No i powoli zaczynam przygotowania do chrztu Kuleczki. Jako, ze moja sytuacja
rodzinna jest pokrecona, musze termin chrztu dopasowywac. Szczegolnie do
moich rodzicow, ktorzy przyjada na to wydarzenie z Wloch. Zalatwilam juz
zezwolenie na chrzest poza moja obecna parafia, w przyszlym tygodniu pojade
ustalic termin. Pewnie to bedzie 20 sierpien
No i zaczelam robic liste gosci zaproszonych, zeby sobie porozklada
przyjezdnych po rodzinie. I zacielam sie... przy tatusku. Poniewaz:
- Zaprosic go chce, w koncu to chrzest jego corki, mimo, ze jest niewierzacy
- Zapraszam jego rodzicow. Moja babcia chce, zeby spali u niej, ale nikt nie
chce, zeby tatusiek spal u nich (ani babcia, ani ciocia, tymbardziej moi
rodzice)
- A co jesli bedzie chcial przyjechac z nexia?? Wszak to "rodzinna"
uroczystosc, tak dla niego wazna i bedzie chcial zabrac "kobiete, ktora tak
bardzo kocha". Jak sie wtedy zachowac??
Do zadu to wszystko. A poza tym szykuje sie SuperAtmosferka... Moi rodzice
chca go w ogole zignorowac i zdaje sie, ze nie rozumieja po co w ogole go
zapraszam... Echhhh....
Leeya