02.11.11, 21:38
Bardzo prosze o porady, bo nie jestem pewna, czy dobrze kombinuje... Maly byl niezwykle spokojnym dzieckiem od urodzenia do niedawna, w zasadzie nie plakal. Od kilku dni coraz bardziej uciazliwe dla niego staja sie gazy, ktore zbieraja sie w przewodzie pokarmowym po karmieniu. Naprawde duzo powietrza lyka. Jak przyloze reke, czuje jak to powietrze "chodzi mu" po brzuszku, jelitkach... Jedyna rada, na jaka gdzies tam sie natknelam, to zeby karmic "pod gorke" - probowalam, nic nie daje. Lyka tak samo duzo powietrza niezaleznie od pozycji. Wydaje mi sie, ze lapie dobrze, ma w buzi cala brodawke... Z jednej strony problem wynika pewnie z tego, ze za szybko wyplywa mleko (ale niekoniecznie, bo za szybko wyplywa na poczatku, a on lyka powietrze nawet pod koniec karmienia, kiedy piers jest juz miekka, wiec raczej za szybko juz nie plynie, prawda?).
Teraz jest tak, ze po kazdym karmieniu mamy maraton noszenia, masowania itd, bo marudzi, placze czasem (nie jakos bardzo dlugo, pare minut, ale dosc intensywnie), uspokaja sie na chwile jak uda mu sie odbic, ale za chwile znow mu cos przeszkadza - i tak w kolko. To odbijanie twra w zasadzie caly dzien. Np. dzisiaj - jadl o 13.00, po jedzeniu odbil kilka razy, zasnal na prawie 2 godziny, wstal i odbijal jeszcze i troche zwracal...
Czy takie problemy z powietrzem, ktore nagromadzi sie w brzuszku i przeszkadza to wlasnie ta slawna kolka? Bo dzisiaj sobie troche o tym czytam i wynika mi z tego, ze tak.
Postanowilam sprobowac odstawic nabial od jutra, moze to cos pomoze. Ale moze sprobowac jeszcze jakiegos specyfiku w stylu espumisan? Moze jest jakis sposob, zeby nauczyc go tak ssac, zeby nie lykal tyle tego powietrza? (Staram sie przystawiac czesciej ale z jednej piersi tylko, bo jak dawalam dwie, to bylo jeszcze gorzej - cofalo sie dluuugo po karmieniu jeszcze, pozniej po nastepnym karmieniu sporo nattrawionego mleka... Czasem taki cofajacy sie pokarm wybudzal go az, bo nie umial go przez sen polkanac, przeszkadzalo mu to ewidentnie, czasem sie nim krztusil podczas spania np. Teraz, jak daje mniej ale czesciej, jest lepiej o tyle, ze dzisiaj nie bylo tych problemow z krztuszeniem sie cofajacym sie pokarmem.)
Bede bardzo wdzieczna za jakies porady, pomysly... podzielenie sie swoimi doswiadczeniami. Bo nie mam doswiadczenia z kolkami.
I przepraszam, ze tak dlugo i chaotycznie.
Obserwuj wątek
    • panikorbka-to-ja Re: kolki? 02.11.11, 23:23
      no kolki najczęściej powodują właśnie gazy uszkadzające jelita i powodujące bolesne skurcze. Jak Ci dziecko nie wyje jak hiena do księżyca przez 5 godzin dziennie, to nie wiem czy to kolka:):):)
      na kolke masz sporo specyfików właściwie z jedną substancją czynna dimeticonem albo simeticonem, słabsze są esputicon, potem delicol potem bobotic, a potem niemiecki saab simplex, legenda internetu podobno najlepiej przyswajalny i z największą dawką simeticonu, u nas pomagały średnio z tym, że do saab nie doszłam następnym razem kupie przed porodem:) z ulewaniem to warto sprawdzić czy dziecko nie ma refluksu, z tym, że moja po tych specyfikach też ulewała. Dziecku musi układ trawienny dojrzeć i najczęściej nie trzeba stosować diety eliminacyjnej, ale tu ostrożnie się wypowiadam bo mojemu dziecku szkodzą n.p. jajka. Może dziecko niezbyt dobrze chwyta brodawkę i sta tyle powietrza łyka? Byłas w jakiejś poradni laktacyjnej?
      • mrs.t Re: kolki? 03.11.11, 00:40
        o czesc skaf;)

        wiesz co, kolki to tak, pewnie tez gazy, ale tak samo 'przezycia mentalne' z calego dnia, ktore kumuluja sie i wkurzaja malenstwo na maksa, tak ze nie potafi odreagowac inaczej niz wyciem. dlugim, przeciaglym, rozpaczliwym, nieukojonym
        choc mi tez na szczescie nei dane bylo tego doswiadczyc

        ale, wiesz, to co piszesz o karmieniu (choc przeczytalam po lepkach bo ledwo oczy otwarte trzymam) przypomina mi moja natalke, jezu jak to dziecko trudno nakarmic!! :
        wylacznie pod gorke (krazy tu po forum obrazek, jak nie wklei ktos inny to jutro poszukam)
        i tak mimo tego, kreci lebkiem, wyrywajac sobie z buzi brodawke, krztusi sie, kaszle (pierwsze 3 mce ciagnelo to za soba oczywiscie wymioty)
        nawet jak mleko nie tryska to tez potrafi zle polknac, gdzies zle poleci, zle polknie i kaszel wielkie nieszczescie i przerazliwy placz ... ponosze wtedy , odbije sie jej zwykle, ale to tak porzadnie ze czasem az podskocze bo mnie przestraszy;)

        po 4mcach jest tak = wymioty minely, wciaz najbezpieczniejsza pozycja jest na lezaco/pod gorke, bo inaczej sie krztusi, dlawi

        poczekalabym i zobaczyla co z ulewaniem sie bedzie dzialo blizezj konca 3 mca

        mozesz ograniczyc nabial
        • skafandrami Re: kolki? 03.11.11, 08:49
          oo, czesc Mrs :) Wylecialo mi z mojej niewyspanej glowy, ze Ty specjalistka jestes i moglam uderzac na forumie :)
          Dzieki bardzo. Bede bardzo wdzieczna za obrazek jakby co, bo moze zle go po prostu przystawialam...
          Mlodemu tez sie odbija jak staremu chlopu - dlugo, glosno, kilkakrotnie... ;) a i tak tych gazow od groma zostaje.

          Panikorbka, nie bylam w poradni. Ale w szpitalu panie od laktacji nie mialy zastrzezen co do przystawiania.
          • manialub Re: kolki? 03.11.11, 10:42

            Ja bym się nie skupiała na technice przystawiania, skoro jadł przez kilka tygodni i było dobrze to stawiała bym na kolki albo bolesne gazy. Miałam podobną historię z moim już 3,5m maluchem, pierwszy miesiąc w miarę fajnie szło, a potem się zaczęła jazda, było wszystko: espumisan, biogaia, cos tam na nietolerancje laktozy, potem na końcu sab simplex ufff... kolki minęły po 3 tygodniach a teraz mamy tylko gazy, aaaa no i dietke trzymam, a to najbardziej pomaga na te gazy bo jak sobie pofolgowałam w łikend z nabiałem troszkę to do dzisiaj się męczymy, ale mój raczej bankowo alergik bo jego bracia alergie od urodzenia na mleko mieli, a tutaj madra byłam i od początku nie jem nabiału więc mały nie zdążył się mocno uczulić - chyba:) ulewanie mieliśmy też po nabiale.
          • mad_die Re: kolki? 03.11.11, 10:57
            prosz obrazek:
            https://www.biologicalnurturing.com/images/Recipe.jpg

            I z mojej strony polecam - te pozycję, częste odbijanie podczas jedzenia (tzn jak się wierci, coś nie pasuje itp.), duuuuuuuuuuzo noszenia, w chuście tudzież w ramionach, polegiwanie na mamie/tacie też jest wzkazane (ja tak robiłam z maluchem, karmiłam, karmiłam, potem wręczałam ojcu razem z pieluchą tetrową gdyby się ulalo, a młode sobie spało na tacie - i wszyscy byli happy :))
            • mad_die Re: kolki? 03.11.11, 10:59
              aha, dziecię spalo na brzuchu, brzuch do brzucha, w zasadzie od początku. tylko w lozeczku układałam go na plecach, a i to nie zawsze - bo na brzuchu mu się lepiej spało...
              • mrs.t Re: kolki? 03.11.11, 12:41
                maddie, dzieki za obrazek
                #o to to, natlka tez bardzo 'brzuchowa'
                albo w chuscie albo (najchetniej) na ramieniu
                no i wlasnie ta pozycja na brzuchu, pomaga bo wygnata z brzuszka ewentualne powietrze, i tak pelno wiercenia u nas - zwiastujacego wlasnie bekniecie.
    • womysia Re: kolki? 03.11.11, 10:28
      skafandrami, przerabialiśmy to samo. próbowałam różnych rzeczy, a pomogły idealnie kropelki sab simplex - one powodują że gazy nie zbijają się w duże bączki, tylko wiele małych, mało bolesnych. bardzo ci polecam.
      • manialub Re: kolki? 03.11.11, 15:51
        od siebie dodam że sabs niemiecki czy czeski to jedno i to samo a cenowo uffff.... duża różnica, jakbyś się zdecydowała kupować:)
        • womysia Re: kolki? 03.11.11, 16:21
          tak, ja zamawiam saba z apteki internetowej. natomiast polski bobotic nie jest porównywalny - przynajmniej na mojego synka gorzej działa.

          www.docsimon.pl/towar/sab-simplex-krople-suspensja-30ml
          • only_black Re: kolki? 04.11.11, 11:52
            dziewczyny a jak często podaje się sab simplex? Przed każdym karmieniem?
            • womysia Re: kolki? 04.11.11, 14:59
              ja tak - najczęściej oprócz nocnego o 4 nad ranem. a tak to przed każdą sesją na piersiach - 6 razy dziennie. ale mój synek ma już 3 miesiące.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka