magdmaz
19.07.05, 23:06
No, upiłam się, kochane. Dwa piwa wypiłam w samotności. Żeby choć lustro
mieć...
Moje córka (syn też) spędza wakacje u Taty w naszym wciąż jeszcze wspólnym
domu z ogródkiem. Błaga mnie przez telefon o samodzielny pokój (wynajmuję
mieszkanie 34 m2, półtora pokoju, ponieważ w większym jest next i pół biura,
dla dzieci pozostaje to "pół", to znaczy dokładnie 6m2. Łóżko piętrowe i
bibloteczka na zabawki.
A ona chce mieć swój pokój i psa... Ja też chcę. Kurcze, użalam się nad sobą.
Przecież juz stanęłam jako tako na nogi, na to mieszkanie już mnie stać,
większego też się dorobię. Na pewno, prawda?