Dodaj do ulubionych

Chyba mam dołek

19.07.05, 23:06
No, upiłam się, kochane. Dwa piwa wypiłam w samotności. Żeby choć lustro
mieć...
Moje córka (syn też) spędza wakacje u Taty w naszym wciąż jeszcze wspólnym
domu z ogródkiem. Błaga mnie przez telefon o samodzielny pokój (wynajmuję
mieszkanie 34 m2, półtora pokoju, ponieważ w większym jest next i pół biura,
dla dzieci pozostaje to "pół", to znaczy dokładnie 6m2. Łóżko piętrowe i
bibloteczka na zabawki.
A ona chce mieć swój pokój i psa... Ja też chcę. Kurcze, użalam się nad sobą.
Przecież juz stanęłam jako tako na nogi, na to mieszkanie już mnie stać,
większego też się dorobię. Na pewno, prawda?
Obserwuj wątek
    • aggtt Re: Chyba mam dołek 20.07.05, 03:31
      MADZIUUUNIAAAA!!!!!
      Na 10000000% i wszystko się ułoży.. nie dołuj się tym, na co chwilowo nie masz
      wpływu...
      BEDZIE DOBRZE!!!!
      Zobaczysz, jeszcze taaakie słoneczko zaświeci nad wamismile
      • magdmaz Re: Chyba mam dołek 20.07.05, 04:23
        Tak Jest!!!!
    • magdmaz Re: Chyba mam dołek 20.07.05, 07:17
      Przepraszam za wczoraj!!! Nabredziłam.
      Po pierwsze - biblioteczka. Nawet po pijaku wiem jak to się pisze.
      Po drugie - chyba nie mam problemów, to sobie wymyślam.
      Po trzecie - mam w życiu kupę szczęścia i znacznie, znacznie więcej dni
      szczęśliwych niż trudnych. Udało mi się po latach obudzić z koszmaru i zaczęłam
      znów marzyć, planować przyszłość.
      Wiecie, to chyba przez okres, bo już naprawdę nie mam dla siebie żadnego
      wytłumaczenia...
      Pozdrawiam,
      Magda
      • done2 Re: Chyba mam dołek 20.07.05, 08:57
        Madzia, a jak już zdecydujesz się na psa - zgłoś się do mnie! Albo kliknij na
        linka.

        Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta


        • magdmaz Re: Chyba mam dołek 20.07.05, 11:56
          W wolnej chwili napiszę w tej sprawie na gazetowy.
    • scania81 Re: Chyba mam dołek 21.07.05, 06:39
      i się nie martw, ja dziś będę miała dołek, bo to właśnie 4 lata temu popełniłam
      tą najgłupsza rzecz na swiecie, no ale na szczęście jestem już po rozwodzie i
      od 1,5 roku w normalnym związkusmile
      • screen Re: Chyba mam dołek 21.07.05, 08:04
        ja ten dzień będę miała w niedzielę. 12 lat temu było pięknie, kochałam swojego
        faceta i wydawało mi się, że nic lepszego nie moge zrobić. Ale chyba nie będe
        miała czasu o tym mysleć a poza tym wolę świętować rozwódwink) Pierwsza rocznica
        juz 6-go grudnia!!!smile
    • magdmaz Re: Chyba mam dołek 21.07.05, 08:56
      No właśnie, dziewczyny! Przecież te 6 - 8 - 12 lat temu myśmy ich bardzo
      kochały! Ja wręcz do szaleństwa. Był Mężczyzną i Miłością mojego życia. I on o
      tym wiedział doskonale. I do dziś nie wierzy, że na dnie nie zostało ani
      odrobinę sentymentu.
      A otóż nie zostało.
      Otóż moja Wielka Miłość została z premedytacją zamordowana, opluta, zgwałcona,
      poniżona. Zabita na śmierć. A to, że rozeszliśmy się psychicznie i emocjonalnie
      w dwie różne strony, to osobna sprawa. Tak się stało właśnie z braku miłości
      chyba. I teraz nawet gdyby mój ex czekał na mój powrót do końca życia - dla
      mnie taka opcja po prostu już nie istnieje. Nie ten człowiek, nie ta ja.
      Dziwne. Chciałabym móc moim dzieciom przekazać, ze Miłość jest wieczna,
      prawdziwa, niezniszczalna. Nieprawda. Moja miłość dawno, dawno temu była
      Prawdziwa. Nawet nie umarła, została zamordowana.
      Wszystkim rocznicowcom dedykuję:

      ROZSTANIE

      Jak to się stało? Kiedy? Gdzie? Którędy?
      Odeszła od nas nasza miłość wieczna...
      Czy się nie czuła pośród nas bezpieczna?
      Czy ktoś z nas zniszczył jej wiosenne pędy?

      Pozostał po niej pół-zapach lawendy
      I niemoc cicha, ale ostateczna,
      I trochę smutna nadzieja serdeczna,
      Że zrozumiemy wreszcie tamte błędy.

      A gdy już wszystko będzie zrozumiane,
      A zrozumienie nie będzie bolało,
      I może spotkać się nam dane,

      Wtedy ujrzymy to, co w nas dojrzało.
      Wtedy spojrzymy w oczy znów nieznane
      I zapytamy: "Więc jak to się stało?".
      1996
      • scania81 Re: Chyba mam dołek 21.07.05, 09:22
        laski przestańcie bo mi nie wypada płakac w pracy... Dziekuje, jestescie
        kochane!!!!!!!
        • screen Re: Chyba mam dołek 21.07.05, 10:08
          Ja tez juz w pracy. Za oknem deszcz pada i jakaś nostalgia mnie dopada. W ogóle
          smutno mi jakoś i łatwo sie wzruszam. Ale dzisiaj mam gości i mam zamiar
          zapomnieć o smutach. Tylko jak??? Wszyscy przyjdą w parach a ja... samodzielna
          gospodyni. I już mam nowy problem na dobranocwink I tak w kółko.
          Moja przyjaciółka zawsze mi mówi: Ciotka! Choćby się chałupa paliła to my się
          uśmiechamy- tak dla zmylenia przeciwnika!
          No więc UŚMIECHAMY SIĘ MIŁE PANIE!!smile)))
          • done2 Re: Chyba mam dołek 21.07.05, 11:46
            Może się mylę, ale wydaje mi się, że już dano minęły czasy, kiedy miarą
            wartości człowieka było posiadanie męża lub nie.... Tak jak i nazywanie 25, 20,
            35 - letniej kobiety starą panną.... Ale, może się mylę...
            Kobiety, bierzcie psa!!! Nie "zamiast" ale jako miły dodatek do życia. Podam
            poniżej same "za":
            1. lepsza kondycja - spacery
            2. Nigdy nie będziesz sama w domu - sympatyczniej i bezpieczniej
            3. Kolejne zajęcie (karmienie, szczepienia, spacery) - mniej czasu na
            rozmyślania.
            4. Choćbyś nie wiem jak "pokłóciła" się z psem (np. o pogryzione buty), on po
            Twoim powrocie z pracy ZAWSZE się cieszy (w przecieństwie do mężów, dzieci,
            babć, itp).
            5. Pies to chyba jedyne stworzenie które będzie Cię bezintersownie kochał aż do
            żmierci (i nie zmieni obiektu zainteresowań!!!)

            pozdrawiam w ten pochmurny dzień!


            Im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta


    • an-da na doła są zioła (albo piwo) 21.07.05, 12:13
      ależ upijaj się i nie przepraszaj
      czasami to dobrze robi przewrócić kolejną kartę czasu
      mój syn ma już 8 lat, tzn. że minęło 7 lat od rozstania z jego ojcem
      nie pamiętam już dokładnie ani kiedy się spotkaliśmy ani kiedy się rozstaliśmy,
      nie świętuję tych rocznic...a tak bardzo go kochałam - pamiętam, był księciem
      na białym koniu, rzuciłam dla niego wszystko, co miałam i poszłam za nim,
      ...płakałam, piłam, płakałam, ale... było dziecko, dla którego musiałam się
      pozbierać i przyszło nowe życie, nowi mężczyżni, po drodze była kotka, która
      najbardziej lubiła być moim kołnierzem...
      teraz jestem szczęśliwa, chociaż były chwile, że nie wierzyłam, że to jest
      możliwe, ale wszystko jest jeszcze możliwe!!!
      a my jesteśmy takie silne smile)) jak trawnik!

      pozdrawiam wszystkie (jeszcze załamane) mamy
    • magdmaz Re: Chyba mam dołek 21.07.05, 16:12
      Ja tylko dodam, że ja jestem baaardzo szczęśliwa! A że się człowiek czasami
      wstecz obejrzy i użali nad sobą - czemu to nie chciało być "z górki"...
      Ale - wolę patrzeć w przyszłość! Słuchajcie! Przed nami jeszcze mnóstwo
      fajnych rzeczy do zrobienia!!!
      A za oknem znowu słońcesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka