Dodaj do ulubionych

Kryzys, AI

    • bywalec.hoteli Re: Kryzys, AI 14.05.26, 23:52
      Jeszcze nie wiemy jakie będą efekty AI. U nas jak dotąd nie ma spowolnienia gospodarczego. Ale ponieważ jesteśmy dostawcą dla zachodu to prawdopodobnie będzie takie spowolnienie. Samego rozwoju AI nie zatrzymamy jak nie zatrzymaliśmy masowej automobilozacji, telewizji, komputerów osobistych
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 07:45
      thank_you napisała:

      > Jest ogromnym ułatwieniem - szalenie mi oszczędza czas. Nie mogę się jeszcze pr
      > zemóc do robienia zakupów przez AI, bo wiem, że jest mnóstwo firm niespozycjono
      > wanych przez AI, więc całkowicie to pomijają. Ale np. wsiadam do auta, wrzucam
      > linki a AI czyta mi artykuły, które mnie interesują albo trzepie mi maile, robi
      > raporty, może też odpowiadać na nie za mnie. tongue_out


      Nie boisz się o swoje kompetencje kognitywne? (i nie mam na myśli calkowitej rezygnacji z AI)
      • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 07:46
        p.s. czy pozwalałabys dzieciom na taką intensywność i jeżeli nie to dlaczego siebie traktujesz gorzej? Umiejętności nabyte też mogą zaniknąć
    • analoga_niet Re: Kryzys, AI 15.05.26, 08:44
      Z jakich narzędzi korzystasz?
    • runny.babbit Re: Kryzys, AI 15.05.26, 09:26
      Co ciekawe, w zasadzie nikt nie wspomniał że barierą dla AI może stać się jej koszt środowiskowy. Ta technologia zużywa ogromne ilości energii i wody.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Kryzys, AI 15.05.26, 11:13
        Ale nie stanie się. Prędzej będą Ci wyłączać prąd w domu i kontrolować, czy nie masz więcej niż 17 stopni, niż ograniczą cokolwiek technobaronom.
        • runny.babbit Re: Kryzys, AI 15.05.26, 12:45
          dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

          > Ale nie stanie się. Prędzej będą Ci wyłączać prąd w domu i kontrolować, czy nie
          > masz więcej niż 17 stopni, niż ograniczą cokolwiek technobaronom.
          >
          Prąd prawdopodobnie, natomiast reglamentowanie wody imo spotka się z oporem
          • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 15.05.26, 13:57
            Juz reglamentuja przeciez: liczniki wody. Tak to sie robi
            • runny.babbit Re: Kryzys, AI 15.05.26, 14:10
              princesswhitewolf napisała:

              > Juz reglamentuja przeciez: liczniki wody. Tak to sie robi
              >
              Co ci robi licznik wody, gdy rolnik ma suszę na polu?😁
              • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:07
                To zupelnie inny temat
      • cranberries1983 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 14:04
        bo to się nie klika
        AI jest samo w sobie mega toksyczne, bo wymaga olbrzymich ilosci energii, wesolo to bedzie jak AI sie zrobi platne XD oj nie jeden zapłacze
        • runny.babbit Re: Kryzys, AI 15.05.26, 14:10
          cranberries1983 napisał:

          > bo to się nie klika
          > AI jest samo w sobie mega toksyczne, bo wymaga olbrzymich ilosci energii, wesol
          > o to bedzie jak AI sie zrobi platne XD oj nie jeden zapłacze
          A będzie, może nie dla odbiorców indywidualnych, ale firm na pewno. Tak samo było przecież z innymi produktami, choćby Teams.
          • cranberries1983 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 15:09
            juz teraz jest sporo malych biznesikow opartych o AI, np nauka języków
            jak one wytrzymają abonament meisieczny, za coś co dziś jest za free
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 10:11
      Czym innym jest "wprowadzanie w swiat", czym innym "synu, nie musisz pisac, czytać, liczyć, analziowac,uczyc się jezyków obcych, uczyc się rozwiązywania problemów, bo jest AI". A to chcesz sobie fundowac z tego co piszesz.
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 13:53
      Nie, to nie jest albo albo. Odnosze się tylko do tego co ty napisałaś czyli np ogarnianie maili, "trzepanie" raportów. Jeżeli nie pracujesz w punkcie obsługi klienta, a pewnie nie, to AI nie jest do tego potrzebne.
    • cranberries1983 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 14:03
      n idzie nowe
      w sektorze korpo wymiecie potężnie, masa stanowisk typu HR, payroll, i innee operacyjne polecą
      (podbnie zmiecie rynek indie, filipiny)
      taka cena postępu niestetyjak wprowdzili maszyny do pisania to też tak bylo...
      • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:08
        Programistow wymiotlo i PR ( copywriters) jak narazie. W HR jest zbyt wiele zmiennych dzialan by AI zastapilo tak szybko
        • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:12
          Agencje tłumaczące na inne języki juz prawie nie istnieja. Szczątkowo
          • cranberries1983 Re: Kryzys, AI 18.05.26, 12:00
            programisci, prawdziwi mają sie dobrze, zmiotlo tych po kursach
            • ania_z_zielonymii Re: Kryzys, AI 19.05.26, 13:46
              Potwierdzam. Rynek IT się wreszcie oczyścił. U nas nawet ostatnio zatrudniali chłopaków tuż po technikum po rozszerzeniu technik-programista (jeszcze przed maturą byli), co mnie trochę zszokowało, bo w mojej działce zawsze zatrudniali po studiach informatycznych. I ci chłopcy są naprawdę mocni. Pamiętam czasy jak po studiach informatycznych przychodzili ludzie słabi, a tu przyszła bardzo mocna młodzież po technikum. Dodatkowo nie wiem jak ludzie, którzy mówią, że zawód programisty zniknie, sobie wyobrażają kto będzie naprawiał/tworzył te wszystkie narzędzia AI. Najbardziej pożądana działka IT się zmieni, ale to dalej będzie robota dla ludzi z IT.
              • cranberries1983 Re: Kryzys, AI 21.05.26, 11:16
                dokladnie, IT znowu będzie stało informatykami, anie ludzmi po krusach
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 14:07
      Fakt, piszę z pozycji osoby, której skrzynka jest jakoś filtrowana i nie dostaje miliona maili. Przykład z dzisiejszych: w jednym mailu pojawił się bląd w stosunku do tego co ustalałam wczoraj na spotkaniu osobistym. Czekam na poprawki. W drugim musiałam potwierdzić udzial w spotkaniu, ale w systemie wewnetrznym zapraszającej firmy. Na inne zaprosznie musiałam odpowiedziec w outlooku, a na kolejne zwykły mailem. Pracuję nad projektem wspólnie z trzema filiami na świecie i w zależności od tego na czyją informację czekam najbardziej, o innych porach zagladam na skrzynke i potem odpowiadam. Przygotowuję (współprzygotowuję) podręcznik wewnętrzny oparty na materiałach, które mam w różnych miejscach w tym w głowie). Rozpoczynam współpracę z 3 firmami i negocjuje z każdą tak, żeby wypracowany układ był taki sam dla tych trzech, przy czym wiele zależy od umiejętności miękkich i mojej oceny pod czyja wersję lepiej podciągnąć pozostałych. I tak dalej i tak dalej. Nie wyobrażam sobie, żeby to oddać AI - pomijam już efekty, ale chodzi o moje umiejętnosci.
    • analoga_niet Re: Kryzys, AI 15.05.26, 14:33
      Ty mi jeszcze jednego maila wisisz 😉 Czekam!
    • heniek.8 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 14:40
      w Europie to nie AI jest problemem tylko np. ceny energii i utrata konkurencyjności na tle świata
    • andace Re: Kryzys, AI 15.05.26, 16:37
      Ja mam włączona transkrypcję w Teamsach, wiec nie tyko mam zapis spotkania, ale AI robi mi zawsze streszczenie plus listę ustalonych zadań do wykonania.
      To bardzo polecam bo nie muszę robić notatek, jak wyłapie czasem jakąś głupotę w protokole se spotkania to weryfikuje to z transkrypcją.
      Spotkania czasem trwają i po 6-8 godz i musiałam robić notatki, teraz tyko notuje główne punkty a resztę ogarnia mi AI.
      • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 21:51
        andace napisała:

        > Ja mam włączona transkrypcję w Teamsach, wiec nie tyko mam zapis spotkania, ale
        > AI robi mi zawsze streszczenie plus listę ustalonych zadań do wykonania.
        > To bardzo polecam bo nie muszę robić notatek, jak wyłapie czasem jakąś głupotę
        > w protokole se spotkania to weryfikuje to z transkrypcją.
        > Spotkania czasem trwają i po 6-8 godz i musiałam robić notatki, teraz tyko notu
        > je główne punkty a resztę ogarnia mi AI.


        No to moje spotkanie trwało 2 godziny, odbywało się w kawiarni, część tematów mnie nie dotyczyła, więc się wyłączałam (sprawdzałam maile itd), a jak ktoś wyszedł do toalety to czekalismy ze służbową rozmową. Dodam, kiedy się wyłączyłam to na tyle kontrolowałam sytuacje, że wyłapałam moment, w którym mogłam być pomocna z kontaktami w nie moim projekcie. Potrzebowałam zapisać kilka dat z odnośnikami jednolinijkowymi i dwie rzeczy do sprawdzenia - resztę mam/miałam w głowie (ja tyle lat pracuję w branży, że można mnie obudzić w środku nocy i będę lepsza niż AI big_grin). Zupełnie nie widzę tu miejsca dla AI, a gdybym musiała szukac na siłę to traciłabym swoją wiedze, umiejętności itd.smile

        spotkania online różnią się niewiele poza drobnym różnicami typu, że kiedy jest większe grono to nie czekamy na tych, którzy wyszli do toalety. (Nie przypominam sobie 8 godzinnych spotkan, nawet w czasie pandemii)
        • andace Re: Kryzys, AI 15.05.26, 23:12
          Pracuję z ludźmi z całego świata i w kawiarni w biurze to co najwyżej mogę spotkać się na plotki i kawę z ludźmi z mojego działu (jest nas prawie 30 osób więc nawet cotygodniowe spotkania zespołu mają formalny program spotkania i podsumowanie dyskusji w mailu na koniec).

          Ze względu na poufność informacji nie rozmawiamy o pracy w miejscach publicznych, a w biurze nie byłam od grudnia, więc ludzi z zespołu widzę tylko przez video-połączenie.

          U mnie „większe” grono oznacza 80-90, a nawet ponad 100 osób, małe to co najmniej 15 osób, zdarzają się też spotkania np między 23:00-1:00 w nocy, bo spotykają się ludzie z tyłu krajów i stref czasowych, że rotujemy godziny, bo zawsze u kogoś jest wcześnie rano lub środek nocy.

          Wyjątkiem są regularne spotkania z konsultantami, którzy pracują w moim projekcie, ale to 30 minut 2 razy w tygodniu, i AI sobie z notatkami nie radzi bo głupoty wychodzą, ale ja to spotkanie prowadzę więc mam wcześniej przygotowane notatki.

          Niestety zdarzają się dni, że mam 4-5 spotkań, jedno po drugim przez cały dzień i wtedy notatki z AI ułatwiają mi życie, bo mimo że mam świetną pamięć, to jednak ustaleń i dyskusji pomiędzy 15 czy 20 osobami nie zawsze jestem w stanie spamiętać.

          W czasie dłuższych spotkań mamy 10 minutowe przerwy na toaletę.
          • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 05:58
            Też pracuję z ludźmi z całego swiata, chociaż w wielu sprawach jesteśmy podzielni nad podgrupy, m.in dlatego, żeby w miarę możliwości poruszać się w tej samej strefie czasowej. Jeżeli sa jakieś szkolenia (i one mogą faktycznie ściągnąć nawet i 50-60 osób) to zawsze są co najmniej 3-4 daty i różne przedziały czasowe. Ale na tym nasz świat spotkań się nie zamyka. Są spotkania i szkolenia wyjazdowe. Są spotkania super poufne w kilka osób a sa też takie jak przedwczoraj, że nawet fajnie by było gdyby ktoś nas nagrywał i udostępnił bo byłaby to świetna reklama. Są spotkania małe i duże. Są spotkania wewnętrzne i zewnętrzne, na żywo i on line. Są spotkania, po których prosze tylko o przesłanie prezentacji. Są takie na które idę w zastępstwie i wtedy notuję każdy przecinek ob sama nie jestem w stanie ocenić co jest ważne. Są takie, na których nie wypada notować, bo odbywają się na bazie wiedzy ogólnej i złapania osobistego kontaktu. Są spotkania z firmami współpracującymi (nie konkurencyjnymi, ale uzupełniającycmi się) operające się głownie, ale nie tylko na expatach w Warszawie (nie jest to obowiązek, ale jakoś tak wyszło), którzy na dodatek się zakolegowali (bo przyjaźn do chyba jednak za duże słowo) i spotykają się prywatnie.

            M.in. na tej podstawie przygotowuję projekt/propozycję itp do finalnej decyzji szefostwa (zwłaszcza te, w które są zaanagzowane jakieś większe pieniądze). Żadne AI za mnie tego nie zrobi.

            Nie każde korpo pracuje tylko i wyłącznie z danymi, pomijając już , że są różne stanowiska.
            • andace Re: Kryzys, AI 16.05.26, 11:23
              Pracuję w dużej korporacji, zupełnie inna skala do tego co robisz, dla mnie opis tych spotkań kawiarnianych to jak mała firma, z prywatnym właścicielem, wszyscy jak w rodzinie.
              To moja 5 korpo (pracowałam w Hiszpanii, Portugalii, Warszawie i teraz 2 pracodawca w Holandii) i nigdy się nie spotkałam z takim systemem pracy (nigdy nie spotykałam się służbowo w kawiarni).

              u mnie jak jest ogólne szkolenie np prezentowany jest nowy system archiwizacji dokumentów, to mimo kilku dat, uczestniczy 300-400 osób, spotkanie mojego małego departamentu to 60-70 osób (w departamencie jest 80 osób, są 4 wydziały, mój ma 28 osób i trwa rekrutacja na kolejne 4 stanowiska).
              Kwartalne spotkania personelu, na online jest 600-700 osób plus ludzie w sali konferencyjnej w budynku (największa sala jest na 240 osób).

              Po pandemii firma uznała że ślad węglowy, koszty dla firmy i koszty personelu (podróż, nieobecność w biurze, pracownicy z małymi dziećmi) związane z podróżowaniem po świecie są na tyle duże, że tam gdzie można uczestniczymy online.

              Moje międzykontynentalne spotkania nie są wewnętrzne, ale z zewnętrznymi uczestnikami, więc każde spotkanie ma inne godziny, żeby ktoś rotacyjnie pracował o 6 rano czy o 1 w nocy (bo nie da się znaleźć sensownej godziny jeśli spotykasz się z firmami z Japonii, US, Australii, Nowej Zelandii, Kanady, uczestnicy z Europy to żaden problem).

              Otrzymanie prezentacji po spotkaniu czy konferencji to w mojej bańce standard od lat, po każdym wewnętrznym i zewnętrznym spotkaniu uczestnicy dostają linka do prezentacji, przed spotkaniem wysyłane są wszystkie powiązane dokumenty i program spotkania, a po jest też podsumowanie lub notatka ze spotkania lub formalny protokół spotkania.

              Mamy kilkadziesiąt sal spotkań, od takich na 6 osób, po takie 120 osobowe, są 3 piętra sal konferencyjnych z dostępem dla uczestników zewnętrznych, plus 1 piętro z mniejszymi i większymi salami na spotkania wewnętrzne i na każdym piętrze są dostatkowi 2 sale (na 12 i 24 sposoby). Wszystkie sale konferencyjne mają pełne wyposażenie do spotkań online, w małych jest 1 duży ekran, w dużych są wyświetlacze i ekrany indywidualne dla każdego uczestnika.
              Na poziomie konferencyjnym są też sale wyposażone w pomieszczenia dla tłumaczy.

              W budynku jest bar ( z widokiem na zabytkową część miasta), mamy restaurację na 500 osób i kawiarnię.

              Spotykam się z paroma osobami po pracy, spotykamy się też raz na kwartał całym działem i robimy coś razem, lub idziemy na kolację, ale wtedy nie rozmawiamy o pracy, strącamy się tego unikać.

              Na urlopy nie zabieramy laptopa, poza szefową w dni wolne nikt nie sprawdza maili (a ona robi to tylko wtedy jak ktoś da jej znać że powinna), zupełnie inna kultura korporacyjna.
          • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 08:59
            To wy sie w kawiarnii spotykacie po pracy? To chyba w Polsce?
            • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:06
              W Paryżu i Oxfordzie też.
              • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:14
                Na piwo chyba w oxfordzie?


                Przyznam ze nigdy nie pracowalam w miejscu gdzie cale team by szlo gdzies. To zawsze były 2-3 osoby tylko. Ludziom sie nie chce po pracy co tydzien gdzies łazic.

                Raz na jakis czas ... moze
                • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:16
                  W ogole tzw wyjazdy integracyjne to rzecz nieznana tu. Moze jakies konferencje doroczne czy cos. Ale wyjazdy integracyjne - nie. To chyba zjawisko kontynentalne czy cos.
                • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:18
                  A moze to od branzy zalezy? Jak enioskuje tam gdzie pracujesz to humanisci
                • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:28
                  Ja nic nie pisałam o po pracy, co tydzień i teamy
                  • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:37
                    Tzn wychodzicie z pracy, idziecie do kawiarni i tam sie łączycie z innymi ktofzy tez poszli do kawiarnii?

                    Tej zmiennej z kawiarnia nie rozumiem.

                    A spotkania no oczywiście. Moj kalendarz jest wypchany rozmaitymi spotkaniami na teams. To chyba norma
      • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:00
        Kazde nagrywane spotkanie ma robiona automatyczna transkrypcje
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 21:54
      thank_you napisała:

      > Jeszcze raz - to TY uczysz AI i ustalasz granice działania. Najwidoczniej nie r
      > obisz notatek głosowych ze spotkań - a ja owszem. I pod to mam podpięte AI. Ty
      > wyznaczasz granice do kogo ma odpowiadać i w jakim zakresie kompetencji oraz co
      > ma zawierać ew. raport. Generalnie nie chce mi się tego tłumaczyć - jesteś na
      > nie - ok. Ja jestem bardzo na tak.
      >
      > P.S. AI może Cię nauczyć języków. wink Dać Ci korki z matematyki. Przygotować Ci
      > ę do egzaminu. Itp. smile


      Niestety AI nie jest na tyle rozwnięte, żeby mi pomóc w tym, w czym pomocy bym ewentualnie potrzebowała. Ani w życiu prywatnym ani zawodowym (chociaż przynaje, że czasami używam prywtanie AI, jako bardziej zaawansowanej wyszukiwarki.). Czyli w rzeczach niechcianych i nielubianych i tak jestem zostawiona sama sobie.
    • dracaria Re: Kryzys, AI 15.05.26, 22:21
      Ja się nie znam, ale eksperci mówią, że "Too many fake jobs were invented to create artifical parity between men and women in the workforce. AI fixes this problem "
      • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 22:22
        Daj nazwiska tych eksperów
      • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 22:25
        znalazłam eksperta big_grin

        x.com/Asmongold/status/2053681801965564018
        • mocca26 Re: Kryzys, AI 15.05.26, 22:39
          mocca26 napisała:

          > znalazłam eksperta big_grin
          >
          > x.com/Asmongold/status/2053681801965564018


          I teraz dramatiś pod tym postem i linkiem napisz jeszcze sto razy, że jesteś kobietą wink
        • trampki-w-kwiatki Re: Kryzys, AI 16.05.26, 20:11
          Fajny ekspert, który uważa, że kobiety powinny być matkami lub prostytutkami, a resztę zrobi za nie AI.
          Gratki Dramol, idź teraz zgolić wąsa.
          • dracaria Re: Kryzys, AI 16.05.26, 20:20
            trampki-w-kwiatki napisała:


            > idź teraz zgolić wąsa.

            Nie golę, tylko wyrywam pęsetą. Menopauza nie wybacza big_grin


    • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 05:42
      A które polecasz do posprzątania burka (tak, papierowe dokumenty dostaję i tego AI jeszcze długo nie zmieni)

      Albo które modele przekonają szefostwo, że zanim nam zrobia dobrze, to powinni się z nami konsultować (mam na mysli szeroko rozumiane zakupy/zamówienia IT).

      smile

      • andace Re: Kryzys, AI 16.05.26, 11:32
        Od lat pracuje w wersji bezpapierowej, notatki robię na komputerze, jak coś ma wydrukowane (np program spotykania), to po spotkaniu idzie do niszczarki.

        Do drugiego punktu możesz wykorzystać AI żeby przygotowało maila, prezentację i notatkę dotyczącą zapotrzebowania na zamówienia IT z uwzględnieniem waszych potrzeb, to akurat AI robi nieźle, a potem wysłać maila (napisanego przez AI z propozycją spotkania), pokazać prezentację zrobioną przez AI i po spotkaniu wysłać prezentację z notatką podsumowującą spotkanie (też przygotowaną przez AI).

        U mnie do zakupów i zamówień są procesy, procedury i instrukcje wykonawcze (z uwzględnieniem etapu na ocenę zapotrzebowania przez dział dla którego jest to robione), więc może zerknąć na ten temat, AI jest bardzo użyteczne do przygotowania procedury i opisu procesu (dziwne że korpo tego nie ma, a jak ma i nie korzysta to żadne AI nie pomoże).
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 08:14
      Nie. Ja jaśniej. Ja nie potrzebuję AI do swojej oracy
      • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 08:18
        Albo jeszcze jaśniej i bardziej jaskrawy przykład. Żadne AI nie załatwi za mnie zgody na opublikowanie FRAGEMNTU wiersza Noblisty (do którego wierszy prawa jeszcze nie wygasły). Żadne AI nie załatwi mi jego/jej prywatnego adresu mailowego. i tak dalej.
        • andace Re: Kryzys, AI 16.05.26, 11:35
          Oczywiście że tak, AI nie tylko pomoże znaleźć namiar na noblistę ale i przygotuje odpowiedni dokument/list/email z prośbą, jak dobra będzie instrukcja to jeszcze format będzie odpowiedni do kraju pochodzenia noblisty.
          • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 11:57
            Obawiam się , że nie. ,zarówno jak chodzi o prywatny adres jak i kompozycja listu. Może potem napisze odrobinę więcej.
            • andace Re: Kryzys, AI 16.05.26, 13:30
              Ale zakładam że noblista do takich spraw ma oficjalny adres do korespondencji i osobę zajmującą się korespondencją plus procedurę do takich zapytań bo pewnie dostaje ich sporo, nie wyobrażam sobie wysyłania oficjalnego zapytania na prywatny adres.
              • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 13:46
                Naprawdę nie chcę wchodzić w szczegóły. Nie każda sprawa jest prosta. I naprawdę nie piszę maili, "cześć jestem mocca, dałbyś mi darmowego gratisa?"

                p.s. dodam ten przykład jest kompilacją kilku przypadków, ale mam sporo z tej ligi, przekładanej też na inne sektory kultury, nie zawsze też jest to prywatny adress konkretengo czlowieka (ale to też), ale np trudnych spadkobierców itd.
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 08:59
      Gdzie ja napisałam, że AI jest niepotrzebne nikomu i nigdy?smile
    • princesswhitewolf Re: Kryzys, AI 16.05.26, 09:03
      >za chwilę ruszy lawina AI,

      banka AI raczej juz spowalnia przynajmniej na zachodzie co widac po gieldzie i inwestorach. Ta nisza sie wypełniła
      • tania.dorada Re: Kryzys, AI 16.05.26, 16:05
        princesswhitewolf napisała:

        > >za chwilę ruszy lawina AI,
        >
        > banka AI raczej juz spowalnia przynajmniej na zachodzie co widac po gieldzie i
        > inwestorach. Ta nisza sie wypełniła
        >
        To jak powiedzieć że bańka Internetu się wypełniła w 2001 co widać było po krachach dotcomów.
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 11:59
      To był żart, thank you. Potem .ozd napisze zbiorczo
      • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 13:16
        1) Tak, czasami spotykamy się na mieście, kiedy w żadnym biur nie ma akurat wolnego pomieszczenia na spotkanie +/- osób. Ze względów oczywistych wybieramy kawiarnię a nie park czy poczekalnię dworcową.
        2) To moja trzecia korporacja (ale jedna z nich była na króciutko
        3) Głowne różnice między moimi korpo to był stopien samodzielności oddziału. Największe uzależnienie było w korpo amerykanskiej
        4) AI nie napisze mi "prośby o oprogramowanie z uzasadnieniem" albowiem większość systemów jest pisana na zamówienie przez centralę i jest wspólna dla całego świata. Ma to swoje zalety bo mogę sobie sprawdzić czy podobny projekt nie trafił się kolegom na wyspach bergamutach i ewentualnie zrobić sobie z nimi spotkanie online. Natomiast w kwestii nawigacjii przede wszystkim szybkosci jest beznadziejny.
        5) AI może mi napisać "list do Noblisty" oczywiście tak, żeby noblista nie pzonał się, że to AI wink ale.... nie napisze z prośbą o coś co nie muszę prosić, bo zgodnie z prawem mogę sobie wziąc bez pytania. Nie napisze bo będzie wiedziało, że to zbędne. Ale w związku z tym nie dostanie odpowiedzi w stylu "oczywiście mogą Państwo korzystać, bardzo Pani dziękuję za okazany szacunek do mojej pracy, to nieczęsto się zdarza" . A kiedy mam sytuację, że juz zgodnie z prawem musze poprosić, to otrzymuję odpowiedź 'ależ oczywiście, z ogromną radościa z Panią współpracuję"
        6) oczywiście wszystko zależy od branży, upraszczając inaczej to wygląda przy sprzedaży czajników, inaczej kiedy masz do czynienia z "materiałem ludzkim", czasami nadwrazliwym czy z wybujanym ego.
        7) m.in. z powodu punktu (6) mamy rekomendacje nie korzystać z AI.
        8) moja praca wymaga też przeczytania kilku konkretnych książek rocznie i obejrzenia kilku konkretnych filmów co mogę zrobić w kawiarni (poza spotkaniami wink )
        9) dla wielu ludzi z branży, praca jest takżę ich pasją, stąd też kontynuacja znajomości poza relacjami stricte służbowymi.
        10) princess polecam w Oxfordzie Grand Cafe a nie pub i piwo.
        • andace Re: Kryzys, AI 16.05.26, 13:55
          1) u mnie spotkanie byłoby przełożone, w żadnej z firm w której pracowałam to by nie przeszło, a firmy były z zupełnie różnych branż, żadnego powiązania tematycznego między moimi pracodawcami.
          3) pracuje w centrali firmy, więc nie mamy problemu z samodzielnością, mało tego (co powiązane z punktem 9), mój dział powstał trochę na próbę, robimy rzeczy jakich nikt wcześniej w firmie nie robił, wymyślamy i wytaczamy nowe drogi postępowania, przecieramy szkłaki, tworzymy bezprecedensowe rozwiązania, więc w dziale są sami pasjonaci, gdybyśmy zostali wciągnięci do głównej części „biznesu” to pewnie część by odeszła bo robota stałaby się nudna (dla głównego „biznesu” ma to tą zaletę że jak wyjdzie to jest wdrażane, jak nie wyjdzie to nikt nie musi się wstydzić bo to tylko ten mały dział coś wymyślił).

          Wszyscy jesteśmy ekspatami więc oczywiście że się spotkamy poza pracą, nie zawsze wszyscy i w pełniej grupie, znamy swoich partnerów, dzieci etc. Świętujemy urodziny, śluby i inne miłe wydarzenia, ale poza pracą nie rozmawiamy o pracy, zwłaszcza w miejscach publicznych lub w towarzystwie partnerów. Ostatnio jedna ze stażystek obroniła doktorat, więc umówiliśmy się ze danego dnia wszyscy przyjdą pracować z biura i potem pójdziemy świętować.

          8) u mnie część osób się dokształca, firma to wspiera i daje dni wolne i opłaca studia, kursy, co najmniej 2 osoby ode mnie z działu zrobiły doktorat w trakcie pracy, i musimy być na bieżąco, więc może nie czytam literatury piękniej, ale ustawy dot mojej działki, pracę nad zmiana prawa na terenie całej unii, a moi koledzy czytają opracowania naukowe, ale nikt tego nie robi w kawiarniach (ja muszę się skupić bo zmiany legislacji mogą wypływać na to czym zajmuje się w moim projekcie, więc robię to w domu, często w godzinach pracy).
          • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 14:02
            No bo korpo się różnią.

            p.s. moje książki obowiązkowe to literatura pięknasmile

            p.s. w mojej najbardziej korporacyjnej korpo jak z amerykanskiego serialu przez wiele tygodni pracowałam w stołówce, a mój szef kroił mi kotleta jak przedszkolakowi, zebym mogła jedną ręką pisaćbig_grin I donosił jakieś napoje. Czas, czas, czas , na wczoraj.
            • andace Re: Kryzys, AI 16.05.26, 14:09
              Wiem że się różnią, ale w żadnej z branż w których pracowałam nie było spotkań w kawiarniach.
              Opcja ze stołówka też by nie przeszła, mimo ze w obecnej korpo mieliśmy spory kryzys i prace na już, firma zawiesiła godziny pracy, mogliśmy pracować kiedy chcieliśmy, biuro było otwarte 24/7, ale mogliśmy w pełni pracować z domu, wtedy przez miesiąc pracowałam prawie non-stop, i w wigilię i w Sylwestra i w nowy rok. A potem każdy pracujący w tym projekcie dostał wolne za nadgodziny nadgodzin plus 10 dni ekstra urlopu. Nie wiedziałam co zrobić z ponad 50 dniami urlopu w trakcie pandemii 🤣
              • mocca26 Re: Kryzys, AI 16.05.26, 14:26
                Ja znam korpo gdzie biura nie sa i nigdy nie były otwarte 24/7 i o niczym to nie świadczy, ot, zdarza się i tyle. (ja akurat mogę i zdarzyło mi się to robic kilka razy tzn pracować w nocy zamiast w dzien

                p.s. żeby jeszcze bardziej urozmaicić, - w ramach pracy wisiałam tez parę minut na linach jako balast równoważania big_grin Po północy, w pewnym szacownym budynku. To jedno z moich ulubionych wspomnien big_grin
            • simply_z Re: Kryzys, AI 16.05.26, 15:20
              Myślę, że to nie typowe korpo jakis shared service, tylko większa firma z oddziałami gdzieś na świecie.
    • pade Re: Kryzys, AI 16.05.26, 14:58
      thank_you napisała:

      > Jest ogromnym ułatwieniem - szalenie mi oszczędza czas. Nie mogę się jeszcze pr
      > zemóc do robienia zakupów przez AI, bo wiem, że jest mnóstwo firm niespozycjono
      > wanych przez AI, więc całkowicie to pomijają. Ale np. wsiadam do auta, wrzucam
      > linki a AI czyta mi artykuły, które mnie interesują albo trzepie mi maile, robi
      > raporty, może też odpowiadać na nie za mnie. tongue_out

      sorry, ale dla mnie zabrzmiało to przerażająco
      • simply_z Re: Kryzys, AI 16.05.26, 15:19
        A potem cyk AI przetrzepie tak thank you, że zostanie bez roboty tongue_out
    • simply_z Re: Kryzys, AI 16.05.26, 15:21
      Oczywiście, że dotyczy ale powtarzam: nie mam na to wpływu. Zresztą planuję za parę lat przeobranżowić się tak, że ejaje nie dotkną mnie aż w tak dużym stopniu.
    • simply_z Re: Kryzys, AI 16.05.26, 15:22
      Mam m.in. wykształcenie techniczne, sądzisz, że nie ogarnę czegoś takiego jak AI? proszę cię,
    • tania.dorada Re: Kryzys, AI 16.05.26, 16:07
      thank_you napisała:

      > Masz taki, że masz dzisiaj mnóstwo bezpłatnych narzędzi, które są do ściągnięci
      > a w parę sekund i możesz nauczyć się obsługi każdego, żeby za kilka lat nie zos
      > tać z ręką w nocniku.

      Za kilka lat te narzędzia których się dziś nauczysz będą przestarzałe.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Kryzys, AI 18.05.26, 12:38
        Żeby za kilka lat.

        10 lat temu w mojej branży zasadniczo pracowało się w 2 narzędziach (i może jeszcze były 2 rzadziej używane). Obecnie jest tego kilkadziesiąt, większość online, każdy klient ma albo w ogóle coś własnego, albo coś gotowego, ale z własnym modyfikacjami. Uczenie się tego poza poziom absolutnie podstawowy (tyle, żeby zrobić robotę) totalnie nie ma sensu, to się najprawdopodobniej zmienia już w momencie, jak o tym piszę, za 2 lata ten krajobraz będzie wyglądał totalnie inaczej. Każda minuta na zagłębianie się w to "na wszelki wypadek" jest minutą straconą.
    • simply_z Re: Kryzys, AI 16.05.26, 20:39
      na nic twoje rady ...w takim razie.
    • pade Re: Kryzys, AI 16.05.26, 22:20
      thank_you napisała:

      > Cóż takiego Cię przeraziło, pade?

      Opis twojego funkcjonowania. Miliony bodźców, ogarnianie wszystkiego na raz.
      Może dlatego, że ja mam w drugą stronę, im mniej, tym lepiej.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Kryzys, AI 18.05.26, 12:33
        Ona jest po prostu niewolnikiem na wyższym poziomie niewolnictwa - który już, żeby przeżyć, nie może sobie pozwolić na robienie jednej rzeczy w danym momencie, tylko aż musi markować pracę równocześnie prowadząc samochód. I jeszcze się z tego cieszy. Niesamowite po prostu.
        • analoga_niet Re: Kryzys, AI 18.05.26, 12:37
          Co jest złego w słuchaniu czegoś w czasie jazdy samochodem?Jak w czasie sprzątania włączam sobie podcast to też jest wyższy poziom niewolnictwa?
          • pade Re: Kryzys, AI 18.05.26, 20:00
            analoga_niet napisała:

            > Co jest złego w słuchaniu czegoś w czasie jazdy samochodem?Jak w czasie sprząta
            > nia włączam sobie podcast to też jest wyższy poziom niewolnictwa?
            >

            Żeby "obsłużyć" multitasking mózg zużywa więcej energii przy jednoczesnym spadku koncentracji przy każdej z wykonywanych czynności. Po prostu.
            A liczba bodźców jaką "przerabia" w ciągu dnia, kiedyś człowiek "przerabiał" przez całe swoje życie.
            To nie pozostaje bez konsekwencji.
    • mocca26 Re: Kryzys, AI 17.05.26, 07:23
      porozmawiajmy o tym, kto ma pracę i jakie życie.

      ale wiesz, że to nie będzie zależało tylko od tego w jakim zakresie ktoś korzysta dzisiaj z AI? smile

      p.s. na margiensie - liczba reklam n/t która mnie zalała chyba po tym wątku jest piorunująca big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka