pomóżcie zdiagnozować

14.07.09, 05:49
Witam.
W pierwszej ciąży z córką podanie butelki skończyło się w ten sposób, że przez
5 miesięcy odciągałam mleko laktatorem. No i przeszłam 2 zapalenia piersi.
Wtedy obiecałam sobie, że zrobię wszystko aby kolejne dziecko karmić piersią
długo i szczęśliwie ;) Teraz mam 7-tyg. synka. Straszny ssak, traktujący mnie
wielokrotnie jako smoka.
Ale do rzeczy. Wczoraj na dole otoczki sutkowej poczułam lekki ból (jak przy
kroście), jest małe zaczerwienienie i przy uciskaniu pustej piersi czuć pod
tym kuleczkę. Podejrzewam, że to zatkany kanalik - czy słusznie? Nie widać
żadnego białego czubka, o którym czytałam tu na forum. A dziś po nocy przy
dotyku już samej górnej "ćwiartki" ;) piersi od strony mostka czuję ból. Temp.
nie mam, pierś nie jest twarda ani ciepła, nie ma zaczerwienienia.
Pomóżcie mi to "zdiagnozować", żebym mogła znaleźć informacje jak sobie pomóc.
A może w tej sytuacji muszę iść do lekarza albo dzwonić po doradcę
laktacyjnego? Będę wdzięczna za pomoc.
    • kaeira Re: pomóżcie zdiagnozować 14.07.09, 08:45
      Na pewno jakiś zastój. (Nie musi być objawu zewnętrznego w postaci białej kulki czy zaczerwienienia)

      Po pierwsze karmić, karmi, karmić - z tej piersi jako pierwszej Zmieniać
      pozycję, tak żeby dziecko ssało "od rożnych stron" piersi. Dobrze przed
      karmieniem delikatnie rozgrzać pierś (np ciepłym prysznicem, albo mieć ciepły
      okład w trakcie karmienia.
      Czasami pomaga wejście do cieplej wanny, polewanie piersi prysznicem, głaskanie,
      delikatne "potrząsanie nimi", ręczne odciąganie. Piers można podczas karmienia
      albo odciągania głaskac, delikatnie uciskać - NIE rozmasowywać.
      Można brać ibuprofen - przeciwbólowy i przeciwzapalny.
      Starać się dużo wypoczywać - tzn. "oszczędzać się".

      A oto porada p. Moniki:

      -------------------
      "Mocny masaż zwykle przyczynia się do powracania problemów z
      piersiami. jeśli jest stwardnienie czy bolesność piersi, i jest problem z
      wypływem mleka (ale nie ma objawów zapalenia) można wspomóc się delikatnymi
      ciepłymi okładami i delikatnym głaskaniem piersi przed karmieniem (czy nawet w
      czasie karmienia). Ale nie wolno mocno masować, czy gnieść piersi. To co robimy
      ma być przyjemne i nie może boleć. Przydaje się też jak najczęstsze
      przystawianie ludzika do chorej piersi, zdejmowanie bluzki i stanika na czas
      karmienia, bywa, że dobrze jest zmienić pozycje do karmienia. Niewątpliwie
      przydają się też okłady z lekko zgniecionych liści białej kapusty (pierwszy liść
      przykładany po karmieniu może być chłodny, ale następne na wymianę lepiej żeby
      miały pokojowa temperaturę).

      Jeśli objawy wskazują na zapalenie piersi (temperatura powyżej 38,4 st. C, ból
      piersi nawet bez dotyku, zaczerwienienie, znaczne ucieplenie, ogólnie złe
      samopoczucie, bóle głowy, mięśni i stawów jak gdybyśmy miały grypę) zdecydowanie
      odradza się stosowanie ciepłych okładów i głaskanie piersi, natomiast częstsze
      karmienie, kapusta i odpoczynek są jak najbardziej wskazane.

      Jeśli pierś staje się napięta, przepełniona czy mamy już zastój, miejscowy zator
      czy wręcz zapalenie piersi, a dziecko odmawia współpracy czyli częstszego
      karmienia przydaje się odciąganie - ale polegające na delikatnym ugniataniu
      otoczki, nie na bolesnym gnieceniu całej piersi.

      pozdrawiam
      monika staszewska
      -------------------

      • weroneeka podziękowanie :) 16.07.09, 23:43
        kaeira
        dziękuję ci z całego serca za pomoc - zastosowałam Twoje wskazówki i po 2 dniach
        jest już ok :)
        pozdrawiam przeserdecznie
        • kaeira Re: podziękowanie :) 17.07.09, 09:04
          To fajnie :-)

          Jakby (odpukać) wróciło, wklejam co mozna stosować pomocniczo przy nawracających
          zastojach:

          Zrodla angielskie podają, że przy nawracających zastojach czy zatkaniach
          kanalika że wielu kobietom pomaga zażywanie lecytyny. (Niektorym pomaga także
          picie dużej ilości płynów oraz poważne ograniczenie tłuszczów zwierzęcych w
          diecie). (Zresztą z tego co wiem, i w Polsce zalecają to niektore konsultantki
          laktacyjne).
          W USA lecytynę zalecają lekarze. Zaleca się ok. 1200 mg 3-4 razy dziennie. Dawkę
          można stopniowo zmniejszać jeżeli zastój/zapalenie nie powraca.
          Link: www.kellymom.com/nutrition/vitamins/lecithin.html
          Czasami zaleca się też olej z siemienia lnianego.
Pełna wersja