mini-menstruacja
01.10.09, 12:23
Aloha,
na e-tacie wiele jest na temat wrażeń Tatusiów ze "wspólnych" porodów. Wiele
też poglądów na ten temat ( być przy porodzie czy nie ? - oto jest pytanie )
Generalnie tatowie asystujący są ZAWSZE pod silnym wrażeniem i przelewają swój
podziw "dla wysiłku i cierpienia kobiety" na klawiaturę. Charakterystyczne są
wypowiedzi "chylę czoła przed kobietami które rodzą bez znieczulenia albo cc"
No właśnie.
Nie rozumiem.
Czy to nie jest rodzaj wysublimowanego sadyzmu dawać kobietom do
zrozumienia, że tylko wtedy będą podziwiane i szanowane przez Was jeśli
chętnie i z naturalnym (wg. Was) dla kobiet pragnieniem poświęcania się
zgodzą się na tę masochistyczną rzeź organów płciowych bez znieczulenia ???
Gdyby mój mąż chcąc mi zaimponować poszedł leczyć kanałowo zęby przez 16h bez
znieczulenia to nie dość, że bym go nie podziwiała a jeszcze straciłby cały
mój szacunek dla swojego rozumu. W życiu bym nie poparła takiego pomysłu i
zrobiłabym wszystko żeby go od tego odwieść. A także każdego kto chciałby iść
jego śladem.
Kanałówka to pikuś przy porodzie, wiedzą to chyba wszyscy.
Ja się boję jak cholera, każdy z Was posrałby się ze strachu.
Tylko dlaczego tak to jest, ze boję się też do tego przyznać ?
Czy ujmuje mi to jako kobiecie i matce jeśli zdecyduję się na cesarkę ? Albo
nie daj Boże pozwolę sobie na taką fanaberię jak ZZO ?
Damulka chce sobie dogodzić ?. Oj nieładnie !!! Nie wolno sobie dogadzać !!!
Trzeba cierpieć. ( no chyba, że jest się XY wtedy nie trzeba ) Na stos z taką
wygodnisią...
CZEMU DO JASNEJ ANIELKI NIE NAKŁANIACIE SWOICH ŻON DO ZZO tylko się potem
onanizujecie świadomością jaka to ona dzielna ?
Pozdrawiam