Gość: Magda
IP: *.warszawa.vectranet.pl
27.03.14, 22:48
Zaglądam na to forum po raz trzeci, bo spodziewam się trzeciego malucha. Nie jestem nastawiona na sukces w karmieniu piersią, raczej zdroworozsądkowo chciałabym karmić, ale nie za wszelką cenę. Po prostu boję się, że jak tym razem zbyt mocno nastawię się na karmienie i to może mnie raczej psychicznie zablokować niż zmotywować. W każdym razie perspektywa ponownego przeżycia walki o karmienie piersią mnie demotywuje. Uwielbiam karmić piersią, ale myśl o kolejnym niedojadającym dziecku, dokarmianiu strzykawką, odciąganiu mnie przyprawia o mdłości.
Historie moich karmień wyglądały następująco (dzieci urodzone sn, w terminie, waga córka 3760 i syn 4400): córka - pierwsze dziecko, karmione tylko i wyłącznie piersią, przy piersi 24 godz, na dobę, bo nie dawała się odłożyć. Przy piersi drzemała, nie ssała za wiele, nie dluzej jak kilka minut, potem znowu drzemka, ale trzymała w buzi piers non-stop (nie byłam w stanie jej odłozyc nawet na 5 minut, zeby sobie zrobic kanapke, o prysznicu nie wspomne, bo był wrzask). Po tygodniu stało się to dla mnie podejrzane, zaczęłam czytać forum, pobudzac ją do ssania, jak ruszałam ją to robiła kilka ruchów ssacych i dalej nic. Przelykanie bylo slychac bardzo rzadko. Jak miała 19 dni bylysmy na kontroli u pediatry. Okazało się, ze nie przybrała ani grama od najnizszej wagi z dnia wyjscia ze szpitala. Wazyła 3300 (urodzeniowa 3760). Przebadali ja pod kazdym kątem. Dziecko zdrowe. Wg pediatrów dobrze chwytała piers, ale zaden doradca laktacyjny nas nie obejrzal. Kazali dokarmiac. CZytając rady forum zaczęłam walkę o mleko. Regularne odciaganie po kazdym karmieniu, co 1,5-2 godziny, a wlasciwie to wtedy, gdy udało sie młodą uśpić. Dokarmianie butelka po karmieniu, bo nie miałam dostepu i mozliwosci inaczej (nie mialam w domu nikogo do pomocy). po kilku tygodniach bez rezultatów zostawiłam odciąganie. zostałyśmy w systemie dokarmianie butelka 3 razy dziennie i piers na kazde zawolanie, czyli wielokrotnie w ciagu dnia, ale raczej do zasypiania, ukojenia, przytulenia.
Syn juz w szpitalu był dokarmiany, ale strzykawka. niestety spadł ponizej 10% wagi urodzeniowej bardzo szybko. nie był skłonny do ssania, wolał spać. Potrafił przespac cała noc bez wybudzania. przy piersi zasypial po 2 minutach, wybudzalam go. zrobil kilka ruchów szczeka i znowu drzemka. Nie wisiał na piersi jak sioistra, nie awanturowal sie, duzo spal, nie budzil sie na karmienia. MUsiałam go wybudzac. Juz w szpitalu tez odciagalam mleko, zeby mu podawac wlasne. Odciagałam smieszne ilosci (przy córce tez, nigdy nie wiecej jak 20 ml z obu piersi). Po wyjsciu ze szpitala nie dokarmialam go, ale odciagałam po kazdym karmieniu. Starałm sie karmic w nocy nie rzadziej niz co 2 godz. a w dzien co godzine. iestety nie przybierał. Po kilku dniach znowu konieczne było dokarmianie. sonda go dokarmialam. bylismy pod kontrola doradcy laktacyjnego. przebadali go, ale nikt nie wiedzial, czemu tak słabo ssie. odwiedzilismy 3 roznych doradców. Ładnie łapał pierś, robił kilka ruchów i przysypiał. rzadko było słychac łykanie. Wytrzymalam tak 6 tyg. w systemie karmienie, dokarmianie sonda (male ilosci), odciaganie. co 2 godz. w nocy. w dzien czesciej. Niestety nic nie drgnelo, potem 6 tyg. dokarmianie butelka, bo juz nie mialam sily na ta sonde. Potem juz był na tyle duzy (3,5 m-ca), ze wyrzucilam butelke i dokarmialam go lyzeczka (zageszczone kaszka jaglana), 2 razy dziennie, rzucal sie na tą łyzczke jakby od tygodnia nic nie jadl. i nadal przybierał ponizej normy. Zaczał przybierac dopiero jak miał prawie rok i juz jadł normalne jedzenie. Piers dostawał przez 2 lata. Jak miał 11 m-cy zdiagnozowano wrodzona wade serca. ma ja do tej pory i rozwija sie prawidlowo, ale jest pod kontrola. nie wiadomo, czy wada miala wpływ na problemy z karmieniem w pierwszych miesiacach.
Wiem, ze kazde dziecko jest inne, kazde karmienie inne, ale poniewaz dwa razy sie nie udalo, boję się kolejnej porażki. Moze jest coś, co robilam nie tak, czego moglabym tym razem uniknac? chyba juz jestem za stara na dokarmianie tygodniami sonda. po nocach. no i to odciaganie. W kazdym razie karmienie mieszane to nie jest to o czym marze.