Dodaj do ulubionych

Pani Moniko-kto ma rację?

26.06.09, 20:18
witam,
naszym problemem są słabe przyrosty (3 miesiące i nadal 3 centyl :()i dlatego
zrobiliśmy córce badane moczu.Wszystko mieściło się w normach oprócz
podwyższonego pH 8 i niskiego ciężaru właściwego-1.000.Pediatra twierdzi,że to
o niczym nie świadczy(wg. niej niskie odstępstwo od normy,zalecenie-dokarmić
butlą),a e-mamy iż podwyższone pH może świadczyć o infekcji i należy zrobić
posiew.Sama już nie wiem, kto ma rację Pani Moniko? próbę dokarmiania podjęłam
raz,córka nie chciała pić modyfikowanego ,więc po przeczytaniu wątku z tego
forum poprzestałam tylko na pilnowaniu odstępów w karmieniu.We wtorek idziemy
na ważenie i aż się boję...Ile powinna przybrać(skończone 3 mies)?
Obserwuj wątek
    • dordulka Re: Pani Moniko-kto ma rację? 26.06.09, 20:25
      Ja zdecydowanie nie Pani Monika, ale sie wypowiem:
      wzrost pH moczy moze, ale oczywiscie nie musi swiadczyc o toczacym sie zakazeniu w obrebie drog moczowych. Badanie ogolne moczu moze wyjsc "zle" (czyli beda leukocyty, bakterie) w przypadku ostrego zakazenia, czasem jednak jest zupelnie ok(nawet i z dobrym pH), a jednak inne objawy (np brak przyrostu masy ciala, slabe lakienie, u noworodkow przedluzajaca sie zoltaczka) wskazuja, ze "cos" gdzies sie dzieje.
      Na twoim miejscu uparlabym sie na posiew moczu, pobrany prawidlowo (nie do woreczka), zwlaszca, ze borykacie sie z pogorszeniem przyrostow masy ciala.
      Aaa, i nalezy pamietac (to ku pokrzepieniu), ze 3 centyl, to nadal norma:-)
      • leni1303 a dlaczego nie woreczek? 27.06.09, 07:37
        a mi w laboratorium powiedzieli,że w woreczek może być,tylko jeszcze kubek mam
        dokupić i to razem oddać...
        • biza7 Re: a dlaczego nie woreczek? 27.06.09, 09:19
          Przy pobieraniu do woreczka jest ryzyko zanieczyszczenia próbki -
          już przy samym pobieraniu, a dodatkowo przy przelewaniu z woreczka
          (nawet już w laboratorium). Ja tak raz miałam, że wyszedł jakiś
          abstrakcyjny wynik, a powtórzone badanie nie wykazało tych bakterii.

          A co do dokarmiania - uważam, że nie ma wmuszać w maluszka mleka
          modyfikowanego. Lepiej jest po prostu częściej przystawiać malca do
          piersi.

          A tak w ogóle - to na którym centylu się urodził?? I jakie były
          przyrosty? Bo to że dziecko "nie pnie się w górę" po kolejnych
          centylach, to akurat przecież nic złego - ważne żeby się harmonijnie
          rozwijało i przybierało na wadze tak około średniego minum
          przynajmniej (w pierwsztch trzech miesiącach to jest średnio
          120g/tydzień). I jeżeli chce siedzieć na tym trzecim centylu, to
          niech sobie siedzi - może po prostu jest taki drobny maluch i już;)
    • monika_staszewska Re: Pani Moniko-kto ma rację? 29.06.09, 15:20
      To ja już tylko słówko o przyrostach. Minimum to 450 gramów w
      miesiąc. Zobaczymy co ważenie pokaże :) jeśli po wizycie cokolwiek
      będzie Panią niepokoiło zapraszam w czwartek lub piątek (9.00-12.00)
      na telefoniczną pogawędkę (022 555 31 10).
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • leni1303 nasze wymiary 30.06.09, 08:16
        córka urodziła się z wagą 3100 i mierzyła 56 cm.Waga w dniu wypisu to 2980.
        7.5 tygodnia-4150
        2 tygodnie później -4350
        ostatnie ważenie 14 tygodni skończone- 4900, długość -62 cm.
        policzyłam,że średnio daje to 350 g na tydz. więc nie jest najgorzej,tylko,że
        tendencja przyrostów jest spadkowa(1 ważenie-156g/tydz. drugie to 100g/tydz,
        trzecie-110g/tydz.)
        więc chyba trzeba zrobić ten posiew ?
        • leni1303 i jeszce coś... 30.06.09, 10:06
          dodam,że posiew muszę zrobić z własnej inicjatywy, bo pediatra twierdzi,że
          ogólna analiza moczu (zresztą też prywatnie zrobiłam) jest ok i nie ma wskazań
          do posiewu.Powiedziała ,że słabe przyrosty są z winy mojego karmienia: za mało
          pokarmu/zła technika karmienia lub słaby pokarm.Nie jest to moje pierwsze
          dziecko, 4 lata temu karmiłam już syna,więc zupełnie zielona nie jestem.Na pewno
          ilościowo jest wystarczająco,tylko co do jakości- faktycznie może być chudszy,bo
          stosuję dietę ze względu na kolkę.Z synem nie było problemów ,wręcz przeciwnie
          ,nie chciano mi uwierzyć,że tak przybiera niedokarmiany( w tym samym wieku co
          córka ważył 7250 urodził się też 3100),ale jadłam wszystko.Miał MEGA ataki
          kolki,bo nie wiedziałam,że dieta może pomóc.Córka też ma kolkę,ale znacznie
          słabszą odkąd nie jem nabiału (i słodyczy niestety :))
          A może już mogę próbować wrócić do nabiału?(wzdęcia jeszzce jej dolegają)
          koleżanka doradza mi wprowadzenie już kaszki z moim mlekiem.nie za wcześnie?
          • biza7 Re: i jeszce coś... 30.06.09, 18:53
            leni1303 napisała:

            >Powiedziała ,że słabe przyrosty są z winy mojego karmienia: za mało
            > pokarmu/zła technika karmienia lub słaby pokarm.

            Eeee, może nie będę komentować szerzej pierwszego i ostatniego, bo
            to bzdury i tyle. Jedyne co może warto by sprawdzić, to technikę
            ssania.

            > Na pewno
            > ilościowo jest wystarczająco,tylko co do jakości- faktycznie może
            być chudszy,b
            > o
            > stosuję dietę ze względu na kolkę

            Na pewno nie jest chudszy - organizm jest taki mądry, że to co
            trzeba "wyciągnie" i "doda" do produkowanego mleczka, dieta jest
            tutaj bez większego znaczenia (popatrz na przykład na kobiety w
            krajach biednych - zachudzone, prawie nic do jedzenia, a jakoś
            dzieci mogą wykarmić). Ja na samym początku też stosowałam dietę
            (akurat u nas nie pomogła, więc ją zarzuciłam ostatecznie), i pokarm
            wcale nie był chudszy czy jakiś mniej wartościowy - córcia
            przybierała koncertowo na wadze. A jak zaczęłam jeść wszystko (z
            dużą ilością nabiału włącznie), to paradoksalnie przyrosty nam
            zmalały.

            Zrób ten posiew na wszelki wypadek - u nas badanie ogólne było ok, a
            w posiewie były bakterie (też robiłam badania prywatnie, bo liczyć
            na inicjatywę lekarzy z NFZ... ech szkoda gadać).

            • leni1303 Re: i jeszce coś... 30.06.09, 21:39
              jeżeli chodzi o technikę ssania to jestem pewna,że jest dobrze.Jak się już
              zdecyduje,to głęboko chwyta brodawkę i ssie aż jej się uszy trzęsą tak 5-10
              min,wyraźnie słychać łykanie,nieraz jak się oderwie,to aż jej po brodzie poleci
              :).Teraz dbam tylko,żeby jadła co 2-3 godziny,bo wcześniej potrafiła przespać 4
              bez jedzenia,ale przez sen słabo je (krótko).Mam jeszcze pytanie do Ciebie
              biza7-jak złapać mocz inaczej niż do woreczka?uda się złapać wystarczającą ilość
              do kubeczka,kiedy córka będzie leżeć?
              I jak wyglądało wasze leczenie?wystarczył antybiotyk,czy był szpital konieczny?
              z góry dzięki za porady
              pozdrawiam
              • kina82 Re: i jeszce coś... 30.06.09, 22:37
                Przepraszam, że się wtrącę, ale chciałabym na temat pobierania moczu
                na posiew...
                Mam co prawda synka i u chłopców jakoś łatwiej pobrać mocz, ale u
                dziewczynki to też wykonanalne.
                Powinnaś zrobić tak:
                umyj ją bardzo dokładnie w okolicach intymnych i połóż na jakimś
                podkładzie z ceratki, weź jałowy pojemnik na mocz i jak zacznie
                siusiać to poczekaj chwilę i złap do pojemnika mocz ze środkowego
                strumienia. To ważne bo tylko środkowy mocz jest jałowy. Wystarczy
                naprawdę niewiele moczu do wykonania badania.
                Piszę z własnego doświadczenia bo ostatni miesiąc upłyną nam pod
                znakiem walki z bakterią coli w układzie moczowym i ciągłych
                posiewów i innych badań, również hospitalizacji. Dziś właśnie
                usłyszałam magiczne słowa "kończymy leczenie" :)
                A w trakcie infekcji synek przybrał jedynie 350 g w ciągu 6 tyg.
                Posiew moczu niewiele kosztuje, tak więc zrób lepiej prywatnie a
                będziesz mieć pewność że jest ok.
                Trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządeczku.
                Pozdrawiam Karolina.
                • biza7 Re: i jeszce coś... 01.07.09, 09:21
                  Tak jak pisze kina82 - łap środkowy strumień. Da się zrobić nawet u
                  dziewczynki;)) Do posiewu faktycznie potrzebna jest malutka ilość
                  moczu, więc się nie stresuj. A jakby jednego dnia się nie udało, to
                  próbuj drugiego;)

                  A u nas bez leczenia, przynajmniej na razie - jak w międzyczasie
                  wylądowaliśmy w szpitalu z ospą, to lekarka powiedziała, że te
                  bakterie w takich ilościach mogą występować, zdarza się, i jak nie
                  ma objawów żadnych, to na razie nie dawać nic..... Niedługo kolejne
                  szczepienie, zrobię jeszcze jeden posiew i zobaczymy - podobno
                  organizm dziecka potrafi czasami sam zwalczyć bakterie. Ewentualnie
                  czeka nas antybiotykoterapia (którą pediatra zapowiedziała przy
                  poprzednim wyniku). Tyle że u nas problemy z wagą się skończyły,
                  może dlatego nie chcieli tak od razu szprycować małej lekami....
              • archeopteryx Re: i jeszce coś... 01.07.09, 20:15
                Ja dodatkowo po umyciu córce krocza spryskuję je Octeniseptem.
                Najlepiej ułożyć dziecko na przewijaku, chwilkę poczekać mając
                sterylny kubeczek w pogotowiu, ewentualnie dać wody do popicia i
                odkręcić kran (u nas to zadziałało i córka od razu zaczęła robić
                siusiu ;) i tak jak pisały dziewczyny - nie pobierać od razu tylko
                poczekac na tzw. środkowy strumień. My też musimy posiew robić
                prywatnie bo lekarka "państwowa" stoi na stanowisku, że dobry wynik
                badania ogólnego wystarczy. Paradoksalnie jak w pierwszym posiewie
                wyszły bakterie (mocz pobrany do woreczka i to nie ze środkowego
                strumienia) to kazala dawać Małej furaginę i nastraszyła szpitalem
                pomimo tego że dziecko absolutnie nie wygląda na chore. Dopiero
                później dowiedziałąm się, że najpewniej wynik był fałszywie dodatni
                bo próbka zanieczyszczona. A co do podwyższonego ph to u niemowląt
                często się to zdarza bo są na diecie mlecznej i ich organizmy nie
                posiadaja zdolności zakwaszania moczu. Możesz przez kilka dni dawać
                Cebion na zakwaszenie (2 razy dziennie po 5 kropli).
        • monika_staszewska Re: nasze wymiary 03.07.09, 11:11
          Tak sobie jeszcze myślę, że jeśli częstsze karmienie spowoduje, że
          przyrosty zaczną rosnąć, albo chociaż zatrzymają się na obecnym
          poziomie to może wcale ten posiew nie byłby potrzebny. No, ale jeśli
          już się Pani za "łapanie" zabrała to nie ma co dywagować. Tylko
          czekać (karmiąc choć ciut częściej) na wyniki badania i ważenia
          oczywiście też.
          pozdrawiam serdecznie :)
          monika staszewska
    • leni1303 dzięki za rady! 02.07.09, 21:42
      jak ja się cieszę,że na tym forum znajduję takie wspaniałe babeczki,co zawsze
      doradzą,dzięki bardzo.Zaopatrzyłam się już we wszystko co potrzebne i jutro
      będziemy łapać :).Wynik będzie dopiero na poniedziałek,liczę że jeszcze
      pomożecie w interpretacji,bo do pediatry jesteśmy umówieni dopiero na
      wtorek.Widzę,że nie tylko u nas taka ignoracia lekarzy z NFZ,szkoda gadać..
      pozdrowionka
      • gyokuro Re: dzięki za rady! 03.07.09, 23:01
        Ja jeszcze tylko pociesze w kwestii diety. Karmiąc syna byłam na takiej diecie,
        że w pewnym okresie jadłam tylko 9 składników (bez jakiegokolwiek nabiału,
        pszenicy, kurczaka...), a syn przybierał na wadze wręcz szaleńczo. Nie miał
        nigdy problemów z bólem brzuszka, nie odbijało mu się, nie ulewał - myślę, że
        miał doskonałą technikę ssania. Z córą nie mam już tak różowo - ssie
        niespokojnie, ciamka, łyka powietrze, ulewa. No i przybiera mniej niż syn, choć
        też dobrze. A teraz jem zdecydowanie więcej rzeczy.
        Pozostaje mi tylko życzyć powodzenia :) Niech Malutka przybiera!
    • leni1303 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 04.07.09, 08:50
      pobranie do posiewu nie powiodło się-po opuszczeniu pierwszego strumienia ilość
      była niewystarczająca do zrobienia badania.Laborantka powiedziała że będzie
      trudno złapać odpowiednią ilość u tak małego dziecka i żeby najpierw przynieść
      całość w woreczku,a jak wynik będzie podejrzany to wtedy próbować dalej do
      kubka.Chyba jednak pójdę za radą Pani Moniki-poczekam do wtorkowego ważenia i
      jeżeli będzie cienko to dopiero zrobię posiew.Ogólnie to mam doła,jak na nią
      patrzę to mi się płakać chce,że taka drobniutka.Mam wrażenie,że jeszcze
      chudnie.Chciała bym dla niej jak najlepiej,ale nie mam pomysłu co jej może
      pomóc.Wiem że to oklepany tekst,ale tak się czuję-jak zła,wybrakowana
      matka,która nie potrafi wykarmić własnego dziecka...
      • magdzior2006 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 04.07.09, 09:27
        Mój synek też na początku miał małe przyrosty wagi i pediatra kazała mi go
        dokarmiać, ja jednak kategorycznie odmówiłam domagając wykonania badań. Okazało
        się, że mały miał za mało żelaza i to było powodem. Już po 3 dniach podawania
        żelaza waga skoczyła...
      • biza7 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 04.07.09, 21:39
        Przestań, jesteś dla swojego dziecka najlepszą matką bez dwóch zdań;)
        I oczywiście, że MOŻESZ wykarmić maleństwo - przecież przyrosty są w
        normie, a że ciągle 3 centyl to co, może po prostu taka uroda
        dzidzi, że jest drobna. A Wy z mężem bardzo rośli jesteście? Czy w
        ogóle w rodzinie same "dorodne byczki"??

        Spokojnie, dotrwasz do ważenia, postaraj się nie stresować;) Na
        pewno będzie dobrze - trzymam kciuki;)
        • leni1303 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 05.07.09, 20:55
          czy my z mężem rośli jesteśmy ,trudno powiedzieć-oboje mamy po 172,na pewno do
          szczupłych nie należymy,zwłaszcza ja po ciąży ze swoimi blisko 10 kilo nadwagi
          :)).Mama twierdzi,że identycznie było ze mną,podobno jako niemowlę niedowagę
          miałam do 6 miesięcy,woziła mnie na kroplówki do szpitala i dokarmiła krowim
          mlekiem na zalecenie lekarza(!)po tej kolacji 16 godzin jej nie spałam,tak mnie
          brzuch bolał :)
          Ciągle sobie powtarzam,że 3 centyl to jeszcze norma,ale wiesz biza jak to
          jest,każda mam chciałaby żeby jej dziecko był przynajmniej tłuściutkim
          średniakiem,a ja jak patrze na tego swojego szczypiorka,to tylko myślę czy nie
          spadniemy z tego minimum.
          pozdrawiam gorąco
          • magdzior2006 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 06.07.09, 16:46
            My z mężem też do szczupłych nie należymy a synek ma w rodzinie przezwisko
            "Patyczak". Dziś ma 15 miesięcy, jest na piersi ale oprócz tego je praktycznie
            non stop i prawie wszystko a jest szczupły:)
          • biza7 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 06.07.09, 18:47
            Leni, wiem jak to jest bo sama przechodziłam stresy związane z wagą
            córci, mimo że była trochę wyżej niż 3 centyl..... Niektóre mamy już
            chyba tak mają, i my do nich należymy;))

            Ale nie martw się, będzie dobrze, mi też już te stresy pomału
            przechodzą, zaakceptowałam fakt, że córcia rozwija się i rośnie
            SWOIM WŁASNYM tempem, a nie według jakichś schematów, wykresów czy
            nawet tego, co by chciała jej mama;)) Jest pogodna, ruchliwa i
            zdrowa - i to jest najważniejsze;)

            Trzymam kciuki za jutrzejsze ważenie!
      • monika_staszewska Re: Pani Moniko-kto ma rację? 06.07.09, 14:38
        We wtorki i w środy nie ma mnie w pracy, wiec gdyby po ważeniu
        dopadła Panią jakaś frustracja, rozpacz czy inne przerażenie, proszę
        napisać do Kaeiry, która ma na mnie niepracowe namiary i może je
        podać w sytuacjach kryzysowych i zadzwonić do mnie, dzięki czemu
        będziemy mogły stres zdławić w zarodku.
        pozdrawiam :)
        monika staszewska
        • leni1303 po ważeniu:( 07.07.09, 11:05
          piszę i płaczę.Mała w ciągu 2 tygodni przybrała tylko 200 gram! Jesteśmy poniżej
          trzeciego centyla!Lekarka mnie zaskoczyła-na moją sugestię,że trzeba zrobić
          posiew,powiedziała,że to moje życzenie i wypisze skierowanie ale połowę mam jej
          oddać,bo to kosztuje aż 40 złoty!!!Jezu,no brak mi sił.Muszę zadzwonić do
          Pani Moniki,bo się chyba wykończę..
          • zaisa Re: po ważeniu:( 07.07.09, 15:25
            Po pierwsze: przytulam mocno.
            Po drugie: może jest w tym ośrodku jakiś inny/inna lekarz?
            Po trzecie: życzę siły na napisanie skargi stopień wyżej + kopia dla nfz.
            Po czwarte: u koleżanki sprawdzało się łapanie siusiu podczas karmienia z gołym
            tyłkiem. Tatuś łapał z kubeczkiem.
            Po piąte: co do ilości - chyba w różnych laboratoriach zadawalają się różną.
            Mama raz kupiła taki malutki kubeczek na mocz, że byłam w szoku, ale w jej
            przychodni tyle wystarczało. Tak samo z krwią - jakoś jak pobierano synowi z
            palca to jakoś znacznie mniej potrzeba było do tych samych badań niż jak mu z
            łokcia w innym laboratorium pobrali...
            Po kolejne: trzeba szukać przyczyny, dlaczego dziecko źle przybiera. U nas, gdy
            synek prawie przystopował z wagą skończyło się zapaleniem oskrzeli. Nie wiem, co
            ostatecznie było przyczyną a co skutkiem, ale choroba wylazła. Badania, i to
            różne, niekoniecznie tylko posiew moczu, są potrzebne - chyba warto też krew z
            rozmazem i Fe oraz crp, żeby wiedzieć, czy jest stan zapalny w organizmie.

            Do keiry napisz może na priwa, żeby szybciej mogła pomóc.

            O tej pani z tytułem medycznym wolę się nie wypowiadać.

            Przytulam raz jeszcze.
          • biza7 Re: po ważeniu:( 07.07.09, 15:32
            Może faktycznie nie jest różowo, ale też nie tragicznie - 100g/tydz.
            to przecież tylko ociupinkę poniżej normy.

            Poza tym - dopiero teraz na to wpadłam - córeczka nie jest poniżej
            siatki, tylko mi wychodzi że przy wadze 5100 (dwa tygodnie temu było
            4900 zdaje się) trzymiesięczne dziecko jest gdzieś ok. 10 centyla
            (wg WHO, a nie tych siatek z książeczki zdrowia). Poza tym, moja
            córa jak miała 3 miesiące też tyle ważyła - dokładniej to jeszcze
            mniej, bo 4940 (spadła z 50 centyla na 10), a teraz (pół roczku)
            wróciła na 50 centyl;)

            No i jeszcze, córcia jest duża (długa:)) na swój wiek, więc pewnie
            to co zjada poszło jej we wzrost. Na pewno wagę za chwilę też
            podgoni, zobaczysz.

            Dzwoń do p. Moniki, sama przecież proponowała - ale tymczasem nie
            załamuj się. Naprawdę nie jest aż tak źle!! Dacie radę - po prostu
            dostawiaj córcię, i dostawiaj, i dostawiaj......;)))

            A po posiewie daj znać jak tam sytuacja.

            Wypowiedzi lekarki lepiej nie komentuję, bo szkoda słów......
            • leni1303 jeszcze do bizy 07.07.09, 20:07
              mała już nie ma trzech miesięcy,za tydzień kończy 4.Może coś nieprecyzyjnie
              wcześniej napisałam,sory.Urodzona 13.03 tego roku,dziś ważona -5100,
              dł-62,5cm.pewnie nawet w siatce who poniżej normy,nie wiem,jak pisałam nie umie
              sprawdzić.
              ściskam gorąco
              • biza7 Re: jeszcze do bizy 07.07.09, 20:15
                A właśnie że jeszcze jest w siatce - wychodzi 4,2 centyl wagowo i
                64,7 centyl wzrostowo;)

                Powtarzam - myśl pozytywnie;)) Zobaczysz że przezwyciężycie te
                trudności i za jakiś czas prawie zupełnie o nich zapomnisz;)
          • monika_staszewska Re: po ważeniu:( 09.07.09, 15:36
            200 gramów w dwa tygodnie to może nie jest jakiś super imponujący
            wynik, ale w dolnej granicy się mieści, wiec w istocie katastrofy
            nie ma. Chyba jednak ten mocz warto będzie obejrzeć. Chciałabym
            jeszcze dopytać Panią o kilka szczegółów, więc gdyby jutro nie udało
            się Pani do mnie dodzwonić wysyłam na gazetowa pocztę numer mojego
            prywatnego telefonu - porozmawiamy w porze bardziej Pani
            odpowiadającej.
            pozdrawiam serdecznie :)
            monika staszewska
    • leni1303 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 07.07.09, 19:59
      do kaery już napisałam,jeszcze nie mam odpowiedzi.
      dzięki dziewczyny za pocieszenie,trochę się uspokoiłam.
      Jeżeli chodzi siatki centylowe-korzystam z tych w internecie(dzieci
      warszawskich),wagowo,tak jak pisałam poniżej normy,wzrostem -50 centyl.Czytałam
      już o siatkach WHO,znalazłam nawet link do pobrania,ale tam jest wszystko po
      angielsku,a ja nie znam tego języka i nie potrafię uzupełnić rubryk.
      Nie wiem na kiedy uda mi się zrobić posiew,bo ta nasza ,,pediatra roku"kazała mi
      najpierw przez 2 dni przemywać małej pupę rumiankiem,później przetrzeć rywanolem
      no i łapać bezpośrednio do kubka. Teraz będzie inne laboratorium,zobaczymy może
      starczy.
      Z tymi pediatrami to u nas jest tragedia,stare dziadki co przyjmują i dorosłych
      i dzieci.Znalazłam jedną lekarkę,młodą,poznałam ją w szpitalu jak byłam z
      synem,ale ona przyjmuje tylko raz w tyg.bo jak pisałam pracuje w szpitalu i
      jeszcze się specjalizuje.Chyba się pomimo wszystko przeniosę do niej,chociaż
      podobno straszne kolejki do niej i prywatnie też trudno ją złapać.Zdecyduję jak
      mi posiew opisze ta moja dotychczasowa.
      to tyle narazie
      pozdrawiam
      • biza7 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 07.07.09, 20:12
        Ja sobie kiedyś ściągnęłam taki "kalkulator" centylowy WHO, któraś z
        dziewczyn kiedyś podawała link do niego.

        No więc jak wpisałam dane urodzeniowe Twojej córeczki, to już na
        starcie była "nadwyżka" wzrostu do wagi - wzrostowo na samej górze
        siatki (100), a wagowo 41,8 centyla (ten kalkulator tak wylicza z
        ułamkami).
        Jak wpisałam dane dziecka dokładnie 3-miesięcznego waga 5100 i
        wzrost 62, to wagowo wyszło 13,6 centyla, a wzrost - 84,5 centyla.

        Więc jak sama widzisz, nie jest tak źle - a dynamika zmian wskazuje,
        że mimo wszystko córcia szybciej rosła na długość niż "grubość". A
        samo to, że centyle "spadają", nic nie znaczy, zresztą to się
        jeszcze może tak pozmieniać że ho;)

        Myśl pozytywnie - będzie dobrze! Trzymam kciuki;)
        • leni1303 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 08.07.09, 09:16
          biza,jakbym mogła tobym Cię z całych sił wyściskała :).Jak dobrze,że
          sprawdziłaś,faktycznie nie jest różowo ale czarno też nie.Ale 41 centyl to jest
          chyba pomyłka ?w każdym razie w siatce i już mi lepiej.Po tej wczorajszej
          wizycie u lekarza pół dnia przepłakałam,a to córce na pewno nie pomaga.Nie wiem
          jak wyjdzie ten posiew, być może ona naprawdę idzie w długość i nie ma co się
          zamartwiać.Zobaczymy.
          Gorące wirtualne uściski :)
      • zaisa Re: Pani Moniko-kto ma rację? 07.07.09, 23:37
        To ja jeszcze pocieszeniowo dopiszę:
        synek już na usg 36 tc wychodził, że ma nogi na 37 tc, brzuszek na 33 tc, reszta
        bliżej brzuszka niż nóg i z tej okazji wmawiano mu nawet hipotrofię. Po
        urodzeniu nadal był długonogi - urodził się niecałe dwie doby po tym usg - ważył
        2520g, mierzył 51 cm. Dzięki temu, że urodził się wcześniej nie musiałam
        zaprzątać sobie głowy centylami dla dzieci urodzonych o czasie (a w pierwszym
        roku życia miał dwa przestoje wagowe, pierwszy jak był w wieku Twojej córy,
        zakończony chorobą). Jako dwulatek okazało się, że wagowo jest kole 20-go a
        wzrostem koło 50-go centyla - szczupakowe proporcje mu pozostały.
        Życzę, by córa trzymała się norm przybierania. A jeśli jest jakiś kłopot czy
        problem zdrowotny - by jak najszybciej udało się go znaleźć i usunąć.
        Pamiętaj też, że po skończeniu 3m dzieci już wolniej trochę zwiększają wagę.
        • leni1303 Re: Pani Moniko-kto ma rację? 08.07.09, 09:22
          no właśnie. U nas było tak w 36 tygodniu ciąży: główka i nogi zgodne z
          terminem,ale tułów 2 tygodnie starszy:))I jak na nią patrzę to tak jej zostało:
          od głowy do pupy jest baaardzo długa.
          pozdrawiam
    • leni1303 Pani Moniko... 09.07.09, 10:56
      nie udało mi się do Pani dodzwonić,córka się właśnie obudziła i już do 12 nie
      będę miała możliwości spokojnie porozmawiać,bo to dość absorbująca panienka w
      trakcie czuwania. Spróbuję jutro,chyba że tutaj ustosunkuje się Pani co do
      rozszerzenia diety mlekiem czy kaszką.Częstsze przystawianie jak widać nie
      przyniosła poprawy,może coś jeszcze mogę zrobić?
      pozdrawiam
    • leni1303 a jednak bakteria 20.07.09, 20:13
      posiew wykazał jednak jakąś bakterię w moczu (nazwy nie pamiętam,a wynik został
      u pediatry),teraz podaję małej antybiotyk.27 powtórne badanie moczu. jutro miała
      być ważona i tak się zastanawiam czy jest sens jechać i ważyć w trakcie
      podawania antybiotyku?
      • jakasia2 Re: a jednak bakteria 21.07.09, 16:24

        ja tylko napiszę na pocieszenie,że mój synek w czasie 4 i 5 miesiąca
        przybrał tylko 400g.od tego stopu rośnie w górę nonstop i z 3
        centyla jest na 25 teraz ( ma rok). pomiędzy 4 a 8 miesiącem nie
        rósł - chodził wciąz w tych samych ubrankach więc tez rwałam włosy z
        głowy a pediatra wykazywała stoicki spokój... za to od 10 miesiąca
        niemal co kilka dni zmieniam ubranka...i jak tak dalej pójdzie w
        gaciach starszego zaraz bedzie chodził...
        trzymaj się, wyleczysz i wakramisz Maleńką na śliczną pannę:)
        • jakasia2 Re: a jednak bakteria 21.07.09, 16:27

          acha i niczym do skończenia szóstego miesiąca nie dokarmiałm po
          wnikliwej lekturze forum i tak zresztą zaleciła nasza lekarka
          dosłownie cytując " a niech zawisnie na piersi i co wyciumka to jego
          i spokój dac dziecku" hm...do dziś się nie oderwał:)
          jeszcze raz głowa do góry!
          • leni1303 Re: a jednak bakteria 22.07.09, 17:56
            a jednak gdzieś istnieją porządni pediatrzy :)gratuluję dobrego lekarza(ki)
            dzięki i pozdrawiam
      • monika_staszewska Re: a jednak bakteria 23.07.09, 13:57
        Nie wiem czy na ważenie się Pani zdecydowała, jeśli tak to
        oczywiście wynik może być nieciekawy, bo bakteria jeszcze nie
        przegoniona.
        pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego pozbycia się uciążliwego
        mikroba :)
        monika staszewska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka