Dodaj do ulubionych

Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty

12.09.14, 19:43
Witam Drogie Forumowiczki.

Chyba zaczynam wpadać w panikę. Córeczka ma 9 tygodni, od pewnego czasu krócej ssie, co przekłada się na przyrosty. Ale z reguły nigdy nie ssała długo. max 15 min. Teraz tak od 5 do 10 minut, choć czasem zdarza jej się i 20 minut ssać, ale nie tak intensywnie.
Nigdy nie było smoczka, ani butelki.
Karmienie absolutnie na żądanie. W dzień co 2 - 2,5h, zdarza się co 3h, a czasem co 1h.
W nocy zazwyczaj 2 pobudki (np. 22:30, 2:20, 5:30, potem już po 7mej).

urodzona 14 lipiec.

14.07 - 2720g
17.07 - 2520g
28.07 - 2890g
30.07 - 2980g
05.08 - 3250g
09.08 - 3400g
14.08 - 3580g
......... (nie mam tu daty zapisanej) - 3840g
28.08 - 3940g
04.09 - 4150g
07.09 - 4260g
12.09 - 4320g

28 sierpnia miałyśmy szczepienie 5w1.
Nie było do tej pory żadnego kataru, choróbska. Technika przystawiania? Chyba ok.
Nie ma bólu brodawek, karmienie jest przyjemne. Mleko myślę, że jest, piersi co prawda nie są tak wypełnione ale jak mała puszcza pierś to mleko jest w buzi.
Córeczka nie ma kolek, jest radosna, spokojna.
Jak płacze to znaczy że jest głodna, dostaje pierś i już jest dobrze.
Czasem łapie pierś i wypuszcza z płaczem, i znów łapie, ale wiem, że mleko jest (zdarza się takie jedno karmienie ale nie codziennie).

Skąd taki spadek? Obawiam się, że jak pójdę do pediatry to zaleci mm. A na to nie pójdę!

60g w 6 dni mnie podłamał :(
pomocy...



Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 12.09.14, 20:57
      Po pierwsze - polecam ważyć co tydzień, a nie co 3 dni, co 4 dni, co 6 dni. Tydzień i już.
      Po drugie - mała teraz waży 4320g a spadkowa była 2520g czyli wychodzi, że przybrała 1800g w 9 tygodni co daje nam średnią 200g na tydzień.
      Idź spać dobra kobieto :)
      Dziecko Ci rośnie ładnie. Jednorazowy mniejszy przyrost o NICZYM nie świadczy. Karm dalej jak karmisz, możesz dawać dwie piersi na jedno karmienie, lub częściej pierś proponować, zanim mała zacznie płakać i zważ ją za tydzień.
      • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 13.09.14, 19:42
        Dzieki za odpowiedz.
        Mam nadzieje ze dobre przyrosty powroca. Jak narazie to po skonczonym karmieniu z jednej piersi nosze do odbicia i proponuje druga. Choc jak possie z jednej tylko 5 minut to wracam do tej samej piersi. Boje sie ze coreczka konczy jedzenie zanim przejdzie do mleka tego tlustszego. Skad mam wiedzieć kiedy podac ta sama piers a kiedy przejsc do drugiej?
        Na pare karmien tylko dwa razy zechciala druga piers. Ssala 4 minutki. Dobre i to.
        • mad_die Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 13.09.14, 22:15
          Jak narazie to po skonczonym karmieniu
          > z jednej piersi nosze do odbicia i proponuje druga.
          Nie noś do odbicia, tylko podaj drugą pierś od razu. Jak zechce ssać, to fajnie, jak nie, to spoko. Dziecko nie musi odbijać po każdym posiłku.

          Choc jak possie z jednej t
          > ylko 5 minut to wracam do tej samej piersi. Boje sie ze coreczka konczy jedzeni
          > e zanim przejdzie do mleka tego tlustszego.
          A czy Ty zawsze masz ochotę na zupę, drugie i deser? Czy czasami lapiesz w locie jabłko, bo tak?
          Widzisz, pierś to taka sprytna jadłodajnia jest i to DZIECKO decyduje, jakie mleko ma polecieć. Wiadomo, jak chce się pić, to się pije szybko i koniec, ewentualnie prosi się dolewkę z drugiej piersi. A czasami zjada się obiad trzydaniowy i jeszcze dokładkę prosi.

          Skad mam wiedzieć kiedy podac ta sa
          > ma piers a kiedy przejsc do drugiej?
          Jak dziecko skończy ssać pierwszą pierś, to podaj drugą. I już.
    • alicja_wk Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 13.09.14, 22:08
      Mad_die ma racje, nie patrz na to ile przybrała w ciągu tych 6 dni, tylko bierz pod uwagę dłuższe okresy czasu. Dziecko przez 1 m-c życia przybrało Ci 1260g (super!) w 2 m-cu 860 g, więc też całkiem dobrze.
      Dla porównania, moja mała 1 mż - 1400 g, drugi, 830g, a trzeci już tylko 730g.
      Może tak być, że dziecko zacznie już troche zwalniac z przyrostami, choc róznie to bywa, bo są i takie co po 3 m-cu też idą jak burza (moje niestety do takich przypadków się nie zaliczają). Duzo tez zalezy od tego, w którym momencie dnia ważysz, czy dziecko jest akurat po karmieniu, po siku, po kupce, to na prawde ma b. duzy wpływ na pomiar wagi.
      Daj znać za 2 tyg. albo nawet za miesiąc jaki wyszedł wynik :)
    • nothing.at.all Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 14.09.14, 13:17
      No tak, znowu te przyrosty.... chyba to problem głowny;).
      Też mieliśmy minimalne, ale jest lepiej.
      Dziewczyny tu dobrze prawią - jest dobrze, masz średnią tygodniową wyrobioną. No stress:)
    • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 17.09.14, 19:33
      Ufff ruszyło coś!
      12 września bylo 4320g a 16 wrzesnia 4460g!!!
      Ale juz czulam ze lepiej i dluzej ssie. Kamien z serca bo sie balam ze poprawa nie nastapi.
      • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 08.10.14, 19:39
        I znów do was wracam...

        w pierwszym poscie rozpisalam przyrosty do 12 wrzesnia. Potem szło tak:

        16.09 - 4460g
        23.09 - 4610g
        27.09 - 4650g
        30.09 - 4730g
        i dziś 08.10 - 4820g....

        W dalszym ciagu bez smoczkow, butelek. Sama piers. Karmien okolo 8-9. W nocy: 23, kolo 2, kolo 4-5, dalej kolo 7. W nocy nastawiam sobie budzik bo bywalo ze Mala spala ciagiem od 22 do 4 tej. Ale ostatnio wyprzedza budzik. Ssie krotko 5-10min. Ostatnio odstawia cyrki przy piersi. Na jej widok juz placze. Udaje sie np karmic na chodząco, lub podac palec (kostke) a potem szybko zamienic na piers (czemu to na nia dziala?) . Dzis ewidentnie mamy jakis kryzys. Placzliwa, nic jej nie pasuje. Nigdy taka nie byla.
        Pomozcie, co mam robic? Najladniej je w nocy (wtedy brak cyrkow) ale jak proponuje druga piers to nie chce.
        pomocy... czy jest bardzo zle z przyrostami?
        • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 09.10.14, 23:45
          Chyba powoli wpadam w jakis dół...
          kiedys moja corcia ssala tak intensywnie. Czulam ze ssie dobrze co tez przekladalo sie w wazeniu przed i po karmieniu. Zwlaszcza w nocy ruszanie buzia bylo takie dlugie, wolne i mocne. A teraz nawet w nocy tak nie jest :-( czuje delikatne laskotanie i tyle. I ksrmienie od 5 do 10min max. Tak strasznie chcialam kp a teraz po karmieniu tylko plakac mi sie chce. A moze ja glodze moje dziecko??? Ta mysl mnie przeraza. Wczoraj zapomnialam nastawic budzik na nocne karmienia i mala spala od 23 do 4:30... i nie sikala chyba od 20 do tej 4tej. Pierwszy raz taki numer bo zazwyczj sika w normie.
          Dzis jadla o 7:20, 10:00, 11:00, 13:15, 16,10, 17:40, 18:20. Potem probowalam przez sen jej podac o 21:00 - nie udalo sie. Potem o 23 najpierw nic, po kilkunastu minutach meczenia possala ze 2,3 minuty i to z przerwami!!dzis jeszcze mielismy szczepienie.. pewnie jutro bedzie jeszcze gorzej.
          Prosze powiedzcie mi co robic :-(
          Czy te przyrosty sa mega złe?
          Chyba sobie wyidealizowalam kp. Tak bardzo chcialam kp. Ciagle teraz mysle ze jak mala bedzie tak malo ssac to i mleka niewiele bedzie.
          Boje sie o moja laktcje..
          prosze pomozcie...
        • Gość: Yumemi Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty IP: *.9-3.cable.virginm.net 10.10.14, 00:38
          Miedzy 16.09 a 30.09, czyli 2 tygodnie niecale, przybor wagi 270g, czyli 135g na tydzien, w granicach minimum.

          Ogolnie: waga najnizsza 2520, 5 centyl.
          Pierwszy miesiac do 3580g, czyli kilogram, super dobrze, 10 centyl.
          12.09 - 4320g , 2 mce - tez 10 centyl, przybor wagi 740g na miesiac, srednia wedlug WHO u dziewczynek na tym centylu to 800g czyli w sam raz.
          8.10, niecaly miesiac, 4820, miedzy 5 a 10 centylem, ale mamy tutaj roznice 4 dni wiec dziecko mogloby przybrac jeszcze wtedy z 80g, zalozmy ze bylby 4900, czyli prawie 10 centyl.
          Jakby sie uprzec, 12.10 dziecko powinno wazyc 5000g zeby nadal byc rowno na 10 centylu czyli aby bylo idealnie.
          www.who.int/childgrowth/standards/tab_wfa_girls_p_0_5.txt
          Maksymalnie jakies 100g brakuje do tego, wiec nie ma o co rak zalamywac.
          Byc moze akurat przechodzi jakiegos wirusa, moze cos ja meczy - warto sprawdzic uszy na przyklad. Zachowanie malenstwa o tym swiadczy.

          Teraz miedzy 3-4 mcem przyrost sredni dla 10 centyla to 500g, czyli aby utrzymac sie na swoim centylu, kolejny miesiac powinna przybrac te 500-600g.
          • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 10.10.14, 06:39
            Dzieki za odpowiedz.
            teraz najbardziej mnie martwi ze tak kiepsko je. Tak krotko i malo intensywnie. Druga noc tez marnie sika. Tak ze nie musze jej przewijac przed każdym karmieniem. W dzien z sikaniem wczoraj bylo lepiej. Zobaczymy jak dzisiaj bedzie...
            czy jak ona np bedzie mniej jadla to nie zaniknie mi pokarm? Czy dostosuje sie a jak zacznie więcej jesc to sie dostosuje do zwiekszonych potrzeb? W nocy jadla kolo 2 jakies 4 minuty leniwie, kolo 4 tej nie chciała. Possala moze minute. A teraz znow kolo 3-4 minut :-( tyle ze jest po szczepieniu (temp w normie).
            Na wizyte u laryngologa nie ma szans na nfz. Bede szukac prywatnie...
            • Gość: maddie Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 10.10.14, 09:26
              Skoro miala szczepienie to teraz spodziewaj sie slabych przyrostow, ospalosci, slabego ssania i generalnie innego dziecka.
              Ale za kilka dni wszystko wroci do normy.
              Proponuje, zebys nie wazyla przed i po karmieniu, bo osiwiejesz.
              Karm jak mala chce plus proponuj od siebie tez dodatkowo piers.
              Do 3 msca wlacznie minimum tygodniowe to 120g, potem juz 90-100g tylko. Takze Wy.miescicie sie jeszcze.
              Poki mala oscyluje wokol swego centyla to jest ok.
              O laktacje sie nie.martw - jak jest ssanie jest mleko.
              A jak z Twoim zdrowiem? Dobrze sie odzywiasz?
            • yumemi Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 10.10.14, 14:31
              To ze dziecko je krocej nie znaczy ze wyssie mniej pokarmu. A pokarmu bedzie tyle ile zamowi, pokarm nie zanika tak ot sobie.
              Szczepienie jak najbardziej wplywa na samopoczucie dziecka.
              Przyrosty caly czas wokol 10 centyla, niech sobe dziecko ssie spokojnie.
              • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 10.10.14, 14:44
                Mysle ze odzywiam sie zdrowo, codziennie owoce, warzywa, apetyt mam duzy. Pije codziennie kawe bezkofeinowa, to jedyny nalog, zamiennik prawdziwej kawy. Ostatnio tez pijalam kawe inke z mlekiem. Jak sie zaczely cyrki to ja odstawilam i ograniczam nabial.
                Ojjj chciałabym zeby corcia spokojnie ssala. Jak narazie to placz i histeria i karmienie na chodzaco :-/
                Jak przychodzi pora karmienia i ja klade na lozku albo ukladam w pozycji klasycznej to juz jest ryk. Jakby wiedziala co za chwile nastapi...
                wszedzie czytam ze dziecko starsze umie w krotszym czasie wiecej wypic ale ja czuje kiedy ona ssie mocno a kiedy tak delikatnie. I ostatnio przewaza to drugie.
                Co dzien mam nadzieje ze to sie zmieni. Ze cyc bedzie ja uspokajal a nie wkurzal... kp to najlepsze co moge jej dac a ona sie tak buntuje...
                • jak-kania-dzdzu Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 10.10.14, 15:30
                  Agaaa, ale wyluzuj, naprawdę. Wiem, że łatwo pisać, trudniej zastosować, ale nawet sobie nie zdajesz sprawy jak Twoje emocje, nerwy i stres przechodzą na dziecko. Pewno jak się zbliża karmienie, to Ty cała spięta do tego podchodzisz, córa wyczuwa Twoje emocje i jest ryk. Miałam taką sytuację z moim synem, miał ze 2, może 3 miesiące i bunt jedzeniowy, ot tak któregoś dnia od 11 do 18 za cholerę nie dał się przystawić do piersi, bunt, ryk, wykręcanie głowy. Szukałam przyczyny, nijak nie mogłam znaleźć, zaczęłam się stresować, wkurzać, chodziłam nakręcona, piersi miałam jak kamienie, a ten nic, ni łyka nie chciał pociągnąć. Aż wrócił mąż z pracy, uspokoił mnie, wyciszył dziecko i jak się położyliśmy po tym do łózka z synem, tak jadł przez 1,5h.
                  I to, że ssie delikatnie, nie znaczy wcale że nie wysysa tyle, ile chce, o ile jest dobrze, głęboko na brodawkę nałożona, to niech sobie ssie jak chce.
                  Nie obraź się, ale naprawdę myślę, że w tej całej sytuacji kluczowa jest Twoja głowa - zmiana sposobu myślenia, wyluzowanie, zaufanie dziecku, a nie kontrolowanie z milimetrem w ręku wagi, pokarmu, sików, ssania. Nie postrzegaj kp w kategoriach 'buntu dziecka', 'walki o karmienie', bo nazywanie rzeczywistości też ją w jakiś sposób kreuje, a słowa bunt, czy walka od razu nastawiają Cię negatywnie.
                  A kawę to pij na zdrowie, o ile to nie jest kilka filiżanek diabelnie mocnego espresso, to pij, ja piję i piłam w ciąży po 2-3 kawy dziennie.
                  • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 10.10.14, 21:28
                    W ciągu całego dnia 2 karmienia były super. Zaczęły się prawie bez krzyku, dwa małe wyrazy niezadowolenia a potem przyssała się do piersi i już było cudnie. Nawet udało mi się zapodać drugą pierś. Co prawda króciutko bardzo ale dobre i to :)
                    Nie byłabym sobą gdybym nie zważyła jej przed i po... wiem wiem, nie powinnam. Zrobiłam to z ciekawości... raz kiedy sama czulam że było kiepsko różnica przed i po była 30g. pod wieczór natomiast kiedy sama byłam zadowolona było 90g.

                    Jeszcze jedno pytanie. Jak np zważyłam ją w środę i było 4810g a dziś 4850g to te 40g dzielę na 3 dni (8,9,10ty październik) czy na 2? Ważę zawsze po wieczornej kąpieli.
                    I też wiem, że to za krótki okres czasu, nie krzyczcie na mnie ale byłam taka ciekawa czy coś drgnęło w dobrą stronę...
                    • mad_die Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 10.10.14, 21:34
                      Schowaj wagę, wyciągaj w każdą niedzielę rano, po pierwszym karmieniu.
                      Koniec kropka.
                      Jak tego nie zrobisz więcej nic nie napiszę :P

                      P.S. Tak oczywiście do 3msca, potem już ważymy się raz na kilka tygodni.

                      • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 10.10.14, 21:47
                        a po karmieniu to nie będzie zafałszowane? Bo raz może mi zjeść więcej raz mniej :D

                        Mogę przystać na ważenie raz na tydzień (kurcze to będzie trudniejsze niż odstawienie czekolady :))
                        • mad_die Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 10.10.14, 21:59
                          Policzysz średnie przyrosty wtedy, z całego tygodnia, bo to o to w tym wszystkim chodzi. Wiadomo, że dziecko nie jest robotem, nie zjada za każdym razem - nie wiem - sześć razy na dobę po 90g czy 150 g pokarmu, tylko raz sobie chapnie 50, potem doje 100, a potem jeszcze na podobiadek zje 60.
                          I tak jednego dnia przybędzie mu 30g, drugiego dnia 10, trzeciego 50g i tak dalej. Ty ważąc teraz popadasz w swoistą paranoję... współczuję... mi by się nie chciało tracić czasu na ważenie, zapisywanie, zamartwianie się. Lepiej cieszyć się tym, że dzieć rośnie, w swoim tempie, ale rośnie i rozwija się.
                          I jak jednego tygodnia przybędzie 150g na wadze, a innego tygodnia 80g - to też nie ma załamki. Bo następnego tygodnia - jak przypilnujesz ssanie - przybędzie 160g.
                          I luzik.
                          • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 10.10.14, 22:38
                            dobra... obiecuje zbastować.
                            I mam nadzieję, że wrócę tu za tydzień z dobrymi wiadomościami :)
                            Dzięki. Już mi lżej na sercu :)
                            • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 16.10.14, 17:21
                              Wracam.
                              8.10 bylo 4810g
                              15.10 - 4930g.

                              Licze jako 7 dni czy 8? 120g tak czy inaczej nie jest mysle najgorzej.
                              gorsze jest to ze mala wiecej ulewa. Dzis bylismy na rehabilitacji (obnizone napiecie na linii brzuch glowa) i chyba z 10razy ulała... (biedny rehabilitant). Moze wiecej ulewa bo nie odbijamy jej za kazdym razem, bo przez te cyrki przy piersi karmie ja na spiocha... ale zaczelo mnie to martwic.

                              Mijają 2 lub 3 godziny, chce jej zaproponowac piers, jest jeden wielki ryk. I potem pionowo na rekach zasypia. Jest ryk albo o to ze jest zmeczona albo zasypia juz z tego placzu.
                              Wlasnie teraz godzine probowalam jej podawac piers co jakich czas, ale nie da rady. Placz. Najsmutniejsze jest to, ze przeszla mi przez glowe mysl czy by nie rzucic tego w cholere, moze jej nie smakuje moje mleko? Moze glodze moje dziecko? I placze z glodu? Moze na mm nie bylo by takich rozpaczy?
                              A ja glupia zrobilam plan zeby karmic przynajmniej rok... zazdroszcze tym mamom, ktore moga spokojnie wykarmic swoje dziecko. W domu czy na spacerze, gdziekolwiek. Przystawia do cyca i po sprawie.
                              Oby chociaz te noce zostaly nam takie piekne.
                              • Gość: maddie Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty IP: *.cm-7-4c.dynamic.ziggo.nl 16.10.14, 17:56
                                Nic nie mowilas ze mala ma rehabilitacje! A przeciez dla takiego malucha to jest ogromny wysilek, jak silownia. Wiec nie dziw, ze przyrosty nie sa powalajace teraz.
                                Z jakiego powodu ta rehabilitacja? Jest niezbedna? Czy tak na wyrost?
                                120g w 7 dni to takie minimum, ale zwazywszy na sytuacje bym nie marudzila tylko uznala, ze tak ma byc.
                                Karmienia beda sie skracac teraz, taki czas.
                                • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 16.10.14, 18:19
                                  Córeczka ma obnizone napiecie brzuch glowa a wzmożone na obwodzie. Dwa dni temu skonczyla 3 miesiace. Podciagana za rece do siadu glowa zostaje w tyle. Tydzien temu bylo pierwsze spotkanie, dzis drugie (rehabilitacja raz w tygodniu). Cwiczenia zlecil neurolog. W domu mamy tylko odpowiednio ja nosic. Jednak przytrzmujac dziecko za brzuch czesciej ulewa...
                                  ten przyrost juz mnie zadowala. Dobilysmy do mimimum. Tylko ten placz na widok cyca. Na 1 listopada jedziemy do rodziny pierwszy raz z dzieckiem. Juz sobie wyobrazam komentarze na te placze. Kiedy corcia jest najedzona to jest bardzo wesolym bobaskiem. Na cwiczeniach tez jest cala happy.
                                  • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 16.10.14, 20:06
                                    Wlasnie odbylo sie karmienie bez krzykow. Mala poszla spac kolo 17:30. Jak idzie o tej porze to zazwyczaj juz na noc... nakarmilam przez sen, potem kolo 19 wybudzilismy ja zeby wykapac. Po kapieli spokojnie lezala w lozeczku, patrzyla na karuzelke i zaczela kwekac. Wzielam ja do lozka, podsunelam piers a ona normalnie zaczela ssac. I wszystkie moje glupie mysli prysnely :-) ja tak lubie ja karmic........
                                    • yumemi Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 19.10.14, 15:39
                                      To co opisujesz moze tez oznaczac reflux, ten 'cichy' - warto sprawdzic.
                                      Ale idac do dobrego lekarza.
                                      Podaje sie dziecku lek na reflux i jesli jest poprawa od razu, wiadomo ze reflux - nie trzeba robic zadnych badan, etc.
                                      • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 19.10.14, 17:46
                                        Jutro ide do lekarza to podpytam. Dzis po przebudzeniu mala ulala tak ze jej chlusnelo na klatkę piersiowa omijajac szyje, czyli do gory.
                                        Waga 08.10 - 4810g, wczoraj 4970g. A 9tego miala szczepienie 5w1 plus rota.
                                        Dzis rano placz przy piersi potem wyszlysmy na spacer, po spacerze od razu po przebudzeniu dalam piers, to bez placzu. Potem kolejne karmienie szelescilam zabawkabi tez sie udalo nakarmic. Nastepnie zajelam sie robieniem ciasta, maz nosil, zabawial i minelo 3 h od karmienia. Normalnie to bym wczesniej juz jej proponowala, ale zajelam sie tym ciachem i ... po 3h nie na spiaco przystawilam ja bez krzyku! Tak jak dawniej. Nawet nie jeknela! Jakie to piekne! I uwaga ... cmoka sobie juz 18 minut :-D:-D:-D
                                        Chwilo trwaj wiecznie!!!
                                        • yumemi Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 19.10.14, 20:14
                                          Po szczepieniu rota moga byc takie reakcje...I nie oczekiwalabym super przyrostow po tym.
                                          Samo ulewanie nie jest problemem, wylacznie sprawa kosmetyczna jesli dziecko przybiera ok.

                                          Nastepnie zajelam sie robieniem ciasta, maz nos
                                          > il, zabawial i minelo 3 h od karmienia. Normalnie to bym wczesniej juz jej prop
                                          > onowala, ale zajelam sie tym ciachem i ... po 3h nie na spiaco przystawilam ja
                                          > bez krzyku! Tak jak dawniej. Nawet nie jeknela! Jakie to piekne! I uwaga ... cm
                                          > oka sobie juz 18 minut :-D:-D:-D
                                          Moze klucz w tym zeby nie przystawiac kiedy Ty chcesz, tylko kiedy dziecko chce :) Czyli nie na spiaco, nie z zabawkami, etc :))
                                          • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 19.10.14, 22:27
                                            Tylko obawiam sie ze wtedy ciezko by bylo z przyrostami. Ja jej proponuje piers wtedy, kiedy mi sie wydaje ze ona jest glodna.
                                            Je piąstki, zaczyna marudzic i podaje piers.
                                            zabawienie zabawka czy karmienie na chodzaco to sposob zeby ona zassala. Bo jak chwyci to z reguly juz jest ok i mozna zaniechac zabawiania itp.
                                            Boje sie po prostu ze caly czas by byl placz, ze koniec końców poszlaby spac glodna, uplakana. Sprobuje jutro podawac nie tak czesto. Zmienie moze taktyke. Musze sie nauczyć obslugi mojego dziecka ;-)
                                            • bieniewicka Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 20.10.14, 03:47
                                              ...plus nauczyć się mieć gdzies co powie i jak skomentuje rodzina ewentualne placze ;) Bo niemowleta płaczą jak swiat stary czy tego chcemy, czy nie. Ewentualnie możesz doedukowac rodzinę na temat karmienia piersią, ja posilkowalam się dwoma artykułami, 1 na edziecko obalamy mity nt karmienia czy jakos tak, a drugi na dziecisawazne dlaczego warto karmić piersią, chyba tak brzmiał tytuł.

                                              Tak jak yumemi pisze, zarówno chlustanie jak i tzw brzydka kupa to sprawy kosmetyczne jesli dziecko przybiera w porządku.
                                            • Gość: yumemi Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty IP: *.9-3.cable.virginm.net 20.10.14, 10:03
                                              to_ja_aggga napisała:

                                              > Tylko obawiam sie ze wtedy ciezko by bylo z przyrostami.

                                              Tego nie wiesz.. biorac pod uwage ze dzieci jednak same wola decydowac kiedy chca jesc.

                                              Co do przyrostow - nie wiem co mialoby byc ciezko, dziecko urodzone z waga na 10 centylu, spadlo na 5 centyl po narodzinach - 2520g- teraz ma 3 miesiace i wazy 4970.
                                              Przybrala 2,450g w 3 miesiace, co daje nam bardzo ladny sredni przyrost 816g na miesiac. Dziecko jest teraz na 10 centylu czyli nie tylko trzyma sie swojego centyla ale i wiecej bo nadrobila z 5 na 10, czyli tam gdzie ma byc.
                                              Dzieci nie znosza byc zmuszane. A jedzenie musi byc czyms gdzie same decyduja ile jedza, a my tylko decydujemy co im dajemy do jedzenia. Ty dajesz piers - dziecko decyduje ile je i kiedy. Ono wie lepiej.

                                              Z przyrostami, zeby pozostac na swoim centylu, w wieku 4 mcy, czyli ok 14 listopada, powinna wazyc ok 5500g, a potem 5900 w wieku 5 mcy, i 6200g w wieku 6 mcy. Jak widzisz, przyrosty beda stopniowo mniejsze.
                                              Jakby zaczela spadac z centyla swojego - wtedy mozna zaczac sie martwic.
                                              • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 20.10.14, 11:18
                                                Yumemi, teraz mala jadla o 9 tej, zasnela przy cycu, po godzinie sie obudzila, o 11 zaczela marudzic, zaproponowalam piers i bylo gorzej. Wiec sie bawimy. Piastki ssie.
                                                Mam jej co jakis czas proponowac? Ale nie uzywac sztuczek? (Choc to korci :-))
                                                Teraz lezy sobie spokojnie. Jak zacznie grymasic to znow sprobuje.
                                                czy zachlanne ssanie piastek moze nie byc oznaka glodu?
                                                Dziecko samo sie chyba nie zaglodzi, prawda?
                                                • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 20.10.14, 13:27
                                                  O 12tej chwytala piers na spokojnie, juz mialam nadzieje ale po paru lykach placz wiec odpuscilam. Maz ją utulal i zasnela mu na rekach. Obudzila sie i 13, troche "pogadalysmy", troszke sie rozbudzila i w pelni swiadoma bez moich sztuczek ssala 10minut.
                                                  Czyli normalne karmienie po 4 godzinach od poprzedniego. Nie za dluga ta przerwa??? Czy powinnam ja jednak wziac jak przysypiala? Tak na pol-przytomna?
                                                  • mad_die Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 20.10.14, 13:36
                                                    O matko, daj jej spokój!
                                                    Ona nie musi jeść co 2h jak noworodek, bo nim już nie jest. Wchodzi w taki wiek, że nawet jak zje po 5 h to widać tak jej pasuje.
                                                    Zdaj się na nią, koniecznie.

                                                  • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 20.10.14, 13:46
                                                    Dobra. To odpuszcze jej troche ;-)
                                                    Dzieki.
                                                  • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 20.10.14, 18:59
                                                    Melduje ze kolejne karmienia bez krzyku, o 16:40 i 18:30 ;-)
                                                    Pojawil sie jednak pewien problem.. zauwazylam nitki krwi w kupce. Nabial winny?
                                                    Jutro ide do lekarza...
                                                  • yumemi Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 20.10.14, 19:14
                                                    Sprawdz jakie moga byc objawy u dziecka po szczepionce na rota? Bo chyba byla niedawno?
                                                  • bieniewicka Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 20.10.14, 20:24
                                                    U nas była krew i biegunka dzień po szczepionce blonnica tężec krztusiec, ale lekarka nie była pewna czy to reakcja poszczepienna czy na szczepienie nie nałożyła się infekcja.
    • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 21.10.14, 19:50
      No i odpuściłam. Dziś wtorek a ja karmie wlasciwie od poniedzialku bez krzyku (nie liczac jednego porannego poniedzialkowego incydentu)! Caly dzisiejszy dzien spokojny a karmienie znow jest przyjemnoscia!!! Kocham kp!!!
      Jak podaje i mala placze, odpycha to daje spokoj. Nie karmilam na sile, na chodzaco, na spiocha.
      W poniedzialek byly przerwy dluzsze i pare razy proponowalam, ona odmawiala a dzis? Karmienie 7, 11, 14, 15, 16, 18, 19:30 ;-) tam gdzie przerwy krotsze to i karmienie krotsze. Jest cudownie!
      Oby tak zostalo! W szoku bylam ze i co godzina chce. Wczesniej ja nie raz meczylam co godzina i byla rozpacz...
      18tego wazyla 4970g a dzis 5030g. Czyzby sie cos odblokowalo?
      Pediatra nie przejal sie zbytnio tymi nitkami krwi, kazal obserwowac czy sie bedzie powtarzac. Morfologie zrobilam, wyniki dobre.
      ufff, fajnie co? :-)
      • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 02.11.14, 14:38
        U mnie to chyba nigdy nie moze byc dobrze...
        21 pazdziernik 5030g.
        31 pazdziernik 5150g.

        120g w 10 dni.
        Mala ma 3,5 miesiaca.
        Fakt od kilku dni ma lekki katarek. Wiec moze dlatego?
        Tak czy inaczej znow ssie tak delikatnie. Ale chociaz juz bez krzykow. A od 2 dni wydłuża sobie przerwy w jedzeniu i znow najlepiej nakarmic tuz po obudzeniu.
        Starsza corka niejadek. Mlodsza to samo. Osiwieje!!!
        • Gość: Yumemi Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty IP: *.9-3.cable.virginm.net 02.11.14, 18:41
          Według swojego centyla w połowie listopada dziecko powinno ważyć 5500g aby byc na swoim centylu.

          Brakuje 350g i zostało 2 tyg -nic sie nie stanie jesli bedzie troche mniej.
          Nie szufladkuj dzieci jako niejadki - widac tyle potrzebują, gorzej jesli bedziesz na jedzenie namawiać wtedy faktycznie mogą wyrosnąć niejadki :-)

          Katarek moze miec wpływ oczywiscie, dziecko wyssie mniej.

          Od 27 wrzesnia z wagi 4650g po ponad miesiącu 5150g - czyli 500g, dziecko zbliża sie do 4 mcy i bedzie mniej. Niby mogłoby byc 600g idealnie.

          Nie pamiętam czy badania roblas ogólne?
          • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 02.11.14, 19:12
            Robilam jej morfologie i wyszla w normie.katar zaczal sie tydzien temu. Teraz niby troche lepiej ale nadal jest (starsza konczy smarkac a ja zaczynam...).
            Chcialabym sie chociaz raz nie martwic jedzeniem dzieci. Starsza 8latka wazy 18kg. I czasem wcale by mogla nie jesc.
            Ja ponoc tez jako dziecko nie bylam lepsza. Przed ciaza wazylam 42-43 kg wiec zdaje sobie sprawe ze moje dzieci kolosami nie beda. Tatus tez potezny nie jest.
            Ale chcialabym zeby corcia miescila sie w jakiejs tam normie.
            • yumemi Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 02.11.14, 20:21
              A ile wzrostu ma Twoja 8 latka? Bo na tym etapie liczy sie juz BMI.
              Wagowo miesci sie w centylach: www.who.int/growthref/wfa_girls_5_10years_per.pdf?ua=1
              Jestes widac drobna, dzieci tez - czemu z tym walczyc, nie rozumiem. Namawiasz ja na jedzenie? Ciebie tez namawiali?
              Dziecko ma byc zdrowe - i miec zdrowe nawyki zywieniowe, to jest podstawa.
              Zeby nie wyroslo w przekonaniu ze jedzenie to jest cos na co mama namawia, etc.
              Widac Twoje drugie dziecko ma tak samo. Przybiera ok - trzyma sie swojego centyla, jesli wyniki w normie, to widac tak samo z nia jest.
              • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 02.11.14, 21:30
                Starsza mierzy jakies 115cm. Namawiam ja jak widze ze w szkole sniadania nie tknela, obiadu w szkole tez nie (sama sie przyznaje) i przy obiedzie w domu grymasi... a ulubiona potrawa dzisiaj wcale nie musi byc ta ulubiona jutro :-) ciezki zywot. A wyniki wszystkie tez w normie.
                • yumemi Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 02.11.14, 22:20
                  Czyli 5 centyl, w normie.

                  Namawiam ja jak widze ze w szkole sniadania nie tk
                  > nela, obiadu w szkole tez nie (sama sie przyznaje) i przy obiedzie w domu gryma
                  > si... a ulubiona potrawa dzisiaj wcale nie musi byc ta ulubiona jutro :-)
                  To po co namawiasz skoro nic to nie daje? Jesli jakas strategia nie dziala to widac nie ma sensu. I na pewno nie podawalabym na stol rzeczy tylko dlatego ze ulubione. Zero przekasek miedzy posilkami, slodkosci - oprocz owocow, do picia tylko woda, etc. Jakies sporty uprawia? To dobre na apetyt :)
                  A Ty chcialabys zeby ktos Cie namawial? Ja nie :-) Jako dziecko reagowalam typowo, czyli przekornie, na nie.
                  Moj syn jest bardzo szczuply, ale wysportowany przy tym. Je malo, 'skubie' - ale dla mnie to zdrowe, dziecku ma byc widac zebra :) Szczegolnie jak widzialam plage otylosci wsrod dzieci na plazy w lecie. Ma jesc tyle ile potrzebuje zeby miec energie do nauki, sportu etc. Mi nic do tego ile je, ja tylko pilnuje tego co je.
    • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 05.11.14, 16:50
      I znowu ja...
      moja coreczka zaczela baaardzo lapczywie, wrecz brutalnie :-) ssac gryzc piastki. Jak trafi na moj palec to az sie cala do niego trzesie. Przygryza ciumka go. Piers jest wtedy be.
      Odkad ma katar dostaje leki strzykawka. I podczas tego brutalnego gryzienia moje mleko strzykaweczka pila bez krzykow (podalam jej z ciekawosci...). Marudzi, nic jej sie nie podoba, w koncu podczas noszenia zapodaje piers i je na chodzaco... a moze to skok? A moze zeby? Chociaz raczej chyba nie, ma dopiero 3,5 miesiaca. Czy takie lapczywe gryzienie raczek moze nie byc objawem glodu? Tak samo lapczywie gryzie jedna zabawke (pileczke Oball).
      • mad_die Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 05.11.14, 18:15
        ech...
        Łapczywie poznaje swoje otoczenie, zaczyna od rączek i piłeczki, za chwilę będą nóżki, skarpetki, kapcie taty ;)
        Daj jej spokój, ok?
        Jak nie chce ssać, spoko, niech nie ssie. Jak chce, fajnie, niech ssie. Je na chodzonego, i dobrze, w pewnym wieku takie karmienie działa.
        Katar utrudnia ssanie, to wiesz, więc zanim dasz jej pierś odciągnij gluta lub jakoś inaczej udrożnij jej nos.
        • to_ja_aggga Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 05.11.14, 19:27
          Przed karmieniem odciagam ale teraz nosek niby czysty, katar chyba powoli przechodzi. Urzadzila krzyk, noszenie zle, piers zle czyli podobnie jak bylo jakies 3 tygodnie temu. Ale wtedy przeszlo i znowu moglam karmic aktywnie, nie na spiocha.
          Tym razem tylko jest to ssanie wszystkiego, takie brutalne ataki na moja reke, dekold jak ja nosze przodem do siebie. Wyglada na ogromnie glodna... taki nerwus.
          no i jak dawalam malej w tym krzyku moje mleko z wit c strzykawka to pila jak kotek....przykro mi ze ze strzykawki chciała a z piersi nie :-(
          W koncu jakos sie udalo nakarmic na chodzaco.
          • 4dytko77 Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 05.11.14, 21:16
            RoZumiem doskonale co przechodzisz i ci współczuję. Mój synek ma 5,5 miesiąca i od ponad 2 mam takie same cyrki. Piersi nie chce bez krzyku, a widzę przecież że jest głodny. Zaczęłam dokarmiać łyżeczką i zjada aż się uszy trzęsą. A tak chciałam karmić piersią jak najdłu żej a tu lipa, dziecko nie chce....
            • justynak83 Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty 06.11.14, 10:24
              A czy wasze dzieci mialy sprawdzane wedzidelko? Moj syn tez z tych antypiersiowych jedzacych tylko przez sen. Ogladalo go dwoch pediatrow, polozna i doradczyni laktacyjna i nic nie orzekli. Teraz ma prawie rok i co sie okazalo? Podczas wizyty u laryngologa wyszlo ze ma krotkie wedzidelko i to prawdopodobnie bylo przyczyna niecheci do ssania.
              • Gość: Ona Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.11.14, 11:30
                No co Ty - moja cora na bank ma krotkoe wedzidelko gorne. Jak u doradcy poprosilam zeby sprawdzila gorne to mowila ze ubtak duzych dzieci to nie ma sensu. Kto w wawie moglby mi to sprawdzic?
                • Gość: Ona Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.11.14, 11:31
                  Dolne zeby sprawdzila*
                  • Gość: justynak83 Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty IP: *.play-internet.pl 06.11.14, 14:51
                    My bylismy prywatnie u laryngologa dzieciecego w wawie w centrum damiana bo akurat po drodze tam mamy. Moze to zrobic takze logopeda. Ja zaluje ze nie wybralismy sie wczesniej do specjalisty tylko sluchalismy poloznej i pediatrow.
                    • Gość: Ona Re: Chyba mam problem - jak zwykle przyrosty IP: *.centertel.pl 06.11.14, 15:04
                      I co podetna? Istatnio uslyszalam ze jak mala ma gorne krotki to dolne pewnie tez. Musze to sprawdzic. Poszukam jakiegos neulogopedy albo zwyklego - chyba ze macie kogos do polecenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka