Dodaj do ulubionych

Do Szymona pytanie

15.07.04, 08:25
Witaj Szymonie! Mam pytanie tyczące pozbawienia ojca praw rodzicielskich. Od
ponad roku toczy się sprawa rozwodowa z tak zwanym orzeczeniem o winie (facet
jest alkoholikiem z wszystkimi tego konsekwencjami: megachlanie, agresja,
rekoczyny, sprawa w sądzie o prowadzenie po pijanemu i porozwalanie innych
samochodów, wyrok z zawiasach za tenże czyn, utrata pracy). Mam świadków na
jego pijane wybryki np: wieszanie się w domu i zastraszanie mnie, tudzież
inne miłe sprawy. Kiedy po czterech latach małżeństwa urodziła nam się
córeczka, już miesiąc póżniej musiałam wyprowadzić się z domu, bo tatuś od
kołysania dziecka wolał piastować butelkę a awanturę zrobił taką, że jej
ślady długo nosiłam na ciele (niestety byłam tak głupia, przerażona i bez
forsy, że nigdy nie zrobiłam obdukcji, teraz żałuję). Wczesniej zgłaszałam
jego zachowanie na policji, jednak bez większych rezultatów. Tak jak pisałam
definitywnie odeszłam przed rokiem. Tatuś nie poczuwał się do obowiązku
łożenia na dziecko, a kiedy przychodził po małą, to wszystko łącznie z zupką
musiał mieć przygotowane w słoiczku. Zresztą dość szybko zabroniłam tych
wizyt, bo zaczął przychodzić pod wpływem. Początkowo próbowałam w nich
uczestniczyć ale kończyło się ubliżaniami, groźbami i rękoczynami (zgłosiłam
na policji ale prokuratura umorzyła ze względu na małą szkodliwość
społeczną). Potem od stycznia tego roku kontakt się urwał, bo facet po prostu
pił i zadawał się z jemu podobnym towarzystwem. W maju został pobity podczas
wycieczki do monopolaka i miał dwa krwiaki co skończyło się dłuższym pobytem
w szpitalu (teraz już wyszedł i wygląda jak nowy) Nawiasem mówiąc wciąż muszę
go ubezpieczać bo stracił pracę i nie chciało mu się zarejestrować w
pośredniaku, pracuje jednak na umowę o dzieło i z tego co wiem zarabia niezłą
kasę. Alimentów oczywiście nie płaci (są zasądzone od maja). Przepraszam, że
tak długo ale już przechodzę do sedna. Otóż bojąc się o bezpieczeństwo
dziecka złożyłam wniosek o pozbawienie go praw do córki, odpowiednio go
motywując i na sprawie usłyszałam od sędziego, że odebrano by je gdyby tatuś
siedział a tak nie ma przesłanek. Śledzę Twoje wypowiedzi na forum i widzę że
wiesz więcej niż zwykły laik (przeczytałam trochę z kodeksu rodzinnego i
wydawało mi się że jakieś szanse na odebranie a przynajmniej ograniczenie
jest) i dlatego proszę, poradź! Dzięki wielkie.
Obserwuj wątek
    • szymon1975 Re: Do Szymona pytanie 15.07.04, 18:08
      pozbawienie praw rodzicielskich występuje w sytuacjach, gdy dany rodzic
      nadużywa swej władzy, lub ją zaniedbuje w sposób drastyczny i krzywdzący dla
      dzieka, a więc: nie interesuje się nim przez dłuższy okres czasu zarówno
      osobiście jak i formie majątkowej (czyli alimentów), utrudnia złośliwie
      podejmowanie decyzji ważnych i dla dobra dziecka, jego postępowanie naraża na
      demoralizację i szkodę dla zdrowia psychicznego i fizycznego dziecka (ale tu
      sąd czasami już samej tej styczności zabrania), itd.

      Dziwię się opinii sądu że, aby go pozbawić władzy to musi najpierw pójść do
      więzienia, sąd powinnien wziąść po uwagę przedewszystkim jego zachowanie wobec
      dziecka, czy nie jest demoralizujące i w jaki sposób wywiązuje się z swych
      obowiązków rodzicielskich - to tak ogólnikowo.

      Kodeks Rodzinny temat pozbawienia władzy rodzicielskiej różnie traktuje i daje
      dużą swobodę w ich przyszłej interpretacji przez sąd.

      Powinnaś powołać jakiś świadków na okoliczność jego alkoholizmu i wybryków,
      przedstawić dowody jego nie płacenia alimentów oraz braków styczności ojca z
      dzieckiem, odpisy z doniesień do prokuratora, wszytsko to co uważasz ważne dla
      sprawy. Być może to pomoże, ale to już w gestii sądu.

      Generalnie sądy nie chętnie pozbawiają władzy rodzicielskiej, gdyż próbują choć
      cząstkowo zachować tzw. prorodzinną politykę dobra dziecka, która mówi, że
      dziecko jest pod opieką i władzą obojga jego rodziców, nawet po rozwodzie.

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka