karmienie na żadanie -problem

28.03.06, 21:36
Proszę was o poradę....... bo wymiękam
Mój synek ma już skończone 5 tygodni. od początku były problemy z jego
brzuszkiem - ten okrutny głośny płacz - chyba kolka - mówi lekarz.
Najwazniejsze było wydłużyć czas karmienia co 2-3 godziny nie częsciej i
usłyuszałam, że matki nie rozumieją karmienia na zadanie. A co mam zrobić jak
po godzinie mały wyje i widac wyraxnie ze głodny - mam oszukiwac herbatkami.
Ale herbatka oszukuje na 15 minut. czuje sie jak kat.
czasem mysle ze karmienie butelką było by łatwiejsze. Dodam ze mały w
przeciągu tych pięciu tygodni dzwignął się 1 kg do przodu przy długości 58cm
przy porodzie i to podobno za dużo. Nie rozumiem karmienia na żadanie - niech
mi to ktoś wytłumaczy-proszę
    • mika_p Re: karmienie na żadanie -problem 28.03.06, 21:44
      Karmienie na żądanie oznacza, ze karmisz kiedy dziecko jest głodne, a nie kiedy
      zasugeruje ci to wskazówka zegara. Nie oznacza to wtykania dziecku piersi do
      dzioba na każde zapłakanie, bo czasami dzieci płacza z innych powodów, ale
      głodzenie kilkutygodniowego malucha to pomyłka. Pokarm matki jest bardzo
      lekkostrawny i po godzinie dziecko ma prawo byc głodne.
      Pułapka kolkowa polega na tym, że jeżeli dziecko ssie bardzo czesto bardzo
      krótko, to wysysa głownie mleko I fazy, które ma wysoką zawartość laktozy, a
      nadmiar laktozy powoduje wzdęcia i w efekcie ból brzuszka. Dlatego nie powinno
      się zbyt często zmieniac piersi przy jednym karmieniu, żeby pokarm przeszedł w
      II fazę, tłustą.
      Niekiedy doradza się - mamom tych kolkowych maluchów - odciągnięcie mleka przed
      karmieniem, zeby to wodniste słodkie "picie" ominąć i dać dziecku od razu to w
      którym jest mniej cukru a więcej tłuszczu.

      Jesli myslisz o butelce, to na poczatek poczytaj posty mamy o nicku Pimpusia77 -
      z ostatnich kilku tygodni. Tez ma kolkowego chłopca, przeszła na butlę, bo
      wydawało jejj się, ze tak bedzie lepiej, teraz zmienia mleka, bo ciągle coś
      jest nie tak, i cierpi z powodu chudnięcia portfela.
      • pimpusia77 Re: karmienie na żadanie -problem 29.03.06, 13:30
        pragnę sprostować. Mój chłopiec był kolkowy również na piersi. A na butelkę przeszłam nie z powodu
        kolek, tylko z tego powodu, że nie chciałam karmić piersią, miałam do tego niechęć i przez to
        zaczęłam tracić pokarm.
        I nie zmieniam ciągle jedzenia dziecku, tylko zmieniłam raz- nie udało się. Zastanawiałam się czy nie
        zmienić na inne mleko, ale w końcu zostaliśmy przy BP, czyli przy tym samym, które jemy od samego
        początku. Moje dziecko miałoby kolki tak czy inaczej- taki typ i tyle.
        I przeszłam na butlę, bo wydwało mi się, że będzie lepiej i jest lepiej- ale z innych powodów i pod
        innym względem niż myslisz.

        Nie daj się kochana wciągąć w karmienie co 10 minut! Bo skończysz z wiszącym non-stop u piersi
        maleństwem. Oczywiście nie należy dziecka głodzić, ale należy mu zasugerować pewien rytm.
        Oczywiście dostosowany jak najbardziej do malucha. Czyli jeśli Twoej dziecko nie wytrzymuje 3 godzin
        bez karmienia, to postaraj się przetrzymać je przynajmniej 2 godziny. Wtedy może będzie faktycznie na
        tyle głodne, że zje wszytsko z piersi, a nie pociumka sobie pierś jak smoka ściągając tylko pokarm
        początkowy.
    • asiak78 Re: karmienie na żadanie -problem 28.03.06, 21:48
      Hej! Mój synek zaczął 11 tydzień. Ja karmienie na żądanie rozumiem w ten
      sposób: jest głodny to płacze więc go karmię. czasem co godzinę, czasem co trzy
      a czasem co pół. Niekiedy po prostu chce mu sie pić a nie jeść. Tez słyszałam o
      takich ciekawych pomysłach, że za często i że go przekarmiam... Radzono mi nie
      karmić go tak często w nocy, bo mój maluszek w ciągu niecałego miesiąca po
      wyjściu ze szpitala przybrał 1620gr!!! Na szczęście pediatra nie uważa że to za
      dużo. Chwaliła że pięknie przybiera i NIC absolutnie mam nie zmieniać. Niektóre
      dzieciaczki po prostu na początku więcej przybierają niż inne. (ale też miałam
      przez chwilkę takie wątpliwiości jak ty ) My z mężem nie wyobrażamy sobie
      ograniczać mu jedzenia i głodzić takie maleństwo! Sami przecież jemy wtedy,
      kiedy mamy ochotę :) A mój synek jest strasznie wesoły i zadowolony z życia. No
      i sam stopniowo wydłuża sobie przerwy między posiłkami coraz bardziej :)
      A Twój synuś może dużo płacze właśnie dlatego, że jest głodny? karmienie na
      żądanie moim zdaniem polega na karmieniu wtedy kiedy dziecko chce! Acha i ja
      nie daję mu oprócz piersi kompletnie nic. zadnych herbatek. Życzę powodzenia i
      udanego karmienia.
      Pozdrawiamy Asia i Maluszek
    • gosiula81 Re: karmienie na żadanie -problem 28.03.06, 21:50
      Powiem tak - ty najlepiej znasz swoje dziecko i radze abys nie sluchala rad
      innych, bo glownie od tego dzieci miewaja kolki - ty sie stresujesz bo inni
      mowia ci co masz robic i w tym jest najwiekszy problem. Ja karmilam swoja corke
      na zadanie - dawalam jej cyca zawsze kiedy chciala. A jadla bardzo czesto -
      nawet co godzine. Z kolka mozna walczyc na inne sposoby a nie katowac dziecko.
      Uspokuj sie, wycisz a zapewniam ze dziecku przejdzie. Moja corka w dwa tygodnie
      po porodzie przytyla 1200g!!! Nikt mi nie powiedzial ze to za duzo, kazdy
      gratulowal tak pieknie rozwijajacego sie dziecka - nawet lekarze. Pozdrawiam
      ciebie i twojego maluszka. Dawaj mu szczescie i milosc - w zyciu jeszcze wiele
      sie nacierpi.
      • gosiula81 jeszcze jedno... 28.03.06, 21:56
        moja kolezanka borykala sie trzy miesiace z cierpieniem corki - lekarka mowila
        ze to kolka, bo dziecko sie skulalo, mialo twardy brzuszek itp. Co chwile
        zmieniala mleko, bylo coraz gorzej. Po trzech miesiacach poszla prywatnie i co
        sie okazalo? Trzy miesiace dziecko bolalo ucho, miala tak zaawansowane
        zapalenie uszka ze lekarz sie przerazil. Dal antybiotyk i do dzisiaj jest
        spokoj. A brzuszek miala twardy po prostu od placzu. Tak wiec nie zawsze jak
        dziecko placze to musi byc kolka. NIektorzy lekarze tak mowia bo tak jest
        najlatwiej. Pomysl o tym i trzymaj sie cieplutko:)
    • mooh Re: karmienie na żadanie -problem 28.03.06, 21:51
      Trawienie kobiecego mleka trwa bardzo krótko, więc możliwe jest, że Twój synek
      jest rzeczywiście głodny w godzinę od poprzedniego karmienia. W takim przypadku
      wydłużanie przerw między karmieniami jeszcze pogorszy sprawę. Zwróć uwagę, jak
      długo karmisz z jednej piersi. Może mały zjada za dużo pokarmu pierwszej fazy w
      stosunku do tłustszego pokarmu drugiej fazy. Ten z pierwszej fazu zawiera dużo
      laktozy, która może wywoływać objawy drobnej nietolerancji (zielonkawa kupa,
      wzdęcia, niepokój). Na Twoim miejscu starałabym się wydłużyć do maksimum czas
      karmienia z jednej piersi, a drugą podawałabym tylko wtedy, gdyby się tego
      domagał. Nie oszukiwałabym herbatkami, bo nie na tym polega wyłączne karmienie
      piersią. Jeśli dziecko jest dopajane, laktacja nie ma możliwości dostowania się
      do rosnących lub malejących potrzeb dziecka.
    • mika_p Miloiwo, uwaga techniczna 28.03.06, 21:59
      Nie dubluj wątków, nie zakładaj 2, 3 takich samych na kilku podforach, eDziecko
      jest jednym organizmem i jeśli wątek będzie na nieodpowiednim forum, to
      zostanie przeniesiony, ale jeśli bedzie zdublowany, to moderator ma obowiązek
      go skasować nawet jeśli są odpowiedzi.

      Mika_P, zastępczy moderator f.eDziecko.

      Czajka, pomaluj mnie na czerwono ;)
    • vulpes1978 Re: karmienie na żadanie -problem 28.03.06, 23:29
      Witam
      Miałam ten sam problem z moją córką. Lekarka poradziła mi to samo, co
      powiedział Twój lekarz. Wydłużyłam przerwy w karmieniu. Pomogło w ciągu kilku
      dni (trzech, czterech). Problemy nie wróciły, dziecko było spokojne, my też.
      Pozdrawiam.
    • asik_cz Re: karmienie na żadanie -problem 29.03.06, 09:27
      Nie wymiękaj kochana, trzymaj się. Popieram przedmówczynie - karm długo z jednej
      piersi, staraj sie ich nie zmieniać przy jednym karmieniu.
      Młodej mamie często zdaża się, że karmienie na żądanie zamienia sie w karmienie
      na okrągło (też tak miałam). To niedobre ani dla Ciebie (masz prawo do
      odpoczynku) ani dla dziecka. Może spróbuj wyjść z dzieckiem na spacer (po
      nakarmieniu). Nie siedź w domu przykładając go do piersi co półgodziny.
      Polecam książkę Tracy Hogg (angielska "zaklinaczka dzieci")- "Język niemowląt"
      (w Klubie dla Ciebie po 9,90 zł www.KDC.pl). Sądzę, że pisano o niej na forum -
      poszukaj. Dużo tam trafnych obserwacji i porad na temat rozpoznawania rodzajów
      płaczu, ustalania rytmu dnia i potrzeb malucha. Mi pomogła zrozumieć, że płacz
      jest językiem dziecka i trzeba sie nauczyć go słuchać, a nie zatykać od razu np.
      piersia czy smoczkiem. Płacz dziecka nie oznacza, że coś robisz źle, nie jesteś
      złą matką (a tak u nas społeczeństwo często reaguje, jak słyszy płacz
      niemowlęcia). Życzę dużo siły.
      • miloiwo Re: karmienie na żadanie -problem 29.03.06, 12:15
        bardzo wam dziękuję. bardzo cierpię z tego powodu ze płacze i nie wiem jak
        postąpić. "Problemy kolkowe" przeradzają się w cos bardziej trudnego. Od
        tygodnia kupka małego jest w sanepidzie a on wciaż cierpi. Utwierdza mni eto w
        przekonaniu że odległośc między karmieniami nie była chyba taka istotna w jego
        problemie. (nie karmiłam non stop). straszą mnieze może mam gronkowca w piersi
        i to wszystko przez to.
        jestem załamana ze moja intuicja nie dziąła a wszyscy naokoło więdzą lepiej. To
        prawda ze sasiedzi patrza na mnie jakbym nie potrafiła zajac się wwłasnym
        dzieckiem. Dzis odstawiam produkty mleczne - moze to przez tomały cierpi?
        • asik_cz Re: karmienie na żadanie -problem 29.03.06, 12:47
          Z dietą eliminacyjną ostrożnie - pogadaj ze swoim lekarzem. Ja uważam, że czesto
          zbyt szybko sie to zaleca, mama sie wykańcza na diecie, pokarm traci a dziecku
          to nie pomaga. Pisałam o tym ostatnio, bo mnie też w to wkrecali. Miałam
          problemy z córcią (mały przyrost wagi, zielone kupy ze śluzem), sugerowali rózne
          choroby. Jak chcesz, to poszukaj po moim nicku, sporo o tym pisałam.
Pełna wersja