turnesolka
25.05.11, 11:24
Synek za pare dni skończy 8 mcy. Od urodzenia KP na żądanie. Od 5 mca powolutku rozszerzamy dietę ale idzia nam to słabo. Je parę razy dziennie łyżeczką owoc, obiadek, kaszkę ale w bardzo małych ilościach. Czyli chyba dość standardowo jak na "piersiowca".
Nasz wieczorny rutuał zasypiania wygląda tak: między 7-7:30 kąpięl + mini masaż, pierś i albo zaśnie na piersi albo półsenny i marudzący (to jest takie jego charakterystyczne marudzenia na zasypianie, w czasie spaceru robi tak samo) jest odkładany do łóżeczka gdzie w ciągu ok 15 min sam zasypia. Czasami to marudzenie przechodzi w płacz i wtedy biorę go na karmienie z drugiej piersi podczas którego prawie zawsze zasypia. Tak więc jeśli chodzi o zasypianie to raczej nie narzekam.
Niestety dalej jest troche gorzej w wersji najlepszej budzi się: 1-2, 3-4, 5-6, czasami jeszcze pośpi to 7-8 ale żadko. W wersji gorszej budzi się całą noc co 2 godziny czasami nawet co godzinę. Za każdym razem chce jeść i raczej dość efektywnie ssie.
Jak się nie trudno domyśleć mam już dość. Zaczęłam mu dawać ok 18 kaszkę ale 1) nie za bardzo chce ją jeść 2) nie wiele to pomaga na sen w nocy.
Marzę o przespanej nocy lub chociać zmniejszeniu pobudej do 1-2. Czy to się da jakość zrobić? Co poprawić?
Proszę bez rad: śpij z dzieckiem bo tak się wcale nie wysypiam, bo mi niewygodnie.
Czy u Was jest podobnie, kiedy piersiowiec zacznie lepiej spać?