Dodaj do ulubionych

Córka mi naubliżała...

17.08.21, 19:27
Powiedziała, że jestem ohydnym wężem morskim i czarną wiewiórką!
Próbowałam być poważna, ale nie dałam rady 🤣
Wasze dzieci w chwili złości nazwały was jakiś oryginalnie?:p
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:32
      Już kiedyś chyba pisałam, że w mojej rodzinie chodzi określenie: " ty świnio łaciata i muuuu" by młodszy brat mojej mamy
    • iwles Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:35

      Ja w dzieciństwie do siostry: jesteś gorsza od wilka!
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:42
        🤣
        Co ci biedny wilk zawinił?:p
        • iwles Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:47
          mashcaron napisała:

          > 🤣
          > Co ci biedny wilk zawinił?:p


          Zjadł babcie Czerwonego Kapturka 😁
      • ludzikmichelin4245 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:43
        Siostra siostrini lupus
      • akseinga1975 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:44
        Moj mlodszy brat do mnie "ty swinio w kortarzu" w dziecinstwie oczywiscie i pomylil koryto z korytarzem.
        • ginger.ale Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:48
          🤣
    • piataziuta Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:44
      😂
      poczekaj, aż podrośnie,
      wyrobi się 😂
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:48
        Ale musiałabyś widzieć jak to mówiła 😅
        "sei serrrrpente marino! " 🤣🤣
        • piataziuta Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:52
          temperamentu nie odtemperamencisz wink
        • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:53
          A taka jest słodka jak nie mówi 🤣
          • iwles Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:56

            Jak mówi, jest jeszcze bardziej słodka, zapewne 😃
            • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:58
              Jest straszna zgaga :p
            • paulownia88 Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 14:45
              Pies sto razy słodszy. Dziecko jak dziecko, nic nadzwyczajnego. Zresztą nie cierpię małych dzieci.
          • magata.d Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:18
            Ale cudne zdjęcie smile
          • pade Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:28
            Cudne zdjęcie! big_grin
          • piataziuta Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:31
            pies czuje atmosferkę big_grin
          • erzulie Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:31
            Jakie słodkie mordki smile
          • primula.alpicola Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:53
            🤩🤩🤩 cudna fotka!
          • hosta_73 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 22:17
            Ooo 😍, cudne!
          • alicia033 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 22:32
            a gdzie króliczki?
        • homohominilupus Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 22:28
          Ja strasznie biłam, szczypałam i kopałam w piszczele syna koleżanki mojej mamy i nazywałam go KURZYM POMIOTEM 🙈
          Wyczytałam tę obelgę w jakiejś książce zapewne.
          • mallard Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 08:55
            homohominilupus napisała:

            > Ja strasznie biłam, szczypałam i kopałam w piszczele syna koleżanki mojej mamy
            > i nazywałam go KURZYM POMIOTEM 🙈

            Ciekawe co na to Kura17...
    • umi Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:48
      Ona wie, ze te ciemne wiewiorki na niektorych terenach wypieraja rude? Jesli tak i dlatego Ci sie oberwalo od czarnych wiewiorek, to mloda niezla jest wink
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:50
        Nigdy nie widziała na żywo czarnej wiewiórki, nie wiem czy w ogóle ( może w jakimś programie tv) i bardzo wątpię, żeby miała na ich temat jakąś głębszą wiedzę:p
      • mallard Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:03
        umi napisała:

        > Ona wie, ze te ciemne wiewiorki na niektorych terenach wypieraja rude?

        Ale to chyba o szarych mówisz, bo czarne wiewiórki, to zdaje mi się od lat żyją np. w Karkonoszach, nie szkodząc rudym?
    • stephanie.plum Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:49
      "leniwe mamsko"
      • stephanie.plum Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:50
        tak mnie podsumował w wieku lat czterech...
        • piataziuta Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:51
          łoooot??? 🤣
        • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:52
          Czym się tak zasłużyłaś? 🤣
          • stephanie.plum Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:54
            nie chciałam wstać o świtaniu!!!
            • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:56
              No tak, znam to, byłam tam :p
            • piataziuta Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:20
              moja siostra (posiadająca dwoje małych dzieci) odpowiada:

              "mamusia teraz nie może, idź do tatusia"
    • snakelilith Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:49
      Czarna wiewiórka!!!
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:56
        Robisz mi zdjęcia z ukrycia? suspicious
    • kulka-online Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:51
      Syn do męża: "Wyrzucam Cię na złom".
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:52
        🤣
    • ingryd Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:53
      Moja córka podczas mojej nieobecności, do swojego ojca który nie zwykły był niczego jej odmawiać a tu jednak musiał bo kata (znaczy matki) nie było :
      Toi, toi, tu es le chef ? Tu es le chef de… caca !!!
      (wolne tłumaczenie : ty, ty jesteś szefem ? Ty jesteś szefem… kupy !!!)
      Przyjaciółka obecna przy tym, opowiadała mi że ingrydowy zrobił się purpurowy i zatkało go (jak to ? JEGO córeczka ? JEGO skarb ?)
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:54
        Toż to szok 🤣
      • mallard Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 08:58
        Szambelanem inaczej? 😉
    • zona_mi Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 19:54
      Moja, wówczas trzy- czy czterolatka, przyłożyła mi z mocą: "ty macocho!"
      Też z trudem utrzymałam powagę.
      Ale poczułam wagę epitetu.
      • ga-ti Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:32
        O, to ja usłyszałam "jesteś jak siostra Kopciuszka!".
        • hosta_73 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 22:19
          Mocne 😅
    • malia Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:04
      Moja będzie rasowa ematka, w wieku ok 4 lat krzyknęła, ze buty sobie kupiłam sa brzydkie. To było w sklepie, po tym jak odmówiłam zakupu jakiegoś chińskiego badziewia
    • bywalec.hoteli Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:05
      a mogła powiedzieć „ty maszkaronie” smile
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:07
        Obawiam się, że nie zna tego słowa.
        • almaya Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:19
          Moj wowcza cztero czy piecioletni syn kiedy bylismy na urlopie w Polsce, wypalil rozzloszczony do mojej siostry: tak sie nie wychowa dzieci, ty, ty, ssssledziu!
          • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:04
            🤣
    • kocynder Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:16
      Nie moje co prawda, ale zasłyszane: kilkuletni wówczas syn chirurga do natrętnej przyjaciółki swojej mamy (natrętnej w sensie "A powiedz wierszyk", "A chodź tu, usiądź przy mnie", "A to", "A tamto") "Ty nieforemna hepatomegalio jedna!"... Znać wychowanie ojcowskie... wink
      • mandre_polo Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:09
        Cudne
    • margerytka73 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:19
      mashcaron napisała:

      > Powiedziała, że jestem ohydnym wężem morskim i czarną wiewiórką!
      > Próbowałam być poważna, ale nie dałam rady 🤣
      > Wasze dzieci w chwili złości nazwały was jakiś oryginalnie?:p
      Ja bym cos o sobie napisała z dziecviństwa , ale znowu powiedzą ze trolluje, albo, że jestem z patologii.
    • 71tosia Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:26
      Nie o mnie ale kilkuletnia córka slyszac w jakieś rozmowie słowo konkubent spytała czy to taki człowiek co bije dzieci? smile
    • potworia116 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:27
      "Go away, świniu Pig". To dzisiejsze.
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:04
        Też ładne 😁
    • hosta_73 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:37
      Kolega w kłótni nazwał swoją siostrę krową, na co ona z podniesionym czołem i dumnie"
      " Nie jestem godna żebyś nazywał mnie krową".
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:05
        🤣🤣🤣
      • potworia116 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:31
        Ocham😊
      • piataziuta Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:45
        hosta_73 napisał(a):

        > Kolega w kłótni nazwał swoją siostrę krową, na co ona z podniesionym czołem i d
        > umnie"
        > " Nie jestem godna żebyś nazywał mnie krową".
        >

        A mój kumpel do swojej starszej siostry: "Xuj ci w dooopę"!
        A ona mu na to: "A z przyjemnością!"
      • mallard Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 09:25
        hosta_73 napisał(a):

        > Kolega w kłótni nazwał swoją siostrę krową, na co ona z podniesionym czołem i dumnie"
        > " Nie jestem godna żebyś nazywał mnie krową".
        >

        Super! 🤣

        To mi przypomniało zdarzenie z mojego dzieciństwa: chyba końcówka lat 60. Po zgaszeniu światła w naszym pokoju, oczywiście wylądowałem w łóżku u brata. Co wieczór tak było, gadaliśmy, wygłupialiśmy się - trzeba było tylko być możliwe cicho, żeby nas nie usłyszeli. Niestety raz zaczęliśmy się bić, jak to dzieci, no i zostaliśmy usłyszani. Wpadła Mama, każdy z nas dostał parę klapsów (chcecie bicia?! To proszę!), oczywistym jest, że musiałem wrócić do swojego łóżka. Po akcji leżymy rozżaleni i narzekamy na starych. W pewnym momencie brat nie wytrzymuje i mówi, -czekaj, ja im powiem! Po czym nabiera powietrza i krzyczy: rezygnujemy z bić!
        Już jako nastolatkowie, przy rodzinnych wspominkach, dowiedzieliśmy się, że rodzice krztusili się że śmiechu, dlatego nie było reakcji.
    • kokokoko_euro_spoko Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:39
      Ty mamizdo jedna!!!!
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:05
        A to już prawie wulgarne 🤣
        • kokokoko_euro_spoko Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:07
          mashcaron napisała:

          > A to już prawie wulgarne 🤣

          Nie moje, na szczęście, ale autentyk.
    • thea19 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:42
      mój 4 latek zwykł mówić: musisz, musisz, bo się udusisz (jak zrobię coś nie po jego myśli)
    • szmytka1 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:52
      u nas jest na razie tylko "nie lube i jesteś bzidka!"
    • iwles Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:56

      Przypomniało mi się jeszcze: znajome dziecko do cioci (chce obrazić, ale ze ciocia ulubiona, to tak nie za mocno): ty....Ty...Ty... Ty swinko Peppo !
    • gryfna-frelka Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 20:56
      Wprawdzie nie moje dziecko ale jaki obcy calkiem slodki przedszkolak podjechal blisko mnie na malutkim rowerku i powiedzial dobitnie, glosno i z niesmakiem "Biala morrrrrrda!!!" :-o
      Nie bylo innych osob na ulicy wiec bylo to do mnie, jego tatus szedl kawalek za nim.
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:06
        Lol 🤣
      • karme-lowa Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:08
        gryfna-frelka napisała:

        > Wprawdzie nie moje dziecko ale jaki obcy calkiem slodki przedszkolak podjechal
        > blisko mnie na malutkim rowerku i powiedzial dobitnie, glosno i z niesmakiem "B
        > iala morrrrrrda!!!" :-o
        > Nie bylo innych osob na ulicy wiec bylo to do mnie, jego tatus szedl kawalek za
        > nim.
        >
        Ooo, serio obcy dzieciak bez powodu Cię zwyzywał?
        • gryfna-frelka Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 12:44
          Tak, choc do dzis zastanawiam sie dlaczego. To bylo w Polsce, nie mam nawet jasnych wlosow ale byc moze nie spodobalo mu sie cos we mnie (sylwetka?). W kazdym razie dzieciak poczul sie troche zbyt pewnie bo jakbym w "zagrozeniu" mu cos odpowiedziala / zrobila, jego tatus byl troche za daleko zeby go obronic.
          Nie bylo jakiejs bajki z jakas biala morda?
          • karme-lowa Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 15:12
            gryfna-frelka napisała:

            > Tak, choc do dzis zastanawiam sie dlaczego. To bylo w Polsce, nie mam nawet jas
            > nych wlosow ale byc moze nie spodobalo mu sie cos we mnie (sylwetka?). W kazdym
            > razie dzieciak poczul sie troche zbyt pewnie bo jakbym w "zagrozeniu" mu cos o
            > dpowiedziala / zrobila, jego tatus byl troche za daleko zeby go obronic.
            > Nie bylo jakiejs bajki z jakas biala morda?
            No to jestem w szoku.
            Bajki takiej nie pamiętam😉.
          • hosta_73 Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 18:39
            Obstawiam, że spodobała mu się zasłyszana gdzieś taka "obelga" (w przedszkolu?) i postanowił na kimś wypróbować 🙂
      • mallard Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 09:29
        No to już rasizm w zasadzie.
      • piataziuta Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 10:24
        >slodki przedszkolak podjechal blisko mnie na malutkim rowerku i powiedzial dobitnie, glosno i z niesmakiem "Biala >morrrrrrda!!!" :-o

        big_grin
    • mama-ola Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:15
      Koleżanki syn wściekły na ojca: jesteś okropny, wstrętny i... i... i niehigieniczny!
      • hosta_73 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 22:22
        Co za obelga!😅
        • boogiecat Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 22:30
          Uh az mi sie przypomnialo, jak mnie ktoras tu zwyzywala (w watku o ekologii, zeby bylo fajniej😀), ze: « jestem bezdzietna, naparzam sie na obcych surferow i myje sie bez mydla w dobie pandemii!!! » (no poszlo prosto z serca)

          moze to jakies dziecko bylo🤣

          • homohominilupus Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 11:55
            boogiecat napisała:

            > Uh az mi sie przypomnialo, jak mnie ktoras tu zwyzywala (w watku o ekologii, ze
            > by bylo fajniej😀), ze: « jestem bezdzietna, naparzam sie na obcych surferow i
            > myje sie bez mydla w dobie pandemii!!! » (no poszlo prosto z serca)
            >

            >

            Cholera, która to? Czyżby bergamotka77?
            😀
    • kasiaabing Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:20
      Ja kiedyś od swojej 4latki usłyszałam niezły komplement. Akurat weszła mi do łazienki jak brałam prysznic i mowi: "Mamusiu, ale masz ładną psitkę i pupkę"😅
      • hosta_73 Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 22:07
        Jaka słodka 😅
    • asia.sthm Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:25
      Córeczka znajomej byla juz tak porzadnie wkurzona, ze najpierw prawie zawyła: aaduuuu, a potem juz wyraznie i spokojnie ciurkiem wszystkie najgorsze słowa jakie znała: góno dupa małpa kupa i.. siusiorek.
      (góno bez w, jeszcze niedopracowane)
      Nie do kogos tylko tak w przestrzen, ze zlosci na cos co jej nie wyszlo.
      Ogolnie bardzo grzeczna, nikt nie przypuszczal ze juz wiazanke umie.
      • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:35
        Przypomniałaś mi super grzeczną i słodką córeczkę mojej kuzynki.
        Siedzimy, pijemy kawę, mała się bawi lalkami i coś mamrocze pod nosem. Szturcham kuzynkę, zamilklyśmy na chwilę żeby się przysłuchać a ona jak mantrę powtarzała pod nosem "kurwa mać, kurwa mać" 😅 że 3 lata miała:p
        • januszekxxl Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:42
          mashcaron napisała:
          > Przypomniałaś mi super grzeczną i słodką córeczkę mojej kuzynki.
          > Siedzimy, pijemy kawę, mała się bawi lalkami i coś mamrocze pod nosem. Szturcha
          > m kuzynkę, zamilklyśmy na chwilę żeby się przysłuchać a ona jak mantrę powtarza
          > ła pod nosem "kurwa mać, kurwa mać" 😅 że 3 lata miała:p

          I to cię śmieszy?
          OJP
          • mashcaron Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:44
            Oczywiście.
            • asia.sthm Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:47
              Niech sie zgorszy, to moze pojdzie w cholere.
              • januszekxxl Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:54
                asia.sthm napisała:
                > Niech sie zgorszy, to moze pojdzie w cholere.
                >

                Poszedłem, znalazłem mądry cytat pewnej pani, więc wróciłem żeby go wkleić.

                Żonom zawsze powtarzam, że smacznie przyrządzony obiad jest podstawą szczęścia domowego i dobrego humoru męża.
                Lucyna Ćwierczakiewiczowa
          • iwles Re: Córka mi naubliżała... 17.08.21, 21:46
            z dedykacją dla januszka
        • umi Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 00:21
          Jako dziecko podsluchalam ciezkie, polskie przeklenstwo: "takiego wala jak polska cala" i niesamowicie mi sie spodobalo. Bylo majestatyczne big_grin Potem sobie powtarzalam zeby nie zapomniec i uslyszala to wreszcie ciotka, ktora po polsku rozumiala. Przezyla kobieta palpitacje serca, a ja sie nasluchalam pogadanki od rodzicow i utwiierdzilam w przekonaniu, ze przeklenstwo bylo naprawde mocne.
          Teraz nigdy nie klne przy dzieciach, zawsze sie wsypia i zawsze predzej czy pozniej przy kims, kto to zrozumie, a one maja radar na wszelkie zakazane slowa big_grin
          • anatewka11 Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 12:37
            "takiego wała jak Polska cała" było w powszechnym użyciu na podwórku, poparte gestem Kozakiewicza. W życiu bym nie pomyślała, że to wulgarne. Właśnie mnie uświadomiłaś. Lepiej późno niż wcale.
            • umi Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 15:18
              A wiedzialas czym jest ten wal? Mnie nie wyjasniono wtedy nic oprosczt tego, ze to ciezkie przeklenstwo i tak nie wolno powtarzac big_grin Nijak sie nie moglam polapac czemu przyrownywanie kraju do walu przeciwpowodziowego ma byc dla niego az tak ciezko obraziwe, ze ciotka poleciala kablowac rodzicom, ze sie staczam chociaz szalenei podniosle mi to brzmialo. Oni mi tez nie chcieli podac innego znaczenia, dopiero jako dorosla poskladalam dwa do dwoch i wyszlo mi, ze o xuja chodzilo i stad bylo to swiete oburzenie.
        • turbinkamalinka Re: Córka mi naubliżała... 18.08.21, 21:46
          To jeszcze mój syn. Miał może ze 4 latka. Ojciec do niego mówi coś w rodzaju "o zobacz tam kotek pobiegł", a syn z całą powagą "tato a czy ty przypadkiem nie robisz mnie w ptaszka?". Nie mam pojęcia skąd mu się to wzięło, ale chyba już nie użyłam zwrotu, że ktoś zrobił mnie w xujasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka