Dodaj do ulubionych

Po co komu ślub?

01.06.24, 12:24
Po co komu współcześnie ślub?
I nie mówię o weselu - doskonale wiem, ze dla wielu ludzi wesele jest celem samym w sobie z wielu względów. Ale sam ślub. Po co?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:26
      Nie trzeba z kazda sprawą do notariusza latac.
      • mia_mia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:59
        Ale potem trzeba do adwokata😉
        • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:17
          Nie zawsze.
        • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:19
          mia_mia napisał(a):

          > Ale potem trzeba do adwokata😉

          Nie trzeba, zaledwie można
      • ardzuna Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:39
        gryzelda71 napisała:

        > Nie trzeba z kazda sprawą do notariusza latac.

        Niektórych notariusz nie załatwi nigdy, np. rozciągnięcia ubezpieczenia zdrowotnego na partnera. Nie da się.
        • memphis90 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:52
          L4 na opiekę nad członkiem rodziny. Na partnera niedasie.
          • bazia_morska Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:29
            Renta wdowia (o ile wejdzie w życie) też n8e obejmuje konkubinatu.
            • ardzuna Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 20:38
              Już jest renta po mężu. Tylko na innych zasadach niż zapowiadane.
              • ardzuna Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 20:38
                (i po żonie).
          • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 06:16
            memphis90 napisała:

            > L4 na opiekę nad członkiem rodziny. Na partnera niedasie.
            >

            Jeśli macie wspólne dzieci, to jak najbardziej się da. Jak nie, to faktycznie.
    • beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:29
      Dla facetów to kwestia jakości i dlugosci życia. Statystyki mówią jasno: zonaci faceci żyją dłużej i są szczęśliwsi.

      Dla kobiet to potwierdzenie tego że są ważne, ważniejsze od innych,deklaracja że na zawsze, że nie wpędza jej w lata, że jest naj, mysli poważnie. Pieczątka jakości.
      • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:37
        beataj1 napisała:

        > Dla facetów to kwestia jakości i dlugosci życia. Statystyki mówią jasno: zonaci
        > faceci żyją dłużej i są szczęśliwsi.

        Pamiętam te badania. One jednocześnie udowadniały, ze kobiety w małżeństwie żyją krócej od tych, które żyją bez małżeństwa przez większą cześć życia

        > Dla kobiet to potwierdzenie tego że są ważne, ważniejsze od innych,deklaracja ż
        > e na zawsze, że nie wpędza jej w lata, że jest naj, mysli poważnie. Pieczątka j
        > akości.

        Mam wrażenie, ze piszesz po pokoleniu moich rodziców.
        Trudno mi sobie wyobrazić współczesną Polkę, kto tak naiwnie myśli o małżeństwie. Może ma nadzieję, ale 'pieczątka jakości', którą można odjakościć na życzenie przy pomocy paru tysi, to trochę nietenten.
        • beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:44
          A ile tu było wątków na temat facetow którzy nie chcą slybu czyli:
          - nie zależy im wystarczająco
          -są od lat z kobietą ale szukają lepszej
          -pewnie niby nie chcą slubu ale pewnie za chwilę poznają inna i w ciągu 3 tygodni wezmą z nią słub
          -są za mało zaangazaowani i kochają nie dosyć
          - slub to ostateczne potwierdzenie że on chce być tylko z nią.
          - i że jak ONA chce slubu a on nie to powinna go rzucić co udowodni jej siłę uczuć (do slubu a nie do niego).

          Prawda też jest taka że średnia wieku ematki oscyluje w okolicach 40. Bliżej nam do babć.
          Pokolenie naszych dzieci pewnie już myśli inaczej....
          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:16
            No właśnie mnie też to dziwilo, te wypowiedzi tutaj. Taka z dzisiaj zainspirowła mnie to założenia tego wątku.

            Mam wrażenie, ze pokolenie starszych kobiet, nie wiadomo nawet ja wyemancypowanych, uwaza gdzieś tam, na bardzo nieświadomym poziomie, za bycie mężatką nobilituje.
            • beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:28
              Bo przekaz kulturowy jest jasny: slub jest ważniejszy dla kobiet bo są słabsze i potrzebują go, bo inaczej niecprzetwaja. A faceci muszą się bronić bo kobiety chcą zaciągnąć je do ołtarza.

              A prawda jest taka: slub i rodzina oznaczają dla kobiety krótsze życie i niższe poczucie szczęścia a dla facetów wręcz odwrotnie.

              To im powinno bardziej zależeć a kobiety powinny się gruntownie zastanawiać czy na pewno tego chcą.
              • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:06
                Ja tam szczęśliwa jestem po prawie 25 latach. Nawet bardziej niz na początku, bo wiele problemów z czasem zniknęło.
                • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:06
                  Ps po za tym dzieci z małżeństw czują się z tym lepiej. I zabezpieczenie finansowe też lepsze.
                  • babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:12
                    fogito napisała:

                    > Ps po za tym dzieci z małżeństw czują się z tym lepiej. I zabezpieczenie finans
                    > owe też lepsze.

                    To akurat bzdura bo znam malzenstwa gdzie zona musiala zasądzic alimenty na dzieci jeszcze w trakcie trwania malżenstwa bo maz wszystko przepuszczał na własne przyjemnosci i taką sytuacje gdy dzueci, juz dorosłe mialy pretensje do matki ze dla ich dobra nie rozwiodła się z ojcem. To znowu myślenie kategoriami starożytnymi gdzie kobiety i dzieci wpadają w pułapkę patriarchalizmu i mezczyzni uważają ze dzieci mogą być dla nich wazne tylko gdy jest w związku z ich matka i w związku którego oni chcą prawomocnym a w innym przypadku mogą olać potomstwo lub w razie rozwodu rozwodzą się tez z dziećmi i nie majaą wobec żadnych obowiązków . Oczywiście małżeństwo dla nich wiąże się z przywilejami a dla kobiety x obowiązkami
                    • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:22
                      W twoim środowisku bzdura. W moim nie. Żony mają więcej praw i tyle.
                      • babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:04
                        fogito napisała:

                        > W twoim środowisku bzdura. W moim nie. Żony mają więcej praw i tyle.

                        Niby jakich praw? Znalam kobietę ktora musiala z trójka dzieci ucuec przed przemocowym małżonkiem, mieszkać z nimi w hotelu robotniczym i nie tylko samodzielnie utrzymywać ale jeszcze sie bqc by nie poznał ich miejsca pobytu. Znam tez rodzinę gdzie pierwszy partner jest praktycznie członkiem rodziny, na nawet klucz od mieszkania bo mieszka tam dwojka jego dzieci a gdy trzeba opiekuje się sie tez najmłodszym z nowego zwiazku. Gdy u nich byłam to akurat wpadł by odwieźć najmłodszego ( cudzego) na zieloną szkołę.
                        • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:09
                          babcia47 napisała:

                          > fogito napisała:
                          >
                          > > W twoim środowisku bzdura. W moim nie. Żony mają więcej praw i tyle.
                          >
                          > Niby jakich praw?

                          Zacytuję Profesa: Poczytaj kodeks cywilny oraz rodzinny i opiekuńczy to się dowiesz.
                        • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:24
                          Jak wyzej… w twoim środowisku najwyraźniej to one żadnych praw nie mają.
                      • igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:15
                        U mnie nic by brak ślubu przez te ponad 30 lat nie zmienił. Nic. Zupełnie nic.

                        U przyjaciółki widzę, że też nic nie zmieniłam, a jest z facetem bez ślubu też mega długo. Dziecko już odchowała dawno i na swoim jest od lat.
              • wapaha Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:10
                beataj1 napisała:

                >
                >
                > A prawda jest taka: slub i rodzina oznaczają dla kobiety krótsze życie i niższe
                > poczucie szczęścia a dla facetów wręcz odwrotnie.
                >
                >
                >
                >
                Skoro brak ślubu nic w związku nie zmienia i "niepotrzebny jest mi slub" to w jaki sposób ow slub-ma coś zmienić?
                😉
            • igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:09
              E tam.. jKo starsza kobieta 34 lata w dooopie miałam ślub itp.

              Wzięłam bo ot tak przypadkiem po drodze do weta z przyszłym mężem, wtedy już konkubentem czy konkubinem przechodziłam obok usc
              W niecały miesiąc bo taki był najbliższy wolnyy termin ogarnęliśmy wszystko i mogliśmy zażyczyć sobie miesiąca w pracy wolnego na miesiąc miodowy bo miałam ochotę na wyjazd daleki i dłuższy , a przysługiwały lotnicze bilety darmowe w pracy.
              Nazwiska nie zmieniłam.

              Szef przekonany był, że w ciąży byłam I dlatego tak znienackawink

              Mąż zapytał co wpisać w druczku, czyje nazwisko będà ewentualne dzieci miały?
              Jakie dzieci?????smile)
              Wspaniałomyślnie mruknęłam, że mogą Twoje.

              Ślub był fajny, dzwony biły przy przysiędze, ksiądz Wiesiek super i mało drobiazgowy delikatnie mówiąc był plus nie chciał od nas za nic kasy za nic.

              Wesele talię sobie- teściowa na nie się uparła.
              FaKt, że w takim razie zaprosiliśmy wszystkich znajomych. Kasy w kopertach żadnej nie byłowink same życzenia.
              Od cioci i wujka coś tam dostałam na jakieś podstawowe meble do jadalni starczyło nam.

              A podróż poślubna, to z perspektywy czasu, chyba była podróżą życia bo potem kasy nie było w życiu ( dzieci) na tak dalekie i egzotyczne podróże.

              Po 30 latach nieśmiało powiem, że było warto ten ślub wziąć bo mąż jest nadal zachwycający, niespodziankowy i ukochany. Nadal kręci mi się w głowie jak go widzę.

              Teraz nawet mogłabym zmienić na jego nazwiskowink))

              Te 31 prawie lat temu teściowa była mocno rozczarowana, że nie zmieniłam...
              Nawet coś nrukneła, że nie ma synowej czy co.
              Lubię kobietę. Może kocham?
              Jako teściowa przez ok 34 lata sprawdziła się. To dobra kobieta. Mój mąż ma go pi niejcrying
              Zresztą dziadek w sensie teść też był w porządku. Szkoda, że mój mąż nie jest tak mega cudownie ( co moje małe uwielbiające dziadka dzieci kiedyś oznajmiły) ULEGŁYwink

              PO kilkudziesięciu latach więc uważa, że dość fajowo i frajdowo całożyciowo było ten nieistotny niby ślub wziąć.
              Tak jakby intuicyjnie.


              Z poprzednim moim facetem kiedyś tam były red flags choć był ok i jakoś iNtuicja krzyczała NIE. Oświadczał się ale dałam sobie na wstrzymanie i wyprowadziłam się poza miasto z nowym człowiekiem. I dobrze.
              Jestem w temacie ślubu obecnie na tak.
              Ale to rosyjska ruletka trochęwink

              Nie wiadomo czy człowiek po kilku latach nie będzie żałował.





              • igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:10
                Jako starsza kobieta teraz, te 34 lata temu miałam w tej dooopiewink ślub.
                • igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:13
                  Korekta:

                  Mój mąż ma to po niej smile.


                  Uważam
          • nelamela Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:53
            beataj1 napisała:

            > A ile tu było wątków na temat facetow którzy nie chcą slybu czyli:
            > - nie zależy im wystarczająco
            > -są od lat z kobietą ale szukają lepszej
            > -pewnie niby nie chcą slubu ale pewnie za chwilę poznają inna i w ciągu 3 tygod
            > ni wezmą z nią słub
            > -są za mało zaangazaowani i kochają nie dosyć
            > - slub to ostateczne potwierdzenie że on chce być tylko z nią.
            > - i że jak ONA chce slubu a on nie to powinna go rzucić co udowodni jej siłę uc
            > zuć (do slubu a nie do niego).
            >
            > Prawda też jest taka że średnia wieku ematki oscyluje w okolicach 40. Bliżej na
            > m do babć.
            > Pokolenie naszych dzieci pewnie już myśli inaczej....
            >
            >


            A jak to ona nie chce ślubu? I żyje z nim bez ślubu już parę ładnych lat i jest im zwyczajnie w świecie super ?
            • beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:47
              To żyje sobie szczęśliwie i nie zakłada wątków w stylu: jesteśmy razem x lat, chce z nim sledzic życie, czemu on mnie jeszcze nie poprosił o rękę. A bywaly tu takie. I odpowiedzi w stylu: rzuć go i poszukaj innego bo ten cię "w lata wpedza".
        • leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:38
          >Trudno mi sobie wyobrazić współczesną Polkę, kto tak naiwnie myśli o małżeństwie.

          I masz rację, ale forumka Beataj lubi myśleć, że jest taka inna i oryginalna.
          • nellamari Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 07:07
            Jednocześnie pisze, ze 40 latkom ( uśrednionym) bliżej do babć niż do matek 😆
            Mam 42, niemowlaka kp na stanie i jeszcze circa 25 lat pracy przed sobą, nie to co wyzwolona Beata.


            Może Beata jest takim damskim odpowiednikiem inżyniera Karwowskiego ?
            • beataj1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 08:02
              Beata ma 45 i 7 latka na stanie. Co nie zmienia faktu że nie jest w wieku osob które właśnie podejmują decyzje o pierwszym ślubie. Wiecej ematek tutaj jest w okolicach Dzieci wchodzących w dorosłość niż splonionych dwudziestoparolatek/trzydziestek planujących śluby. One pewnie są aktualnie na tiktoku a nie tutaj.
              • nellamari Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:46
                No teraz to Beata mówi rozsądniej, 45 latce jeszcze do babciowania daleko, a i pierwszy ślub moja ukochana polonistka brała jako 60+. W białej sukni i w welonie w kościele - szok i niedowierzanie na dzielni 🤣 jak ona śmiała !
                • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:53
                  Znam wiele 45 latek, które są babciami. Ani jednej, która ma niemowlę. Kilkulatki, wszem ale nie niemowlaki, tak więc widzisz, to zależy w jakim środowisku się obracasz
                  • nellamari Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:36
                    Nie znam żadnej 45 latki-babci w moim pokoleniu. Ze swoich studiów pamietam tylko jedną mężatkę i ciężarną, reszta kończyła studia w terminie i podejmowała pierwszą pracę.
                    • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:06
                      A ja mam nawet w rodzinie. Kuzynka z pierwszego małżeństwa ma dzieci dorosłe, wnuczka 2 czy 3 letniego, ma też swoją córkę 6 letnia teraz, sama ma 44 lata. Sąsiadka ma 4 dzieci, wnuczkę roczną czy dwuletnia i swoje najmłodsze dziecko 6letnie. Dzieci są z 2 związków, owdowiala bardzo młodo i z kolejnym mezem miała jeszcze dzieci. Sąsiadka ma że 47 lat może. Nie każda kobieta w Polsce 20 lat temu szła na studia. Nie każda też idzie obecnie.
        • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:51
          Ja tak myślę o małżeństwie, jestem 40+. Nie byłabym z facetem, dla którego ślub to jest ograniczenie, wysiłek jakiś i że rozwód będzie. To znaczy, że traktuje mnie niepoważnie, jak babę dla wygody, wykorzystać i zostawić w łatwy sposób jak pojawi się problem. Ja chce deklaracji na całe życie. Tym jest ślub.
      • hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:34
        Męzatką jestem od 15 i dopiero teraz mi mówisz, ze to mnie czyni lepszą i ważniejszą od innych?
        W deklarację ze na zawsze to ja nie wierzyłam 15 lat temu...dzisiaj tym bardziej.
        Raczej pieczątka pod dokumentem, który w naszym kraju dużo ułatwia. KOnkubinat nie daje takich praw jak małżeństwo. Tylko tyle albo aż tyle
    • profes79 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:29
      Poczytaj kodeks cywilny oraz rodzinny i opiekuńczy to się dowiesz.
      • yenna_m Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:08
        profes79 napisał:

        > Poczytaj kodeks cywilny oraz rodzinny i opiekuńczy to się dowiesz.
        >
        Oraz prawo spadkowe i ubezpieczeń spolecznych.
      • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:03
        I to jest rozsądna rada.
      • igge Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:17
        No więc bez ślubu jął się żyje to warto jakieś dodatkowe formalności w pewnym momencie ogarnąć. Spadkowe czy inne zabezpieczające kobietę i dzieci. Choć dzieci to chyba prawo jednak samo zBezpiecza. Ojciec tylko musi po urodzeniu być przy matce w urzędzie i uznać d?uecko, co w małżeństwie jest z automatu i jego obecność w urzędzie niepotrzebna.
        • leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:40
          Tylko po co milion formalności, skoro można wszystko załatwić jednym podpisem?
        • memphis90 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:00
          Ale ogarnięcie formalności nadal stawia Cię w tej grupie, która np płaci podatek od spadku….
        • hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:35
          Nadal płącisz podatek od spadku. Nie wszystko da się załatwić. Takie mamy prawo
          • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:29
            hanusinamama napisała:

            > Nadal płącisz podatek od spadku. Nie wszystko da się załatwić. Takie mamy prawo
            >

            O właśnie, to jest ogromny minus - podatki od spadków i darowizn. Nie wyobrażam sobie płacić podatku od połowy wartości domu, który zbudowaliśmy razem, nawet jeśli w testamencie zostałby mi zapisany.
      • princy-mincy Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:05
        dokładnie, dlatego zdecydowaliśmy się na ślub, by ułatwić sobie życie.
    • kubek0802 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:30
      Żeby mieć sformalizowany związek. I uprzedzę stawianie pytania po co formalizować związek jest tak samo sensowne jak po co brać ślub. I jeszcze jedna rzecz mi się nasuwa wieks,y sens ma ślub niż wesele.
    • dreg13 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:30
      Z powodów finansowych.
    • snakelilith Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:31
      Do uregulowania spraw prawno-finansowo-spadkowych. U mnie także korzyści podatkowych. Tak, można to zrobić i bez tego, ale ślub załatwia wiele za jednym, relatywnie łatwym zamachem.
      Może być także romantycznym gestem albo symbolem pewnego zobowiązania. Dla niektórych może to coś jeszcze oznaczać.
      • black_magic_women Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:40
        snakelilith napisała:

        >
        > Może być także romantycznym gestem albo symbolem pewnego zobowiązania. Dla niek
        > tórych może to coś jeszcze oznaczać.

        11 lat po ślubie, lubię być "żoną". Tak, jestem w tej kategorii "oznaczania". Ale gdybyśmy nie mieli dzieci, to starczyłaby mi kocia łapa?
        • snakelilith Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:54
          black_magic_women napisała:


          >
          > Ale gdybyśmy nie mieli dzieci, to starczyłaby mi kocia łapa?


          Nie wiem czy by ci wystarczyło. Nie mam dzieci i jestem 20 lat po ślubie. Bardzo sobie chwalę.
    • cegehana Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:32
      Współcześnie to głównie to chodzi o kredyt.
      • dreg13 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:37
        Ślub do kredytu akurat w ogóle nie jest potrzebny, chyba że chodzi o ten ostatni 2 % (aczkolwiek tez nie jestem pewna, ze tam miał być ślub)
        • mamamisi2005 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:32
          Nie musiał być.
          • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:41
            Dzieci znajomych właśnie z powodu tego kredytu ślub wzięły. Bez ślubu by nie dostali. Więc chyba jednak tak.
            • mamamisi2005 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:36
              Nie. Ale w przypadku małżeństwa zdolność kredytowa jest liczona wspólnie, a w razie braku - dla każdego z osobna. Skoro dzieci twoich znajomych bez ślubu by nie dostali, to widocznie przynajmniej jedno z nich nie spełniało kryterium zdolności.
              • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:51
                Pewnie tak.
              • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:52
                mamamisi2005 napisała:
                > Nie. Ale w przypadku małżeństwa zdolność kredytowa jest liczona wspólnie, a w r
                > azie braku - dla każdego z osobna.

                Nie - nie jest. Ale mogli brać kredyt typu 'Rodzina na Swoim' - tam było tylko dla małżeństw.
                • mamamisi2005 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:03
                  Jest tylko pod warunkiem, że zadeklarujesz wspólne gospodarstwo. I pewnie można złożyć taką deklarację mijając się z prawdą, ale są tacy, co nie chcą
                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:06
                    mamamisi2005 napisała:
                    > Jest tylko pod warunkiem, że zadeklarujesz wspólne gospodarstwo. I pewnie można
                    > złożyć taką deklarację mijając się z prawdą, ale są tacy, co nie chcą

                    Czyli para niemałżeństka kupuje wspólne mieszkanie ale nie są razem, nie będą w nim mieszkać i nie chcą 'mijać się z prawdą'? 🤣

                    To po co kupują to mieszkanie?
    • andace Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:36
      Wzięłam ślub z powodów finansowo-podatkowych, żeby wspólnie rozliczać podatki z mężem, ułatwić otrzymywanie darowizn i żeby w przyszłości uniknąć płacenia podatku spadkowego (który byłby dość wysoki).
      • mia_mia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:03
        To pod warunkiem, że nie macie dzieci, bo wtedy one dziedziczą, a należną część darowizną przekazują rodzicowi.
        • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:22
          Chyba, że nie przekażą...
        • andace Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:03
          Dzieci nie mamy, ale mamy za to nieruchomości. Na ślub zdecydowaliśmy się jak zamieszkaliśmy razem i zaczęliśmy szukać domu, żeby kupić wspólnie.
          I żeby nie było problemu kto dziedziczy (bo i ja i mąż mamy rodzeństwo, które ma dzieci).
        • andace Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:05
          Jakbym miała dzieci to wolałabym ślub, żeby nie liczyć na nic od dzieci bo można się rozczarować.
    • bazia_morska Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:37
      Bylam zdeklarowaną przeciwniczką i czekałam na związki partnerskie, chyba się jednak nie doczekam, więc zamierzam wziąć ślub, uporządkuje to sprawy spadkowe i może on, albo ja załapiemy się na dodatkowe benefity :p
      Wesela nie będzie, ślub cichy, nie zmieniamy nazwisk.
      • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:39
        Ha, my też czekamy na związki partnerskie. Mamy nadzieję, ze się doczekamy smile
        • bazia_morska Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:48
          I małżeństwa jednopłciowe.
        • beneficia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:33
          Jaka jest właściwie różnica między ślubem cywilnym a związkiem partnerskim?
        • marzeka11 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:18
          bene_gesserit napisała:

          > Ha, my też czekamy na związki partnerskie. Mamy nadzieję, ze się doczekamy smile
          >
          TT jest bezlitosny
          • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:28
            marzeka11 napisała:
            > TT jest bezlitosny


            TT to ściek kłamstw ale ty łykniesz wszystko jak rasowy pelikan.

          • dracaria Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:59
            marzeka11 napisała:


            > TT jest bezlitosny


            Jeśli to prawda, że Biedroń nie ma ich płaszcza, to już mamy odpowiedź, skąd ten wąteczek. Postępowa emama sobie teraz racjonalizuje, że w sumie te śluby to na co to komu i po co big_grin
            • angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:51
              Teorie spiskowe zawsze spoko.
          • majenkirr Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 05:10
            He/she 😂😂
        • nelamela Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:57
          bene_gesserit napisała:

          > Ha, my też czekamy na związki partnerskie. Mamy nadzieję, ze się doczekamy smile
          >



          To podobnie jak my.Myślicie że się doczekamy???
    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:38
      Jest to pewna forma regulacji prawnej, która ma swoje wady i zalety. Jeśli dla kogoś zalety przeważają to jest potrzebny
      • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:44
        Nieno, a ze oświadczyny na kolanach w eleganckiej knajpie? Cały przemysł ślubny - mówienie 'tak' sukience, wybieranie miejsca, menu, wizytówek, paneli (nie miałam pojęcia, ze jest cos takiego jak 'panele ślubne' i że należy to świadomie wybrać, bo wiele od tego zależy), atrakcji podczs ślubu, uczenie się pierwszego tańca itd itd
        Mało kto decyduje sie na ślub bez wesela i całego tego (bez obrazy, chodzi tylko o moje zdanie) - cyrku.

        To nie jest forma regulacji prawnej, to znaczy jeśli tak, to obudowana mocno złudzeniami.
        • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:52
          Mogłaś od razu napisać, że to wątek "ach ach jestem lepsza j mądrzejsza od tych gęsi, wybierających welony", byłaby jasność w temacie.
          • beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:59
            Ojatam. Slubu nie mam i mieć nie chce ale czasem zaluje że w wieku dwudziestuparu lat nie pobawiłam się w wybieranie falbanek, serwetek czy pierwszego tańca.
            To musi być fajne przeżycie i wspomnienie.

            I uprzedzając pytania: uważam że to jest idealny wiek na taką zabawę bo wtedy jest się na tyle glupitkim i naiwnym że naprawdę się wierzy że to super ważne i że to "najpiękniejszych dzien w zyciu". Po 40 już się wie ze to nieprawda i te słodkie pluszowo koronkowe emocje sa poza nami (usredniajac). Jak się jest dwudzistoparolatką łatwiej w to uwierzyć.
            • leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:46
              >naprawdę się wierzy że to super ważne i że to "najpiękniejszych dzien w zyciu". Po 40 już się wie ze to nieprawda

              A kim ty jesteś, żeby oceniac w taki sposób cudze decyzje i cudze piękne chwile? Ja tam nigdy nie miałam romantycznej wizji związku, nie byłam kochliwa, w ogóle nie rozumiem, jak można dla kogokolwiek tracić głowę i rozsądek, ale dzień ślubu był dla mnie jednym z najlepszych w życiu, chociaż całą masę pieknycj dni mam za sobą.
            • katriel Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:27
              Ślub brałam mając lat 25, nigdy w życiu nie wierzyłam że to obowiązkowo najpiękniejszy dzień w życiu ani że falbanki, panele i tańce są "super ważne".
              Liczyło się dla mnie to, że facet, którego znałam od 9 lat, więc wiedziałam, że nie ma w zwyczaju robić z gęby cholewy, zdecydował się uroczyście przysiąc przed Bogiem i setką ludzi, że mnie kocha i nie opuści aż do śmierci. To nie jest nic.
            • majenkirr Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 04:37
              beataj1 napisała:
              to jest idealny wiek na taką zabawę bo wtedy j
              > est się na tyle glupitkim i naiwnym że naprawdę się wierzy że to super ważne i że to "najpiękniejszych dzien w zyciu
              "

              Powiało wyższością…
              • beataj1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:12
                Żadna wyzsoscia. Raczej lekka zazdrością. Bo jednak mnie to ominęło i już nie ma na to szans. Slub mogę wziąć, ale tej uroczej naiwności nie odzyskam.
                • leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:02
                  A dlaczego zakładasz, że kobiety w wieku 25-30 lat są naiwne? Nie mówimy o ślubach 18-latków. Ty zakładasz, że jak ktoś bierze slub to jest naiwny, że to nie może być dla kogos najlepszy dzień w życiu, czynisz w ogóle mnóstwo założeń, które są bez sensu.
                  • beataj1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:56
                    No bo są bardziej naiwne niż 40 latki. I nie ma w tym nic złego. To taki wiek i etap w życiu.
                    I nie chodzi o to że jak ktoś bierze ślub to jest naiwny. Chodzi o to że w tak młodym wieku jest bardziej naiwny niż osoba starsza. Bo tak po prostu jest. To nie jest ocena negatywna.
                    Jak jesteśmy młodsi jesteśmy bardziej idealistyczni i naiwni.

                    CO do najlepszego dnia. Cóż zakładam ze jak mamy za sobą więcej dni wiemy już że nie ma czegoś takiego jak Najlepszy. Jest wiele super ważnych i nie ma jednego naj.
                    I większość moich zamężnych koleżanek potwierdzało przez lata moją intuicje. Dzień ślubu jest ważny, ale jako jeden z wielu ważnych dni w życiu. A nie najważniejszy,
            • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:02
              Ja na odwrót jak byłam 20 latka to wydawało mi się to nie ważne, bo jestem taka nowoczesna i w ogóle... do czasu pierwszych problemów nazwijmy to.prawnych, jak trafiłam do szpitala. Teraz jestem po 49 i mam więcej rozumu i wiem, że ten ślub jest jednak wazny
              • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:56
                szmytka1 napisała:
                > do czasu pierwszych problemów nazwijmy to.prawnych, ja
                > k trafiłam do szpitala.

                Jakich konkretnie 'problemów prawnych'?
                • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:17
                  No zastanów się, jak umrzesz znienacka to myślisz, że pierwszy lepszy chłop z ulicy może twoje zwłoki odebrać i załatwić formalności związane z pochówkiem? Prawnie konkubent to obcy człowiek, właśnie taki pierwszy lepszy typ z ulicy. Nie zadecyduje o leczeniu jak np urodzisz dziecko, trzeba będzie podpisać jakas zgodę a ty nie będziesz w stanie. Dziecko i tak wyleczą, ale będzie obcym typem dla niego. Nie udzielają informacji, jeśli wcześniej nie zdazysz go upowaznic, a są takie oddziały, gdzie jako nie rodzina nie wlezie cie nawet odwiedzic
                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:26
                    szmytka1 napisała:
                    > No zastanów się, jak umrzesz znienacka to myślisz, że pierwszy lepszy chłop z u
                    > licy może twoje zwłoki odebrać i załatwić formalności związane z pochówkiem?

                    Twoim problemem było, że umarłaś?

                    > Nie
                    > zadecyduje o leczeniu jak np urodzisz dziecko, trzeba będzie podpisać jakas zg
                    > odę a ty nie będziesz w stanie.

                    Mąż też z automatu nie zadecyduje

                    > Nie udzielają informacji, jeśli wcześniej nie zdazysz go upowaznic,

                    Męża też trzeba upoważniać.

                    W przypadku osoby nieprzytomnej informacji udziela się osobie bliskiej, partnerowi również.


                    Tyle w kwestii prawa.
                    • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:42
                      A czy ja musze się tobie spowiadać jakie ja miałam problemy formalne, jak trafiłam do szpitala jako niemezatka? Nie wystarczy ci wiedzieć, że takowe były? Ojciec dziecka, ma z automatu prawo do wiedzy o stanie dziecka. W małżeństwie mąż jest z automatu uznany za ojca. W konkubinacie nic takiego nie ma miejsca. Obcym ludziom nic nie powiedzą. Bądź sobie konkubina we wszystkich formalnych sytuacjach jesteście da siebie para obcych ludzi.
                      • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:46
                        szmytka1 napisała:
                        > A czy ja musze się tobie spowiadać jakie ja miałam problemy formalne, jak trafi
                        > łam do szpitala jako niemezatka?
                        Nie wystarczy ci wiedzieć, że takowe były?

                        Pisać każdy może, nie pierwszy raz podajesz nieprawdziwe informacje.
                        • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:13
                          Haha jakie niby nieprawdziwe informacje ja podaję? Padło już w tym wątku stwierdzenie, żeby poczytać kodeks i to jest dobra rada
                          • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:18
                            szmytka1 napisała:
                            > Haha jakie niby nieprawdziwe informacje ja podaję?

                            Że mąż dostanie informacje medyczne bez upoważnienia.
                            • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:25
                              A czemu wycinasz z kontekstu? Cały czas mowa jest o dziecku. W małżeństwie mąż uznawany jest za ojca dziecka, w konkubinacie musi je uznać w urzędzie. A teraz napisz fałszywa babo jakie ja nieprawdziwe informacje podałam za pierwszym razem, skoro to jest niepierwszy 😁
                              • chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:29
                                Off top - do urzędu pojechaliśmy po akty urodzenia W czasie tej samej wizyty (10 min) odbyło się "uznanie". Nie wiem jak teraz ale kiedyś akty urodzenia odbierało się osobiście.
                                • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:32
                                  W małżeństwie styka jak 1 osoba jedzie zarejestrować dziecko, a właściwie odbierać akt urodzenia, bo przedstawiciel urzędu paleta się po porodówce i tam już wypełnia się jakiś druk i z automatu dają pesel, nie czeka się an to jak kiedys. To sprzed 7 lat, moze teraz jest jeszcze inaczej
                              • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:30
                                szmytka1 napisała:
                                > A czemu wycinasz z kontekstu? Cały czas mowa jest o dziecku.

                                Pisałaś 'jeśli nie upowaznisz'. Ojcu dziecka nie pisze się 'upoważnienia'.


                                > W małżeństwie mąż
                                > uznawany jest za ojca dziecka, w konkubinacie musi je uznać w urzędzie.

                                Dlatego warto to zrobić wcześniej, 9 miesięcy to szmat czasu.


                                > napisz fałszywa babo jakie ja nieprawdziwe informacje podałam za pierwszym raz
                                > em, skoro to jest niepierwszy

                                Pisałaś onpodawaniu informacji w urzędzie (czy o załatwianiu spraw za męża) i zdaje się o jakichś sprawach ubezpieczeniowych. Nic z tego status małżonka nie zmienia.


                                • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:35
                                  Oczywiście, że zmienia. Odbieram polecone. A ostatnio zmarl mojbojciec i mialam okazje wszedzie z tej okazji jezdzic z matka i choc formalnie podpisywala ona, to zalatwialam ja i widzialam ile zmienia status zony a nie konkubiny, w zus, zakladzie pogrzebowym. A wszystko co pisalam było prawdą.
                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:45
                                    szmytka1 napisała:
                                    > Oczywiście, że zmienia. Odbieram polecone.

                                    Polecone może odebrać każdy domownik, żona nie ma tu ekstra uprawnień. Kolejna fałszywa informacja.


                                    > A wszystko co pisalam było prawdą.


                                    Oprócz wymienionych wyżej klamstw 🤣



                                    Nikt nie przeczy, że małżeństwo różni się od konkubinatu, warto mieć jednak rzetelną wiedzę czym.
                                    • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:55
                                      Wiesz co, ja wiem, że pisałam prawdę, więc nie muszę nic udowadniać. To ty zarzucasz mi kłamstwo, więc powinnaś to udowodnic
                                    • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:04
                                      Ja tobie proponuję pójść do urzędu z awizo pozyczonym od sąsiada i spróbować odebrać ten list, powiesz, że jesteś domownikiem. Ja na poczcie wyciągam dowod, czytają nazwisko i wydają bez upoważnienia pocztowego
                                      • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:05
                                        Ale to na pewno kłamstwo co nie 😅
                                      • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:14
                                        szmytka1 napisała:
                                        > Ja na poczcie wyciągam dowod, c
                                        > zytają nazwisko

                                        Czyli Jan Kowalski może odebrać polecone każdej Kowalskiej w kraju? 🤣

                                        A z kolei żona o innym nazwisku nie załatwi nic!


                                        Oj Szmyta, bajdurzysz...
                                        • danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:02
                                          Ale jakie znowu polecone?

                                          Polecone sądowe - odbiera tylko adresat lub osoba z upoważnieniem.
                                          Polecone urzędowe - wyciągam pisma z urzędu do moich rodziców (to samo nazwisko, jestem zameldowana pod adresem z pisma) bez żadnego upoważnienia.
                                          Polecone inne... w sumie nie wiem.

                                          Ale gdy czekam w kolejce, słyszę, że co jakiś czas ludzie się potykają o brak upoważnień. Także żony.
                                      • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:24
                                        Nazwisko nie dowodzi ślubu. Można być małżeństwem i mieć różne nazwiska. Ja mam na nazwisko tak jak co najmniej dwóch sąsiadów w bloku 😀
                                      • chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:27
                                        My sami odbieramy swoje listy jeżeli jest awizo
                                • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:37
                                  Jak urodzisz dziecko nie w małżeństwie to ono formalnie ojca nie ma. A jak masz bawić się w notariuszy i chodzenie pp urzędach za każdym uznaniem, to załatwisz to wszystko prościej, 2 wizytami w USC albo i jedna i zawarciem małżeństwa, przed czym się bronisz podając z dupy powody
                                  • chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:40
                                    A ty nie odbierałaś aktu urodzenia z urzędu?
                                    • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:57
                                      Nie, ja nie odbierałam nigdy aktu urodzenia. Mąż odbierał, ale pamiętam za drugim razem wnioski chyba, były w szpitalu już, tam jakiś urzędnik przyszedł do rodzących i id razu dziecko miało pesel. 10 lat wcześniej jak rodziłam, to na nadanie peselu czekało się około 3 tygodni, miesiąca i jeździłam wypełniać o to wniosek do gminy, gdzie zostało zameldowane dziecko
                                      • chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:05
                                        My pojechaliśmy razem - ot cała różnica. I trwało to 10 minut. Ani ślub ani notariusz nie uwalnia z wizyt w urzędach np wydanie paszportu dziecku - oboje rodzice muszą się zgłosić, jest ślub czy go nie ma. Staram się przypomnieć te urzędy i notariuszy i nic sobie nie przypominam
                                      • arwena_111 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:23
                                        Kiedy rodziłaś pierwsze dziecko? Bo ja w listopadzie 2000 roku - mąż z papierkiem ze szpitala szedł w ciągu 7 dni do urzędu i dostawał akt urodzenia z nadanym peselem.
                                        • chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:33
                                          To do mnie? Wcześniej. Razem pojechaliśmy do urzędu. A potem do mnie do pracy w odwiedziny u" ciotek i wujków"
                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:41
                                    szmytka1 napisała:
                                    > Jak urodzisz dziecko nie w małżeństwie to ono formalnie ojca nie ma. A jak mas
                                    > z bawić się w notariuszy i chodzenie pp urzędach za każdym uznaniem, to załatwi
                                    > sz to wszystko prościej, 2 wizytami w USC albo i jedna i zawarciem małżeństwa,
                                    > przed czym się bronisz podając z dupy powody

                                    A po uja złamanego notariusz? Dziecko uznaje się w USC, można przed porodem.

                                    Nie podaję żadnych 'powodów' prostuję nieprawdziwe informacje, które podałaś.
                                    • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:56
                                      Notariusz dla wszystkich innych czynności, do których jako niemalzenstwo potrzebujecie upoważnień, a które zalatwia ślub
                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:27
                                    Można zrobić uznanie na etapie ciąży
                                    • chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:49
                                      O.nawet nie wiedziałam. Dobrze, że piszesz może komuś się przyda
                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:37
                                    szmytka1 napisała:

                                    > Jak urodzisz dziecko nie w małżeństwie to ono formalnie ojca nie ma.

                                    Słucham?? big_grin
                            • szmytka1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:29
                              Oraz, może Ci się przyda, konkubentko... w pierwszej wersji wspomniałam również o tym, ale forum mi się wieszało, uzupełnię zrzutem ekranu
          • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:01
            100/100. Plus może ktoś wyjaśni jaka ma być różnica dla par hetero między małżeństwem, a zalegalizowanym związkiem partnerskim, poza tym że unika się tego strasznego mieszczańskiego słowa " małżeństwo".
            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:09
              W rozwiązaniu? Związek partnerski chyba nie wymaga orzeczenia sądu żeby go zakończyć
              • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:22
                Wystarczy mieć majątek do podziału, dzieci i nie rozstawać się w zgodzie by i tak wylądować w sądzie.
            • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:45
              runny.babbit napisał(a):

              > 100/100. Plus może ktoś wyjaśni jaka ma być różnica dla par hetero między małże
              > ństwem, a zalegalizowanym związkiem partnerskim, poza tym że unika się tego st
              > rasznego mieszczańskiego słowa " małżeństwo".

              No chyba proste. W związku partnerskim osoba na silniejszej pozycji może się z imprezy wypisać bez żadnych konsekwencji, nie ma żadnego „na dobre i na złe”, są bonusy wynikające z takiego związku ale nie ma żadnych zobowiązań, czyli traci słabsza osoba i traci społeczeństwo, które dokłada się do tych bonusów (typu ulgi podatkowe) nie dostając nic w zamian (typu wspólnota majątkowa, chroniąca małżonka bez dochodów). Dlatego uważam że legalizacja takiego tworu to nieporozumienie (abstrahując od tego że również na poziomie logicznym, bo „legalizacja” by oznaczała, że teraz są nielegalne, a to nieprawda, nikt bene nie wsadzi do więzienia za życie bez ślubu. Legalizować to można marihuanę).

              Małżeństwo daje parze pewne bonusy od państwa typu dziedziczenie bez podatku czy ulgi, ale w zamian za to przejmuje od państwa pewne zobowiązania wobec drugiej osoby, gdy ta na przykład będzie chora i bez dochodu.
              Natomiast miłośnicy związków by chcieli te ulgi ale bez tych zobowiązań, czyli jak komuś w tym związku się powinie noga to silniejsza osoba, wcześniej być moze korzystająca z bonusów typu wspólne opodatkowanie, może odejść bez konsekwencji a społeczeństwo ma becalować na opiekę nad samotną, chorą i biedną osobą.

              Oczywiście, małżeństwo powinno w związku z tym być dostępne również w zestawach jednopłciowych.
              Niemniej związki partnerskie to cudowna kiełbasa wyborcza, bo właściwie nie wiadomo co by w nich było legalnie zawarte a co nie, więc można taką słowną wydmuszkę obiecać a potem tak konstruować proponowane przepisy że każdy normalny zagłosuje przeciwko nim.
              • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:14
                Parę tygodni temu czytałam na gazecie wywiad z prawniczką chyba, która pisała o kobietach, rolowanych na rozwodzie.
                To znaczy, rolowanych w małżeństwie - ze jeśli nie obwarują małżeństwa różnymi sprytnymi zapisami w intercyzie, oraz nie zachowają odpowiedniej czujności podczas trwania związku, mogą być puszczone w skarpetkach. Oczywiście, konkubinat sprzyja temu jeszcze bardziej, to jasne. Co nie zmienia faktu, że jeśli trafi się na 'przezornego' partnera albo kogos z 'przezornymi' rodzicami, można się bardzo rozczarować. Byłam świądką dwóch takich historii, paskudnych bardzo.
                • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:16
                  Serio? Wystarczy mieć wspólnotę małżeńską i jest git.
                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:41
                    Bardzo śliska rzecz, jeśli są prowadzone w małżeństwie firmy.
                    • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:09
                      A no to fakt.
                • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:48
                  bene_gesserit napisała:

                  > Parę tygodni temu czytałam na gazecie wywiad z prawniczką chyba, która pisała o
                  > kobietach, rolowanych na rozwodzie.

                  Aha, Aha. Bo bez małżeństwa by nie były wyrolowane.
                  >
                  Oczywiście, konkubinat s
                  > przyja temu jeszcze bardziej, to jasne.

                  No i to właściwie podsumowuje twoje ”bene gesserit dziwi się światu”, sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie z dudy. Ludzie nigdy nie mogą być pewni co przyniesie los, więc całkiem jak przy podejmowaniu decyzji o, powiedzmy, skomplikowanej operacji - biorą pod uwagę stosunek potencjalnych korzyści do ryzyka i zwyczajnie wybierają opcję która to ryzyko minimalizuje.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:58
                Ja mam mieszane uczucia, bo z jednej strony - tak, masz rację, że to takie "małżeństwo light", przywileje by się brało, a ze zobowiązań można się łatwo wyoutować.

                Z drugiej, jeśli przepchnięcie pomysłu pod hasłem "związek partnerski" ułatwi życie parom jednopłciowym, bo odbierze konserwatystom argument, że małżeństwa jednopłciowe nieeee, bo małżeństwo to wyłącznie związek mężczyzny i kobiety, to jestem za. Tylko może wtedy bez związków partnerskich dla różnopłciowych.
                • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 22:15
                  No, a ja jestem przeciw takiej formie. I dla jednopłciowych i dla hetero. Rozumiem o co ci chodzi ale podejrzewam ze rezultaty byłyby inne - dostaliby związki partnerskie to odzew by był „n9 to już macie czego chcieliście, teraz zajmijmy sie innymi, czy tam aborcja, a wy to normalnie dać wam palec 8 od razu cała rękę chcecie”.
                  Nie widzę tez powodu dla którego społeczeństwo miałoby przyznawać jakiejś grupie przywileje, i to raczej statystycznie byłaby to grupa młodych, zdrowych, lepiej zarabiających. Natomiast jestem całym sercem za małżeństwami dla wszystkich. Chociaż taka forma o jakiej mówisz - związki tylko dla jednopłciowych, niebędące małżeństwami - tez by uszła, pod warunkiem, ze byłaby bardzo jasna, IMO jedyna różnica która powinna być między nimi a małżeństwami to bez automatycznego założenia ze urodzone dzieci są dziećmi małżonków, bo tu zawsze będzie jakis pozamałżeński rodzic lub dawca który zarówno moze być anonimowym dawca którego nic nie obchodzi kto się urodzi komu jak i ktoś, kto chce aktywnie być w życiu dziecka.
                  No ale to jak z aborcja, temat który można tłuc w kampaniach w nieskończoność więc nigdy nie zostanie raz a dobrze rozwiązany z założenia.
                  • amarantha Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:11
                    "Związki partnerskie" dla par homo to pomysł z d.py, bo zależnie od formy wdrożenia będziemy mieli albo dyskryminację niektórych par (w sytuacji, gdy te związki to będzie takie "gorsze małżeństwo" bez niektórych przywilejów małżeńskich), albo psucie prawa przez wprowadzenie tożsamej z małżeństwem instytucji, ale pod inną nazwą. Przy czym ja rozumiem, skąd to się w polskiej przestrzeni publicznej bierze (buk, honor, ojczyzna i artykuł 18. konstytucji), ale to jest, tak jak mówisz, rzucanie ochłapu na zasadzie "prowizorka najtrwalszą formą sztuki". W kwestii dzieci takie związki nic nie dadzą bez zmiany szeregu innych przepisów, gdyż obecnie nie można w akcie urodzenia wpisać dwóch matek lub dwóch ojców, a PSL zdaje się warunkuje swoje poparcie dla związków jednopłciowych właśnie uniemożliwieniem adopcji przez nie dzieci.

                    "Związki partnerskie" dla par hetero, czyli zarejestrowany konkubinat też są pomysłem z d.py niekorzystnym dla finansowo słabszej strony (w warunkach PL – w większości dla kobiet), a argument o "łatwym zakończeniu związku" idzie się paść w momencie, gdy są dzieci i jakiś majątek do podziału.
          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:40
            kk345 napisała:

            > Mogłaś od razu napisać, że to wątek "ach ach jestem lepsza j mądrzejsza od tych
            > gęsi, wybierających welony", byłaby jasność w temacie.

            ...na temat.

            I nie, nie mogłam. Bo to nie byłaby prawda.
            • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:46
              Oczywiście ze byłaby to prawda, inaczej nie pisałabyś o tym per, cytuję, „cyrk”.
              • danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:39
                Bo to jest cyrk. Na kółkach.
                A dziś lepsi mają i po kilka takich cyrków.
              • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:19
                Ależ z organizacją ślubu wiążę się niesamowita ilość zamieszania. Element widowiska tez jest istotny. Co nie oznacza, ze czuję się lepsza niż te osoby, które miały huczne święto. To sobie, dziwnie ochoczo, dospiewałaś.

                Miałaś huczne święto? Fantastycznie.
                • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:35
                  bene_gesserit napisała:

                  > Ależ z organizacją ślubu wiążę się niesamowita ilość zamieszania. Element widow
                  > iska tez jest istotny. Co nie oznacza, ze czuję się lepsza niż te osoby, które
                  > miały huczne święto. To sobie, dziwnie ochoczo, dospiewałaś.
                  Cóż, ty sobie dziwnie ochoczo dospiewalas, że kobiety biora slub, bo status żony je nobilituje...
                • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 03:23
                  Z organizacją ślubu wiąże się tyle zamieszania ile chce się zamieszania mieć.
                • leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:06
                  >Ależ z organizacją ślubu wiążę się niesamowita ilość zamieszania

                  Ależ niekoniecznie. Najwięcej zamieszania było z wizytą w USC przed ślubem, bo trzeba w miejscu zameldowania jednej z osób, więc dla niektórych to wyprawa. A reszta? Rezerwacja restauracji, wybór menu, wysyłka zaproszeń. Przecież nie każdy odstawia slub typu Zia, z doborem koloru makaroników pod kolor świeczek i bukietu panny młodej.
                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:12
                    leosia-wspaniala napisał(a):

                    > >Ależ z organizacją ślubu wiążę się niesamowita ilość zamieszania
                    >
                    > Ależ niekoniecznie. Najwięcej zamieszania było z wizytą w USC przed ślubem, bo
                    > trzeba w miejscu zameldowania jednej z osób,

                    Nie trzeba, skąd taki pomysł?
                  • dr.amy.farrah.fowler Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:47
                    >bo trzeba w miejscu zameldowania jednej z osób, więc dla niektórych to wyprawa

                    Huh? Braliśmy ślub w plenerze i przed byliśmy RAZ w USC niebędącym akurat miejscem zameldowania żadnego z nas.
            • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:47
              bene_gesserit napisała
              >
              > I nie, nie mogłam. Bo to nie byłaby prawda.

              Pobłażliwa pogarda dla wszystkich, którzy niepostępowo i niezgodnie z twoim pomysłem na życie aż wylewa się z twoich wpisów, więc to jak najbardziej prawda. Swoją drogą budowanie swojego poczucia wyższości na braku ślubu wydaje mi się wyjątkowo osobliwe 😂😂😂
              • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:48
                *niepostępowo wzięli ślub
                • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:20
                  Nie rozumiem.
                  Ale chyba mogę żyć z tym nierozumieniem, więc się nie kłopocz.
          • hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:38
            Mozna miec ślub bez wolnu, msa ludzi nie robi wesela lub robi małe przyjęcie.
            Nie miałam oświadczyn w restauracji z klękaniem i pierścionkiem ( nic nie mam do tego, jak kto tak lubi to na zdrowie).
            Ale faktycznie autorka napisała post z tezą
        • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:58
          Co kto lubi. Trzy razy przeżyłam oświadczyny, ślub z weselem miałam jeden i naprawdę można to zrobić bez wielkiego cyrku
        • heca7 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:59
          No to dupa... muszę wziąć ślub jeszcze raz bo większości z tych rzeczy nie miałam tongue_out A jak niby i kto miałby za nas wybrać menu na wesele? Atrakcji na weselu nie było, puszczania gołąbków też nie, wizytówek, paneli (co to jest do cholery?!) też nie. Nie zwariowałam też na tyle żeby gadać z sukienką i nie mówiłam jej tak wink O klękaniu gdziekolwiek nie mówiąc...
        • angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:27
          Nie miałam większości tych rzeczy, a ślub nadal ważny. I chciany.
          • lella_two Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:39
            U mnie podobnie: bez zaręczyn, kościoła, wesela, welonu i odświeżania przysięgi po latach.
            Małżeństwo to poważne zobowiązanie, zupełnie do nas niepodobne, chyba dlatego wciąż cieszy😁
        • kropkaa Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:55
          Za dużo Janachowskiej się chyba naoglądałaś. Można mieć wesele bez całego tego cyrku, który jest lansowany w tv.
        • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:44
          To zależy, jak kto to robi, z jaką pompą i czy cywilny czy kościelny, czy właśnie z weselem czy nie. Wydaje mi się, że na pompę to coraz mniej ludzi się decyduje.
        • andace Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:58
          Jeżeli ktoś bierze ślub tylko ze względu na regulacje prawne, to nie potrzebuje tego całego „cyrku”. Nie musisz czekać na związki partnerskie, możesz iść do urzędu, podpisać papiery i w pół godziny załatwione.

          Nawet nie wiem co to panele ślubne, zaręczyn nie było, sukienki, wesela czy pierwszego tańca też nie. Poszliśmy do urzędu w środku tygodnia o 10 rani, w dżinsach a pół godziny później na kawę i śniadanie ze świadkami i rodzicami. W mojej „bańce” to standard.

          Dostaliśmy 2 prezenty ślubne: ciasto od siostrzeńców męża i voucher na kolacje w restauracji z gwiazdkami Michelin od moich koleżanek i kolegów z pracy. A i 3 dni urlopu od firmy 😂
        • princy-mincy Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 20:47
          No i niech będzie ten cały cyrk, jeśli ktoś właśnie tego chce. Co w tym złego?
          Ja np lubilam chodzić na wesela rodziny, przyjaciół, fajnie się na nich bawiłam. Sama wesela mieć nie chciałam.
        • kurt.wallander Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:16
          bene_gesserit napisała:

          > Nieno, a ze oświadczyny na kolanach w eleganckiej knajpie? Cały przemysł ślubny
          > - mówienie 'tak' sukience, wybieranie miejsca, menu, wizytówek, paneli (nie m
          > iałam pojęcia, ze jest cos takiego jak 'panele ślubne' i że należy to świadomie
          > wybrać, bo wiele od tego zależy), atrakcji podczs ślubu, uczenie się pierwszeg
          > o tańca itd itd

          Ale to, co opisujesz, to raczej atrybuty wesela, a nie ślubu.


          > Mało kto decyduje sie na ślub bez wesela i całego tego (bez obrazy, chodzi tylk
          > o o moje zdanie) - cyrku.

          Pytaj o wesele i związane z nim cyrki, jesli chcesz sie upewnić, że jesteś lepsza od innych, bo tego nie robisz, a nie o ślub, który jest czyms zupełnie innym niz wybór serwetek....


          >
          > To nie jest forma regulacji prawnej, to znaczy jeśli tak, to obudowana mocno zł
          > udzeniami.

          To jest forma regulacji prawnej, a że tobie kojarzy się z weselnymi cyrkami, to juz twój problem.

          PS. Mam ślub, miałam wesele (bez cyrków) i dobrze mi z tym. A ty najwyraźniej czujesz potrzebę udowadniania, że te winogrona to jednak kwaśne są....
          >
          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:27
            kurt.wallander napisała:


            > Ale to, co opisujesz, to raczej atrybuty wesela, a nie ślubu.

            Ale nie ma wesela bez ślubu tongue_out

            > Pytaj o wesele i związane z nim cyrki, jesli chcesz sie upewnić, że jesteś leps
            > za od innych, bo tego nie robisz, a nie o ślub, który jest czyms zupełnie innym
            > niz wybór serwetek....

            Jeśli mi się coś nie podoba, to oznacza, ze czuje się lepsza od tych, którym się podoba?
            Nie przyszło mi to do głowy.

            > To jest forma regulacji prawnej, a że tobie kojarzy się z weselnymi cyrkami, to
            > juz twój problem.

            Dla mnie to nie jest problem.

            > PS. Mam ślub, miałam wesele (bez cyrków) i dobrze mi z tym. A ty najwyraźniej c
            > zujesz potrzebę udowadniania, że te winogrona to jednak kwaśne są....

            Uderz w stół, oburzone byle panny młode się odezwą.
            Cieszę się waszym szczęściem, rozumiem potrzebę obudowania rytuału przejścia - i to takiego, na którego przebieg ma się wpływ, liczyłam jednak na bardziej rzeczowe wypowiedzi.
            • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:41
              bene_gesserit napisała:

              >
              > Ale nie ma wesela bez ślubu tongue_out
              Za to są śluby bez wesela, a pytasz " po co komu ślub?"

              >
              Padło w tym wątku tyle rzeczowych, konkretnych argumentów o zaletach ślubu, że w zasadzie na jakie jeszcze wypowiedzi liczysz?
              Ale pogratulować, wąteczek zażarl.
              • hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:42
                NO ale argumenty nie są zgodne z tezą autorki. Ona chce udowodnić, ze jej brak śluby jest lepszy od czyjegoś ślubu. W jakim celu nie wiem...
            • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 03:30
              bene_gesserit napisała:

              > > Ale to, co opisujesz, to raczej atrybuty wesela, a nie ślubu.
              >
              > Ale nie ma wesela bez ślubu tongue_out

              Po pierwsze to nieprawda, vide niezapomniana zia86, jesteś na forum gazety wystarczająco długo żeby ją kojarzyć.

              Po drugie pytasz o ślub nie o wesele, przynajmniej w tytule wątku. Strasznie mieszasz, bo nie wiadomo o co ci chodzi, jak zwykle. O „straszne zamieszanie” przy organizacji „cyrku”, czy o konsekwencje prawne na kilka dekad? Przecież jedno z drugim nie ma nic wspólnego, to jak pytać czy warto odstawić colę z wysoką zawartooscią cukru, bo słyszałaś, ze wyznawcy postu Dąbrowskiej są popi*doleni i mają jajo. Mniej więcej ten poziom logiki.
            • hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:41
              Ale chyba jednak czegoś ci brakuje skoro założyłaś watek w ten sposób. Jeżeli musisz udowadniać obcym babom, że jesteś lepsza bo nie miałaś ślubu i wesela...to coś tu jest nie halo.
            • kurt.wallander Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:45
              bene_gesserit napisała:


              >
              > Uderz w stół, oburzone byle panny młode się odezwą.
              > Cieszę się waszym szczęściem, rozumiem potrzebę obudowania rytuału przejścia -
              > i to takiego, na którego przebieg ma się wpływ, liczyłam jednak na bardziej rz
              > eczowe wypowiedzi.

              Dostałas całe mnóstwo rzeczowych odpowiedzi o prawnych konsekwencji ślubu. Mało?

              Do pewnego momentu twoje pytanie wydawało się neutralne, ale w toku dyskusji wyszło, że jest próbą udowodnienia (chyba samej sobie), że twój wybór formy związku jest lepszy od ślubu. z jakiegoś powodu poczułaś taką potrzebę, przy okazji myląc ślub z weselem, uogólniając (mnóstwo osób opisało swoje śluby i wesela odbiegające od twojej wizji). Ja się z koniem kopać nie będę. Jak chcesz rzeczowych odpowiedzi na zadane pytanie, to jeszcze raz przeczytaj cały wątek, wyłuskaj te merytoryczne komentarze i masz odpowiedź.
              • kurt.wallander Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 10:46
                Nota bene, o rytuale przejścia pisała chyba jedna osoba, ale tobie tylko to utkwiło w pamięci smile
        • black_magic_women Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:43
          bene_gesserit napisała:

          > paneli (nie m
          > iałam pojęcia, ze jest cos takiego jak 'panele ślubne' i że należy to świadomie
          > wybrać, bo wiele od tego zależy),

          Co to takiego?!
          • demodee Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:08
            To są takie plastikowe ścianki, które się ustawia lub zawiesza na prawdziwych ścianach, żeby np. przysłonić ślady pleśni lub jakiś brud, żeby ich widok nie psuł gościom uroczystości:

            "Jedwabna hortensja sztuczna róża ślubna tło
            Nadaje się do wystroju sali weselnej, ściany cukierków, obszarów fotograficznych, filaru kwiatowego, głównej drogi, domu, witryny sklepowej, prezentacji, imprezy, dekoracji scenicznej itp.
            Te piękne panele dekoracyjne wykonane są z realistycznych hortensji kwiatowych, które zapewniają nowoczesny i luksusowy akcent na weselu lub w domu.
            Jedwabne kwiaty hortensji są przymocowane do. Trwałe i giętkie panele są łatwe w obsłudze, konstruowaniu i przechowywaniu w celu ponownego użycia.
            Idealny na wesela, urodziny, kolacje, prysznice dla nowożeńców, prysznice dla dzieci, Quinceaneras, ramki do zdjęć, a nawet ściany w kuchni i sypialniach."

            allegro.pl/oferta/sztuczne-panele-do-uzytku-na-zewnatrz-wewnatrz-14406120913
        • hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:37
          Acha czyli nie pytałaś w tym watku tylko wiesz sama lepiej
    • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:40
      Serio pytasz? Sprawdź choćby, czym różnią się zasady dziedziczenia i opodatkowania w małżeństwie a w związku nieformalnym
      • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:46
        Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwal dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela.
        • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:53
          A to cie jakoś osobiście uwiera, że ktoś za swoje pieniądze i w swoim czasie urządza mniejsza czy większą imprezę dla uczczenia swojej ważnej chwili?
          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:17
            kk345 napisała:

            > A to cie jakoś osobiście uwiera, że ktoś za swoje pieniądze i w swoim czasie ur
            > ządza mniejsza czy większą imprezę dla uczczenia swojej ważnej chwili?

            Nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi.
            Nie bardzo rozumiem twoje skupienie w tym wątku na mnie - nie o siebie pytałam
            Nie bardzo też pojmuję, czemu coś wymyślasz na mój temat i chcesz, zebym się z tego tłumaczyła. Mi się raczej wydaje, ze czyjeś domysły świadczą o domyślającym, nie domyślanym. Ale nie, nie chcę żebyś się z nich tłumaczyła wink
            • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:50
              To ty z niewiadomych przyczyn cmokasz z niesmakiem nad tymi, którzy biorą ślub i może jeszcze o zgrozo chcą organizować wesele. Nie rozumiem wzmożenia, skoro jesteś tak pewna swojego wyboru a i kasy raczej na te cudze śluby nie wykładasz.
        • iwles Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:54
          bene_gesserit napisała:

          > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa
          > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w
          > swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela.


          Dobra!
          Wszystkie śluby są dla fanu i szpanu i żeby sąsiedzi zazdrościli tych wszystkich najlepszości!

          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:18
            iwles napisała:

            > Wszystkie śluby są dla fanu i szpanu i żeby sąsiedzi zazdrościli tych wszystkic
            > h najlepszości!

            Dopuszczam, że w niektórych przypadkach tak może być, ale żeby od razu wszystkich? Niemozliwe.
          • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:51
            I żeby watkodajkę uwierały i zmuszały do dzielenia się światu 😂
        • taje Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:10
          No ale przecież możesz taki ślub wziąć. Ja taki miałam, wyjechaliśmy na weekend, ślub cywilny w ładnej turystycznej miejscowości, w obecności tylko naszych świadków (pary przyjaciół) i malutkich wówczas dzieci. Nie ma obowiązku robić fety ani wesela. Dla mnie wizja wesela była wizją z horroru więc zrobiliśmy tak jak opisałam. Rodzina dowiedziała się po fakcie.
          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:20
            taje napisała:

            > No ale przecież możesz taki ślub wziąć. Ja taki miałam, wyjechaliśmy na weekend
            > , ślub cywilny w ładnej turystycznej miejscowości, w obecności tylko naszych św
            > iadków (pary przyjaciół) i malutkich wówczas dzieci. Nie ma obowiązku robić fet
            > y ani wesela. Dla mnie wizja wesela była wizją z horroru więc zrobiliśmy tak ja
            > k opisałam. Rodzina dowiedziała się po fakcie.

            Może to niejasno napisałam, nam ślub na razie nie jest potrzebny. Jesli byśmy z jakiś powodów uznali, ze jednak bierzemy ślub, prawdopodobnie zdecydowalibysmy się na waszą wersję.
        • snakelilith Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:33
          bene_gesserit napisała:

          > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa
          > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w
          > swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela.

          A nie może? Ja tak miałam. Bez świadków, bo u mnie nie trzeba. Z gości była babcia męża, bo to była wtedy nasza najbliższa osoba i chcieliśmy by była, kolega fotograf, bo kilka zdjęć chcieliśmy też mieć i najlepszy kolega z pracy męża, który przyszedł niezaproszony. Moja przyjaciółka chciała przyjść, ale się spóźniła, spotkałam ją już na ulicy pod urzędem. Bez rodziców i rodziny. Można? Można. Ale jak ktoś pomimo deklarowanej progresywności ciągle jest uwikłany mentalnie w społecznych przymusach, to musi przedstawiać argumenty przeciwko wyciągnięte z tyłka.
          • default Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:48
            Ja też. Na ślubie było dwóch świadków - bo muszą być - i moja córka. Świadkami było zaprzyjaźnione małżeństwo. Po załatwieniu sprawy poszliśmy na zwyczajny obiad do pobliskiej restauracji, ale na krótko, bo oni gdzieś wyjeżdżali, a córka spieszyła się na jakiś koncert czy imprezę. Ja byłam w kwiecistej letniej sukience, mąż też jakoś zwyczajnie - co prawda marynarkę miał, ale nie garnitur, żadne z nas nie kupowało ciuchów specjalnie na tę okazję.
          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:32
            snakelilith napisała:

            > na. Ale jak ktoś pomimo deklarowanej progresywności ciągle jest uwikłany mental
            > nie w społecznych przymusach, to musi przedstawiać argumenty przeciwko wyciągn
            > ięte z tyłka.

            Moja siostra zdecydowala sie na bardzo skromne wesele. KIlkanaście osob, przyjęcie w domu (dużym), z cateringiem.

            Oj. Rodzina sie poobrażała na potęgę, a najbardziej rozczarowana byla nasza mama.
            Mama miała bardzo cichy i biedny ślub - miała piękną, ale uszytą przez siebie samą sukienkę i przyjęcie w mieszkaniu brata, na 50 metrach kwadratowych. Marzyłą, żebyśmy my miały śluby jak księżniczki.Tymczasem ja ślubu nie chcę, a siostra miała ślub ciuchutki i kameralny. Mamę - mimo że rozumiała, ze to nie jest jej ślub, nie robiła Rejtana, awantur ani nie stosowała szantażu emocjonalnego - przeciwnie ('róbcie, jak wam będzie dobrze, powiedzcie w czym mogę pomóc') - bardzo była rozczarowana. Znamy się dobrze i mimo, ze ukrywała to, doskonale to widziałyśmy.

            Dlatego rozumiem sytuacje, w którym ulega się presji rodziny. Standardy z poprzedniego pokolenia co najmniej, ale o ile ślub może bierze się dla siebie, to wesele jest także dla bliskich. Stety i nie.
            • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:48
              bene_gesserit napisała:
              > Dlatego rozumiem sytuacje, w którym ulega się presji rodziny. Standardy z poprz
              > edniego pokolenia co najmniej, ale o ile ślub może bierze się dla siebie, to we
              > sele jest także dla bliskich. Stety i nie.


              A nie przyszło ci do głowy, że zdecydowana większość po prostu to lubi? Rytuały, zabawę itd.?
              • taje Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:42
                Owszem, wielu lubi wesela i zabawę, ale we własnym ślubie chyba chodzi o to, żeby formuła pasowała przede wszystkim nowożeńcom? Rodzina może tego nie zaakceptować, trudno. Ewentualnie jeśli chce się mieć spokój przed uroczystością można zrobić to co ja - wziąć ślub nie mówiąc nic nikomu i powiadomić po fakcie. Łatwiej znieść fochy po fakcie niż pozwolić im zepsuć przygotowania do ślubu.
        • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:47
          Przecież są takie śluby też.
        • chatgris01 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:52
          bene_gesserit napisała:

          > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa
          > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w
          > swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela.
          >
          >

          Mój ślub odbył się dokładnie tak.
        • aqua48 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:56
          bene_gesserit napisała:

          > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa
          > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich

          I ślub cywilny właśnie mniej więcej tyle trwa i tak wygląda jeśli ktoś chce go zawrzeć jedynie w obecności świadków. Nie ma też żadnego obowiązku wkładania na tę okoliczność najlepszych strojów.
          Jednak dla wielu ludzi ślub jest nadal na tyle ważnym momentem w życiu, że pragną go celebrować w gronie bliższych i dalszych osób.
          • ponis1990 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:50
            Jest sporo takich ślubów.
        • arwena_111 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:36
          No ślub cywilny trwa moze nie 2 minuty a 10. W życiu byłam na całych 3.
          Miałam konkordatowy, nie miałam wesela.
          Nie ma obowiązku zapraszania gości. To wybór młodych, którzy chcą się podzielić swoim szczęściem.
          Na urodziny, imieniny itd też nie ma obowiązku nikogo zapraszać
        • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:48
          bene_gesserit napisała:
          > Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwa
          > l dwie minuty - jedynie w obecności świadków, a nie tłumów bliskich odzianych w
          > swoje najlepsze ciuchy. I bez wesela.

          Bo ludzie lubią się bawić, dawać/otrzymywać prezenty, być w centrum zainteresowania.

          Urodzin też nie obchodzisz? suspicious
        • zona_glusia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:16
          >Serio, gdyby tylko o to chodziło, ślub odbywał się w gabinecie urzędnika i trwal dwie minuty
          Według mnie to bardzo przyjemna wersja ślubu.
        • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:48
          No przecież tak często bywa. smile
          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:31
            Wśród kilkudziesięciu małźeństw, ktore znam, na takie zdecydowało sie tylko jedno.
            • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:39
              Teraz to bardzo częste wśród młodych.
        • princy-mincy Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 20:49
          I są ludzie, którzy załatwiają w ten sposób śluby.
          A są i tacy, którzy chcą mieć całą otoczkę. Czy ktoś Cię zmusza to tego cyrku, jak to okreslilas?
          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:42
            A gdzieś napisałam, ze czuję się zmuszana, jak to sugerujesz?
            • princy-mincy Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:38
              No nazywasz to cyrkiem, pytasz po co komu ślub a piszesz o oświadczynach i weselu.
              Ja mam gdzieś jak inni załatwiają swoje śluby, czy z weselem czy bez. A od Ciebie bije poczucie wyższości że to wesele to bee.
    • andaba Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:40
      Prościej raz iść do urzędu, niż latać z każą pierdołą do notariusza.

      Ja z kolei nie rozumiem kobiet, które nie chcą brać ślubów, faceci to co innego, ich i ak zawsze na wierzchu, ale kobiety same sobie strzelają w stopę.
      • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:46
        andaba napisała:

        > Ja z kolei nie rozumiem kobiet, które nie chcą brać ślubów, faceci to co innego
        > , ich i ak zawsze na wierzchu, ale kobiety same sobie strzelają w stopę.

        O?
        • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:49
          bene_gesserit napisała:

          > andaba napisała:
          >
          > > Ja z kolei nie rozumiem kobiet, które nie chcą brać ślubów, faceci to co
          > innego
          > > , ich i ak zawsze na wierzchu, ale kobiety same sobie strzelają w stopę.
          >
          > O?
          >
          Jak powiedzieć że nie masz dzieci, nie zaliczyłaś trudnej ciąży, połogu, obniżenia dochodów w związku z opieką nad bombelka i nie mówiąc, że nie masz dzieci.
          • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:13
            ...czyli nie chodzi o kobiety w ogóle, ale te, które planuja macierzyństwo albo już maja dzieci.
            • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 21:47
              bene_gesserit napisała:

              > ...czyli nie chodzi o kobiety w ogóle, ale te, które planuja macierzyństwo albo
              > już maja dzieci.

              Nie, życie nie jest aż tak czarno-białe żeby można było sprowadzić do takiego wniosku. Ale ty po prostu wyraźnie pokazujesz ze oceniasz decyzje ktorych motywacje ci nigdy nie przeszły przez głowę.
              Co do planujących: Ludziom, którzy uprawiają seks, zdarzają się ciąże. Nie sądzę żeby były wiarygodne polskie statystyki ze względu na prawo antyaborcyjne, więc dane z USA: 60% ciąż jest nieplanowana, połowa z tych 60% kończy się porodem.
              • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:00
                tania.dorada napisał(a):


                > Nie, życie nie jest aż tak czarno-białe żeby można było sprowadzić do takiego w
                > niosku. Ale ty po prostu wyraźnie pokazujesz ze oceniasz decyzje ktorych motywa
                > cje ci nigdy nie przeszły przez głowę.

                No, to jeśli juz piszemy o mnie, a nie na temat wąku to poproszę o cytaty, bo kompletnie nie wiem, o czym ty piszesz.
      • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:12
        Dlaczego uważasz, że kobiecie ślub jest potrzebny? Ja właśnie zakończyłam związek nieformalny i bardzo się cieszę, że nie musimy iść do sądu
        • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:20
          Potrzebny jest stronie, która z jakiegoś powodu jest słabsza, a w tradycyjnym związku jest to kobieta gdy zachodzi w ciążę, zajmuje się dzieckiem itp.
          • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:09
            Nie wspominając o takich co to trójkę mają z nieformalnych związków 😳
            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:43
              Ja się cieszę, że mam dzieci z nieformalnego związku, nie widzę żadnej wady tego rozwiązania
              • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:46
                Na pewno nie widzisz. Teraz i tak za późno.
              • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:55
                A jakie są zalety?
                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:25
                  Zaletą jest to, że nie musimy iść do sądu, zawsze to 600 zł zaoszczędzone nie mówiąc już o czasie. Już nie mówiąc o samej kuriozalnej dla mnie sytuacji, że obcy człowiek ma decydować o tym, czy mój związek będzie trwał czy nie
                  • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:32
                    Ojciec będzie na luzie płacić alimenty, czy sama wszystko zarobisz?
                    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:35
                      Alimenty to jest ochłap rzucany matce za to, że bierze całą odpowiedzialność za dzieci na siebie, mnie to nie interesuje. Dzielimy się opieką i wydatkami
                      • danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:44
                        I ty, Brutusie...
                        • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:48
                          Ale co? Że uważam za chore i niesprawiedliwe, że z matek robi się frajerami, które za 600 zł na miesiąc odwalają robotę za dwoje rodziców, a facet jeszcze dostaje oklaski jak w terminie zapłaci? No nie jest to normalne
                          • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:01
                            grruu2.0 napisała:

                            > Ale co? Że uważam za chore i niesprawiedliwe, że z matek robi się frajerami, kt
                            > óre za 600 zł na miesiąc odwalają robotę za dwoje rodziców, a facet jeszcze dos
                            > taje oklaski jak w terminie zapłaci? No nie jest to normalne


                            Alimenty nie nie jest wynagrodzenie matki za pracę - to kasa na pokrycie kosztów dzieci.

                            To, że Ty nie dostaniesz ich do ręki nie znaczy, że ich nie ma - pisałaś, że będziecie mieć wspólne konto - tam będą wpływały 'alimenty'.
                            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:04
                              Ale zobacz że od razu było pytanie, czy ojciec będzie płacił alimenty. A nie czy ja je będę płaciła. Bo takie jest społeczne założenie, że od całokształtu roboty przy dzieciach jest matka, a ojciec łaskawie pokrywa część kosztów. Biorąc pod uwagę, że na to konto kasa będzie szła od nas obojga to równie dobrze można powiedzieć, że ja je płacę
                              • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:06
                                grruu2.0 napisała:
                                > Ale zobacz że od razu było pytanie, czy ojciec będzie płacił alimenty. A nie cz
                                > y ja je będę płaciła. Bo takie jest społeczne założenie, że od całokształtu rob
                                > oty przy dzieciach jest matka,

                                Po raz kolejny - czemu mylisz alimenty z 'robotą'?

                                Mam w bliskiej rodzinie przykład opieki praktycznie naprzemiennej gdzie ojciec płaci alimenty bo oboje uznali, że gdy jedna strona opłaca koszty jest łatwiej.

                                U was TEŻ będą alimenty - po prostu wpłacane na konto.


                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:07
                                  Jeżeli obie strony wpłacają to kto płaci alimenty komu?
                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:09
                                    grruu2.0 napisała:
                                    > Jeżeli obie strony wpłacają to kto płaci alimenty komu?

                                    Obie płacą bo alimenty są na pokrycie KOSZTÓW utrzymania dzieci a nie wynagrodzeniem za pracę.

                                    Rozumiesz czy dalej za trudne?
                                    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:19
                                      Przeciętne alimenty to porywają ułamek tych kosztów. Ale ok, przyjmuję do wiadomości że dla niektórych ludzi popularny model jest ok
                                      • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:22
                                        grruu2.0 napisała:
                                        > Przeciętne alimenty to porywają ułamek tych kosztów.

                                        Ale jak to leciało "na tle społeczeństwa czy wg. standardów ematkowych" big_grin


                                        Ale ok, przyjmuję do wiado
                                        > mości że dla niektórych ludzi popularny model jest ok

                                        I myślisz, że jak ex będzie spędzał połowę czasu z dziećmi do przedszkole czy zajęcia dodatkowe zrobią się darmowe?


                                        A nie - ty jesteś ta 'lepsza' bo będziesz płacić ALIMENTY na konto 🤣




                                        -
                                        • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:27
                                          Jak będzie połowę czasu zajmował się dziećmi i pokrywał połowę kosztów ich utrzymania to będzie to inny podział niż jakby spędzał z nimi dew weekendy i pokrywał 20 procent kosztów, jak to często bywa.
                                          • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:28
                                            grruu2.0 napisała:
                                            > Jak będzie połowę czasu zajmował się dziećmi i pokrywał połowę kosztów


                                            Czyli jednak - ALIMENTY. CBDU.
                                            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:33
                                              Czyli ja też place alimenty, a jakoś pytanie było czy ojciec będzie płacił, ciekawe dlaczego
                                              • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:37
                                                grruu2.0 napisała:

                                                > Czyli ja też place alimenty, a jakoś pytanie było czy ojciec będzie płacił, cie
                                                > kawe dlaczego

                                                Rzeczywiście rżniesz głupa.

                                                Dlatego, że tak małe dzieci jak twoje zwykle pozostają z matką
                                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:38
                                                  Czyli wracamy do punktu wyjścia, matka obciążona pełną odpowiedzialnością a ojciec łaskawie pokryje część kosztów i żyje jakby nie miał dzieci
                                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:44
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Czyli wracamy do punktu wyjścia, matka obciążona pełną odpowiedzialnością a ojc
                                                    > iec łaskawie pokryje część kosztów i żyje jakby nie miał dzieci

                                                    Jak zwykle manipulujesz.

                                                    Powtórzę - zwykle tak małe dzieci jak twoje zostają przy matce gdy rodzina się rozpada.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:45
                                                    Oczywiście, czyli matkę obciąża się nieproporcjonalnie większą odpowiedzialnością za dzieci
                                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:46
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Oczywiście, czyli matkę obciąża się nieproporcjonalnie większą odpowiedzialnośc
                                                    > ią za dzieci

                                                    Nie, matka chce zajmować sie tak małymi dziećmi
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:45
                                                    No i zostały. Pan się wyniósł.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:46
                                                    Pegasusa kup bo masz coś kiepskie informacje 😂
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:53
                                                    Aha nie ma gdzie się podziać i mieszka w twojej piwnicy. Dzieci schodzą do niego na dół, kiedy jest jego tydzień. W sumie fajnie.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:56
                                                    Ale Pegasusa oryginalnego a nie z Aliexpress bo Ci bzdury mówi
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:02
                                                    Ty tu największe bzdury wypisujesz więc nie muszę w nic inwestować.
                                              • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:19
                                                Bo wielokrotnie pisalas, ze to ty w tym układzie zarabiasz więcej. Wiec pytalam, naiwnie, czy jesteś pewna, ze ojciec swoją część wpłaci. Co będzie jak będzie niewypłacalny? Trzeba będzie do sądu?
                                                • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:23
                                                  Ona da radę i weźmie wszystko na siebie. To siłaczka. Nie to co większość słabych emateczek, co śluby wzięły dla zabezpieczenia siebie i dzieci.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:55
                                                    A co by zmieniało w mojej sytuacji gdybym miała ślub? Poza tym, że teraz musiałabym do sądu latać?
                                                    Poza tym akurat emateczek, których panowie się wypięli nie brakuje, także tych co miały ślub
                                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:53
                                                  Pisałam też że od jakiegoś czasu zarabia więcej ode mnie. W dodatku w bardziej stabilnej branży. Więc co jak ja będę niewypłacalna?
                                                  A odnosząc się do pytania - jestem pewne, że każde z nas jest na tyle odpowiedzialnym rodzicem, że nie będzie się wymigiwać od swoich obowiązków wobec dzieci
                                                  • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:02
                                                    No ty jesteś pewna zachowania ojca dzieci i to podstawa.
                                                    Na marginesie, skoro u was wszystko załatwiacie rozmowa i wszystko świetnie funkcjonuje, choć chyba za wcześnie na ocenę, to rozwód to byłaby chwilą. I nagle te 600 zł to taki zysk.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:20
                                                    Chodzi o sam fakt tego, że musi Ci obca osoba przyklepać rozstanie, że trzeba odpowiadać na te różne pytania. Ja już się raz rozwodziłam też bardzo spokojnie o wszystko ustalone, ale jednak było to dla mnie stresujące i naprawdę nie mam ochoty na powtórkę.
                                                  • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:29
                                                    Okej.
                                                  • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:32
                                                    Nieśmiało tylko napisze, że mało kto zawiera zwiazek małżeński z taka myślą, że za chwilę rozwód.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:37
                                                    Ale warto to jednak brać pod uwagę, bo nie jest to rzadki scenariusz
                                                  • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:51
                                                    Nie brałam tego pod uwagę. Błąd? Nie.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:18
                                                    Moim zdaniem tak, ale ważniejsze co Ty uważasz
                                                  • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:05
                                                    Dlaczego błąd?
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:46
                                                    Dla mnie też rozwód był stresem, mimo, że mieliśmy wszystko ustalone i nie korzystaliśmy z prawników. A jednak była to zdecydowanie zbędna formalność w natłoku spraw, które wtedy przyszło mi ogarniać.
                                      • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:29
                                        Ja znam takich co na dzieci po 6 tys płacą na miesiąc. Ale rozumiem, że twój ex przy piątce dzieci może już nie mieć tyle. Poza tym miał długi. . Więc jakby wyboru nie ma. Idziesz mu na rękę i twoja sprawa, ale nie o ciebie tu chodzi.
                                        • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:34
                                          Jak na rękę? Oboje mamy takie same prawa i obowiązki wobec dzieci
                                          • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:45
                                            Tak tak. Logistycznie prawie to niemożliwe jeśli nie mieszkacie razem. No chyba, że zrobicie naprzemienną, ale to oglupia dzieci. Unosisz się honorem, ale to tylko dobra mina do złej gry.
                                            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:46
                                              Oczywiście że naprzemienną, dzieci są tak samo mocno związane z obojgiem i oboje jesteśmy dobrymi rodzicami
                                              • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:51
                                                No jaaaasne. Ale wszyscy moi uczniowie z naprzemiennej mają problemy natury emocjonalnej. Więc przemyśl to.
                                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:57
                                                  Za to dzieci porzucone przez jednego rodzica emocjonalnie rozkwitają
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:04
                                                    Dzieci które mają jednego stabilnego rodzica i jeden dom lepiej sobie radzą niż te przerzucane między dwoma domami. 4 lata w integracyjnej szkole pięknie mi pokazały jak te dzieci funkcjonują a raczej jak nie funkcjonują,
                                                  • demodee Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:46
                                                    > Dzieci które mają jednego stabilnego rodzica i jeden dom lepiej sobie radzą niż te przerzucane między dwoma domami.

                                                    Ależ nie trzeba przerzucać dzieci! Dzieci zostają w domu rodzinnym, obok kupuje się lub wynajmuje kawalerkę, w której mieszka rodzic, który w danym tygodniu nie mieszka z dziećmi.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:37
                                                    No to byłoby idealnie. Ale nigdy nikt takiego rozwiązania nie wdrożyl ze znanych mi przypadków.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 21:52
                                                    To byłoby idealne dla kogoś, kto nie ma swojej rodziny. Partnera, kolejnych dzieci.
                                                    Nie wypowiadaj się o czymś czego nie znasz.
                                                  • demodee Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:19
                                                    > To byłoby idealne dla kogoś, kto nie ma swojej rodziny.

                                                    No ale piszemy o sytuacji, gdy ktoś ma już swoją rodzinę - dzieci.
                                                • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:36
                                                  fogito napisała:

                                                  > No jaaaasne. Ale wszyscy moi uczniowie z naprzemiennej mają problemy natury emo
                                                  > cjonalnej. Więc przemyśl to.

                                                  Zieeeeew. Ty i twoi uczniowie, wszyscy niestabilni, niekochani przez rodziców i zaniedbani. Ty, mająca syna za oceanem, krytykujesz rodziców, którzy tak kochają swoje dzieci, że chcą im dać równy dostęp do mamy i taty. Uwielbiam te twoje mądrości 😂
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:45
                                                    Syn jest dorosły. My mówimy o malych szkolnych dzieciach. Możesz ziewać, albo połóż się spać.
                                              • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:15
                                                grruu2.0 napisała:

                                                > Oczywiście że naprzemienną, dzieci są tak samo mocno związane z obojgiem i oboj
                                                > e jesteśmy dobrymi rodzicami

                                                Pochwalam smile Siedem lat w tym trybie nam już leci i nie znam lepszego rozwiązania!
                                                U nas też nikt nie ma alimentów, jest kasa wspólna na konto albo zrzuty blikiem. Jest więź z mamą i więź z tatą. I z ojczymem. I z macochą. I z ich rodzinami smile Wbrew
                                            • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:55
                                              Dlaczego niby ogłupia dzieci?
                                              • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:06
                                                Brak stabilizacji i wlasnego domu. Wyobraź sobie, że co tydzień lub dwa zmieniasz miejsce zamieszkania i otoczenie. Chciałabyś, bo ja nie. Dzieci powinny mieć jeden dom. Niech rodzice sami zamieniają się miejscem zamieszkania jeslimuwazaja, że to takie super.
                                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:07
                                                  Dzieci powinny mieć przede wszystkim dwoje rodziców
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:23
                                                    Rozsądnych rodziców, którzy postawią dobro dziecka ponad swoje. Ci ż naprzemiennej uważają, że to takie super rozwiązanie a potem w szkole pięknie widać, ze dzieciak pojawił się w szkole po zmianie domu. Brak ksiazek, bo,zostały u taty, brak pracy domowej, bo jeden rodzic nie dopilnował. Brak mundurka, bo nie został wyprany i zapomniany gdzieś. Inne zasady u ojca inne u matki więc wieczny konflikt. Nie polecam i nie pochwalam.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:27
                                                    Bardzo mnie interesuje co ty pochwalasz 😀
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:41
                                                    Zapewne nic. Po prostu myśl o dzieciach. To nie worki do przerzucania.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:51
                                                    To też nie własność jednego rodzica
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:53
                                                    Czyli będą przerzucane, pomyślcie o tym, żebyście to wy zmieniali miejsce zamieszkania. A dzieci będą w tym samym domu.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:58
                                                    Ależ jakie przerzucanie? Chyba masz słabą wyobraźnię. Po pierwsze nie musi być tydzień na tydzień. U męża i jego byłej było z początku co miesiąc, bo teraz żadną formą konkretnej opieki nie można tego nazwać, i nie jest w tym tak, że dziecko zdziwione i nagle rodzic rzuca: "masz 10 minut, żeby się spakować". Podróżujesz czasem? Jeździsz do rodziny? Chyba do męża za ocean. Nie masz dwóch domów? Bo ja na przykład mam. Tak samo czuję się u siebie, jak i starszego syna, oba ta miejsca traktuję jak dom. Mój syn to samo. Jakież to przerzucanie?
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:08
                                                    Jednak jest różnica. My mamy kilka miejscówek, ale to nie są częste zmiany. Najgorzej moim zdaniem jak jeden tydzień tu a drugi tam. Chyba bym oszalała gdyby mi ktoś kazał tak żyć.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:11
                                                    Ale nie trzeba, naprawdę, tydzień na tydzień. Znam takich, którzy się wymieniają co kwartał.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:12
                                                    ikonieckropka napisała:

                                                    > Ale nie trzeba, naprawdę, tydzień na tydzień. Znam takich, którzy się wymieniaj
                                                    > ą co kwartał.

                                                    Dzieciom w takich warunkach chyba trudno prowadzić własne życie towarzyskie.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:15
                                                    To już przypadek starszego, więc nie, bo to już samodzielne życie towarzyskie. No i zależy, jaka odległość dzieli dom matki i ojca, bo jak bliska, to niekoniecznie rozwala to życie towarzyskie.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:19
                                                    ikonieckropka napisała:

                                                    > To już przypadek starszego, więc nie, bo to już samodzielne życie towarzyskie.

                                                    Nasz rodzinny 6-latek prowadzi bardzo rozbudowane własne życie rodzinne, jego koleżeństwo po prostu mieszka w pobliżu


                                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:20
                                                    po_godzinach_1 napisała:


                                                    > Nasz rodzinny 6-latek prowadzi bardzo rozbudowane własne życie towarzyskie, jego k
                                                    > oleżeństwo po prostu mieszka w pobliżu
                                                    >
                                                    >
                                                    Poprawiam
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:27
                                                    My się wymieniamy co dwa dni. To dopiero rozpasanie! 😂
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:29
                                                    Jesssuuuu
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:28
                                                    Czyli właśnie - nie kwestia samej naprzemiennej, tylko źle zorganizowanej naprzemiennej albo na ludziach, którzy mają inne poglądy na wychowanie, więc nie powinni brać na siebie naprzemiennej.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:29
                                                    Jeśli mają inne poglądy to pod jednym dachem też je mają
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:34
                                                    To prawda.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:44
                                                    Po rozstaniu widać wyraźniej jakie są priorytety.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:43
                                                    Niestety niezależnie od tego kto jak nie probuje, to fakt ciągłej zmiany domu zawsze źle wpływa na psychikę dzieci.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:46
                                                    To na psychikę, czy zadania domowe?
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:46
                                                    Na jedno i drugie, logistyka siada razem z psychiką.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:06
                                                    fogito napisała:

                                                    > Na jedno i drugie, logistyka siada razem z psychiką.

                                                    😂😂😂
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:51
                                                    Fakt porzucenia przez jednego rodzica też robi źle
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:54
                                                    A musi być porzucenie? Można z dzieckiem cały dzień spędzić a potem położyć je do jego własnego łóżka.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 21:54
                                                    fogito napisała:

                                                    > A musi być porzucenie? Można z dzieckiem cały dzień spędzić a potem położyć je
                                                    > do jego własnego łóżka.

                                                    Moje dziecko za każdym razem kładzie się w swoim łóżku. Aktualnie ma ich aż trzy, bo chwilowo żyjemy na trzy domy. Nie pęknij 😜
                                                    A zadania domowe i kapcie do szkoły to rzeczy tak mało istotne, że nie przesadzamy ze stresem w tej kwestii. Zapomni, to zapomni, są ważniejsze sprawy w życiu. Na szczęście moje dziecko ma rozumną nauczycielkę!
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:18
                                                    Dobrze, ze chociaż nauczycielkę ma rozumną.
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:59
                                                    grruu2.0 napisała:
                                                    > Fakt porzucenia przez jednego rodzica też robi źle

                                                    Wiesz Gru - jak szczerze podziwiam umiejętność wewnętrznej racjonalizacji i uważania że tak jak się ma to zawsze jest najlepsze na świecie. Ale twoja już prawie agresja wobec innych modeli życia jest po prostu chamska.

                                                    Brak opieki naprzemiennej nie oznacza porzucenia dziecka. Nie każdy ma możliwości i nie każde dziecko się do tego nadaje. Ważne jest dobro dziecka a nie rozliczanie się rodziców fifty-fifty.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:29
                                                    Z perspektywy dziecka często odejście rodzica jest traktowane jak porzucenie
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:39
                                                    grruu2.0 napisała:
                                                    > Z perspektywy dziecka często odejście rodzica jest traktowane jak porzucenie

                                                    Twój facet odszedł przecież big_grin

                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:41
                                                    No nie,y się rozstaliśmy ale nikt nie odszedł od dzieci. Natomiast nadal nie wiem, dlaczego wolno pisać że opieka naprzemienna to przerzucanie dzieci jak worka kartofli, a nie można napisać że wypisanie się jednego z rodziców to porzucenie dziecka
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:45
                                                    Tu takie jest przekonanie, też słyszałam o tym, że mój mąż porzucił dzieci. Co więcej większą normą jest, gdy tatuś jest raz na tydzień niż podział opieki fifty-fifty.
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 06:41
                                                    grruu2.0 napisała:
                                                    > No nie,y się rozstaliśmy ale nikt nie odszedł od dzieci.

                                                    Wyprowadził się = dla dzieci odszedł, porzucił.

                                                    To ty sugerujesz jakaś dziwną tezę, że jak rodzice będą się dzielić fifty-fifty z zegarkiem w ręku to dzieci uznają, że wszystko ok a jak 40/60 to na pewno będą 'porzucone'.

                                                    > Natomiast nadal nie wi
                                                    > em, dlaczego wolno pisać że opieka naprzemienna to przerzucanie dzieci jak work
                                                    > a kartofli, a nie można napisać że wypisanie się jednego z rodziców to porzucen
                                                    > ie dziecka

                                                    Można pisać co się chce. To ty masz manię określania tego co masz za jedyne słuszne. Zawsze to co akurat masz. Zaraz się dowiemy, że rozstanie rodziców jest najlepsze (rozstanie rodziców-konkubentów of course bo rozwód to oczywiście trauma) 🤣
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:33
                                                    Wręcz przeciwnie, zawsze piszę, że dla różnych ludzi różne rzeczy są słuszne. Na przykład napisałam, że ślub ma wady i zalety, zależy co dla kogo przeważa - dla mnie jego brak był lepszy.
                                                    Nie zauważasz, że to Fogito pierwsza czepnęła się opieki naprzemiennej i jej odpisywałam. Inna sprawa, że założę się, że jakby to matka była osobą, która spotyka się z dzieckiem w weekendy o dwa popołudnia w miesiącu to znaczącą część forum by twierdziła, że porzuciła dziecko
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:58
                                                    Ale dlaczego tak rzadko. Znani mi rozwiedzeni ojcowie widują dzieci codziennie. Dzieci mieszkają u matek.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:00
                                                    Czyżby matkom nie wystarczało widywanie dzieci? Dziwne, przecież to jest super, jak piszesz
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:05
                                                    Co znaczy nie wystarczało?
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:42
                                                    Trochę dziwne, że akurat wszystkie mieszkają z matkami a z ojcami się widują, widocznie matkom jakoś nie pasuje widywanie się z dziećmi, a przecież by mogły codziennie po lekcjach, w czym problem
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:07
                                                    Bo najczęściej matki pozostają w tych domach rodzinnych, a wyprowadzaja się ojcowie. Jest też odwrotnie, ale rzadziej.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:18
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ale dlaczego tak rzadko. Znani mi rozwiedzeni ojcowie widują dzieci codziennie.
                                                    > Dzieci mieszkają u matek.

                                                    To też jest bardzo piękne rozwiązanie, ale tylko wtedy, gdy rzecz dzieje się w obrębie jednej dzielnicy lub wioski. Bo wystarczy, że ojciec mieszka po drugiej stronie miasta, dziecko kończy szkołę i 17 i już rozwiązanie to się sypie. Bo gdzie mieliby się widywać, u mamy w domu? Czyli kobieta po rozwodzie miałaby codziennie gościć byłego męża?
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:29
                                                    Dzieciaki po szkole mają zajęcia dodatkowe i tu jest pole do popisu dla ojca. Wizyty u lekarza, zakupy i wszystko inne.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:37
                                                    Brak pracy dowej, zostawiony u mamy strój na wf czy plecak, który został u taty to są sprawy absolutnie nieważne w stosunku do tego, że dziecko ma dwa bezpieczne domy i nie tęskni za żadnym z rodziców.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:45
                                                    Plus to tylko wymówki uczniów, bo przy naprzemiennej na pewno coś na wuef w drugim domu znajdzie. smile Jakiś plecak zastępczy raczej też. Nie mówiąc o tym, że przy naprzemiennej często nie jest tak, że dziecko się przeprowadza i ze sobą wszystkie manatki, często ma po prostu pewne rzeczy w podwójnej wersji. Moja pasierbica normalnie ma u nas całą szafę ubrań, niektóre książki do szkoły miała w podwójnych wersjach.... Z wieloma rzeczami tak jest.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:05
                                                    Wszystko mamy w podwójnej wersji, w każdym domu dziecko ma swój pokój. I każdy dom określa jako "swój". Ale jak się ma wąskie horyzonty, to się tego nie ogarnia. Niektórzy dorośli też mają dwa domy i oba określają jako swoje. I nikt się temu nie dziwi.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:46
                                                    Może nie tęskni, ale psycholog szkolny i psychiatra ma spore pole do działania.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 21:57
                                                    No wyobraź sobie, że nie mamy najmniejszej potrzeby korzystania z psychologa. Dla młodej jest to po prostu norma. I teraz uważaj, niektóre zasady w obu domach uzgadbiamy we czwórkę i się ich wszyscy czworo trzymamy. A niektóre są inne w domu mamy i w domu taty. To jak zasady gry, ustalasz, przestrzegasz o wszystko działa. Mamy super dziewczynkę, która totalnie rozumie, że w każdym domu na świecie jest trochę inaczej i że po prostu należy to respektować.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:23
                                                    Obejrzyj sobie serial Bonus Family.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:53
                                                    Żeby co? Żeby dowiedzieć się skąd czerpiesz swoje uprzedzenia? Bo guzik mnie to obchodzi 🙄
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:01
                                                    Żeby zobaczyć dla przyjemnosci.
                                                • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:27
                                                  Wyobrażam sobie, nawet znam i w znanym mi przypadku to raczej podejście dwa domy. Stabilizacja tu raczej zależy od stopnia zorganizowania - czy dziecku dostarczy się tego poczucia, że to rzeczywiście domy.
                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:11
                                    grruu2.0 napisała:

                                    > Jeżeli obie strony wpłacają to kto płaci alimenty komu?

                                    Jak to komu? Dzieciom.
                              • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:38
                                Moj bosze u ciebie zapomniałam wszystko na pół. A życie zyciem....
                          • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:05
                            No nie jest, dlatego im więcej zabezpieczeń ma ta słabsza strona tym dla niej lepiej. Słuchaj to, ze ty się tak fajnie dogadujesz z eksem, to oczywiście brawa i oklaski, ale gdyby to była norma to nie byłoby prawników od spraw rozwodowych, to raz. I to naprawdę nie kwesta tego, ze inne matki dzieciom ci do pięt nie dorastają. Dwa, że demonstrujesz tu to wasze zgodne rozstanie jakby to była twoja wyłączna zasługa i po prostu ty potrafisz a inne pffffff No nie wiesz czemu je. A realia są takie ze możesz opowiadać o swojej zajebistości ale to, ze twój partner jest równie zajebisty to już raczej kwestia szczesliwego przypadku. I nie mów mi ze widziały gały co brały, bo ja sama nie wiem czy na przykład za rogiem nie spotkam kogoś kto mi przewróci życie do góry nogami mimo ze nie planuję, a co dopiero zakładać, ze mój mąż będzie stabilnie zakochany przez następne 40 lat czy ile tam nam pisane.
                            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:10
                              Akurat to, jakim jestem ojcem i jakie ma podejście do obowiązków rodzicielskich to widziałam od razu. I partnera to się jednak wybiera a nie dostaję z przedziału.
                              I ja uważam, że małżeństwo ma wady i zalety - nie same zalety.

                              A tak na marginesie - to ciekawe, że jak człowiekowi coś idzie źle to jest to jego wina, a jak dobrze to pfff ma szczęście i przypadek.
                              • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:19
                                grruu2.0 napisała:

                                > Akurat to, jakim jestem ojcem i jakie ma podejście do obowiązków rodzicielskich
                                > to widziałam od razu. I partnera to się jednak wybiera a nie dostaję z przedzi
                                > ału.

                                Oczywiście ze się wybiera ale się wybiera na podstawie niepełnych danych. Większość ludzi wchodzących w stałe związki czy małżeństwa nie ma jeszcze na koncie dzieci które pozwalają ocenić podejście do obowiązków rodzicielskich.

                                > I ja uważam, że małżeństwo ma wady i zalety - nie same zalety.

                                Oczywiście, a ktoś mówi inaczej?

                                >
                                > A tak na marginesie - to ciekawe, że jak człowiekowi coś idzie źle to jest to j
                                > ego wina, a jak dobrze to pfff ma szczęście i przypadek.

                                A do tego się nie odniosę bo ja niczego takiego nie pisałam. Każda sytuacja jest wypadkową różnych czynnikow - wyborów i zewnętrznych okoliczności.
                      • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:58
                        grruu2.0 napisała:

                        > Alimenty to jest ochłap rzucany matce za to, że bierze całą odpowiedzialność za
                        > dzieci na siebie, mnie to nie interesuje. Dzielimy się opieką i wydatkami

                        Masz rację, te głupie baby powinny wzgardliwie i honorowo odrzucić te ochłapy i dzielnie same na wszystko zarobić.
                        • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:00
                          Nie, norma powinno być to, że ojciec tak samo zajmuje się dziećmi, a nie kupuje sobie najtańszą nianię na świecie i radośnie żyje jak bezdzietny
                          • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:05
                            grruu2.0 napisała:

                            > Nie, norma powinno być to, że ojciec tak samo zajmuje się dziećmi, a nie kupuje
                            > sobie najtańszą nianię na świecie i radośnie żyje jak bezdzietny

                            Sobie kupuje nianię?

                            Norma to jest to, że oboje wychowują dzieci wspólnie w taki sposób, jaki uznają za najlepszy.


                            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:11
                              Ale to nie jest norma, normą jest obciążenie matki pełną odpowiedzialnością za wychowanie
                              • arwena_111 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:49
                                Obciążanie matki? Ktoś ją zmusza? Żeby mieć opiekę naprzemienną - rodzice muszą się dogadywać. Jak się nie dogadują - to nie ma opcji, żeby opieka naprzemienna się sprawdziła.
                                A nie będą się dogadywać, jeżeli decyzja o rozstaniu ( nie ma znaczenia czy był ślub czy nie ) była jednostronna. A niestety w większości przypadków tak jest.
                                • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:16
                                  arwena_111 napisała:

                                  > Obciążanie matki? Ktoś ją zmusza? Żeby mieć opiekę naprzemienną - rodzice muszą
                                  > się dogadywać. Jak się nie dogadują - to nie ma opcji, żeby opieka naprzemienn
                                  > a się sprawdziła.
                                  > A nie będą się dogadywać, jeżeli decyzja o rozstaniu ( nie ma znaczenia czy był
                                  > ślub czy nie ) była jednostronna. A niestety w większości przypadków tak jest.

                                  W moim przypadku decyzja była jednostronna. Praktykujemy opiekę naprzemienną od prawie 4 lat, sprawdza się idealnie, może dlatego, że dla nas obojga nasza córka jest priorytetem.
                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:19
                                  Presja społeczna ja zmusza, oczywiście można się jej opierać ale nie udawajmy że nie istnieje
                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:39
                                    grruu2.0 napisała:
                                    > Presja społeczna ja zmusza, oczywiście można się jej opierać ale nie udawajmy
                                    > że nie istnieje

                                    No tak - ty jesteś wyzwolona i wolna od 'presji' więc z dziką rozkoszą pozbywasz się swoich malutkich dzieci na 50% czasu (z zegarkiem w ręku). A w ogóle wcale nie chcesz się nimi opiekować - społeczeństwo ci każe!

                                    Sugeruję badania pod kątem autyzmu.
                                    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:45
                                      O tym właśnie mówię, nigdy nie słyszałam, żeby ktoś sugerował facetowi badanie pod kątem autyzmu bo pozbywa się swoich dzieci na 70 procent czasu. Wtedy to się nazywa "zaangażowany ojciec".
                                      • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:50
                                        grruu2.0 napisała:
                                        > O tym właśnie mówię, nigdy nie słyszałam, żeby ktoś sugerował facetowi badanie
                                        > pod kątem autyzmu bo pozbywa się swoich dzieci na 70 procent czasu.

                                        Nie - nie z powodu 'pozbywania się'. Twoje życie to projekt - wszystko zgodnie z założeniem, rozliczane z zegarkiem w ręku, równo jak od linijki. Jak ktoś ma inaczej to "bo presja" big_grin

                                        Nie znam kochającego rodzica, który przy rozwodzie nie przeżyłby emocjonalnie zmniejszenia kontaktu z dziećmi. Jesteś pierwsza.

                                        • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:56
                                          Ciekawe, bo nigdzie nie wspomniałam o rozliczaniu z zegarkiem. Twój chochoł i tyle. Nigdzie też nie wspomniałam o swoich emocjach, poza dość oględnym stwierdzeniem, że ostatni czas jest dla mnie trudny i stresujący. Ale nie będę tu robiła wiwisekcji emocjonalnej ku uciesze gawiedzi.

                                          • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:58
                                            grruu2.0 napisała:
                                            > Ciekawe, bo nigdzie nie wspomniałam o rozliczaniu z zegarkiem.

                                            Pamiętam twoje zacięcie z wątków o podziale obowiązków choćby. Wszystko na pół: zakupy, gotowanie. Żadnego podziału ja gotuję - ty sprzątasz bo to złe, złe złe big_grin


                                            > Nigdzie też nie wspomniałam o swoich emocjach

                                            Nie - tylko stwierdziłaś, że chęć kobiety przebywania ze swoim dzieckiem więcej niż 50% czasu musi wynikać z presji społecznej. Wszak nie można chcieć z emocji smile
                                            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:12
                                              Czyli ojcowie są generalnie autystyczni, jeśli im pasuje mniej niż 50 procent nawet?
                                              A co do podziału obowiązków to mnie pasuje taki, komuś inny, w czym problem?
                                              • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:14
                                                grruu2.0 napisała:
                                                > Czyli ojcowie są generalnie autystyczni, jeśli im pasuje mniej niż 50 procent n
                                                > awet?

                                                A pytałaś się czy im PASUJE? Bo to, że człowiek GODZI się z różnych przyczyn na takie czy inne rozwiązanie nie znaczy, że z sytuacji się cieszy.


                                                > A co do podziału obowiązków to mnie pasuje taki, komuś inny, w czym problem?

                                                Ale to Ty krytykowałaś inne rozwiązania - ja jedynie zauważam powtarzający się u ciebie schemat.
                                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:19
                                                  O, zaczynasz chwytać... Wiesz, mnie by pasowało być w szczęśliwym i pełnym miłości związku z ojcem moich dzieci, a rzeczywistość jest jaka jest więc pozostaje godzić się na rozwiązania możliwie najlepsze.

                                                  Natomiast jeśli Ty zaprzeczasz, że istnieje coś takiego, jak presja społeczna, że istnieją stereotypów przekonania na temat ról płciowych to trudno dyskutować. Przy czym ja nigdzie nie napisałam, że ludzie coś robią wyłącznie z powodu tej presji. Jedynie zauważam, że ona istnieje o przeciwstawienie się jej wymaga pewnego dodatkowego wysiłku, przede wszystkim na etapie zakwestionowania pewnych rzeczy jako domyślnych o oczywistych
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:21
                                                    grruu2.0 napisała:
                                                    > Natomiast jeśli Ty zaprzeczasz, że istnieje coś takiego, jak presja społeczna,

                                                    Here we go again!

                                                    Oczywiście - wszystkie inne kobiety uginają się pod presją a ty nie masz presji więc lekką ręką, bez emocji pozbywasz się malutkich dzieci na 50% czasu.




                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 15:11
                                                    Przejawem tej presji jest to, że nigdzie nie piszesz, że ojciec się pozbywa dzieci. Napisałam wyraźnie - istnienie presji nie oznacza, że jest to jedyny powód ludzkich działań. Ale twierdzenie, że nie ma czegoś takiego jak normy społeczne i nie mają one żadnego wpływu na ludzi jest zwyczajnie śmieszne
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 15:19
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Przejawem tej presji jest to, że nigdzie nie piszesz, że ojciec się pozbywa dzieci.

                                                    Ale to TY zaczęłaś pisząc o presji na stwierdzenie, że matki CHCĄ opiekować się swoimi dziećmi big_grin

                                                    W ogóle dla mnie jakimś absurdem jest takie stawianie sprawy: matki chcą bo wywierana jest na nie presja a ojcowie nie chcą bo nie jest.

                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:43
                                                    Ale to Ty piszesz, że gruuu na 50 proc. się dzieci POZBYWA, to słowo ma znaczenie.
                                              • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:17
                                                grruu2.0 napisała:

                                                > Czyli ojcowie są generalnie autystyczni, jeśli im pasuje mniej niż 50 procent n
                                                > awet?
                                                > A co do podziału obowiązków to mnie pasuje taki, komuś inny, w czym problem?

                                                W tym, że usiłowałaś deprecjonować partnerstwo w moim małżeństwie dlatego, że w naszym domu ja gotuję a mąż sprząta, twierdziłaś, że nie jest to partnerstwo, bo partnerstwo jest u ciebie, gdzie nie ma podzialu obowiązków
                                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:20
                                                  A dlaczego dla Ciebie jest problemem to, że ja czegoś nie uważam za partnerstwo? To ma jakiś wpływ na Twoje życie?
                                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:23
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > A dlaczego dla Ciebie jest problemem to, że ja czegoś nie uważam za partnerstwo
                                                    > ? To ma jakiś wpływ na Twoje życie?

                                                    Dla mnie problemem jest co ty myślisz o moim małżeństwie? Co za pycha przez ciebie przemawia!
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 15:11
                                                    No właśnie nie wiem, dlaczego miałoby to w ogóle Cię obchodzić co myślę
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:26
                                                    grruu2.0 napisała:
                                                    > A dlaczego dla Ciebie jest problemem to, że ja czegoś nie uważam za partnerstwo
                                                    > ? To ma jakiś wpływ na Twoje życie?


                                                    Ale to ewidentnie to TY miałaś problem skoro musiałaś kogoś skrytykować.



                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 15:11
                                                    Gdzie tu jest krytyka?
                                                  • taje Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:05
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > A dlaczego dla Ciebie jest problemem to, że ja czegoś nie uważam za partnerstwo
                                                    > ? To ma jakiś wpływ na Twoje życie?

                                                    A z ciekawości, dlaczego uważasz podział obowiązków za układ niepartnerski? Nie lepiej mieć 5 obowiązków na wyłączność niż 10 na 50%? Moim zdaniem brak podziału to jest dokładanie sobie pracy, bo trzeba koordynować, uzgadniać, etc - nie można się wyłączyć a to jest psychicznie bardziej obciążające (przynajmniej dla mnie) niż skuteczne delegowanie, czy raczej podział na zasadzie to twoje a to moje. Bardzo się cieszę np, że nie muszę się zajmować rachunkami, podatkami czy sprawami urzędowymi i że nad tym czuwa mój mąż. On za to nie gotuje obiadów. I tak dalej.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:33
                                                    To ja bym jeszcze poprosiła cytat... Bo moja definicja partnerskiego podziału to jest "każdy ma tyle samo czasu na odpoczynek" i to pisałam. Natomiast kto i na jakiej podstawie uznał że liczę zrobione obiady to doprawdy nie wiem. Mam pewne podejrzenia, że wypowiadałam się raczej na temat dość powszechnego podejścia "mamy partnerski podział obowiązków, ja gotuję, sprzątam, robię zakupy, a on wbija gwoździe i płaci rachunki", czyli codzienna orka vs czynności okazjonalne
                                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:39
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Mam pew
                                                    > ne podejrzenia, że wypowiadałam się raczej na temat dość powszechnego podejścia
                                                    > "mamy partnerski podział obowiązków, ja gotuję, sprzątam, robię zakupy, a on w
                                                    > bija gwoździe i płaci rachunki", czyli codzienna orka vs czynności okazjonalne

                                                    Nie.

                                                    Ta rozmowa była ze mną. Pisałam, że u nas w domu panuje partnerstwo - ja gotuję, bo lubię, natomiast mój mąż sprząta, bo ja nienawidzę sprzątać a jemu to nie przeszkadza.

                                                    Zakwestionowałaś partnerstwo pisząc, że to ty masz partnerski układ, bo żadne z was nie ma określonych obowiązków.

                                                    Jakby sie komuś chciało - do odszukania na forum, mnie się nie chce.
                                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:40
                                                    po_godzinach_1 napisała:


                                                    Aha, zapamiętałam to, bo dość kuriozalny był twój upór w nieprzyjmowaniu do wiadomości, że taki układ jak u nas można nazwać partnerskim.
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:59
                                                    po_godzinach_1 napisała:
                                                    > Aha, zapamiętałam to, bo dość kuriozalny był twój upór w nieprzyjmowaniu do wia
                                                    > domości, że taki układ jak u nas można nazwać partnerskim.


                                                    Dokładnie tak - napisała, że przyjmuje do wiadomości, że ludzie dzielą obowiązki ale jej to nie odpowiada bo ona "oczekuje partnerstwa" big_grin

                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:58
                                                    grruu2.0 napisała:
                                                    > To ja bym jeszcze poprosiła cytat...

                                                    Ta dyskusja:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,567,176306616,176306616,Nie_ma_ofiar_tylko_ochotnicy.html?p=176310421

                                                    Wyraźnie określiłaś, że partnerstwo to podział każdego obowiązku na pół.


                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 16:05
                                                    Nie, to była dyskusja o tym, co to znaczy "nieogarnięty facet".
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 16:08
                                                    grruu2.0 napisała:
                                                    > Nie, to była dyskusja o tym, co to znaczy "nieogarnięty facet".

                                                    I u ciebie to taki, co wszystko robi na pół.


                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:35
                                                    A u kogoś taki, co ma własne mieszkanie
                                          • primula.alpicola Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:51
                                            grruu2.0 napisała:

                                            Ale nie będę tu robił
                                            > a wiwisekcji emocjonalnej ku uciesze gawiedzi.
                                            >
                                            Robisz poniekąd. Tłumaczysz się zupełnie niepotrzebnie, po co Ci to?
                                            • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 18:01
                                              primula.alpicola napisała:
                                              > grruu2.0 napisała:
                                              >
                                              > Ale nie będę tu robił
                                              > > a wiwisekcji emocjonalnej ku uciesze gawiedzi.
                                              > >
                                              > Robisz poniekąd. Tłumaczysz się zupełnie niepotrzebnie, po co Ci to?

                                              Ona nie tłumaczy - ona się chwali big_grin
                                              • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:26
                                                Czym? Rozpadem związku? Nie bardzo mam czym
                                                • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:00
                                                  grruu2.0 napisała:
                                                  > Czym? Rozpadem związku? Nie bardzo mam czym


                                                  Aktualnie podziałem opieki fifty-fifty bo każdy inny to przecież 'porzucenie dziecka' big_grin
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:37
                                                    Uwielbiam jak ludzie kompletnie nie patrzą na to, w jakim kontekście pada wypowiedź - odpisywałam Fogito.
                                                    A dla Ciebie to nie porzucenie, jak naprzemienna to pozbycie się dziecka?
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:15
                                                    grruu2.0 napisała:
                                                    > Uwielbiam jak ludzie kompletnie nie patrzą na to, w jakim kontekście pada wypow
                                                    > iedź - odpisywałam Fogito.

                                                    Owszem - w odpowiedzi Fogito określiłaś brak opieki naprzemiennej jako 'porzucenie dziecka'. Ty określiłaś.



                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:27
                                                    Ależ chyba się ze mną zgadzasz, bo porzucenie i pozbycie się są dość bliskie znaczeniowo
                                            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:28
                                              Nie tłumaczę się tylko dyskutuję. Natomiast przedmiotem dyskusji są fakty i zjawiska, a nie moje emocje - każdy ma inaczej ustawione granice prywatności, dla mnie emocje są czymś prywatnym
                              • mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 19:56
                                Będę złośliwa do szpiku kości - decydując się na dzieci z facetem mocno+ powinnaś zdawać sobie sprawę, że bierzesz pełną odpowiedzialność za ich wychowanie. Jak się dzieciom funduje w miejsce tatusia, dziadziusia tooo... Dla równowagi - co mają w głowie ryczące czterdziestki, (czytaj) matusie niemowlaków? Kiedy (wchodzące w trudny wiek) dziecię będzie ich potrzebowało, to albo będą w lepszym świecie, albo dopada ich ostry cień mgły
                                • chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:04
                                  Kiedy (wchodzące w trudny wiek) dziecię będzie ich potrzebowało, to albo będą w lepszym świecie, albo dopada ich ostry cień mgły

                                  z ciekawości - jaki to wiek kobiety?
                                  • mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:21
                                    Około 60-ki, dziecię może mieć wtedy 16-18 lat
                                    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:25
                                      Moja najmłodsza córka będzie miała 21 lat jak będę miała 60. To jest "najtrudniejszy wiek"? Poza tym raczej nic nie wskazuje, że schorowana staruszka wtedye
                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:38
                                  Urodziłam ostatnie dziecko mając 39 lat, zupełnie normalny wiek.
                                  • mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:23
                                    Na??? Na bycie matką? Wywieszam białą flagę
                                    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:26
                                      Oczywiście że tak, zawsze kobiety w tym wieku rodziły
                                      • mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 21:58
                                        Zawsze były, ale chyba od niedawna stało się to modne.
                                        • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:02
                                          Bardziej modne było jak nie było antykoncepcji, wcale to nie była taka rzadkość, że najmłodsze dziecko było w wieku zbliżonym do najstarszego wnuka.
                                          • mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:24
                                            Za to teraz, wnuków doczekuje się w wieku +/- 78 lat (mama 39 + córka 39). Wspaniały wiek na bycie (po raz pierwszy) babcią.
                                            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:30
                                              Zdecydowanie nie, dużo wcześniej zwykle
                                  • mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:12
                                    Moja mama urodziła brata w wieku 36 lat (nieplanowana ciąża), niestety, nie dotrzymywała mu kroku kiedy studiował, planował ślub itd. Została babcią jego dzieci w wieku 65 i 72 lat, tym bardziej (pomimo, że nie jest stetryczała) nie nadąża. No cóż, żałuje, że nie zobaczy, jak jej wnuki będą się rozwijać, kim zostaną, jak im się ułoży życie. Tobie jak czytać, nawet przyszłość własnych dzieci zwisa, jej nie. Doskonale ją rozumiem.
                                    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:32
                                      Skąd pomysł, że mi zwisa?
                                      • mizantropka_20 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:54
                                        Gdyby ci nie zwisało, inaczej pokierowałabyś swoją prokreacją. Nie każ mi już dalej tłumaczyć, mimo wszystko nie zamierzam cię obrażać
                                    • chococaffe Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 04:40
                                      Ostry cień mgły (cokolwiek to jest) ... w wieku 55-50 lat......ok. Faktycznie jak dozyje (bo wiele umiera jak sugerujesz) to tylko fotel, trąbka do uszu i "za moich czasów"
                                • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:41
                                  Oho, festiwal dziwolągów emocjonalnych w tym wątku w pełnym rozkwicie 🙄
                          • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:07
                            No ale póki nie jest to należy zabezpieczać tyły na tylu frontach na ilu to możliwe. W małżeństwie możesz się starać o alimenty na siebie, w konkubinacie nie. W małżeństwie masz wspólny majątek do podziału (nawet jeśli mąż zarabiaj 3/4 wszystkiego), w konkubinacie nie.
                            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:12
                              Medal ma dwie strony. W małżeństwie druga osoba też może od ciebie żądać alimentów, e konkubinacie nie. W małżeństwie majątek może nie musi być wspólny, w konkubinacie też.
                              • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:14
                                grruu2.0 napisała:

                                > Medal ma dwie strony. W małżeństwie druga osoba też może od ciebie żądać alimen
                                > tów

                                No to właśnie o tym od początku mówię, brawo, w końcu łapiesz. Małżeństwo zabezpiecza interes SŁABSZEJ strony.
                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:18
                                  Ja bym powiedziała, że zabezpiecza interes strony cwańszej wink
                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:20
                                    grruu2.0 napisała:

                                    > Ja bym powiedziała, że zabezpiecza interes strony cwańszej wink

                                    No to byś głupio powiedziała.

                                    Małżeństwo prawne powstało właśnie w celu zabezpieczenia interesów kobiety i dzieci.
                                    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:28
                                      Kobiety się wtedy w ogóle nie liczyły i małżeństwo ich nie zabezpieczało, bo na przykład jako mężatki traciły prawo do własnego majątku
                                      • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:33
                                        grruu2.0 napisała:

                                        > Kobiety się wtedy w ogóle nie liczyły i małżeństwo ich nie zabezpieczało, bo na
                                        > przykład jako mężatki traciły prawo do własnego majątku

                                        ale po co to piszesz?

                                        powtórzę - malżeństwo stworzono dla bezpieczeństwa kobiety i dzieci, to była taka zdobycz socjalna dla zabezpieczenia potrzeb najsłabszych
                                        • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:34
                                          Kiedy tworzono małżeństwo w żaden sposób nie zabezpieczało ono kobiet, bo mężczyzna miał dużo więcej praw
                                          • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:39
                                            grruu2.0 napisała:

                                            > Kiedy tworzono małżeństwo w żaden sposób nie zabezpieczało ono kobiet, bo mężcz
                                            > yzna miał dużo więcej praw

                                            Co za bzdura
                                            • babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:49
                                              po_godzinach_1 napisała:

                                              > grruu2.0 napisała:
                                              >
                                              > > Kiedy tworzono małżeństwo w żaden sposób nie zabezpieczało ono kobiet, bo
                                              > mężcz
                                              > > yzna miał dużo więcej praw
                                              >
                                              > Co za bzdura

                                              Z której strony bzdura? Kobieta przez tysiąclecia nie miala prawa odejść od męża a on ja mogl odesłać w każdej chwili. Wszystko nalezalo do niego,vrowniez dzieci (!) Ona nie miala nic. On mogl miec wiele żon i nałożnic, rowniez w Polsce jeszcze w czasach Mieszka I , ona misiala byc dziewica a za zdradę byla karana oddaleniem a czesto życiem. Posag nalezal do męża kobieta co najwyżej mogla zarządzać jego majątkiem o ile jej na to pozwolił i bylo tak jeszcze w czasach średniowiecza. Byly kultury w których kobiety mialy wiecej praw i wolności ale to wyjątki
                                              • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:50
                                                babcia47 napisała:

                                                > Z której strony bzdura?

                                                Z każdej.
                                                Dowiedz sie kiedy i w jakim celu powołano do życia instytucję małżeństwa i dopiero wtedy sie wypowiadaj
                                              • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:50
                                                Wszystko w jednym worze.
                                                • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:55
                                                  fogito napisała:

                                                  > Wszystko w jednym worze.

                                                  Ludzie nie odróżniają sakramentu małżeństwa od instytucji małżeństwa
                                                  • babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:05
                                                    po_godzinach_1 napisała:

                                                    > fogito napisała:
                                                    >
                                                    > > Wszystko w jednym worze.
                                                    >
                                                    > Ludzie nie odróżniają sakramentu
                                                    małżeństwa od instytucji małżeństwa
                                                    Przepraszam a ty uważasz że to dopiero sqkrament stworzył instytucję małżeństwa? No to widac ze nie ma co sobie strzępić klawiatury. Widac jakie znaczenie ma ten sakrament skoro mozna go unieważnić po 20 latach małżeństwa i z dziećmi kilkuletnimi. No taka ochrona ze klękać narody
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:07
                                                    Chodzi o opiekę prawna. Religia nie ma tu nic do gadania,
                                                  • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:16
                                                    babcia47 napisała:


                                                    > Przepraszam a ty uważasz że to dopiero sqkrament stworzył instytucję małżeństwa
                                                    > ?

                                                    POWTÓRZĘ - Dowiedz sie kiedy i w jakim celu powołano do życia instytucję małżeństwa i dopiero wtedy sie wypowiadaj
                                                  • wapaha Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:25
                                                    po_godzinach_1 napisała:

                                                    >
                                                    > POWTÓRZĘ - Dowiedz sie kiedy i w jakim celu powołano do życia instytucję małżeń
                                                    > stwa i dopiero wtedy sie wypowiadaj

                                                    zgadzam sie z tobą - ty piszesz o małżeństwach cywilnych, które w pl są od 1946 r - i które tak jak piszesz gwarantują ochronę prawną w różnych aspektach
                                                    małżeństwa/śluby kościelne - nie mają tu nic do rzeczy i dla przepisów prawa oraz instytucji są nic niewartym aktem
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:12
                                                    No nie, ona pisze o instytucji małżeństwa która istniała dużo wcześniej i jak najbardziej miała konsekwencje prawne
                                              • babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:01
                                                I jeszcze.. wbrew mitom to kobiety zawsze byly osobami które w większości utrzymywały rodzinę nawet nie ruszając się z obozowiska. Wyliczono ze zapewniały conajmnie 60% żywności, tak jest nawet teraz w prymitywnych plemionach bo nie samym mięsem człowiek żyje. To kobiety " wynalazły" rolnictwo, hodowle a pozatym trudniły się zbieractwem, łowiły ryby, zastawiały wnuki na drobną zwierzyne, ptaki. To kobiety wytwarzały wiekszosc dobr materialnych jak odziez, ceramikę, sprzety niezbędne. Nawet gdy jeszcze w wiekach średnich mężowie prowadzili wojenki to one zapewniały im bacsrodki zarządzając majątkiem, czesto bardzo sprawnie. Niestety piza wyjątkami prawo własności bylo takie ze poza wyjątkami i to dotyczącymi glownievnajwyzszych stanów wszystko w małżeństwie nalezalo do męża, również zona. Moze nie było rozwodów ale zawsze mogl ja zamknąć w jakimś zamku lub odesłać do klasztoru. Gdy nawet istniała możliwość rozwiązania małżeństwa to dotyczyła ona głównie męża ktory nawet nie musial miec jakis szczególnych powodów. Kohiety mogly to zrobić pw rzadkich wypadkach i odejść tak jak staly
                                                • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:08
                                                  Kobiety wynalazły rolnictwo… no wielu historyków nie zgodziłoby się z tobą.
                                          • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:46
                                            Ależ zabezpieczało. Kiedyś nieślubne dzieci nie miały żadnych praw jako bękarty.
                    • ichi51e Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:48
                      Ale przecież alimenty nie są zależne od ślubu tak czy tak załatwiasz tak smao
          • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:42
            Czyli problemem nie jest brak ślubu tylko tradycyjny związek, w którym kobieta jest słabsza.
            • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:50
              grruu2.0 napisała:
              > Czyli problemem nie jest brak ślubu tylko tradycyjny związek, w którym kobieta
              > jest słabsza.


              W twoim przypadku to akurat facet nieźle wdepnął... no ale nie ma ofiar tongue_out
              • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:27
                W jakim sensie? Jestem odpowiedzialna, nie wymiguję się od moich obowiązków wobec dzieci
                • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:57
                  grruu2.0 napisała:
                  > W jakim sensie? Jestem odpowiedzialna, nie wymiguję się od moich obowiązków wob
                  > ec dzieci

                  No... wobec dzieci.

                  Facet zamiast spłacić długi i kupić sobie jakieś mieszkanie na stare lata strzelił sobie kolejną trójeczkę dzieci i został kompletnie z niczym.
                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:02
                    Ale z gwałtu tych dzieci nie ma, chciał je mieć. A długi ma spłacone, zresztą dzięki mojemu dużemu wsparciu przez te wszystkie lata
                    • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:03
                      grruu2.0 napisała:
                      > Ale z gwałtu tych dzieci nie ma, chciał je mieć.

                      No przecież piszę - nie ma ochotników. Facet w sumie po pierwszej porażce powinien zmądrzeć ale jak widać dalej nie myślał mózgiem big_grin
                      • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:04
                        Nie dla każdego dzieci to jest porażka i nieszczęście życiowe
                        • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:07
                          grruu2.0 napisała:
                          > Nie dla każdego dzieci to jest porażka

                          Porażką jest jego sytuacja finansowa. Ze rżnięciem głupa ci nie do twarzy.
                          • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:14
                            Nie ma złej sytuacji finansowej obecnie. To znaczy na tle społeczeństwa, bo oczywiście wedle standardów ematkowych to faktycznie, narty w Alpach czy kupowanie mieszkań inwestycyjnych nie wchodzą w grę
                            • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:18
                              grruu2.0 napisała:

                              > Nie ma złej sytuacji finansowej obecnie. To znaczy na tle społeczeństwa, bo ocz
                              > ywiście wedle standardów ematkowych to faktycznie, narty w Alpach czy kupowanie
                              > mieszkań inwestycyjnych nie wchodzą w grę

                              A nieinwestycyjnych? Może sobie kupić mieszkanie do mieszkania?
                              • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:20
                                Nie musi bo ma mieszkanie
                                • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:20
                                  grruu2.0 napisała:

                                  > Nie musi bo ma mieszkanie

                                  O, to jakaś nowość
                              • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:30
                                Zaraz, zaraz, a jak facet nie może sobie kupić sam mieszkania to już do ostrzału?
                                To ciekawe. To każda z, ematek tak lekką ręką może sobie kupić za własne środki mieszkanie? Bez wsparcia męża /rodziców /wstaw dowolne? 🤔
                                • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:47
                                  trampki-w-kwiatki napisała:
                                  > Zaraz, zaraz, a jak facet nie może sobie kupić sam mieszkania to już do ostrzał
                                  > u?
                                  > To ciekawe. To każda z, ematek tak lekką ręką może sobie kupić za własne środki
                                  > mieszkanie? Bez wsparcia męża /rodziców /wstaw dowolne? 🤔


                                  Jeżeli facet pod 60-tkę do tej pory nie zadbał o własne lokum a w zamian strzelił sobie 5 dzieci to na jematce uznawany jest zdecydowanie za odpad atomowy.

                            • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:19
                              grruu2.0 napisała:
                              > Nie ma złej sytuacji finansowej obecnie. To znaczy na tle społeczeństwa, bo ocz
                              > ywiście wedle standardów ematkowych to faktycznie, narty w Alpach czy kupowanie
                              > mieszkań inwestycyjnych nie wchodzą w grę

                              On nawet mieszkania dla siebie nie ma a ty o Alpach? big_grin

                              Podziwiam Gru - praca w mediach widać nauczyła cię przedstawiania sytuacji tak, żeby nawet gó.wno jawiło się jak bukiet fiołków 🤣
                              • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:21
                                Praca w mediach to mnie nauczyła przede wszystkim zaczynać od researchu... Ale ok, przyjmijmy że w Polsce ludzie, których stać na prywatną szkołę dla dziecka to biedota na skraju śmierci głodowej 😀
                                • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:23
                                  grruu2.0 napisała:
                                  > Praca w mediach to mnie nauczyła przede wszystkim zaczynać od researchu... Ale
                                  > ok, przyjmijmy że w Polsce ludzie, których stać na prywatną szkołę dla dziecka
                                  > to biedota na skraju śmierci głodowej 😀


                                  Jego nie stać na własną kawalerkę ale rżnij głupa dalej.

                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:28
                                    Chodzi Ci o to, czy ma pół miliona w gotówce? No nie ma, biedak 😀
                                    • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:30
                                      grruu2.0 napisała:
                                      > Chodzi Ci o to, czy ma pół miliona w gotówce? No nie ma, biedak 😀


                                      Zdolności kredytowej też nie ma - za stary i 5 dzieci na utrzymaniu. Rznij głupa, rżnij...


                                      Będzie pracował do śmierci albo uwiesi się na dzieciach na starość. Może po to sobie tyle narobił big_grin
                                      • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:36
                                        Ma mieszkanie i dobre zarobki. To ja mam kredyt na 18 lat jeszcze, nie wiem czy to takie lepsze
                                        • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:37
                                          grruu2.0 napisała:
                                          > Ma mieszkanie i dobre zarobki.

                                          Ma czyli... wynajmuje big_grin Jak to było z tym g..em i fiołkami?
                                          • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:39
                                            O dziedziczeniu nie słyszałaś?
                                            • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:40
                                              grruu2.0 napisała:
                                              > O dziedziczeniu nie słyszałaś?

                                              Och jak wygodny twist tej historyjki - odziedziczył na pewno już w chwili gdy mu zajęcie komornicze spadku nie grodziło. I na pewno jedynym spadkobiercą był tongue_out
                              • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:35
                                Ona jest w fazie wyparcia albo w szoku. Może i to dobrze, bo jak sobie w sumie uświadomi, w jakiej dudzie sie znalazla to może być naprawdę ciężko.
                                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:36
                                  To mnie uświadom w jakiej 😀
                                • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:36
                                  fogito napisała:
                                  > Ona jest w fazie wyparcia albo w szoku. Może i to dobrze, bo jak sobie w sumie
                                  > uświadomi, w jakiej dudzie sie znalazla to może być naprawdę ciężko.


                                  Nie - ona się spoko urządziła. W dudzie jej jest eks, który był 'słabszą stroną' związku a Gru (z pełną premedytacją) nigdy nie zamierzała go zabezpieczać.
                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:43
                                    Z jakiej racji miałabym zabezpieczać dorosłego pełnosprawnego człowieka???
                                    • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:44
                                      grruu2.0 napisała:
                                      > Z jakiej racji miałabym zabezpieczać dorosłego pełnosprawnego człowieka???

                                      Ty? Z absolutnie żadnej.
                                    • po_godzinach_1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:45
                                      grruu2.0 napisała:

                                      > Z jakiej racji miałabym zabezpieczać dorosłego pełnosprawnego człowieka???

                                      Dla niego dobrze, że wybrałaś wolność
                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:48
                                    Oj gdybym była samotna matka trójki dzieci to raczej nie byłoby mi do śmiechu. No i małe szanse na znalezienie innego partnera. Bo kto by chciał trójkę cudzych wychowywać.
                                    • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:49
                                      I jeszcze ten kredyt na 18 lat. Obyś zdrowa była.
                                    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:56
                                      Nie szukam nowego partnera, na tym etapie ostatnie czego potrzebuję to taki klasyczny związek ze wspólnym mieszkaniem
                                      • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:09
                                        Nie wątpię, że nie szukasz.
                                        • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:13
                                          O proszę, chociaż jednej rzeczy nie podważasz 😀
                                    • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:03
                                      Jak dzieci mają ojca, to absolutnie żaden inny facet nie będzie i nie powinien ich wychowywać.
                                      • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:09
                                        Nie będzie. Święta racja.
                                      • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:11
                                        Oczywiście. Nawet jak za jakiś czas będę chciała się z kimś związać to drugiego ojca dla dzieci nie potrzebuję
                                        • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:24
                                          Może na krótko się uda. Ale matka z trojkiem drobiazgu….
                                          • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:32
                                            fogito napisała:

                                            > Może na krótko się uda. Ale matka z trojkiem drobiazgu….

                                            Ależ ty jesteś nieszczęśliwa, zgorzkniała i brzydka w środku 🙄
                                            • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:48
                                              Ależ ja bardzo szczęśliwa jestem. Gruuu uwielbia się mnie czepiać, więc odpłacam jej pięknym za nadobne.
                                              • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:23
                                                Ależ czepiaj się na zdrowie, nie wątpię, że rozpad mojego związku dał Ci sporo satysfakcji o tylko czekasz, aż będę nieszczęśliwa
                                                • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:30
                                                  Już jesteś więc nie muszę czekać. Gdybyś tak tego gościa nie broniła swego czasu to może miałabym odrobinę współczucia. A tak to chyba było zaklinanie rzeczywistości.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:38
                                                    Nie jestem, chociaż cała sytuacja jest dość obciążająca emocjonalnie. Natomiast nie wiem czy zauważyłaś, ale ja nie piszę na jego temat niczego złego. To że nam nie wyszło nie znaczy, że jest potworem
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:55
                                                    Jest luzerem i nieodpowiedzialna niedojdą, ale masz rację to nie czyni go potworem.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:20
                                                    Twoja opinia na jego temat jest zupełnie bez znaczenia, ty się ciesz że pan i władca u ciebie już mordy na ciebie nie pilłuje
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:41
                                                    Jedno wydarcie a chłop na całe życie przymocowałem został. I masz rację twoja opinia też nie ma znaczenia. Kto wie co się w was działo skoro pan idealny nagle przestał być idealny. A ty z trójką drobiazgu wolisz być sama niż z nim. Pewnie to było coś więcej niż jednorazowe wydarcie się,
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 19:46
                                                    Przemocowcem…
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 20:04
                                                    Nigdy nie pisałam, że jest idealny 🙄 Ale owszem, z wielu względów wolę być sama niż z nim. Przy czym rozpad związku nie jest oczywiście tylko jego winą
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 22:00
                                                    Ja pitolę, fogito, jesteś tak czystą postacią zła, że aż świecisz na czerwono. Obrzydliwą. I pomyśleć, że pracujesz z dziećmi! Nic dziwnego, że znasz tyle dzieci, które wymagają terapii, bo najwyraźniej każdy z kim masz kontakt potrzebuje psychologa...
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:26
                                                    Hehehe. Wszystkie problemy psychiczne polskiej młodzieży to moja wina. Zabawna jesteś. Największym nieszczęściem dzieci są ich rodzice. I tu polecę serial Rita. Odrób pracę domową.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:33
                                                    Źli rodzice na pewno. Ale wygląda na to, że Trampki ma szczęśliwie dziecko, bo ma ono fajnych rodziców
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:39
                                                    Ty też obejrzyj oba seriale. Polecam. Takie skandynawskie nowoczesne podejście do rodzin patchworkowych. Sielanki tam nie ma, ale humor jest. I sporo prawdy.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:46
                                                    Seriale to kiepskie źródło wiedzy o świecie
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 01:04
                                                    Gruu, skrupulatnośc, z jaką odnosisz sie do każdej wysnutej w ataku szału chorej bzdury jest naprawdę godna podziwu. Serio, szachy z gołębiem, wink
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 01:09
                                                    Przyszły takie wściekłe żmije i rzucają się jak rażone prądem.
                                                    Jakim trzeba być ludzkim szczątkiem, żeby czerpać przyjemność z czyichś trudności życiowych? 🙄
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:04
                                                    Ale gruu nie uważa, że to trudności. Nie wmawiaj jej.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 01:10
                                                    A weź, jako nieszczęśliwa samotna matka wielodzietna na skraju nędzy muszę właśnie zaprojektować plan contentowy dla marki modowej, a jak wiadomo na modzie to ja się znam jak Fogito na ortografii... Więc prokrastynuję na forum, bo zaraz osiwieję i cały zysk z projektu pójdzie na fryzjera
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:06
                                                    Ja się lepiej znam na ortografii niż ty na życiu. I skutki braku tej wiedzy też będą bardziej bolesne.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:41
                                                    A co to znaczy "znać się na życiu"?
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:01
                                                    No nie wiesz? Oglądać seriale o robić tak, jak tam robią 🤦
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:48
                                                    Aaa to ja oglądałam rosyjski Specnaz, ale chyba nie będę tak robić
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:11
                                                    Ja nie mam patchworkowej rodziny z serialu, ale ty masz, więc powinnaś obejrzeć.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:19
                                                    Ktoś tu ma rodzinę z serialu? Ryli? Myślałam, że z życia...
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:22
                                                    Też jesteś w fazie wyparcia?
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:28
                                                    Ogromnej. Póki co najbardziej staram się wyprzeć, że tacy ludzie, jakich reprezentujesz, w ogóle istnieją. Bo baaardzo mi źle z tą myślą oraz smutno.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:36
                                                    Oh jakoś przeżyjesz. Pewnie nauczyciele twoich dzieci też mają ugruntowane zdanie na temat waszego patchworku.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 18:08
                                                    Prawdę mówiąc mam głęboko w jelitach to, co sądzą o naszym życiu nauczyciele mojego dziecka. Akurat nauczyciele mojej córki to są w naszym życiu postaci zupełnie nic nie znaczące. Ja im w życie nie zaglądam oni mnie również, na szczęście.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 20:11
                                                    Ludzie, którzy w ciągu dnia spędzają z twoim dzieckiem więcej czasu niż ty nic dla ciebie nie znaczą. Oj. Ja jednak opinie nauczycieli na temat mojego syna brałam pod uwagę, bo mieli bardziej obiektywne spojrzenie na wszystko. Rodzicom brakuje dystansu i to ich gubi. Dzieci wychowuje całą wioska. Przynajmniej tak powinno być. Dobrze jest jak ktoś z boku spojrzy na sytuację dla równowagi i dla dobra dziecka.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 20:40
                                                    Tak, tak, nauczycielka 26 uczniów w klasie, spędzająca z moją córką (ukrytą gdzieś pośród 26 dzieci) 4x45 minut dziennie przez 5 dni w tygodniu zna ją lepiej niż ja 😂
                                                    To, że twój syn mieszkał w internacie to nie znaczy, że inni też nie widują swoich dzieci i nie spędzają z nimi czasu. Wyobraź sobie, że akurat moje dziecko jako jedno z nielicznych nie musi chodzić do świetlicy, dzięki czemu większość czasu spędza z nami a nie w szkole.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:25
                                                    Moj syn do16 roku mieszkał w domu. A ja nie pracowałam na etacie większość jego dzieciństwa, po to właśnie, aby mieć dla niego czas. Dzwoni ci, ale nie w tym kościele. A wracając do tematu. Dzieci w szkole,często się zwierzają nauczycielom i opowiadają o swoich sytuacjach domowych. Czy tego chcesz czy nie to właśnie nauczyciel może być ta osoba, do której dziecko zwróci się po pomoc.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:26
                                                    A dlaczego z góry zakładasz, że jej dziecko jest nieszczęśliwe i się z tego zwierza nauczycielom?
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:43
                                                    Nie zakładam tego i nie wiem jak jest. Informuje tylko, żeby nie lekceważyła nauczycieli, których ma w nosie jak twierdzi, bo często są jedynym wsparciem dla dzieci.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:04
                                                    To niech sobie będą wsparciem dla dzieci.
                                                    Wciąż jednak ich zdanie na jakikolwiek temat, zwłaszcza na temat mojego życia, lata mi kalafiorem. Tak jak mi lata zdanie pani z żabki oraz sąsiadki z góry a także randomów z internetów 🙄
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:48
                                                    Ups, do 16, to dopiero patchwork, Ty, mąż i dozorca internatu. wink Cudowne tezy wobec naprzemiennej opieki, 16-latek w naprzemiennej ma dwa domy, dziecko internatowe - żadnego, zesłanie.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:09
                                                    Dobrze się czujesz?
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:16
                                                    No widzisz, dla ciebie dwa domy to zło, dla mnie i innych ludzi internat dla 16 latka to opcja "po moim trupie" . Podobnie zresztą jak mąż żyjący sam tysiące kilometrów dalej. Ale nie wypisuję po internetach takich farmazonów jak ty. Trzeba być głęboko nieszczęśliwym, żeby robić takie rzeczy.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:36
                                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                                    > internat dla 16 latka

                                                    Syn fogito był w internacie w wieku 16 lat???
                                                    I ona śmie kogokolwiek pouczać na temat czasu spędzanego z dzieckiem??

                                                    Zabawne.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:07
                                                    mamkotanagoracymdachu napisała:

                                                    > trampki-w-kwiatki napisała:
                                                    >
                                                    > > internat dla 16 latka
                                                    >
                                                    > Syn fogito był w internacie w wieku 16 lat???
                                                    > I ona śmie kogokolwiek pouczać na temat czasu spędzanego z dzieckiem??
                                                    >
                                                    > Zabawne.

                                                    To ciekawe, prawda? Szesnastolatek z rodzicami w opiece naprzemiennej, w jednym mieście, w tej samej szkole, w tym samym środowisku - źle, wrażliwy wiek, upadek moralny, patologia.
                                                    Szesnastolatek nie widujący żadnego z rodziców minimum tygodniami, wyrwany ze znanego środowiska i kraju, w obcym miejscu z obcymi ludźmi, nawet łóżka własnego nie ma - superfajnie!
                                                    >
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:39
                                                    A uważasz, że 16 latek jest za młody, żeby wyjechać za granicę i się uczyć? Gdyby to był sześciolatek to rozumiałabym twoją panikę. Ja spędziłam z synem od narodzin morze czasu, bo nie musiałam pracować na etacie. stać nas było po prostu a poza tym dużo podróżowaliśmy. Syn był zaopiekowany do bólu. A w wieku 16 lat samodzielnie wybrał Alevel w UK I nie przyszło nam do głowy, aby mu zabraniać. Jest odpowiedzialny i ogarnięty więc radzi sobie w świecie bardzo dobrze. A ja mogę być dumna, że tak go wychowaliśmy.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:43
                                                    fogito napisała:

                                                    > A uważasz, że 16 latek jest za młody, żeby wyjechać za granicę i się uczyć?

                                                    Tak, ja tak uważam. Jest zdecydowanie za młody.

                                                    Nie wiem jak jest w UK, ale w Polsce nie mógłby nawet sam pójść do lekarza, może jednak z jakiegoś powodu DZIECI mieszkają zazwyczaj z rodzicami.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:50
                                                    Może twój. Mój od urodzenia podróżował, więc dla niego nie było to nic wielkiego. Chciał pojechać grać w piłkę i robić maturę. W Polsce to się chłopców upupia i wyrastają na ciamajdy. Takie maminsynki, które żadnej decyzji same nie podejmą. A podobno seks mogą od 15 roku uprawiać, więc ten tego….
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:58
                                                    Ale nie potrafią plecaka spakować i stroju na wf w opiece naprzemiennej 😀
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:26
                                                    No więc nie potrafią, bo najwyraźniej rodzice robią to za nich.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:01
                                                    To już wersja, że nastolatek koniecznie musi codziennie mieszkać u mamusi poszła się trzaskać?
                                                    Poza tym jakie podróżowanie? Przerzucaliście dziecko jak worek kartofli eksportowych? Zgroza! 😱
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:03
                                                    Na szczęście dzieci w internatach nigdy przenigdy nie mają problemów i kryzysów psychicznych
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:06
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Na szczęście dzieci w internatach nigdy przenigdy nie mają problemów i kryzysów
                                                    > psychicznych

                                                    Tak, przenigdy 😂
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:26
                                                    Na szkole z internatem w UK nie będzie cię stać, więc nie musisz się przejmować.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:31
                                                    Może mają, ale to zależy kiedy do nich trafiają. W UK czesto w wieku 7 lat. To już hardcore. Mój syn już był wystarczająco dorosły. Zresztą on zawsze był bardziej poważny nic rówieśnicy. Taki ma charakter po prostu.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:29
                                                    Nastolatek? A ktoś tak napisał?
                                                    Pozdrozowalismy razem, więc miał rodziców non stop na wyłączność.
                                                    Chwytasz się jak tonący brzytwy, bo już nie wiesz do czego się przyczepić.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:45
                                                    fogito napisała:

                                                    > A uważasz, że 16 latek jest za młody, żeby wyjechać za granicę i się uczyć? Gdy
                                                    > by to był sześciolatek to rozumiałabym twoją panikę.

                                                    No wiesz, to ty panikujesz z powodu zupelnie obcych ci dzieci, zmieniając co sekundę wersje smile Wszystko ma dwie strony, ty natomiast widzisz baaardzo wąski wycinek smile A jak było naprawdę, hmmm. Może mąż znowu coś wymusił awanturą i wrzaskami?
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:04
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ja spędziłam z synem od na
                                                    > rodzin morze czasu, bo nie musiałam pracować na etacie. Syn był zaopiekowany do bólu.

                                                    Też Fogito:
                                                    > W Polsce to się chłopców upupia i wyrastają na ciamajdy. Takie maminsynki


                                                    🤷‍♀️
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:35
                                                    Nie dogadamy się. Albo nie czytasz ze zrozumieniem, albo udajesz. Wolę myśleć, że udajesz.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:41
                                                    Ale co tu do dogadywania? To są cytaty z ciebie. Może powinnnaś się dogadać sama ze sobą i to nie tylko w tej kwestii.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:50
                                                    I dzieci zwierzające się nauczycielom. big_grin To nauczyciele chcą wyciągnąć i łapią kwiatki typu: zapomniałem stroju na wf od ojca, a Ty łykasz i afera. big_grin A oni na przerwach się z Ciebie śmieją, jak to później na forach opisujesz ich brak stabilizacji. big_grin
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:10
                                                    Chyba jednak nie ogarniasz rzeczywistości jeśli sądzisz, że o takie bzdury chodzi.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:07
                                                    fogito napisała:

                                                    > Chyba jednak nie ogarniasz rzeczywistości jeśli sądzisz, że o takie bzdury chod
                                                    > zi.

                                                    Ależ sama wyżej piszesz, że dokladnie o takie. Że brak mundurka, stroju, podręcznika.
                                                  • panna.nasturcja Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:26
                                                    Anno, odpisałam
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:30
                                                    Śmieją się? Myślisz, ze wszystkie dzieci są tak głupie jak ich rodzice. Otóż na szczęście nie.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:44
                                                    fogito napisała:

                                                    > Dzieci w szkole,często się zwierzają nauczycie
                                                    > lom i opowiadają o swoich sytuacjach domowych.

                                                    Czytałaś jakoś niedawno Anię z Zielonego Wzgórza? big_grin
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:46
                                                    Już dawno nie.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:02
                                                    Ale warto, bo fajnie jest tam pokazana taka nowoczesna rodzina.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 01:07
                                                    Matkoboska, jesteś jak moja dawna sąsiadka pani Irena. Nogi za próg nie wystawiała, wiedzę o świecie czerpała z seriali. Twoje horyzonty są zaiste szerokie 🙄
                                                    Tymczasem w mojej bańce żyje sporo dorosłych w szczęśliwych patchworkach. I żadne z tych dzieci nie wymaga terapii. Za to znam całkiem sporo dzieciaków z prawilnych domów, które chodzą na terapię. Czy to o czymś świadczy? 🤔
                                                    Moje dziecko nie zna awantur domowych, nie zna kłótni rodziców, nie zna mowy nienawiści, języka pogardy i innych takich smaczków. Za to ma dwa fajne miejsca gdzie ludzie się kochają, gdzie dostaje mnóstwo uwagi od czwórki dorosłych. A jak pojawiają się u niej jakieś wyzwania rozwojowe, trudniejsze momenty, to ogarniamy je wspólnie, co znacznie ułatwia życie, bo odciąża psychicznie nas, dorosłych. W tych oto okolicznościach rodzinnych dorasta nam bardzo fajny, empatyczny, wrażliwy, kochający, troskliwy człowiek 😊
                                                    I dodam jeszcze, że jak dotąd wszystkie panie, czy to w żłobku, czy w przedszkolu, czy w szkole, mega chwaliły nasz sposób opieki. Dzięki takiemu podziałowi córka tylko raz w tygodniu chodzi na świetlicę a resztę czasu spędza z nami. A ty możesz sobie ględzić, jako głęboko nieszczęśliwa i zgorzkniała osoba, które "niby ma rodzinę" za oceanem 😂
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:06
                                                    A jednorożce rzygaja tęcza. 🌈🦄
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:30
                                                    Jak ma się siedmiolatkę na stanie, to owszem, wszędzie są jednorożce i tęcze, deal with it 😂😜

                                                    Za to ty siedzisz zgorzkniała w swoim pustym domu, po pracy której nienawidzisz, rojąc sobie, że masz rodzinę za oceanem. Z tego zgorzknienia czekasz na forum dla matek, aż któraś napisze, że ma przejściowe trudności, by wbić szpilę i wsączyć nieco obrzydliwego jadu. Faktycznie, fantastyczne życie, pozazdrościć! 😂
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:33
                                                    Pustym? Oj póki co nie jest pusty. I na nic nie czekam. To gruuu się do mnie dowala za każdym razem, więc odpłacam jej tym samym. Generalnie życie forumek mnie nie interesuje, ale ona swego czasu tak się wymądrzała, że zapamiętałam ją.
                                                  • danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:42
                                                    Nie chce mi się już jechać w dół/górę i wiem, że to twój, trampki, trampki z fogito - ale jednak z zachowaniem wszelkich proporcji.

                                                    To że tobie się udało - tobie i kilku twoim znajomym, którymi raczycie się opowieściami przy winku, gdy twoje dziecko jest w swoim drugim lub trzecim domu - nie znaczy, że jest to norma i tylko fogito i kilku bohaterów nie zakłamujących rzeczywistości skandynawskich seriali jest - na pewno zasłużyli! - w czarnej dupie. Opisujesz swoje życie, ale doskonale zdajesz sobie sprawę, że większość dzieci nie będzie miała podwójnych domów, ze wszystkim (serio? wszystkim?!) w podwójnej ilości, że dzieci cierpią nawet, gdy rodzice się starają i że błędy popełnia każdy rodzic.
                                                  • danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:43
                                                    trampki spór z fogito - wycięłam nie to, co miałam
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:59
                                                    Czy ja gdziekolwiek napisałam, że to jest recepta dla każdego? Nie. Bo tak nie uważam. To recepta dla tych rodziców, którzy potrafią się dogadać między sobą i którzy chcą w równym stopniu uczestniczyć w wychowaniu dziecka.
                                                    Natomiast fogito wszędzie wrzuca swoje wyrzygi o tym, że absolutnie każde dziecko wychowywane naprzemiennie ma problemy psychiczne, będzie je mieć i dzieje mu się straszna krzywda. Absolutnie każde takie dziecko cierpi! Bo ona to widziała w serialach 🤦
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:11
                                                    Fogito widzi to na co dzień w szkole. Te dzieci, które mają takich zajebistych wyluzowanych rodziców mają też własnych psychiatrów i spędzają długie godziny u psychologa szkolnego. Niektóre z tych dzieci są po kilku próbach samobójczych. I dlatego jak czytam o sielance to zawsze zastanawiam się dla kogo to jest sielanka. Dla rodziców zapewne. A seriale na twoim miejscu bym obejrzała.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:57
                                                    I oczywiście dzieci, które nie są w opiece naprzemiennej nigdy przenigdy nie mają problemów psychicznych
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:41
                                                    Owszem mają. Ale te z naprzemiennej to akurat w naszej szkole hardcorowe przypadki były. Rodzice wariaci. W imię idei nie ogarnęli, ze krzywdę dziecku robią.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:20
                                                    Rodzice wariaci zrobią dziecku krzywdę w każdym układzie
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:12
                                                    Ale tylko wariaci myślą że naprzemienna jest taka fajna dla dzieci. Otóż nie jest.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:18
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ale tylko wariaci myślą że naprzemienna jest taka fajna dla dzieci. Otóż nie je
                                                    > st.


                                                    Jest najlepszym możliwym rozwiązaniem, drugim najlepszym po pełnej, kochającen się rodzinie.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:21
                                                    Dla rodziców na pewno.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:22
                                                    fogito napisała:

                                                    > Dla rodziców na pewno.


                                                    Nie, nie dla rodziców.

                                                    Jakie masz kompetencje, żeby wypowiadać się w temacie opieki naprzemiennej?
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:24
                                                    A ty jakie? Za dużo takich dzieci widziałam, żeby uznać to za dobre dla nich rozwiązanie.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:25
                                                    fogito napisała:

                                                    > A ty jakie? Za dużo takich dzieci widziałam, żeby uznać to za dobre dla nich ro
                                                    > związanie.


                                                    Ile dzieci widziałaś, których rodzice praktykowali opiekę naprzemienną?
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:31
                                                    Przez 4 lata w jednej szkole 10 takich, którzy regularnie lądowali u psychologa a rodzice u dyrekcji.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:41
                                                    fogito napisała:

                                                    > Przez 4 lata w jednej szkole 10 takich, którzy regularnie lądowali u psychologa
                                                    > a rodzice u dyrekcji.

                                                    10 dzieci w opiece naprzemiennej, które regularnie lądowały u psychologa, spośród ilu w sumie w opiece naprzemiennej, spośród ilu rozwiedzionych?

                                                    Wybacz, ale zmyślać to trzeba umieć. Twoje bajdurzenie jest w tak rażącej sprzeczności ze statystyką i prawdopodobieństwem, że szkoda czasu na odnoszenie się do wyssanych z palucha bzdur. Chyba że ta szkoła to przy poprawczaku.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:11
                                                    Integracyjna. Masę dzieci z rozwiedzionych małżeństw. Niektóre z naprzemiennej. Te z naprzemiennej z największymi problemami. Myślisz, że miałam tego świadomość zanim się nie zetknęłam ze zjawiskiem. Otóż nie miałam. Rozmowy z każdym z rodziców osobno. O dziwo nie chcieli razem utwierdziły mnie w przekonaniu, że coś nie działa w tym schemacie. Dzieciaki rozdygotane i niestabilne emocjonalnie.
                                                  • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:18
                                                    fogito napisała:
                                                    > Integracyjna. Masę dzieci z rozwiedzionych małżeństw. Niektóre z naprzemiennej.
                                                    > Te z naprzemiennej z największymi problemami. Myślisz, że miałam tego świadomo
                                                    > ść zanim się nie zetknęłam ze zjawiskiem. Otóż nie miałam. Rozmowy z każdym z r
                                                    > odziców osobno. O dziwo nie chcieli razem utwierdziły mnie w przekonaniu, że co
                                                    > ś nie działa w tym schemacie. Dzieciaki rozdygotane i niestabilne emocjonalnie.

                                                    Przez 4 lata byłaś wychowawczynią w jednej klasie w podstawówce i widziałaś 'masę' dzieci z rozwiedzionych małżeństw i rozmawiałaś z wieloma parami rodziców w opiece naprzemiennej??


                                                    Jassssne...
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:30
                                                    I to w szkole integracyjnej!
                                                    Czyli de facto w szkole, w której upycha się dzieci z problemami rozwojowymi oraz dzieci z rodzin niewydolnych wychowawczo także. Jakże to piękny i reprezentatywny przykład dla całej puli dzieci wychowywanych w tym modelu 😂😂😂
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:43
                                                    Teraz też nie jest lepiej. Niestety. Jest taka masa niewydolnych wychowawczo rodziców, że szkoda gadać.
                                                  • chococaffe Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:58
                                                    fogito - mam nadzieję, że jesteś trollem. Byłoby to przerażające gdybyś była dopuszczona do pracy z dziećmi. Pamiętam twoją wulgarna grypserę z innych wątków, agresję. Jeżeli to dla rozruszania forum to ok, jeżeli to real - to koszmar.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:08
                                                    Nie chce Cie martwić ale uczę od ponad 7 lat. I na dodatek bardzo dobrze uczę. A dzieciaki w większości mnie lubią i moje poczucie humoru też. Dzisiaj zaprosili mnie na bal ze szkoły w której już nie uczę. Nie wiem, czy pójdę ale miłe. Główny problem dzieciaków to rodzice.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:20
                                                    fogito napisała:

                                                    > G łówny problem dzieciaków to rodzice.

                                                    Z Twojej perspektywy na pewno.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:32
                                                    Z perspektywy dzieci, które zwierzają się nauczycielom, bo rodzicom się boją powiedzieć.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:04
                                                    Tiaaa, już widzę te dzieci lecące do Ciebie...
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:00
                                                    To, że konkurujesz z rodzicami świadczy o Tobie i Twoim życiu rodzinnym, niestety. Nauczyciel, który dewaluuje rodzica jest złem.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:14
                                                    Konkuruje? Czy myślisz, że te wszystkie problemy rodzinne, które zwalane są na głowę nauczycieli to sprawiają nam jakąkolwiek przyjemność. Te proby samobójcze w toalecie, te ataki histerii bo dziecko wróciło od jednego z rodziców i zaczyna się na lekcji trząść i trzeba wzywać karetkę, bo nie wiadomo czy to nie epilepsja. Ech.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:20
                                                    Nie nadajesz się do tej pracy.
                                                    Jak jest taka sytuacja to wkracza terapeuta a nie nauczyciel. Wykraczasz daleko poza swoje kompetencje i możesz zrobić dzieciom krzywdę.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:42
                                                    Masz rację, zatrudniłam się do uczenia angielskiego a nie do bycia terapeutą. Dlatego uważam, ze zmuszanie nauczycieli do tego, aby wchodzili w te role jest idiotyczne. Ale takie są oczekiwania dyrekcji,rodziców i pedagogów szkolnych. Piszemy diagnozy, obserwujemy, wysyłamy pisma do kuratorów i do sądów rodzinnych. Taka jest rzeczywistość. Dlatego nie chce być już wychowawcą, bo nie mam ochoty znów zajmować się rodzinnymi problemami dzieci z moje klasy.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:14
                                                    fogito napisała:

                                                    > Teraz też nie jest lepiej. Niestety. Jest taka masa niewydolnych wychowawczo ro
                                                    > dziców, że szkoda gadać.


                                                    Niekompetentnych nauczycieli chyba jeszcze więcej.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:32
                                                    Rodziców jest więcej niż nauczycieli. Więc i niewydolnych jest więcej.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 17:53
                                                    fogito napisała:

                                                    > Rodziców jest więcej niż nauczycieli. Więc i niewydolnych jest więcej.


                                                    Jezu, fogito, już któryś raz kompromitujesz się takim kompletnym brakiem logiki w swojej argumentacji, za chwilę walisz błędy na poziomie drugoklasisty, naprawdę mam nadzieję, że uczysz w tej szkole co najwyżej ZPT.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:04
                                                    Oby nie, ZPT na logice się opiera!
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:00
                                                    O tak!
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:40
                                                    Wychowawca byłam rok. Szkoła specyficzna, bo trafiały do nas najtrudniejsze przypadki z całej Warszawy. Naoogladalam się i nasłuchałam. Może nie macie świadomości, ale w takich szkołach są zespoły nauczycieli uczących dane dzieci z problemami. Spotykają się regularnie i omawiają problemy i sposoby na załatwienie ich. Plus do tego spotkania u psychologa i ewentualnie z kuratorami.,odeszłam po 4 latach. Miałam dosyć tego bezmiaru problemów.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 18:55
                                                    Super i te doświadczenia z jakiejś szkoły, do której trafiają najgorsze przypadki z całej stolicy ekstrapolujesz na całą populację. Zaprawdę logika jest ci obca 🤦
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:28
                                                    Bo niestety w każdej kolejnej szkole jest tak samo. Jak padło pytanie z podręcznika licealnego z kim rozmawiasz o swoich problemach to na 5 uczennic trzy odpowiedziały, że z moim psychiatrą. To ja się pytam, gdzie są rodzice. Płaca za psychiatrię, a czasu nie mają na rozmowę z dorastającymi dziećmi. Dla mnie masakra.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:31
                                                    A dlaczego nie mają czasu? Może po prostu nie mają kompetencji do rozmowy z osobą w depresji, z myślami samobójczymi itp.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:39
                                                    O to, to. To się akurat chwali, że rodzice, którego dziecko ma problemy ogarniają dla niego psychiatrę. Takich rzeczy nie należy bagatelizować 🙄
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:48
                                                    Ogarniają bo tak wygodniej. Dzieciak dostaje leki i taki zamulony siedzi na lekcjach. Potem przychodzi na rozmowę rodzic do nauczyciela i pozostaje mi już tylko współczuć dziecku.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:09
                                                    Buhahaha, opowiedz o tym współczuciu. O pobudzaniu kreatywności jakoś nie chciałaś, więc może choć o ty,,, Plizzz.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:47
                                                    O matko. Te depresje skądś się biorą. Z dziećmi trzeba rozmawiać i być dla nich wparciem. Leki od psychiatry nie pomogą jak dzieciak zagubiony i samotny.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 23:50
                                                    Nie jesteś lekarzem, więc Twoje opinie na temat etiologii chorób są bez znaczenia.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:17
                                                    Pewnie tak, ale skoro sąd kilka razy prosił mnie o napisanie opinii o dziecku, to może jednak kogoś ta opinia nauczyciela obchodzi. Guuupi sąd.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:23
                                                    fogito napisała:

                                                    > Pewnie tak, ale skoro sąd kilka razy prosił mnie o napisanie opinii o dziecku,
                                                    > to może jednak kogoś ta opinia nauczyciela obchodzi. Guuupi sąd.

                                                    Matko boska, sąd zbiera dane ze szkoły, bo takie są procedury w wielu sprawach a ciebie to nobilituje... 🤦
                                                    Właśnie przez nauczycieli z takim ego jak ty wolałabym, żeby instytucja szkoły wyleciała w końcu w powietrze.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:43
                                                    Nobilituje? Chyba raczej irytuje. Czy ma wylecieć w powietrze z dziećmi, czy tylko z samymi nauczycielami? Jakieś akty terrory mu postulujesz.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:02
                                                    I w rok tyle sytuacji? Zresztą chyba słabiutka jesteś, skoro takie szkoły. Ja to po Twoich postach myślałam, że Batory Cię błagał, ściągał headhunterami z USA. I poważnie? Tyle naprzemiennej wśród młodzieży z patologii?
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:18
                                                    To bogata patologia. I nie w rok tylko przez kilka lat.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:11
                                                    I to wszystko w jednym wątku smile

                                                    fogito napisała:

                                                    > Wychowawca byłam rok.

                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:19
                                                    To jak z tą przemocą domową, też narracja się zmieniała. Wcześniej mąż był tyranem, traktował fatalnie syna, dziś już pamięć o tych wydarzeniach zaginęła i mąż jest idealny 🤔
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:46
                                                    Tyranem był? Według kogo? On nigdy nie traktował źle syna. Zawsze był tym pobłażliwym i ulegającym rodzicem, to ja grałam rolę złego policjanta. Nie wiem o jakiej przemocy piszesz, coś projektujesz ze swojego życia?
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:57
                                                    Z lektury forum, moja droga.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:33
                                                    No to może jest to analfabetyzm wtórny. Czytasz ale nie rozumiesz.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:15
                                                    fogito napisała:

                                                    > Tyranem był? Według kogo? On nigdy nie traktował źle syna. Zawsze był tym pobła
                                                    > żliwym i ulegającym rodzicem, to ja grałam rolę złego policjanta. Nie wiem o ja
                                                    > kiej przemocy piszesz, coś projektujesz ze swojego życia?


                                                    Naprawdę, Fogito? No, to poczytajmy, co jeszcze niedawno pisałaś o tym, jak zgodnie i w miłości wychowujecie swoje dziecko, jak sie świetnie ze sobą dogadujecie i jaki pobłażliwy i kochający był twój mąż. I jak ty, w przeciwieństwie do niego dawałaś dziecku luz i wolność.
                                                    (Swoją drogą - to wyjasnia, dlaczego pozniej poinformowałaś tu na forum, że od lat nie mieszkacie z mężem razem i latasz do niego tylko w wakacje.)
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:22
                                                    O nieźle patus dziecka do lekarza nie weźmie a ona krytykuje opiekę naprzemienną. Pewnie dlatego, że zrobiła sobie dziecko z chłopem, któremu strach dać chomika pod opiekę
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 13:45
                                                    Jak zwykle sprawdza się stare słowiańskie powiedzenie, że każdy sądzi po sobie 🙄
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:27
                                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                                    > Jak zwykle sprawdza się stare słowiańskie powiedzenie, że każdy sądzi po sobie
                                                    > 🙄

                                                    No niestety. Wszystko stało się raczej zrozumiałe. Włącznie ze wściekłymi sugestiami "projektujesz na forum swoje życie" .
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:34
                                                    No widzisz gruuu jak długo “nie wytrzymałaś” Życzę ci takiego patusa u boku. Chociaż dla ciebie już za późno. Zrobiłaś dzieci z luzerem.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:41
                                                    Przynajmniej dzieci zaopiekowanie medycznie i bez powikłań po zaniedbaniach. Masakra, jak w jakichś blokach socjalnych 😱Od patusów się trzymam z daleka, ale fakt, są kobiety co na widok zagranicznego paszportu majtki przez głowę ściągają, w Twoim pokoleniu nie takie rzadkie zjawisko
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:29
                                                    Nie rozśmieszaj mnie. Nie wiesz o czym piszesz. Zaopiekowane medyczne w Polsce? To kuriozalne. Mój syn jest zaopiekowany medycznie w Stanach. Dzięki temu, że ma ojca, ktory ma kasę i możliwości.
                                                    A co do patusow, to sama jesteś patuska. Zrobiłaś sobie trzy bekarty z dzieciorobem i na koniec zostałaś sama, bo nawet luser od ciebie zwiał. Gratulacje.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:42
                                                    Tak, zdrowe zadbane dzieci w Polsce są zaopiekowane medycznie, no ale to muszą mieć normalnych rodziców, a nie pierd...nietego patusa. Oczywiście u nas też są takie, co trafiają do lekarza z zaniedbanymi urazami i powikłaniami, bo niestety patologia jest wszędzie.
                                                    A ode mnie nikt nie zwiał, coś Ci się pomyliło luzerko
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:34
                                                    Sama jesteś patuska. I na pewno nie jesteś normalnym rodzicem, bo żadna normalna kobieta by się ze starym luzerem nie rozmnażała.. Teraz on cię kopnął w ten wyćwiczony na siłce tyłek i nawet sztuczne cycki nie pomogły. Może zajmij się tymi biednymi dziećmi, bo pół życia na forum siedzisz liżąc swoje rany. Na normalnego faceta już nie masz szansy. Pozostaje ci życie innych kobiet.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:38
                                                    Ty się rozmnożyłaś z emocjonalnie niewydolnym patusem, przez którego dziecko miało problemy zdrowotne.
                                                    A mnie w tyłek nikt nie kopnął, ja zdecydowałam o rozstaniu. Ja wiem, dla Ciebie gacie na pierwszym miejscu, dlatego do głowy Ci nie przyjdzie, że można sobie zrobić piersi dla siebie, a nie żeby chłopa utrzymać.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:53
                                                    Idiotka jednak z ciebie. Syn miał problemy ze zdrowiem, które zanim skończył 5 lat dzięki mężowi zostały ogarnięte w Stanach. Uczepiłaś się tego zapalenia ucha na treningu, bo nie masz się do czego przyczepic.
                                                    Jasne zdecydowałaś. On pewnie już nie mógł znieść bycia z Grażynką. Siłka, sztuczne cyce i pusto w głowie. W sumie dobrze zrobił, po co miał się męczyć. Twoje całe życie to forum.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:23
                                                    fogito napisała:

                                                    > Idiotka jednak z ciebie. Syn miał problemy ze zdrowiem, które zanim skończył 5
                                                    > lat dzięki mężowi zostały ogarnięte w Stanach. Uczepiłaś się tego zapalenia uch
                                                    > a na treningu, bo nie masz się do czego przyczepic.
                                                    > Jasne zdecydowałaś. On pewnie już nie mógł znieść bycia z Grażynką. Siłka, sztu
                                                    > czne cyce i pusto w głowie. W sumie dobrze zrobił, po co miał się męczyć. Twoje
                                                    > całe życie to forum.

                                                    W 2013 pisałaś, że syn cierpi na poważne powikłania zdrowotne. Czyli nie miał wtedy jeszcze skończonych pięciu lat. Jak miał 16 - wyjechał do szkoły z internatem w UK A teraz piszesz, że od roku studiuje w Stanach. Niestety, albo te 5 lat jest klamstwem, albo szkola w UK w wieku 16 lat, albo że od roku studiuje w Stanach.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:10
                                                    fogito napisała:

                                                    Na norma
                                                    > lnego faceta już nie masz szansy. Pozostaje ci życie innych kobiet.

                                                    Ech, fogito, jakie to smutne, że dla Ciebie miara wartości kobiety jest to, na jakiego faceta “ma szansę”.

                                                    A Ty na jakiego masz szanse?
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:14
                                                    Nauczyłam się tego na forum. To bardzo rozwijające jest.,. Czytanie niektórych wątków. Do mojego meza się ciągle przypierdalaja więc chyba ci mężczyźni pełnią zasadniczą rolę w ich życiu, czyż nie?
                                                    A ja nie muszę nikogo szukać, bo nam jest cudownie razem.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:58
                                                    Razem, tysiące kilometrów od siebie 😂
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 08:10
                                                    Na jakiego to już wiemy 😀
                                                    Jej największe osiągnięcie życiowe, że ma ślub, więc jej się wydaje, że słowo "bękart" jest obraźliwe, a świadczy tylko o wąskich horyzontach i prostactwie osoby, która go używa.
                                                    Jej zdaniem główny cel kobiety to chłopa utrzymać, nawet jej do głowy nie przyjdzie, że kobieta może zakończyć związek
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 08:47
                                                    Ona jest taką piękną ilustracją powiedzenia "jak powiedzieć, że jesteś mentalnie w XIX wieku, nie mówiąc, że jesteś mentalnie w XIX wieku" 😂
                                                    Amerykański mąż na papierze miarą sukcesu człowieka. A zawodowo najgorsze szkoły w mieście. Ale za to sukcesy szkolne syna jej sukcesami, bo jak powszechnie wiadomo, kobiety błyszczą światłem swoich mężczyzn 😂
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 12:03
                                                    Widzę, że poziom twojej zazdrości wzrasta. Pozbieraj się jakoś.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 12:09
                                                    Nie mogę się pozbierać, albowiem życie twoje błyszczy blaskiem tak silnym, że aż nadto mnie oślepia!
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 12:02
                                                    Prawda w oczy kole…
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 12:29
                                                    fogito napisała:

                                                    > Prawda w oczy kole…

                                                    Ale mówisz o tym, że pisałaś o swoim mężu że jest przemocowcem i zimnym emocjonalnie dręczycielem ciebie i dziecka? Czy o tym, że nijak ci się daty studiów i szkoły dziecka nie spinają? wink
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:31
                                                    Z twoją historią to naprawdę jestes ostatnia osoba, ktora moze sie na ten temat odzywac. Kochający czuły ojciec okazał sie przemocowym, zimnym emocjonalnie trepem. A wyscie się żarli nad głową małego chłopca. Po czym pozbyliscie sie problemu wysylajac go do szkoly z internatem i zamieszkaliscie osobno. No faktycznie rodzina dekady.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 16:04
                                                    Miłość, wszędzie miłość! Do dziecka, do siebie.
                                                    Z jej postów ta miłość aż się wylewa 💜
                                                  • danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:50
                                                    Chomik mojej siostry zginął będąc pod opieką rodziny pełnej z dzieckiem, ale nie wiem, czy to świadczy o tym, że chomikom, podobnie jak dzieciom, jest lepiej w rodzinach z opieką naprzemienną.

                                                    Każdy orze jak może. Ot co.
                                                  • danaide2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 14:56
                                                    O, w wątku o ślubie dodałam post 666.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:30
                                                    Uuu znamienne!
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:05
                                                    W naprzemiennej miałby wsparcie psychiatry
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 15:31
                                                    Ty może skorzystaj, to zamiast marnotrawienia czasu na forum zajmiesz się w końcu tymi dzieciakami, coś cię je na świat sprowadzili.
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 20:39
                                                    Jak potrzebuję lekarza to korzystam, aktualnie wystarcza mi endokrynolog. A dzieciom nic nie brakuje, nawet medycznie zadbane i nie trzeba leczyć powikłań
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:36
                                                    Głupia jakaś jesteś. Ty masz powikłania w głowie. Tkwisz godzinami na forum, bo nie wiesz gdzie się podziać. Zadbane. Jasne. Takiego ojca im wybrać to porażka. No, ale może tylko na takiego było cie stać.
                                                  • ichi51e Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:37
                                                    Przyganiał kocioł garnkowi 🤣🤣🤣
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:57
                                                    Nawet nie porównuj. Bo ja sobie bekarta z zadłużonym dzieciorobem nie zrobiłam.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:01
                                                    Wiadomo, wybrałaś bogatego i prestiżowego. Ciekawe czemu jednak mieszka na innym kontynencie, tysiące kilometrów od Ciebie? Ciekawe czemu syna też masz na innym kontynencie? Z pewnością nie dlatego, że jesteś toksyczną żmiją, to nie może być to. To pewnie te słynne amerykańskie więzi 💜
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:09
                                                    Widzisz, tyle razy już pisałam a nadal nie wiesz. Czytaj uważniej. Syn od roku studiuje w Stanach. Dostał stypendium i propozycję nie do odrzucenia. Mąż od miesiąca też jest w Stanach, bo też dostał propozycję za spore pieniądze. A ja czekam na koniec roku szkolnego i lecę do nich, i albo wrócimy z mężem albo zostaniemy tam.
                                                    Może jestem żmija, ale jak to było… mężczyźni kochają zołzy. 😜
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 00:00
                                                    Zostańcie tam! Życzę tego tobie i twym warszawskim uczniom!
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 06:18
                                                    Moze tak być. Póki co dostałam ofertę uczenia klas maturalnych, więc będziecie ciężko podjąć decyzję.🤓
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 07:17
                                                    Aż tak kochasz uczyć, że choć mąż i syn w Stanach - rozważasz zostanie tutaj? Myślałam, że rodzina najważniejsza wink
                                                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:39
                                                    Przecież on jest bardzo dobrym ojcem, to że się rozstaliśmy nie zmienia tego faktu
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:56
                                                    grruu2.0 napisała:

                                                    > Przecież on jest bardzo dobrym ojcem, to że się rozstaliśmy nie zmienia tego fa
                                                    > ktu

                                                    Tu jest dozwolona tylko jedna narracja, czyli że jak się z kimś rozstajesz, bo wam już nie po drodze, to:
                                                    1. Nie może być tak, że kiedyś było dobrze a nawet świetnie, a potem coś się rozjechało. Musisz żałować, że go w ogóle poznałaś.
                                                    2. Nie ma czegoś takiego, że były partner jest dobrym ojcem. Jest fatalnym i powinnaś odebrać mu dzieci. Nawet jeśli świetnie sobie z nimi radzi.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 04.06.24, 17:26
                                                    2 - sto procent racji, nie szło przetłumaczyć, że mój mąż jest dobrym ojcem, skoro był rozwód.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:58
                                                    Hahaha jasne. Może dla tych wcześniejszych tak.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 22:51
                                                    No tak, fogito, ty wybrałaś fantastycznie.
                                                    Był taki bogaty i amerykański!
                                                    🤦
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:01
                                                    Jak go poznałam to nie był bogaty tylko miał potencjał. Gdybyś się uczyła angielskiego w szkole to też byś mogła poznać Amerykanina.
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:05
                                                    Boże, że też tego nie zrobiłam, ach!
                                                    W mojej amerykańskiej szkole, do której chodziłam w Stanach nie nauczyłam się go na tyle, by mnie pokochał taki wspaniały przykład potencjału oraz czułości. No ale wiadomo, nie dla psa kiełbasa 🙄😜
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:11
                                                    Ah dziewczyna z Chicago, co to jej się nie powiodło. Znam takie. Nawet po 20 latach nie znają angielskiego i w getcie polskim żyją.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:32
                                                    fogito napisała:

                                                    > Ah dziewczyna z Chicago, co to jej się nie powiodło. Znam takie. Nawet po 20 la
                                                    > tach nie znają angielskiego i w getcie polskim żyją.

                                                    No wiesz, Ty masz anglojęzycznego męża też nie od wczoraj, podobno, uczysz angielskiego, też podobno (i też nie od wczoraj), a robisz poważne błędy....
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:57
                                                    Ach, tyle o mnie wiesz! 😂
                                                  • chococaffe Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 12:29
                                                    Ups
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 23:17
                                                    I kolejna narracja się sypnęła...
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:09
                                                    A, to zależy, jaka wersja obowiazuje w danej godzinie wink
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:51
                                                    👍
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:51
                                                    To w ogóle zadziwiające, że Fogito ma taki przekrój danych, bo z tego, co kojarzę, to opieka naprzemienna wcale nie jest w Polsce jakoś powszechna. W serialach - może. smile
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 11:55
                                                    Ależ jest. W stolicy szczególnie wśród młodych małżeństw, które się naczytały jakie to fajne. No może fajne dla nich, bo regularnie każde z nich ma dzieciaka z głowy i może nadal prowadzić życie randkowe. Byłam na wielu spotkaniach z takimi rodzicami jako wychowawca. W obecności psychologa i niekiedy kuratora. Bo zaczynalo się idealnie a kończyło jatka i niekiedy zabraniem dziecka ze szkoły. No bo jak to pedagog nie docenił wysiłku opieki naprzemiennej i stanął po stronie dziecka/dzieci.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:06
                                                    Młode małżeństwa z licealną młodzieżą? Ciekawe. Bardzo ciekawe o tyle, że w liceach to nauczyciele w ogóle rzadko wiedzą, że dziecko ma rozwiedzionych rodziców. No chyba, że to jakoś mocno problemowa szkoła, skoro aż kuratorzy.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:13
                                                    Przez 4 lata uczyłam w podstawówce. Byłam wychowawcą klasy.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:51
                                                    I w korpo pracowałaś, wiem, wiem... Tam też się nasłuchałaś.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:20
                                                    Myślisz, że to się wyklucza? W corpo pracowałam po studiach. Nauczycielem zostałam jak syn podrósł. Ważny był dla mnie czas dla dziecka.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:52
                                                    I - nie wychowawcą, a wychowawczynią.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 06:20
                                                    Bo?
                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:05
                                                    Ona w ogóle pracuje w jakiejś wyjątkowej szkole w środku jakiegoś trójkąta bermudzkiego, tam się same dramaty odgrywają.
                                                    Tak, nie jest to powszechna metoda opieki. Najczęstszą jest wypisanie się tatusia z rodziny, niepłacenie alimentów, darcie w sądzie kotów o te alimenty, wyzywanie się wzajemne byłych małżonków, nastawianie dzieci przeciwko drugiemu rodzicowi oraz jego życiowej partnerce /jej życiowemu partnerowi i wzywanie policji. No wprost model idealny, godny polecenia i naśladowania przez takie rodziny jak moja. Z pewnością doprowadziłby on do dobrostanu dziecka 🤦
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:36
                                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                                    > Ona w ogóle pracuje w jakiejś wyjątkowej szkole w środku jakiegoś trójkąta berm
                                                    > udzkiego, tam się same dramaty odgrywają.

                                                    I to, co pisze o tej szkole zmienia się tak, żeby dostosować do tezy. Raz w szkole obowiazują mundurki, raz uczniowie chodzą ubrani jak chcą i Fogito mówi dziewczynkom, że zapomniały spódniczki. Raz szkoła jest publiczna, raz społeczna. Raz integracyjna, raz nie. Raz fogito wzięła tam parę godzin dla zabawy, bo się nudzi, raz ma wychowawstwo, uczy jednocześnie angielskiego i plastyki. Swoją drogą wczoraj pisała, że mąż w Stanach, a syn w szkole za ganicą i gdyby byli w domu, to by na forum nie siedziala. Dziś już "mój dom wcale nie jest pusty", mimo to 12 h na forum wink) Pisała też, że mieszkają z mężem osobno - on na stałe w Stanach, ona jezdzi tam raz na pół roku. Teraz zmieniła wersję wink A ludzie tu pracowicie i z powagą odnoszą się do każdej kolejnej bajeczki smile
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:15
                                                    A widzisz, wśród młodych małżeństw coraz częściej jest to popularne ze względu na owy czas dla siebie, który każdy rodzic ma jeśli dziecko jest u drugiego.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:17
                                                    "Owy czas", powiadasz wink
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:19
                                                    annaboleyn napisała:

                                                    > "Owy czas", powiadasz wink


                                                    Mam nadzieję, że fogito nie była nauczycielką języka polskiego wink
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:22
                                                    Czegoś nie zrozumiałaś?
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:27
                                                    fogito napisała:

                                                    > Czegoś nie zrozumiałaś?


                                                    Jak nauczycielka może robić takie żenujące błędy ortograficzne.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:31
                                                    To nie błąd ortograficzny.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:42
                                                    fogito napisała:

                                                    > To nie błąd ortograficzny.


                                                    A jaki?
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:13
                                                    Doczytaj sobie.
                                                  • mamkotanagoracymdachu Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:26
                                                    fogito napisała:

                                                    > A widzisz, wśród młodych małżeństw coraz częściej jest to popularne ze względu
                                                    > na owy czas dla siebie, który każdy rodzic ma jeśli dziecko jest u drugiego.

                                                    Młodych małżeństw, których dzieci uczyłaś przed dekadą w szkole podstawowej? Coś Ci się os czasu rozjeżdża.
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:32
                                                    Nie rozumiesz czegoś. W podstawówce uczyłam 6 lat. W dwóch różnych. Od roku uczę w liceum.
                                                  • annaboleyn Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:38
                                                    fogito napisała:

                                                    > Nie rozumiesz czegoś. W podstawówce uczyłam 6 lat.

                                                  • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:31
                                                    Ciii, zgubiła notatnik ze swoją narracją! 😂
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 01:11
                                                    No właśnie, nie chciało mi się szukać, ale też ta niespójność - światło mi, że powstała.
                                                  • ikonieckropka Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 00:54
                                                    Ale Ty znasz te młode małżeństwa, jeśli teraz pracujesz w liceum. Odpowiem za Ciebie - nie!
                                                  • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 13:19
                                                    P.s dramaty to się w każdej szkole rozgrywają. Im większa tym więcej. Ja zmieniłam szkołę 4 razy odkąd zaczęłam uczyć.
            • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:00
              grruu2.0 napisała:

              > Czyli problemem nie jest brak ślubu tylko tradycyjny związek, w którym kobieta
              > jest słabsza.


              W każdym związku trwającym dekady są góry i padoły i czasy w których jedna strona jest silniejsza a druga słabsza. I instytucja małżeństwa bierze to pod uwagę. A w instytucji tzw. kociej łapy pan może porzucić bez konsekwencji panią która zachorowała i straciła pracę.

              Ludzie młodzi, zdrowi i dobrze sytuowani zazwyczaj myślą, ze tak będzie zawsze (stád zamiłowanie do konfy wśród młodzieży) więc zabezpieczenia w razie wpadnięcia w dołek im są niepotrzebne.
          • babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:29
            runny.babbit napisał(a):

            > Potrzebny jest stronie, która z jakiegoś powodu jest słabsza, a w tradycyjnym z
            > wiązku jest to kobieta gdy zachodzi w ciążę, zajmuje się dzieckiem itp.

            To akurat nieprawda bo fakt czy mężczyzna jest w zwiazku oficjalnym z matką czy nie wcale nie oznacza jak traktuje wlasne potomstwo i czy będzie wypełniał swoje obowiązki. Niestety to jest kwestia wychowania mezczyzn w Polsce i ogólnego podejścia do nich, jak do świętych krów nawet w tym względzie. Tu by mozna przytoczyć wiele przykładów ale ogranicze się tylko do jednego . 80% dzieci niepełnosprawnych wychowują samotne kobiety, czesc porzucona przez prawowitych małżonków ktorzyvzostawili ja i wczesniejburodzone zdrowe dzieci bo to " przekraczało ich mozliwosci" , czesto tez migaja się od leżenia na te dzieci
            • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:27
              Tak jakby, ja nie o tym jak się panowie zajmują dziećmi, tylko o wspólnocie majątkowej.
              • babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:11
                runny.babbit napisał(a):

                > Tak jakby, ja nie o tym jak się panowie zajmują dziećmi, tylko o wspólnocie maj
                > ątkowej.

                Wspólnota majątkową twz nie zawsze chroni przed czymkolwiek. Pisalam wyzej o sytuacji gdzie moja koleżanka musiala aktualnego męża podać w imieniu dzieci o alimenty a sama o zniesienie współwłasności tak ją i dzieci "zabezpieczał".
                • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:14
                  A jakby ślubu nie miała to byłaby w lepszej sytuacji?
        • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:16
          Tak, i już w którymś tam wątku wspominasz o waszym przyjacielskim rozstaniu. No a nie każde rozstanie jest w takiej atmosferze, nigdy tu nie widziałaś wątków np. na temat zabezpieczania potrzeb rodziny, bo ojciec się nie poczuwa? Przy ślubie panu (rzadziej pani, bo na ogół to matki ponoszą konsekwencje zawodowe i finansowe wspólnej decyzji o dzieciach) trochę trudniej się wymigać od finansowych zobowiązań.
          • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:44
            Obowiązki wobec dzieci są takie same bez względu na ślub czy jego brak. Natomiast jak ktoś nie chce realizować obowiązków to ślub niczego nie zmienia, natomiast rozwód jest dodatkowo obciążający finansowo i czasowo
            • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:49
              Rozstać się można za porozumieniem stron. Chyba w Polsce kosztuje 600 zł. Ślub nie oznacza późniejszej walki. A w życiu wiele ułatwia. Chociażby w chwili kiedy jedno z małżonków trafia do szpitala. O dziedziczeniu o innych takich nie wspominając. Jeśli jest oczywiście co dziedziczyć.
            • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:54
              A istnieje w Polsce coś takiego jak „zabezpieczenie potrzeb rodziny”, gdzie przez tę rodzinę uważa się nie tylko dzieci ale i konkubinę/konkubenta?
              Oraz, rozwód jest obciążający finansowo i czasowo jeśli nie idzie gładko i jedna strona próbuje wyruchać drugą. Ale w jaki sposób brak małżeństwa przy np. podziale majątku zdobywanego na zasadzie „jedna strona rozkręca firmę a druga pomaga za friko” albo „jedna strona robi karierę a druga jej to umożliwia, zajmując sie domem i dziećmi” ma ułatwiać sprawę tej pomagającej to nie wiem, oświeć mnie.
              • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:29
                Nie przyszłoby mi do głowy, żeby zasuwać za darmo w czyjejś firmie więc nie mam pojęcia.
                • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:12
                  Podałam przykład. Równie dobrze możesz przyjąć inny - matka zwolniona z pracy zaraz po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, która popadła w depresję poporodową i nie może znaleźć pracy pozwalającej na godzenie jej z opieka nad dzieckiem tak, żeby coś jeszcze z pensji można było odłożyć. Nie wiem czy twoje ematkowe oderwanie od przeciętnego reala jest bardziej rozczulające czy żenujące.
                • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:24
                  grruu2.0 napisała:

                  > Nie przyszłoby mi do głowy, żeby zasuwać za darmo w czyjejś firmie więc nie mam
                  > pojęcia.

                  Może i nie, ale… „ A długi ma spłacone, zresztą dzięki mojemu dużemu wsparciu przez te wszystkie lata” 🙃
                  Czyli tez poszłaś w koszty. I mogło się zdarzyć tak, ze wspierałaby w spłacaniu długów oficjalnie obcej osoby a zaraz potem typ by się wypiął.
                  • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:29
                    Mówię przede wszystkim o wsparciu życiowym nie finansowym
                    • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:38
                      Robi się coraz ciekawiej. Facet bluszcz i dzieciorób.
              • ardzuna Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:32
                tania.dorada napisał(a):

                > A istnieje w Polsce coś takiego jak „zabezpieczenie potrzeb rodziny”,

                Co to są bezpieczne potrzeby? Potrzeby cały czas istniejące, a więc niezaspokojone?
              • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 19:53
                tania.dorada napisał(a):

                > Ale w jaki sposób brak małżeństwa przy np. pod
                > ziale majątku zdobywanego na zasadzie „jedna strona rozkręca firmę a druga poma
                > ga za friko” albo „jedna strona robi karierę a druga jej to umożliwia, zajmując
                > sie domem i dziećmi” ma ułatwiać sprawę tej pomagającej to nie wiem, oświeć mn
                > ie.

                Żebyś się nie zdziwił. Nawet małżeństwo i wspólnota majątkowa nie gwarantują równego podziału majątku w takiej sprawie. Znam dość dobrze sprawę, w której mąż pracował w firmie żony. Faktycznie ją prowadził razem z nią, ale formalnie wszystko było na nią i jej wspólnika. Podczas podziału majątku zasądzono, że majątek zakupiony za pieniądze pochodzące z tej spółki są w większości własnością pani, albowiem wkład pana był taki, jak wkład każdego innego pracownika. Facet dostał jakiś ochłap na drodze ugody.
            • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:28
              Ale są jeszcze obowiązki wobec małżonka. I wspólny majątek. Bagatela. Zwłaszcza w związkach z dużą różnicą zarobków, można po latach zostać z niczym...
          • babcia47 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:16
            Tu nie maszvracji. Ilez jest sytuacji gdy byly tatus udowadnia ze nie może łożyć na swoje dziecko bo jest w trudnej sytuacji finansowej,vzal9zyl nowa rodzinę ma kolejne dzieci a w rezultacie jezdzi pod palmy a do pracy wypasionym samochodem? Kolezanki byly zostawil ja z 4 córkami i zalegal z alimentami przez kilka lat chociaz pracowal w służbach mundurowych. Jakos nie mogla od niego wyciągnąć ani bieżących ani zaległych należności
            • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:16
              To znaczy co, sugerujesz, że gdyby tatuś się nigdy nie ożenił to mamusi byłoby te alimenty łatwiej wyegzekwować czy jak?
    • straszliwywypadek Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:45
      bene_gesserit napisała:
      > Po co komu współcześnie ślub?


      Dobre pytanie.
      Wiadomo że współcześnie, duża część ślubnych przysięg kończy się dość szybko rozwodem.
      Oczywiście rozwody są głównie z winy męskich psychopatów big_grin

      • hrasier_2 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:52
        straszliwywypadek napisał:

        > bene_gesserit napisała:
        > > Po co komu współcześnie ślub?
        >
        >
        > Dobre pytanie.
        > Wiadomo że współcześnie, duża część ślubnych przysięg kończy się dość szybko ro
        > zwodem.
        > Oczywiście rozwody są głównie z winy męskich psychopatów big_grin
        >
        W kościelnym nie ma takich dylematów. W cywilnych do woli😁
        • angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:54
          O, to już nie ma stwierdzenia nieważności małżeństwa np. Po 30 latach?
    • heca7 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:47
      Oprócz kwestii formalno-prawnych to jedni lubią kwaśne jabłka a drudzy jak im nogi śmierdzą tongue_out Na szczęście dziś już jest tak, że jak nie chcesz to nie bierzesz ślubu. A jak chcesz możesz sobie nawet kredyt na to wziąć (nie, nie brałam tongue_out ).
    • hrasier_2 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:51
      Najpiękniejszy to kościelny z oprawą muzyczną. Ave Maria 😊
      • fogito Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:29
        Ja miałam taki. Kolega był dyrygentem chóru męskiego. I dali przepiękną oprawę.
    • kaki11 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:52
      Dla mnie np. ze względu na sakrament. A poza tym, to ułatwia sprawy powiedzmy formalno majątkowe. I chociaż widzę potencjalne minusy i rozumiem niepotrzebność dla kogoś to dla mnie akurat plusy ważniejsze
    • zona_glusia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 12:57
      W Polsce? Ze względów prawnych jest korzystny dla obu stron.
    • borsuczyca.klusek Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:02
      Żeby dziedziczyć po współmałżonku bez konieczności zapłaty 40% podatku
    • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:03
      Musisz spytać pary homoseksualne. Z jakiegoś powodu strasznie im zależy by mieć tę opcję...
      • kk345 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:24
        Celne
      • chococaffe Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:42
        W Irlandii było około 50 różnic prawnych między związkami partnerskimi a małżeństwem.
        • chococaffe Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:14
          Pomyliłam się - 160 różnic

          The Irish Government enacted the Civil Partnership Act in 2010, with the first ceremonies taking place in the Spring of 2011. By the end of 2012, civil partnerships had been registered by 965 couples, and had taken place in every county in Ireland.

          Although civil partnership in Ireland marked an important step in relationship recognition for lesbian, gay, bisexual and transgender people, there is still some work to be done to reach our ultimate goal of equality for same sex couples, our families and our children. We’ve identified over 160 statutory differences between civil partnership and civil marriage. Through our work with elected representatives and our allies in the Dáil and Seanad, we have been able to close many of these gaps – including many around finance and taxation.
      • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:35
        Byłam świadką na homoseksualnym ślubie. Było pięknie, wzruszająco i nieważnie.
        • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:18
          bene_gesserit napisała:

          > Byłam świadką na homoseksualnym ślubie. Było pięknie, wzruszająco i nieważnie.
          >
          Na pewno nowożeńcy byli przeszczęśliwi że ich ślub był dla ich świadkowi nieważny.
        • fogito Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 09:07
          A ja byłam na takim, który jak najbardziej jest ważny.
        • hanusinamama Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 08:44
          Miło że dla świadka nie był to wany ślub...
    • forumologin Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:04
      bene_gesserit napisała:

      > Po co komu współcześnie ślub?
      > I nie mówię o weselu - doskonale wiem, ze dla wielu ludzi wesele jest celem sa
      > mym w sobie z wielu względów. Ale sam ślub. Po co?
      >
      >
      a po co geje walcza o prawa do slubow gejowskich? bo to jest kontrakt ulatwiajacy zycie. i jak to z kazdym kontraktem jest, mozna go zerwac.

      a teraz ty mi powiedz, dlaczego nie?
      • beataj1 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:07
        Osoby homoseksulane walczą moim zdaniem dlatego bo ta jakoś zrównuje ich związki że związkami heteroseksualnymi. Powierdza, że ich bycie że sobą nie jest czymś mniej od bycia że sobą par heteroseksualnych. Dlatego często mówi się o zrównaniu praw.

        Kiedyś sobie myślałam że oni walczą od lat o to z czego ja zrezygnowałam beż żalu. Ale ja miałam prawo do decyzji. Nikt nie uznał że wie lepiej odemnie.
        • runny.babbit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:32
          A może też dlatego, żeby nie latać z każdą pierdoła do notariusza i żeby nie musieć wynosić się ze wspólnego mieszkania i spłacać rodziny partnera? ( Testament testamentem, a zachowek jest).
        • leosia-wspaniala Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:53
          >Osoby homoseksulane walczą moim zdaniem dlatego bo ta jakoś zrównuje ich związki że związkami heteroseksualnymi

          Aha, twoim zdaniem. A pytałaś ich o zdanie? Bo oni nie tylko walczą o prawo do ślubu, ale jak już wywalczą, to te śluby biorą i nie zadowalają się samym prawem. W Polsce zresztą też mimo braku regulacji gehenna i lesbijki miewają śluby np. wzięte za granicą i nikt ich nie pyta po co.
    • dracaria Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:06
      Głupie pytanie. Po to, aby ciągnąć kasę od Sorosa na walkę o śluby dla gejów.
    • mia_mia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:11
      Nie znalazłam wystarczająco wielu argumentów, które zrównoważyłyby wady i tak sobie z moim mężem żyjemy od lat bez ślubu. Jedyny moment wahania miałam, kiedy pomyślałam ile problemów stwarzać może zarządzanie majątkiem dziecka, ale z drugiej strony każde z nas samo jest w stanie utrzymać syna, a poważnych ruchów nie wykonuje się znowu tak często.
      • straszliwywypadek Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:15
        mia_mia napisał(a):
        > Nie znalazłam wystarczająco wielu argumentów, które zrównoważyłyby wady i tak s
        > obie z moim mężem żyjemy od lat bez ślubu.

        Jeśli bez ślubu, to nie z mężem żyjesz.
    • figa_z_makiem99 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:15
      Wzięłam jeden ślub w życiu z powodów czysto praktycznych, finansowych i podatkowych, bez wesela i bez welonu, w urzędzie, tylko ze świadkami. Między innymi będę miała prawo do emerytury męża, który pracuje za granicą.
      • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:22
        Oj ja to kochałam.wybranka, a tu tak wszystko na zimno...
        • figa_z_makiem99 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:30
          Romantyzm swoją drogą, a rozsądek swoją drogą w przypadku założenia rodziny. Masz 20 lat, czy jesteś dorosłą kobietą ? smile Ślub nie był mi potrzebny do romantycznych uniesień, a przeżyłam ich kilka, welony i przyjęcia weselne mnie żenują, nie potrzebuję też sakramentów.
          • gryzelda71 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 14:18
            No meza mam już pod ćwierć wieku i jak braliśmy ślub byliśmy mlodzi.
        • figa_z_makiem99 Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:43
          I zaraz się zleci stado pań, które będą udowadniały, że jestem wstrętną i zimną harpią, w dodatku cwaną smile A tak serio bywam bardzo romantyczna, ale ślub nie jest mi do tego potrzebny.
        • bazia_morska Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:56
          Ja kocham wybranka, jestesmy razem 30 lat, teraz ślub to juz na zimno wink
          • dni_minione Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:44
            Figa przecież też kocha/ła, ale nie potrzebowała do kochania ślubu. Ślub wzięła z powodów pragmatycznych.
            • evening.vibes Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 16:45
              dni_minione napisała:
              > Figa przecież też kocha/ła, ale nie potrzebowała do kochania ślubu. Ślub wzięła
              > z powodów pragmatycznych.


              Wzięła ślub dla portfela przyszłego męża. Chwaliła się tym wprost na forum big_grin

    • angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 13:25
      Bo to fajny rytuał przejścia. Ważny. I ma moc prawną.
      • zona_glusia Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 15:25
        >Bo to fajny rytuał przejścia.
        Jak to rozumiesz? Bo ja nigdy tego tak nie postrzegałam. Słabo czuję temat rytuałów przejścia, ale prędzej stawiałabym na pierwszy seks, urodzenie dziecka, może 18 urodziny niż zawarcie małżeństwa.
        • angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 17:51
          Pierwszy seks ani urodzenie dziecka nie są rytuałami przejścia. Ślub to uroczyste stroje, określona ceremonia, określone słowa, świadkowie. Uczestniczy w nich społeczność, nawet jeśli mała.
          • karyna-z-tarchomina Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 18:53
            angazetka napisała:

            > Pierwszy seks ani urodzenie dziecka nie są rytuałami przejścia. Ślub to uroczys
            > te stroje, określona ceremonia, określone słowa, świadkowie. Uczestniczy w nich
            > społeczność, nawet jeśli mała.
            >


            mojej kuzynce się tak spodobało, że przechodziła ten rytuał już 4x
          • starczy_tego Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:34
            Urodzenie dziecka to chyba największy rytuał przejścia, jaki można sobie wyobrazić. Bez porównania ze ślubami czy rozwodami. Wydaje mi się, że to całkiem powszechny pogląd
            • angazetka Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:46
              Aha. Tyle że to nie jest rytuał. Chrzest czy inne wprowadzenie dziecka do wspólnoty jest.
              • starczy_tego Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:58
                Fakt, bardziej tu pasuje moment przejścia, moment graniczny.
            • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:46
              Nieno, chrzest to rytuał. Poród nie jest rytuałem.
              • starczy_tego Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 10:59
                Tak, bardziej chodziło o moment przejscia. Notabene ciekawe co będzie zamiast chrztu? Po prostu uroczysty roczek?
                • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 12:07
                  Nic, po prostu nic. Znajomi, którzy nie chrzczą dzieci po prostu niczego nie organizują. Zastępstwa za komunię też nie zamierzamy robić.
                • szpil1 Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 14:15
                  starczy_tego napisał(a):

                  > Notabene ciekawe co będzie zamiast c
                  > hrztu?

                  Jakiego chrztu? Musi być chrzest?
                  • starczy_tego Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 16:14
                    Nie musi, ale to moim zdaniem ważny rytuał przyjęcia nowego dziecka do rodziny, skoro o rytuałach rozmawiamy. Kiedyś mignęło mi coś o przyjęciach świeckich z tej okazji
                    • trampki-w-kwiatki Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 18:57
                      Więc dziś po prostu rodzina przybywa zobaczyć dziecko.
                    • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:32
                      Ale u rojalsów czy zwykłych ludzi? My tak po plebejsku - powitanie przy powrocie ze szpitala i tyle, pierwsze urodziny oczywiście też robione, tak jak każde inne, ale tak normalnie, tort i najbliżsi
                • palacinka2020 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 09:12
                  Nie urzadzalam chrztu ani zadnego "roczku". Sama mysl, ze mialabym roczniaka przebrac w idiotyczne ubrania ala mini-sukienka slubna, zaprosic rodzine ktorej dziecko nie zna i ktorej sie boi, zabawiac gosci rownoczesnie uspokajajac corke wywolala u mnie stres. Na pierwsze urodziny wzielam dzieci do malego zoo.
          • borsuczyca.klusek Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:07
            Na pierwszy seks też się można uroczyście ubrać 🤭
            • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:30
              A czy można wstecznie stwierdzić nieważność seksu tak jak ślubu kościelnego i znowu mieć pierwszy?
              • borsuczyca.klusek Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:39
                grruu2.0 napisała:

                > A czy można wstecznie stwierdzić nieważność seksu tak jak ślubu kościelnego i z
                > nowu mieć pierwszy?

                Można zrobić hymenoplastykę, ale to chyba sporo kosztuje 🙄
                • grruu2.0 Re: Po co komu ślub? 03.06.24, 11:51
                  3000 jak za darmo 🙄
      • bene_gesserit Re: Po co komu ślub? 01.06.24, 23:45
        angazetka napisała:

        > Bo to fajny rytuał przejścia. Ważny.

        Czekałam na to smile

        Bez wątpienia ważny, ale o wiele mniej ważny, niż kiedyś.
        Rozwody w tzw dawnych czasach to byla rzadkość - jakośtam omijana, ale generalnie ślub był na całe życie.
        A dziś rozwód albo jego persektywa jest normą. Więc ten rytuał przejścia to takie przejście z wyjściem. E tam.
        • tania.dorada Re: Po co komu ślub? 02.06.24, 00:13
          bene_gesserit napisała:

          > > Bo to fajny rytuał przejścia. Ważny.
          >
          > Czekałam na to smile
          >
          > Bez wątpienia ważny, ale o wiele mniej ważny, niż kiedyś.

          A o tym na ile ważny to decydują nowożeńcy, bo ich ślub jest ważny dla nich nie dla ciebie.

          > Rozwody w tzw dawnych czasach to byla rzadkość - jakośtam omijana, ale generaln
          > ie ślub był na całe życie.

          No, na przykład do śmierci przy pierwszym porodzie w wieku 20 lat. Albo do czasu przyłapania na cudzołóstwie, co tez nierzadko skutkowało jakimś mniej lub bardziej honorowym zabójstwem, w zależności od miejsca i czasu. Tak, że biorąc ślub nie miało się na ogół perspektywy następnych 50-70 lat z tym samym partnerem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka