Dodaj do ulubionych

chyba zdradzę męża !!!!!!

19.10.04, 12:27
Dziewczyny ja już dłużej tak nie mogę !!! Od niespełna trzech miesięcy nie
sypiam z mężem, prawie wogóle nie rozmawiamy (jedynie "służbowo" tzn. o
dziecku, zakupach itd), zero seksu, przytulenia, wspólnych wyjść i pogadania
o pierdołach. Mąż codziennie wychodzi wieczorami (rzekomo załatwia jakieś
sprawy ale powoli przestaję w to wierzyć). Krótko i zwięźle: mąż robi co
chce, chodzi gdzie chce i uważa, że to jest OK a ja ...praca, dom, dziecko
+ "przepytywanka" i sprawdzanie na każdym kroku...
W pracy z kolei coraz bardziej przyciąga mnie jeden facet, tzn. nigdy nie
spotkaliśmy się poza pracą ale uwielbiam z nim rozmawiać, niby "niechcący"
mnie dotyka i bardzo się stara, żeby coś "zaiskrzyło" ...i czuję, że On nie
jest mi obojętny. Marzę o nim i myślę non stop (co niestety jeszcze bardziej
pogarsza sytuację w domu bo teraz to już nawet mi nie zależy na "względach" u
męża).
Nie wiem co mam myśleć, co robić (a czego nie). Mam już "kaca moralnego" i
powoli wszystkiego dość !!!!!!!!
RATUJCIE BO SIĘ WYKOŃCZĘ PSYCHICZNIE surprised((((
Obserwuj wątek
    • iiiiiii Re: chyba zdradzę męża !!!!!! 19.10.04, 12:32
      czesc, ja tez mam ochote na zdrade.mój maz jak sie dowiedial ze prawdfopodobnie
      jestem w 2 ciazy powiedzial ze juz nigdy nie bedzie uprawial seksu.
      w takim razie albo do konca zycia juz nic miedzy nami nie bedzie albo jak pojde
      do innego.i tak seks byl do tek pory co2 tyg, miesiac, bardzo rzadko.
      nie dziwie ci sie.
    • michiko zdrada! 19.10.04, 13:31
      pisze pod własnym nickiem, nie będe się wygłupiała ze zmiana i ukrywaniem
      się.Pisze na tym forum od jakiegoś czasu, stałe bywalczynie forum wiedzą jaką
      małzonek zafundował mi atrakcję w postaci natrętnej kochanicy - przeżyłąm
      koszmar! Nikomu nie życzę!W naszym małżeństwie od początku nie układało się jak
      należy tzn. on mnie nie kochał i nigdy nie zrezygnował ze swoich kawalerskich
      przyzwyczajeń, ja przymykałam oczy na jego zdrady dopóki nikt o tym nie
      wiedział ( ale wiedzieli, zawsze sie znalazł życzliwy który poinformował mnie
      ze widział go z jakaś tam XXX- a ja zwykle mowiłm ze to znajoma koleżanka itd)
      Poza uganianiem się za innymi kobietami nie mam do małżonka zastrzeżeń-
      grzeczny, miły, dba o rodzinę tylko zawsze brakowało mi ognia w naszym
      związku. Ja wychodziłam za nigo mając 20 lat, on sporo starszy cześciej
      był "ojcem" nie mężem. I nagle mając 27 lat zakochałam się bez pamięci, mąż
      napoczątku nie reagował na moje szaleństwo. Zareagował tylko wtedy kiedy
      obieściłąm ze się wyprowadzam. Powiedział ze tutaj zawsze jest moj dom i mogę
      wrócić. Szczerze napiszę zaszokował mnie tym tekstem. Przez kilka miesięcy było
      wspaniale, poźniej coraz gorzej. Ja nie byłam przyzwyczajona do kontrolowania
      mojej osoby- to gdzie i z kim wychodze nagle stało sie bardzo ważne, ile i na
      co wydaję itd. Moj książe z bajki coraz cześciej nim nie był. wracałam do
      naszego wspołnego domu coraz poźniej tłumacząc sie ilościa pracy.
      Oprzytomniałam kiedy powiedziałam mu że spodziewam się dziecka. Przez tydzień
      się nie odzywał a kiedy już to zrobił to rzucił tylko " wyjezdzam na rok, wiec
      kochanie musisz sobie proadzić sama" I tak skonczyła się moja wielka miłość. i
      zdrada. Wróciłam do męża. Urodziłam syna, jest żywym obrazem tamtego faceta.
      Czasem w nocy uronię kilka łez za moja miłością chociaż wiem ze jest tego nie
      warta, tylko nie potrafię zgasić iskierki uczucia co jeszcze się tli w moim
      sercu. Mąż kocha synka i jest dobrym ojcem. Tamten widział małego kilka razy i
      tyle.
      Napiszę na koniec: jeśli chcecie zdradzić, zróbcie to! Ale tak żeby nigdy się
      nie wydało. Inaczj zbyt wiele osób bedzie cierpiało.A zdrada potrafi czasem
      zniszczyć a czasem odbudować.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka