to_ja_aggga
12.09.14, 19:43
Witam Drogie Forumowiczki.
Chyba zaczynam wpadać w panikę. Córeczka ma 9 tygodni, od pewnego czasu krócej ssie, co przekłada się na przyrosty. Ale z reguły nigdy nie ssała długo. max 15 min. Teraz tak od 5 do 10 minut, choć czasem zdarza jej się i 20 minut ssać, ale nie tak intensywnie.
Nigdy nie było smoczka, ani butelki.
Karmienie absolutnie na żądanie. W dzień co 2 - 2,5h, zdarza się co 3h, a czasem co 1h.
W nocy zazwyczaj 2 pobudki (np. 22:30, 2:20, 5:30, potem już po 7mej).
urodzona 14 lipiec.
14.07 - 2720g
17.07 - 2520g
28.07 - 2890g
30.07 - 2980g
05.08 - 3250g
09.08 - 3400g
14.08 - 3580g
......... (nie mam tu daty zapisanej) - 3840g
28.08 - 3940g
04.09 - 4150g
07.09 - 4260g
12.09 - 4320g
28 sierpnia miałyśmy szczepienie 5w1.
Nie było do tej pory żadnego kataru, choróbska. Technika przystawiania? Chyba ok.
Nie ma bólu brodawek, karmienie jest przyjemne. Mleko myślę, że jest, piersi co prawda nie są tak wypełnione ale jak mała puszcza pierś to mleko jest w buzi.
Córeczka nie ma kolek, jest radosna, spokojna.
Jak płacze to znaczy że jest głodna, dostaje pierś i już jest dobrze.
Czasem łapie pierś i wypuszcza z płaczem, i znów łapie, ale wiem, że mleko jest (zdarza się takie jedno karmienie ale nie codziennie).
Skąd taki spadek? Obawiam się, że jak pójdę do pediatry to zaleci mm. A na to nie pójdę!
60g w 6 dni mnie podłamał :(
pomocy...