Dodaj do ulubionych

karmienie a palenie

09.03.07, 22:31
czy są tu mamy karmiące siegające po papieroski??
Obserwuj wątek
    • rozanamama Re: karmienie a palenie 09.03.07, 22:33
      mnie sie zdarza tak kilka na tydzien wypalic. ale czesto mam wyrzuty sumienia
      po papierosku...
      • tina10121 Re: karmienie a palenie 09.03.07, 22:34
        ile juz ma Twoj maluszek?? reaguje na papierosy??
    • figrut Re: karmienie a palenie 09.03.07, 22:36
      Aleś wyskoczyła z tym postem. Zaraz zostaniesz zjedzona...
      • tina10121 Re: karmienie a palenie 09.03.07, 22:38
        no, zasluguje na niezle lanie....
    • figrut Re: karmienie a palenie 09.03.07, 22:43
      Na tym forum nie można bez linczu pisać o swoich słabościach. Jak chcesz o nich
      pisać między matkami które do swoich wad się otwarcie przyznają, to wstąp do KMW :)
      • aga330 Re: karmienie a palenie 09.03.07, 22:48
        Spróbuj pokarmu. Zobaczysz jaki jest gorzki albo słony.ja paliłam w ciąży ale na początku i jak mnie zlinczowali na forum to do dziś mam wstręt do papierosa.dziecko wdycha nikotynę bo od ciebie śmierdzi.i zjada bo przenika do pokarmu.Uważaj co robisz bo możesz skrzywdzić swoje bezbronne dzieciątko.
        • malgosiek2 Re: karmienie a palenie 09.03.07, 22:50
          Dokładnie tak tzn.mleko palącej matki ma smak i zapach papierosów.
          Zaraz nawtykacie,ze bzdury piszę wyssane z palca,ale to niestety jest prawda.
          W końcu jesteś dorosła.
          Pzdr.Gosia
          • mommy_b Re: karmienie a palenie 09.03.07, 22:56
            żgadzam się z małgosiek2, ponadto jest wtedy tak samo szkodliwe dla dziecka jak
            dla osoby palącej. Ja sama zaczęłam znowu palić :( ale dopiero po odstawieniu
            córci od piersi i nie pale w domu. W ciąży także nie paliłam, ani w jednej ani
            w drógiej, bo zdawałam sobie sprawe z tego że to jest bardzo szkodliwe, a
            narażać swojego dziecka nie chciałąm. No a poza tym wybór należy do Ciebie, czy
            chcesz szkodzić dziecku czy nie.

            Pozdrawiam Beata
            • tina10121 Re: karmienie a palenie 09.03.07, 23:04
              chciałabym miec tyle silnej woli!!!!!!!!!!!!!!!! pale juz 10 lat i zdaje sobie
              sprawe ze szkodliwosci tego nalogu...po prostu nie potrafie...jak mozecie mi
              pomoc?????
              • aga330 Re: karmienie a palenie 09.03.07, 23:12
                Jeżeli już musisz palić to nie karm.Myślisz że niby karmienie piersią jest najlepsze. tak ale nie w Twoim przypadku. Odstaw od piersi i podaj czyste mleko modyfikowane.w ten sposób maluszek nie dostanie nikotyny.zaraz po paleniu umyj ręce przepłukaj usta nie chuchaj smrodem na dzieciaka.zmien ubranie bo ono też jest śmierdzace.Ty jako palacz nie czujesz tego ale inni tak.a dziecko najważniejsze!
                • tina10121 Re: karmienie a palenie 09.03.07, 23:15
                  tylko ze gdzie nie zajrze to sie dowiaduje iz palenie nie jest powodem do
                  odstawienia od piersi, zaznaczam ze dbam o higiene jamy ustnej i nie pale w
                  domu,myje i dezynfekuje rece. Sama nie wiem co robic...........
                  • figrut Re: karmienie a palenie 09.03.07, 23:20
                    Ogranicz palenie do minimum i karm nadal. Czyżby autorka poprzedniego postu była
                    100 procentowo pewna tego, że krowy które dają mleko na modyfikowane nie pasły
                    się na łączce przy ruchliwej ulicy wcinając trawkę z kadmem, czy kiszonkę z
                    liści buraczanych [również z buraków rosnących przy drodze] doprawioną związkami
                    ołowiu ?
              • zona_mi Re: karmienie a palenie 09.03.07, 23:23
                > po prostu nie potrafie...

                Po prostu nie masz motywacji widocznie, mimo ze podobno zdajesz sobie sprawę ze
                szkodliwości - chyba jednak nie do końca.
                Nikt Ci nie pomoże - z wyjątkiem ew. współmieszkańców - palenie musisz rzucić
                sama. Zapewniam Cię, że to możliwe, bo paliłam dłużej niż Ty a jednak
                przestałam.
                Kiedy teraz czuję smród papierosów, to ogarniają mnie mdłości i gdy pomyślę, że
                mogłam to fundować swoim dzieciom... błeh. Cały ten syf w mleku, na skórze,
                włosach, ubraniu - higiena jamy ustnej i mycie rąk to za mało. Obrzydlistwo.
              • pojawaj Re: karmienie a palenie 09.03.07, 23:34
                Jak mogę Ci pomóc? Znajdź na siebie bata, ale takiego prawdziwego. Na mnie
                poskutkowało postanowienie, że jeżeli nie rzucę, to NIGDY nie będę mieć dzieci.
    • karolkowa1 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 01:54
      Tak,karmie i popalam i nie mam zamiaru przestac karmic a rzuce palenie jak
      tylko bede miala w sobie tyle silnej woli zeby to zrobic.Pierwsze dziecko
      karmilam 2 lata i 2 miesiace i palilam tez (trzeba to palenie ograniczyc do
      mnimum tzn.pale jak mnie naprawde przycisnie),pewnie dlatego syn jest wielkim
      przeciwnikiem palenia i jest zdrowym,wspanialym mlodym mezczyzna.Teraz karmie
      corke 4 i pol miesiaca(nie mam zamiaru przestac az skonczy 2 lata).Nigdy nie
      pale w domu i przy dzieciach.
      • tina10121 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 02:01
        a co myślisz o tym wszystkim co o tym naszym paleniu mowią??
        • karolkowa1 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 02:16
          musza cos mowic bo to nasza polska mentalnosc ,ze kazdy ma cos do powiedzenia
          na kazdego temat :-))jak ma to jakies znaczenie to mam straszne wyrzuty
          sumienia z tego powodu ze pale i karmie,jak bym tylko umiala to bym przestala
          palic ale nie przestane karmic!!!
          • twixy Re: karmienie a palenie 10.03.07, 06:51
            A co tam? Skoro mały ciągnie mleko z dymem to dosypuj nikotyny. Razem będziecie
            nałogami. Niech się młody zaprawia skoro pchał się na świat. Palenie jest ok a
            mleko modyfikowane to trucizna!

            • mommy_b Re: karmienie a palenie 10.03.07, 07:15
              Powiem wprost, kiedy widze kobiete w ciąży albo karmiącą w ciąży to mam ochote
              takiej dosłownie dać w łeb żeby się opamiętała. Wy chyba sobie nie zdajecie
              sprawy co robicie własnym dzieciom. U dzieci kobiet palących w ciąży i
              karmiących wzrasta bardzo ryzyko że To ziecko w przyszłości będzie palić. A że
              teraz nieby jednej z dziewczyn dziecko nei znosi papierosów, nie martw sie
              każde dziecko nie znosi papierosów. Tylko potem nie miej do niego pretensji jak
              zobaczysz go z papierosem, wtedy ratczej powinnaś je mieć tylko i wyłącznie do
              siebie, bo ty Ty mu to zafundowałaś , już jako niemowlakowi.

              Pozdrawiam Beata
              • emilly4 Uzalezniony od nikotyny.... 10.03.07, 09:16
                Mieszkam w Irlandi, tutaj fakt,ze kobiety pala w ciazy nikogo nie przeraza.
                Wystarczy podejsc pod szpital,a mozna zobaczyc naprawde "ciekawe" obrazki-
                np.mama z duzym juz brzuszkiem,w jednej rece stojaczek z kroplowka,w drugiej
                fajka:) Mama ,ktora pewnie juz zaczela rodzic(pierwsze skorcze itd),stoi razem
                z mezem pod szpitalem i zapala stres:)Widoki sa naprawde obrzydzajace.
                Ja rowniez pale,ale nie jestem karmiaca piersia...karmilam przez 2 miesiace i
                dopiero po zakonczeniu siegnelam po papierosa-nie wiem czemu,ale to byla moja
                jedyna niespelniona zachcianka w ciazy:/ Nie wyobrazam sobie jak mozna karmic
                dziecko nikotyna??
                Moge wam opowiedziec jedna historie-prawdziwa.
                Znajomej kolezanka urodzila juz jakis czas temu,wszystko byloby wporzadku gdyby
                jej synek nie plakal tak przerazliwie. Zaden z lekarzy nie mogl pomoc bo nie
                wiedzieli co sie dzieje,az w koncu przyszedl jeden pan doktor,zapytal sie
                matki,czy ona duzo palila w ciazy..kobieta na to ze TAK...lekajarz jedyne co
                jej zaproponowal to "Niech pani zapali papierosa, potem przystawi synka do
                piersi" :/ Maluch byl uzalezniony od nikotyny.Szwagra matka takze zapalala
                ciaze,teraz on za to placi alergia za alergia....
                WSZYSTKO CO ROBIMY MA JAKIES ZLE SKUTKI, O KTORYCH MOZNA SIE PRZEKONAC NAWET PO
                KILKUNASTU LATACH-astma,alergie...
                • karolkowa1 Re: Uzalezniony od nikotyny.... 10.03.07, 15:25
                  na temat niskiej wagi urodzeniowej dzieci kobiet palacych w ciazy.Pierwsze
                  dziecko-syn 3740 g. urodzone 10 dni po terminie,drugie dziecko-corka 3722 g.
                  urodzone 7 dni po terminie.Zaznaczam ze palenie bylo bardzo ograniczone.Syn ma
                  juz 10 lat i nie choruje (jedynie lekkie przeziebienia),nie ma zadnych
                  alergi.Corka ma 4,5 miesiaca i w przciwienstwie do wielu dzieci jesienno-
                  zimowych nie miala jeszcze nawet kataru.Dodam jeszcze ,ze moje dzieci nie
                  placza,sa zawsze wesole i usmiechniete.Mozecie mi wierzyc lub nie ,nie zalezy
                  mi na tym.
                  Pozdrawiam Aga
                  • figrut Re: Uzalezniony od nikotyny.... 10.03.07, 15:35
                    U mnie było podobnie jak u Ciebie Karolkowa, tylko ja przy pierwszej dwójce nie
                    paliłam, a popalałam przy najmłodszym [o ciążę mi chodzi]. Pierwsza córa 3400,
                    drugi - syn 3460, trzeci syn [najmłodszy, ten przy którym popalałam] 4000. Córka
                    miała skazę białkową [zaznaczam, że będąc z nią w ciąży nie zapaliłam ani
                    jednego papierosa a od palących trzymałam się z daleka, żeby przypadkiem dziecku
                    nie zaszkodzić], dwójka młodszych bez żadnych alergii.
                  • malgosiek2 Re: Uzalezniony od nikotyny.... 10.03.07, 19:03
                    Karolkowa,ale to prawda z niską wagą.
                    Być moze nie u każdej kobiety,niemniej jednak dość często się spotyka.
                    Właśnie byłam na wizytach patronażowych u mamy,która paliła w ciąży i córka
                    urodziła się mała,drobna z wagą niecałe 2800 gr.w 40 t.c.
                    Ma miesiąc,a juz jest chora na jakąś infekcję przeziębieniową.
                    Wiem nie ma reguły,ale......
                    pzdr.Gosia
                    • synek28 Re: To ja dodam na pociechę.. 10.03.07, 21:55
                      Witam mamy palące
                      Dodam wam na pocieszenie coś od siebie. pale już od 12 lat. Przy ciąży z
                      pierwszym synkiem nie paliłam ani jednego, stroniłam od palących. Synuś urodził
                      sie duży 4400 ale nie chciał jeść, piers odrzucił ale wtedy też nie
                      paliłam ,był ogromnym niejadkiem, malutki i szczuplutki aż do dziś- 4 latka.
                      Przy drugiej ciąży popalałam syn urodził sie tez dorodny 3920. Był i jest do
                      dziś- roczek na piersi. Przez pierwsze 8 miesięcy karmienia nie paliłam, ale
                      stresy, kłopoty spowodowały że zaczęłam uspokajać sie fajeczką. Mój synuś nie
                      reagował na nikotyne. Jest duży na swój wiek i grubasek- 14 kilo na roczek , a
                      apetyt ma taki że musimy chować przed nim jedzenie. Pierwszy syn stale chory-
                      drugi okaz zdrowia. Wiec nie wiem czy sa jakieś reguły że jak pale to dziecie
                      małe, brak apetytu, chorobliwe itp. Ludzie nie zadreczajcie matek palacych bo
                      każdego wybór własny, a wy wpędzacie w niewiadomo jakie poczucie winy. jak już
                      któras autorka postu napisała mleko modyfikowane tez zawiera nie jedno świństwo
                      a wy piszecie że takie czyste!
                      Pozdrawiam- palaczki trzymajcie się!!!!
                      p.s. jak chcecie pogadać na gg to ja zawsze chętnie- 3022208
                      • zona_mi Re: To ja dodam na pociechę.. 10.03.07, 22:33
                        To że jakaś palaczka ma zdrowe dziecko, to nie jest argument świadczący o tym,
                        że palić można i należy, bo to nieprawda i głupota.

                        > Ludzie nie zadreczajcie matek palacych bo każdego wybór własny, a wy
                        wpędzacie w niewiadomo jakie poczucie winy

                        O, biedactwa. A jak one dręczą swoje dzieci tym świństwem to jest dobrze?

                        > Pozdrawiam- palaczki trzymajcie się!!!!

                        Raczej - zastanówcie się.
                        • figrut Re: To ja dodam na pociechę.. 11.03.07, 00:08
                          > To że jakaś palaczka ma zdrowe dziecko, to nie jest argument świadczący o tym,
                          > że palić można i należy, bo to nieprawda i głupota.
                          Ja się z Tobą całkowicie zgadzam, że palenie to głupota, ale łatwo to
                          powiedzieć jak się z nałogiem skończyło. Prawda jest taka, że potwornie ciężko
                          jest z nim skończyć. Z jednej strony myślisz "cholera, muszę z tym skończyć bo
                          szkodzę dziecku" z drugiej strony - trzy godziny płaczu, nerwów bo dziecko nie
                          chce spać tylko płacze niewiadomo czego, żalu na cały świat że Twoje życie kręci
                          się tylko dookoła pieluch, pralki. Nie masz czasu sprzątnąć chaty, jesz
                          wystygnięte ziemniaki, chciałabyś jakoś wyglądać ale nie masz czasu nawet na
                          spokojną kąpiel. To wszystko narasta i gdzieś chcesz odreagować, wychodzisz więc
                          zapalić często z łzami w oczach bo nie wyrabiasz, bo nie masz czasu, bo znowu
                          kupa prania, dziecko znowu zas...ło całe plecy trzeci raz w ciągu jednej godziny
                          itp. Nie wytrzymujesz, wychodzisz zapalić odruchowo. Palisz i myślisz - ostatni
                          raz, nie będę truć swojego dziecka i znów dopada Cię domowo dzieckowy kierat,
                          znów nie wytrzymujesz, odruch - zapalasz, chwilkę czujesz się lepiej i sama
                          siebie oszukujesz, że to Ci pomaga. To nałóg i potwornie ciężko z nim walczyć
                          gdy żyjesz w ciągłym stresie.
                          • karolkowa1 Re: To ja dodam na pociechę.. 11.03.07, 00:29
                            > To że jakaś palaczka ma zdrowe dziecko, to nie jest argument świadczący o tym,
                            > że palić można i należy, bo to nieprawda i głupota.

                            potwierdzam,palenie to glupota i na dodatek smierdzi!!!-to mowie ja palaczka
                          • emilly4 Re: To ja dodam na pociechę.. 11.03.07, 08:50
                            Z moja corka tez jest sporo roboty-juz nawet kiedys pisalam na tym forum jak mi
                            ciezko,ze nie daje rady itp..to byl moj sposob na rozladowanie emocji-nie
                            papieros chociaz pale juz jakies 8 lat. A kiedy moje dziecko
                            marudzi,placze...nie wychodze na papieroska,zeby siebie uspokojic...tylko
                            staram sie pomoc dziecku. Kiedy cora sobie drzemie,ja zajmuje sie soba. Gotuje
                            dosc szybko-i zawsze cos tam zjem...nie musi to byc obiad z 2 dan. Na wszystko
                            JEST SPOSOB ...trzeba tylko sobie uzmyslowic-kto jest dla nas najwazniejszy!!
                  • emilly4 Re: Uzalezniony od nikotyny.... 11.03.07, 08:40
                    karolkowa1 napisała:

                    > na temat niskiej wagi urodzeniowej dzieci kobiet palacych w ciazy.Pierwsze
                    > dziecko-syn 3740 g. urodzone 10 dni po terminie,drugie dziecko-corka 3722 g.
                    > urodzone 7 dni po terminie.Zaznaczam ze palenie bylo bardzo ograniczone.Syn
                    ma
                    > juz 10 lat i nie choruje (jedynie lekkie przeziebienia),nie ma zadnych
                    > alergi.Corka ma 4,5 miesiaca i w przciwienstwie do wielu dzieci jesienno-
                    > zimowych nie miala jeszcze nawet kataru.Dodam jeszcze ,ze moje dzieci nie
                    > placza,sa zawsze wesole i usmiechniete.Mozecie mi wierzyc lub nie ,nie zalezy
                    > mi na tym.
                    > Pozdrawiam Aga


                    POWIEM CI TYLKO TAK: NIE KAZDY Z PALACZY MUSI SKONCZYC Z RAKIEM PLUC!!!
                    Dziecko MOZE sie urodzic z niska waga. Dziecko MOZE MIEC NIEDOTLENIENIE!!!

                    P.S CZy to forum pt"Przedszkole"?? Czasami mam wrazenie,ze posrod nas jest
                    tylko mala garstka doroslych!!!!
    • mommy_b Re: karmienie a palenie 10.03.07, 10:08
      Palenie w ciąży powoduje znaczne ryzyko urodzenia dziecka z niska wagą
      urodzeniową lub martwego dziecka. Oto skutki palenia w ciąży i matki karmiącej
      palącej:
      Moja teściowa paliła w każdej ciąży, efekty tego były takie. Pierwsze dziecko
      czyli mój mąż pali jak smok. Drugie dziecko urodziło się martwe, a trzecia
      ciąża była zagrożona i z powikłaniami, połowę ciąży przeleżała w szpitalach.

      Może chce ktoś zapalić i powiedzieć ze to nic takiego?

      Zanim zaczniecie narażać swoje dzieci to sie zastanówcie dwa razy zanim
      sięgniecie po papierosa.

      Pozdrawiam Beata
    • agaw_80 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 11:17
      oczywiście, że lepiej nie palić.
      sama byłam strasznym nałogowcem, jednak w ciązy i karmiąc w ogóle nie paliłam,
      no może pod koniec karmienia zdarzyło mi się raz czy dwa.
      wiadomo, że papierochy są szkodlliwe, jedank rozumiem, ze ciężko sie
      powstrzymać. uważam, że od czasu do czasu jeden papierosek wielkich szkód nie
      narobi,
      sądze jednak, że wypada się powstrzymać i ewentulanie jak mocno przyciśnie to
      zapalić
    • giwera123 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 14:38
      zgadzam się z przedmówczynią :)
      • emilly4 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 14:49
        Wiesz co? Tak samo moglaby powiedziec osoba uzalezniona od czegos innego-
        marichuany,heroiny,alkoholu..a papierosy to tez uzaleznienie prawda?? I
        uwazam,ze nie ma co wazyc ktore zlo jest gorsze,tylko dla dobra innych i siebie
        sprobowac sie powstrzymac.
        Rozbawilo mnie zdanie-chyba nawet autorki postu-ze gdyby miala jakas wielka
        motywacje to by rzucila....a PRZEPORASZAM,ZDROWIE DZIECKA TO ZBYT MALA
        MOTYWACJA?????
    • figrut Re: karmienie a palenie 10.03.07, 15:20
      Zaciekawiło mnie stwierdzenie, że dziecko matki palącej będzie palaczem bo już
      jest uzależnione od nikotyny. Zonk - moja Teściowa będąc w ciąży z moim niemężem
      [pierwsze dziecko] nie zapaliła ani jednego papierosa. Niemąż chowany był
      książkowo i Teściowa na okres ciąży i miesięcznego karmienia przestała palić.
      Mój niemąż wypala dwie paczki mocnych 25 dziennie. Będąc w ciąży z drugim
      dzieckiem od drugiej połowy ciąży zaczęła palić jak smok - dwie paczki sportów
      dziennie i gryzła garść ziaren kawy dziennie [nie piła kawy, tylko ją gryzła].
      Jej młodszy syn ma teraz 31 lat. Zapalić spróbował raz w "szczenięcych" latach i
      więcej nie zapalił, bo papierosy mu nie smakują. Kawy też nie pije. Teściowa
      zawsze mówi, że przepalił się u niej w brzuchu. Oczywiście nie twierdzę, że
      żadne dziecko palącej w ciąży czy w czasie karmienia nie będzie palić, ale
      obalam teorię o papierosowym nałogu dzieci w późniejszych latach.
    • dorotka306 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 18:21
      ja też popalałam od 4 miesiąca ciąży i trzy miesiące karmienia.miałam ogromne
      wyrzuty sumienia a nie umiałam przestać. paliłam R1 slim, tak ok 5 papierosów
      dziennie.skończyłam z tym,żadne namowy innych ludzi nie pomogły.przez przypadek
      weszłam na forum strata dziecka,wchodziłam tam każdego wieczoru jak mała szła
      spać,wylewałam łzy i przyrzekałam nie truć swojej córci.zobacz jakie to
      szczęcie miec zdrowe dziecko,a ty je trujesz,możesz doprowadzić do nowotworów
      itp.chcesz tego, pomyśl.wejdz na to forum,poczytaj,popłacz nad złym losem i
      nigdy już nie truj dzidziusia.
      • mommy_b Re: karmienie a palenie 10.03.07, 19:42
        Cytuję z "W oczekiwaniu na dziecko"
        Udowodnione jest, że palenie papieroosów w czasie ciąży - szczególnie po
        czwartym miesiącu - jest niebezpieczne. Palenie uznaje się za przyczynę około
        115 tys. poronień i 5600 zgonów dzieci przed ukończeniem pierwszego roku życia.
        Może także zwiększyć ryzyko szeroko rozunianych komplikacji w ciąży. Do
        najgroźniejszych należą: krwawienie z dróg rodnych, wadliwe ułożenie łożyska,
        przedwczesne oddzielenie łożyska, wcześniejsze pęknięcie błon, wcześniejszy
        poród.

        Są również niepodważalne dowody na to, że palenie papierosów przez przyszłą
        matkę wpływa bezpośrednio na rozwój dziecka w jej łonie. Największym
        zagrożeniem jest niska masa urodzeniowa. Ta niska masa jest główną przyczyną
        chorób dziecięcych i śmierci dziecka krótko przed, w trakcie lub zaraz po
        porodzie.
        Istnieje również inne potencjalne ryzyko. Dzieci matek palących są bardziej
        podatne na zakłócenia w oddychaniu i dwukrotnie bardziej narażone na śmierć
        (SIDS - zespół nagłej śmierci łóżeczkowej) niż dzieci niepalących. Udowodniono
        również, że dziieci matek palących mogą nigdy nie dorównać innym dzieciom, mogą
        przechodzić dłógotrwałe zahamowania fizyczne i intelektóalne, a także mogą być
        dziećmi nadpobudliwymi. Badania wykazały, że czternastolatki, których matki
        paliły w ciąży, były bardziej podatne na choroby ukłądu oddechowego, niższe i
        mniej zdolne w szkole.
        Ogólnie rzecz biorąc, gdy kobieta pali papierosa, jej dziecko zamknięte jest w
        wypełnionym dymem łonie. Jego serce bije szybciej, kaszle, krztusi się, a
        najgorsze jest, że w związku z brakiem dostarczanej ilości tlenu dziecko nie
        jest w stanie rosnąć i rozwijać się tak, jak powinno.
        • figrut Re: karmienie a palenie 10.03.07, 19:58
          > przechodzić dłógotrwałe zahamowania fizyczne i intelektóalne, a także mogą
          być< Czyżby Twoja mama też paliła będąc z Tobą w ciąży ? To
          chyba motywacja dla założycielki postu - nie pal, bo Twoje dziecko może być
          intelektUalnie i dłUgotrwale zahamowane...
          Nie rażą mnie błędy ortograficzne jeśli są
          sporadyczne, ale jeśli ktoś cytuje mądrą książkę i robi dwa bardzo rzucające się
          w oczy błędy ortograficzne w jednym zdaniu, to albo ta książka taka mądra nie
          jest, albo Twoja mama dużo paliła będąc z Tobą w ciąży.
          • figrut Re: karmienie a palenie 10.03.07, 20:21
            >Ja sama zaczęłam znowu palić :( ale dopiero po odstawieniu
            córci od piersi i nie pale w domu. W ciąży także nie paliłam, ani w jednej ani
            w drógiej, bo zdawałam sobie sprawe z tego że to jest bardzo szkodliwe, a <
            W drÓgiej też nie paliłaś ? Podziwiam że Cię nie ciągnęło.
            >>Powiem wprost, kiedy widze kobiete w ciąży
            albo karmiącą w ciąży to mam ochote
            takiej dosłownie dać w łeb żeby się opamiętała. Wy chyba sobie nie zdajecie
            sprawy co robicie własnym dzieciom.<<
            Nie wiem co bierzesz, ale chyba mocne jest. No, to przywal mi w łeb, bo
            ja karmiłam w ciąży, ba, nawet więcej - karmiłam dwójkę razem i po ciąży.
            Zasługuję na danie mi w łeb :)))
            • karawana123 Figrut 10.03.07, 20:33
              Jak mogłaś karmić w ciąRZy? Wiesz co zrobiłaś najlepszego? Masz szczęście Rze
              nikt Cię nie walnąl w łeb :D Masz rację, w tej ksiąRZce bardzo mądre Żeczy
              piszą. Jest ona chyba tylko dla lÓdzi intelektÓalnych.

              A tak poważnie to zgadzam się z Tobą
    • anetina Re: karmienie a palenie 10.03.07, 22:17
      trudno da tu rozsądny przykład
      jedna siostra paląca całą ciążęę - karmiąca pierwsze dziecko tylko przez 2
      tygodnie
      mały ma alergie na wszystko, co się da
      oprócz tego wielka skaza skóry na policzku
      druga ciąża - niestety poroniła
      trzecia ciąża - mała również urodziłą się ze wszystkimi mozliwymi alergiami,
      skazą białkową
      mamusia calutką ciążę przepaliła papieros za papierosem

      druga siostra - palącą sporadycznie podczas ciąży, którko karmiącą
      mała też alergie, skaza białkowa

      może ma to też wpływ wiek
      ja planując ciążę, na 3 miesiące wcześniej całkowicie rzuciłam palenie
      wcześniej już ograniczając

      dziecko mam zdrowe
      brak jakiejkolwiek alergii

      a niby te same warunki :D


      każda mamusia robi, co uważa dla swojego dziecka słuszne
      jedna pali, druga bije, trzecia upija

      widzicie problewm !?
      każdy ten wybór jest zły, ale przecież każda mamusia wie, co jest dobre dla jej
      dziecka
      ciekawe tylko dlaczego, jakby ktoś spróbował dmuchnąć jej oddechem właśnie
      spalonego papierosa, to by się obraziła i jeszcze wyzwała
      a dziecko póki małe nie ma prawa głosu

      chyba co niektórym pora już dorosnąć do odpowiedzialności za drugiego człowieka
      • tina10121 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 22:46
        Wszystko fajnie, ale czy dzieci z alergią czy skazą itd. rodzą sie tylko mamą
        ktore w ciąży paliły?? Otoz NIE!!! I dajcie juz spokuj, bo kazda z nas
        jest "mądra inaczej" i myśle ze "wzorowe mamusie" tez mają sobie cos do
        zarzucenia, wiec żadne mądrości nie pomogą nie widząc swoich słabości.

        a i jeszcze jedno, do mam palących: czy któraś z Was dmucha nieswiezym oddechem
        dziecku w twarz??? bo ktos usiłuje cos zarzucic!!! najem sie czosnku i bedzie
        lepiej:)tak??
        • zona_mi Re: karmienie a palenie 10.03.07, 22:56
          No proszę Cię.
          Po co zakładasz wątek a potem masz pretensje, jeśli ktoś pisze prawdę, że
          trujesz siebie i dziecko, ze śmierdzisz Ty i Twoje ubranie, oddech, syf w mleku
          dziecko ssie?
          Jeśli i tak robisz co chcesz, to rób - nie pisząc o tym, skoro tak trudno
          przeczytać, że robi się głupotę, oraz krzywdę sobie i dziecku.

          > myśle ze "wzorowe mamusie" tez mają sobie cos do
          zarzucenia, wiec żadne mądrości nie pomogą nie widząc swoich słabości.

          To jest manipulacja i argument bez sensu - nie ma nic do rzeczy w temacie
          palenia.
          Tak, czosnek jest zdrowszy niż pety.
          • tina10121 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 23:03
            oczywiscie nie zaprzeczam, ale tez śmierdzi!! Poza tym w sumie to założyłam
            wątek do określonej grupy osób!!!
        • anetina Re: karmienie a palenie 10.03.07, 23:11
          tina10121 napisała:

          > Wszystko fajnie, ale czy dzieci z alergią czy skazą itd. rodzą sie tylko mamą
          > ktore w ciąży paliły?? Otoz NIE!!!


          rodzą się, gdy jest coś nie tak
          alergie czy skazy są błędem czegoś, kogoś w czasier ciąży




          I dajcie juz spokuj, bo kazda z nas
          > jest "mądra inaczej" i myśle ze "wzorowe mamusie" tez mają sobie cos do
          > zarzucenia, wiec żadne mądrości nie pomogą nie widząc swoich słabości.



          mądra inaczej
          to na pewno
          zauważyłaś, że żadne dziecko nie powie, ze jest dzieckiem, tylko jest dorosłe
          tak samo nastolatek





          >
          > a i jeszcze jedno, do mam palących: czy któraś z Was dmucha nieswiezym
          oddechem
          >
          > dziecku w twarz???


          a pocałunek dla dziecka?
          to jest już przykłąd :D




          bo ktos usiłuje cos zarzucic!!! najem sie czosnku i bedzie
          > lepiej:)tak??

          Mały uwielbia czosnek
          cebulę
          ale on lubi wiele rzeczy innych - pietruszkę surową na przykłąd :D
          • tina10121 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 23:20
            w sumie raczej jestem osobą pojmującą wiekszosc argumentów, ale tego jakoś
            pojąć nie mogę:)

            rodzą się, gdy jest coś nie tak
            > alergie czy skazy są błędem czegoś, kogoś w czasier ciąży

            wiec???????????


            mądra inaczej
            > to na pewno
            > zauważyłaś, że żadne dziecko nie powie, ze jest dzieckiem, tylko jest dorosłe
            > tak samo nastolatek

            co to ma do rzeczy???

            a pocałunek dla dziecka?
            > to jest już przykłąd :D

            przykład czego?? mysle ze nie mowimy tu o mamach ktore po spaleniu papierosa
            idą szybko pocałować dziecko!!!


            Mały uwielbia czosnek
            > cebulę
            > ale on lubi wiele rzeczy innych - pietruszkę surową na przykłąd :D


            ja tez lubie, ale nie lubie gdy np mąż naje sie czosnku i mnie całuje, to chyba
            normalne

            • zona_mi Re: karmienie a palenie 10.03.07, 23:23
              Nie, no teraz to już się dla żartów droczysz, tak?
              Czosnek z papierochem porównujesz?
              • tina10121 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 23:26
                :))) w sumie to sie drocze

                ale mysle ze czas zakonczyc ten wątek, chyba ze jakaś paląca mama ma cos do
                powiedzenia
          • karolkowa1 Re: karmienie a palenie 10.03.07, 23:28
            nigdy nie podchodze ani nie caluje dziecka po paleniu:P

            w temacie nie bylo prosby o umoralnianie i nawracanie tylko bylo konkretne
            pytanie
            "czy są tu mamy karmiące siegające po papieroski??

            zadanie domowe z ciazy i palenia,karmienia i palenia odrobilam takze co
            poniektorym paniom juz podziekuje.
            • tina10121 karolkowa- no! 10.03.07, 23:36
              dzieki
              • karolkowa1 Re: karolkowa- no! 10.03.07, 23:40
                w sumie to nie ma za co dziekowac ale w kazdym badz razie -prosze bardzo!
    • agaw_80 Re: karmienie a palenie 11.03.07, 01:39
      i tak jeszcze jedno spostrzeżenie- gdy mowa o szkodliwości palenia to te
      przytaczane dane odnoszą sie chyba do osób palących regularnie, codziennie, po
      co namniej kilka fajek. jezeli naprawdę ciężko sie powstrzymać to wydaje mi się,
      że jeden papierosek- sporadycznie jakos strasznie nie wpłynie na dzieciaczka.
      dalej uważam, że warto się powstrzymać od palenia w ogóle, jednak nic strasznego
      się nie stanie, jeżeli- podkreślam- wyjątkowo sięgnie sie po papieroska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka