bene_gesserit 01.06.24, 12:24 Po co komu współcześnie ślub? I nie mówię o weselu - doskonale wiem, ze dla wielu ludzi wesele jest celem samym w sobie z wielu względów. Ale sam ślub. Po co? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:26 Nie trzeba z kazda sprawą do notariusza latac. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:19 mia_mia napisał(a): > Ale potem trzeba do adwokata😉 Nie trzeba, zaledwie można Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:39 gryzelda71 napisała: > Nie trzeba z kazda sprawą do notariusza latac. Niektórych notariusz nie załatwi nigdy, np. rozciągnięcia ubezpieczenia zdrowotnego na partnera. Nie da się. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:52 L4 na opiekę nad członkiem rodziny. Na partnera niedasie. Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:29 Renta wdowia (o ile wejdzie w życie) też n8e obejmuje konkubinatu. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 20:38 Już jest renta po mężu. Tylko na innych zasadach niż zapowiadane. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 06:16 memphis90 napisała: > L4 na opiekę nad członkiem rodziny. Na partnera niedasie. > Jeśli macie wspólne dzieci, to jak najbardziej się da. Jak nie, to faktycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:29 Dla facetów to kwestia jakości i dlugosci życia. Statystyki mówią jasno: zonaci faceci żyją dłużej i są szczęśliwsi. Dla kobiet to potwierdzenie tego że są ważne, ważniejsze od innych,deklaracja że na zawsze, że nie wpędza jej w lata, że jest naj, mysli poważnie. Pieczątka jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:37 beataj1 napisała: > Dla facetów to kwestia jakości i dlugosci życia. Statystyki mówią jasno: zonaci > faceci żyją dłużej i są szczęśliwsi. Pamiętam te badania. One jednocześnie udowadniały, ze kobiety w małżeństwie żyją krócej od tych, które żyją bez małżeństwa przez większą cześć życia > Dla kobiet to potwierdzenie tego że są ważne, ważniejsze od innych,deklaracja ż > e na zawsze, że nie wpędza jej w lata, że jest naj, mysli poważnie. Pieczątka j > akości. Mam wrażenie, ze piszesz po pokoleniu moich rodziców. Trudno mi sobie wyobrazić współczesną Polkę, kto tak naiwnie myśli o małżeństwie. Może ma nadzieję, ale 'pieczątka jakości', którą można odjakościć na życzenie przy pomocy paru tysi, to trochę nietenten. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:44 A ile tu było wątków na temat facetow którzy nie chcą slybu czyli: - nie zależy im wystarczająco -są od lat z kobietą ale szukają lepszej -pewnie niby nie chcą slubu ale pewnie za chwilę poznają inna i w ciągu 3 tygodni wezmą z nią słub -są za mało zaangazaowani i kochają nie dosyć - slub to ostateczne potwierdzenie że on chce być tylko z nią. - i że jak ONA chce slubu a on nie to powinna go rzucić co udowodni jej siłę uczuć (do slubu a nie do niego). Prawda też jest taka że średnia wieku ematki oscyluje w okolicach 40. Bliżej nam do babć. Pokolenie naszych dzieci pewnie już myśli inaczej.... Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:16 No właśnie mnie też to dziwilo, te wypowiedzi tutaj. Taka z dzisiaj zainspirowła mnie to założenia tego wątku. Mam wrażenie, ze pokolenie starszych kobiet, nie wiadomo nawet ja wyemancypowanych, uwaza gdzieś tam, na bardzo nieświadomym poziomie, za bycie mężatką nobilituje. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:28 Bo przekaz kulturowy jest jasny: slub jest ważniejszy dla kobiet bo są słabsze i potrzebują go, bo inaczej niecprzetwaja. A faceci muszą się bronić bo kobiety chcą zaciągnąć je do ołtarza. A prawda jest taka: slub i rodzina oznaczają dla kobiety krótsze życie i niższe poczucie szczęścia a dla facetów wręcz odwrotnie. To im powinno bardziej zależeć a kobiety powinny się gruntownie zastanawiać czy na pewno tego chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:06 Ja tam szczęśliwa jestem po prawie 25 latach. Nawet bardziej niz na początku, bo wiele problemów z czasem zniknęło. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:06 Ps po za tym dzieci z małżeństw czują się z tym lepiej. I zabezpieczenie finansowe też lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:12 fogito napisała: > Ps po za tym dzieci z małżeństw czują się z tym lepiej. I zabezpieczenie finans > owe też lepsze. To akurat bzdura bo znam malzenstwa gdzie zona musiala zasądzic alimenty na dzieci jeszcze w trakcie trwania malżenstwa bo maz wszystko przepuszczał na własne przyjemnosci i taką sytuacje gdy dzueci, juz dorosłe mialy pretensje do matki ze dla ich dobra nie rozwiodła się z ojcem. To znowu myślenie kategoriami starożytnymi gdzie kobiety i dzieci wpadają w pułapkę patriarchalizmu i mezczyzni uważają ze dzieci mogą być dla nich wazne tylko gdy jest w związku z ich matka i w związku którego oni chcą prawomocnym a w innym przypadku mogą olać potomstwo lub w razie rozwodu rozwodzą się tez z dziećmi i nie majaą wobec żadnych obowiązków . Oczywiście małżeństwo dla nich wiąże się z przywilejami a dla kobiety x obowiązkami Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:22 W twoim środowisku bzdura. W moim nie. Żony mają więcej praw i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:04 fogito napisała: > W twoim środowisku bzdura. W moim nie. Żony mają więcej praw i tyle. Niby jakich praw? Znalam kobietę ktora musiala z trójka dzieci ucuec przed przemocowym małżonkiem, mieszkać z nimi w hotelu robotniczym i nie tylko samodzielnie utrzymywać ale jeszcze sie bqc by nie poznał ich miejsca pobytu. Znam tez rodzinę gdzie pierwszy partner jest praktycznie członkiem rodziny, na nawet klucz od mieszkania bo mieszka tam dwojka jego dzieci a gdy trzeba opiekuje się sie tez najmłodszym z nowego zwiazku. Gdy u nich byłam to akurat wpadł by odwieźć najmłodszego ( cudzego) na zieloną szkołę. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:09 babcia47 napisała: > fogito napisała: > > > W twoim środowisku bzdura. W moim nie. Żony mają więcej praw i tyle. > > Niby jakich praw? Zacytuję Profesa: Poczytaj kodeks cywilny oraz rodzinny i opiekuńczy to się dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:24 Jak wyzej… w twoim środowisku najwyraźniej to one żadnych praw nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:15 U mnie nic by brak ślubu przez te ponad 30 lat nie zmienił. Nic. Zupełnie nic. U przyjaciółki widzę, że też nic nie zmieniłam, a jest z facetem bez ślubu też mega długo. Dziecko już odchowała dawno i na swoim jest od lat. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:10 beataj1 napisała: > > > A prawda jest taka: slub i rodzina oznaczają dla kobiety krótsze życie i niższe > poczucie szczęścia a dla facetów wręcz odwrotnie. > > > > Skoro brak ślubu nic w związku nie zmienia i "niepotrzebny jest mi slub" to w jaki sposób ow slub-ma coś zmienić? 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:09 E tam.. jKo starsza kobieta 34 lata w dooopie miałam ślub itp. Wzięłam bo ot tak przypadkiem po drodze do weta z przyszłym mężem, wtedy już konkubentem czy konkubinem przechodziłam obok usc W niecały miesiąc bo taki był najbliższy wolnyy termin ogarnęliśmy wszystko i mogliśmy zażyczyć sobie miesiąca w pracy wolnego na miesiąc miodowy bo miałam ochotę na wyjazd daleki i dłuższy , a przysługiwały lotnicze bilety darmowe w pracy. Nazwiska nie zmieniłam. Szef przekonany był, że w ciąży byłam I dlatego tak znienacka Mąż zapytał co wpisać w druczku, czyje nazwisko będà ewentualne dzieci miały? Jakie dzieci?????) Wspaniałomyślnie mruknęłam, że mogą Twoje. Ślub był fajny, dzwony biły przy przysiędze, ksiądz Wiesiek super i mało drobiazgowy delikatnie mówiąc był plus nie chciał od nas za nic kasy za nic. Wesele talię sobie- teściowa na nie się uparła. FaKt, że w takim razie zaprosiliśmy wszystkich znajomych. Kasy w kopertach żadnej nie było same życzenia. Od cioci i wujka coś tam dostałam na jakieś podstawowe meble do jadalni starczyło nam. A podróż poślubna, to z perspektywy czasu, chyba była podróżą życia bo potem kasy nie było w życiu ( dzieci) na tak dalekie i egzotyczne podróże. Po 30 latach nieśmiało powiem, że było warto ten ślub wziąć bo mąż jest nadal zachwycający, niespodziankowy i ukochany. Nadal kręci mi się w głowie jak go widzę. Teraz nawet mogłabym zmienić na jego nazwisko)) Te 31 prawie lat temu teściowa była mocno rozczarowana, że nie zmieniłam... Nawet coś nrukneła, że nie ma synowej czy co. Lubię kobietę. Może kocham? Jako teściowa przez ok 34 lata sprawdziła się. To dobra kobieta. Mój mąż ma go pi niej Zresztą dziadek w sensie teść też był w porządku. Szkoda, że mój mąż nie jest tak mega cudownie ( co moje małe uwielbiające dziadka dzieci kiedyś oznajmiły) ULEGŁY PO kilkudziesięciu latach więc uważa, że dość fajowo i frajdowo całożyciowo było ten nieistotny niby ślub wziąć. Tak jakby intuicyjnie. Z poprzednim moim facetem kiedyś tam były red flags choć był ok i jakoś iNtuicja krzyczała NIE. Oświadczał się ale dałam sobie na wstrzymanie i wyprowadziłam się poza miasto z nowym człowiekiem. I dobrze. Jestem w temacie ślubu obecnie na tak. Ale to rosyjska ruletka trochę Nie wiadomo czy człowiek po kilku latach nie będzie żałował. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:10 Jako starsza kobieta teraz, te 34 lata temu miałam w tej dooopie ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:13 Korekta: Mój mąż ma to po niej . Uważam Odpowiedz Link Zgłoś
nelamela Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:53 beataj1 napisała: > A ile tu było wątków na temat facetow którzy nie chcą slybu czyli: > - nie zależy im wystarczająco > -są od lat z kobietą ale szukają lepszej > -pewnie niby nie chcą slubu ale pewnie za chwilę poznają inna i w ciągu 3 tygod > ni wezmą z nią słub > -są za mało zaangazaowani i kochają nie dosyć > - slub to ostateczne potwierdzenie że on chce być tylko z nią. > - i że jak ONA chce slubu a on nie to powinna go rzucić co udowodni jej siłę uc > zuć (do slubu a nie do niego). > > Prawda też jest taka że średnia wieku ematki oscyluje w okolicach 40. Bliżej na > m do babć. > Pokolenie naszych dzieci pewnie już myśli inaczej.... > > A jak to ona nie chce ślubu? I żyje z nim bez ślubu już parę ładnych lat i jest im zwyczajnie w świecie super ? Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:47 To żyje sobie szczęśliwie i nie zakłada wątków w stylu: jesteśmy razem x lat, chce z nim sledzic życie, czemu on mnie jeszcze nie poprosił o rękę. A bywaly tu takie. I odpowiedzi w stylu: rzuć go i poszukaj innego bo ten cię "w lata wpedza". Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:38 >Trudno mi sobie wyobrazić współczesną Polkę, kto tak naiwnie myśli o małżeństwie. I masz rację, ale forumka Beataj lubi myśleć, że jest taka inna i oryginalna. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 07:07 Jednocześnie pisze, ze 40 latkom ( uśrednionym) bliżej do babć niż do matek 😆 Mam 42, niemowlaka kp na stanie i jeszcze circa 25 lat pracy przed sobą, nie to co wyzwolona Beata. Może Beata jest takim damskim odpowiednikiem inżyniera Karwowskiego ? Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 08:02 Beata ma 45 i 7 latka na stanie. Co nie zmienia faktu że nie jest w wieku osob które właśnie podejmują decyzje o pierwszym ślubie. Wiecej ematek tutaj jest w okolicach Dzieci wchodzących w dorosłość niż splonionych dwudziestoparolatek/trzydziestek planujących śluby. One pewnie są aktualnie na tiktoku a nie tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:46 No teraz to Beata mówi rozsądniej, 45 latce jeszcze do babciowania daleko, a i pierwszy ślub moja ukochana polonistka brała jako 60+. W białej sukni i w welonie w kościele - szok i niedowierzanie na dzielni 🤣 jak ona śmiała ! Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:53 Znam wiele 45 latek, które są babciami. Ani jednej, która ma niemowlę. Kilkulatki, wszem ale nie niemowlaki, tak więc widzisz, to zależy w jakim środowisku się obracasz Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:36 Nie znam żadnej 45 latki-babci w moim pokoleniu. Ze swoich studiów pamietam tylko jedną mężatkę i ciężarną, reszta kończyła studia w terminie i podejmowała pierwszą pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:06 A ja mam nawet w rodzinie. Kuzynka z pierwszego małżeństwa ma dzieci dorosłe, wnuczka 2 czy 3 letniego, ma też swoją córkę 6 letnia teraz, sama ma 44 lata. Sąsiadka ma 4 dzieci, wnuczkę roczną czy dwuletnia i swoje najmłodsze dziecko 6letnie. Dzieci są z 2 związków, owdowiala bardzo młodo i z kolejnym mezem miała jeszcze dzieci. Sąsiadka ma że 47 lat może. Nie każda kobieta w Polsce 20 lat temu szła na studia. Nie każda też idzie obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:51 Ja tak myślę o małżeństwie, jestem 40+. Nie byłabym z facetem, dla którego ślub to jest ograniczenie, wysiłek jakiś i że rozwód będzie. To znaczy, że traktuje mnie niepoważnie, jak babę dla wygody, wykorzystać i zostawić w łatwy sposób jak pojawi się problem. Ja chce deklaracji na całe życie. Tym jest ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:34 Męzatką jestem od 15 i dopiero teraz mi mówisz, ze to mnie czyni lepszą i ważniejszą od innych? W deklarację ze na zawsze to ja nie wierzyłam 15 lat temu...dzisiaj tym bardziej. Raczej pieczątka pod dokumentem, który w naszym kraju dużo ułatwia. KOnkubinat nie daje takich praw jak małżeństwo. Tylko tyle albo aż tyle Odpowiedz Link Zgłoś
profes79 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:29 Poczytaj kodeks cywilny oraz rodzinny i opiekuńczy to się dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:08 profes79 napisał: > Poczytaj kodeks cywilny oraz rodzinny i opiekuńczy to się dowiesz. > Oraz prawo spadkowe i ubezpieczeń spolecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:17 No więc bez ślubu jął się żyje to warto jakieś dodatkowe formalności w pewnym momencie ogarnąć. Spadkowe czy inne zabezpieczające kobietę i dzieci. Choć dzieci to chyba prawo jednak samo zBezpiecza. Ojciec tylko musi po urodzeniu być przy matce w urzędzie i uznać d?uecko, co w małżeństwie jest z automatu i jego obecność w urzędzie niepotrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:40 Tylko po co milion formalności, skoro można wszystko załatwić jednym podpisem? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:00 Ale ogarnięcie formalności nadal stawia Cię w tej grupie, która np płaci podatek od spadku…. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:35 Nadal płącisz podatek od spadku. Nie wszystko da się załatwić. Takie mamy prawo Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:29 hanusinamama napisała: > Nadal płącisz podatek od spadku. Nie wszystko da się załatwić. Takie mamy prawo > O właśnie, to jest ogromny minus - podatki od spadków i darowizn. Nie wyobrażam sobie płacić podatku od połowy wartości domu, który zbudowaliśmy razem, nawet jeśli w testamencie zostałby mi zapisany. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:05 dokładnie, dlatego zdecydowaliśmy się na ślub, by ułatwić sobie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
kubek0802 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:30 Żeby mieć sformalizowany związek. I uprzedzę stawianie pytania po co formalizować związek jest tak samo sensowne jak po co brać ślub. I jeszcze jedna rzecz mi się nasuwa wieks,y sens ma ślub niż wesele. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:31 Do uregulowania spraw prawno-finansowo-spadkowych. U mnie także korzyści podatkowych. Tak, można to zrobić i bez tego, ale ślub załatwia wiele za jednym, relatywnie łatwym zamachem. Może być także romantycznym gestem albo symbolem pewnego zobowiązania. Dla niektórych może to coś jeszcze oznaczać. Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:40 snakelilith napisała: > > Może być także romantycznym gestem albo symbolem pewnego zobowiązania. Dla niek > tórych może to coś jeszcze oznaczać. 11 lat po ślubie, lubię być "żoną". Tak, jestem w tej kategorii "oznaczania". Ale gdybyśmy nie mieli dzieci, to starczyłaby mi kocia łapa? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:54 black_magic_women napisała: > > Ale gdybyśmy nie mieli dzieci, to starczyłaby mi kocia łapa? Nie wiem czy by ci wystarczyło. Nie mam dzieci i jestem 20 lat po ślubie. Bardzo sobie chwalę. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:32 Współcześnie to głównie to chodzi o kredyt. Odpowiedz Link Zgłoś
dreg13 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:37 Ślub do kredytu akurat w ogóle nie jest potrzebny, chyba że chodzi o ten ostatni 2 % (aczkolwiek tez nie jestem pewna, ze tam miał być ślub) Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:41 Dzieci znajomych właśnie z powodu tego kredytu ślub wzięły. Bez ślubu by nie dostali. Więc chyba jednak tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:36 Nie. Ale w przypadku małżeństwa zdolność kredytowa jest liczona wspólnie, a w razie braku - dla każdego z osobna. Skoro dzieci twoich znajomych bez ślubu by nie dostali, to widocznie przynajmniej jedno z nich nie spełniało kryterium zdolności. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:52 mamamisi2005 napisała: > Nie. Ale w przypadku małżeństwa zdolność kredytowa jest liczona wspólnie, a w r > azie braku - dla każdego z osobna. Nie - nie jest. Ale mogli brać kredyt typu 'Rodzina na Swoim' - tam było tylko dla małżeństw. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:03 Jest tylko pod warunkiem, że zadeklarujesz wspólne gospodarstwo. I pewnie można złożyć taką deklarację mijając się z prawdą, ale są tacy, co nie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:06 mamamisi2005 napisała: > Jest tylko pod warunkiem, że zadeklarujesz wspólne gospodarstwo. I pewnie można > złożyć taką deklarację mijając się z prawdą, ale są tacy, co nie chcą Czyli para niemałżeństka kupuje wspólne mieszkanie ale nie są razem, nie będą w nim mieszkać i nie chcą 'mijać się z prawdą'? 🤣 To po co kupują to mieszkanie? Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:36 Wzięłam ślub z powodów finansowo-podatkowych, żeby wspólnie rozliczać podatki z mężem, ułatwić otrzymywanie darowizn i żeby w przyszłości uniknąć płacenia podatku spadkowego (który byłby dość wysoki). Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:03 To pod warunkiem, że nie macie dzieci, bo wtedy one dziedziczą, a należną część darowizną przekazują rodzicowi. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:03 Dzieci nie mamy, ale mamy za to nieruchomości. Na ślub zdecydowaliśmy się jak zamieszkaliśmy razem i zaczęliśmy szukać domu, żeby kupić wspólnie. I żeby nie było problemu kto dziedziczy (bo i ja i mąż mamy rodzeństwo, które ma dzieci). Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:05 Jakbym miała dzieci to wolałabym ślub, żeby nie liczyć na nic od dzieci bo można się rozczarować. Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:37 Bylam zdeklarowaną przeciwniczką i czekałam na związki partnerskie, chyba się jednak nie doczekam, więc zamierzam wziąć ślub, uporządkuje to sprawy spadkowe i może on, albo ja załapiemy się na dodatkowe benefity :p Wesela nie będzie, ślub cichy, nie zmieniamy nazwisk. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:39 Ha, my też czekamy na związki partnerskie. Mamy nadzieję, ze się doczekamy Odpowiedz Link Zgłoś
beneficia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:33 Jaka jest właściwie różnica między ślubem cywilnym a związkiem partnerskim? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka11 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:18 bene_gesserit napisała: > Ha, my też czekamy na związki partnerskie. Mamy nadzieję, ze się doczekamy > TT jest bezlitosny Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:28 marzeka11 napisała: > TT jest bezlitosny TT to ściek kłamstw ale ty łykniesz wszystko jak rasowy pelikan. Odpowiedz Link Zgłoś
dracaria Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:59 marzeka11 napisała: > TT jest bezlitosny Jeśli to prawda, że Biedroń nie ma ich płaszcza, to już mamy odpowiedź, skąd ten wąteczek. Postępowa emama sobie teraz racjonalizuje, że w sumie te śluby to na co to komu i po co Odpowiedz Link Zgłoś
nelamela Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:57 bene_gesserit napisała: > Ha, my też czekamy na związki partnerskie. Mamy nadzieję, ze się doczekamy > To podobnie jak my.Myślicie że się doczekamy??? Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:38 Jest to pewna forma regulacji prawnej, która ma swoje wady i zalety. Jeśli dla kogoś zalety przeważają to jest potrzebny Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:44 Nieno, a ze oświadczyny na kolanach w eleganckiej knajpie? Cały przemysł ślubny - mówienie 'tak' sukience, wybieranie miejsca, menu, wizytówek, paneli (nie miałam pojęcia, ze jest cos takiego jak 'panele ślubne' i że należy to świadomie wybrać, bo wiele od tego zależy), atrakcji podczs ślubu, uczenie się pierwszego tańca itd itd Mało kto decyduje sie na ślub bez wesela i całego tego (bez obrazy, chodzi tylko o moje zdanie) - cyrku. To nie jest forma regulacji prawnej, to znaczy jeśli tak, to obudowana mocno złudzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:52 Mogłaś od razu napisać, że to wątek "ach ach jestem lepsza j mądrzejsza od tych gęsi, wybierających welony", byłaby jasność w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:59 Ojatam. Slubu nie mam i mieć nie chce ale czasem zaluje że w wieku dwudziestuparu lat nie pobawiłam się w wybieranie falbanek, serwetek czy pierwszego tańca. To musi być fajne przeżycie i wspomnienie. I uprzedzając pytania: uważam że to jest idealny wiek na taką zabawę bo wtedy jest się na tyle glupitkim i naiwnym że naprawdę się wierzy że to super ważne i że to "najpiękniejszych dzien w zyciu". Po 40 już się wie ze to nieprawda i te słodkie pluszowo koronkowe emocje sa poza nami (usredniajac). Jak się jest dwudzistoparolatką łatwiej w to uwierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:46 >naprawdę się wierzy że to super ważne i że to "najpiękniejszych dzien w zyciu". Po 40 już się wie ze to nieprawda A kim ty jesteś, żeby oceniac w taki sposób cudze decyzje i cudze piękne chwile? Ja tam nigdy nie miałam romantycznej wizji związku, nie byłam kochliwa, w ogóle nie rozumiem, jak można dla kogokolwiek tracić głowę i rozsądek, ale dzień ślubu był dla mnie jednym z najlepszych w życiu, chociaż całą masę pieknycj dni mam za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:27 Ślub brałam mając lat 25, nigdy w życiu nie wierzyłam że to obowiązkowo najpiękniejszy dzień w życiu ani że falbanki, panele i tańce są "super ważne". Liczyło się dla mnie to, że facet, którego znałam od 9 lat, więc wiedziałam, że nie ma w zwyczaju robić z gęby cholewy, zdecydował się uroczyście przysiąc przed Bogiem i setką ludzi, że mnie kocha i nie opuści aż do śmierci. To nie jest nic. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 04:37 beataj1 napisała: to jest idealny wiek na taką zabawę bo wtedy j > est się na tyle glupitkim i naiwnym że naprawdę się wierzy że to super ważne i że to "najpiękniejszych dzien w zyciu" Powiało wyższością… Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:12 Żadna wyzsoscia. Raczej lekka zazdrością. Bo jednak mnie to ominęło i już nie ma na to szans. Slub mogę wziąć, ale tej uroczej naiwności nie odzyskam. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:02 A dlaczego zakładasz, że kobiety w wieku 25-30 lat są naiwne? Nie mówimy o ślubach 18-latków. Ty zakładasz, że jak ktoś bierze slub to jest naiwny, że to nie może być dla kogos najlepszy dzień w życiu, czynisz w ogóle mnóstwo założeń, które są bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:56 No bo są bardziej naiwne niż 40 latki. I nie ma w tym nic złego. To taki wiek i etap w życiu. I nie chodzi o to że jak ktoś bierze ślub to jest naiwny. Chodzi o to że w tak młodym wieku jest bardziej naiwny niż osoba starsza. Bo tak po prostu jest. To nie jest ocena negatywna. Jak jesteśmy młodsi jesteśmy bardziej idealistyczni i naiwni. CO do najlepszego dnia. Cóż zakładam ze jak mamy za sobą więcej dni wiemy już że nie ma czegoś takiego jak Najlepszy. Jest wiele super ważnych i nie ma jednego naj. I większość moich zamężnych koleżanek potwierdzało przez lata moją intuicje. Dzień ślubu jest ważny, ale jako jeden z wielu ważnych dni w życiu. A nie najważniejszy, Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:02 Ja na odwrót jak byłam 20 latka to wydawało mi się to nie ważne, bo jestem taka nowoczesna i w ogóle... do czasu pierwszych problemów nazwijmy to.prawnych, jak trafiłam do szpitala. Teraz jestem po 49 i mam więcej rozumu i wiem, że ten ślub jest jednak wazny Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:56 szmytka1 napisała: > do czasu pierwszych problemów nazwijmy to.prawnych, ja > k trafiłam do szpitala. Jakich konkretnie 'problemów prawnych'? Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:17 No zastanów się, jak umrzesz znienacka to myślisz, że pierwszy lepszy chłop z ulicy może twoje zwłoki odebrać i załatwić formalności związane z pochówkiem? Prawnie konkubent to obcy człowiek, właśnie taki pierwszy lepszy typ z ulicy. Nie zadecyduje o leczeniu jak np urodzisz dziecko, trzeba będzie podpisać jakas zgodę a ty nie będziesz w stanie. Dziecko i tak wyleczą, ale będzie obcym typem dla niego. Nie udzielają informacji, jeśli wcześniej nie zdazysz go upowaznic, a są takie oddziały, gdzie jako nie rodzina nie wlezie cie nawet odwiedzic Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:26 szmytka1 napisała: > No zastanów się, jak umrzesz znienacka to myślisz, że pierwszy lepszy chłop z u > licy może twoje zwłoki odebrać i załatwić formalności związane z pochówkiem? Twoim problemem było, że umarłaś? > Nie > zadecyduje o leczeniu jak np urodzisz dziecko, trzeba będzie podpisać jakas zg > odę a ty nie będziesz w stanie. Mąż też z automatu nie zadecyduje > Nie udzielają informacji, jeśli wcześniej nie zdazysz go upowaznic, Męża też trzeba upoważniać. W przypadku osoby nieprzytomnej informacji udziela się osobie bliskiej, partnerowi również. Tyle w kwestii prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:42 A czy ja musze się tobie spowiadać jakie ja miałam problemy formalne, jak trafiłam do szpitala jako niemezatka? Nie wystarczy ci wiedzieć, że takowe były? Ojciec dziecka, ma z automatu prawo do wiedzy o stanie dziecka. W małżeństwie mąż jest z automatu uznany za ojca. W konkubinacie nic takiego nie ma miejsca. Obcym ludziom nic nie powiedzą. Bądź sobie konkubina we wszystkich formalnych sytuacjach jesteście da siebie para obcych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:46 szmytka1 napisała: > A czy ja musze się tobie spowiadać jakie ja miałam problemy formalne, jak trafi > łam do szpitala jako niemezatka? Nie wystarczy ci wiedzieć, że takowe były? Pisać każdy może, nie pierwszy raz podajesz nieprawdziwe informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:13 Haha jakie niby nieprawdziwe informacje ja podaję? Padło już w tym wątku stwierdzenie, żeby poczytać kodeks i to jest dobra rada Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:18 szmytka1 napisała: > Haha jakie niby nieprawdziwe informacje ja podaję? Że mąż dostanie informacje medyczne bez upoważnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:25 A czemu wycinasz z kontekstu? Cały czas mowa jest o dziecku. W małżeństwie mąż uznawany jest za ojca dziecka, w konkubinacie musi je uznać w urzędzie. A teraz napisz fałszywa babo jakie ja nieprawdziwe informacje podałam za pierwszym razem, skoro to jest niepierwszy 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:29 Off top - do urzędu pojechaliśmy po akty urodzenia W czasie tej samej wizyty (10 min) odbyło się "uznanie". Nie wiem jak teraz ale kiedyś akty urodzenia odbierało się osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:32 W małżeństwie styka jak 1 osoba jedzie zarejestrować dziecko, a właściwie odbierać akt urodzenia, bo przedstawiciel urzędu paleta się po porodówce i tam już wypełnia się jakiś druk i z automatu dają pesel, nie czeka się an to jak kiedys. To sprzed 7 lat, moze teraz jest jeszcze inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:30 szmytka1 napisała: > A czemu wycinasz z kontekstu? Cały czas mowa jest o dziecku. Pisałaś 'jeśli nie upowaznisz'. Ojcu dziecka nie pisze się 'upoważnienia'. > W małżeństwie mąż > uznawany jest za ojca dziecka, w konkubinacie musi je uznać w urzędzie. Dlatego warto to zrobić wcześniej, 9 miesięcy to szmat czasu. > napisz fałszywa babo jakie ja nieprawdziwe informacje podałam za pierwszym raz > em, skoro to jest niepierwszy Pisałaś onpodawaniu informacji w urzędzie (czy o załatwianiu spraw za męża) i zdaje się o jakichś sprawach ubezpieczeniowych. Nic z tego status małżonka nie zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:35 Oczywiście, że zmienia. Odbieram polecone. A ostatnio zmarl mojbojciec i mialam okazje wszedzie z tej okazji jezdzic z matka i choc formalnie podpisywala ona, to zalatwialam ja i widzialam ile zmienia status zony a nie konkubiny, w zus, zakladzie pogrzebowym. A wszystko co pisalam było prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:45 szmytka1 napisała: > Oczywiście, że zmienia. Odbieram polecone. Polecone może odebrać każdy domownik, żona nie ma tu ekstra uprawnień. Kolejna fałszywa informacja. > A wszystko co pisalam było prawdą. Oprócz wymienionych wyżej klamstw 🤣 Nikt nie przeczy, że małżeństwo różni się od konkubinatu, warto mieć jednak rzetelną wiedzę czym. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:55 Wiesz co, ja wiem, że pisałam prawdę, więc nie muszę nic udowadniać. To ty zarzucasz mi kłamstwo, więc powinnaś to udowodnic Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:04 Ja tobie proponuję pójść do urzędu z awizo pozyczonym od sąsiada i spróbować odebrać ten list, powiesz, że jesteś domownikiem. Ja na poczcie wyciągam dowod, czytają nazwisko i wydają bez upoważnienia pocztowego Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:14 szmytka1 napisała: > Ja na poczcie wyciągam dowod, c > zytają nazwisko Czyli Jan Kowalski może odebrać polecone każdej Kowalskiej w kraju? 🤣 A z kolei żona o innym nazwisku nie załatwi nic! Oj Szmyta, bajdurzysz... Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:02 Ale jakie znowu polecone? Polecone sądowe - odbiera tylko adresat lub osoba z upoważnieniem. Polecone urzędowe - wyciągam pisma z urzędu do moich rodziców (to samo nazwisko, jestem zameldowana pod adresem z pisma) bez żadnego upoważnienia. Polecone inne... w sumie nie wiem. Ale gdy czekam w kolejce, słyszę, że co jakiś czas ludzie się potykają o brak upoważnień. Także żony. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:24 Nazwisko nie dowodzi ślubu. Można być małżeństwem i mieć różne nazwiska. Ja mam na nazwisko tak jak co najmniej dwóch sąsiadów w bloku 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:27 My sami odbieramy swoje listy jeżeli jest awizo Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:37 Jak urodzisz dziecko nie w małżeństwie to ono formalnie ojca nie ma. A jak masz bawić się w notariuszy i chodzenie pp urzędach za każdym uznaniem, to załatwisz to wszystko prościej, 2 wizytami w USC albo i jedna i zawarciem małżeństwa, przed czym się bronisz podając z dupy powody Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:40 A ty nie odbierałaś aktu urodzenia z urzędu? Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:57 Nie, ja nie odbierałam nigdy aktu urodzenia. Mąż odbierał, ale pamiętam za drugim razem wnioski chyba, były w szpitalu już, tam jakiś urzędnik przyszedł do rodzących i id razu dziecko miało pesel. 10 lat wcześniej jak rodziłam, to na nadanie peselu czekało się około 3 tygodni, miesiąca i jeździłam wypełniać o to wniosek do gminy, gdzie zostało zameldowane dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:05 My pojechaliśmy razem - ot cała różnica. I trwało to 10 minut. Ani ślub ani notariusz nie uwalnia z wizyt w urzędach np wydanie paszportu dziecku - oboje rodzice muszą się zgłosić, jest ślub czy go nie ma. Staram się przypomnieć te urzędy i notariuszy i nic sobie nie przypominam Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:23 Kiedy rodziłaś pierwsze dziecko? Bo ja w listopadzie 2000 roku - mąż z papierkiem ze szpitala szedł w ciągu 7 dni do urzędu i dostawał akt urodzenia z nadanym peselem. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:33 To do mnie? Wcześniej. Razem pojechaliśmy do urzędu. A potem do mnie do pracy w odwiedziny u" ciotek i wujków" Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:41 szmytka1 napisała: > Jak urodzisz dziecko nie w małżeństwie to ono formalnie ojca nie ma. A jak mas > z bawić się w notariuszy i chodzenie pp urzędach za każdym uznaniem, to załatwi > sz to wszystko prościej, 2 wizytami w USC albo i jedna i zawarciem małżeństwa, > przed czym się bronisz podając z dupy powody A po uja złamanego notariusz? Dziecko uznaje się w USC, można przed porodem. Nie podaję żadnych 'powodów' prostuję nieprawdziwe informacje, które podałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:56 Notariusz dla wszystkich innych czynności, do których jako niemalzenstwo potrzebujecie upoważnień, a które zalatwia ślub Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:27 Można zrobić uznanie na etapie ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:49 O.nawet nie wiedziałam. Dobrze, że piszesz może komuś się przyda Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:37 szmytka1 napisała: > Jak urodzisz dziecko nie w małżeństwie to ono formalnie ojca nie ma. Słucham?? Odpowiedz Link Zgłoś
szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:29 Oraz, może Ci się przyda, konkubentko... w pierwszej wersji wspomniałam również o tym, ale forum mi się wieszało, uzupełnię zrzutem ekranu Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:01 100/100. Plus może ktoś wyjaśni jaka ma być różnica dla par hetero między małżeństwem, a zalegalizowanym związkiem partnerskim, poza tym że unika się tego strasznego mieszczańskiego słowa " małżeństwo". Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:09 W rozwiązaniu? Związek partnerski chyba nie wymaga orzeczenia sądu żeby go zakończyć Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:22 Wystarczy mieć majątek do podziału, dzieci i nie rozstawać się w zgodzie by i tak wylądować w sądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:45 runny.babbit napisał(a): > 100/100. Plus może ktoś wyjaśni jaka ma być różnica dla par hetero między małże > ństwem, a zalegalizowanym związkiem partnerskim, poza tym że unika się tego st > rasznego mieszczańskiego słowa " małżeństwo". No chyba proste. W związku partnerskim osoba na silniejszej pozycji może się z imprezy wypisać bez żadnych konsekwencji, nie ma żadnego „na dobre i na złe”, są bonusy wynikające z takiego związku ale nie ma żadnych zobowiązań, czyli traci słabsza osoba i traci społeczeństwo, które dokłada się do tych bonusów (typu ulgi podatkowe) nie dostając nic w zamian (typu wspólnota majątkowa, chroniąca małżonka bez dochodów). Dlatego uważam że legalizacja takiego tworu to nieporozumienie (abstrahując od tego że również na poziomie logicznym, bo „legalizacja” by oznaczała, że teraz są nielegalne, a to nieprawda, nikt bene nie wsadzi do więzienia za życie bez ślubu. Legalizować to można marihuanę). Małżeństwo daje parze pewne bonusy od państwa typu dziedziczenie bez podatku czy ulgi, ale w zamian za to przejmuje od państwa pewne zobowiązania wobec drugiej osoby, gdy ta na przykład będzie chora i bez dochodu. Natomiast miłośnicy związków by chcieli te ulgi ale bez tych zobowiązań, czyli jak komuś w tym związku się powinie noga to silniejsza osoba, wcześniej być moze korzystająca z bonusów typu wspólne opodatkowanie, może odejść bez konsekwencji a społeczeństwo ma becalować na opiekę nad samotną, chorą i biedną osobą. Oczywiście, małżeństwo powinno w związku z tym być dostępne również w zestawach jednopłciowych. Niemniej związki partnerskie to cudowna kiełbasa wyborcza, bo właściwie nie wiadomo co by w nich było legalnie zawarte a co nie, więc można taką słowną wydmuszkę obiecać a potem tak konstruować proponowane przepisy że każdy normalny zagłosuje przeciwko nim. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:14 Parę tygodni temu czytałam na gazecie wywiad z prawniczką chyba, która pisała o kobietach, rolowanych na rozwodzie. To znaczy, rolowanych w małżeństwie - ze jeśli nie obwarują małżeństwa różnymi sprytnymi zapisami w intercyzie, oraz nie zachowają odpowiedniej czujności podczas trwania związku, mogą być puszczone w skarpetkach. Oczywiście, konkubinat sprzyja temu jeszcze bardziej, to jasne. Co nie zmienia faktu, że jeśli trafi się na 'przezornego' partnera albo kogos z 'przezornymi' rodzicami, można się bardzo rozczarować. Byłam świądką dwóch takich historii, paskudnych bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:16 Serio? Wystarczy mieć wspólnotę małżeńską i jest git. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:41 Bardzo śliska rzecz, jeśli są prowadzone w małżeństwie firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:48 bene_gesserit napisała: > Parę tygodni temu czytałam na gazecie wywiad z prawniczką chyba, która pisała o > kobietach, rolowanych na rozwodzie. Aha, Aha. Bo bez małżeństwa by nie były wyrolowane. > Oczywiście, konkubinat s > przyja temu jeszcze bardziej, to jasne. No i to właściwie podsumowuje twoje ”bene gesserit dziwi się światu”, sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie z dudy. Ludzie nigdy nie mogą być pewni co przyniesie los, więc całkiem jak przy podejmowaniu decyzji o, powiedzmy, skomplikowanej operacji - biorą pod uwagę stosunek potencjalnych korzyści do ryzyka i zwyczajnie wybierają opcję która to ryzyko minimalizuje. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:58 Ja mam mieszane uczucia, bo z jednej strony - tak, masz rację, że to takie "małżeństwo light", przywileje by się brało, a ze zobowiązań można się łatwo wyoutować. Z drugiej, jeśli przepchnięcie pomysłu pod hasłem "związek partnerski" ułatwi życie parom jednopłciowym, bo odbierze konserwatystom argument, że małżeństwa jednopłciowe nieeee, bo małżeństwo to wyłącznie związek mężczyzny i kobiety, to jestem za. Tylko może wtedy bez związków partnerskich dla różnopłciowych. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 22:15 No, a ja jestem przeciw takiej formie. I dla jednopłciowych i dla hetero. Rozumiem o co ci chodzi ale podejrzewam ze rezultaty byłyby inne - dostaliby związki partnerskie to odzew by był „n9 to już macie czego chcieliście, teraz zajmijmy sie innymi, czy tam aborcja, a wy to normalnie dać wam palec 8 od razu cała rękę chcecie”. Nie widzę tez powodu dla którego społeczeństwo miałoby przyznawać jakiejś grupie przywileje, i to raczej statystycznie byłaby to grupa młodych, zdrowych, lepiej zarabiających. Natomiast jestem całym sercem za małżeństwami dla wszystkich. Chociaż taka forma o jakiej mówisz - związki tylko dla jednopłciowych, niebędące małżeństwami - tez by uszła, pod warunkiem, ze byłaby bardzo jasna, IMO jedyna różnica która powinna być między nimi a małżeństwami to bez automatycznego założenia ze urodzone dzieci są dziećmi małżonków, bo tu zawsze będzie jakis pozamałżeński rodzic lub dawca który zarówno moze być anonimowym dawca którego nic nie obchodzi kto się urodzi komu jak i ktoś, kto chce aktywnie być w życiu dziecka. No ale to jak z aborcja, temat który można tłuc w kampaniach w nieskończoność więc nigdy nie zostanie raz a dobrze rozwiązany z założenia. Odpowiedz Link Zgłoś
amarantha Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:11 "Związki partnerskie" dla par homo to pomysł z d.py, bo zależnie od formy wdrożenia będziemy mieli albo dyskryminację niektórych par (w sytuacji, gdy te związki to będzie takie "gorsze małżeństwo" bez niektórych przywilejów małżeńskich), albo psucie prawa przez wprowadzenie tożsamej z małżeństwem instytucji, ale pod inną nazwą. Przy czym ja rozumiem, skąd to się w polskiej przestrzeni publicznej bierze (buk, honor, ojczyzna i artykuł 18. konstytucji), ale to jest, tak jak mówisz, rzucanie ochłapu na zasadzie "prowizorka najtrwalszą formą sztuki". W kwestii dzieci takie związki nic nie dadzą bez zmiany szeregu innych przepisów, gdyż obecnie nie można w akcie urodzenia wpisać dwóch matek lub dwóch ojców, a PSL zdaje się warunkuje swoje poparcie dla związków jednopłciowych właśnie uniemożliwieniem adopcji przez nie dzieci. "Związki partnerskie" dla par hetero, czyli zarejestrowany konkubinat też są pomysłem z d.py niekorzystnym dla finansowo słabszej strony (w warunkach PL – w większości dla kobiet), a argument o "łatwym zakończeniu związku" idzie się paść w momencie, gdy są dzieci i jakiś majątek do podziału. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:40 kk345 napisała: > Mogłaś od razu napisać, że to wątek "ach ach jestem lepsza j mądrzejsza od tych > gęsi, wybierających welony", byłaby jasność w temacie. ...na temat. I nie, nie mogłam. Bo to nie byłaby prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:46 Oczywiście ze byłaby to prawda, inaczej nie pisałabyś o tym per, cytuję, „cyrk”. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:39 Bo to jest cyrk. Na kółkach. A dziś lepsi mają i po kilka takich cyrków. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:19 Ależ z organizacją ślubu wiążę się niesamowita ilość zamieszania. Element widowiska tez jest istotny. Co nie oznacza, ze czuję się lepsza niż te osoby, które miały huczne święto. To sobie, dziwnie ochoczo, dospiewałaś. Miałaś huczne święto? Fantastycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:35 bene_gesserit napisała: > Ależ z organizacją ślubu wiążę się niesamowita ilość zamieszania. Element widow > iska tez jest istotny. Co nie oznacza, ze czuję się lepsza niż te osoby, które > miały huczne święto. To sobie, dziwnie ochoczo, dospiewałaś. Cóż, ty sobie dziwnie ochoczo dospiewalas, że kobiety biora slub, bo status żony je nobilituje... Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 03:23 Z organizacją ślubu wiąże się tyle zamieszania ile chce się zamieszania mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:06 >Ależ z organizacją ślubu wiążę się niesamowita ilość zamieszania Ależ niekoniecznie. Najwięcej zamieszania było z wizytą w USC przed ślubem, bo trzeba w miejscu zameldowania jednej z osób, więc dla niektórych to wyprawa. A reszta? Rezerwacja restauracji, wybór menu, wysyłka zaproszeń. Przecież nie każdy odstawia slub typu Zia, z doborem koloru makaroników pod kolor świeczek i bukietu panny młodej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:12 leosia-wspaniala napisał(a): > >Ależ z organizacją ślubu wiążę się niesamowita ilość zamieszania > > Ależ niekoniecznie. Najwięcej zamieszania było z wizytą w USC przed ślubem, bo > trzeba w miejscu zameldowania jednej z osób, Nie trzeba, skąd taki pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:47 >bo trzeba w miejscu zameldowania jednej z osób, więc dla niektórych to wyprawa Huh? Braliśmy ślub w plenerze i przed byliśmy RAZ w USC niebędącym akurat miejscem zameldowania żadnego z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:47 bene_gesserit napisała > > I nie, nie mogłam. Bo to nie byłaby prawda. Pobłażliwa pogarda dla wszystkich, którzy niepostępowo i niezgodnie z twoim pomysłem na życie aż wylewa się z twoich wpisów, więc to jak najbardziej prawda. Swoją drogą budowanie swojego poczucia wyższości na braku ślubu wydaje mi się wyjątkowo osobliwe 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:20 Nie rozumiem. Ale chyba mogę żyć z tym nierozumieniem, więc się nie kłopocz. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:38 Mozna miec ślub bez wolnu, msa ludzi nie robi wesela lub robi małe przyjęcie. Nie miałam oświadczyn w restauracji z klękaniem i pierścionkiem ( nic nie mam do tego, jak kto tak lubi to na zdrowie). Ale faktycznie autorka napisała post z tezą Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:58 Co kto lubi. Trzy razy przeżyłam oświadczyny, ślub z weselem miałam jeden i naprawdę można to zrobić bez wielkiego cyrku Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:59 No to dupa... muszę wziąć ślub jeszcze raz bo większości z tych rzeczy nie miałam A jak niby i kto miałby za nas wybrać menu na wesele? Atrakcji na weselu nie było, puszczania gołąbków też nie, wizytówek, paneli (co to jest do cholery?!) też nie. Nie zwariowałam też na tyle żeby gadać z sukienką i nie mówiłam jej tak O klękaniu gdziekolwiek nie mówiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:27 Nie miałam większości tych rzeczy, a ślub nadal ważny. I chciany. Odpowiedz Link Zgłoś
lella_two Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:39 U mnie podobnie: bez zaręczyn, kościoła, wesela, welonu i odświeżania przysięgi po latach. Małżeństwo to poważne zobowiązanie, zupełnie do nas niepodobne, chyba dlatego wciąż cieszy😁 Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:55 Za dużo Janachowskiej się chyba naoglądałaś. Można mieć wesele bez całego tego cyrku, który jest lansowany w tv. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:44 To zależy, jak kto to robi, z jaką pompą i czy cywilny czy kościelny, czy właśnie z weselem czy nie. Wydaje mi się, że na pompę to coraz mniej ludzi się decyduje. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:58 Jeżeli ktoś bierze ślub tylko ze względu na regulacje prawne, to nie potrzebuje tego całego „cyrku”. Nie musisz czekać na związki partnerskie, możesz iść do urzędu, podpisać papiery i w pół godziny załatwione. Nawet nie wiem co to panele ślubne, zaręczyn nie było, sukienki, wesela czy pierwszego tańca też nie. Poszliśmy do urzędu w środku tygodnia o 10 rani, w dżinsach a pół godziny później na kawę i śniadanie ze świadkami i rodzicami. W mojej „bańce” to standard. Dostaliśmy 2 prezenty ślubne: ciasto od siostrzeńców męża i voucher na kolacje w restauracji z gwiazdkami Michelin od moich koleżanek i kolegów z pracy. A i 3 dni urlopu od firmy 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 20:47 No i niech będzie ten cały cyrk, jeśli ktoś właśnie tego chce. Co w tym złego? Ja np lubilam chodzić na wesela rodziny, przyjaciół, fajnie się na nich bawiłam. Sama wesela mieć nie chciałam. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:16 bene_gesserit napisała: > Nieno, a ze oświadczyny na kolanach w eleganckiej knajpie? Cały przemysł ślubny > - mówienie 'tak' sukience, wybieranie miejsca, menu, wizytówek, paneli (nie m > iałam pojęcia, ze jest cos takiego jak 'panele ślubne' i że należy to świadomie > wybrać, bo wiele od tego zależy), atrakcji podczs ślubu, uczenie się pierwszeg > o tańca itd itd Ale to, co opisujesz, to raczej atrybuty wesela, a nie ślubu. > Mało kto decyduje sie na ślub bez wesela i całego tego (bez obrazy, chodzi tylk > o o moje zdanie) - cyrku. Pytaj o wesele i związane z nim cyrki, jesli chcesz sie upewnić, że jesteś lepsza od innych, bo tego nie robisz, a nie o ślub, który jest czyms zupełnie innym niz wybór serwetek.... > > To nie jest forma regulacji prawnej, to znaczy jeśli tak, to obudowana mocno zł > udzeniami. To jest forma regulacji prawnej, a że tobie kojarzy się z weselnymi cyrkami, to juz twój problem. PS. Mam ślub, miałam wesele (bez cyrków) i dobrze mi z tym. A ty najwyraźniej czujesz potrzebę udowadniania, że te winogrona to jednak kwaśne są.... > Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:27 kurt.wallander napisała: > Ale to, co opisujesz, to raczej atrybuty wesela, a nie ślubu. Ale nie ma wesela bez ślubu > Pytaj o wesele i związane z nim cyrki, jesli chcesz sie upewnić, że jesteś leps > za od innych, bo tego nie robisz, a nie o ślub, który jest czyms zupełnie innym > niz wybór serwetek.... Jeśli mi się coś nie podoba, to oznacza, ze czuje się lepsza od tych, którym się podoba? Nie przyszło mi to do głowy. > To jest forma regulacji prawnej, a że tobie kojarzy się z weselnymi cyrkami, to > juz twój problem. Dla mnie to nie jest problem. > PS. Mam ślub, miałam wesele (bez cyrków) i dobrze mi z tym. A ty najwyraźniej c > zujesz potrzebę udowadniania, że te winogrona to jednak kwaśne są.... Uderz w stół, oburzone byle panny młode się odezwą. Cieszę się waszym szczęściem, rozumiem potrzebę obudowania rytuału przejścia - i to takiego, na którego przebieg ma się wpływ, liczyłam jednak na bardziej rzeczowe wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:41 bene_gesserit napisała: > > Ale nie ma wesela bez ślubu Za to są śluby bez wesela, a pytasz " po co komu ślub?" > Padło w tym wątku tyle rzeczowych, konkretnych argumentów o zaletach ślubu, że w zasadzie na jakie jeszcze wypowiedzi liczysz? Ale pogratulować, wąteczek zażarl. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:42 NO ale argumenty nie są zgodne z tezą autorki. Ona chce udowodnić, ze jej brak śluby jest lepszy od czyjegoś ślubu. W jakim celu nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 03:30 bene_gesserit napisała: > > Ale to, co opisujesz, to raczej atrybuty wesela, a nie ślubu. > > Ale nie ma wesela bez ślubu Po pierwsze to nieprawda, vide niezapomniana zia86, jesteś na forum gazety wystarczająco długo żeby ją kojarzyć. Po drugie pytasz o ślub nie o wesele, przynajmniej w tytule wątku. Strasznie mieszasz, bo nie wiadomo o co ci chodzi, jak zwykle. O „straszne zamieszanie” przy organizacji „cyrku”, czy o konsekwencje prawne na kilka dekad? Przecież jedno z drugim nie ma nic wspólnego, to jak pytać czy warto odstawić colę z wysoką zawartooscią cukru, bo słyszałaś, ze wyznawcy postu Dąbrowskiej są popi*doleni i mają jajo. Mniej więcej ten poziom logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:41 Ale chyba jednak czegoś ci brakuje skoro założyłaś watek w ten sposób. Jeżeli musisz udowadniać obcym babom, że jesteś lepsza bo nie miałaś ślubu i wesela...to coś tu jest nie halo. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:45 bene_gesserit napisała: > > Uderz w stół, oburzone byle panny młode się odezwą. > Cieszę się waszym szczęściem, rozumiem potrzebę obudowania rytuału przejścia - > i to takiego, na którego przebieg ma się wpływ, liczyłam jednak na bardziej rz > eczowe wypowiedzi. Dostałas całe mnóstwo rzeczowych odpowiedzi o prawnych konsekwencji ślubu. Mało? Do pewnego momentu twoje pytanie wydawało się neutralne, ale w toku dyskusji wyszło, że jest próbą udowodnienia (chyba samej sobie), że twój wybór formy związku jest lepszy od ślubu. z jakiegoś powodu poczułaś taką potrzebę, przy okazji myląc ślub z weselem, uogólniając (mnóstwo osób opisało swoje śluby i wesela odbiegające od twojej wizji). Ja się z koniem kopać nie będę. Jak chcesz rzeczowych odpowiedzi na zadane pytanie, to jeszcze raz przeczytaj cały wątek, wyłuskaj te merytoryczne komentarze i masz odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:46 Nota bene, o rytuale przejścia pisała chyba jedna osoba, ale tobie tylko to utkwiło w pamięci Odpowiedz Link Zgłoś
black_magic_women Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:43 bene_gesserit napisała: > paneli (nie m > iałam pojęcia, ze jest cos takiego jak 'panele ślubne' i że należy to świadomie > wybrać, bo wiele od tego zależy), Co to takiego?! Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:08 To są takie plastikowe ścianki, które się ustawia lub zawiesza na prawdziwych ścianach, żeby np. przysłonić ślady pleśni lub jakiś brud, żeby ich widok nie psuł gościom uroczystości: "Jedwabna hortensja sztuczna róża ślubna tło Nadaje się do wystroju sali weselnej, ściany cukierków, obszarów fotograficznych, filaru kwiatowego, głównej drogi, domu, witryny sklepowej, prezentacji, imprezy, dekoracji scenicznej itp. Te piękne panele dekoracyjne wykonane są z realistycznych hortensji kwiatowych, które zapewniają nowoczesny i luksusowy akcent na weselu lub w domu. Jedwabne kwiaty hortensji są przymocowane do. Trwałe i giętkie panele są łatwe w obsłudze, konstruowaniu i przechowywaniu w celu ponownego użycia. Idealny na wesela, urodziny, kolacje, prysznice dla nowożeńców, prysznice dla dzieci, Quinceaneras, ramki do zdjęć, a nawet ściany w kuchni i sypialniach." allegro.pl/oferta/sztuczne-panele-do-uzytku-na-zewnatrz-wewnatrz-14406120913 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:37 Acha czyli nie pytałaś w tym watku tylko wiesz sama lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:40 Serio pytasz? Sprawdź choćby, czym różnią się zasady dziedziczenia i opodatkowania w małżeństwie a w związku nieformalnym Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:46 Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwal dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:53 A to cie jakoś osobiście uwiera, że ktoś za swoje pieniądze i w swoim czasie urządza mniejsza czy większą imprezę dla uczczenia swojej ważnej chwili? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:17 kk345 napisała: > A to cie jakoś osobiście uwiera, że ktoś za swoje pieniądze i w swoim czasie ur > ządza mniejsza czy większą imprezę dla uczczenia swojej ważnej chwili? Nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi. Nie bardzo rozumiem twoje skupienie w tym wątku na mnie - nie o siebie pytałam Nie bardzo też pojmuję, czemu coś wymyślasz na mój temat i chcesz, zebym się z tego tłumaczyła. Mi się raczej wydaje, ze czyjeś domysły świadczą o domyślającym, nie domyślanym. Ale nie, nie chcę żebyś się z nich tłumaczyła Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:50 To ty z niewiadomych przyczyn cmokasz z niesmakiem nad tymi, którzy biorą ślub i może jeszcze o zgrozo chcą organizować wesele. Nie rozumiem wzmożenia, skoro jesteś tak pewna swojego wyboru a i kasy raczej na te cudze śluby nie wykładasz. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:54 bene_gesserit napisała: > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w > swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela. Dobra! Wszystkie śluby są dla fanu i szpanu i żeby sąsiedzi zazdrościli tych wszystkich najlepszości! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:18 iwles napisała: > Wszystkie śluby są dla fanu i szpanu i żeby sąsiedzi zazdrościli tych wszystkic > h najlepszości! Dopuszczam, że w niektórych przypadkach tak może być, ale żeby od razu wszystkich? Niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:51 I żeby watkodajkę uwierały i zmuszały do dzielenia się światu 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:10 No ale przecież możesz taki ślub wziąć. Ja taki miałam, wyjechaliśmy na weekend, ślub cywilny w ładnej turystycznej miejscowości, w obecności tylko naszych świadków (pary przyjaciół) i malutkich wówczas dzieci. Nie ma obowiązku robić fety ani wesela. Dla mnie wizja wesela była wizją z horroru więc zrobiliśmy tak jak opisałam. Rodzina dowiedziała się po fakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:20 taje napisała: > No ale przecież możesz taki ślub wziąć. Ja taki miałam, wyjechaliśmy na weekend > , ślub cywilny w ładnej turystycznej miejscowości, w obecności tylko naszych św > iadków (pary przyjaciół) i malutkich wówczas dzieci. Nie ma obowiązku robić fet > y ani wesela. Dla mnie wizja wesela była wizją z horroru więc zrobiliśmy tak ja > k opisałam. Rodzina dowiedziała się po fakcie. Może to niejasno napisałam, nam ślub na razie nie jest potrzebny. Jesli byśmy z jakiś powodów uznali, ze jednak bierzemy ślub, prawdopodobnie zdecydowalibysmy się na waszą wersję. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:33 bene_gesserit napisała: > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w > swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela. A nie może? Ja tak miałam. Bez świadków, bo u mnie nie trzeba. Z gości była babcia męża, bo to była wtedy nasza najbliższa osoba i chcieliśmy by była, kolega fotograf, bo kilka zdjęć chcieliśmy też mieć i najlepszy kolega z pracy męża, który przyszedł niezaproszony. Moja przyjaciółka chciała przyjść, ale się spóźniła, spotkałam ją już na ulicy pod urzędem. Bez rodziców i rodziny. Można? Można. Ale jak ktoś pomimo deklarowanej progresywności ciągle jest uwikłany mentalnie w społecznych przymusach, to musi przedstawiać argumenty przeciwko wyciągnięte z tyłka. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:48 Ja też. Na ślubie było dwóch świadków - bo muszą być - i moja córka. Świadkami było zaprzyjaźnione małżeństwo. Po załatwieniu sprawy poszliśmy na zwyczajny obiad do pobliskiej restauracji, ale na krótko, bo oni gdzieś wyjeżdżali, a córka spieszyła się na jakiś koncert czy imprezę. Ja byłam w kwiecistej letniej sukience, mąż też jakoś zwyczajnie - co prawda marynarkę miał, ale nie garnitur, żadne z nas nie kupowało ciuchów specjalnie na tę okazję. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:32 snakelilith napisała: > na. Ale jak ktoś pomimo deklarowanej progresywności ciągle jest uwikłany mental > nie w społecznych przymusach, to musi przedstawiać argumenty przeciwko wyciągn > ięte z tyłka. Moja siostra zdecydowala sie na bardzo skromne wesele. KIlkanaście osob, przyjęcie w domu (dużym), z cateringiem. Oj. Rodzina sie poobrażała na potęgę, a najbardziej rozczarowana byla nasza mama. Mama miała bardzo cichy i biedny ślub - miała piękną, ale uszytą przez siebie samą sukienkę i przyjęcie w mieszkaniu brata, na 50 metrach kwadratowych. Marzyłą, żebyśmy my miały śluby jak księżniczki.Tymczasem ja ślubu nie chcę, a siostra miała ślub ciuchutki i kameralny. Mamę - mimo że rozumiała, ze to nie jest jej ślub, nie robiła Rejtana, awantur ani nie stosowała szantażu emocjonalnego - przeciwnie ('róbcie, jak wam będzie dobrze, powiedzcie w czym mogę pomóc') - bardzo była rozczarowana. Znamy się dobrze i mimo, ze ukrywała to, doskonale to widziałyśmy. Dlatego rozumiem sytuacje, w którym ulega się presji rodziny. Standardy z poprzedniego pokolenia co najmniej, ale o ile ślub może bierze się dla siebie, to wesele jest także dla bliskich. Stety i nie. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:48 bene_gesserit napisała: > Dlatego rozumiem sytuacje, w którym ulega się presji rodziny. Standardy z poprz > edniego pokolenia co najmniej, ale o ile ślub może bierze się dla siebie, to we > sele jest także dla bliskich. Stety i nie. A nie przyszło ci do głowy, że zdecydowana większość po prostu to lubi? Rytuały, zabawę itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:42 Owszem, wielu lubi wesela i zabawę, ale we własnym ślubie chyba chodzi o to, żeby formuła pasowała przede wszystkim nowożeńcom? Rodzina może tego nie zaakceptować, trudno. Ewentualnie jeśli chce się mieć spokój przed uroczystością można zrobić to co ja - wziąć ślub nie mówiąc nic nikomu i powiadomić po fakcie. Łatwiej znieść fochy po fakcie niż pozwolić im zepsuć przygotowania do ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:52 bene_gesserit napisała: > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w > swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela. > > Mój ślub odbył się dokładnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:56 bene_gesserit napisała: > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich I ślub cywilny właśnie mniej więcej tyle trwa i tak wygląda jeśli ktoś chce go zawrzeć jedynie w obecności świadków. Nie ma też żadnego obowiązku wkładania na tę okoliczność najlepszych strojów. Jednak dla wielu ludzi ślub jest nadal na tyle ważnym momentem w życiu, że pragną go celebrować w gronie bliższych i dalszych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:36 No ślub cywilny trwa moze nie 2 minuty a 10. W życiu byłam na całych 3. Miałam konkordatowy, nie miałam wesela. Nie ma obowiązku zapraszania gości. To wybór młodych, którzy chcą się podzielić swoim szczęściem. Na urodziny, imieniny itd też nie ma obowiązku nikogo zapraszać Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:48 bene_gesserit napisała: > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w > swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela. Bo ludzie lubią się bawić, dawać/otrzymywać prezenty, być w centrum zainteresowania. Urodzin też nie obchodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
zona_glusia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:16 >Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwal dwie minuty Według mnie to bardzo przyjemna wersja ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:31 Wśród kilkudziesięciu małźeństw, ktore znam, na takie zdecydowało sie tylko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:39 Teraz to bardzo częste wśród młodych. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 20:49 I są ludzie, którzy załatwiają w ten sposób śluby. A są i tacy, którzy chcą mieć całą otoczkę. Czy ktoś Cię zmusza to tego cyrku, jak to okreslilas? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:42 A gdzieś napisałam, ze czuję się zmuszana, jak to sugerujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:38 No nazywasz to cyrkiem, pytasz po co komu ślub a piszesz o oświadczynach i weselu. Ja mam gdzieś jak inni załatwiają swoje śluby, czy z weselem czy bez. A od Ciebie bije poczucie wyższości że to wesele to bee. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:40 Prościej raz iść do urzędu, niż latać z każą pierdołą do notariusza. Ja z kolei nie rozumiem kobiet, które nie chcą brać ślubów, faceci to co innego, ich i ak zawsze na wierzchu, ale kobiety same sobie strzelają w stopę. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:46 andaba napisała: > Ja z kolei nie rozumiem kobiet, które nie chcą brać ślubów, faceci to co innego > , ich i ak zawsze na wierzchu, ale kobiety same sobie strzelają w stopę. O? Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:49 bene_gesserit napisała: > andaba napisała: > > > Ja z kolei nie rozumiem kobiet, które nie chcą brać ślubów, faceci to co > innego > > , ich i ak zawsze na wierzchu, ale kobiety same sobie strzelają w stopę. > > O? > Jak powiedzieć że nie masz dzieci, nie zaliczyłaś trudnej ciąży, połogu, obniżenia dochodów w związku z opieką nad bombelka i nie mówiąc, że nie masz dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:13 ...czyli nie chodzi o kobiety w ogóle, ale te, które planuja macierzyństwo albo już maja dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 21:47 bene_gesserit napisała: > ...czyli nie chodzi o kobiety w ogóle, ale te, które planuja macierzyństwo albo > już maja dzieci. Nie, życie nie jest aż tak czarno-białe żeby można było sprowadzić do takiego wniosku. Ale ty po prostu wyraźnie pokazujesz ze oceniasz decyzje ktorych motywacje ci nigdy nie przeszły przez głowę. Co do planujących: Ludziom, którzy uprawiają seks, zdarzają się ciąże. Nie sądzę żeby były wiarygodne polskie statystyki ze względu na prawo antyaborcyjne, więc dane z USA: 60% ciąż jest nieplanowana, połowa z tych 60% kończy się porodem. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:00 tania.dorada napisał(a): > Nie, życie nie jest aż tak czarno-białe żeby można było sprowadzić do takiego w > niosku. Ale ty po prostu wyraźnie pokazujesz ze oceniasz decyzje ktorych motywa > cje ci nigdy nie przeszły przez głowę. No, to jeśli juz piszemy o mnie, a nie na temat wąku to poproszę o cytaty, bo kompletnie nie wiem, o czym ty piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:12 Dlaczego uważasz, że kobiecie ślub jest potrzebny? Ja właśnie zakończyłam związek nieformalny i bardzo się cieszę, że nie musimy iść do sądu Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:20 Potrzebny jest stronie, która z jakiegoś powodu jest słabsza, a w tradycyjnym związku jest to kobieta gdy zachodzi w ciążę, zajmuje się dzieckiem itp. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:09 Nie wspominając o takich co to trójkę mają z nieformalnych związków 😳 Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:43 Ja się cieszę, że mam dzieci z nieformalnego związku, nie widzę żadnej wady tego rozwiązania Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:46 Na pewno nie widzisz. Teraz i tak za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:25 Zaletą jest to, że nie musimy iść do sądu, zawsze to 600 zł zaoszczędzone nie mówiąc już o czasie. Już nie mówiąc o samej kuriozalnej dla mnie sytuacji, że obcy człowiek ma decydować o tym, czy mój związek będzie trwał czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:32 Ojciec będzie na luzie płacić alimenty, czy sama wszystko zarobisz? Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:35 Alimenty to jest ochłap rzucany matce za to, że bierze całą odpowiedzialność za dzieci na siebie, mnie to nie interesuje. Dzielimy się opieką i wydatkami Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:48 Ale co? Że uważam za chore i niesprawiedliwe, że z matek robi się frajerami, które za 600 zł na miesiąc odwalają robotę za dwoje rodziców, a facet jeszcze dostaje oklaski jak w terminie zapłaci? No nie jest to normalne Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:01 grruu2.0 napisała: > Ale co? Że uważam za chore i niesprawiedliwe, że z matek robi się frajerami, kt > óre za 600 zł na miesiąc odwalają robotę za dwoje rodziców, a facet jeszcze dos > taje oklaski jak w terminie zapłaci? No nie jest to normalne Alimenty nie nie jest wynagrodzenie matki za pracę - to kasa na pokrycie kosztów dzieci. To, że Ty nie dostaniesz ich do ręki nie znaczy, że ich nie ma - pisałaś, że będziecie mieć wspólne konto - tam będą wpływały 'alimenty'. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:04 Ale zobacz że od razu było pytanie, czy ojciec będzie płacił alimenty. A nie czy ja je będę płaciła. Bo takie jest społeczne założenie, że od całokształtu roboty przy dzieciach jest matka, a ojciec łaskawie pokrywa część kosztów. Biorąc pod uwagę, że na to konto kasa będzie szła od nas obojga to równie dobrze można powiedzieć, że ja je płacę Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:06 grruu2.0 napisała: > Ale zobacz że od razu było pytanie, czy ojciec będzie płacił alimenty. A nie cz > y ja je będę płaciła. Bo takie jest społeczne założenie, że od całokształtu rob > oty przy dzieciach jest matka, Po raz kolejny - czemu mylisz alimenty z 'robotą'? Mam w bliskiej rodzinie przykład opieki praktycznie naprzemiennej gdzie ojciec płaci alimenty bo oboje uznali, że gdy jedna strona opłaca koszty jest łatwiej. U was TEŻ będą alimenty - po prostu wpłacane na konto. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:07 Jeżeli obie strony wpłacają to kto płaci alimenty komu? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:09 grruu2.0 napisała: > Jeżeli obie strony wpłacają to kto płaci alimenty komu? Obie płacą bo alimenty są na pokrycie KOSZTÓW utrzymania dzieci a nie wynagrodzeniem za pracę. Rozumiesz czy dalej za trudne? Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:19 Przeciętne alimenty to porywają ułamek tych kosztów. Ale ok, przyjmuję do wiadomości że dla niektórych ludzi popularny model jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:22 grruu2.0 napisała: > Przeciętne alimenty to porywają ułamek tych kosztów. Ale jak to leciało "na tle społeczeństwa czy wg. standardów ematkowych" Ale ok, przyjmuję do wiado > mości że dla niektórych ludzi popularny model jest ok I myślisz, że jak ex będzie spędzał połowę czasu z dziećmi do przedszkole czy zajęcia dodatkowe zrobią się darmowe? A nie - ty jesteś ta 'lepsza' bo będziesz płacić ALIMENTY na konto 🤣 - Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:27 Jak będzie połowę czasu zajmował się dziećmi i pokrywał połowę kosztów ich utrzymania to będzie to inny podział niż jakby spędzał z nimi dew weekendy i pokrywał 20 procent kosztów, jak to często bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:28 grruu2.0 napisała: > Jak będzie połowę czasu zajmował się dziećmi i pokrywał połowę kosztów Czyli jednak - ALIMENTY. CBDU. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:33 Czyli ja też place alimenty, a jakoś pytanie było czy ojciec będzie płacił, ciekawe dlaczego Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:37 grruu2.0 napisała: > Czyli ja też place alimenty, a jakoś pytanie było czy ojciec będzie płacił, cie > kawe dlaczego Rzeczywiście rżniesz głupa. Dlatego, że tak małe dzieci jak twoje zwykle pozostają z matką Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:38 Czyli wracamy do punktu wyjścia, matka obciążona pełną odpowiedzialnością a ojciec łaskawie pokryje część kosztów i żyje jakby nie miał dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:44 grruu2.0 napisała: > Czyli wracamy do punktu wyjścia, matka obciążona pełną odpowiedzialnością a ojc > iec łaskawie pokryje część kosztów i żyje jakby nie miał dzieci Jak zwykle manipulujesz. Powtórzę - zwykle tak małe dzieci jak twoje zostają przy matce gdy rodzina się rozpada. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:45 Oczywiście, czyli matkę obciąża się nieproporcjonalnie większą odpowiedzialnością za dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:46 grruu2.0 napisała: > Oczywiście, czyli matkę obciąża się nieproporcjonalnie większą odpowiedzialnośc > ią za dzieci Nie, matka chce zajmować sie tak małymi dziećmi Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:46 Pegasusa kup bo masz coś kiepskie informacje 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:53 Aha nie ma gdzie się podziać i mieszka w twojej piwnicy. Dzieci schodzą do niego na dół, kiedy jest jego tydzień. W sumie fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:56 Ale Pegasusa oryginalnego a nie z Aliexpress bo Ci bzdury mówi Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:02 Ty tu największe bzdury wypisujesz więc nie muszę w nic inwestować. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:19 Bo wielokrotnie pisalas, ze to ty w tym układzie zarabiasz więcej. Wiec pytalam, naiwnie, czy jesteś pewna, ze ojciec swoją część wpłaci. Co będzie jak będzie niewypłacalny? Trzeba będzie do sądu? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:23 Ona da radę i weźmie wszystko na siebie. To siłaczka. Nie to co większość słabych emateczek, co śluby wzięły dla zabezpieczenia siebie i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:55 A co by zmieniało w mojej sytuacji gdybym miała ślub? Poza tym, że teraz musiałabym do sądu latać? Poza tym akurat emateczek, których panowie się wypięli nie brakuje, także tych co miały ślub Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:53 Pisałam też że od jakiegoś czasu zarabia więcej ode mnie. W dodatku w bardziej stabilnej branży. Więc co jak ja będę niewypłacalna? A odnosząc się do pytania - jestem pewne, że każde z nas jest na tyle odpowiedzialnym rodzicem, że nie będzie się wymigiwać od swoich obowiązków wobec dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:02 No ty jesteś pewna zachowania ojca dzieci i to podstawa. Na marginesie, skoro u was wszystko załatwiacie rozmowa i wszystko świetnie funkcjonuje, choć chyba za wcześnie na ocenę, to rozwód to byłaby chwilą. I nagle te 600 zł to taki zysk. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:20 Chodzi o sam fakt tego, że musi Ci obca osoba przyklepać rozstanie, że trzeba odpowiadać na te różne pytania. Ja już się raz rozwodziłam też bardzo spokojnie o wszystko ustalone, ale jednak było to dla mnie stresujące i naprawdę nie mam ochoty na powtórkę. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:32 Nieśmiało tylko napisze, że mało kto zawiera zwiazek małżeński z taka myślą, że za chwilę rozwód. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:37 Ale warto to jednak brać pod uwagę, bo nie jest to rzadki scenariusz Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:51 Nie brałam tego pod uwagę. Błąd? Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:18 Moim zdaniem tak, ale ważniejsze co Ty uważasz Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:46 Dla mnie też rozwód był stresem, mimo, że mieliśmy wszystko ustalone i nie korzystaliśmy z prawników. A jednak była to zdecydowanie zbędna formalność w natłoku spraw, które wtedy przyszło mi ogarniać. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:29 Ja znam takich co na dzieci po 6 tys płacą na miesiąc. Ale rozumiem, że twój ex przy piątce dzieci może już nie mieć tyle. Poza tym miał długi. . Więc jakby wyboru nie ma. Idziesz mu na rękę i twoja sprawa, ale nie o ciebie tu chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:34 Jak na rękę? Oboje mamy takie same prawa i obowiązki wobec dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:45 Tak tak. Logistycznie prawie to niemożliwe jeśli nie mieszkacie razem. No chyba, że zrobicie naprzemienną, ale to oglupia dzieci. Unosisz się honorem, ale to tylko dobra mina do złej gry. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:46 Oczywiście że naprzemienną, dzieci są tak samo mocno związane z obojgiem i oboje jesteśmy dobrymi rodzicami Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:51 No jaaaasne. Ale wszyscy moi uczniowie z naprzemiennej mają problemy natury emocjonalnej. Więc przemyśl to. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:57 Za to dzieci porzucone przez jednego rodzica emocjonalnie rozkwitają Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:04 Dzieci które mają jednego stabilnego rodzica i jeden dom lepiej sobie radzą niż te przerzucane między dwoma domami. 4 lata w integracyjnej szkole pięknie mi pokazały jak te dzieci funkcjonują a raczej jak nie funkcjonują, Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:46 > Dzieci które mają jednego stabilnego rodzica i jeden dom lepiej sobie radzą niż te przerzucane między dwoma domami. Ależ nie trzeba przerzucać dzieci! Dzieci zostają w domu rodzinnym, obok kupuje się lub wynajmuje kawalerkę, w której mieszka rodzic, który w danym tygodniu nie mieszka z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:37 No to byłoby idealnie. Ale nigdy nikt takiego rozwiązania nie wdrożyl ze znanych mi przypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 21:52 To byłoby idealne dla kogoś, kto nie ma swojej rodziny. Partnera, kolejnych dzieci. Nie wypowiadaj się o czymś czego nie znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:19 > To byłoby idealne dla kogoś, kto nie ma swojej rodziny. No ale piszemy o sytuacji, gdy ktoś ma już swoją rodzinę - dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:36 fogito napisała: > No jaaaasne. Ale wszyscy moi uczniowie z naprzemiennej mają problemy natury emo > cjonalnej. Więc przemyśl to. Zieeeeew. Ty i twoi uczniowie, wszyscy niestabilni, niekochani przez rodziców i zaniedbani. Ty, mająca syna za oceanem, krytykujesz rodziców, którzy tak kochają swoje dzieci, że chcą im dać równy dostęp do mamy i taty. Uwielbiam te twoje mądrości 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:45 Syn jest dorosły. My mówimy o malych szkolnych dzieciach. Możesz ziewać, albo połóż się spać. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:15 grruu2.0 napisała: > Oczywiście że naprzemienną, dzieci są tak samo mocno związane z obojgiem i oboj > e jesteśmy dobrymi rodzicami Pochwalam Siedem lat w tym trybie nam już leci i nie znam lepszego rozwiązania! U nas też nikt nie ma alimentów, jest kasa wspólna na konto albo zrzuty blikiem. Jest więź z mamą i więź z tatą. I z ojczymem. I z macochą. I z ich rodzinami Wbrew Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:55 Dlaczego niby ogłupia dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:06 Brak stabilizacji i wlasnego domu. Wyobraź sobie, że co tydzień lub dwa zmieniasz miejsce zamieszkania i otoczenie. Chciałabyś, bo ja nie. Dzieci powinny mieć jeden dom. Niech rodzice sami zamieniają się miejscem zamieszkania jeslimuwazaja, że to takie super. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:07 Dzieci powinny mieć przede wszystkim dwoje rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:23 Rozsądnych rodziców, którzy postawią dobro dziecka ponad swoje. Ci ż naprzemiennej uważają, że to takie super rozwiązanie a potem w szkole pięknie widać, ze dzieciak pojawił się w szkole po zmianie domu. Brak ksiazek, bo,zostały u taty, brak pracy domowej, bo jeden rodzic nie dopilnował. Brak mundurka, bo nie został wyprany i zapomniany gdzieś. Inne zasady u ojca inne u matki więc wieczny konflikt. Nie polecam i nie pochwalam. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:27 Bardzo mnie interesuje co ty pochwalasz 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:41 Zapewne nic. Po prostu myśl o dzieciach. To nie worki do przerzucania. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:51 To też nie własność jednego rodzica Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:53 Czyli będą przerzucane, pomyślcie o tym, żebyście to wy zmieniali miejsce zamieszkania. A dzieci będą w tym samym domu. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:58 Ależ jakie przerzucanie? Chyba masz słabą wyobraźnię. Po pierwsze nie musi być tydzień na tydzień. U męża i jego byłej było z początku co miesiąc, bo teraz żadną formą konkretnej opieki nie można tego nazwać, i nie jest w tym tak, że dziecko zdziwione i nagle rodzic rzuca: "masz 10 minut, żeby się spakować". Podróżujesz czasem? Jeździsz do rodziny? Chyba do męża za ocean. Nie masz dwóch domów? Bo ja na przykład mam. Tak samo czuję się u siebie, jak i starszego syna, oba ta miejsca traktuję jak dom. Mój syn to samo. Jakież to przerzucanie? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:08 Jednak jest różnica. My mamy kilka miejscówek, ale to nie są częste zmiany. Najgorzej moim zdaniem jak jeden tydzień tu a drugi tam. Chyba bym oszalała gdyby mi ktoś kazał tak żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:11 Ale nie trzeba, naprawdę, tydzień na tydzień. Znam takich, którzy się wymieniają co kwartał. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:12 ikonieckropka napisała: > Ale nie trzeba, naprawdę, tydzień na tydzień. Znam takich, którzy się wymieniaj > ą co kwartał. Dzieciom w takich warunkach chyba trudno prowadzić własne życie towarzyskie. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:15 To już przypadek starszego, więc nie, bo to już samodzielne życie towarzyskie. No i zależy, jaka odległość dzieli dom matki i ojca, bo jak bliska, to niekoniecznie rozwala to życie towarzyskie. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:19 ikonieckropka napisała: > To już przypadek starszego, więc nie, bo to już samodzielne życie towarzyskie. Nasz rodzinny 6-latek prowadzi bardzo rozbudowane własne życie rodzinne, jego koleżeństwo po prostu mieszka w pobliżu Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:20 po_godzinach_1 napisała: > Nasz rodzinny 6-latek prowadzi bardzo rozbudowane własne życie towarzyskie, jego k > oleżeństwo po prostu mieszka w pobliżu > > Poprawiam Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:27 My się wymieniamy co dwa dni. To dopiero rozpasanie! 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:28 Czyli właśnie - nie kwestia samej naprzemiennej, tylko źle zorganizowanej naprzemiennej albo na ludziach, którzy mają inne poglądy na wychowanie, więc nie powinni brać na siebie naprzemiennej. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:29 Jeśli mają inne poglądy to pod jednym dachem też je mają Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:44 Po rozstaniu widać wyraźniej jakie są priorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:43 Niestety niezależnie od tego kto jak nie probuje, to fakt ciągłej zmiany domu zawsze źle wpływa na psychikę dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:46 To na psychikę, czy zadania domowe? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:46 Na jedno i drugie, logistyka siada razem z psychiką. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:06 fogito napisała: > Na jedno i drugie, logistyka siada razem z psychiką. 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:51 Fakt porzucenia przez jednego rodzica też robi źle Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:54 A musi być porzucenie? Można z dzieckiem cały dzień spędzić a potem położyć je do jego własnego łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 21:54 fogito napisała: > A musi być porzucenie? Można z dzieckiem cały dzień spędzić a potem położyć je > do jego własnego łóżka. Moje dziecko za każdym razem kładzie się w swoim łóżku. Aktualnie ma ich aż trzy, bo chwilowo żyjemy na trzy domy. Nie pęknij 😜 A zadania domowe i kapcie do szkoły to rzeczy tak mało istotne, że nie przesadzamy ze stresem w tej kwestii. Zapomni, to zapomni, są ważniejsze sprawy w życiu. Na szczęście moje dziecko ma rozumną nauczycielkę! Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:18 Dobrze, ze chociaż nauczycielkę ma rozumną. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:59 grruu2.0 napisała: > Fakt porzucenia przez jednego rodzica też robi źle Wiesz Gru - jak szczerze podziwiam umiejętność wewnętrznej racjonalizacji i uważania że tak jak się ma to zawsze jest najlepsze na świecie. Ale twoja już prawie agresja wobec innych modeli życia jest po prostu chamska. Brak opieki naprzemiennej nie oznacza porzucenia dziecka. Nie każdy ma możliwości i nie każde dziecko się do tego nadaje. Ważne jest dobro dziecka a nie rozliczanie się rodziców fifty-fifty. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:29 Z perspektywy dziecka często odejście rodzica jest traktowane jak porzucenie Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:39 grruu2.0 napisała: > Z perspektywy dziecka często odejście rodzica jest traktowane jak porzucenie Twój facet odszedł przecież Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:41 No nie,y się rozstaliśmy ale nikt nie odszedł od dzieci. Natomiast nadal nie wiem, dlaczego wolno pisać że opieka naprzemienna to przerzucanie dzieci jak worka kartofli, a nie można napisać że wypisanie się jednego z rodziców to porzucenie dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:45 Tu takie jest przekonanie, też słyszałam o tym, że mój mąż porzucił dzieci. Co więcej większą normą jest, gdy tatuś jest raz na tydzień niż podział opieki fifty-fifty. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 06:41 grruu2.0 napisała: > No nie,y się rozstaliśmy ale nikt nie odszedł od dzieci. Wyprowadził się = dla dzieci odszedł, porzucił. To ty sugerujesz jakaś dziwną tezę, że jak rodzice będą się dzielić fifty-fifty z zegarkiem w ręku to dzieci uznają, że wszystko ok a jak 40/60 to na pewno będą 'porzucone'. > Natomiast nadal nie wi > em, dlaczego wolno pisać że opieka naprzemienna to przerzucanie dzieci jak work > a kartofli, a nie można napisać że wypisanie się jednego z rodziców to porzucen > ie dziecka Można pisać co się chce. To ty masz manię określania tego co masz za jedyne słuszne. Zawsze to co akurat masz. Zaraz się dowiemy, że rozstanie rodziców jest najlepsze (rozstanie rodziców-konkubentów of course bo rozwód to oczywiście trauma) 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:33 Wręcz przeciwnie, zawsze piszę, że dla różnych ludzi różne rzeczy są słuszne. Na przykład napisałam, że ślub ma wady i zalety, zależy co dla kogo przeważa - dla mnie jego brak był lepszy. Nie zauważasz, że to Fogito pierwsza czepnęła się opieki naprzemiennej i jej odpisywałam. Inna sprawa, że założę się, że jakby to matka była osobą, która spotyka się z dzieckiem w weekendy o dwa popołudnia w miesiącu to znaczącą część forum by twierdziła, że porzuciła dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:58 Ale dlaczego tak rzadko. Znani mi rozwiedzeni ojcowie widują dzieci codziennie. Dzieci mieszkają u matek. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:00 Czyżby matkom nie wystarczało widywanie dzieci? Dziwne, przecież to jest super, jak piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:42 Trochę dziwne, że akurat wszystkie mieszkają z matkami a z ojcami się widują, widocznie matkom jakoś nie pasuje widywanie się z dziećmi, a przecież by mogły codziennie po lekcjach, w czym problem Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:07 Bo najczęściej matki pozostają w tych domach rodzinnych, a wyprowadzaja się ojcowie. Jest też odwrotnie, ale rzadziej. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:18 fogito napisała: > Ale dlaczego tak rzadko. Znani mi rozwiedzeni ojcowie widują dzieci codziennie. > Dzieci mieszkają u matek. To też jest bardzo piękne rozwiązanie, ale tylko wtedy, gdy rzecz dzieje się w obrębie jednej dzielnicy lub wioski. Bo wystarczy, że ojciec mieszka po drugiej stronie miasta, dziecko kończy szkołę i 17 i już rozwiązanie to się sypie. Bo gdzie mieliby się widywać, u mamy w domu? Czyli kobieta po rozwodzie miałaby codziennie gościć byłego męża? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:29 Dzieciaki po szkole mają zajęcia dodatkowe i tu jest pole do popisu dla ojca. Wizyty u lekarza, zakupy i wszystko inne. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:37 Brak pracy dowej, zostawiony u mamy strój na wf czy plecak, który został u taty to są sprawy absolutnie nieważne w stosunku do tego, że dziecko ma dwa bezpieczne domy i nie tęskni za żadnym z rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:45 Plus to tylko wymówki uczniów, bo przy naprzemiennej na pewno coś na wuef w drugim domu znajdzie. Jakiś plecak zastępczy raczej też. Nie mówiąc o tym, że przy naprzemiennej często nie jest tak, że dziecko się przeprowadza i ze sobą wszystkie manatki, często ma po prostu pewne rzeczy w podwójnej wersji. Moja pasierbica normalnie ma u nas całą szafę ubrań, niektóre książki do szkoły miała w podwójnych wersjach.... Z wieloma rzeczami tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:05 Wszystko mamy w podwójnej wersji, w każdym domu dziecko ma swój pokój. I każdy dom określa jako "swój". Ale jak się ma wąskie horyzonty, to się tego nie ogarnia. Niektórzy dorośli też mają dwa domy i oba określają jako swoje. I nikt się temu nie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:46 Może nie tęskni, ale psycholog szkolny i psychiatra ma spore pole do działania. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 21:57 No wyobraź sobie, że nie mamy najmniejszej potrzeby korzystania z psychologa. Dla młodej jest to po prostu norma. I teraz uważaj, niektóre zasady w obu domach uzgadbiamy we czwórkę i się ich wszyscy czworo trzymamy. A niektóre są inne w domu mamy i w domu taty. To jak zasady gry, ustalasz, przestrzegasz o wszystko działa. Mamy super dziewczynkę, która totalnie rozumie, że w każdym domu na świecie jest trochę inaczej i że po prostu należy to respektować. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:53 Żeby co? Żeby dowiedzieć się skąd czerpiesz swoje uprzedzenia? Bo guzik mnie to obchodzi 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:27 Wyobrażam sobie, nawet znam i w znanym mi przypadku to raczej podejście dwa domy. Stabilizacja tu raczej zależy od stopnia zorganizowania - czy dziecku dostarczy się tego poczucia, że to rzeczywiście domy. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:11 grruu2.0 napisała: > Jeżeli obie strony wpłacają to kto płaci alimenty komu? Jak to komu? Dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:38 Moj bosze u ciebie zapomniałam wszystko na pół. A życie zyciem.... Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:05 No nie jest, dlatego im więcej zabezpieczeń ma ta słabsza strona tym dla niej lepiej. Słuchaj to, ze ty się tak fajnie dogadujesz z eksem, to oczywiście brawa i oklaski, ale gdyby to była norma to nie byłoby prawników od spraw rozwodowych, to raz. I to naprawdę nie kwesta tego, ze inne matki dzieciom ci do pięt nie dorastają. Dwa, że demonstrujesz tu to wasze zgodne rozstanie jakby to była twoja wyłączna zasługa i po prostu ty potrafisz a inne pffffff No nie wiesz czemu je. A realia są takie ze możesz opowiadać o swojej zajebistości ale to, ze twój partner jest równie zajebisty to już raczej kwestia szczesliwego przypadku. I nie mów mi ze widziały gały co brały, bo ja sama nie wiem czy na przykład za rogiem nie spotkam kogoś kto mi przewróci życie do góry nogami mimo ze nie planuję, a co dopiero zakładać, ze mój mąż będzie stabilnie zakochany przez następne 40 lat czy ile tam nam pisane. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:10 Akurat to, jakim jestem ojcem i jakie ma podejście do obowiązków rodzicielskich to widziałam od razu. I partnera to się jednak wybiera a nie dostaję z przedziału. I ja uważam, że małżeństwo ma wady i zalety - nie same zalety. A tak na marginesie - to ciekawe, że jak człowiekowi coś idzie źle to jest to jego wina, a jak dobrze to pfff ma szczęście i przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:19 grruu2.0 napisała: > Akurat to, jakim jestem ojcem i jakie ma podejście do obowiązków rodzicielskich > to widziałam od razu. I partnera to się jednak wybiera a nie dostaję z przedzi > ału. Oczywiście ze się wybiera ale się wybiera na podstawie niepełnych danych. Większość ludzi wchodzących w stałe związki czy małżeństwa nie ma jeszcze na koncie dzieci które pozwalają ocenić podejście do obowiązków rodzicielskich. > I ja uważam, że małżeństwo ma wady i zalety - nie same zalety. Oczywiście, a ktoś mówi inaczej? > > A tak na marginesie - to ciekawe, że jak człowiekowi coś idzie źle to jest to j > ego wina, a jak dobrze to pfff ma szczęście i przypadek. A do tego się nie odniosę bo ja niczego takiego nie pisałam. Każda sytuacja jest wypadkową różnych czynnikow - wyborów i zewnętrznych okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:58 grruu2.0 napisała: > Alimenty to jest ochłap rzucany matce za to, że bierze całą odpowiedzialność za > dzieci na siebie, mnie to nie interesuje. Dzielimy się opieką i wydatkami Masz rację, te głupie baby powinny wzgardliwie i honorowo odrzucić te ochłapy i dzielnie same na wszystko zarobić. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:00 Nie, norma powinno być to, że ojciec tak samo zajmuje się dziećmi, a nie kupuje sobie najtańszą nianię na świecie i radośnie żyje jak bezdzietny Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:05 grruu2.0 napisała: > Nie, norma powinno być to, że ojciec tak samo zajmuje się dziećmi, a nie kupuje > sobie najtańszą nianię na świecie i radośnie żyje jak bezdzietny Sobie kupuje nianię? Norma to jest to, że oboje wychowują dzieci wspólnie w taki sposób, jaki uznają za najlepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:11 Ale to nie jest norma, normą jest obciążenie matki pełną odpowiedzialnością za wychowanie Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_111 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:49 Obciążanie matki? Ktoś ją zmusza? Żeby mieć opiekę naprzemienną - rodzice muszą się dogadywać. Jak się nie dogadują - to nie ma opcji, żeby opieka naprzemienna się sprawdziła. A nie będą się dogadywać, jeżeli decyzja o rozstaniu ( nie ma znaczenia czy był ślub czy nie ) była jednostronna. A niestety w większości przypadków tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:16 arwena_111 napisała: > Obciążanie matki? Ktoś ją zmusza? Żeby mieć opiekę naprzemienną - rodzice muszą > się dogadywać. Jak się nie dogadują - to nie ma opcji, żeby opieka naprzemienn > a się sprawdziła. > A nie będą się dogadywać, jeżeli decyzja o rozstaniu ( nie ma znaczenia czy był > ślub czy nie ) była jednostronna. A niestety w większości przypadków tak jest. W moim przypadku decyzja była jednostronna. Praktykujemy opiekę naprzemienną od prawie 4 lat, sprawdza się idealnie, może dlatego, że dla nas obojga nasza córka jest priorytetem. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:19 Presja społeczna ja zmusza, oczywiście można się jej opierać ale nie udawajmy że nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:39 grruu2.0 napisała: > Presja społeczna ja zmusza, oczywiście można się jej opierać ale nie udawajmy > że nie istnieje No tak - ty jesteś wyzwolona i wolna od 'presji' więc z dziką rozkoszą pozbywasz się swoich malutkich dzieci na 50% czasu (z zegarkiem w ręku). A w ogóle wcale nie chcesz się nimi opiekować - społeczeństwo ci każe! Sugeruję badania pod kątem autyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:45 O tym właśnie mówię, nigdy nie słyszałam, żeby ktoś sugerował facetowi badanie pod kątem autyzmu bo pozbywa się swoich dzieci na 70 procent czasu. Wtedy to się nazywa "zaangażowany ojciec". Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:50 grruu2.0 napisała: > O tym właśnie mówię, nigdy nie słyszałam, żeby ktoś sugerował facetowi badanie > pod kątem autyzmu bo pozbywa się swoich dzieci na 70 procent czasu. Nie - nie z powodu 'pozbywania się'. Twoje życie to projekt - wszystko zgodnie z założeniem, rozliczane z zegarkiem w ręku, równo jak od linijki. Jak ktoś ma inaczej to "bo presja" Nie znam kochającego rodzica, który przy rozwodzie nie przeżyłby emocjonalnie zmniejszenia kontaktu z dziećmi. Jesteś pierwsza. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:56 Ciekawe, bo nigdzie nie wspomniałam o rozliczaniu z zegarkiem. Twój chochoł i tyle. Nigdzie też nie wspomniałam o swoich emocjach, poza dość oględnym stwierdzeniem, że ostatni czas jest dla mnie trudny i stresujący. Ale nie będę tu robiła wiwisekcji emocjonalnej ku uciesze gawiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:58 grruu2.0 napisała: > Ciekawe, bo nigdzie nie wspomniałam o rozliczaniu z zegarkiem. Pamiętam twoje zacięcie z wątków o podziale obowiązków choćby. Wszystko na pół: zakupy, gotowanie. Żadnego podziału ja gotuję - ty sprzątasz bo to złe, złe złe > Nigdzie też nie wspomniałam o swoich emocjach Nie - tylko stwierdziłaś, że chęć kobiety przebywania ze swoim dzieckiem więcej niż 50% czasu musi wynikać z presji społecznej. Wszak nie można chcieć z emocji Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:12 Czyli ojcowie są generalnie autystyczni, jeśli im pasuje mniej niż 50 procent nawet? A co do podziału obowiązków to mnie pasuje taki, komuś inny, w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:14 grruu2.0 napisała: > Czyli ojcowie są generalnie autystyczni, jeśli im pasuje mniej niż 50 procent n > awet? A pytałaś się czy im PASUJE? Bo to, że człowiek GODZI się z różnych przyczyn na takie czy inne rozwiązanie nie znaczy, że z sytuacji się cieszy. > A co do podziału obowiązków to mnie pasuje taki, komuś inny, w czym problem? Ale to Ty krytykowałaś inne rozwiązania - ja jedynie zauważam powtarzający się u ciebie schemat. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:19 O, zaczynasz chwytać... Wiesz, mnie by pasowało być w szczęśliwym i pełnym miłości związku z ojcem moich dzieci, a rzeczywistość jest jaka jest więc pozostaje godzić się na rozwiązania możliwie najlepsze. Natomiast jeśli Ty zaprzeczasz, że istnieje coś takiego, jak presja społeczna, że istnieją stereotypów przekonania na temat ról płciowych to trudno dyskutować. Przy czym ja nigdzie nie napisałam, że ludzie coś robią wyłącznie z powodu tej presji. Jedynie zauważam, że ona istnieje o przeciwstawienie się jej wymaga pewnego dodatkowego wysiłku, przede wszystkim na etapie zakwestionowania pewnych rzeczy jako domyślnych o oczywistych Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:21 grruu2.0 napisała: > Natomiast jeśli Ty zaprzeczasz, że istnieje coś takiego, jak presja społeczna, Here we go again! Oczywiście - wszystkie inne kobiety uginają się pod presją a ty nie masz presji więc lekką ręką, bez emocji pozbywasz się malutkich dzieci na 50% czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 15:11 Przejawem tej presji jest to, że nigdzie nie piszesz, że ojciec się pozbywa dzieci. Napisałam wyraźnie - istnienie presji nie oznacza, że jest to jedyny powód ludzkich działań. Ale twierdzenie, że nie ma czegoś takiego jak normy społeczne i nie mają one żadnego wpływu na ludzi jest zwyczajnie śmieszne Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 15:19 grruu2.0 napisała: > Przejawem tej presji jest to, że nigdzie nie piszesz, że ojciec się pozbywa dzieci. Ale to TY zaczęłaś pisząc o presji na stwierdzenie, że matki CHCĄ opiekować się swoimi dziećmi W ogóle dla mnie jakimś absurdem jest takie stawianie sprawy: matki chcą bo wywierana jest na nie presja a ojcowie nie chcą bo nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:43 Ale to Ty piszesz, że gruuu na 50 proc. się dzieci POZBYWA, to słowo ma znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:17 grruu2.0 napisała: > Czyli ojcowie są generalnie autystyczni, jeśli im pasuje mniej niż 50 procent n > awet? > A co do podziału obowiązków to mnie pasuje taki, komuś inny, w czym problem? W tym, że usiłowałaś deprecjonować partnerstwo w moim małżeństwie dlatego, że w naszym domu ja gotuję a mąż sprząta, twierdziłaś, że nie jest to partnerstwo, bo partnerstwo jest u ciebie, gdzie nie ma podzialu obowiązków Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:20 A dlaczego dla Ciebie jest problemem to, że ja czegoś nie uważam za partnerstwo? To ma jakiś wpływ na Twoje życie? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:23 grruu2.0 napisała: > A dlaczego dla Ciebie jest problemem to, że ja czegoś nie uważam za partnerstwo > ? To ma jakiś wpływ na Twoje życie? Dla mnie problemem jest co ty myślisz o moim małżeństwie? Co za pycha przez ciebie przemawia! Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 15:11 No właśnie nie wiem, dlaczego miałoby to w ogóle Cię obchodzić co myślę Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:26 grruu2.0 napisała: > A dlaczego dla Ciebie jest problemem to, że ja czegoś nie uważam za partnerstwo > ? To ma jakiś wpływ na Twoje życie? Ale to ewidentnie to TY miałaś problem skoro musiałaś kogoś skrytykować. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:05 grruu2.0 napisała: > A dlaczego dla Ciebie jest problemem to, że ja czegoś nie uważam za partnerstwo > ? To ma jakiś wpływ na Twoje życie? A z ciekawości, dlaczego uważasz podział obowiązków za układ niepartnerski? Nie lepiej mieć 5 obowiązków na wyłączność niż 10 na 50%? Moim zdaniem brak podziału to jest dokładanie sobie pracy, bo trzeba koordynować, uzgadniać, etc - nie można się wyłączyć a to jest psychicznie bardziej obciążające (przynajmniej dla mnie) niż skuteczne delegowanie, czy raczej podział na zasadzie to twoje a to moje. Bardzo się cieszę np, że nie muszę się zajmować rachunkami, podatkami czy sprawami urzędowymi i że nad tym czuwa mój mąż. On za to nie gotuje obiadów. I tak dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:33 To ja bym jeszcze poprosiła cytat... Bo moja definicja partnerskiego podziału to jest "każdy ma tyle samo czasu na odpoczynek" i to pisałam. Natomiast kto i na jakiej podstawie uznał że liczę zrobione obiady to doprawdy nie wiem. Mam pewne podejrzenia, że wypowiadałam się raczej na temat dość powszechnego podejścia "mamy partnerski podział obowiązków, ja gotuję, sprzątam, robię zakupy, a on wbija gwoździe i płaci rachunki", czyli codzienna orka vs czynności okazjonalne Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:39 grruu2.0 napisała: > Mam pew > ne podejrzenia, że wypowiadałam się raczej na temat dość powszechnego podejścia > "mamy partnerski podział obowiązków, ja gotuję, sprzątam, robię zakupy, a on w > bija gwoździe i płaci rachunki", czyli codzienna orka vs czynności okazjonalne Nie. Ta rozmowa była ze mną. Pisałam, że u nas w domu panuje partnerstwo - ja gotuję, bo lubię, natomiast mój mąż sprząta, bo ja nienawidzę sprzątać a jemu to nie przeszkadza. Zakwestionowałaś partnerstwo pisząc, że to ty masz partnerski układ, bo żadne z was nie ma określonych obowiązków. Jakby sie komuś chciało - do odszukania na forum, mnie się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:40 po_godzinach_1 napisała: Aha, zapamiętałam to, bo dość kuriozalny był twój upór w nieprzyjmowaniu do wiadomości, że taki układ jak u nas można nazwać partnerskim. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:59 po_godzinach_1 napisała: > Aha, zapamiętałam to, bo dość kuriozalny był twój upór w nieprzyjmowaniu do wia > domości, że taki układ jak u nas można nazwać partnerskim. Dokładnie tak - napisała, że przyjmuje do wiadomości, że ludzie dzielą obowiązki ale jej to nie odpowiada bo ona "oczekuje partnerstwa" Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:58 grruu2.0 napisała: > To ja bym jeszcze poprosiła cytat... Ta dyskusja: forum.gazeta.pl/forum/w,567,176306616,176306616,Nie_ma_ofiar_tylko_ochotnicy.html?p=176310421 Wyraźnie określiłaś, że partnerstwo to podział każdego obowiązku na pół. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 16:05 Nie, to była dyskusja o tym, co to znaczy "nieogarnięty facet". Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 16:08 grruu2.0 napisała: > Nie, to była dyskusja o tym, co to znaczy "nieogarnięty facet". I u ciebie to taki, co wszystko robi na pół. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:35 A u kogoś taki, co ma własne mieszkanie Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:51 grruu2.0 napisała: Ale nie będę tu robił > a wiwisekcji emocjonalnej ku uciesze gawiedzi. > Robisz poniekąd. Tłumaczysz się zupełnie niepotrzebnie, po co Ci to? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 18:01 primula.alpicola napisała: > grruu2.0 napisała: > > Ale nie będę tu robił > > a wiwisekcji emocjonalnej ku uciesze gawiedzi. > > > Robisz poniekąd. Tłumaczysz się zupełnie niepotrzebnie, po co Ci to? Ona nie tłumaczy - ona się chwali Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:26 Czym? Rozpadem związku? Nie bardzo mam czym Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:00 grruu2.0 napisała: > Czym? Rozpadem związku? Nie bardzo mam czym Aktualnie podziałem opieki fifty-fifty bo każdy inny to przecież 'porzucenie dziecka' Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:37 Uwielbiam jak ludzie kompletnie nie patrzą na to, w jakim kontekście pada wypowiedź - odpisywałam Fogito. A dla Ciebie to nie porzucenie, jak naprzemienna to pozbycie się dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:15 grruu2.0 napisała: > Uwielbiam jak ludzie kompletnie nie patrzą na to, w jakim kontekście pada wypow > iedź - odpisywałam Fogito. Owszem - w odpowiedzi Fogito określiłaś brak opieki naprzemiennej jako 'porzucenie dziecka'. Ty określiłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:27 Ależ chyba się ze mną zgadzasz, bo porzucenie i pozbycie się są dość bliskie znaczeniowo Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:28 Nie tłumaczę się tylko dyskutuję. Natomiast przedmiotem dyskusji są fakty i zjawiska, a nie moje emocje - każdy ma inaczej ustawione granice prywatności, dla mnie emocje są czymś prywatnym Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 19:56 Będę złośliwa do szpiku kości - decydując się na dzieci z facetem mocno+ powinnaś zdawać sobie sprawę, że bierzesz pełną odpowiedzialność za ich wychowanie. Jak się dzieciom funduje w miejsce tatusia, dziadziusia tooo... Dla równowagi - co mają w głowie ryczące czterdziestki, (czytaj) matusie niemowlaków? Kiedy (wchodzące w trudny wiek) dziecię będzie ich potrzebowało, to albo będą w lepszym świecie, albo dopada ich ostry cień mgły Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:04 Kiedy (wchodzące w trudny wiek) dziecię będzie ich potrzebowało, to albo będą w lepszym świecie, albo dopada ich ostry cień mgły z ciekawości - jaki to wiek kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:21 Około 60-ki, dziecię może mieć wtedy 16-18 lat Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:25 Moja najmłodsza córka będzie miała 21 lat jak będę miała 60. To jest "najtrudniejszy wiek"? Poza tym raczej nic nie wskazuje, że schorowana staruszka wtedye Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:38 Urodziłam ostatnie dziecko mając 39 lat, zupełnie normalny wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:23 Na??? Na bycie matką? Wywieszam białą flagę Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:26 Oczywiście że tak, zawsze kobiety w tym wieku rodziły Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:58 Zawsze były, ale chyba od niedawna stało się to modne. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:02 Bardziej modne było jak nie było antykoncepcji, wcale to nie była taka rzadkość, że najmłodsze dziecko było w wieku zbliżonym do najstarszego wnuka. Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:24 Za to teraz, wnuków doczekuje się w wieku +/- 78 lat (mama 39 + córka 39). Wspaniały wiek na bycie (po raz pierwszy) babcią. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:30 Zdecydowanie nie, dużo wcześniej zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:12 Moja mama urodziła brata w wieku 36 lat (nieplanowana ciąża), niestety, nie dotrzymywała mu kroku kiedy studiował, planował ślub itd. Została babcią jego dzieci w wieku 65 i 72 lat, tym bardziej (pomimo, że nie jest stetryczała) nie nadąża. No cóż, żałuje, że nie zobaczy, jak jej wnuki będą się rozwijać, kim zostaną, jak im się ułoży życie. Tobie jak czytać, nawet przyszłość własnych dzieci zwisa, jej nie. Doskonale ją rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:54 Gdyby ci nie zwisało, inaczej pokierowałabyś swoją prokreacją. Nie każ mi już dalej tłumaczyć, mimo wszystko nie zamierzam cię obrażać Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 04:40 Ostry cień mgły (cokolwiek to jest) ... w wieku 55-50 lat......ok. Faktycznie jak dozyje (bo wiele umiera jak sugerujesz) to tylko fotel, trąbka do uszu i "za moich czasów" Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:41 Oho, festiwal dziwolągów emocjonalnych w tym wątku w pełnym rozkwicie 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:07 No ale póki nie jest to należy zabezpieczać tyły na tylu frontach na ilu to możliwe. W małżeństwie możesz się starać o alimenty na siebie, w konkubinacie nie. W małżeństwie masz wspólny majątek do podziału (nawet jeśli mąż zarabiaj 3/4 wszystkiego), w konkubinacie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:12 Medal ma dwie strony. W małżeństwie druga osoba też może od ciebie żądać alimentów, e konkubinacie nie. W małżeństwie majątek może nie musi być wspólny, w konkubinacie też. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:14 grruu2.0 napisała: > Medal ma dwie strony. W małżeństwie druga osoba też może od ciebie żądać alimen > tów No to właśnie o tym od początku mówię, brawo, w końcu łapiesz. Małżeństwo zabezpiecza interes SŁABSZEJ strony. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:18 Ja bym powiedziała, że zabezpiecza interes strony cwańszej Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:20 grruu2.0 napisała: > Ja bym powiedziała, że zabezpiecza interes strony cwańszej No to byś głupio powiedziała. Małżeństwo prawne powstało właśnie w celu zabezpieczenia interesów kobiety i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:28 Kobiety się wtedy w ogóle nie liczyły i małżeństwo ich nie zabezpieczało, bo na przykład jako mężatki traciły prawo do własnego majątku Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:33 grruu2.0 napisała: > Kobiety się wtedy w ogóle nie liczyły i małżeństwo ich nie zabezpieczało, bo na > przykład jako mężatki traciły prawo do własnego majątku ale po co to piszesz? powtórzę - malżeństwo stworzono dla bezpieczeństwa kobiety i dzieci, to była taka zdobycz socjalna dla zabezpieczenia potrzeb najsłabszych Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:34 Kiedy tworzono małżeństwo w żaden sposób nie zabezpieczało ono kobiet, bo mężczyzna miał dużo więcej praw Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:39 grruu2.0 napisała: > Kiedy tworzono małżeństwo w żaden sposób nie zabezpieczało ono kobiet, bo mężcz > yzna miał dużo więcej praw Co za bzdura Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:49 po_godzinach_1 napisała: > grruu2.0 napisała: > > > Kiedy tworzono małżeństwo w żaden sposób nie zabezpieczało ono kobiet, bo > mężcz > > yzna miał dużo więcej praw > > Co za bzdura Z której strony bzdura? Kobieta przez tysiąclecia nie miala prawa odejść od męża a on ja mogl odesłać w każdej chwili. Wszystko nalezalo do niego,vrowniez dzieci (!) Ona nie miala nic. On mogl miec wiele żon i nałożnic, rowniez w Polsce jeszcze w czasach Mieszka I , ona misiala byc dziewica a za zdradę byla karana oddaleniem a czesto życiem. Posag nalezal do męża kobieta co najwyżej mogla zarządzać jego majątkiem o ile jej na to pozwolił i bylo tak jeszcze w czasach średniowiecza. Byly kultury w których kobiety mialy wiecej praw i wolności ale to wyjątki Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:50 babcia47 napisała: > Z której strony bzdura? Z każdej. Dowiedz sie kiedy i w jakim celu powołano do życia instytucję małżeństwa i dopiero wtedy sie wypowiadaj Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:55 fogito napisała: > Wszystko w jednym worze. Ludzie nie odróżniają sakramentu małżeństwa od instytucji małżeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:05 po_godzinach_1 napisała: > fogito napisała: > > > Wszystko w jednym worze. > > Ludzie nie odróżniają sakramentu małżeństwa od instytucji małżeństwa Przepraszam a ty uważasz że to dopiero sqkrament stworzył instytucję małżeństwa? No to widac ze nie ma co sobie strzępić klawiatury. Widac jakie znaczenie ma ten sakrament skoro mozna go unieważnić po 20 latach małżeństwa i z dziećmi kilkuletnimi. No taka ochrona ze klękać narody Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:07 Chodzi o opiekę prawna. Religia nie ma tu nic do gadania, Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:16 babcia47 napisała: > Przepraszam a ty uważasz że to dopiero sqkrament stworzył instytucję małżeństwa > ? POWTÓRZĘ - Dowiedz sie kiedy i w jakim celu powołano do życia instytucję małżeństwa i dopiero wtedy sie wypowiadaj Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:25 po_godzinach_1 napisała: > > POWTÓRZĘ - Dowiedz sie kiedy i w jakim celu powołano do życia instytucję małżeń > stwa i dopiero wtedy sie wypowiadaj zgadzam sie z tobą - ty piszesz o małżeństwach cywilnych, które w pl są od 1946 r - i które tak jak piszesz gwarantują ochronę prawną w różnych aspektach małżeństwa/śluby kościelne - nie mają tu nic do rzeczy i dla przepisów prawa oraz instytucji są nic niewartym aktem Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:12 No nie, ona pisze o instytucji małżeństwa która istniała dużo wcześniej i jak najbardziej miała konsekwencje prawne Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:01 I jeszcze.. wbrew mitom to kobiety zawsze byly osobami które w większości utrzymywały rodzinę nawet nie ruszając się z obozowiska. Wyliczono ze zapewniały conajmnie 60% żywności, tak jest nawet teraz w prymitywnych plemionach bo nie samym mięsem człowiek żyje. To kobiety " wynalazły" rolnictwo, hodowle a pozatym trudniły się zbieractwem, łowiły ryby, zastawiały wnuki na drobną zwierzyne, ptaki. To kobiety wytwarzały wiekszosc dobr materialnych jak odziez, ceramikę, sprzety niezbędne. Nawet gdy jeszcze w wiekach średnich mężowie prowadzili wojenki to one zapewniały im bacsrodki zarządzając majątkiem, czesto bardzo sprawnie. Niestety piza wyjątkami prawo własności bylo takie ze poza wyjątkami i to dotyczącymi glownievnajwyzszych stanów wszystko w małżeństwie nalezalo do męża, również zona. Moze nie było rozwodów ale zawsze mogl ja zamknąć w jakimś zamku lub odesłać do klasztoru. Gdy nawet istniała możliwość rozwiązania małżeństwa to dotyczyła ona głównie męża ktory nawet nie musial miec jakis szczególnych powodów. Kohiety mogly to zrobić pw rzadkich wypadkach i odejść tak jak staly Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:08 Kobiety wynalazły rolnictwo… no wielu historyków nie zgodziłoby się z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:46 Ależ zabezpieczało. Kiedyś nieślubne dzieci nie miały żadnych praw jako bękarty. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:48 Ale przecież alimenty nie są zależne od ślubu tak czy tak załatwiasz tak smao Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:42 Czyli problemem nie jest brak ślubu tylko tradycyjny związek, w którym kobieta jest słabsza. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:50 grruu2.0 napisała: > Czyli problemem nie jest brak ślubu tylko tradycyjny związek, w którym kobieta > jest słabsza. W twoim przypadku to akurat facet nieźle wdepnął... no ale nie ma ofiar Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:27 W jakim sensie? Jestem odpowiedzialna, nie wymiguję się od moich obowiązków wobec dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:57 grruu2.0 napisała: > W jakim sensie? Jestem odpowiedzialna, nie wymiguję się od moich obowiązków wob > ec dzieci No... wobec dzieci. Facet zamiast spłacić długi i kupić sobie jakieś mieszkanie na stare lata strzelił sobie kolejną trójeczkę dzieci i został kompletnie z niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:02 Ale z gwałtu tych dzieci nie ma, chciał je mieć. A długi ma spłacone, zresztą dzięki mojemu dużemu wsparciu przez te wszystkie lata Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:03 grruu2.0 napisała: > Ale z gwałtu tych dzieci nie ma, chciał je mieć. No przecież piszę - nie ma ochotników. Facet w sumie po pierwszej porażce powinien zmądrzeć ale jak widać dalej nie myślał mózgiem Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:04 Nie dla każdego dzieci to jest porażka i nieszczęście życiowe Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:07 grruu2.0 napisała: > Nie dla każdego dzieci to jest porażka Porażką jest jego sytuacja finansowa. Ze rżnięciem głupa ci nie do twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:14 Nie ma złej sytuacji finansowej obecnie. To znaczy na tle społeczeństwa, bo oczywiście wedle standardów ematkowych to faktycznie, narty w Alpach czy kupowanie mieszkań inwestycyjnych nie wchodzą w grę Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:18 grruu2.0 napisała: > Nie ma złej sytuacji finansowej obecnie. To znaczy na tle społeczeństwa, bo ocz > ywiście wedle standardów ematkowych to faktycznie, narty w Alpach czy kupowanie > mieszkań inwestycyjnych nie wchodzą w grę A nieinwestycyjnych? Może sobie kupić mieszkanie do mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:20 grruu2.0 napisała: > Nie musi bo ma mieszkanie O, to jakaś nowość Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:30 Zaraz, zaraz, a jak facet nie może sobie kupić sam mieszkania to już do ostrzału? To ciekawe. To każda z, ematek tak lekką ręką może sobie kupić za własne środki mieszkanie? Bez wsparcia męża /rodziców /wstaw dowolne? 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:47 trampki-w-kwiatki napisała: > Zaraz, zaraz, a jak facet nie może sobie kupić sam mieszkania to już do ostrzał > u? > To ciekawe. To każda z, ematek tak lekką ręką może sobie kupić za własne środki > mieszkanie? Bez wsparcia męża /rodziców /wstaw dowolne? 🤔 Jeżeli facet pod 60-tkę do tej pory nie zadbał o własne lokum a w zamian strzelił sobie 5 dzieci to na jematce uznawany jest zdecydowanie za odpad atomowy. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:19 grruu2.0 napisała: > Nie ma złej sytuacji finansowej obecnie. To znaczy na tle społeczeństwa, bo ocz > ywiście wedle standardów ematkowych to faktycznie, narty w Alpach czy kupowanie > mieszkań inwestycyjnych nie wchodzą w grę On nawet mieszkania dla siebie nie ma a ty o Alpach? Podziwiam Gru - praca w mediach widać nauczyła cię przedstawiania sytuacji tak, żeby nawet gó.wno jawiło się jak bukiet fiołków 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:21 Praca w mediach to mnie nauczyła przede wszystkim zaczynać od researchu... Ale ok, przyjmijmy że w Polsce ludzie, których stać na prywatną szkołę dla dziecka to biedota na skraju śmierci głodowej 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:23 grruu2.0 napisała: > Praca w mediach to mnie nauczyła przede wszystkim zaczynać od researchu... Ale > ok, przyjmijmy że w Polsce ludzie, których stać na prywatną szkołę dla dziecka > to biedota na skraju śmierci głodowej 😀 Jego nie stać na własną kawalerkę ale rżnij głupa dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:28 Chodzi Ci o to, czy ma pół miliona w gotówce? No nie ma, biedak 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:30 grruu2.0 napisała: > Chodzi Ci o to, czy ma pół miliona w gotówce? No nie ma, biedak 😀 Zdolności kredytowej też nie ma - za stary i 5 dzieci na utrzymaniu. Rznij głupa, rżnij... Będzie pracował do śmierci albo uwiesi się na dzieciach na starość. Może po to sobie tyle narobił Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:36 Ma mieszkanie i dobre zarobki. To ja mam kredyt na 18 lat jeszcze, nie wiem czy to takie lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:37 grruu2.0 napisała: > Ma mieszkanie i dobre zarobki. Ma czyli... wynajmuje Jak to było z tym g..em i fiołkami? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:40 grruu2.0 napisała: > O dziedziczeniu nie słyszałaś? Och jak wygodny twist tej historyjki - odziedziczył na pewno już w chwili gdy mu zajęcie komornicze spadku nie grodziło. I na pewno jedynym spadkobiercą był Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:35 Ona jest w fazie wyparcia albo w szoku. Może i to dobrze, bo jak sobie w sumie uświadomi, w jakiej dudzie sie znalazla to może być naprawdę ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:36 fogito napisała: > Ona jest w fazie wyparcia albo w szoku. Może i to dobrze, bo jak sobie w sumie > uświadomi, w jakiej dudzie sie znalazla to może być naprawdę ciężko. Nie - ona się spoko urządziła. W dudzie jej jest eks, który był 'słabszą stroną' związku a Gru (z pełną premedytacją) nigdy nie zamierzała go zabezpieczać. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:43 Z jakiej racji miałabym zabezpieczać dorosłego pełnosprawnego człowieka??? Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:44 grruu2.0 napisała: > Z jakiej racji miałabym zabezpieczać dorosłego pełnosprawnego człowieka??? Ty? Z absolutnie żadnej. Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:45 grruu2.0 napisała: > Z jakiej racji miałabym zabezpieczać dorosłego pełnosprawnego człowieka??? Dla niego dobrze, że wybrałaś wolność Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:48 Oj gdybym była samotna matka trójki dzieci to raczej nie byłoby mi do śmiechu. No i małe szanse na znalezienie innego partnera. Bo kto by chciał trójkę cudzych wychowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:49 I jeszcze ten kredyt na 18 lat. Obyś zdrowa była. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:56 Nie szukam nowego partnera, na tym etapie ostatnie czego potrzebuję to taki klasyczny związek ze wspólnym mieszkaniem Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:13 O proszę, chociaż jednej rzeczy nie podważasz 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:03 Jak dzieci mają ojca, to absolutnie żaden inny facet nie będzie i nie powinien ich wychowywać. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:11 Oczywiście. Nawet jak za jakiś czas będę chciała się z kimś związać to drugiego ojca dla dzieci nie potrzebuję Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:24 Może na krótko się uda. Ale matka z trojkiem drobiazgu…. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:32 fogito napisała: > Może na krótko się uda. Ale matka z trojkiem drobiazgu…. Ależ ty jesteś nieszczęśliwa, zgorzkniała i brzydka w środku 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:48 Ależ ja bardzo szczęśliwa jestem. Gruuu uwielbia się mnie czepiać, więc odpłacam jej pięknym za nadobne. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:23 Ależ czepiaj się na zdrowie, nie wątpię, że rozpad mojego związku dał Ci sporo satysfakcji o tylko czekasz, aż będę nieszczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:30 Już jesteś więc nie muszę czekać. Gdybyś tak tego gościa nie broniła swego czasu to może miałabym odrobinę współczucia. A tak to chyba było zaklinanie rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:38 Nie jestem, chociaż cała sytuacja jest dość obciążająca emocjonalnie. Natomiast nie wiem czy zauważyłaś, ale ja nie piszę na jego temat niczego złego. To że nam nie wyszło nie znaczy, że jest potworem Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:55 Jest luzerem i nieodpowiedzialna niedojdą, ale masz rację to nie czyni go potworem. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:20 Twoja opinia na jego temat jest zupełnie bez znaczenia, ty się ciesz że pan i władca u ciebie już mordy na ciebie nie pilłuje Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:41 Jedno wydarcie a chłop na całe życie przymocowałem został. I masz rację twoja opinia też nie ma znaczenia. Kto wie co się w was działo skoro pan idealny nagle przestał być idealny. A ty z trójką drobiazgu wolisz być sama niż z nim. Pewnie to było coś więcej niż jednorazowe wydarcie się, Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 20:04 Nigdy nie pisałam, że jest idealny 🙄 Ale owszem, z wielu względów wolę być sama niż z nim. Przy czym rozpad związku nie jest oczywiście tylko jego winą Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:00 Ja pitolę, fogito, jesteś tak czystą postacią zła, że aż świecisz na czerwono. Obrzydliwą. I pomyśleć, że pracujesz z dziećmi! Nic dziwnego, że znasz tyle dzieci, które wymagają terapii, bo najwyraźniej każdy z kim masz kontakt potrzebuje psychologa... Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:26 Hehehe. Wszystkie problemy psychiczne polskiej młodzieży to moja wina. Zabawna jesteś. Największym nieszczęściem dzieci są ich rodzice. I tu polecę serial Rita. Odrób pracę domową. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:33 Źli rodzice na pewno. Ale wygląda na to, że Trampki ma szczęśliwie dziecko, bo ma ono fajnych rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:39 Ty też obejrzyj oba seriale. Polecam. Takie skandynawskie nowoczesne podejście do rodzin patchworkowych. Sielanki tam nie ma, ale humor jest. I sporo prawdy. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:46 Seriale to kiepskie źródło wiedzy o świecie Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 01:04 Gruu, skrupulatnośc, z jaką odnosisz sie do każdej wysnutej w ataku szału chorej bzdury jest naprawdę godna podziwu. Serio, szachy z gołębiem, Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 01:09 Przyszły takie wściekłe żmije i rzucają się jak rażone prądem. Jakim trzeba być ludzkim szczątkiem, żeby czerpać przyjemność z czyichś trudności życiowych? 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:04 Ale gruu nie uważa, że to trudności. Nie wmawiaj jej. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 01:10 A weź, jako nieszczęśliwa samotna matka wielodzietna na skraju nędzy muszę właśnie zaprojektować plan contentowy dla marki modowej, a jak wiadomo na modzie to ja się znam jak Fogito na ortografii... Więc prokrastynuję na forum, bo zaraz osiwieję i cały zysk z projektu pójdzie na fryzjera Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:06 Ja się lepiej znam na ortografii niż ty na życiu. I skutki braku tej wiedzy też będą bardziej bolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:41 A co to znaczy "znać się na życiu"? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:01 No nie wiesz? Oglądać seriale o robić tak, jak tam robią 🤦 Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:48 Aaa to ja oglądałam rosyjski Specnaz, ale chyba nie będę tak robić Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:11 Ja nie mam patchworkowej rodziny z serialu, ale ty masz, więc powinnaś obejrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:19 Ktoś tu ma rodzinę z serialu? Ryli? Myślałam, że z życia... Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:28 Ogromnej. Póki co najbardziej staram się wyprzeć, że tacy ludzie, jakich reprezentujesz, w ogóle istnieją. Bo baaardzo mi źle z tą myślą oraz smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:36 Oh jakoś przeżyjesz. Pewnie nauczyciele twoich dzieci też mają ugruntowane zdanie na temat waszego patchworku. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 18:08 Prawdę mówiąc mam głęboko w jelitach to, co sądzą o naszym życiu nauczyciele mojego dziecka. Akurat nauczyciele mojej córki to są w naszym życiu postaci zupełnie nic nie znaczące. Ja im w życie nie zaglądam oni mnie również, na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 20:11 Ludzie, którzy w ciągu dnia spędzają z twoim dzieckiem więcej czasu niż ty nic dla ciebie nie znaczą. Oj. Ja jednak opinie nauczycieli na temat mojego syna brałam pod uwagę, bo mieli bardziej obiektywne spojrzenie na wszystko. Rodzicom brakuje dystansu i to ich gubi. Dzieci wychowuje całą wioska. Przynajmniej tak powinno być. Dobrze jest jak ktoś z boku spojrzy na sytuację dla równowagi i dla dobra dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 20:40 Tak, tak, nauczycielka 26 uczniów w klasie, spędzająca z moją córką (ukrytą gdzieś pośród 26 dzieci) 4x45 minut dziennie przez 5 dni w tygodniu zna ją lepiej niż ja 😂 To, że twój syn mieszkał w internacie to nie znaczy, że inni też nie widują swoich dzieci i nie spędzają z nimi czasu. Wyobraź sobie, że akurat moje dziecko jako jedno z nielicznych nie musi chodzić do świetlicy, dzięki czemu większość czasu spędza z nami a nie w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:25 Moj syn do16 roku mieszkał w domu. A ja nie pracowałam na etacie większość jego dzieciństwa, po to właśnie, aby mieć dla niego czas. Dzwoni ci, ale nie w tym kościele. A wracając do tematu. Dzieci w szkole,często się zwierzają nauczycielom i opowiadają o swoich sytuacjach domowych. Czy tego chcesz czy nie to właśnie nauczyciel może być ta osoba, do której dziecko zwróci się po pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:26 A dlaczego z góry zakładasz, że jej dziecko jest nieszczęśliwe i się z tego zwierza nauczycielom? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:43 Nie zakładam tego i nie wiem jak jest. Informuje tylko, żeby nie lekceważyła nauczycieli, których ma w nosie jak twierdzi, bo często są jedynym wsparciem dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:04 To niech sobie będą wsparciem dla dzieci. Wciąż jednak ich zdanie na jakikolwiek temat, zwłaszcza na temat mojego życia, lata mi kalafiorem. Tak jak mi lata zdanie pani z żabki oraz sąsiadki z góry a także randomów z internetów 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:48 Ups, do 16, to dopiero patchwork, Ty, mąż i dozorca internatu. Cudowne tezy wobec naprzemiennej opieki, 16-latek w naprzemiennej ma dwa domy, dziecko internatowe - żadnego, zesłanie. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:16 No widzisz, dla ciebie dwa domy to zło, dla mnie i innych ludzi internat dla 16 latka to opcja "po moim trupie" . Podobnie zresztą jak mąż żyjący sam tysiące kilometrów dalej. Ale nie wypisuję po internetach takich farmazonów jak ty. Trzeba być głęboko nieszczęśliwym, żeby robić takie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:36 trampki-w-kwiatki napisała: > internat dla 16 latka Syn fogito był w internacie w wieku 16 lat??? I ona śmie kogokolwiek pouczać na temat czasu spędzanego z dzieckiem?? Zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:07 mamkotanagoracymdachu napisała: > trampki-w-kwiatki napisała: > > > internat dla 16 latka > > Syn fogito był w internacie w wieku 16 lat??? > I ona śmie kogokolwiek pouczać na temat czasu spędzanego z dzieckiem?? > > Zabawne. To ciekawe, prawda? Szesnastolatek z rodzicami w opiece naprzemiennej, w jednym mieście, w tej samej szkole, w tym samym środowisku - źle, wrażliwy wiek, upadek moralny, patologia. Szesnastolatek nie widujący żadnego z rodziców minimum tygodniami, wyrwany ze znanego środowiska i kraju, w obcym miejscu z obcymi ludźmi, nawet łóżka własnego nie ma - superfajnie! > Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:39 A uważasz, że 16 latek jest za młody, żeby wyjechać za granicę i się uczyć? Gdyby to był sześciolatek to rozumiałabym twoją panikę. Ja spędziłam z synem od narodzin morze czasu, bo nie musiałam pracować na etacie. stać nas było po prostu a poza tym dużo podróżowaliśmy. Syn był zaopiekowany do bólu. A w wieku 16 lat samodzielnie wybrał Alevel w UK I nie przyszło nam do głowy, aby mu zabraniać. Jest odpowiedzialny i ogarnięty więc radzi sobie w świecie bardzo dobrze. A ja mogę być dumna, że tak go wychowaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:43 fogito napisała: > A uważasz, że 16 latek jest za młody, żeby wyjechać za granicę i się uczyć? Tak, ja tak uważam. Jest zdecydowanie za młody. Nie wiem jak jest w UK, ale w Polsce nie mógłby nawet sam pójść do lekarza, może jednak z jakiegoś powodu DZIECI mieszkają zazwyczaj z rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:50 Może twój. Mój od urodzenia podróżował, więc dla niego nie było to nic wielkiego. Chciał pojechać grać w piłkę i robić maturę. W Polsce to się chłopców upupia i wyrastają na ciamajdy. Takie maminsynki, które żadnej decyzji same nie podejmą. A podobno seks mogą od 15 roku uprawiać, więc ten tego…. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:58 Ale nie potrafią plecaka spakować i stroju na wf w opiece naprzemiennej 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:26 No więc nie potrafią, bo najwyraźniej rodzice robią to za nich. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:01 To już wersja, że nastolatek koniecznie musi codziennie mieszkać u mamusi poszła się trzaskać? Poza tym jakie podróżowanie? Przerzucaliście dziecko jak worek kartofli eksportowych? Zgroza! 😱 Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:03 Na szczęście dzieci w internatach nigdy przenigdy nie mają problemów i kryzysów psychicznych Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:06 grruu2.0 napisała: > Na szczęście dzieci w internatach nigdy przenigdy nie mają problemów i kryzysów > psychicznych Tak, przenigdy 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:26 Na szkole z internatem w UK nie będzie cię stać, więc nie musisz się przejmować. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:31 Może mają, ale to zależy kiedy do nich trafiają. W UK czesto w wieku 7 lat. To już hardcore. Mój syn już był wystarczająco dorosły. Zresztą on zawsze był bardziej poważny nic rówieśnicy. Taki ma charakter po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:29 Nastolatek? A ktoś tak napisał? Pozdrozowalismy razem, więc miał rodziców non stop na wyłączność. Chwytasz się jak tonący brzytwy, bo już nie wiesz do czego się przyczepić. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:45 fogito napisała: > A uważasz, że 16 latek jest za młody, żeby wyjechać za granicę i się uczyć? Gdy > by to był sześciolatek to rozumiałabym twoją panikę. No wiesz, to ty panikujesz z powodu zupelnie obcych ci dzieci, zmieniając co sekundę wersje Wszystko ma dwie strony, ty natomiast widzisz baaardzo wąski wycinek A jak było naprawdę, hmmm. Może mąż znowu coś wymusił awanturą i wrzaskami? Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:04 fogito napisała: > Ja spędziłam z synem od na > rodzin morze czasu, bo nie musiałam pracować na etacie. Syn był zaopiekowany do bólu. Też Fogito: > W Polsce to się chłopców upupia i wyrastają na ciamajdy. Takie maminsynki 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:35 Nie dogadamy się. Albo nie czytasz ze zrozumieniem, albo udajesz. Wolę myśleć, że udajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:41 Ale co tu do dogadywania? To są cytaty z ciebie. Może powinnnaś się dogadać sama ze sobą i to nie tylko w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:50 I dzieci zwierzające się nauczycielom. To nauczyciele chcą wyciągnąć i łapią kwiatki typu: zapomniałem stroju na wf od ojca, a Ty łykasz i afera. A oni na przerwach się z Ciebie śmieją, jak to później na forach opisujesz ich brak stabilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:10 Chyba jednak nie ogarniasz rzeczywistości jeśli sądzisz, że o takie bzdury chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:07 fogito napisała: > Chyba jednak nie ogarniasz rzeczywistości jeśli sądzisz, że o takie bzdury chod > zi. Ależ sama wyżej piszesz, że dokladnie o takie. Że brak mundurka, stroju, podręcznika. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:30 Śmieją się? Myślisz, ze wszystkie dzieci są tak głupie jak ich rodzice. Otóż na szczęście nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:44 fogito napisała: > Dzieci w szkole,często się zwierzają nauczycie > lom i opowiadają o swoich sytuacjach domowych. Czytałaś jakoś niedawno Anię z Zielonego Wzgórza? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:02 Ale warto, bo fajnie jest tam pokazana taka nowoczesna rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 01:07 Matkoboska, jesteś jak moja dawna sąsiadka pani Irena. Nogi za próg nie wystawiała, wiedzę o świecie czerpała z seriali. Twoje horyzonty są zaiste szerokie 🙄 Tymczasem w mojej bańce żyje sporo dorosłych w szczęśliwych patchworkach. I żadne z tych dzieci nie wymaga terapii. Za to znam całkiem sporo dzieciaków z prawilnych domów, które chodzą na terapię. Czy to o czymś świadczy? 🤔 Moje dziecko nie zna awantur domowych, nie zna kłótni rodziców, nie zna mowy nienawiści, języka pogardy i innych takich smaczków. Za to ma dwa fajne miejsca gdzie ludzie się kochają, gdzie dostaje mnóstwo uwagi od czwórki dorosłych. A jak pojawiają się u niej jakieś wyzwania rozwojowe, trudniejsze momenty, to ogarniamy je wspólnie, co znacznie ułatwia życie, bo odciąża psychicznie nas, dorosłych. W tych oto okolicznościach rodzinnych dorasta nam bardzo fajny, empatyczny, wrażliwy, kochający, troskliwy człowiek 😊 I dodam jeszcze, że jak dotąd wszystkie panie, czy to w żłobku, czy w przedszkolu, czy w szkole, mega chwaliły nasz sposób opieki. Dzięki takiemu podziałowi córka tylko raz w tygodniu chodzi na świetlicę a resztę czasu spędza z nami. A ty możesz sobie ględzić, jako głęboko nieszczęśliwa i zgorzkniała osoba, które "niby ma rodzinę" za oceanem 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:30 Jak ma się siedmiolatkę na stanie, to owszem, wszędzie są jednorożce i tęcze, deal with it 😂😜 Za to ty siedzisz zgorzkniała w swoim pustym domu, po pracy której nienawidzisz, rojąc sobie, że masz rodzinę za oceanem. Z tego zgorzknienia czekasz na forum dla matek, aż któraś napisze, że ma przejściowe trudności, by wbić szpilę i wsączyć nieco obrzydliwego jadu. Faktycznie, fantastyczne życie, pozazdrościć! 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:33 Pustym? Oj póki co nie jest pusty. I na nic nie czekam. To gruuu się do mnie dowala za każdym razem, więc odpłacam jej tym samym. Generalnie życie forumek mnie nie interesuje, ale ona swego czasu tak się wymądrzała, że zapamiętałam ją. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:42 Nie chce mi się już jechać w dół/górę i wiem, że to twój, trampki, trampki z fogito - ale jednak z zachowaniem wszelkich proporcji. To że tobie się udało - tobie i kilku twoim znajomym, którymi raczycie się opowieściami przy winku, gdy twoje dziecko jest w swoim drugim lub trzecim domu - nie znaczy, że jest to norma i tylko fogito i kilku bohaterów nie zakłamujących rzeczywistości skandynawskich seriali jest - na pewno zasłużyli! - w czarnej dupie. Opisujesz swoje życie, ale doskonale zdajesz sobie sprawę, że większość dzieci nie będzie miała podwójnych domów, ze wszystkim (serio? wszystkim?!) w podwójnej ilości, że dzieci cierpią nawet, gdy rodzice się starają i że błędy popełnia każdy rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:43 trampki spór z fogito - wycięłam nie to, co miałam Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:59 Czy ja gdziekolwiek napisałam, że to jest recepta dla każdego? Nie. Bo tak nie uważam. To recepta dla tych rodziców, którzy potrafią się dogadać między sobą i którzy chcą w równym stopniu uczestniczyć w wychowaniu dziecka. Natomiast fogito wszędzie wrzuca swoje wyrzygi o tym, że absolutnie każde dziecko wychowywane naprzemiennie ma problemy psychiczne, będzie je mieć i dzieje mu się straszna krzywda. Absolutnie każde takie dziecko cierpi! Bo ona to widziała w serialach 🤦 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:11 Fogito widzi to na co dzień w szkole. Te dzieci, które mają takich zajebistych wyluzowanych rodziców mają też własnych psychiatrów i spędzają długie godziny u psychologa szkolnego. Niektóre z tych dzieci są po kilku próbach samobójczych. I dlatego jak czytam o sielance to zawsze zastanawiam się dla kogo to jest sielanka. Dla rodziców zapewne. A seriale na twoim miejscu bym obejrzała. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:57 I oczywiście dzieci, które nie są w opiece naprzemiennej nigdy przenigdy nie mają problemów psychicznych Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:41 Owszem mają. Ale te z naprzemiennej to akurat w naszej szkole hardcorowe przypadki były. Rodzice wariaci. W imię idei nie ogarnęli, ze krzywdę dziecku robią. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:20 Rodzice wariaci zrobią dziecku krzywdę w każdym układzie Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:12 Ale tylko wariaci myślą że naprzemienna jest taka fajna dla dzieci. Otóż nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:18 fogito napisała: > Ale tylko wariaci myślą że naprzemienna jest taka fajna dla dzieci. Otóż nie je > st. Jest najlepszym możliwym rozwiązaniem, drugim najlepszym po pełnej, kochającen się rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:22 fogito napisała: > Dla rodziców na pewno. Nie, nie dla rodziców. Jakie masz kompetencje, żeby wypowiadać się w temacie opieki naprzemiennej? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:24 A ty jakie? Za dużo takich dzieci widziałam, żeby uznać to za dobre dla nich rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:25 fogito napisała: > A ty jakie? Za dużo takich dzieci widziałam, żeby uznać to za dobre dla nich ro > związanie. Ile dzieci widziałaś, których rodzice praktykowali opiekę naprzemienną? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:31 Przez 4 lata w jednej szkole 10 takich, którzy regularnie lądowali u psychologa a rodzice u dyrekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:41 fogito napisała: > Przez 4 lata w jednej szkole 10 takich, którzy regularnie lądowali u psychologa > a rodzice u dyrekcji. 10 dzieci w opiece naprzemiennej, które regularnie lądowały u psychologa, spośród ilu w sumie w opiece naprzemiennej, spośród ilu rozwiedzionych? Wybacz, ale zmyślać to trzeba umieć. Twoje bajdurzenie jest w tak rażącej sprzeczności ze statystyką i prawdopodobieństwem, że szkoda czasu na odnoszenie się do wyssanych z palucha bzdur. Chyba że ta szkoła to przy poprawczaku. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:11 Integracyjna. Masę dzieci z rozwiedzionych małżeństw. Niektóre z naprzemiennej. Te z naprzemiennej z największymi problemami. Myślisz, że miałam tego świadomość zanim się nie zetknęłam ze zjawiskiem. Otóż nie miałam. Rozmowy z każdym z rodziców osobno. O dziwo nie chcieli razem utwierdziły mnie w przekonaniu, że coś nie działa w tym schemacie. Dzieciaki rozdygotane i niestabilne emocjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:18 fogito napisała: > Integracyjna. Masę dzieci z rozwiedzionych małżeństw. Niektóre z naprzemiennej. > Te z naprzemiennej z największymi problemami. Myślisz, że miałam tego świadomo > ść zanim się nie zetknęłam ze zjawiskiem. Otóż nie miałam. Rozmowy z każdym z r > odziców osobno. O dziwo nie chcieli razem utwierdziły mnie w przekonaniu, że co > ś nie działa w tym schemacie. Dzieciaki rozdygotane i niestabilne emocjonalnie. Przez 4 lata byłaś wychowawczynią w jednej klasie w podstawówce i widziałaś 'masę' dzieci z rozwiedzionych małżeństw i rozmawiałaś z wieloma parami rodziców w opiece naprzemiennej?? Jassssne... Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:30 I to w szkole integracyjnej! Czyli de facto w szkole, w której upycha się dzieci z problemami rozwojowymi oraz dzieci z rodzin niewydolnych wychowawczo także. Jakże to piękny i reprezentatywny przykład dla całej puli dzieci wychowywanych w tym modelu 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:43 Teraz też nie jest lepiej. Niestety. Jest taka masa niewydolnych wychowawczo rodziców, że szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:58 fogito - mam nadzieję, że jesteś trollem. Byłoby to przerażające gdybyś była dopuszczona do pracy z dziećmi. Pamiętam twoją wulgarna grypserę z innych wątków, agresję. Jeżeli to dla rozruszania forum to ok, jeżeli to real - to koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:08 Nie chce Cie martwić ale uczę od ponad 7 lat. I na dodatek bardzo dobrze uczę. A dzieciaki w większości mnie lubią i moje poczucie humoru też. Dzisiaj zaprosili mnie na bal ze szkoły w której już nie uczę. Nie wiem, czy pójdę ale miłe. Główny problem dzieciaków to rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:20 fogito napisała: > G łówny problem dzieciaków to rodzice. Z Twojej perspektywy na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:32 Z perspektywy dzieci, które zwierzają się nauczycielom, bo rodzicom się boją powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:04 Tiaaa, już widzę te dzieci lecące do Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:00 To, że konkurujesz z rodzicami świadczy o Tobie i Twoim życiu rodzinnym, niestety. Nauczyciel, który dewaluuje rodzica jest złem. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:14 Konkuruje? Czy myślisz, że te wszystkie problemy rodzinne, które zwalane są na głowę nauczycieli to sprawiają nam jakąkolwiek przyjemność. Te proby samobójcze w toalecie, te ataki histerii bo dziecko wróciło od jednego z rodziców i zaczyna się na lekcji trząść i trzeba wzywać karetkę, bo nie wiadomo czy to nie epilepsja. Ech. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:20 Nie nadajesz się do tej pracy. Jak jest taka sytuacja to wkracza terapeuta a nie nauczyciel. Wykraczasz daleko poza swoje kompetencje i możesz zrobić dzieciom krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:42 Masz rację, zatrudniłam się do uczenia angielskiego a nie do bycia terapeutą. Dlatego uważam, ze zmuszanie nauczycieli do tego, aby wchodzili w te role jest idiotyczne. Ale takie są oczekiwania dyrekcji,rodziców i pedagogów szkolnych. Piszemy diagnozy, obserwujemy, wysyłamy pisma do kuratorów i do sądów rodzinnych. Taka jest rzeczywistość. Dlatego nie chce być już wychowawcą, bo nie mam ochoty znów zajmować się rodzinnymi problemami dzieci z moje klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:14 fogito napisała: > Teraz też nie jest lepiej. Niestety. Jest taka masa niewydolnych wychowawczo ro > dziców, że szkoda gadać. Niekompetentnych nauczycieli chyba jeszcze więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:32 Rodziców jest więcej niż nauczycieli. Więc i niewydolnych jest więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:53 fogito napisała: > Rodziców jest więcej niż nauczycieli. Więc i niewydolnych jest więcej. Jezu, fogito, już któryś raz kompromitujesz się takim kompletnym brakiem logiki w swojej argumentacji, za chwilę walisz błędy na poziomie drugoklasisty, naprawdę mam nadzieję, że uczysz w tej szkole co najwyżej ZPT. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:04 Oby nie, ZPT na logice się opiera! Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:40 Wychowawca byłam rok. Szkoła specyficzna, bo trafiały do nas najtrudniejsze przypadki z całej Warszawy. Naoogladalam się i nasłuchałam. Może nie macie świadomości, ale w takich szkołach są zespoły nauczycieli uczących dane dzieci z problemami. Spotykają się regularnie i omawiają problemy i sposoby na załatwienie ich. Plus do tego spotkania u psychologa i ewentualnie z kuratorami.,odeszłam po 4 latach. Miałam dosyć tego bezmiaru problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 18:55 Super i te doświadczenia z jakiejś szkoły, do której trafiają najgorsze przypadki z całej stolicy ekstrapolujesz na całą populację. Zaprawdę logika jest ci obca 🤦 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:28 Bo niestety w każdej kolejnej szkole jest tak samo. Jak padło pytanie z podręcznika licealnego z kim rozmawiasz o swoich problemach to na 5 uczennic trzy odpowiedziały, że z moim psychiatrą. To ja się pytam, gdzie są rodzice. Płaca za psychiatrię, a czasu nie mają na rozmowę z dorastającymi dziećmi. Dla mnie masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:31 A dlaczego nie mają czasu? Może po prostu nie mają kompetencji do rozmowy z osobą w depresji, z myślami samobójczymi itp. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:39 O to, to. To się akurat chwali, że rodzice, którego dziecko ma problemy ogarniają dla niego psychiatrę. Takich rzeczy nie należy bagatelizować 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:48 Ogarniają bo tak wygodniej. Dzieciak dostaje leki i taki zamulony siedzi na lekcjach. Potem przychodzi na rozmowę rodzic do nauczyciela i pozostaje mi już tylko współczuć dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:09 Buhahaha, opowiedz o tym współczuciu. O pobudzaniu kreatywności jakoś nie chciałaś, więc może choć o ty,,, Plizzz. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:47 O matko. Te depresje skądś się biorą. Z dziećmi trzeba rozmawiać i być dla nich wparciem. Leki od psychiatry nie pomogą jak dzieciak zagubiony i samotny. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:50 Nie jesteś lekarzem, więc Twoje opinie na temat etiologii chorób są bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:17 Pewnie tak, ale skoro sąd kilka razy prosił mnie o napisanie opinii o dziecku, to może jednak kogoś ta opinia nauczyciela obchodzi. Guuupi sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:23 fogito napisała: > Pewnie tak, ale skoro sąd kilka razy prosił mnie o napisanie opinii o dziecku, > to może jednak kogoś ta opinia nauczyciela obchodzi. Guuupi sąd. Matko boska, sąd zbiera dane ze szkoły, bo takie są procedury w wielu sprawach a ciebie to nobilituje... 🤦 Właśnie przez nauczycieli z takim ego jak ty wolałabym, żeby instytucja szkoły wyleciała w końcu w powietrze. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:43 Nobilituje? Chyba raczej irytuje. Czy ma wylecieć w powietrze z dziećmi, czy tylko z samymi nauczycielami? Jakieś akty terrory mu postulujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:02 I w rok tyle sytuacji? Zresztą chyba słabiutka jesteś, skoro takie szkoły. Ja to po Twoich postach myślałam, że Batory Cię błagał, ściągał headhunterami z USA. I poważnie? Tyle naprzemiennej wśród młodzieży z patologii? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:18 To bogata patologia. I nie w rok tylko przez kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:11 I to wszystko w jednym wątku fogito napisała: > Wychowawca byłam rok. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:19 To jak z tą przemocą domową, też narracja się zmieniała. Wcześniej mąż był tyranem, traktował fatalnie syna, dziś już pamięć o tych wydarzeniach zaginęła i mąż jest idealny 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:46 Tyranem był? Według kogo? On nigdy nie traktował źle syna. Zawsze był tym pobłażliwym i ulegającym rodzicem, to ja grałam rolę złego policjanta. Nie wiem o jakiej przemocy piszesz, coś projektujesz ze swojego życia? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:57 Z lektury forum, moja droga. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:33 No to może jest to analfabetyzm wtórny. Czytasz ale nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:15 fogito napisała: > Tyranem był? Według kogo? On nigdy nie traktował źle syna. Zawsze był tym pobła > żliwym i ulegającym rodzicem, to ja grałam rolę złego policjanta. Nie wiem o ja > kiej przemocy piszesz, coś projektujesz ze swojego życia? Naprawdę, Fogito? No, to poczytajmy, co jeszcze niedawno pisałaś o tym, jak zgodnie i w miłości wychowujecie swoje dziecko, jak sie świetnie ze sobą dogadujecie i jaki pobłażliwy i kochający był twój mąż. I jak ty, w przeciwieństwie do niego dawałaś dziecku luz i wolność. (Swoją drogą - to wyjasnia, dlaczego pozniej poinformowałaś tu na forum, że od lat nie mieszkacie z mężem razem i latasz do niego tylko w wakacje.) Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:22 O nieźle patus dziecka do lekarza nie weźmie a ona krytykuje opiekę naprzemienną. Pewnie dlatego, że zrobiła sobie dziecko z chłopem, któremu strach dać chomika pod opiekę Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:45 Jak zwykle sprawdza się stare słowiańskie powiedzenie, że każdy sądzi po sobie 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:27 trampki-w-kwiatki napisała: > Jak zwykle sprawdza się stare słowiańskie powiedzenie, że każdy sądzi po sobie > 🙄 No niestety. Wszystko stało się raczej zrozumiałe. Włącznie ze wściekłymi sugestiami "projektujesz na forum swoje życie" . Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:34 No widzisz gruuu jak długo “nie wytrzymałaś” Życzę ci takiego patusa u boku. Chociaż dla ciebie już za późno. Zrobiłaś dzieci z luzerem. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:41 Przynajmniej dzieci zaopiekowanie medycznie i bez powikłań po zaniedbaniach. Masakra, jak w jakichś blokach socjalnych 😱Od patusów się trzymam z daleka, ale fakt, są kobiety co na widok zagranicznego paszportu majtki przez głowę ściągają, w Twoim pokoleniu nie takie rzadkie zjawisko Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:29 Nie rozśmieszaj mnie. Nie wiesz o czym piszesz. Zaopiekowane medyczne w Polsce? To kuriozalne. Mój syn jest zaopiekowany medycznie w Stanach. Dzięki temu, że ma ojca, ktory ma kasę i możliwości. A co do patusow, to sama jesteś patuska. Zrobiłaś sobie trzy bekarty z dzieciorobem i na koniec zostałaś sama, bo nawet luser od ciebie zwiał. Gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:42 Tak, zdrowe zadbane dzieci w Polsce są zaopiekowane medycznie, no ale to muszą mieć normalnych rodziców, a nie pierd...nietego patusa. Oczywiście u nas też są takie, co trafiają do lekarza z zaniedbanymi urazami i powikłaniami, bo niestety patologia jest wszędzie. A ode mnie nikt nie zwiał, coś Ci się pomyliło luzerko Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:34 Sama jesteś patuska. I na pewno nie jesteś normalnym rodzicem, bo żadna normalna kobieta by się ze starym luzerem nie rozmnażała.. Teraz on cię kopnął w ten wyćwiczony na siłce tyłek i nawet sztuczne cycki nie pomogły. Może zajmij się tymi biednymi dziećmi, bo pół życia na forum siedzisz liżąc swoje rany. Na normalnego faceta już nie masz szansy. Pozostaje ci życie innych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:38 Ty się rozmnożyłaś z emocjonalnie niewydolnym patusem, przez którego dziecko miało problemy zdrowotne. A mnie w tyłek nikt nie kopnął, ja zdecydowałam o rozstaniu. Ja wiem, dla Ciebie gacie na pierwszym miejscu, dlatego do głowy Ci nie przyjdzie, że można sobie zrobić piersi dla siebie, a nie żeby chłopa utrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:53 Idiotka jednak z ciebie. Syn miał problemy ze zdrowiem, które zanim skończył 5 lat dzięki mężowi zostały ogarnięte w Stanach. Uczepiłaś się tego zapalenia ucha na treningu, bo nie masz się do czego przyczepic. Jasne zdecydowałaś. On pewnie już nie mógł znieść bycia z Grażynką. Siłka, sztuczne cyce i pusto w głowie. W sumie dobrze zrobił, po co miał się męczyć. Twoje całe życie to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:23 fogito napisała: > Idiotka jednak z ciebie. Syn miał problemy ze zdrowiem, które zanim skończył 5 > lat dzięki mężowi zostały ogarnięte w Stanach. Uczepiłaś się tego zapalenia uch > a na treningu, bo nie masz się do czego przyczepic. > Jasne zdecydowałaś. On pewnie już nie mógł znieść bycia z Grażynką. Siłka, sztu > czne cyce i pusto w głowie. W sumie dobrze zrobił, po co miał się męczyć. Twoje > całe życie to forum. W 2013 pisałaś, że syn cierpi na poważne powikłania zdrowotne. Czyli nie miał wtedy jeszcze skończonych pięciu lat. Jak miał 16 - wyjechał do szkoły z internatem w UK A teraz piszesz, że od roku studiuje w Stanach. Niestety, albo te 5 lat jest klamstwem, albo szkola w UK w wieku 16 lat, albo że od roku studiuje w Stanach. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:10 fogito napisała: Na norma > lnego faceta już nie masz szansy. Pozostaje ci życie innych kobiet. Ech, fogito, jakie to smutne, że dla Ciebie miara wartości kobiety jest to, na jakiego faceta “ma szansę”. A Ty na jakiego masz szanse? Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:14 Nauczyłam się tego na forum. To bardzo rozwijające jest.,. Czytanie niektórych wątków. Do mojego meza się ciągle przypierdalaja więc chyba ci mężczyźni pełnią zasadniczą rolę w ich życiu, czyż nie? A ja nie muszę nikogo szukać, bo nam jest cudownie razem. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:58 Razem, tysiące kilometrów od siebie 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 08:10 Na jakiego to już wiemy 😀 Jej największe osiągnięcie życiowe, że ma ślub, więc jej się wydaje, że słowo "bękart" jest obraźliwe, a świadczy tylko o wąskich horyzontach i prostactwie osoby, która go używa. Jej zdaniem główny cel kobiety to chłopa utrzymać, nawet jej do głowy nie przyjdzie, że kobieta może zakończyć związek Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 08:47 Ona jest taką piękną ilustracją powiedzenia "jak powiedzieć, że jesteś mentalnie w XIX wieku, nie mówiąc, że jesteś mentalnie w XIX wieku" 😂 Amerykański mąż na papierze miarą sukcesu człowieka. A zawodowo najgorsze szkoły w mieście. Ale za to sukcesy szkolne syna jej sukcesami, bo jak powszechnie wiadomo, kobiety błyszczą światłem swoich mężczyzn 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 12:03 Widzę, że poziom twojej zazdrości wzrasta. Pozbieraj się jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 12:09 Nie mogę się pozbierać, albowiem życie twoje błyszczy blaskiem tak silnym, że aż nadto mnie oślepia! Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 12:29 fogito napisała: > Prawda w oczy kole… Ale mówisz o tym, że pisałaś o swoim mężu że jest przemocowcem i zimnym emocjonalnie dręczycielem ciebie i dziecka? Czy o tym, że nijak ci się daty studiów i szkoły dziecka nie spinają? Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:31 Z twoją historią to naprawdę jestes ostatnia osoba, ktora moze sie na ten temat odzywac. Kochający czuły ojciec okazał sie przemocowym, zimnym emocjonalnie trepem. A wyscie się żarli nad głową małego chłopca. Po czym pozbyliscie sie problemu wysylajac go do szkoly z internatem i zamieszkaliscie osobno. No faktycznie rodzina dekady. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 16:04 Miłość, wszędzie miłość! Do dziecka, do siebie. Z jej postów ta miłość aż się wylewa 💜 Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:50 Chomik mojej siostry zginął będąc pod opieką rodziny pełnej z dzieckiem, ale nie wiem, czy to świadczy o tym, że chomikom, podobnie jak dzieciom, jest lepiej w rodzinach z opieką naprzemienną. Każdy orze jak może. Ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:56 O, w wątku o ślubie dodałam post 666. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:05 W naprzemiennej miałby wsparcie psychiatry Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:31 Ty może skorzystaj, to zamiast marnotrawienia czasu na forum zajmiesz się w końcu tymi dzieciakami, coś cię je na świat sprowadzili. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:39 Jak potrzebuję lekarza to korzystam, aktualnie wystarcza mi endokrynolog. A dzieciom nic nie brakuje, nawet medycznie zadbane i nie trzeba leczyć powikłań Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:36 Głupia jakaś jesteś. Ty masz powikłania w głowie. Tkwisz godzinami na forum, bo nie wiesz gdzie się podziać. Zadbane. Jasne. Takiego ojca im wybrać to porażka. No, ale może tylko na takiego było cie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:57 Nawet nie porównuj. Bo ja sobie bekarta z zadłużonym dzieciorobem nie zrobiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:01 Wiadomo, wybrałaś bogatego i prestiżowego. Ciekawe czemu jednak mieszka na innym kontynencie, tysiące kilometrów od Ciebie? Ciekawe czemu syna też masz na innym kontynencie? Z pewnością nie dlatego, że jesteś toksyczną żmiją, to nie może być to. To pewnie te słynne amerykańskie więzi 💜 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:09 Widzisz, tyle razy już pisałam a nadal nie wiesz. Czytaj uważniej. Syn od roku studiuje w Stanach. Dostał stypendium i propozycję nie do odrzucenia. Mąż od miesiąca też jest w Stanach, bo też dostał propozycję za spore pieniądze. A ja czekam na koniec roku szkolnego i lecę do nich, i albo wrócimy z mężem albo zostaniemy tam. Może jestem żmija, ale jak to było… mężczyźni kochają zołzy. 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 00:00 Zostańcie tam! Życzę tego tobie i twym warszawskim uczniom! Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 06:18 Moze tak być. Póki co dostałam ofertę uczenia klas maturalnych, więc będziecie ciężko podjąć decyzję.🤓 Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 07:17 Aż tak kochasz uczyć, że choć mąż i syn w Stanach - rozważasz zostanie tutaj? Myślałam, że rodzina najważniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:39 Przecież on jest bardzo dobrym ojcem, to że się rozstaliśmy nie zmienia tego faktu Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:56 grruu2.0 napisała: > Przecież on jest bardzo dobrym ojcem, to że się rozstaliśmy nie zmienia tego fa > ktu Tu jest dozwolona tylko jedna narracja, czyli że jak się z kimś rozstajesz, bo wam już nie po drodze, to: 1. Nie może być tak, że kiedyś było dobrze a nawet świetnie, a potem coś się rozjechało. Musisz żałować, że go w ogóle poznałaś. 2. Nie ma czegoś takiego, że były partner jest dobrym ojcem. Jest fatalnym i powinnaś odebrać mu dzieci. Nawet jeśli świetnie sobie z nimi radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 17:26 2 - sto procent racji, nie szło przetłumaczyć, że mój mąż jest dobrym ojcem, skoro był rozwód. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:58 Hahaha jasne. Może dla tych wcześniejszych tak. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:51 No tak, fogito, ty wybrałaś fantastycznie. Był taki bogaty i amerykański! 🤦 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:01 Jak go poznałam to nie był bogaty tylko miał potencjał. Gdybyś się uczyła angielskiego w szkole to też byś mogła poznać Amerykanina. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:05 Boże, że też tego nie zrobiłam, ach! W mojej amerykańskiej szkole, do której chodziłam w Stanach nie nauczyłam się go na tyle, by mnie pokochał taki wspaniały przykład potencjału oraz czułości. No ale wiadomo, nie dla psa kiełbasa 🙄😜 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:11 Ah dziewczyna z Chicago, co to jej się nie powiodło. Znam takie. Nawet po 20 latach nie znają angielskiego i w getcie polskim żyją. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:32 fogito napisała: > Ah dziewczyna z Chicago, co to jej się nie powiodło. Znam takie. Nawet po 20 la > tach nie znają angielskiego i w getcie polskim żyją. No wiesz, Ty masz anglojęzycznego męża też nie od wczoraj, podobno, uczysz angielskiego, też podobno (i też nie od wczoraj), a robisz poważne błędy.... Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:57 Ach, tyle o mnie wiesz! 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:17 I kolejna narracja się sypnęła... Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:09 A, to zależy, jaka wersja obowiazuje w danej godzinie Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:51 To w ogóle zadziwiające, że Fogito ma taki przekrój danych, bo z tego, co kojarzę, to opieka naprzemienna wcale nie jest w Polsce jakoś powszechna. W serialach - może. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:55 Ależ jest. W stolicy szczególnie wśród młodych małżeństw, które się naczytały jakie to fajne. No może fajne dla nich, bo regularnie każde z nich ma dzieciaka z głowy i może nadal prowadzić życie randkowe. Byłam na wielu spotkaniach z takimi rodzicami jako wychowawca. W obecności psychologa i niekiedy kuratora. Bo zaczynalo się idealnie a kończyło jatka i niekiedy zabraniem dziecka ze szkoły. No bo jak to pedagog nie docenił wysiłku opieki naprzemiennej i stanął po stronie dziecka/dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:06 Młode małżeństwa z licealną młodzieżą? Ciekawe. Bardzo ciekawe o tyle, że w liceach to nauczyciele w ogóle rzadko wiedzą, że dziecko ma rozwiedzionych rodziców. No chyba, że to jakoś mocno problemowa szkoła, skoro aż kuratorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:13 Przez 4 lata uczyłam w podstawówce. Byłam wychowawcą klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:51 I w korpo pracowałaś, wiem, wiem... Tam też się nasłuchałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:20 Myślisz, że to się wyklucza? W corpo pracowałam po studiach. Nauczycielem zostałam jak syn podrósł. Ważny był dla mnie czas dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:52 I - nie wychowawcą, a wychowawczynią. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:05 Ona w ogóle pracuje w jakiejś wyjątkowej szkole w środku jakiegoś trójkąta bermudzkiego, tam się same dramaty odgrywają. Tak, nie jest to powszechna metoda opieki. Najczęstszą jest wypisanie się tatusia z rodziny, niepłacenie alimentów, darcie w sądzie kotów o te alimenty, wyzywanie się wzajemne byłych małżonków, nastawianie dzieci przeciwko drugiemu rodzicowi oraz jego życiowej partnerce /jej życiowemu partnerowi i wzywanie policji. No wprost model idealny, godny polecenia i naśladowania przez takie rodziny jak moja. Z pewnością doprowadziłby on do dobrostanu dziecka 🤦 Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:36 trampki-w-kwiatki napisała: > Ona w ogóle pracuje w jakiejś wyjątkowej szkole w środku jakiegoś trójkąta berm > udzkiego, tam się same dramaty odgrywają. I to, co pisze o tej szkole zmienia się tak, żeby dostosować do tezy. Raz w szkole obowiazują mundurki, raz uczniowie chodzą ubrani jak chcą i Fogito mówi dziewczynkom, że zapomniały spódniczki. Raz szkoła jest publiczna, raz społeczna. Raz integracyjna, raz nie. Raz fogito wzięła tam parę godzin dla zabawy, bo się nudzi, raz ma wychowawstwo, uczy jednocześnie angielskiego i plastyki. Swoją drogą wczoraj pisała, że mąż w Stanach, a syn w szkole za ganicą i gdyby byli w domu, to by na forum nie siedziala. Dziś już "mój dom wcale nie jest pusty", mimo to 12 h na forum ) Pisała też, że mieszkają z mężem osobno - on na stałe w Stanach, ona jezdzi tam raz na pół roku. Teraz zmieniła wersję A ludzie tu pracowicie i z powagą odnoszą się do każdej kolejnej bajeczki Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:15 A widzisz, wśród młodych małżeństw coraz częściej jest to popularne ze względu na owy czas dla siebie, który każdy rodzic ma jeśli dziecko jest u drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:19 annaboleyn napisała: > "Owy czas", powiadasz Mam nadzieję, że fogito nie była nauczycielką języka polskiego Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:27 fogito napisała: > Czegoś nie zrozumiałaś? Jak nauczycielka może robić takie żenujące błędy ortograficzne. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:42 fogito napisała: > To nie błąd ortograficzny. A jaki? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:26 fogito napisała: > A widzisz, wśród młodych małżeństw coraz częściej jest to popularne ze względu > na owy czas dla siebie, który każdy rodzic ma jeśli dziecko jest u drugiego. Młodych małżeństw, których dzieci uczyłaś przed dekadą w szkole podstawowej? Coś Ci się os czasu rozjeżdża. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:32 Nie rozumiesz czegoś. W podstawówce uczyłam 6 lat. W dwóch różnych. Od roku uczę w liceum. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:38 fogito napisała: > Nie rozumiesz czegoś. W podstawówce uczyłam 6 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:31 Ciii, zgubiła notatnik ze swoją narracją! 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:11 No właśnie, nie chciało mi się szukać, ale też ta niespójność - światło mi, że powstała. Odpowiedz Link Zgłoś
ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:54 Ale Ty znasz te młode małżeństwa, jeśli teraz pracujesz w liceum. Odpowiem za Ciebie - nie! Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:19 P.s dramaty to się w każdej szkole rozgrywają. Im większa tym więcej. Ja zmieniłam szkołę 4 razy odkąd zaczęłam uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:00 grruu2.0 napisała: > Czyli problemem nie jest brak ślubu tylko tradycyjny związek, w którym kobieta > jest słabsza. W każdym związku trwającym dekady są góry i padoły i czasy w których jedna strona jest silniejsza a druga słabsza. I instytucja małżeństwa bierze to pod uwagę. A w instytucji tzw. kociej łapy pan może porzucić bez konsekwencji panią która zachorowała i straciła pracę. Ludzie młodzi, zdrowi i dobrze sytuowani zazwyczaj myślą, ze tak będzie zawsze (stád zamiłowanie do konfy wśród młodzieży) więc zabezpieczenia w razie wpadnięcia w dołek im są niepotrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:29 runny.babbit napisał(a): > Potrzebny jest stronie, która z jakiegoś powodu jest słabsza, a w tradycyjnym z > wiązku jest to kobieta gdy zachodzi w ciążę, zajmuje się dzieckiem itp. To akurat nieprawda bo fakt czy mężczyzna jest w zwiazku oficjalnym z matką czy nie wcale nie oznacza jak traktuje wlasne potomstwo i czy będzie wypełniał swoje obowiązki. Niestety to jest kwestia wychowania mezczyzn w Polsce i ogólnego podejścia do nich, jak do świętych krów nawet w tym względzie. Tu by mozna przytoczyć wiele przykładów ale ogranicze się tylko do jednego . 80% dzieci niepełnosprawnych wychowują samotne kobiety, czesc porzucona przez prawowitych małżonków ktorzyvzostawili ja i wczesniejburodzone zdrowe dzieci bo to " przekraczało ich mozliwosci" , czesto tez migaja się od leżenia na te dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:27 Tak jakby, ja nie o tym jak się panowie zajmują dziećmi, tylko o wspólnocie majątkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:11 runny.babbit napisał(a): > Tak jakby, ja nie o tym jak się panowie zajmują dziećmi, tylko o wspólnocie maj > ątkowej. Wspólnota majątkową twz nie zawsze chroni przed czymkolwiek. Pisalam wyzej o sytuacji gdzie moja koleżanka musiala aktualnego męża podać w imieniu dzieci o alimenty a sama o zniesienie współwłasności tak ją i dzieci "zabezpieczał". Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:14 A jakby ślubu nie miała to byłaby w lepszej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:16 Tak, i już w którymś tam wątku wspominasz o waszym przyjacielskim rozstaniu. No a nie każde rozstanie jest w takiej atmosferze, nigdy tu nie widziałaś wątków np. na temat zabezpieczania potrzeb rodziny, bo ojciec się nie poczuwa? Przy ślubie panu (rzadziej pani, bo na ogół to matki ponoszą konsekwencje zawodowe i finansowe wspólnej decyzji o dzieciach) trochę trudniej się wymigać od finansowych zobowiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:44 Obowiązki wobec dzieci są takie same bez względu na ślub czy jego brak. Natomiast jak ktoś nie chce realizować obowiązków to ślub niczego nie zmienia, natomiast rozwód jest dodatkowo obciążający finansowo i czasowo Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:49 Rozstać się można za porozumieniem stron. Chyba w Polsce kosztuje 600 zł. Ślub nie oznacza późniejszej walki. A w życiu wiele ułatwia. Chociażby w chwili kiedy jedno z małżonków trafia do szpitala. O dziedziczeniu o innych takich nie wspominając. Jeśli jest oczywiście co dziedziczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:54 A istnieje w Polsce coś takiego jak „zabezpieczenie potrzeb rodziny”, gdzie przez tę rodzinę uważa się nie tylko dzieci ale i konkubinę/konkubenta? Oraz, rozwód jest obciążający finansowo i czasowo jeśli nie idzie gładko i jedna strona próbuje wyruchać drugą. Ale w jaki sposób brak małżeństwa przy np. podziale majątku zdobywanego na zasadzie „jedna strona rozkręca firmę a druga pomaga za friko” albo „jedna strona robi karierę a druga jej to umożliwia, zajmując sie domem i dziećmi” ma ułatwiać sprawę tej pomagającej to nie wiem, oświeć mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:29 Nie przyszłoby mi do głowy, żeby zasuwać za darmo w czyjejś firmie więc nie mam pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:12 Podałam przykład. Równie dobrze możesz przyjąć inny - matka zwolniona z pracy zaraz po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, która popadła w depresję poporodową i nie może znaleźć pracy pozwalającej na godzenie jej z opieka nad dzieckiem tak, żeby coś jeszcze z pensji można było odłożyć. Nie wiem czy twoje ematkowe oderwanie od przeciętnego reala jest bardziej rozczulające czy żenujące. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:24 grruu2.0 napisała: > Nie przyszłoby mi do głowy, żeby zasuwać za darmo w czyjejś firmie więc nie mam > pojęcia. Może i nie, ale… „ A długi ma spłacone, zresztą dzięki mojemu dużemu wsparciu przez te wszystkie lata” 🙃 Czyli tez poszłaś w koszty. I mogło się zdarzyć tak, ze wspierałaby w spłacaniu długów oficjalnie obcej osoby a zaraz potem typ by się wypiął. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:29 Mówię przede wszystkim o wsparciu życiowym nie finansowym Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:38 Robi się coraz ciekawiej. Facet bluszcz i dzieciorób. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:32 tania.dorada napisał(a): > A istnieje w Polsce coś takiego jak „zabezpieczenie potrzeb rodziny”, Co to są bezpieczne potrzeby? Potrzeby cały czas istniejące, a więc niezaspokojone? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 19:53 tania.dorada napisał(a): > Ale w jaki sposób brak małżeństwa przy np. pod > ziale majątku zdobywanego na zasadzie „jedna strona rozkręca firmę a druga poma > ga za friko” albo „jedna strona robi karierę a druga jej to umożliwia, zajmując > sie domem i dziećmi” ma ułatwiać sprawę tej pomagającej to nie wiem, oświeć mn > ie. Żebyś się nie zdziwił. Nawet małżeństwo i wspólnota majątkowa nie gwarantują równego podziału majątku w takiej sprawie. Znam dość dobrze sprawę, w której mąż pracował w firmie żony. Faktycznie ją prowadził razem z nią, ale formalnie wszystko było na nią i jej wspólnika. Podczas podziału majątku zasądzono, że majątek zakupiony za pieniądze pochodzące z tej spółki są w większości własnością pani, albowiem wkład pana był taki, jak wkład każdego innego pracownika. Facet dostał jakiś ochłap na drodze ugody. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:28 Ale są jeszcze obowiązki wobec małżonka. I wspólny majątek. Bagatela. Zwłaszcza w związkach z dużą różnicą zarobków, można po latach zostać z niczym... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:16 Tu nie maszvracji. Ilez jest sytuacji gdy byly tatus udowadnia ze nie może łożyć na swoje dziecko bo jest w trudnej sytuacji finansowej,vzal9zyl nowa rodzinę ma kolejne dzieci a w rezultacie jezdzi pod palmy a do pracy wypasionym samochodem? Kolezanki byly zostawil ja z 4 córkami i zalegal z alimentami przez kilka lat chociaz pracowal w służbach mundurowych. Jakos nie mogla od niego wyciągnąć ani bieżących ani zaległych należności Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:16 To znaczy co, sugerujesz, że gdyby tatuś się nigdy nie ożenił to mamusi byłoby te alimenty łatwiej wyegzekwować czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
straszliwywypadek Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:45 bene_gesserit napisała: > Po co komu współcześnie ślub? Dobre pytanie. Wiadomo że współcześnie, duża część ślubnych przysięg kończy się dość szybko rozwodem. Oczywiście rozwody są głównie z winy męskich psychopatów Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:52 straszliwywypadek napisał: > bene_gesserit napisała: > > Po co komu współcześnie ślub? > > > Dobre pytanie. > Wiadomo że współcześnie, duża część ślubnych przysięg kończy się dość szybko ro > zwodem. > Oczywiście rozwody są głównie z winy męskich psychopatów > W kościelnym nie ma takich dylematów. W cywilnych do woli😁 Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:54 O, to już nie ma stwierdzenia nieważności małżeństwa np. Po 30 latach? Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:47 Oprócz kwestii formalno-prawnych to jedni lubią kwaśne jabłka a drudzy jak im nogi śmierdzą Na szczęście dziś już jest tak, że jak nie chcesz to nie bierzesz ślubu. A jak chcesz możesz sobie nawet kredyt na to wziąć (nie, nie brałam ). Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:51 Najpiękniejszy to kościelny z oprawą muzyczną. Ave Maria 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:29 Ja miałam taki. Kolega był dyrygentem chóru męskiego. I dali przepiękną oprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:52 Dla mnie np. ze względu na sakrament. A poza tym, to ułatwia sprawy powiedzmy formalno majątkowe. I chociaż widzę potencjalne minusy i rozumiem niepotrzebność dla kogoś to dla mnie akurat plusy ważniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
zona_glusia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:57 W Polsce? Ze względów prawnych jest korzystny dla obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:02 Żeby dziedziczyć po współmałżonku bez konieczności zapłaty 40% podatku Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:03 Musisz spytać pary homoseksualne. Z jakiegoś powodu strasznie im zależy by mieć tę opcję... Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:42 W Irlandii było około 50 różnic prawnych między związkami partnerskimi a małżeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:14 Pomyliłam się - 160 różnic The Irish Government enacted the Civil Partnership Act in 2010, with the first ceremonies taking place in the Spring of 2011. By the end of 2012, civil partnerships had been registered by 965 couples, and had taken place in every county in Ireland. Although civil partnership in Ireland marked an important step in relationship recognition for lesbian, gay, bisexual and transgender people, there is still some work to be done to reach our ultimate goal of equality for same sex couples, our families and our children. We’ve identified over 160 statutory differences between civil partnership and civil marriage. Through our work with elected representatives and our allies in the Dáil and Seanad, we have been able to close many of these gaps – including many around finance and taxation. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:35 Byłam świadką na homoseksualnym ślubie. Było pięknie, wzruszająco i nieważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:18 bene_gesserit napisała: > Byłam świadką na homoseksualnym ślubie. Było pięknie, wzruszająco i nieważnie. > Na pewno nowożeńcy byli przeszczęśliwi że ich ślub był dla ich świadkowi nieważny. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:07 A ja byłam na takim, który jak najbardziej jest ważny. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:44 Miło że dla świadka nie był to wany ślub... Odpowiedz Link Zgłoś
forumologin Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:04 bene_gesserit napisała: > Po co komu współcześnie ślub? > I nie mówię o weselu - doskonale wiem, ze dla wielu ludzi wesele jest celem sa > mym w sobie z wielu względów. Ale sam ślub. Po co? > > a po co geje walcza o prawa do slubow gejowskich? bo to jest kontrakt ulatwiajacy zycie. i jak to z kazdym kontraktem jest, mozna go zerwac. a teraz ty mi powiedz, dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:07 Osoby homoseksulane walczą moim zdaniem dlatego bo ta jakoś zrównuje ich związki że związkami heteroseksualnymi. Powierdza, że ich bycie że sobą nie jest czymś mniej od bycia że sobą par heteroseksualnych. Dlatego często mówi się o zrównaniu praw. Kiedyś sobie myślałam że oni walczą od lat o to z czego ja zrezygnowałam beż żalu. Ale ja miałam prawo do decyzji. Nikt nie uznał że wie lepiej odemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:32 A może też dlatego, żeby nie latać z każdą pierdoła do notariusza i żeby nie musieć wynosić się ze wspólnego mieszkania i spłacać rodziny partnera? ( Testament testamentem, a zachowek jest). Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:53 >Osoby homoseksulane walczą moim zdaniem dlatego bo ta jakoś zrównuje ich związki że związkami heteroseksualnymi Aha, twoim zdaniem. A pytałaś ich o zdanie? Bo oni nie tylko walczą o prawo do ślubu, ale jak już wywalczą, to te śluby biorą i nie zadowalają się samym prawem. W Polsce zresztą też mimo braku regulacji gehenna i lesbijki miewają śluby np. wzięte za granicą i nikt ich nie pyta po co. Odpowiedz Link Zgłoś
dracaria Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:06 Głupie pytanie. Po to, aby ciągnąć kasę od Sorosa na walkę o śluby dla gejów. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:11 Nie znalazłam wystarczająco wielu argumentów, które zrównoważyłyby wady i tak sobie z moim mężem żyjemy od lat bez ślubu. Jedyny moment wahania miałam, kiedy pomyślałam ile problemów stwarzać może zarządzanie majątkiem dziecka, ale z drugiej strony każde z nas samo jest w stanie utrzymać syna, a poważnych ruchów nie wykonuje się znowu tak często. Odpowiedz Link Zgłoś
straszliwywypadek Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:15 mia_mia napisał(a): > Nie znalazłam wystarczająco wielu argumentów, które zrównoważyłyby wady i tak s > obie z moim mężem żyjemy od lat bez ślubu. Jeśli bez ślubu, to nie z mężem żyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:15 Wzięłam jeden ślub w życiu z powodów czysto praktycznych, finansowych i podatkowych, bez wesela i bez welonu, w urzędzie, tylko ze świadkami. Między innymi będę miała prawo do emerytury męża, który pracuje za granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:22 Oj ja to kochałam.wybranka, a tu tak wszystko na zimno... Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:30 Romantyzm swoją drogą, a rozsądek swoją drogą w przypadku założenia rodziny. Masz 20 lat, czy jesteś dorosłą kobietą ? Ślub nie był mi potrzebny do romantycznych uniesień, a przeżyłam ich kilka, welony i przyjęcia weselne mnie żenują, nie potrzebuję też sakramentów. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:18 No meza mam już pod ćwierć wieku i jak braliśmy ślub byliśmy mlodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:43 I zaraz się zleci stado pań, które będą udowadniały, że jestem wstrętną i zimną harpią, w dodatku cwaną A tak serio bywam bardzo romantyczna, ale ślub nie jest mi do tego potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:56 Ja kocham wybranka, jestesmy razem 30 lat, teraz ślub to juz na zimno Odpowiedz Link Zgłoś
dni_minione Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:44 Figa przecież też kocha/ła, ale nie potrzebowała do kochania ślubu. Ślub wzięła z powodów pragmatycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:45 dni_minione napisała: > Figa przecież też kocha/ła, ale nie potrzebowała do kochania ślubu. Ślub wzięła > z powodów pragmatycznych. Wzięła ślub dla portfela przyszłego męża. Chwaliła się tym wprost na forum Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:25 Bo to fajny rytuał przejścia. Ważny. I ma moc prawną. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_glusia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:25 >Bo to fajny rytuał przejścia. Jak to rozumiesz? Bo ja nigdy tego tak nie postrzegałam. Słabo czuję temat rytuałów przejścia, ale prędzej stawiałabym na pierwszy seks, urodzenie dziecka, może 18 urodziny niż zawarcie małżeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:51 Pierwszy seks ani urodzenie dziecka nie są rytuałami przejścia. Ślub to uroczyste stroje, określona ceremonia, określone słowa, świadkowie. Uczestniczy w nich społeczność, nawet jeśli mała. Odpowiedz Link Zgłoś
karyna-z-tarchomina Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:53 angazetka napisała: > Pierwszy seks ani urodzenie dziecka nie są rytuałami przejścia. Ślub to uroczys > te stroje, określona ceremonia, określone słowa, świadkowie. Uczestniczy w nich > społeczność, nawet jeśli mała. > mojej kuzynce się tak spodobało, że przechodziła ten rytuał już 4x Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:34 Urodzenie dziecka to chyba największy rytuał przejścia, jaki można sobie wyobrazić. Bez porównania ze ślubami czy rozwodami. Wydaje mi się, że to całkiem powszechny pogląd Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:46 Aha. Tyle że to nie jest rytuał. Chrzest czy inne wprowadzenie dziecka do wspólnoty jest. Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:58 Fakt, bardziej tu pasuje moment przejścia, moment graniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:46 Nieno, chrzest to rytuał. Poród nie jest rytuałem. Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:59 Tak, bardziej chodziło o moment przejscia. Notabene ciekawe co będzie zamiast chrztu? Po prostu uroczysty roczek? Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:07 Nic, po prostu nic. Znajomi, którzy nie chrzczą dzieci po prostu niczego nie organizują. Zastępstwa za komunię też nie zamierzamy robić. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:15 starczy_tego napisał(a): > Notabene ciekawe co będzie zamiast c > hrztu? Jakiego chrztu? Musi być chrzest? Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:14 Nie musi, ale to moim zdaniem ważny rytuał przyjęcia nowego dziecka do rodziny, skoro o rytuałach rozmawiamy. Kiedyś mignęło mi coś o przyjęciach świeckich z tej okazji Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 18:57 Więc dziś po prostu rodzina przybywa zobaczyć dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:32 Ale u rojalsów czy zwykłych ludzi? My tak po plebejsku - powitanie przy powrocie ze szpitala i tyle, pierwsze urodziny oczywiście też robione, tak jak każde inne, ale tak normalnie, tort i najbliżsi Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:12 Nie urzadzalam chrztu ani zadnego "roczku". Sama mysl, ze mialabym roczniaka przebrac w idiotyczne ubrania ala mini-sukienka slubna, zaprosic rodzine ktorej dziecko nie zna i ktorej sie boi, zabawiac gosci rownoczesnie uspokajajac corke wywolala u mnie stres. Na pierwsze urodziny wzielam dzieci do malego zoo. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:07 Na pierwszy seks też się można uroczyście ubrać 🤭 Odpowiedz Link Zgłoś
grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:30 A czy można wstecznie stwierdzić nieważność seksu tak jak ślubu kościelnego i znowu mieć pierwszy? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:39 grruu2.0 napisała: > A czy można wstecznie stwierdzić nieważność seksu tak jak ślubu kościelnego i z > nowu mieć pierwszy? Można zrobić hymenoplastykę, ale to chyba sporo kosztuje 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:45 angazetka napisała: > Bo to fajny rytuał przejścia. Ważny. Czekałam na to Bez wątpienia ważny, ale o wiele mniej ważny, niż kiedyś. Rozwody w tzw dawnych czasach to byla rzadkość - jakośtam omijana, ale generalnie ślub był na całe życie. A dziś rozwód albo jego persektywa jest normą. Więc ten rytuał przejścia to takie przejście z wyjściem. E tam. Odpowiedz Link Zgłoś
tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:13 bene_gesserit napisała: > > Bo to fajny rytuał przejścia. Ważny. > > Czekałam na to > > Bez wątpienia ważny, ale o wiele mniej ważny, niż kiedyś. A o tym na ile ważny to decydują nowożeńcy, bo ich ślub jest ważny dla nich nie dla ciebie. > Rozwody w tzw dawnych czasach to byla rzadkość - jakośtam omijana, ale generaln > ie ślub był na całe życie. No, na przykład do śmierci przy pierwszym porodzie w wieku 20 lat. Albo do czasu przyłapania na cudzołóstwie, co tez nierzadko skutkowało jakimś mniej lub bardziej honorowym zabójstwem, w zależności od miejsca i czasu. Tak, że biorąc ślub nie miało się na ogół perspektywy następnych 50-70 lat z tym samym partnerem. Odpowiedz Link Zgłoś