Dodaj do ulubionych

dla mnie to pranoja

25.04.09, 11:06
znajoma karmiąca piersią matka, odstawiła swoje 8-miesięczne dziecko od piersi, bo ma...refluks. I jak mówi żałuje, ze karmiła w ogóle, bo jako 2-miesięczny bobas, zwijał się z bólu brzucha, czy to najedzony, czy głodny. I już wtedy miał zdiagnozowany (jak?) refluks 2st. ale ona 'głupia' karmiła nadal. Dopiero teraz trafiła na jakiegoś 'dobrego' lekarza, który zalecił jej odstawienie od piersi, bo refluks jest następstwem alergii pokarmowej, przejście na nutramigen i ... jak ręką odjął bóle w końcu zniknęły. Zapytałam, czy nie myślała raczej o przejściu na dietę, niż odstawieniu. Cóz, była na diecie bezmlecznej, ale jadła ciasteczka ("tam też może być mleko? tylko serwatka była w składzie"), wędliny rózne: parówki, pasztety ("nie żartuj, kto dodaje do wędlin mleko?") ... no ale była na diecie.
I znowu nasze spotkanie skonczyło się zawziętą dyskusją, bo przecież nie można karmić dziecka z refluksem, mleko jest za rzadkie :/, a jak ma zagęścić?
jak odrzuciła moje sugestie o diecie, odwróciłam się i poszłam sobie
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 11:16
      a no na glupote ludzka nic nie poradzisz...
    • mruwa9 swiata nie zbawisz 25.04.09, 11:20
      tu, na forum, tez przeciez czesto zdarzaja sie mamy, ktore chcialyby
      rozwiazac problem, ale tak, zeby nic w dotychczasowym zyciu nie
      zmieniac, nie przyjmujace argumentow. Wolny kraj, demokracja, kazdy
      jst kowalem swojego ( a w tym przypadku, niestety, i cudzego - tj.
      dziecka - losu). Mnie bardziej dobija cos innego- ile zlej roboty
      na polu karmienia piersia wyrzadza personel medyczny: polozne i
      pediatrzy :-( Co prawda, studiowalam prawie 20 lat temu, ale
      pamietam, ze na fizjologii i ortodoncji uczono nas mechanizmu
      laktacji i korzysci wynikajacych z karmienia piersia, a na pediatrii
      uczono nas, jak przygotowywac mieszanki do sztucznego karmienia
      niemowlat :-( wstyd i hanba. Pediatrzy glosza to, czego zostali
      sami nauczeni przez swoich nauczycieli akademickich , zdobywajacych
      wiedze o pokolenie wczesniej..i tak to sie toczy. Teoretycznie-
      zachecaja do karmienia piersia, podkreslaja wage, wywieraja presje
      na mlodych, niedoswiadczonych mamach (za chwile zaczne wierzyc w
      terroryzm laktacyjny...) a w praktyce stanowia glowna sile
      sabotujaca karmienie piersia ( pochopne zalecenia dokarmiania, bez
      proby znalezienia przyczyny slabych przyrostow, lub odwrotnie.-
      krytyka zbyt duzych ?? przyrostow wagi, zachecanie do podawania
      smoczka, stosowanie nierealnych tabel przyrostow wagi, etc..).
      • 987ania Re: swiata nie zbawisz 25.04.09, 18:06
        Ja studia kończyłam 3 lata temu i na pediatrii uczyli nas nazw mieszanek,
        sposobu rozrabiania i przygotowywania a na położnictwie i ginekologii w czasie
        praktyk każdą mamę uczyłyśmy jak karmić piersią. Problem był tylko taki, że
        żadna z nas nie była mamą i nie umiała przystawiać do piersi dziecka, oczywiście
        nikt nam tego nie pokazał. I tak każde dziecko miało smoczek i było dokarmiane a
        wszystko w szpitalu akademickim im. Madurowicza w Łodzi.
    • basiak36 Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 14:44
      No wlasnie przy refluksie zageszczanie pokarmow wcale nie jest wskazane, bo
      dluzej zalegajaca tresc zoladka moze potegowac dyskomfort u dziecka. Stad zaleca
      sie odpowiednie leki plus czeste karmienia piersia.
      A do 12 miesiaca i tak refluks sam z siebie mija u ogromnej wiekszosci dzieci.
    • anaj75 Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 14:51
      Jeżeli matka karmić nie chce, to zawsze znajdzie jakiś powód.
      I ma do tego prawo.
      Oczywiście, najlepiej, jeśli jest świadoma swoich motywów i
      ewentualnych konsekwencji.
      Trzeba docenić, że karmiła te 8 miesięcy, może faktycznie dla niej
      był to wielki wysiłek.
      Często dopytywanie się, czy naciskanie odnosi odwrotny skutek i
      kobiety wręcz zacinają się w sobie i potem trąbią o terrorze
      laktacyjnym.
    • gioseppe Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 19:10
      sorry ze sie wtracam ale co jesc jesli nie mozna nabialu, jajek, wedlin?

      • 987ania Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 19:30
        wędliny możesz robić sama, tofu, warzywa, owoce itd. jest cała masa produktów
        które można jeść.
        • gioseppe Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 20:05
          987ania napisała:

          > wędliny możesz robić sama, tofu, warzywa, owoce itd. jest cała masa produktów
          > które można jeść.

          z owocow poki co przeszly tylko jablka
          z warzyw brokuly i szpinak...
          • 987ania Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 20:25
            jak brokuły to i kalafior a jak szpinak to i inne zielone liściaste. Jeżeli u
            dziecka występują objawy alergii, to najpierw odstawia się nabiał, potem
            pszenicę, gluten a potem dopiero inne produkty. W Polsce natomiast zaczyna się
            od tego, że matce nic nie wolno jeść a nie szuka się problemu. Jak ktoś chce
            głodować, to ja nie mam nic na przeciwko. Moje dziecko miało kolkę, ulewało,
            zawsze było w 25 centylu i to ledwo a ja jadłam normalnie i unikałam pediatry i
            jego rad. Miałam wielką wiarę w to, że moje mleko jest najlepsze i wystarczy za
            wszystkie mieszanki a tak jak gdzieś było napisane wzdęcia, kolki, ulewania,
            ząbki itd. to takie kolejne etapy bycia matką. I cierpliwość w karmieniu 24/24h
            to taka wprawka przed kolejnymi większymi problemami...
      • mloda121 Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 19:32
        Uuuuuuuu..moja Droga....lista jest długa, miedzy innymi: warzywa, owoce, kasze
        (ileż jest rodzajów kasz!), produkty mączne typu makaron, pierogi z farszem z
        dozwolonych produktów, mięsa wszelakiego rodzaju (pieczone, gotowane, najlepiej
        na parze), ryż, chleby na zakwasach, chrupkie, marmolady domowej roboty, wiele
        potraw (np. kopytka, mielone) można zrobić bez jajek (z oliwą z oliwek), sporo
        różnych produktów gotowych można znaleźć w sklepach eko jak już zacznie się taką
        zabawę z dietą, przez 2 lata gotowałam synowi bez nabiału i jajek, pole do
        popisu jest duże, a jakie to wszystko zdrowe!
        • 987ania Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 19:35
          a jakie smaczne:)
      • basiak36 Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 20:02

        gioseppe napisała:

        > sorry ze sie wtracam ale co jesc jesli nie mozna nabialu, jajek, wedlin?

        Mozna normalnie jesc rzeczy ktore nabialu nie maja, wychodzi nawet zdrowiej:).
        To ze w naszej kulturze, w Europie, i w USA przyjelo sie picie mleka krowiego i
        uzywanie nabialu do gotowania, nie znaczy ze jest to czyms oczywistym:)
        W Azji na przyklad nabial wcale nie jest taka oczywista czescia posilkow. Wapn
        mozna uzyskac z wielu innych zrodel, w koncu krowa tez nie musi pic mleka innych
        zwierzat aby miec zdrowe kosci.
        • gioseppe Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 21:07
          ja raczej nie o mleku bo mleka samego w sobie nie znosze
          ale do kawy, owszem
          sery, serki, kefiry, jogurty, owsianki itd owszem
          co ja proadze, ze jestem bardziej nabialowa niz miesna i ze wyeliminowanie
          nabialu na dluzsza byloby rownoznaczne z glodzeniem sie (mowa o sniadanich
          kolacjach bo na obiad mieso ujdzie)

          poki co wedlinami i rybami samej mi sie ulewa ;)
          • turzyca Re: dla mnie to pranoja 27.04.09, 00:25
            Zajrzyj na strony dla wegan, chocby na puszke.pl. Jesli mozesz jesc jajka, to szukaj przepisow dla ovo-wegetarian. Normalny czlowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, ile jest roznego jedzenia poza tym, co do tej pory jadl. Naprawde da sie calkiem duzo, smacznie i urozmaicenie jesc i wrecz nie zauwazac, ze sie cos wyeliminowalo. :)


            PS no i zawsze mozesz rozwazyc erzace: albo mleko/sery innych gatunkow, jesli alergia jest na krowine, albo roslinne odpowiedniki, mleko sojowe w kawie jest nie do odroznienia od normalnego. Sprawdzilam. :)
      • atena12345 Re: dla mnie to pranoja 27.04.09, 09:00
        gioseppe napisała:

        > sorry ze sie wtracam ale co jesc jesli nie mozna nabialu, jajek,
        wedlin?
        >
        Właśnie :-)
        Ja przeżyłam coś podobnego ze starszą corką. Rzygala na potęgę mimo
        leków i ścisłaj mojej diety. Nic nie pomagało, a ja prawie
        wyłysiałam i wpadłam w anemie przez eliminowanie coraz to nowych
        pokarmów. Na spacery nie chodziłyśmy wogóle, bo skoro rzygała, to
        też jadła ciągle, bo głodna była. Ciągle - znaczy CIĄGLE, non stop
        praktycznie. Nie spałam, ona tez niewiele. Do tego nawracające
        zapalenia uszu od tego rzygania.
        I odetchnelam, kiedy przeszła na nutramigen, miała 5,5 miesiąca. Ja
        zaczęłam spać i ona też. Z rozwrzeszczanego, umęczonego dziecka
        stała sie pogodną dziewczynką. I tez żalowałam, że wcześniej nie
        zrezygnowałam z karmienia piersią....
        A teraz mnie ukamienujcie ...
        • szczur.w.sosie Re: dla mnie to pranoja 27.04.09, 10:45
          zgadzam się, jak ktoś chce to się dowie, zapyta, poradzi... jak nie, to znajdzie
          powód.
          i wkurza mnie tom jak cholera, bo ja karmiłam maleństwo ur. w 28 tyg (nie od
          razu co prawda) i karmię do tej pory, i też miało się nie udać, bo brak odruchu
          ssania, anemia i inne rzeczy co miały być "przeciwwskazaniem"
        • matysiaczek.0 ateno 27.04.09, 10:51
          "kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień" - znajome?
          Ja nie jestem bez grzechu piersiowo-krmieniowego, więc powstrzymam rękę. Twoje dziecko, Twoja decyzja
    • w_isienka Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 19:45
      A dla mnie bezsensowe są takie dyskusje.
      Po co dziewczynę przekonywać na siłę i udowadniać, że jest wyrodną matką? Żeby
      ją zdołować czy jak???
      Mi kiedyś powiedziała koleżanka: ja czy ktoś inni możemy ci doradzać, ale
      pamiętaj: to TY jesteś matką i to TY wiesz co dla twojego dziecka jest najlepsze.
      Uważam, że widocznie dziewczyna ma takie koszmarne doświadczenia z tym
      refluksem, że tak uważa. I ma do tego prawo.
      A o tym, że np. w parówkach jest mleko to przeciętny człowiek nie wie.
      Ktoś tu pisał o tofu: na soje też bywają dzieci uczulone.
      Z ta dietą bezmleczną to "zabawa" jest na sto fajerek.... niestety...
      • gioseppe Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 20:04
        w_isienka zgadzam sie z wszystkim co napisalas

        poza tym mnie troche denerwuje na tym forum to, ze wiele forumowiczek naskakuje
        na pytajace mamy ale to inna bajka i dyskusja na kilka stron ;)
        i mozecie mnie zaraz za to nawet zlinczowac :P

        pozdrawiam :)
        • w_isienka Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 20:30
          gioseppe,
          dzięki za wsparcie :)
          ja też jestem przygotowana na lincz, ale się nie boję :-P
      • basiak36 Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 20:29
        w_isienka napisała:

        > A dla mnie bezsensowe są takie dyskusje.
        > Po co dziewczynę przekonywać na siłę i udowadniać, że jest wyrodną matką? Żeby
        > ją zdołować czy jak???

        Nikt nie zmusza nikogo do dyskusji przeciez, jesli obie strony chca dyskutowac,
        w czym problem? Nie odnioslam wrazenia ze autorka glownego postu pastwila sie
        nad tamta mama, udowadniajac jej jakas wyrodnosc.
        Raczej chciala wyprostowac pewne niescislosci dotyczace refluksu u dzieci?
        Pytanie czy mialo to jakikolwiek sens dla obu stron...

        Kazdy robi co uwaza, kazdy ma prawo do wlasnych bledow. Ale nie widze problemu w
        rozmowie w ktorej dyskutuje sie o konkretnych faktach.
        Ja osobiscie takiej dyskusji jak autorka watku bym nie podejmowala, chyba ze
        ktos wyraznie by mnie pytal. Bo uwazam ze to sprawa osobista kazdego jak karmi.
        I wychodze z zalozenia ze jesli ktos chce karmic, to szuka pomocy. I jesli jej
        nie szuka, nie pyta, to ja sie nie wtracam, nie moja sprawa.

        A dieta bezmleczna nie jest wcale trudna:)
        • w_isienka Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 20:37
          >Bo uwazam ze to sprawa osobista kazdego jak karmi.
          > I wychodze z zalozenia ze jesli ktos chce karmic, to szuka pomocy. I jesli jej
          > nie szuka, nie pyta, to ja sie nie wtracam, nie moja sprawa.

          dokładnie :)

          > A dieta bezmleczna nie jest wcale trudna:)

          Zależy jak dla kogo :)
          ja niestety na co dzień bardzo nabiałowa jestem i dla mnie była :) Oprócz tego,
          że bezmleczna to bezjajeczna, beznabiałowa, bezsojowa :)
          • mloda121 Re: dla mnie to pranoja 25.04.09, 21:32
            Masz rację, jest bardzo ciężko jeśli przez całe życie w twoim menu królował
            nabiał i różne przyzwyczajenia (typu: panierka do schabowych z jajka i bułki
            tartej), a przecież nabiał i jajka to w większości polskich domów podstawa
            posiłków. Mnie jest bardzo trudno, ale na razie się trzymam, karmie miesięczną
            córeczkę. Co do syna - dziecko od małego nauczone pewnych standardów
            żywieniowych nie ma takiego problemu. Teraz wręcz przeciwnie, mam problem, aby
            przekonać go do jogurtu i masełka:).
            • w_isienka Re: dla mnie to pranoja 26.04.09, 21:00
              mloda121 napisała:

              > Co do syna - dziecko od małego nauczone pewnych standardów
              > żywieniowych nie ma takiego problemu. Teraz wręcz przeciwnie, mam problem, aby
              > przekonać go do jogurtu i masełka:)

              Mnie też to czeka z moim maluchem :)
              No! zobaczymy :)
    • matysiaczek.0 w_isienka 26.04.09, 10:43
      nie miałam zamiaru wywołac dyskusji, wątek miał być z serii "najwiękże głupoty o karmieniu piersią", wtedy go nie znalazłam, teraz już tak.
      i raczej nie krytykuję zachowania matki, ale lekarza, który tak 'mądrze' matce poradził...ja też kiedyś święcie wierzyłam lekarzom. Może gdyby zamiast do konowała trafiła do dobrego doradcy laktacyjnego (albo na forum KP)jej losy karmieniowe potoczyłyby się inaczej.
      • atena12345 Re: w_isienka 27.04.09, 11:43
        matysiaczek.0 napisała:

        > nie miałam zamiaru wywołac dyskusji, wątek miał być z
        serii "najwiękże głupoty
        > o karmieniu piersią", wtedy go nie znalazłam, teraz już tak.
        > i raczej nie krytykuję zachowania matki, ale lekarza, który
        tak 'mądrze' matce
        > poradził...ja też kiedyś święcie wierzyłam lekarzom. Może gdyby
        zamiast do kono
        > wała trafiła do dobrego doradcy laktacyjnego (albo na forum KP)jej
        losy karmien
        > iowe potoczyłyby się inaczej.

        Drogi matysiaczku. Myslę, że pisząc na forum zaklada się, że temat
        wywoła dyskusje. Najłatwiej oczywiście na forum o karmieniu piersią
        skrytykowac matkę, która nie karmi piersią nieważne z jakiego powodu.
        Z Twojego postu odczuwa się niechęć do decyzji Twojej koleżanki,
        myśle, że byłaś zła na nią, że Cię nie posłuchała, bo przecież Ty
        miałaś racje. Napisalaś przecież, że odwrociłaś sie na piecie i
        poszlas sobie.
        Ja póki co karmie piersią, choć zakładam też zakończenie za jakiś
        czas. Uważam, że nie należy tak ostro krytykować ludzkich decyzji
        jeśli nie krzywdzą nikogo. A zakładam, że skoro miliony dzieci
        wychowały się na krowim mleku, to podanie mieszanki krzywdą nie jest.
        Cieszę się jednak matysiaczku, że oszczędzisz mi kamienowania, bo
        oczywiście cytat z bibli znam, ale społeczeństwo forumowe, rzadko
        się do niego stosuje.
        Pozdrawiam :-)
    • kinga_owca Re: dla mnie to pranoja 26.04.09, 11:43
      wiesz co Matysiaczku, dziś rano przy śniadaniu prowadziłam akurat
      rozmowę z moim szanownym mężem o tym, że gdy ktoś czegoś nie chce
      robić to powód zawsze się znajdzie
      i tu mamy taki przypadek własnie
      na tym forum są mamy które CHCĄ karmić piersią - o dziwo znalazły to
      forum, o dziwo potrafią też wybrać numer do pani Moniki, o dziwo
      czytają skład na opakowaniach od żarcia, o dziwo wiedzą, że mleko z
      piersi jest lepsze niż mieszanka, o dziwo potrafią znaleźć
      informacje w inernecie weryfikujące poglądy ich pediatry itd itd
      dziwne, co?
      bo chciały, to szukały i znalazły
      a jak ktoś nie chce, to szuka... usprawiedliwienia
      i tyle ;-)
    • bernimy Re: dla mnie to pranoja 26.04.09, 21:40
      Wiesz co Matysiaczku, też uważam, że gdyby za wszelką cenę chciała
      karmić, to wiedziałaby gdzie sie udać po poradę, więc raczej Jej się
      przydał taki argument.
      Natomiast lekarz lekarzem, ale wiedza tej matki też jest
      piorunująca :-(
      "jadła ciasteczka ("tam też może być mleko? tylko serwatka była w
      składzie"), wędliny rózne: parówki, pasztety ("nie żartuj, kto
      dodaje do wędlin mleko?") ... no ale była na diecie".
    • budzik11 Re: dla mnie to pranoja 27.04.09, 13:31
      Słyszałam już dziwniejsze wymówki.
    • delfina77 Re: dla mnie to pranoja 28.04.09, 19:51
      Ale w czym problem? Karmila 8 miesiecy, to calkiem sporo, wyeliminowala sporo ze
      swojej diety, co na pewno nie jest dla nikogo mile a nie masz wcale pewnosci czy
      unikajac wedlin i ciasteczek byloby lepiej. Po prostu czasami lepiej jest sie
      zbytnio nie poswiecac bo g... to daje, co najwyzej anemiczna, wkurzona matke z
      wypadajacymi wlosami i kruszacymi sie zebami- chcialabys taka miec? Ja nie.
      Wazne, ze zadowolona ona i dzieciak a ciebie chyba zawisc zzera i tyle
      • malwes Re: dla mnie to pranoja 28.04.09, 20:11
        Ja tez nie rozumiem o co chodzi....też uważam, że przecież zrobiła
        bardzo dużo karmiąc 8 m-cy. To, że lekarz jej nawciskał głupot to
        inna rzecz, ona się martwi, że być może chcąc dobrze "męczyła
        dziecko" tyle czasu.
        Ja osobiście też bym nie wpadła na to, że do wędlin i pasztetów
        dodaje się mleko, gdybym nie czytała tego forum. I nie powiedzieli
        mi tego doradcy laktacyjni.
        Dlatego nie osądzłabym pochopnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka