Dodaj do ulubionych

ból brodawek

05.03.09, 07:56
karmię małą od 2 tyg, piersia przez nakładki silikonowe, mała usypia przy nich
i często nie dojada, wczoraj udało mi się wytrzymać bez nich, ale wieczorem
nie mogłam z bólu, smaruję brodawki bepenathenem, ale nie wiele daje, co moge
zrobić aby zmniejszyć ból i karmić bez nakładek, macie jakies sprawdzone metody
bede wdzieczna
Obserwuj wątek
    • beetek Re: ból brodawek 05.03.09, 09:14
      niestety na początku zawsze boli, trzeba po prostu zacisnąć zęby i karmić a
      potem już będzie lepiej, polecam też "wietrzenie" piersi czyli posmaruj
      bepanathenem i posiedź bez ubrania jakiś czas, zamiast kremu możesz też
      smarować własnym mlekiem też pomaga
      powodzenia
      • maff1 Re: ból brodawek 05.03.09, 12:19
        beetek napisała:

        > niestety na początku zawsze boli, trzeba po prostu zacisnąć zęby i
        karmić a
        > potem już będzie lepiej,

        protestuję. Nie, nie, i jeszcze raz nie.
        Karmienie nie boli - jesli boli, to zazwyczaj jest spowodowane
        nieprawidłowym chwytem piersi przez dziecko. (czasem też dziecko
        robi różne "figle" języczkiem)
        Sugeruję niezwłoczny kontkt ze specem od laktacji - bo im później,
        tym bedzie trudniej to skorygować. Bo młody człowiek utrwali nawyki.
        wykaz masz tu:
        www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=598&Itemid=82
    • mad_die Re: ból brodawek 05.03.09, 11:08
      Sprawdź najpierw czy dziecko się dobrze przysysa:
      www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=358&Itemid=113
      Bo to jest również jeden z głównych powodów bólu brodawek.

      Choć na początku karmienia piersi muszą się nauczyć "być ssane" i to niestety, ale boli. Na szczęście ten ból mija po kilku-kilkunastu dniach :)

      Odstaw nakładki, będzie dobrze!
      • adula2 Re: ból brodawek 05.03.09, 13:00
        więc sprawa nie jest taka prosta,mała dobrze chwyta brodawkę, ładnie ssie-ale
        muszę używać kapturka silikonowego bo ból brodawek jest okropny, w szpitalu
        strasznie poraniła je do krwi,wczoraj próbowałam bez kapturka i jeszcze lepiej
        ssała,więcej się najadała i lepiej spała,ale wieczorem ból był okropny i wróciły
        kapturki, niestety przy nich jakby gorzej je i podsypia
        chętnie bym zrezygnowała z kapturków,ale ten ból głównie czubku brodawki jest
        straszny i nie wiem czy jak bym tak zrobiła to on sam minie czy znów nie dojdzie
        do poranienia brodawek
        • rupiowa Re: ból brodawek 05.03.09, 16:16
          a czy Ty i dziecko nie macie przypadkiem plesniawek? Pytam, bo moj syn ma juz 2
          miesiace a mnie nadal strasznie bola brodawki. Probowalam juz korygowac
          przystawianie, robi to najlepiej jak udalo mi sie wydusic a bol jest i tak. I
          wlasnie sie zastanawiam czy nie przez plesniawki - jak posmarowalam brodawki
          ostatnim lekiem (nystatyna nie pomogla) bol sie nasilal, jakby mi wytepialo
          grzybki. Mam nadzieje, ze przez najblizsze kilka dni pozbede sie tgo uczucia,
          jesli nie to w przyszlym tygodniu wybieram sie do poradni laktacyjnej.
        • mad_die Re: ból brodawek 05.03.09, 16:32
          Ale boli podczas czy po karmieniu?
          Generalnie jak brodawki sa poranione to znaczy ze dziecko źle ssie.
    • aannagr Re: ból brodawek 05.03.09, 16:54
      Jeśli boli Cię głównie czubek brodawki to może świadczyć, że jednak córka źle się przysysa - za płytko - wtedy brodawka jest przyciskana do podniebienia twardego i dlatego boli.
      Niestety może to być spowodowane używaniem nakładek. Prawidłowo chwycona pierś powinna być bardzo głęboko - nie da się tego osiągnąć przy jedzeniu przez nakładkę.
      Jeśli masz możliwość skontaktować się z jakimś doradcą laktacyjnym albo mamą, która z powodzeniem karmi/karmiła piersią to warto to zrobić.
      U mnie było tak, że z zewnątrz wszystko wyglądało dobrze. Usta wywinięte, szeroko otwarte itd. a młoda i tak źle chwytała, płytko i jeszcze robiła różne cuda językiem.
      Metody są dwie (moim zdaniem) albo uczucie się jeść efektywnie przez nakładki - tak, żeby córka się najadała. Ciebie wtedy nie boli ale czasem trudno to osiągnąć i karmienie przez nakładki chyba nie jest zbyt wygodne na dłuższą metę.
      I opcja druga wymagająca więcej od Ciebie - ja ją stosowałam: za każdym razem, jak przystawiasz dziecko do piersi (bez nakładek) musisz pilnować żeby nie bolało (albo w początkowym okresie gojenia brodawek ból był znośny) - jeśli boli, czujesz, że czubek brodawki jest przyciskany, zabierasz dziecku pierś wkładając palec w kącik ust - tak żeby się odessało, i przystawiasz ponownie. I tak do skutku. Wymaga to dużo cierpliwości. I niestety na początku zaciskania zębów, bo każde przystawianie boli.
      U mnie było tak, że czasem już nie wiedziałam czy sutek jest odpowiednio głęboko, bo i tak bolało. Dlatego warto się z kimś skonsultować. Jeśli nie masz możliwości spotkania ze specem od laktacji proponuję telefon do p. Moniki. Ona czasem i przez telefon potrafi dużo pomóc.
      W okresie uczenia się prawidłowego ssania oczywiści musisz dbać o brodawki. Tak jak dziewczyny pisały możesz smarować własnym mlekiem i chować piersi dopiero jak wyschną. Albo smarować bepanthenem, tak jak smarujesz. Ja robiłam tak, że smarowałam mlekiem, czekałam aż wyschnie, smarowałam kremem aquastop (robi go ziołolek, można dostać w aptece - jeśli nie mają, to można zamówić, nie trzeba go zmywać przed karmieniem) i przykładałam kawałek szmatki ze starego miękkiego podkoszulka. Niestety na początku nie mogłam używać zwykłych wkładek laktacyjnych, kontakt piersi z papierem z wkładki był nieprzyjemny. Jeśli gdzieś wychodziłam to nakładałam taką "szmatkę" na wkładkę. Wiem, że można dostać wielorazowe wkładki bawełniane - one też się wtedy spisują ale ja niestety nie znalazłam w żadnym sklepie.
      I przede wszystkim nie zwlekaj. Ja bałam się szukać pomocy, domowe metody nie pomagały i potem nauka prawidłowego ssania trwała bardzo długo. Tak, jak napisał maff - dziecku szybko utrwalają się pewne nawyki.
      A karmienie piersią nie powinno boleć. Jeśli boli to znaczy coś jest nie tak. Oczywiście w początkowym okresie brodawki mają prawo być wrażliwe, bo muszą się przystosować do ssania, ale nie powinno boleć.
      Cierpliwości życzę i powodzenia!
      • adula2 Re: ból brodawek 06.03.09, 09:26
        poczytałam wasze rady i doszłam do wniosku,że chyba jednak technika karmienia
        była zła,teraz staram się wkładać małej całą brodawkę do buzi-mniej boli,trochę
        się szarpie, ale popracujemy
        dziękuję za wszystkie rady
    • ogz Re: ból brodawek 07.03.09, 01:08
      Jeżeli masz głęboko poranione brodawki/pisałaś, że krwawiły/ to
      mogła sie wdać infekcja i bakteryjna i grzybicza. Jak najszybciej
      zgłoś sie do konsultanta laktacyjnego ale pamiętaj to powinien byc
      lekarz, bo tylko on może zlecić terapię lekiem przeciwgrzybiczym
      czy przeciwbakteryjnym. Ja słuchałam porad pielęgniarki laktacyjnej
      i też smarowalam bpanthenem,purolanem , pokarmem,wietrzyłam,
      przykładałam rivanol, szałwię itp i wierzyłam, że tak musi być, że
      to minie,brodawki się zagoja, że piersi sie przyzwyczają. Męczyłam
      się tak dwa miesiace/ cały czas okropnie bolało mnie jak mały
      ssał,płakałam jak miałam go przystawić, krew się lała, pękniecia to
      się trochę goiły to ponownie otwierały/ a technikę ssania mały miał
      jak najbardziej prawidłową, co zreszta potwierdziła lekarka z
      poradni laktacyjnej w szpitalu Św. Zofii. Po prostu miałam bardzo
      delikatna skórę, nieprzygotowaną do laktacji, bo oczywiscie w szkole
      rodzenia mówią o różnych bzdetach na zajęciach poświęconych laktacji
      ale o przygotowaniu piersi do karmienia prawie nic. Byłam leczona w
      poradni ponad 2 tygodnie, mały profilaktycznie też dostał nystatynę.
      Dziś jest prawie dobrze, karmię piersia juz 4 miesiąc, ale nie jest
      idealnie i prawdopodobnie nigdy nie będzie. Prawa pierś, ta gdzie
      pęknięcia brodawki były bardzo liczne i głębokie czasami boli na
      poczatku karmienia. Nie poddawaj się. Adresy poradni laktacyjnych ma
      stronach: www.mlekomamy.pl i www.laktacja.pl . Powodzenia.
      • adula2 Re: ból brodawek 07.03.09, 09:31
        dziewczyny załamałam się,wczoraj cały czas bez kapturków,w nocy też,ale rano
        znów ból,wróciły kapturki,mała po nich grzeczna i ładnie ssie,nie ma w naszym
        mieście doradcy laktacyjnego więc w poniedziałek zadzwonię do położnej, jestem
        już wykończona,próbowałam waszych rad ale bez skutku,na śpiku jakoś idzie,ale
        jak się rozbudzi to koszmar,mleka mam sporo więc będę walczyć
        • aannagr Re: ból brodawek 07.03.09, 11:01
          Oj wcale Ci się nie dziwię! Ja początki też miałam bardzo trudne. Często obie płakałyśmy - córka, bo chciała jeść, ja bo nie byłam w stanie jej podać piersi, albo jak już podałam to bolało strasznie. A przez kapturki nie umiałam karmić - udało mi się raz przy pomocy położnej w szpitalu. Ale się zawzięłam. Nie mogłam sobie wyobrazić innego karmienia... I miałam ogromne wsparcie męża.
          Jeśli masz możliwość kontaktu z dobrą położną - znającą się naprawdę na laktacji to super. Ale doświadczenia dziewczyn z forum są przeróżne proponuję więc wszelkie rady skonsultować z "wiedzą zbiorczą" na forum lub bezpośrednio z p.Moniką.
          I bądź dzielna! My Mamy wiele potrafimy znieść. I choć niektórzy tego nie rozumieją czasem warto trochę pocierpieć, żeby dać dziecku to, co najlepsze.
          Powodzenia i cierpliwości!
          • adula2 Re: ból brodawek 07.03.09, 12:16
            dziękuję za słowa otuchy,bardzo tego potrzebowałam,mam nadzieję, że w
            poniedziałek wszystko się wyjaśni, na razie mała ładnie je przez kapturki i że w
            końcu będę mogła "normalnie" karmić

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka