Dodaj do ulubionych

Naderwana brodawka

19.11.10, 15:53
Witam
Urodziłam cókę 11 dni temu,cały czas podaję jej pierś,ale ucierpiały bardzo moje brodawki.Jedna jest w lepszej formie ale druga jest jakby naderwana,czuję od niej taki pulsujacy ból.Wszystko mnie uraża,chodzę z piersiami na wierzchu.Do tego 2 dni temu dostałam wysokiej temp.,dreszczy i złego samopoczucia.Okładałam piersi liścmi kapusty,brałam leki p/goraczkowe,objawy już ustąpiły,piersi zrobiły się miękkie,nie są gorące,.
Pozostał problem tej brodawki,czytałam,że może to być przyczyną złego przystawiania.Wydaje mi się ,że stosuję się do wszystkich zasad a tu taki klops.
Nie wiem co mam robić,czy przystawiać do tej chorej brodawki,choć powiem szczerze nie daję rady,czy odstawić małą na czas wygojenia i karmić tylko jedną piersią.Jeżeli tak to czy odciągać mleko z tej drugiej,choć laktatorem też nie bardzo idzie,bo nawet leciała mi krew z tego pęknięcia.
Nie wiem co mam robić,poratujcie,bo bardzo chcę karmić piersią choć 2x sie nie udało:(
Stosuję jeszcze bepanthen,okłady z szałwii,wietrzenie i smarowanie mlekiem.
Obserwuj wątek
    • ninuszka Re: Naderwana brodawka 19.11.10, 17:15
      Witaj,
      Po urodzeniu coreczki mialam taki sam problem z jedna brodawka,dlugo sie z tym meczylam,odciaganie bolalo,karmienie bolalo itd. W koncu postanowilam,ze bede karmic tylko jedna piersia-tak tez mozna.Skonczylo sie na tym,ze czasami podawalam malej ta chora piers,gdyz czasami domagala sie i drugiej,ale dzieki temu,ze byla uzywana niezbyt czesto,ranka wygoila sie w cztery dni,a laktacja wyrownala sie przez kolejny tydzien.Nie wiem,czy to dobra rada,ale u mnie zadzialalo,no i oczywiscie wietrzyc,plukac szalwia...Pozdrawiam,mam nadzieje,ze szybko sie z tym uporasz i dalej karmienie pojdzie juz gladko:)
    • matka_karmiaca Re: Naderwana brodawka 19.11.10, 17:28
      Au, współczuję i znam ten ból. Tylko ja miałam pokaleczone obie...

      Mi chodzenie z piersiami na wierzchu nie pomagało, bo wszystko mnie urażało, ciągle trącałam te obolałe brodawki, a to dziecko wziąć na ręce, a to ręką niechcący musnęłam... Wyłam z bólu i płakałam, jak przychodziła pora karmienia. Najgorsze było przystawianie - potem organizm zaczynał wytwarzać oksytocynę, która znieczula.

      Życie uratowały mi:
      a) doradca laktacyjny - jak mi przystawiła małą, to ze zdumieniem stwierdziłam, że karmienie może być przyjemne
      b) osłonki na piersi Medela (tzw. muszle) - wkłada się toto do biustonosza i można się nawet puknąć, a nic nie boli. A ranki się wietrzą (tylko zwróć uwagę, że to mają być takie z dziurkami na górze, właśnie żeby się wietrzyło).

      Na szybko to możesz spróbować zaczynać karmienie zawsze zdrową piersią i po chwili (jeśli wypada kolej tej pokaleczonej) przestawiać do chorej - żeby naturalne znieczulenie zadziałało.
    • agena2 Re: Naderwana brodawka 20.11.10, 19:46
      Dzisiaj odstawiłam zupełnie od tej naderanej piersi,bo niestety nie da się i coraz gorzej to wyglądało,odciągam mleko ręcznie i podaję w butelce.Karmię drugą ale i ona mnie boli.
      Mam nadzieję,że wytrwam bo mam totalnego doła dzisiaj.
      Zakupiłam muszle,rewelacja bo nic mnie nie uraża,ale i tak wietrzę piersi,we wtorek idę do poradni laktacyjnej niech zobaczą co robię nie tak.
      • matka_karmiaca Re: Naderwana brodawka 20.11.10, 20:46
        Oj, uważaj z tą butelką... Nie masz kubeczka albo innej strzykawki?
        • agena2 Re: Naderwana brodawka 21.11.10, 00:34
          Niestety nie mam.Czy takim kubeczkiem podaję swoje odciągnięte mleko?
          A w tej drugiej piersi podejrzewam grzybicę,bo brodawka boli też w trakcie ssania jak i po,cały czas.A im więcej czytam tym czuję coraz większy chaos.Nie wiem co mam robić.
          • mrs.t Re: Naderwana brodawka 21.11.10, 00:44
            Nie wiem
            > co mam robić.

            pokaz sie komus jak najszybciej.

            na doradce lakt. tez spoglaaj krytycznym okiem, pamietaj, sa lepsi i gorsi
            draz i nie daj sie zbyc.
    • monika_staszewska Re: Naderwana brodawka 22.11.10, 14:12
      O tak, spec od laktacji by się przydał. A tym czasem może Pani spróbować pomóc brodawce w gojeniu smarując ranki wodnym roztworem gencjany (w aptece można kupić gotowy) i myjąc piersi podczas codziennej toalety naparem z nagietka lekarskiego zamiast wodą z mydłem.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • agena2 Re: Naderwana brodawka 22.11.10, 18:07
        Dziękuję za odpowiedź.Brodawki już podgojone,smarowałam je aphtinem i dużo wietrzyłam.
        Mała jak się przystawia i je to ich nie rani,więc mam nadzieję,że z technika ok.
        Jutro mamy wizytę u doradcy więc zobaczymy.
        Teraz z kolei po nawale i tych wszystkich przebojach,mam miękkie piersi i nawet jak długo nie karmię to nieczuję,że sa gotowe do karmienia.Czy miekkie piersi świadczą o mniejszej produkcji mleka czy uregulowanej laktacji.
        A mała jak sie przystawia to ciągnie az miło ale krótko,a później leży i ciumka sobie,można ją jakos stymulować,albo przeszkadzaja jej te miękkie piersi.
        • justkawb Re: Naderwana brodawka 22.11.10, 18:34
          Super, ze z brodawkami lepiej :)

          Co do miekkich piersi, znacza one, ze laktacja sie stabilizuje. Mleko produkuje sie na bierzaco, podczas ssania, przepelnione piersi oznaczaja nadprodukcje.

          Z opisu wynika, ze Twoja coreczka ssie jak typowe niemowle. To ciumkanie oznacza, ze nadal spija tluste mleko, kropelka po kropelce. Pozwol wiec jej ssac tak dlugo, jak chce, az sama odpadnie od piersi. A wtedy zobaczysz te urocza minke na 'pijanego marynarza'.
    • turzyca Re: Naderwana brodawka 22.11.10, 18:37
      A ja bym jeszcze sprawdzila stanik. Bo jak sobie w koncu z pomoca lobby biusciastych dobrze dobralam staniki, to wszelkie problemy z draznieniem piersi przez stanik skonczyly sie jak nozem ucial. Po prostu stanik nie przesuwa sie juz wzgledem biustu (a moze biust wzgledem stanika) i nie ma tych mikrotarc, ktore sprawialy mi tyle bolu. A wczesniej wydawalo mi sie, ze mam staniki dobrane tak dobrze jak to tylko mozliwe i mam po prostu nadwrazliwe piersi. Okazalo sie, ze mozna stanik dobrac lepiej. Problemu naderwanej brodawki to nie rozwiazuje, ale ocierania jej - juz owszem. :)
      • agdomgazeta Re: Naderwana brodawka 25.11.10, 16:08
        mnie bardzo długo , aż do 4 miesiąca bardzo bolały brodawki, malutki pokaleczył obie i nie miały czasu się goić bo jadł często i długo, pamiętam jak płakałam i klęłam z bólu, do dziś uważam że poród to nic w porównaniu z taką laktacją... to co pomogło najbardziej to wietrzenie i za radą doradcy laktacyjnego - Solcoseryl maść, w aptece jest bez recepty, trzeba go zmywać przez karmieniem, ale działa niesamowicie szybko, teraz mały żarłok kończy 5 miesiąc a ja wreszcie poczułam to co znała z opisów, że karmienie to też wielka przyjemność, piszę z młodym przy cycu ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka