Dodaj do ulubionych

Wątróbka

11.10.08, 00:54
To naprawdę obrzydliwe, więc radzę nie jeść.

Mój teść dał kotu surową wątróbkę drobiową. Kot wszedł na karton,
zrzucił gazetę zasłaniając miskę. Wątróbki nie zjadł. Została
znaleziona po kilku dniach, kiedy wychodziła już z miseczki.
Normalnie ożyła. Ok. 30 robaków ślimakopodobnych, 3 cm, z czułkami,
w kolorze wątróbki wiło się w tej miseczce.

Nigdy, przenigdy nie zjem już wątróbki.
Może nawet zrezygnuję w ogóle z mięsa.

Skąd te robaki się wzięły?
Ich jaja były w wątróbce, czy coś wlazło i złożyło jaja?
Mięso było kupione w sklepie dla ludzi, więc chyba przebadane.
Obserwuj wątek
    • rudy_wyjec Re: Wątróbka 11.10.08, 01:11
      Coś wlazło. Zresztą nawet gdyby to coś mieszkało w wątróbce w formie
      jaj, to po usmażeniu by się ścięło. Wyluzuj.
      • fergie1975 Re: Wątróbka 11.10.08, 08:34
        wątróbka była surowa
        • rudy_wyjec Re: Wątróbka 11.10.08, 21:15
          Cóż za błyskotliwa i pełna zrozumienia treści postu odpowiedź,
          brawo! wink
    • minerallna Re: Wątróbka 11.10.08, 01:11
      liberata napisała:
      Została
      > znaleziona po kilku dniach, kiedy wychodziła już z miseczki.
      > Normalnie ożyła. Ok. 30 robaków ślimakopodobnych, 3 cm, z czułkami,
      > w kolorze wątróbki wiło się w tej miseczce.

      No sorrki,ale chyba niezły bałaganik macie w domu.
      Żeby robaki łaziły?
      Z czułkami?
      KOSMICI?
      • liberata Re: Wątróbka 11.10.08, 01:18
        Oczywiście to nie było w domu tylko w piwnicy.
        Kota karmię normalnie ja, teść sporadycznie, nie było widać miski
        więc zapomniał.
        • minerallna Re: Wątróbka 11.10.08, 02:13
          No trzeba odkręcić ten tekst,co to wątróbkę (pycha), na banicje wysyłasz!
          Oczyść post z tych ślimaków(jakby co to kosmici byli winni smile )
          • annie_laurie_starr Re: Wątróbka 11.10.08, 09:07
            To normalne, ze surowa watrobka w piwnicy sie zepsula i zarobaczyla.
            Jak kupisz watrobke i od razu usmazysz to nic sie nie stanie. Oczywoscie mozesz
            przestac jesc mieso i podrob, ale watrobka na cebulce to jest bardzo dobra potrwa.
            • e_r_i_n Re: Wątróbka 11.10.08, 09:39
              annie_laurie_starr napisała:

              > watrobka na cebulce to jest bardzo dobra potrwa

              Wg Ciebie smile
              Bo np. wg mnie uncertain
              • babcia47 Re: Wątróbka 12.10.08, 11:56
                ee bo dobrej nie jadłaś..taka drobiowa oczyszczona i
                osuszona ..potem obtoczona w mące, jajku i bułce tartej..krótko
                smażona i doprawiona na koniec smażenia sola i pieprzem (zeby nie
                stwardniała w czasie smażenia)..to sam miód..do tego osobno uduszona
                cebulka w plastrach, pod koniec doprawiona odrobiną octu
                balsamicznego..a w ramach "jarzynki" cząstki winnego jabłka
                obtoczone w majeranku i krótko przysmazone na masełku, zamiennie
                moze byc czerwona kapustka lub surówka z białej, kiszonej, z
                szczypiorkiem i oliwą..mmmniaaammm
                • morgen_stern Re: Wątróbka 12.10.08, 17:12
                  Babcia, kiedy mnie zaprosisz do siebie na obiad? <oblizuje się>
                  smile
                • e_r_i_n Re: Wątróbka 12.10.08, 22:29
                  Biorac pod uwage, ze ostatni raz mialam watrobke w ustach jakieś
                  dwadziescia pare lat temu i od tego czasu w ogole nie probowalam,
                  sposob przyrzadzenia nie ma dla mnie zadnego znaczenia. Podroby to
                  cos, czego W OGÓLE nie tykam.
                  • babcia47 Re: Wątróbka 13.10.08, 08:26
                    mnie w przedszkolu i na stołówce szkolnej katowano wyschłymi wiórami
                    o podejrzanym smaku i przez dziesięciolecia "nie tykałam"..az nie
                    zaczęłam sama kupowac i przyrządzać...nawet moja mam zazwyczaj psuje
                    wątrubkę..ale za to przyrządza swietne flaczki i nózki w galarecie a
                    teściowa ozorek w sosie musztardowym..dobre (swierze i dobrze
                    przyrządzone i doprawione) podroby nie są złe..chociaz ja np.
                    cynaderek i móżku tez nie tknę..jeszcze!..tatara (choć to nie
                    podroby)pierwszy raz zjadłam jak miałam coś koło 21 lat, flaczki
                    koło 30-tki..gulasz z serc to też potrawa smaczna i jeżeli serducha
                    dobrze oczyszczone z tłuszczu, wręcz dietetyczna
                    • e_r_i_n Re: Wątróbka 13.10.08, 08:47
                      Po raz kolejny powtórze - sposob przyrzadzenia NIE MA ZNACZENIA.
                      Podroby dla mnie Z ZASADY sa czyms, czego nawet nie sprobuje.
                      To chyba dosyc proste do zrozumienia? wink
                      • moofka Re: Wątróbka 13.10.08, 08:51
                        e_r_i_n napisała:

                        > Po raz kolejny powtórze - sposob przyrzadzenia NIE MA ZNACZENIA.
                        > Podroby dla mnie Z ZASADY sa czyms, czego nawet nie sprobuje.
                        > To chyba dosyc proste do zrozumienia? wink

                        ja Cie rozumiem, ja tak mam z karpiem
                        brzydze sie tego
                        i to ze wszyscy mowia jakie to dobre stosunku mojego do niego nie zmieni
                        nigdy pszenigdy uncertain
                        a podrobki lubiem bardzo smile
                      • babcia47 Re: Wątróbka 13.10.08, 09:15
                        OK, PAX..w sprawach gustów sie nie dyskutuje..choć jak znam życie
                        pewnie jesz i to nawet często..tylko nie wiesz ze jesz..np. w
                        wędlinach, nadzieniach lub pasztetach..smile)
                        • e_r_i_n Re: Wątróbka 13.10.08, 09:24
                          Wiem, ze jem jako dodatek - na przyklad w swietnym pasztecie
                          robionym przez mojego tate. Co nie zmienia faktu, ze samej nie zjem
                          i juz.
    • robatchek Re: Wątróbka 11.10.08, 09:17
      Moja droga, a oglądasz Ty czasem takie programy, jak Medycyna Sądowa? To zauważ,
      że patolog jest w stanie określić przypuszczalny czas zgonu człowieka właśnie po
      ... robakach. Otóż po śmierci, jakiś czas później zlatują się muchy, które
      składają jaja na ciele denata. Czas rozwoju larwy danego gatunku muszki jest
      ściśle określony, i właśnie po wielkości tychże larw można określić datę
      śmierci. A to nie oznacza bynajmniej, że człowiek za życia miał te larwy, czy
      jajeczka, w sobie bądź na sobie. To samo stało się z Twoją wątróbką. Przyleciały
      muszki i dokonały dzieła. Następną wątróbkę usmaż według przepisu babci i nie
      dawaj kotu, bo koty surowej wątróbki nie tkną, choćby w zamian miały żreć
      marchewkę smile
      • stillgrey Re: Wątróbka 11.10.08, 09:25
        moje sie dadza pociac za watrobke... a serduszka drobiowe to juz w ogole dla
        nich kosmos, zboczone jakies widoczniewink
        • robatchek Re: Wątróbka 11.10.08, 09:28
          W zasadzie, to nic mnie już nie zdziwi, mój kot uwielbiał kiszoną kapustę.... big_grin
        • babcia47 Re: Wątróbka 12.10.08, 11:59
          moje też ale musi byc świerza..waniajacej nie tkną i jeszcze bedą
          łapą wstrzasać ze wstrętem..o wymownym spojrzeniu pt. sama sobie to
          zjedz juz nie wspomnę smile)
      • liberata Re: Wątróbka 11.10.08, 18:46
        Słuchajcie, czy to znaczy, że na ludzkich rozkładających się
        zwłokach wiją się takie robale? Co prawda mówi się, że "po śmierci
        robaki cię zjedzą", ale nigdy nie wyobraziłam sobie tego tak
        plastycznie.
        Coraz bardziej przekonuję się do kremacji.
        • robatchek Re: Wątróbka 11.10.08, 18:57
          Wiesz, nie brałam udziału w ekshumacji, więc nie jestem pewna, w zasadzie to
          chyba w trumnach muchy nie latają... Tu chodzi raczej o zwłoki leżące gdzieś na
          powietrzu (ofiara morderstwa na przykład). Jakieś robaczki na pewno się do nas
          dostają po śmierci, ja się przekonam później, ale nie wiem, czy zdołam podzielić
          się tą wiedzą wink

          Generalnie ja też się skłaniam ku kremacji, ale ostatnio czytałam o tym, że
          można z prochów zrobić diament, i to mi się najbardziej podoba smile

          • liberata Re: Wątróbka 11.10.08, 21:15
            No nie wiem, tatusia nosić na palcu, albo wręczyć babcię narzeczonej?
            • robatchek Re: Wątróbka 11.10.08, 21:21
              W wisiorku... na przykład, w kształcie serduszka... Czemu nie? Lepsze to, niż
              być pożartym, nie sądzisz?
              • liberata Re: Wątróbka 11.10.08, 21:27
                Dla mnie to nieco okrutne człowieka zamienić w przedmiot, nawet
                ładny. Trochę głupio by mi było chwalić się babcią na szyi.

                Ale sama diamentem mogłabym zostać, czemu nie.
                • robatchek Re: Wątróbka 11.10.08, 21:41
                  Ja też tak myślę wink Tylko... Mój małżonek po przeczytaniu artykułu zaczął do
                  mnie mówić "skarbie", z takim błyskiem w oku....

                  Muszę przejrzeć swoją polisę na życie..
                  • liberata Re: Wątróbka 11.10.08, 21:49
                    Nie wiem, czy wykonanie takiego diamentu nie przedroży jego wartości.
                    • robatchek Re: Wątróbka 11.10.08, 21:53
                      Na razie w Polsce nie robią, wiem, że w Szwajcarii, chyba gdzieś w Beneluxie,
                      ale głowy nie dam. Koszt około 1,5 tys. Euro, więc wiesz, do przeżycia,
                      zważywszy, że jak na nas przyjdzie kolej, to będzie standardowa usługa wink
                      Zakładam, że mimo wszystko jeszcze trochę pożyję wink
                      • liberata Re: Wątróbka 11.10.08, 21:57
                        smile
                        • ibulka Re: Wątróbka 12.10.08, 00:05
                          a ja tam bym nawet chciała mieć taki diament w swoim domu... nie żeby nosić jako
                          pierścionek/wisiorek, czy żeby się chwalić. po prostu, żeby był, umieszczony w
                          jakimś ładnym miejscu... big_grin
                • moofka Re: Wątróbka 12.10.08, 10:56
                  liberata napisała:

                  > Dla mnie to nieco okrutne człowieka zamienić w przedmiot, nawet
                  > ładny. Trochę głupio by mi było chwalić się babcią na szyi.
                  >
                  > Ale sama diamentem mogłabym zostać, czemu nie.

                  makabryczne
                  tym bardziej, ze po smierci to jakby jedno czy diament czy mydlo
                  fuj
    • jodi20l Re: Wątróbka 11.10.08, 09:19
      normalnie ty karmisz kota? i nie zauważyłaś, że kotu zniknęła miska na kilka
      dni? i kot też nie zauważył?

      i nic ci w tej piwnicy nie śmierdziało?

      • liberata Re: Wątróbka 11.10.08, 10:21
        Oj dziewczyny. Teść na swój dom i swoją piwnicę. Jak zobaczył tą
        wątróbkę to przyleciał i kazał nam oglądać. A wątróbka obejrzała
        sobie nas. Karmię kota w swojej piwnicy, widziałyście kiedyś kota
        który chodzi to tu to tam? Taki właśnie jest ten kot.
        • jodi20l Re: Wątróbka 11.10.08, 10:26
          Jak zobaczył tą
          > wątróbkę to przyleciał i kazał nam oglądać

          padłam

        • aska2000 Re: Wątróbka 11.10.08, 14:29
          ..a mnie się bardziej spodobał ten fragment:

          > A wątróbka obejrzała
          > sobie nas.

          Hehehehe

          Ale i tak smażonej drobiowej wątróbki z cebulką a jeszcze lepiej z duszonymi
          kwaskowatymi jabłkami sobie nie daruję! wink


          • hellious Re: Wątróbka 12.10.08, 11:14
            aska2000 napisała:

            > ..a mnie się bardziej spodobał ten fragment:
            >
            > > A wątróbka obejrzała
            > > sobie nas.
            >
            > Hehehehe
            >
            > Ale i tak smażonej drobiowej wątróbki z cebulką a jeszcze lepiej z duszonymi
            > kwaskowatymi jabłkami sobie nie daruję! wink
            >
            >
            Mnie tez ten fragment bardziej sie podobasmile A watrobka z jablkami...mmm pycha!
    • majenkir Re: Wątróbka 11.10.08, 14:50
      Wątróbka = tortura dziecinstwa.
      Czy to mozna jesc z wlasnej, nieprzymuszonej woli????
      • aska2000 Re: Wątróbka 11.10.08, 14:56
        majenkir napisała:

        > Wątróbka = tortura dziecinstwa.
        > Czy to mozna jesc z wlasnej, nieprzymuszonej woli????

        Można, można - zapewniam smile
        Dobrze zrobiona smakuje wyśmienicie - polecam zwłaszcza w wersji z duszonymi
        szarymi renetami!

        • renkag Re: Wątróbka 11.10.08, 15:58
          Ja uwielbiam wątróbkę chociaż w dzieciństwie to była tortura. U nas na stołówce
          w pracy jak jest wątróbka w menu to zawsze pierwsza się kończy (tak dużo chętnych)
          • mamaemmy Re: Wątróbka 11.10.08, 16:14
            hehe moje tortury z dziecinstwa to tez watróbka i szpinaksmile
            A teraz uwielbiam wątróbke z przepisu znalezionego na KMW z jabłkami i
            cebulką-pyyycha!
            A szpinak jem conajmniej raz na tydzień,drugie pyyyycha!

            Ale do zupy mlecznej takiej w zasadzie samej z wielkich kozuchów to się nigdy
            nie przekonamsmile
    • zuzka4063 Re: Wątróbka 11.10.08, 19:36
      Nie cierpię wątróbki i chyba nie będę torturować nią mojego dziecka choć wiem,że
      bardzo jest pożywna.
    • moofka Re: Wątróbka 11.10.08, 20:10
      a kto w koncu zjadl te watrobke?
      • liberata Re: Wątróbka 11.10.08, 21:11
        W końcu zjadła sama siebie.
        • hellious Re: Wątróbka 12.10.08, 11:16
          liberata napisała:

          > W końcu zjadła sama siebie.

          Jaka samowystarczalnabig_grin
          • ibulka Re: Wątróbka 12.10.08, 12:42
            można by zacząć taką hodować... może z czasem zmieniła by się w miłe zwierzątko smile
            • hellious Re: Wątróbka 12.10.08, 12:45
              noo, jak sama siebie zjada, to moze tez sama na spacer sie wyprowadza i sama g... sprzatatongue_out
              • liberata Re: Wątróbka 12.10.08, 14:03
                Ha, ha.

                Tak naprawdę, to zdecydowałam, że jednak to nie Obcy, no i żal mi
                było marnować dobrego jedzenia (w końcu znowu było świeże), więc
                darowałam robakom wolność (wyrzuciłam w krzaki). Może jakiś ptak
                skusi się na zdrowe, wypasione robaki o smaku wątróbki.

                Przypomniało mi się jak w szkole podstawowej mieliśmy fascynujące
                zadanie wyhodowania pleśni z chleba. Jak chcecie zrobić dziecku
                frajdę, to możecie wyhodować mu robaki. Tanie, szybkie i w sumie nic
                nie trzeba robić smile)
                • hellious Re: Wątróbka 12.10.08, 14:44
                  u nas robaki hoduja sie same, jak jakis biedny ptak wpadnie na strych i wyleciec nie umitongue_out
                  • ibulka Re: Wątróbka 12.10.08, 15:36
                    sprzedawajcie wędkarzom, zbijecie majątek! wink
    • morgen_stern Re: Wątróbka 12.10.08, 17:14
      A w ogóle to zaraz rzygnę, zabiję was wszystkie, fuj wink
      • liberata Re: Wątróbka 13.10.08, 02:00
        No właśnie. Jak myślicie, może powinnam iść na jakąś terapię
        odczuleniową, bo u rzeźnika nie mogłam patrzeć na wątróbkę -
        wydawało mi się, że na mnie skoczy? smile
    • mathiola Re: Wątróbka 13.10.08, 09:11
      widziałam ten wątek dawno, ale jakoś nie wchodziłam. No i teraz już
      wiem dlaczego, intuicja mnie ostrzegała wink
      Fuj.
      Nie lubię wątróbki. A po śmierci chcę być skremowana.
      • kotbehemot6 Re: marchewka 13.10.08, 09:18
        Wczoraj miałam pyszna watróbke smażoną na masełku i do tego podsmażane jabłuszka
        spryskane miodem-niebo w gębie. AAA wczoraj znalazłam marchewkę na balkonie,
        wylazły z niej jakieś takie białe robaki-ciekawe czy już tam były, marchewka
        była kupowana w warzywniaku
        • przeciwcialo Re: marchewka 13.10.08, 09:32
          big_grin
          Mój mąż ozłociłby cie za taka watróbke. Ja nie lubie i nie jem ale
          ze względu na smak. Czasem smaze dla męża.
          A kotu nie daję się surowej watróbki.
          • ibulka Re: marchewka 13.10.08, 16:33
            dlaczego? znaczy dlaczego kotu się nie daje wątróbki?
            • przeciwcialo Re: marchewka 13.10.08, 16:35
              Surowa powoduje wymioty. Gotowana jest ok.
              • babcia47 Re: marchewka 13.10.08, 16:40
                moje (sztuk trzy)rzadko dostają i w niewielkich ilosciach ale
                zadnych sensacji nie zauwazyłam
                • kotbehemot6 Re: marchewka 13.10.08, 16:48
                  moje też dostają po kawałeczku, i aż im się ogony trzęsą z radości, sensacji brak
    • mozambique Re: Wątróbka 14.10.08, 15:17
      "Skąd te robaki się wzięły?
      > Ich jaja były w wątróbce, czy coś wlazło i złożyło jaja?"

      moj boze
      i tak wuedukowane osoby pokonczyły szkoły ?

      po kilku dnaich w piwnicy to ciesz sie ze wtej wątróbce nei zalęgły
      się węże

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka