Dodaj do ulubionych

Chrzest Kulki

24.04.05, 13:01
No i powoli zaczynam przygotowania do chrztu Kuleczki. Jako, ze moja sytuacja
rodzinna jest pokrecona, musze termin chrztu dopasowywac. Szczegolnie do
moich rodzicow, ktorzy przyjada na to wydarzenie z Wloch. Zalatwilam juz
zezwolenie na chrzest poza moja obecna parafia, w przyszlym tygodniu pojade
ustalic termin. Pewnie to bedzie 20 sierpiensmile
No i zaczelam robic liste gosci zaproszonych, zeby sobie porozklada
przyjezdnych po rodzinie. I zacielam sie... przy tatusku. Poniewaz:
- Zaprosic go chce, w koncu to chrzest jego corki, mimo, ze jest niewierzacy
- Zapraszam jego rodzicow. Moja babcia chce, zeby spali u niej, ale nikt nie
chce, zeby tatusiek spal u nich (ani babcia, ani ciocia, tymbardziej moi
rodzice)
- A co jesli bedzie chcial przyjechac z nexia?? Wszak to "rodzinna"
uroczystosc, tak dla niego wazna i bedzie chcial zabrac "kobiete, ktora tak
bardzo kocha". Jak sie wtedy zachowac??

Do zadu to wszystko. A poza tym szykuje sie SuperAtmosferka... Moi rodzice
chca go w ogole zignorowac i zdaje sie, ze nie rozumieja po co w ogole go
zapraszam... Echhhh....

Leeya
Obserwuj wątek
    • kasjo3 Re: Chrzest Kulki 24.04.05, 17:30
      Sądząc z Twioich wcześniejszych wypowiedzi sądze ,że sama już wykombinowałaś co
      zrobić z tatusiem.Jeśli jednak chcesz jakiejś obcej opinii to pisze:
      1.Tatusia należy zaprosić na chrzest to dla małej ważna uroczystość
      2.Przyjazdu z nexią kategorycznie bym zakazała,miejmy nadzieje,że jest na tyle
      inteligenty,żeby na siłe jej ze sobą nie targać.Jeśli masz z nią kontakt
      telefoniczny poinformuj ją,że to uroczystość dla najbliższych Kulki i sobie jej
      nie życzysz.
      3.co do rodziców exia to naprawde super z Twojej strony,że ich zapraszasz i
      jeszcze nocleg proponujesz,ale co Cie obchodzi gdzie będzie spał tatulek.
      Niech sobie śpi pod mostem albo na dworcu.Chciałabym żeby on choć przez chwilę
      martwił się o Ciebie tak jak Ty przejmujesz się nim.
      4.Atmosfery nie polepszysz,takie świństwo zrobione kochanej córce jest dla
      rodziców nie do wybaczenia.Choć do 20 sierpnia sporo czasu i może zdązą sie
      oswoić z myślą o wspólnej uroczystosci.
      Może trochę Ci pomogłam.Pozdrawiam ciepło hej
      • okruszek100 Re: Chrzest Kulki 24.04.05, 22:48
        a to Kulka jeszcze nieochrzczona? Nie wiem dlaczego , ale jakoś mi się
        wydawało, że już.AAA... chyba kiedyś gadałyśmy o byciu matką chrzestną, zdaje
        się .I coś mi się poplątało...Wiesz, że zawsze mam tyle do Ciebie
        sympatii.Teraz sama wnet idę ochrzcić swoje Słonko.ale żeby uniknąć tych
        wszystkich zawirowań na chrzest zapraszam wyłącznie rodziców chrzestnych.Czyli
        będziemy we czwórkę tj. słonko moje, dwie sztuki chrzestnych i ja.Po długich
        rozmyslaniach doszłam do wniosku,że nie będę się koncentrować na przyjęciu,
        zamieszaniu i tym wszystkim co jest tak cholernie zagmatwane w mojej sytuacji
        osobistej.Chrzest ma dla mnie wymiar religijny i tym razem chcę sie ograniczyć
        właśnie do sensu tego, bez żadnych ozdobników.Tobie natomiast życzę, żeby to
        był najpiękniejszy chrzest w okolicysmile" Znając" Ciebie i bez moich życzeń tak
        właśnie będzie....
        • lilis1 Re: Chrzest Kulki 09.05.05, 08:18
          CześćsmileJuż jakiś czas śledze te forum. Temat chrzcin jest mi
          bliski, ponieważ w najbliższym czasie też mnie to czeka. Właśnie
          mam zamiar zabrać sie za załatwianie formalności z tym
          związanych.Prawde mówiąc troche mnie to przerażasad Okruszku czy Ty
          już coś załatwiałaś? Jeśli tak to jak księża odnoszą sie do
          samotnej matki? My z mężem mamy ślub kościelny, ale jego na
          chrzcinach nie chce widzieć.
    • virtual_moth Re: Chrzest Kulki 24.04.05, 22:58
      Leeya, a zapytałas ojca Kulki o to, czy uważa Jej chrzest za zasadny?wink Skoro
      jest niewierzący, teoretycznie powinien się sprzeciwić.

      OK, żart, ale trochę serio, zależy kim jest ojciec (i będzie) w życiu dziecka.

      Pzdr
    • dana44 Re: Chrzest Kulki 25.04.05, 09:24
      Wydaje mi się że jeśli Twój ex będzie miał ochotę przyjechać ze swoją ...
      (zastanawiam się jak nazwać partnerką, narzeczoną, nową miłocią, zresztą nie
      ważne jak, ważne że wiadomo o kogo chodzi) to na uroczystość w kościele mogą
      przyjść razem ( w końcu chrzciny nie są uroczystością zamkniętą i może wejść
      każdy z ulicy) Natomiast ciąg dalszy uroczystości (w domu czy w lokalu, nie
      wiem jak planujesz) jest tylko dla gości przez Ciebie zaproszonych i jeśli nie
      masz ochoty na oglądanie tej pani to po prostu jej nie zapraszasz. Czym innym
      jest wesele gdzie zaprasza się "z osobą towarzyszącą".
      Co do noclegu, uważam że nie powinnaś łamać tym sobie głowy. Nie wiem z jak
      daleka Twoj Ex przyjedzie ale to jego problem czy po uroczystości wracać
      samochodem, pociągiem, samolotem, autobusem czy łodzią podwodną. Jeśli będzie
      chciał nocować to może sobie pokój w hotelu zarezerwować i już (tym bardziej że
      jak pisałaś nie poczuwa się facet do jakichkolwiek obowiązków względem dziecka)
      Zupełnie inaczej sprawa wyglądałaby gdyby ojciec czynnie uczestniczył w
      wychowaniu i utrzymaniu dziecka, gdyby razem z Tobą planował i finansował
      uroczystość.
      • ewik35 A czy ksieza robia problem z chrztem dziecka samot 25.04.05, 13:33
        Mam pytanie,
        Czy ksieza robia jakis problem jak matka chce ochrzcic nieslubne dziecko ?
        Ojciec dziecka jest niewierzacy i nie widzi sensu tego rytualu / sakramentu.
        Czyli do chrztu przystapia rodzice chrzestni i matka. Tyle.

        Planuje chrzest mojej malej 2 letniej coreczki, ale boje sie koscielnej
        biurokracji i tych wszystkich zaswidczen itp. Wszystko to mnie jakos zniecheca.

        Mam tez problem czy zapraszac Ojca malej (z ktora ma swietny kontakt i ktory ja
        kocha i troszczy sie o nia), tym bardziej, ze chrzest zrobie wbrew jego woli.
        On wyrazil sie twardo, ze nie. A ja, ze tak. I nie mozemy dojsc do zadnego
        kompromisu. Zadnych szans na kompromis, juz tyle razy probowalam.
        Jak to przeprowadzic ?
        • isma Re: A czy ksieza robia problem z chrztem dziecka 25.04.05, 16:53
          Prawo kanoniczne reguluje te sprawe tak:

          Kanon 868 -

          § 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się:

          1° aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy
          prawnie ich zastępują;

          2° aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku;
          jeśli jej zupełnie nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami
          prawa partykularnego, powiadamiając rodziców o przyczynie.


          § 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w
          niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców.

          Formalnie rzecz ujmujac, jesli to Ty wychowujesz dziecko, a nie jego ojciec, a
          zwlaszcza jesli nie macie slubu, Twoja zgoda wystarczy. I to Ty zlozysz
          przyrzeczenie chrzcielne, ze wychowasz ja w wierze, z pomoca rodzicow
          chrzestnych. Ale w praktyce, lepiej byloby jednak dojsc z nim do jakiegos
          porozumienia. Chrzest to nie jest obrzed magiczny - jest raczej wyrazem woli i
          wiary rodzicow. Biurokracja to jest tu najmniejszy problem wink))
          • ewik35 do isma i innych mam 26.04.05, 15:54
            Dzieki za wykladnie prawa kanonicznego. W sumie malo kto sie zastanawia jak to
            jest regulowane.
            Mam szczera chec dojscia do jakies porozumienia w sprawie chrztu corki z jej
            ojcem. Ale niestety tu nie masz szans na jakiekolwiek porozumienia. Po jego
            stronie jest po prostu zawsze NIE, chyba, ze w dojrzalszym wieku jak bedzie
            swiadoma jakiego wyboru dokonuje. Alte wtedy nie bedzie komunii itp.
            Nie chce isc w zaparte, ale nie mam innego wyjscia. Czy moze mam ? Moze ktos ma
            pomysl ?
            • kini_m Re: do isma i innych mam 30.04.05, 01:02
              Ewiku
              Dziecku potrzebne jest utożsamianie z grupą.
              Z tego względu (mało może religijnego - ale społecznie ważnego) dziecko powinno
              współuczestniczyć we wspólnocie (jakiejkolwiek religijnej).
              W końcu po coś obniżano dla dzieci wiek uczestnictwa w komuni.
        • kini_m Re: A czy ksieza robia problem z chrztem dziecka 26.04.05, 02:46
          Ewik
          Niektórzy mogą robić problem
          Jesli tak, to idź po prostu do innej parafi
    • kini_m Re: Chrzest Kulki 26.04.05, 02:44
      Powiedz mu prawdę:
      - że Ty chcesz aby był
      - ale inni są niestety zdystansowani
      - więc musi sam sobie wynająć pokój (masz dużo kosztów więc to już sam niech na
      siebie weźmie)

      Dla spokoju ceremoni ważne żeby choć od Ciebie on nie miał niejasności.
      Jak zrozumie - to sobie coś wynajmie.
      Jak nie zrozumie - to w ogóle nie przyjedzie.
      On też się musi odnaleźć w tych warunkach.

      Rozważania o nexi sobie odpuść.
      Nie ma sensu rozmieniać się na drobne (poza kwestią ile talerzy na stole musi
      być), potraktuj ją w ten sam sposób co niego (w końcu teraz on są jednością).

      A jak inni chcą go zignorować - to co szkodzi?
      Toż ludzi nie możesz na siłę symaptyzować ze sobą.
      On chyba też nie walczy o ich względy?
      Biegać za sobą specjalnie nie bedą. Bo po co?
      Jak sobie do gardeł nie skoczą - to wystarczy.
      Żeby choć sobie "Dzień dobry" powiedzieli.

      Nie będzie źle. Huśtawka w górę.
      Pzdr, Kini_m

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka