liberata
11.10.08, 00:54
To naprawdę obrzydliwe, więc radzę nie jeść.
Mój teść dał kotu surową wątróbkę drobiową. Kot wszedł na karton,
zrzucił gazetę zasłaniając miskę. Wątróbki nie zjadł. Została
znaleziona po kilku dniach, kiedy wychodziła już z miseczki.
Normalnie ożyła. Ok. 30 robaków ślimakopodobnych, 3 cm, z czułkami,
w kolorze wątróbki wiło się w tej miseczce.
Nigdy, przenigdy nie zjem już wątróbki.
Może nawet zrezygnuję w ogóle z mięsa.
Skąd te robaki się wzięły?
Ich jaja były w wątróbce, czy coś wlazło i złożyło jaja?
Mięso było kupione w sklepie dla ludzi, więc chyba przebadane.