bratowa

08.05.08, 12:05
dziewczyny powiedzcie czy ja słusznie uważam swoja przyszła bratową
za blondynke bo ja już nie wiem
przynieśli zaproszenie na ich slub ,czytam a tam tylko my z mężem i
tak dla żartu mówie do niego :kochanie chyba bedziemy musieli
załatwić sobie opiekunke bo zostaliśmy zaproszeni bez dzieci ,a ona
patrzy sie na mnie i mówi ,że możemy przyjść z dziećmi a na
zaproszeniu ich nie ma bo, nie było miejsca do dopisania i założe
sie że reszcie osób które teoretycznie zaprosiła z dziećmi też nie
dopisała bo nie było miejsca i mają sie tego domyślić
przecież to woła o pomste do nieba
    • marghe_72 Re: bratowa 08.05.08, 12:06
      Nie wystosowała oddzielnego zaproszenia dla dzieci?
      toż to skandal..
      Obraź się i nie idź
      • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:09
        nie chodzi mi o osobne zaproszenie ale jeśli zaprasza z dziećmi to
        powinna to dopisać
        dorota,maciek+dzieci ,no chyba nie tylko ja tak uważam
        • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:11
          sylwiawkk napisała:

          > nie chodzi mi o osobne zaproszenie ale jeśli zaprasza z dziećmi to
          > powinna to dopisać dorota,maciek+dzieci ,no chyba nie tylko ja tak uważam

          Hmmm, ktoś - nie pamiętam kto - pisał na tym forum, że jak na zaproszeniu
          wyraźnie nie ma napisane "bez dzieci", to każdy inny przypadek traktuje jak "z
          dziećmi".
          Może bratowa też z takiego założenia wychodzi tongue_out
          • lila1974 Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:19
            Zwyczaj jest taki, że się dopisuje "z dziećmi", bo inaczej wychodzi,
            że rzeczywiście bez dzieci.

            Co do blondynowania przez bratową - wyczuwam w Twoim poście
            złośliwość wobec niej. Czemu nie napisałaś o swoim bracie, ze jest
            niepoważny nie uściślając takiej informacji, ewentualnie o nich
            obojgu, tylko całą odpowiedzialność za zamieszanie przypisałaś
            bratowej?
            • sylwiawkk Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:20
              bo to ona wypisywała zaproszenia
              • lila1974 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:25
                Ale Ty jako siostra pana młodego wiedziałaś, że dzieci są na weselu
                przewidziane, prawda? Wystarczyło więc tylko jej podpowiedzieć -
                dopisz, że z dziećmi, bo ludzie będą zdezorientowani, a jak
                zaproszenia już wysłałaś to do tych dzieciatych zadzwoń.

                Szczerze? Obsmarowanie jej tutaj za taki drobiazg pozwala mi
                domniemywać, że łatwego życia to ona z Tobą nie będzie miała tongue_out
                • sylwiawkk Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:27
                  nie musisz sie o nią martwić bo jestem na tyle taktowna aby jej w
                  oczy nie docinać albo nie mówić co myśle zachowuje sie przeważnie
                  dyplomatycznie ale przyznać musze że łatwego życia to ja z nimi nie
                  mam ani nasze dzieci
                  • gku25 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:31
                    Tak, ty z tych co taktownie nóż w plecy wbijają albo szpile na forum big_grin Również
                    taktownie.
                    • sylwiawkk Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:32
                      przecież jej nie znacie a ona tego nie przeczyta
                      a ja sobie pogadam i bedzie mi lepiej
                      • sylwiawkk Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:35
                        nie, mała spi a ja mam posprzatane i ugotowane i leżałam na łózku
                        rozmyslając o wyjeździe do Polski i tak mi sie przypomniała sytuacja
                        i chcialam poznać wasze zdanie
                      • gku25 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:37
                        A skąd wiesz, że nie przeczyta?? Tu już była jedna pani, która też tak myślała i
                        się pomyliła. I miała kwasy w rodzinie. A ty podajesz na tyle dużo szczegółów,
                        że ktoś z rodziny mógłby się domyślić, że ty to ty. I wcale imion nie musisz
                        podawać.
                        • przeciwcialo Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:42
                          O tym samym pomyslałam. Ludzim sie wydaje że sa anonimowi w
                          internecie.
                  • lila1974 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:32
                    Czyli ci się ulało po prostu? smile
                  • lola211 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:35
                    ale przyznać musze że łatwego życia to ja z nimi nie
                    > mam ani nasze dzieci

                    W takim razie nie rozumiem, po co na slub sie wybierasz? Zalatw
                    sprawe po mesku, zamiast tkwic w takim zaklamaniu.
                    • sylwiawkk Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:36
                      e na pozór to my radosna rodzinka ale po ich slubie to sie
                      patyczkować z bratem nie bede a do bratowej to ja nic nie mam tylko
                      czasem ona taka bezmyslna że mi aż jej szkoda
                  • alanta1 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:36
                    sylwiawkk napisała:

                    > nie musisz sie o nią martwić bo jestem na tyle taktowna aby jej w
                    > oczy nie docinać

                    Tia, najlepiej dupkę za plecami obrobić, a już najlepiej na forum ;-P
                    • sylwiawkk Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:37
                      a gdzie ,wśrod wspólnych znajomych aby jej donieśli
                      • deodyma Re: Raczej odwrotnie 09.05.08, 08:31
                        a jak by jej doniesli, to co z tego? w koncu prawde gadasz, nie?
                    • lila1974 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:37
                      Jak się tak zastanowić to chyba jednak lepiej na forum niż latać z
                      jęzorem po rodzinie i znajomych i się z dziewczyny nabijać za
                      plecami.
              • mika_007 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:36
                sylwiawkk napisała:

                > bo to ona wypisywała zaproszenia

                na bank po złości nie zaprosiła

                mam dzieci któych na wesela nie zabieram i sama NIE lubię jak inne
                dzieci na weselach są
                a już nie ma nic gorszego jak wygodna mamuśka wychodząca z
                założenia,że "jest tyle cioć które uwielbiają moje dziecko to się
                nim zajmą"
                może sie i zajmą,ale nie z dziką rozkoszą,bo to nie czas i miejsce
                na dzieci
                dorośli idą na WESELE a nie zeby zostań niańką nie swojego dziecka
                • lila1974 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:40
                  "bo to nie czas i miejsce na dzieci"

                  Masz takie samo prawo nie lubiec swoich dzieci na weselu lub innych
                  le kategoryczne twierdzenie, ze to nie jest miejsce na dzieci budzi
                  mój sprzeciw.
                  Miejsce dzieci jest w rodzinie i uczestniczenie w jej świętach.
                  • mika_007 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:47
                    lila1974 napisała:

                    > "bo to nie czas i miejsce na dzieci"
                    >
                    > Masz takie samo prawo nie lubiec swoich dzieci na weselu lub
                    innych
                    > le kategoryczne twierdzenie, ze to nie jest miejsce na dzieci
                    budzi
                    > mój sprzeciw.
                    > Miejsce dzieci jest w rodzinie i uczestniczenie w jej świętach.

                    wszystko w granicach zdrowego rozsądku
                    dla mnie nie jest normalnym targanie dziecka na wesele,dziecko biega
                    do 2 rano po czym pada na twarz,a rodzic beztrosko ładuje je do
                    samochodu na parkingu licząc na to,ze goście którzy wyszli na fajka
                    czy rozmowę "przypilnują"
                    tak samo nie fajnie wygląda pokładający się na krześle ze zmęczenia
                    kilkulatek i rodzice mówiący 'on uwielbia takie imprezy"
                    tiaaa -właśnie widziałam

                    jasne -można dzieci zabierać wszędzie
                    czemu nie do knajpy?
                    jak mogą być o północy na weselu to w pubie też mogą ;|
                    • lila1974 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 12:53
                      Wesele jest imprezą rodzinną, pewnego rodzaju świętem, więc jeśli
                      dziecko nie będzie w łóżku o 19:00 raz od wielkiego dzwonu, to mu
                      się chyba wielka krzywda nie stanie, jak myślisz?

                      Porównanie do pubu - sama wiesz, że na siłę.

                      Wyobraź sobie, że nawet wśród surokatek krewni pilnują nie swoich
                      dzieci, jak się zdarzy komuś z rodziny zerknąć na śpiącego gdzieś
                      malucha, to chyba tragedii nie będzie. Nie lubisz pilnować - nie
                      pilnuj, ale nie narzucaj swojego zdania innym.
                      W mojej rodzinie nie zabranie dziecka z powodu braku opieki nad nim
                      zostaje zakrakane włąsnie na tej zasadzie "co się szczypiesz, jest
                      nas tyle, że damy radę".
                      • mika_007 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 13:27
                        lila1974 napisała:
                        >
                        > Wyobraź sobie, że nawet wśród surokatek krewni pilnują nie swoich
                        > dzieci, jak się zdarzy komuś z rodziny zerknąć na śpiącego gdzieś
                        > malucha, to chyba tragedii nie będzie.

                        wyobrażam sobie
                        ale nie jestem surYkatką
                        i wolę z góry załozyć,że rodzina moimi dziećmi nie będzie miała się
                        ochoty zajmować,tak samo jak ja nie mam ochoty zajmować się dziećmi
                        rodziny

                        co do świeta rodziny
                        hmmm ...rozumiem,że dla twoich dzieci ślub jest tak samo ważny i
                        zrozumiały jak dla ciebie
                        moje dzieci są jeszcze na etapie zabaw i dorosłe imprezy nie
                        sprawiają im takiej frajdy jak mnie
                        • lila1974 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 15:19
                          Nie, moje dzieci są małe (3,5 oraz 6,5 lat) ale tak, ślub jest dla
                          nich czymś tak pięknym, że chętnie biorą w nim udział oraz w zabawie
                          weselnej.

                          W Twojej rodzinie panują takie układy w innych inne - nie narzucaj
                          więc ludziom czy ślub i wesele to miejsce dla dzieci czy nie.
                          • mika_007 Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 16:09
                            lila1974 napisała:

                            > Nie, moje dzieci są małe (3,5 oraz 6,5 lat) ale tak, ślub jest dla
                            > nich czymś tak pięknym, że chętnie biorą w nim udział oraz w
                            zabawie
                            > weselnej.
                            >
                            > W Twojej rodzinie panują takie układy w innych inne - nie narzucaj
                            > więc ludziom czy ślub i wesele to miejsce dla dzieci czy nie.

                            no właśnie ja nie narzucam i nie zmuszam innych do opieki nad moimi
                            dziećmi i litościwego ich tolerowania-dlatego zostawiam je w domu
                            jak ktoś już napisał -wesele jest dla młodych i to oni mają być w
                            centrum uwagi ,a nie dzieci
                            wszystko fajnie dopóki dzieci są pod opieką własnych rodziców
                            kiedy zaczynają jęczeć i zaczepiać innych przestaje być już fajnie

                            ale ludzie mają różne pomysły i wierzą w ich słuszność
                            ostatnim hitem jaki usłyszałam byla chęć zabrania współmałżonka na
                            pracowy wyjazd szkoleniowo-integracyjny wink
                            • sylwiawkk Re: Raczej odwrotnie 08.05.08, 17:42
                              o co ci chodzi z tym przeszkadzanie parze mlodej
                              jesli by moje dziecko w jakikolwiek sposób zakłucało impreze to bym
                              zrobiła z tym porzadek jesli by komus przeszkadzala to tez bym ja
                              zabrała od tego własnie są rodzice
                              a jak swiat światem dzieci zawsze były na slubach czy weselach może
                              nie wszystkie ale były
                      • corkaswejmamy Dzieci na weselu 08.05.08, 16:13
                        Moja córka trzykrotnie była z nami na weselu. Wesele zaczęło się przed 19, a ona
                        była do 21-22 maksymalnie.I była wniebowzięta. Do tej pory o tym opowiada. Jej
                        obecnośc oczywiście pożądana przez samych gospodarzy.
    • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:08
      Ojj, będzie tu wesołooo... będzie wesołooooo <rozsiada się wygodnie, szykuje
      popcorn i colę>

      Co konkretnie woła o pomstę do nieba? wink
      • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:10
        jej głupota, bo ja to już wiem co ona mysli, jak coś powie ale inni
        moga sie nie domyslać jej intencjia juz na pewno jak napisała dorota
        maciek to że maja tez zabrac pociechy
        • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:13
          Ychhh... istnieją telefony na przykład, co?
          Tudzież maile.
          Tudzież każdy ma jęzor, krtań i zdolność artykułowania i może zapytać bratową o
          doprecyzowanie zaproszenia.
          Krótko mówiąc - bratowa sama zrobiła sobie kuku, bo teraz ją zasypią telefonami tongue_out
        • ruta.dl Re: bratowa 09.05.08, 10:22
          a moze jeszcze dzieci powinny przyjsc z osoba towarzyszaca? beda
          sie mialy z kim bawic... wink))
          Gdzies czytalam, ze na wesela nie powinno sie zabierac dzieci, bo
          wesela sa dla doroslych - to nie kinderbal. I moze bratowa tez to
          czytala?
      • cora73 Re: bratowa 08.05.08, 12:15
        SKANDAL!!!! smile no tak jak czlowiek nie ma powaznych problemow to
        sobie je wymysla.
    • marghe_72 Re: bratowa 08.05.08, 12:12
      a nie przyszło Ci do głowy, że może jednak nie życzyć sobie na
      imprezie dzieci

      to dopiero woła o pomste, nie ?

      ;-/
      • mama_kotula Marghe... 08.05.08, 12:13
        Jatki dawno nie było, co? wink))
        To jeden z ulubionych tematów do tychże na emamie tongue_out
        • marghe_72 Re: Marghe... 08.05.08, 12:16
          przez jakis czas nie zaglądałam big_grin

          dobra jatka nie jest zła wink
      • zonka77 Re: bratowa 08.05.08, 12:17
        Z tą głupotą wołającą o pomstę to trochę przesadziłaś smile

        Ale fakt że powinna moim zdaniem dopisać dzieci bo zdarza się że młodzi sobie
        dzieci na weselu nie życzą i osobiście nie byłabym pewna czy mogę dzieci zabrać
        czy nie. Jasne że zapytać zawsze można ale byłoby miło gdyby pisało wyraźnie.
        Tylko wg mnie nie jest to aż taki straszny problem.
        sylwiawkk - nie bądź wredną siostrunią która zawsze ma jakieś "ale" do żony
        swojego brata smile
    • burza4 Re: bratowa 08.05.08, 12:14
      a nie przyszło ci do głowy, że oni wcale dzieci na weselu nie
      oczekują, a jedynie nie chcieli ci tego mówić w oczy, ze względu na
      bliskie relacje? i na twój ewidentny przytyk po prostu podała
      pierwszy powód jaki jej przyszedł do głowy, bo nie chciała kwasów
      wśród najbliższej rodziny?
    • mika_007 Re: bratowa 08.05.08, 12:14
      to oburzajace
      dzieci powinny dostać w ogóle oddzielne zaproszenie
      jak tak można ??!!

      wink

      ale tak serio -chodziłam po wielu weselach i nigdy moje dzieci
      (logiczne) zaproszenia nie dostały
      a mnie nie przeszło przez myśl żeby się oburzać (tym bardziej,że ich
      nie zabierałam,bo co to za wesele z dziećmi)
      • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:16
        dzieci nasze i inne sa zaproszone bedzie oddzielny stolik
        no wybacz aby mój rodzony brat nie chcial zaprosić naszych dzieci
        • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:17
          sylwiawkk napisała:
          > no wybacz aby mój rodzony brat nie chcial zaprosić naszych dzieci

          Tiii, a jakby nie chciał?
          Zerwałabyś z nim kontakty i wyklęła go? smile
          • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:19
            tak
            bo i tak uwielbia nasze dzieci tylko jak sa grzeczne i stoja w ramce
            • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:21
              sylwiawkk napisała:

              > tak
              > bo i tak uwielbia nasze dzieci tylko jak sa grzeczne i stoja w ramce

              Straszne. Przerażające.
              Chyba wyklnę moją siostrę. Nie zaprosiła moich dzieci na swój ślub.
              I zmienię nazwisko, wstyd mi, że noszę takie samo, jak ta podła żmija, co
              ośmieliła się pominąć moje dzieci przy zapraszaniu.
              I będę chodzić 5 metrów za nią i przestanę jej się kłaniać na ulicy. Jej i jej
              narzeczonemu.
              I jeszcze otruję jej chomika.
              • mor_lena Kotula 08.05.08, 12:53
                I donieś skarbówce, że potajemnie hoduje rózice czerpiąc spore
                dochodysmile
                • mama_kotula Re: Kotula 08.05.08, 12:57
                  mor_lena napisała:

                  > I donieś skarbówce, że potajemnie hoduje rózice czerpiąc spore
                  > dochodysmile

                  No!!!
                  A jej narzeczonemu powiem, że tak naprawdę to udaje wszystkie orgazmy tongue_out
                  Niech ma za swoje, wredota jedna.
        • tosina Re: bratowa 08.05.08, 12:20
          No prosze apodobno zapewnialas forum ze wyleczylas sie z oczekiwac,
          i roszczen wobec rodziny.

          A co bys ie stalo zeby brat nie chcial twojej dziatwy na swoim
          weselu? Korona by ci spadla?..

          CZy Ty naprawde nie rozumiesz ze bycie rodzina nie oznacza bycia
          zrosnietym mozgami?
          • lila1974 tosina 08.05.08, 12:29
            > A co bys ie stalo zeby brat nie chcial twojej dziatwy na swoim
            > weselu? Korona by ci spadla?..


            Wiesz, w sytuacji tak bliskiej rodziny, czyli wesela brata po prostu
            sobie nie wyobrażam, że rodzony wujek chcialby dziatwy pozbawić
            takiej radochy. Rozumiałąbym, gdyby stosunki między nami byly
            poprawne acz bez sraczki tudzież budżet imprezy mocno napięty, a
            brat wcześniej ze mną pogadał na zasadzie "siostra nie będzie ci
            przykro, jak poprosimy was bez dzieci?"
            inaczej uznałabym, że mojemu bratu na moich dzieciach zwyczajnie nie
            zależy, a i na mnie średnio.
            • mama_kotula Re: tosina 08.05.08, 12:31
              Lila, zmiłuj się.
              Wszystko zależy od tego, czy wesele uznaje się za imprezę "rodzinną" czy imprezę
              "dla dorosłych".
              A nie od kwasów między rodzeństwem.
              Ja nie poczułabym się absolutnie urażona, gdyby ktoś z rodziny nie zaprosił
              moich dzieci na wesele i nie uznawałabym tego za "nie zależy mu na moich
              dzieciach". Bo równie dobrze może je zaprosić tylko dlatego, że "tak wypada", a
              przez kilka lat z rzędu zlewać, prawda?
              • lila1974 Kotulu 08.05.08, 12:35
                KTOŚ z rodziny, to sobie może moich dzieci nie zapraszać, choćby to
                była moja najulubieńsza kuzynka.
                Innej postawy wymagam jednak od RODZEŃSTWA - nie twierdzę, że MUSZĄ
                zaprosić moje dzieci, ale jeśli przewidują imprezę bezdzietną, to
                jednak bliskość zobowiązuje choćby do słowa wyjaśnienia.
                • mama_kotula Re: Kotulu 08.05.08, 12:36
                  Masz rację smile

                  Chociaż ja od zawsze znam poglądy mojej sis na wesela i akurat mnie nie
                  musiałaby wyjaśniać, ze dzieci nie zaprasza, bo to oczywiste dla mnie smile))
                  • lila1974 Re: Kotulu 08.05.08, 12:43
                    W takiej sytuacji również nie oczekiwałabym tłumaczeń ze strony
                    rodzeństwa. Moja osobista siostra chciała ograniczyć imprezę
                    wylącznie do świadków. Do głowy mi nie przyszło dąsać się o to lub
                    przekonywać ją, że robi błąd.

                    Mówię o sytuacji, gdy nie ma jasno sprecyzowanych powodów i poglądów.
                    • tosina lilu.. 08.05.08, 13:42

                      Sylwia jest autorka sporej porcji postow i zazylosciach w swojej
                      rodzinie. ONa chce by ta rodzina byla taka przykladna jak z obrazka
                      tymczasem realia sa inne . Sama pisala o bratowej co podarowuje
                      otwarta paczke cukierkow corce badz o tym ze oni sie nie angazuja w
                      zabawy z jej dziecmi a powinni je lubiec bo to rodzina.I stad moje
                      twierdzenie ze nie sa w zazylosci a brat poprostu moze nie lubic
                      najzwyklej jej dzieci i nie chciec na imprezie z roznych powodow.
                      Sama autorka zyje w ciaglym zaklamaniu bo brat badz jego dziewczyna
                      sie obraza( o tym tez juz bylo), wiec rownie dobrze moze to byc w
                      druga strone.Znajac udawana poze rodzinna swojej siostry nie chce
                      pietrzyc problemow i tak dal jej do zrozumienia ze owszem ale bez
                      dzieci.
            • burza4 Re: tosina 08.05.08, 13:52
              lila1974 napisała:

              > Wiesz, w sytuacji tak bliskiej rodziny, czyli wesela brata po
              prostu > sobie nie wyobrażam, że rodzony wujek chcialby dziatwy
              pozbawić > takiej radochy.

              Lilu, nie mierz wszystkich swoją miarą.
              będąc dziatwą udział w weselach traktowałam w kategoriach
              koszmarnych katuszy, potwornego nudziarstwa, a nie radochy.
              I chyba mi to zostało, bo wesel organicznie nie znoszę.
      • kropkacom Re: bratowa 08.05.08, 12:18
        Nie rozumiem? Skoro sobie nie życzy dzieci to nie bierz. Jeśli nie dopisała ich
        tylko z braku miejsca to chyba znaczy że zaproszenie jest dla całej waszej
        rodziny (rodzice + dzieci). Mylę się?

        PS.Ja z tych okropnych co sie szlaja z dziećmi po weselach.
    • elza78 Re: bratowa 08.05.08, 12:15
      nie ma to jak zrobic bratu z wesela kinderbal, moze w ogole zaproponujesz im
      zeby przeniesli impre do mac donaldsa he? tongue_out
      • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:17
        powiedz jesli idziesz na slub własnej siostry czy brata to zabierasz
        ze soba dzieci czy zostawiasz z tesciową
        • tosina Re: bratowa 08.05.08, 12:23
          Dzieci ponizej 6-7roku zostaja w domu!! Te drugie gdy mam swiadomosc
          ze bedzie dlanich stol i opieka ida ze mna do godziny 19-20.

          Amen
          • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:25
            to ja głupote zrobiłam że zabrałam swoją roczną córeczkę na własny
            ślub i jeszcze w pokoju przeznaczonym dla niej karmiłam ją piersia
            ściągając suknie ślubną
            • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:28
              sylwiawkk napisała:

              > to ja głupote zrobiłam że zabrałam swoją roczną córeczkę na własny
              > ślub i jeszcze w pokoju przeznaczonym dla niej karmiłam ją piersia
              > ściągając suknie ślubną

              Głupota to by była, jakbyś nie ściągała sukni ślubnej do karmienia, tylko np.
              zadarła ją do góry tongue_out
              • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:29
                musialam ściagać rękawy i do połowy
                • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:33
                  sylwiawkk napisała:

                  > musialam ściagać rękawy i do połowy

                  A wiesz, ja widziałam w salonie sukienki ze specjalnym gorsetem z odpinanymi
                  miseczkami - właśnie dla matek karmiących. Dodatkowo w środku był wbudowany
                  stanik z miejscem na wkładkę laktacyjną smile
                  • ruta.dl Re: bratowa 09.05.08, 10:28
                    no teraz to wymieklam... wink))))
                    10/10
        • gku25 Re: bratowa 08.05.08, 12:24
          Jak najbardziej zostawiłabym z mamą/teściową/teściem/siostrą/szwagrem/opiekunką.
          Bo ja na wesele idę potańczyć/napić się/pobawić. A niańczenie dziecka mam na co
          dzień.
          I w dodatku nie miałabym żadnych wyrzutów sumienia. Taka jestem wyrodna matka big_grin
          • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:29
            a ja nie załatwialam sobie opiekunki ale było tyle chcetnych ciotek
            i kuzynek że przez całe wesele nie wiedziałam gdzie moje dziecko
            • gku25 Re: bratowa 08.05.08, 12:41
              No, miałaś darmowe niańki. Fajnie
              • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:42
                e ,nie było to zamieżone poprostu tyle było chetnych że ja sie
                dopchać nie mogłam i mam tylko dwa zdjecia [niewyraźne] z nią
                • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:43
                  sylwiawkk napisała:

                  > e ,nie było to zamieżone poprostu tyle było chetnych że ja sie
                  > dopchać nie mogłam i mam tylko dwa zdjecia [niewyraźne] z nią

                  Ojj.
                  A jakby się chętne nie znalazły?
                  Albo, co gorsza, znalazły się osoby, którym twoje dziecięta przeszkadzają? wink
                  • gku25 Re: bratowa 08.05.08, 12:45
                    Właśnie. To wtedy sylwiawkk by się świetnie bawiła. Z dziecięciem na ręce.
                    • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:50
                      mamy jedno zdjecie ale tez nagrany film jak tańcze z mężem i naszą
                      córka ,wszyscy byli zachcyceni a potem ja sama z nia krece kółeczka
                      albo jak daje mi polnego kwiatka urwanego z trawnika[pomysł jednej z
                      ciotek] i za każdym razem jak ogladam film to mi sie łezka kreci w
                      oku i żałuje że tak mało czasu z nia spedzila w tak waznym dla mnie
                      dniu
                      • ibulka Re: bratowa 09.05.08, 16:55
                        to trzeba było ciotkom wyrwać dziecko, skoro to twoje dziecko i chcesz z nim
                        spędzać czas, a nie biadolić teraz... uncertain

                        poza tym, to cholernie odpowiedzialne - oddać dzieciaka ciotkom i iść w tany, i
                        przez całe wesele nie wiedzieć, co się z owym dzieciakiem dzieje...
                  • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:47
                    to bym zabrała do siebie i tyle nikogo nie zmuszałam a jezyk ma aby
                    powiedziec
        • elza78 Re: bratowa 08.05.08, 12:46
          zostawiam zeby sie dobrze bawic i nie zatruwac zycia innym uczestnikom imprezy tongue_out
    • przeciwcialo Re: bratowa 08.05.08, 12:17
      A może wcale nie chce dzieci na swoim weselu? Wmusiłas dzieci a ona
      i tak zgrabnie wyszła z tego. jakby powiedziała ci wprost ze wesele
      bez dzieci to pewnie napisałabyś tez cos na nia.
    • croyance Re: bratowa 08.05.08, 12:18
      Mysmy w ogole zadnych zaproszen nie wysylali. Po prostu przez
      telefon i maila powiedzialam rodzinie, gdzie maja sie stawic, i
      tyle. Wszyscy zyjemy.
    • bea.bea Re: bratowa 08.05.08, 12:19
      ja na jej miejscu bym ci odpowiedziała, niekoniecznie dla zartu....

      szukaj opiekunki, bo dzieci nie przewidujemy...


      to trzeba oficjalne zaproszenia dla dzieci pisac...???...nie mogłas sie zapytac,
      normalnie po ludzku...czy z dziecmi czy bez..

      blondynka to......ja..tongue_out
      • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:23
        ale mi nie chodzi o moje dzieci i czy dopisała czy nie ja tak sobie
        pomyslałam o reszcie dzieci które zostały pominiete i rodzice mają
        sie domyślać
        • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:25
          sylwiawkk napisała:

          > ale mi nie chodzi o moje dzieci i czy dopisała czy nie ja tak sobie
          > pomyslałam o reszcie dzieci które zostały pominiete i rodzice mają
          > sie domyślać

          Weź od bratowej listę osób, do których wysyłała zaproszenia, siądź z nią przy
          telefonie i poinformuj wszystkich o niedopatrzeniu bratowej smile)
          Zrobisz dobry uczynek i swoją chęć niesienia pomocy zaspokoisz...
          • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:31
            mówisz ,a ona mi wyskoczy że sie wtrącam
            • ibulka Re: bratowa 09.05.08, 16:57
              ty jesteś tak szlachetna i chętna do pomocy, że z pewnością bratowa ci wybaczy
              wtrącanie się big_grinDD

              i może nawet zostaniesz mianowana niańką tych wszystkich dzieci, które będą się
              pałętać bez celu po sali weselnej...
        • marghe_72 Re: bratowa 08.05.08, 12:27
          sylwiawkk napisała:

          > ale mi nie chodzi o moje dzieci i czy dopisała czy nie ja tak
          sobie
          > pomyslałam o reszcie dzieci które zostały pominiete i rodzice mają
          > sie domyślać

          Skoro masz aż tak dużo wolnego czasu, żeby obsmarowywac bratową na
          forum z tak błehego powodu to złap za telefon i obdzwoń owych
          znajomych..PO KONSULTACJi z bratem i bratową
    • majmajka Re: bratowa 08.05.08, 12:21
      No....Ja kiedys dostalam zaproszenie na slub i wydaje mie sie, ze powinno sie pisac, ze rowniez chodzi o przyjecie weselne... Przy czym podczas rozmowy wynikac moglo, ze chodzi o zabawe. Bylam na weselisku, ale do dzis nie wiem czy sie nie wprosilamsmile. Drugi przypadek to taki, ze dostalam zaproszenie na wesele(o corce slowa nie wspomniano), zostawilam ja u mamy oczywiscie. W trakcie wesela pani mloda zapytala gdzie corka, wiec zgodnie z prawda odpowiadzialam, ze u mamy. "Moglas ja zabrac, zawsze na kolanach jakis obiad by zjadla"...Do dzisiaj smieje sie z tej goscinnosci...
      Reasumujac, wiele osob wesele ma, ale niewszyscy zapraszac potrafia.
      • miruka Re: bratowa 08.05.08, 12:25
        może bratowa chce mieć wesele bez dzieci, ale gdy Ty zaczęłaś pytać,
        to ona się złamała, bo sądziła że przyjmiesz to, nie skomentujesz i
        przyjdziesz bez dzieci
    • dirgone Re: bratowa 08.05.08, 12:29
      Ja dziś dla rozrywki czytam sobie dwie jatki straszne na Ślub i wesele. Tam to
      sobie dopiero wrzucają.
      Sylwiakk, radzę tam przenieść swój post, a na pewno szybko znajdziesz
      zwolenników świętego oburzenia.
      • kropkacom Re: bratowa 08.05.08, 12:30
        > Ja dziś dla rozrywki czytam sobie dwie jatki straszne na Ślub i wesele.

        A tam jaka opcja króluje? smile)
        • dirgone Re: bratowa 08.05.08, 12:32
          Tam głównie króluje opcja wyzywania się od wieśniar, więc czasem trudno mi się
          połapać smile
          • alanta1 Re: bratowa 08.05.08, 12:41
            Ale kto jest wieśniarą, ten co zabiera dzieci na wesele, czy ten co idzie bez ?
            • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 12:42
              alanta1 napisała:

              > Ale kto jest wieśniarą, ten co zabiera dzieci na wesele, czy ten co idzie bez ?

              WIEŚNIARĄ jest ten, kto myśli inaczej niż ty tongue_out
              Po prostu big_grinDD
              Niezależnie od opcji "z dziećmi, czy bez" tongue_out
              • tosina Re: bratowa 08.05.08, 13:46
                haha i tak to okazuje sie ze nasze forum jest szczytem
                delikatnoscismile.

                No bo tutaj co najwyzej ulituja sie nad twoimi dziecmi,badz zarzuca
                Ci jadowitosc albo moje ulubione odesla doprzeczytania calego watku
                ponownie bo napewnonicnie zrozumiales a odp. juz byla i to nie raz!
                • ibulka Re: link do wieśniar 09.05.08, 17:00
                  można poprosić?
                  wolne popołudnie mam, poczytam trochę big_grinDDDD
        • denea Re: bratowa 08.05.08, 16:31
          kropkacom napisała:

          > > Ja dziś dla rozrywki czytam sobie dwie jatki straszne na Ślub i
          wesele.
          >
          > A tam jaka opcja króluje? smile)

          Obstawiam: króluje opcja "Nie życzę sobie bachorów bo mi wysmarują
          sukienkę brudnymi łapami, a to przecież Pronovias, poza tym to MÓJ
          dzień i jak się komuś nie podoba to niech spada !" wink))

          Już mi się nie chce tego czytać tongue_out Zawsze mam wrażenie, że w swoim
          czasie te panienki będą nosiły swoje fasolunie w brzusiu i dawały
          mlesio z cycusia, bleee...
    • chicarica Re: bratowa 08.05.08, 12:38
      Nie pisałaś ostatnio, że przestajesz się podniecać rodziną i przeżywać jak
      stonka opryski co powiedziała ciocia, wujek, teściowa, bratowa, kuzyn...? wink
      • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 12:40
        ale ja sie nie obraziłam tylko chcialam poznac wasze zdanie na temat
        czy powinno być dopisane DZIECI czy nie
        • kropkacom Re: bratowa 08.05.08, 12:48
          Jeśli w rodzinie zawsze brało sie dzieci a w zaproszeniach nigdy imiennie nie
          były wymieniane to warto zapytać. U nas sie zaprasza z dziećmi. Przeważnie pisze
          "z dziećmi". Gdybym miała wątpliwości to bym zapytała.
    • majmajka Nie tak szybko... 08.05.08, 12:46
      Rany, przed momentem bylo watkow 22, teraz juz 68...Zastraszajaca predkosc. I na dodatek teraz to juz nie wiem: jestem wiesniara, czy nie? Matko kochana...czego to sie czlowiek moze dowiedziec...wink
      • sylwiawkk Re: Nie tak szybko... 08.05.08, 12:52
        dobra koniec tych dobroci i plotek malutka wstała miłego dnia wam
        zycze
        u nas słonko aż grzech siedzieć przy komputerze
        • ibulka Re: Nie tak szybko... 09.05.08, 17:02
          lepiej pogrzeszyć z mężem na łonie natury wink)
          dziecko niech patrzy, nic mu się nie stanie. tylko uważajcie na teściową, bo to
          chyba twojemu chłopu fujara spod koszulki wystawała? big_grinDD
    • robbea1 Skandal!!!! 08.05.08, 12:54
      Na wesele ide w sobote i teraz popatrzyłam że na zaproszeniu nie ma
      wpisanej naszej córki. I co teraz???

      Oczywiście wszystko jest w jak najlepszym porządku, możemy wziąć
      córeczke ale i tak jedziemy się bawić we dwoje.

      Więc Sylwia wpisywanie dzieci na zaproszenia to nie standard.
    • kotbehemot6 Re: bratowa 08.05.08, 12:58
      o matko, dla mnie foch bez sensu a sprawa prosta jak parasol-na ceremonię ślubu
      idziesz z dziećmi, a na wesele beze..ale to dla mnie, bo w moim odczuciu
      ciąganie sie z dziecmi na wesela to poroniony pomysł-zresztą niedawno wątek był
      • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 13:14
        mnie bardziej rozbawiło jej tłumaczenie na bazie przedszkola
        BO NIE BYŁO MIEJSCA
        a dzieci sa zaproszone wiedzielismy o tym zanim dostalismy
        zaproszenie
        • kotbehemot6 Re: bratowa 08.05.08, 13:19
          Wiesz dla mnie umieszcanie małoletnich dzieci na zaproszeniu wcale nie jest
          standardemi nigdy sie nie spotkałam z taka forma. skoro wiedziałś,że dzieci mają
          brać udzał w weselu , to tym bardziej o co fochy??? jako twoja bratowa tez bym
          sie zdziwiła pytaniem.
          I tak nawiasem ,serio masz radoche z imprezy ciagnąc tam dzieci??????
          • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 13:23
            kotbehemot6 napisała:

            > Wiesz dla mnie umieszcanie małoletnich dzieci na zaproszeniu wcale nie jest
            > standardemi nigdy sie nie spotkałam z taka forma. skoro wiedziałś,że dzieci maj
            > ą
            > brać udzał w weselu , to tym bardziej o co fochy???

            No jak to o co.
            Bo Sylwia wiedziała, a inni mogli nie wiedzieć, i ona się o tych innych
            zatroszczyła po prostu.

            Bo przecież wątek li i jedynie z troski o tych nieświadomych zakładany, bron
            Boże po to, aby dokopać bratowej ;>
            • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 17:51
              i tu sie zgadzam z tobą całkowicie własnie z troski o innych a
              bratoa niech sobie zyje w spokoju ja najwyrzej sie posmieje z jej
              kolejnego nietaktu
              • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 17:51
                miało być najwyżej
              • doral2 Re: bratowa 08.05.08, 18:07
                sylwiawkk napisała:

                > i tu sie zgadzam z tobą całkowicie własnie z troski o innych a
                > bratoa niech sobie zyje w spokoju ja najwyrzej sie posmieje z jej
                > kolejnego nietaktu.."


                JEJ nietaktu??? najpierw pośmiej się ze swoich....
          • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 17:50
            jedno jest bezproblemowe a drugie bedzie tylko do maksymalnie 21 a
            potem zawioze do domu połoze spac i wróce[dziecko bedzie z opiekunka]
            tak chce aby nasze dziewczyny były na slubie swojego wujkai obn tez
            chce
            i nie czepiam sie rodziny tylko smieszą mnie jej wymówki
            bo czasem to jak rozmowa z przedszkolakiem
    • madami Re: bratowa 08.05.08, 13:48
      Faktycznie skandal...

      buchachacha

      dziewczyny ten post to podpucha, prawda??
      • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 13:55
        madami napisała:
        > dziewczyny ten post to podpucha, prawda??

        Też bym chciała, aby posty Sylwii były podpuchą...
        Obawiam się jednak, że nie są.
        Straszne to.
        • ibulka Re: bratowa 09.05.08, 17:04
          a ja myślę, że sylwia na zmianę z agatką i arniką pisze, czy jak im tam było, bo
          jak jedna znika, to druga się pojawia, potem zmiana i tak w kółko smile
    • selavi2 Re: bratowa 08.05.08, 14:02
      Nie, sylwio - nie wola o pomste do nieba.
      • doral2 Re: bratowa 08.05.08, 14:26
        nie zaprosiła PISEMNIE twoich dzieci?? ani twojego psa?? ani kota??
        ani chomika, kanarka i złotych rybek?? nosz kurna!!
        chamstwo, drobnomieszczaństwo i góralska muzyka!! big_grinDDDDDDDDDDD
    • anadien Re: bratowa 08.05.08, 14:23
      E... przesadzasz... To wesele twojego brata i tej dziewczyny a nie twoje, więc
      mogą sobie co chcą wypisywać na zaproszeniach - jaka to różnica dla ciebie?
      Chyba żadna.
    • michalina4 Re: bratowa 08.05.08, 14:41
      Nie no, fajnie. Dzięki wam bardzo. Wątek tytułem nie przepowiadał przeboju,
      tymczasem mam zapluty monitor i spalone kotletysmile))Ode mnie pogratuluj pannie
      młodej odwagi w kwestii skoligacenia się z tobą. Druga rzecz- i tak bledniesz
      przy teściowej mojego kuzyna, która śmiertelnie obraziła się, że nie zabrali ją
      w podróż poślubną " a ona tylko dzień czy dwa chciała z nimi pobyć i do cioci
      Ali podjechać, ale cóż młodzi niewdzięczni blablabla". Na moim ślubie większość
      była bez dzieci - ubaw do białego rana, dwie pary dzieciate wyszły z wzajemnym
      fochem tuż po północy, wku@#$%^ na pociechy i siebie nawzajem. A ty, moja droga,
      idź i baw się z dziećmi czy bez, póki panna ma do ciebie cierpliwość, bo później
      takie imprezy będziesz znała li i jedynie ze zdjęć. Dirgone - biegnę na forum
      Ślub i ...)))
      • mama_kotula Re: bratowa 08.05.08, 14:53
        michalina4 napisała:
        > nie no, fajnie. Dzięki wam bardzo. Wątek tytułem nie przepowiadał przeboju

        Tytuł nieważny, liczy się nick autorki.
        Dziwnym trafem wątki Sylwii dobijają do 100 a nieraz i więcej postów smile
        • tosina Re: bratowa 08.05.08, 15:51
          haha a pamietasz kotula jak narzekala iz nikt nie chce czytac i
          odpisywac w jej watkach.
          No to dziewczyna postarala sie smile. Jeszcze chwila a jakis z jej
          watkow trafi na 1 strone.
          • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 17:55
            juz jeden był
        • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 17:55
          no wlasnie a podobno przynudzam to skad takie zainteresowanie
          • chicarica Re: bratowa 09.05.08, 08:23
            Bo my tu tak jak w zoo, oglądamy ciekawostki przyrodnicze smile
    • weronikarb Re: bratowa 08.05.08, 14:42
      Wiesz co woła o pomstę do nieba?
      Miec kogos takiego jak Ty w najblizszej rodzinie.
      Wiecznie niezadowolona, postawa roszczeniowa i kiedy tylko mozna
      wbijanie szpilek.
      Mialam podobna szwagierke - na szczescie juz jest eks szwagierka
      brrrrrrrrrrrrrrr
    • corkaswejmamy no karygodne 08.05.08, 16:00

      • blanka_32 Re: no karygodne 08.05.08, 16:25
        ,,dziewczyny powiedzcie czy ja słusznie uważam swoja przyszła
        bratową
        za blondynke bo ja już nie wiem
        przynieśli zaproszenie na ich slub ,czytam a tam tylko my z mężem i
        tak dla żartu mówie do niego :kochanie chyba bedziemy musieli
        załatwić sobie opiekunke bo zostaliśmy zaproszeni bez dzieci ,a ona
        patrzy sie na mnie i mówi ,że możemy przyjść z dziećmi a na
        zaproszeniu ich nie ma bo, nie było miejsca do dopisania i założe
        sie że reszcie osób które teoretycznie zaprosiła z dziećmi też nie
        dopisała bo nie było miejsca i mają sie tego domyślić
        przecież to woła o pomste do nieba''
        Ale masz dramat, no, typowa tragedia.
        Kobieto, przestań!
    • rita75 Re: bratowa 08.05.08, 18:02
      malostkowa jestes...a co do blondynek- masz kompleksy?
      • sylwiawkk Re: bratowa 08.05.08, 18:06
        nie jestem brunetka
        • marghe_72 Re: bratowa 08.05.08, 18:19
          sylwiawkk napisała:

          > nie jestem brunetka

          i weź się domyś, czy miał tu być przecinek czy nie..
        • rita75 Re: bratowa 08.05.08, 18:19
          > nie jestem brunetka

          łysa?
        • marghe_72 Re: bratowa 08.05.08, 18:19
          domyśl
        • rita75 Re: bratowa 08.05.08, 18:24
          > nie jestem brunetka

          skoro nie jestes brunetka...ale co w zwiazku z tym?
    • fajka7 Re: bratowa 08.05.08, 18:25
      ten watek szczegolnie mnie ujal - jak dla mnie kwalifikuje sie
      doulubionych smile chyba zakladam funclub sylwii, bo jest tego warta smile
      pomsta do nieba zadecydowala smile
    • denea To i ode mnie przekaż dziewczynie szczere gratula 09.05.08, 08:48
      cje odwagi cywilnej z tego powodu że ma zamiar poślubić Twojego
      brata.. Żeby to był książę na białym koniu to z tak Straszną Siostrą
      bym go nie chciała tongue_outPP Więc przyłączam się do tego, co ktoś już
      wyżej napisał.
      Czy to woła o pomstę do nieba ? Nie, nie woła. A Ty wcale nie
      myślisz o innych gościach, którzy nie będą wiedzieli, czy mogą
      przyjść z dziećmi czy nie, bo gdyby tak było poradziłabyś im po
      prostu jaśniejsze sformułowanie zaproszeń. Ty się najzwyczajniej
      czepiasz, jak zwykle ;P
      Nie obraź się, ale za każdym razem jak czytam Twoje wątki nie mogę
      wyjść ze zdumienia, jak bardzo jesteś zgorzkniała i pełna pretensji
      do całego świata, z nudów chyba ? Naprawdę nie szkoda Ci na to
      życia ? Nie masz ŻADNYCH innych zainteresowań prócz wiecznego
      dumania nad tym kto i czym Cię uraził ??
      Brrrr !
      • nemeth Re: To i ode mnie przekaż dziewczynie szczere gra 09.05.08, 12:37

        Czytam ten wątek i czytam i tak mi się skojarzył wierszyk Brzechwy z sylwiawkk.
        Zaczynał się jakoś tak "Pewna kwoka traktowała świat z wysoka i mówiła z
        przekonaniem grunt to dobre wychowanie...." itd.
        Według mnie pasuje jak ulał.
        • karola1008 Re: To i ode mnie przekaż dziewczynie szczere gra 09.05.08, 16:24
          nemeth napisała:

          >
          > Czytam ten wątek i czytam i tak mi się skojarzył wierszyk Brzechwy
          z sylwiawkk.
          > Zaczynał się jakoś tak "Pewna kwoka traktowała świat z wysoka i
          mówiła z
          > przekonaniem grunt to dobre wychowanie...." itd.
          Hahahahaha.Dobre. Ciężkie życie będzie miała ta bratowa z Sylwią. Bo
          ciężko się zyje z osobą tak wrażliwą, która zamiast wyjaśnić sprawę
          czuje się od razu dotknięta. A w dodatku niewiele trzeba, by ją
          obrazić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja