cartoon_network
29.08.04, 23:02
witam Mamy po latach
Misia (10,5 l) podczas spaceru po plaży zakomunikowała mi nagle abym kupił
jej podpaski. Stanąłem jak wryty i gdy ochłonąłem, zapytałem głupio po co jej
potrzebne. A ona, że boi się okresu i woli na wszelki wypadek mieć podpaski.
Uśmiechnąłem się i pomyślałem - "dziecinada", przecież okres to będzie miała
za kilka lat. Ale po chwili problem skomplikował się bo uświadomiłem sobie
nieuchronność pewnej rozmowy. Zapytałem więc czy wie co oznacza menstruacja u
dziewczynki i jakie mogą być tego konsekwencje. A one, że oczywiście - krew,
etc. A o tych sprawach nic. I tu się trochę zablokowałem, i nie nastąpił
żaden progres w procesie edukacji małych dziewczynek. A on musi być. Tylko
nie mogę się do tego zabrać.
Żaden facet nie zastąpi jednak kobiety w takich sprawach.