Dodaj do ulubionych

Smuteczki ...

IP: *.* 16.05.02, 09:22
Witam miłe E-mamy. Czasem zaglądam na eDziecko i chętnie czytam Wasze historie, opinie (bardzo cenne)często z nich korzystam. Mam 32 lata (więc jestem mamą emerytka) i mam 15 miesięczną córcię i od 5 lat jestem mężatką. Nie pracuję i siedzę od ranka do wieczora z córcią. Tak mi się zebrało dziś na małe smuteczki, odrobinkę wyżalenia się i rozczulenia się nad sobą ....Mam takie odczucie wielkiej niemocy i braku siły. Nic mi się niechce, nie mam na nic siły jestem ciągle zmęczona (może to, że od roku pewnie z kilka nocy całych miałam przespanych). Wlewam w siebie hetolitry kawy lub pepsi mając nadzieje, że coś mi to pomoże. Od kilku tygodni codziennie kupuję sobie coś słodkiego, bez jakoś nie mogę.Najgorsze jest to, że zaczynam mieć jakieś zaniki pamięci już zdarzyło mi się pare razy,wychodząc z dzieckiem drzwi nie zamknąć, zostawić klucze, zapominam o wielu różnych rzeczach a nawet co przed momentem robiłam itp. Strasznie mnie to przeraża a mąż się na mnie złości oj złości ... A ja naprawdę się tak staram. Na jesieni muszę zacząć szukać pracy a ja mam wrażenie że już nie potrafię rozmawiac z ludźmi, język mi się plącze i bęłkocze ... Ratunku co się ze mną dzieje ???!!!Z mężę właściwie codziennie o coś się spieram (głównie o to, że zrobiłam coś nie tak). Na miłość nie mam ochoty zręcznie udaję tylko chęć (przynajmniej mąż po ma lepszy nastrój). Kontakt ze znajomymi jakoś się pourywały, czuje się strasznie samotna i tęsknie za najpiękniejszymi latami, które już są za mną. Czuję się BARDZO STARA Najchętniej bym gdzieś uciekła, ale gdzie ???Na ....
Obserwuj wątek
    • Gość: Lilly Re: Smuteczki ... IP: *.* 16.05.02, 09:35
      Witam!Czytając Twój post pierwsze co przyszło mi do głowy to to, że poadłaś w jakiś marazm i odrętwienie. Fakt, że siedzisz prawie non stop w domu skoncentrowana na byciu z ćoreczką sprawił, że mogłas zapomnieć, że jeste jescze życie inne niż tylko bycie mamą i żoną.Dobrze jest gdy ma się jakąś odskocznię - jakiś punkt zaczepienia na chwilę by robić coś innego niż to co robisz przez większość swojego czasu. Tak sobie pomyślałam, że skoro wracasz jesienią do pracy, warto by było powoli przyzwyczajać córeczkę do tego, że będzie pozostawiana pod opieką kogoś innego niż Ty (babci?, opiekunki?). Może już zaczniesz? Jeśli jest to możliwe oczywiście. A ten wolny czas może wykorzystasz na stopniowe oswajanie się z zewnętrznym światem? :lol:Fryzjer, kosmetyczka, nowy ciuch, jakiś kosmetyk - niby drobiazgi, a mogą naprawdę podnieść na duchu. No i jakiś wieczór tylko we dwoje: Ty i mąż? Przy okazji będzie to dobry czas na rozmowę, na którązwykle w codziennej gonitwie nie ma czasu?To tylko pomysły rzucane w odpwowiedzi na twój post. jestem pewna, że dziewczyny dorzucą swoje i podtrzymają Cię na duchu - potrafią to świetnie. Tymczasem ja bardzo serdecznie Cię pozdrawiam,Lidka :hello:PS. Mam tyle lat co ty i synka 16m :happy:
    • Gość: Gosia1 Re: Smuteczki ... IP: *.* 16.05.02, 10:00
      Słonko, do lekarza migiem, ale już!!! Choćby po to, aby Cię uspokoił. Nie wolno zaniedbywać tego typu dolegliwości. A sama dla siebie zrób to: nie pij tak dużej ilości kawy, choćbyś miała usnąć. Nie pij pepsi. Jedz regularnie malutkie porcje ZDROWEGO jedzonka, typu świeże owoce i warzywa. Pij bardzo dużo niegazowanej wody mineralnej. No i witaminki, kup w aptece zestw witamin i bierz regularnie. I na początek trenowania pamięci zapisuj sobie co masz zrobić, łącznie z takimi drobiazgami jak "zamknąć mieszkanie, wziąć klucze" itp. Nie wolno Ci myśleć, że jesteś do niczego, to nie jest Twoja wina. A męża poproś o pomoc. On musi wiedzieć, że to nie jest zależne od Ciebie i Twojej dobrej czy złej woli. Głowa do góry Słonko! I nie martw się, na wszystko jest jakaś rada. Tylko zadbaj o siebie i idź do lekarza! Pozdrawiam Gosia :hello:
    • Gość: iwonaw Re: Smuteczki ... IP: *.* 16.05.02, 10:24
      Smuteczku..Mam też 32 lata i trochę starszą córeczkę (28 miesięcy). Pracuję, zajmuję się domem. Czyli typowa Matka-Polka. Zdarza mi się też zapominać o pewnych rzeczach (ostatnio nawet zapomniałam imię mojej dobrej koleżanki...) Mój mąż nie złości się na mnie. Jest wyrozumiały przecież mam już 32 lata....Ale teraz trochę serio. Idź za radą Gosi. Kup sobie witaminki. Wyjdź do kina (nawet sama),zadzwoń do koleżanki. Po prostu rusz się.Znajdź sobie jakiekolwiek zajęcie. Np ja wieczorami( jeżeli nie padam ze zmęczenia)haftuję krzyżykiem. Wtedy liczę tylko kratki i nic innego mnie nie interesuje.Z dzieckiem możesz wszędzie pójść. Nawet do fryzjera. Zrób ten pierwszy krok. A zobaczysz, że tak będziesz zorganizowana, że na wszystko starczy Ci czasu. Doskonale rozumiem tę monotonię dnia. Odczuwam to samo mimo, że pracuję. Każdy dzień wydaje się taki sam. I niestety od nas to zależy czy go chcemy zmienić czy pozostać w tej bierności i monotonii.Przepraszam za brak spójności. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam....Iwona W
    • Gość: Basia_mama_Patryka Re: Smuteczki ... IP: *.* 16.05.02, 10:54
      Witaj Na :)Doskonale wiem co czujesz, gdyż całkiem niedawno przechodziłam przez taki sam stan. Jak napisała Lilly - popadłaś w odrętwienie - najwyższa pora coś z tym zrobić !! Wyjście z domu /nawet na godzinkę/ bardzo poprawia nastrój. Musisz znaleźć czas na to aby móc stęsknić się za swoim dzieciątkiem. Wtedy inaczej spojrzysz na całość. Pomaga także zakup jakiegoś drobiazgu - takiego TYLKO dla siebie. Musisz zacząć myśleć także o sobie, jesteś matką, żoną, ale przede wszytkim jesteś kobietą. O tym nie wolno Ci zapominać. Piszesz że masz wrażenie ze nie potrafisz już rozmawiać z ludźmi. Nie prawda!!! Potafisz rozmawiać, czego dowodem jest Twój post na forum :) Po prostu zajmując się domem i córcią nie miałaś czasu na rozmowy? Co do sporów z mężem - też przez to przechodziliśmy /mieliśmy kilkunasto miesięczny baaaardzo ostry zakręt w małżeństwie, zresztą staramy się wyjść na prostą przez cały czas/, grunt to szczera rozmowa. Spróbuj usiąść z nim i wywalić z siebie smutki. Spróbuj wysłuchać Jego. I przede wszystkim - nie udawaj. To nie jest dobra droga do szczęścia, ani zrozumienia. Taka droga to droga donikąd - ja też poplątałam się w labiryncie niedomówień... Trzymam kciuki za Ciebie, jeśli masz ochotę to pisz na priva.Pozdrawiam cieplutkoBasia
    • Gość: Selina Re: Smuteczki ... IP: *.* 16.05.02, 11:36
      I ja dorzucę swoje 5 groszy.Droga Na, koniecznie przestań pić takie ilości kawy i pepsi, bo one w takich ilościach nie pomagają, a szkodzą, powodują odrętwienie i przymulenie! Nie ważne, że przez pierwsze trzy, cztery godziny czujesz się lepiej, po ich upływie Twe pierwotne uczucie powróci z dwojoną siłą!Przerabiałam to na sobie i to jest bez sensu. Jeśli nie możesz narazie tak łatwo zrezygnować z picia kawy staraj się przynajmniej zmniejszać iolość wypijanych dziennie filiżanek. Wprowadź zamiast kawy herbatę zieloną, która też pobudza a nie jest taka szkodliwa, lepiej będziesz się po niej czuła. Jeśli nie lubisz smaku zielonej herbaty to staraj się wybrać jakąś ziel. herb. smakową, tyle ich teraz jest na rynku.Ale przede wszystkim zacznij się ruszać, bo pewnie gimnastykę to zaniedbałaś! :) A ruch jest bardzo ważny, bez niego popadamy właśnie w takie odrętwienie! Zacznij od spacerów, a potem pomyśl o jakimś klubie, jeśli Cię nie stać to ćwicz w domu. U mnie się nie przelewa i czasem jestem w stanie wybrać się na na aerobik lub siłownię a czasem brakuje mi na to gotówki, dlatego kupiłam sobie kasete Video z Callaneticsem i kiedy mam czas to ćwiczę w domu, spokojnie, stosownie do moich możliwości(Callanetics nawet lepiej polecam niż inne formy np.: aerobik!), nie martwię się, że jeszcze czegoś nie jestem w stanie zrobić, nikt mnie nie widzi, jestem wyluzowana. Inna rzecz, że ćwiczenie w grupie bardziej motywuje... ale ja wpadłam w ten rytm w domu, więc już nie mam z tym problemów.Zacznijcie też wychodzić z domu na jakieś imprezy, poprawi Ci to na pewno nastrój, zmusi do zrobienia się "na bóstwo", a nic tak nie poprawia nastroju kobiecie jak dowartościowanie się kiedy interesują się Tobą inni mężczyzni! Twojemu mężowi "lekkie utarcie nosa" też nie zaszkodzi!!! ;)poZdRAwiaMsEliNa
    • Gość: madzia22 Re: Smuteczki ... IP: *.* 16.05.02, 12:55
      Spróbuj wyjść do ludzi, znaleźć sobie jakieś hobby - z pewnością są rzeczy, które cię bardzo interesują, a nie pracując zawodowo masz czas, żeby rozwinąć te swoje zainteresowania. Kiedy pójdziesz do pracy, będziesz miała dla siebie jeszcze mniej czasu, wykorzystaj ten, który masz teraz.Jeśli lubisz sztukę i mieszkasz w większym mieście, możesz chodzić z córcią do galerii, muzeów, na wystawy. Wiosną organizuje się mnóstwo b. ciekawych imprez kulturalnych.Zacznij chodzić regularnie do jakiegoś parku, gdzie jest plac zabaw, poznasz tam inne mamy, z którymi potrenujesz sobie sztukę konwersacji.Jeśli jesteście zamożni, kup sobie rower i krzesełko dla małej i ruszajcie w drogę.Mam jeszcze wiele świetnych pomysłów, ale chyba nie wypiszę ich wszystkich, bo sama doskonale wiesz, co lubisz robić. Po prostu zacznij to robić.Madzia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka