Dodaj do ulubionych

Potrzeba zaspokojenia ssania

02.08.09, 10:01
Moja corka ma skonczone 5 tygodni i tak jak w temacie mamy problem z
zaspokojeniem ssania. Mala jest karmiona piersia (na zadanie), ale
prawdopodobnie ma problemy z nieefektywnym ssaniem, tzn piers sluzy
jej tylko do jedzenia ale nie potrafi jej ssac jak smoczka.Polecana
przez P Monike pozycyja pod gorke tez nie skutkuje, bo mala je (a
nie ciumka)'a pozniej ulewa w astronomicznych ilosciach.Po zjedzeniu
piersi lub gdy chce ja uspic corka jest nadal niespokojna i szuka, a
ja zeby ja uspokoic daje jej mojego malego palca, co ja uspokaja.
Oprocz palca tylko pozycja pionowa jej odpowiada/uspokaja, jak lezy
lub jest w wozku to placze (wiec chusta chyba tez odpada).Corcia
jest za mala zeby trafic raczkami do buzi.Czy jest jakis inny sposob
zeby mogla sie wyciszyc oprocz piersi, smoczka(ktorego kilka razy
podalam, ale bez wiekszych rewelacji i ktorego chce uniknac)i mojego
palca(malo higieniczne i niewygodne)?
Prosze o pomoc, bo dziecko mam niespokojne i mi juz tez zaczyna
brakowac cierpliwosci
Obserwuj wątek
    • galikowa Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 10:12
      Mój synuś miał również silną potrzebę ssania, no więc dałam mu smoczka, nic
      złego się nie stało, mały ssie pierś jak należy, dostaje smoczka na zaśnięcie,
      na spacerach jak marudzi. Wolę potem odzwyczajać dziecko od smoczka niż od
      kciuka, bo zdarza się, ze dzieci pozniej nawet pokryjomu ssą kciuk, znam dwie
      osoby ktore ssały do 7 roku życia kciuk. a wiadomo z ordodontycznego puntku
      widzenia lepszy smoczek.
      • mad_die Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 12:33
        Z ortodontycznego punktu widzenia to najlepsza jest pierś.
        Z punktu widzenia dziecka, również pierś jest najlepsza.

        Jeśli dziecko uspokaja się przy piersi, to niech je pierś. Taki maluch przecież
        jeszcze 5 tyg temu był w Twoim brzuchu i nikt mu Twojej bliskości nie
        reglamentował. Więc noś, tul i dawaj pierś, skoro tego dziecię potrzebuje.
        • pikka6 Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 13:23
          mad_die ale przecież pisze że dziecko nie umie ssać nie pijąc mleka! i później
          jest tylko przejedzona i nic poza tym(dużo ulewa). Mój syn miał tak samo...
          tylko że on zasnąć wogóle nie potrafił nie ssając. Jak był głodny to super, ale
          gorzej było kiedy był już najedzony... i wtedy masakra jakaś była... tulenie,
          noszenie i tak wrzask. Ssał pierś, zaraz potem wypluwał i ulewał bo był
          przejedzony a ni epotrafił inaczej ssać. Nie wiem jak można dziecko nauczyć tego
          ssania nie efektywnego.... bo próbowaliśmy 6 tygodni i bez efektu było jeszcze
          gorzej :-/ w końcu pociągnął smoczka i zasnął:) Jeśli już nie znajdziesz innego
          rozwiązania to spróbuj z różnymi kształtami, może któryś dziecku spasuje. Syn ma
          5 miesięcy i nie ma żadnych problemów ze ssaniem, je tylko z piersi.
    • mad_die Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 14:11
      Palca nie dawaj w takim razie, a skoro pozycja pionowa ją uspokaja, to ją noś.
      Uspokój i znowu daj do piersi - jeśli nie będziesz dawała jej smoczków ani palca
      to w końcu nauczy się ssać pierś do ukojenia.
      • labaule Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 15:47
        A co z tym jej ulewaniem? I jak wtedy bede potrafila rozpoznac ze
        ona jest glodna? juz teraz mam z tym problemy... I jak ja mam z nia
        tak funkcjonowac? (na spacer juz prawie nie chodzimy bo ona po 20
        min sie budzi jest ryk i tylko moj palec albo na rece pomaga- a jak
        pchac wozek z tak malym dzieckiem na rekach)...
        • mad_die Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 15:57
          Jeśli dobrze przybiera na wadze (min. 120g na tydzień), to ulewanie jest sprawą
          czysto kosmetyczną - po prostu będziesz ją częściej przebierać i już.
          A funkcjonować będziesz normalnie, po prostu jak będzie płakać, to sprawdzasz
          pieluchę, bierzesz na ręce, nosisz a jak dalej będzie niespokojna, to dajesz
          pierś. Po jakimś czasie nauczysz się, który płacz co oznacza, to przychodzi z
          czasem :)
          A na spacery po prostu nie bierz wózka :) Kup chustę. Lub kładź małą na brzuszku
          podczas spaceru, tyłem do kierunku jazdy, wtedy sobie popatrzy na świat :)
          • mad_die Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 15:58
            Albo jak zacznie płakać z głodu, to jej daj pierś - karmienie w terenie jest
            super sprawą :)
            • labaule Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 16:08
              W terenie to ja juz karmilam nieraz:), ale ona po karmieniu za nic
              nie chce spokojnie lezec w wozku i tylko placze i wtedy tylko
              pomagaja moje raczki:), chuste probowalam wprowadzic w zycie, ale
              tam tez mala nie czuje sie zbyt dobrze, a ja mam wrazenie ze mi z
              niej wypadnie- moze musze poszukac innego rodzaju... a i dziekuje za
              rady:)
              • mad_die Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 16:16
                No więc bierz ją na ręce :) Póki możesz nosić, bo potem to dziecię samo będzie
                biegać, i już tylko przyleci na sekundę się przytulić ;)

                A chusta najlepsza wiązana, tkana, nie elastyczna.
                Ja miałam poucha i też moja córka w niej siedzieć nie chciała.
              • ciociacesia moja malutka miała bardzo podobnie 03.08.09, 10:19
                ulewała na potege, tylko ja nie wiazałam tego z przejadaniem sie. ona jak ulała
                to wrecz chciała do piersi bo znów głodna była. no i nosenie w pionie brzuszek
                do brzucha/piersi było jej ukochana pozycja - wydaje mi sie ze pozwalało jej to
                ukoic sensacje w niedojrzałym ukl pokarmowym. nosiłam ja tak w domu i na
                spacerze - usypiała a ja kladłam sie i ogladałam tv/ drzemałam z nia na brzuchu.
                jak miala miesiace dwa kupiłam elastyka i nosiłam ja 'na zabke' i było super. co
                do spacerów - głownie stałuysmy i soe bujałysmy - odpada wtedy pchanie wozka :)
                jak usneła dawała sie odłozyc i czasem nawet troche pospała. teraz lato,
                rzeczywiscie mozesz ja na brzuszku klasc - ja w zimie nie małam takiej opcji bo
                sie w kombinezonie dziecko dusiło
        • maddro Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 16:02
          Mialam ten sam problem. Na pocieszenie powiem ze corka jutro konczy 2 mies. i
          choc nadal wisi na cysiu duzo to moge juz z nia gdziekolwiek wyjsc. Jeszcze
          kilka dni temu to bylo nie do pomyslenia. Cyc byl ponad wszystko. Nadal nie
          toleruje smoczka ale daje mi wytchnienie miedzy karmieniami.
    • niebioska Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 02.08.09, 21:47
      ja bym ją jednak wpakowała w chustę. mój młody uspokaja się od razu i tylko w
      chuście potrafi zasnąć bez piersi (noszę w bebelulu lulu). w chuście nie musi
      być całkiem poziomo, poza tym pozycja kołyski działa na dzieci wspaniale, o ile
      jest tak ciasno jak w brzuchu :).
      • edytadk Re: Potrzeba zaspokojenia ssania 03.08.09, 09:25

        > w chuście nie musi
        > być całkiem poziomo, poza tym pozycja kołyski działa na dzieci wspaniale, o ile
        > jest tak ciasno jak w brzuchu :).

        Eee, śmiem twierdzić, że po prostu trafił Ci się wyjątkowy egzemplarz, lubiący pozycję kołyski;-). Mój syn, noszony w bebelulu/lulu w wieku 1.5-2.5 miesiąca tylko na chwilę dawał się tam umieścić i mimo intensywnego zabawiania, prędzej czy później kończyło się to ewakuacją. Mało brakowało, a całkiem zniechęciłabym się do chustowania. Przełomem była przesiadka na długą chustę wiązaną i noszenie w pionowej pozycji. Zdecydowana większość znanych mi osobiście i ze słyszenia maluchów bojkotuje kołyskę i woli pion. I nie ma żadnych powodów, żeby im tego odmawiać:

        klubkangura.com.pl/od-kiedy-mozna-bezpiecznie-nosic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka