krolowazla
22.09.09, 09:04
Dostałam podwyżke alimentów, która nie satysfakcjonuje mnie, a już napewno nie
wystarcza na potrzeby córki.
Założyłam apelację. Mam już ustalony termin rozpatrzenia apelcaji, dosatłam
też z Sądu odpowiedź ojca córki na moją apelację.
Stawiennictwo jest nieobowiązkowe i tutaj m oje pytanie, jeśli pojadę na tą
apelację, czy będę wpuszczona na salę i czy sąd może mnie o coś pytać czy7 po
prostu będe tam tylko siedziała.
Dodam, ze żadnych nowych faktów nie chcę przedstawiać, ale czy np. będę mogła
coś wyjasnić dla sądu??