Dodaj do ulubionych

Poradźcie! Rozszerzanie diety i przepisy ...!

29.12.06, 17:08
Witam serdecznie....
Moja córeczka 23 grudnia skończyła 5 miesięcy, karmie tylko piersią. Teraz
jednak chciałabym podawać małej nowe jedzonko np. jabłuszko. Czy już mogę? I
bardzo proszę Mamy o przepisy deserków i obiadków powyżej 5. miesiąca życia.
Jak je przyrządzać. Bo często czytam że np. owoce muszą być z pewnych
ekologicznych upraw... skąd mam niby wiedzieć czy jabłko w osiedlowym sklepiku
jest zdrowe czy nie?! Jak Wy sobie radzicie...? Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • fergie1975 Re: Poradźcie! Rozszerzanie diety i przepisy ...! 29.12.06, 18:10
      Mozna podawac od 5 miesiaca czyli po ukonczeniu pelnych 4 miesiecy. polecane
      jest karmic wylacznie piersia do konca 6.
      Na poczatek proponuje sie tez wprowadzac kasze bezmleczne robione na wodzie.
      jedzonko ze słoików pochodzi z ekologicznych upraw. na poczatek można je
      podawac, poniewaz sa w nich pojedyncze warzywa. czyli np jablko czy marchewka,
      na poczatek 3 lyzeczki i stopniowo zwiekszasz, jak przez tydzien nic sie nie
      dzieje , moze wprowadzac kolejne. wtedy zoladek sie przyzwyczaja. ale np po
      niektorych warywach moga byc zatwardzenia. Ale o9czywiscie jesli ktos chce moze
      gotowac jedna marchewke i nastepnie przecierac przez sitko (wraz z woda w
      ktorej bylo gotowane) lub miksowac. nie zajmuje to wiele czasu, jedzonko
      powinno byc plynne do polplynnego na poczatek.
      a na przepisy to za wczesnie :), bo to tylko marchewka, potem dodajesz np.
      ziemniak, a przepis sie tworzy wedlug gustu dziecka np moje nie bardzo wcina
      jak poczuje ziemniaka wiec proporcje "zupy" to marchewka:ziemniak jak 3:1, jak
      po miesiacu doszla pietruszka to 3:1:1, lubi tez marchewke z brokulem, mniej
      wiecej 1:1, ani to wyglada ani smakuje, a maly wcina az mu sie uszy trzesa.
      potem po wprowdzeniu kilku warzyw dodajesz raz oliwe a raz lyzke masla, itd az
      zrobi sie prawdziwa zupa :)
      jak nie masz wlasnej dzialki albo mozliwosci z czyjejs działki to nigdy nie
      bedziesz wiedziala co tam jest w tych owocach, np dzialka za blisko drogi itd.
      W sloikach sa rosliny ktorych wzrost od nasiona do sloika jest kontrolowany, a
      nawet gleba wlasnie w ktorej rosna.
      A poza tym taka pora roku ze nie ma mlodych warzyw a w przechowalnictwie tez
      sie roznymi rzeczami "sypie", wiec te sloiki lepsze np mloda marchew z
      ziemniakiem, tzn mloda marchew tam jest.
      sorry jesli chaotycznie napisalam.
      • mycha214 Re: Poradźcie! Rozszerzanie diety i przepisy ...! 29.12.06, 18:34
        Dzięki za wyczerpującą odpowiedź..
        Czyli raczej nie polecasz teraz robienia deserków (np. jabłuszko) w domu? Lepsze
        w słoiczkach? Problem tylko w tym, że raczej nie stać mnie na ciągłe kupowanie
        tych wszystkich greberków itp. i wolałabym robić jej to sama, bo boje się ze jak
        teraz na początek dam ze słoiczka to sie przyzwyczai i nie bedzie potem chciała
        takiego domowego.
        Więc jeśli teraz podałabym jabłuszko to za jakiś tydzień mogę podać np.
        marchewke? ugotowaną i zmiksowaną tak? Jakie owoce mogę podać jeszcze w tym
        (6.) miesiącu skoro dopiero zaczynam?
        Przepraszam że znów zadałam tyle pytań, ale naprawde ciężko mi sie dowiedzieć
        czegoś np. z gazety bo tam zazwyczaj jest coś w stylu tabelki i pisze np.
        przecier owocowy. Ale jak go zrobić by nie zaszkodzić małej? Owoce ugotować?
        sparzyć wrzątkiem?
        • fergie1975 Re: Poradźcie! Rozszerzanie diety i przepisy ...! 29.12.06, 19:55
          oczywiscie ze mozesz zrobic jabluszko w domu, trzeba dokladnie umyc i sparzyc,
          dopiero obrac, wyparzonym nozem i zetrzec na wyparzonej tarce do wyparzonego
          naczynia lub zrobic tzw skrobane czyli skrobac lyzeczka.
          W kazdym badz razie duzo roboty z ta sterylnoscia.
          Brzuszek a raczej jelita niemowlecia nie sa przyzwyczajone do wszedobylskich
          bakterii i moga byc biegunki, podobnie gotuje sie butelki i smoczki.
          Odchodzi sie od tej czystosci jak dziecko zaczyna wszystko chwytac w lapki i
          pchac do buzi, a juz zupelnie nie ma sensu jak raczkuje po podlodze.
          Wiec na poczatku takie sloiczki oszczedzaja czas.
          Jeden sloik np z jablkiem wystarczy, taki maly gerbera kosztuje 1 zl. Dasz
          jednego dnia 3 lyzeczki i mozna schowac do lodowki i dac nastepnego dnia
          kolejna porcje. Jak juz bedzie jadlo porcje wielkosci jablka to wtedy oplaca
          sie cale wyparzanie.
          Te jablka ze sloiczka nie sa slodzone a same w sobie tez raczej kwasne wiec nie
          ma obawy ze dziecko sie przyzwyczaji.:)
          poza tym ja przekladam do miseczki zeby dziecko nie widzialo sloiczka, wiec nie
          wie kiedy ja robie a kiedy kupuje, a ze ma codziennie co innego to tez nie
          powinno sie zorientowac. Wszystko do tej pory bylo nie przyprawiane a wiec i
          taki czynnik odpada.
          np jablko 1, 2, 3, 4 dnia i jezeli ok, to mozesz dac marchewke dnia 5 i
          podobnie 1-4 dni czyli juz masz przykladowo rano jablko po poludniu marchewka,
          potem do marchewki dodajesz zeimniak np 1 lyzeczke do porcji marchewki ktora
          juz je.
          Marchewke jedna srednia gotujesz w wodzie i miksujesz lub przecierasz razem z
          ta woda, zeby bylo plynne, podobnie jak gotujesz ziemniak tez z woda. Samo
          warzywo za geste np ziemniak czy pietruszka sa bardzo suche.
          na poczatek z owocow moga byc jablko, gruszka. W sloikach od 4 miesiaca daja
          jablko z dzika roza, winogrona, brzoskwinie i morele i inne.
          wiec mysle ze swieze tez moga byc chociaz teraz trudno o swieze brzoskwinie.
          Sa jeszcze suszone sliwki w postaci musu ktore tak na marginesie sa rewelacyjne
          jesli pojawiaja sie zatwardzenia, pol malego sloika zalatwia sprawe :).
          Przecier to chyba ugotowane i przetarte przez sitko. po tarce moga byc grudki
          ktorymi dzieco moze sie zaksztusic - trzeba uwazac.
          Bardzo dobrze Cie rozumiem - mialam ten sam problem, wiec dlatego sie tak tu
          produkuje :)
          • mycha214 Re: Poradźcie! Rozszerzanie diety i przepisy ...! 29.12.06, 20:54
            Bardzo Ci dziękuje za odpowiedź, bardzo mi pomogłaś.
            Pozdrawiam!!!!
            • fergie1975 Re: Poradźcie! Rozszerzanie diety i przepisy ...! 30.12.06, 13:14
              Nie ma za co!
              Tak mi sie przypomnialo jak przeczytalam nizej, że u mnie tez dynia nie
              wchodzila ani dynia z ziemniakiem. A szkoda bo dynia bardzo zdrowa :)
        • madziulagg Re: Poradźcie! Rozszerzanie diety i przepisy ...! 30.12.06, 16:21
          trzeba chyba pamiętać robiąc samemu jedzonko, żeby nie było grudek na
          początek.Bo się maleństwo może bardzo zakrztusić nie umiejąc sobie radzić z
          taką konsystencją.A jak się nauczy sprawnie pokarm stały w stronę gardła
          języczkiem przesuwać, to wtedy już jak z górki:)
    • fiamma75 Re: Poradźcie! Rozszerzanie diety i przepisy ...! 29.12.06, 18:25
      Słoiczkowe jedzonko, która mała bardzo lubi. Możesz na początek mieszać z
      własnym pokarmem.
      Wprowadzałam 1 nowość na 5 dni, ale teraz już 1 na 4 dni. Na początek jabłko,
      marchew i kleik ryżowy.
    • madziulagg 6 m-cy 30.12.06, 11:20
      my mamy skonczone 6 m-cy i od ponad miesiaca dwa razy dziennie jemy owocki ze
      sloiczkow i warzywka. zaczynalysmy od jablek, ale nie podeszly, na topie sa
      natomiast gruszki. a z warzywek zaczelysmy od zupki jarzynowej. marchew nie
      podpasowala, a dynia to juz wogole.Korzystam tylko ze sloiczkow, bo spotkalam
      sie z opinia ze przygotowujac posilki samodzielnie niegdy niie ma sie pewnosci
      skad produkty sa czym byly nawozone albo pryskane. oprocz tego pijemy NAN 2 3-4
      razy dziennie a rano wieczorem i w nocy nadal karmie naturalnie.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka