Dodaj do ulubionych

żeby być ojcem mojego syna

07.04.06, 15:17
trzeba na to zasłużyć
Obserwuj wątek
    • labomba666 Re: żeby być ojcem mojego syna 07.04.06, 15:20
      Przepraszam, to jakaś oferta? Polecam: www.gratka.pl.

      LaBomba
      • anetina bez komentarza 07.04.06, 15:30

        • labomba666 Re: bez komentarza 07.04.06, 15:31
          Pisałaś na haju?

          LaBomba
          • anetina tak z miłości 07.04.06, 15:35
            jeśli wiesz, co to jest MIŁOŚĆ
            • czerwone_korale Re: tak z miłości 07.04.06, 18:21
              ale po co o tym piszesz anetina? jaki mialaś cel?
              • anetina bez żadnego celu 14.04.06, 07:10

    • vinca Re: żeby być ojcem mojego syna 13.04.06, 19:30
      ty nie musialas zasluzyc na to by byc matka twojego syna. Jego ojciec nim po
      prostu jest, niezaleznie od tego co bedziesz tu wypisywac
      • anetina takiego syna - trzeba zasłużyć 14.04.06, 07:11
        a ojca dziecko nie ma
        (tak do ścisłego uzupełnienia)
    • iizaa Re: żeby być ojcem mojego syna 13.04.06, 20:27
      Masz rację. Mam bardzo podobne zdanie.
      • anetina :) 14.04.06, 07:11

    • pesher Re: żeby być ojcem mojego syna 13.04.06, 20:45
      Nie rozumiem??
      JAK zasluzyc??????????????
      Przepraszam Anetina za to co teraz napisze, ale zachodzac w ciaze wlasnie z
      tym, a nie innym mezczyzna OBOJE zostaliscie rodzicami. Ty - matka, On - ojcem.
      • anetina zostać a być - to jest różnica 14.04.06, 07:12

        • czerwone_korale Re: zostać a być - to jest różnica 14.04.06, 09:32
          anetina-Twoje dziecko ma ojca, z powietrza się nie wzięło.Widocznie kiedyś tam
          na to zasłużyłwink))to że teraz się dzieckiem nie interesuje nie zmienia faktu
          że ojcem jest.Może bardziej Ci chodzi o to że nie jest rodzicem? bo rodzic
          bardziej mi się kojarzy z osobą zajmująca się dzieckiem.A ojcostwo jak wiadomo
          można zakończyć na jednej nocy.
          • anetina Re: zostać a być - to jest różnica 14.04.06, 10:24
            ojcem nie jest
            ojciec zna dziecko
            bierze udział w jego wychowaniu
            ojciec wie, jak dziecko wyglada, co lubi, jakie ma przyzwyczajenia
            więc - ojcem nie jest
            ojciec to uogólnienie rodzica
            w tym przypadku jest "dawca spermy", jak to kiedyś zostało napisane

            a właściwie nie wiem, po co jest ten wątek
            jakiś chyba miałam wtedy dzień do ...
            • czerwone_korale Re: zostać a być - to jest różnica 14.04.06, 10:27
              ojcem nie jest
              ojciec zna dziecko

              ojcem jest-czy tego chcesz czy nie,ojciec nie musi znać dziecka i w wielu
              przypadkach-nie tylko u Ciebie-tak jest
              trzymaj się i nie popadaj w taką egzaltacjęwink
              • anetina Re: zostać a być - to jest różnica 14.04.06, 10:38
                a gdzie ma takie potwierdzenie, że jest ojcem ?
                jeśli nie ma powiedzmy ustalonego ojcostwa ?
                w dowodzie już nie wpisują
            • iizaa Re: zostać a być - to jest różnica 14.04.06, 10:40
              dokładnie tak.
    • madziulec Re: żeby być ojcem mojego syna 14.04.06, 10:29
      Do prowadzenia auta potrzeba prawa jazdy.
      A czego do posiadania dzieci? To chyba znacznie bardziej odpowiedzialne...
      • czerwone_korale Re: żeby być ojcem mojego syna 14.04.06, 10:32
        madziulec napisała:

        > Do prowadzenia auta potrzeba prawa jazdy.
        > A czego do posiadania dzieci? To chyba znacznie bardziej odpowiedzialne...
        >
        ___
        what???
        zrobić dziecko to prosta sprawawink nawet idiota może spłodzić potomka(co widać
        tu na forum po wpisach nektórch panów).Kto spłodzi dziecko jest jego ojcem.Do
        tego nie musisz mieć kwalifikacjiwink
        • anetina Re: żeby być ojcem mojego syna 14.04.06, 10:40
          kwalifikacje ok
          ale zauważ, że większość facetów, którzy są "ojcami" wcześniej byli naprawdę
          zakochani itp.
          czyżby wyszły od nich szare komórki wraz z plemnikami ???
      • anetina Re: żeby być ojcem mojego syna 14.04.06, 10:39
        do hodowli psów agresywnych też są potrzebne badania
        • czerwone_korale Re: żeby być ojcem mojego syna 14.04.06, 10:46
          anetina napisała:

          > do hodowli psów agresywnych też są potrzebne badania
          >


          do spłodzenia dziecka nie są potrzebne badaniawink
          to tyle w tym temacie
    • anetina Re: żeby być ojcem mojego syna 14.04.06, 10:53
      każda z nas w jakiś sposób wybrała partnera, męża
      dzieci były planowane bądź nie

      chodzi mi o to, dlaczego ?
      związałam się z naprawdę kochającym chłopakiem
      planowaliśmy dziecko, ślub
      Mały był planowanym i oczekiwanym dzieckiem
      a tu raptem ... bańka prysła
      rozstaliśmy się

      dziecko nigdy nie wiedziało swojego "ojca"
      dlaczego ?
      bo eks się bał ?
      bo nie dorósł ?
      nie tłumaczył się
      ja go o tłumaczenia nie prosiłam

      w związku z tym, nie jest on ojcem
      jest dawcą życia mojego syna
      i za to to jestem mu wdzięczna




      • anetina czyli 14.04.06, 10:54
        póki co ojcem nie jest
        a czy będzie ?
        decyzje podejmie Mały - ale nie wydaje mi się
        • czerwone_korale Re: czyli 14.04.06, 11:04
          póki co ojcem nie jest
          a czy będzie ?
          decyzje podejmie Mały - ale nie wydaje mi się
          __
          anetia-wybacz,ale ja nie rozumiem Twojego sposobu myślenia.
          Dawca spermy-ładne określeniewink ale taki dawca jest ojcem i tyle.NIe ważne czy
          się dzieckiem interesuje czy je zwyczajnie olewa.Fakt jest faktem.Czy go
          wpiszesz w papiery czy nie-Twoja wola,ale on ojcem jest.
          Może być ojcem chu..ym ,ale nim jest.
          Kiedy ktoś Cię pyta -anetina kto jest ojcem Twojego syna?
          nie odpowiesz mu chyba: na razie nikt, bo najpierw trzeba sobie zasłużyć.
          Odpowiesz raczej: ojcem jest XY, ale jego ojcostwo zakończyło się na poczęciuwink
          ja tak to widze
          • anetina Re: czyli 14.04.06, 11:06
            przy takim pytaniu pada odpowiedź - Mały nie ma ojca
            • czerwone_korale Re: czyli 14.04.06, 11:13
              anetina napisała:

              > przy takim pytaniu pada odpowiedź - Mały nie ma ojca
              >
              ___
              boszzz
              to szkoda mi wojego syna
              pozdrawiam
              • anetina Re: czyli 14.04.06, 11:17
                a jak mam stwierdzić, jeśli nie ma ojca
                nie odpowiem, że ma ojca, bo go nie ma

                przykład - podanie do przedszkola
                danych ojca się nie wypełnia, bo go nie ma
                prawda ???

                dziecko wie, że jest gdzieś tam ojciec
                obecnie nie ma i tyle
                póki co więcej się nie pyta
                • johny_bravo2 Re: czyli 14.04.06, 21:17
                  z cały szacunkiem ale zdanie "żeby być ojcem Twojego syna trzeba sobie na to
                  zasłużyć" jest trochę przesadzone, bo tym ojcem się jest, bez względu na to czy
                  go podasz do sądu czy też nie, i czy to jest dobry ojciec czy też nie

                  sama widzisz: jakoś nikt nie próbuje starać się o to "funkcję" i chyba sama
                  jednak powinnaś jakoś o tym pomyśleć
                  • kini_m Re: czyli 14.04.06, 21:26
                    † † † † † † † † † † † † † ojcem nie jest się za zasługi † † † † † † † † † † † †
                    • pesher Kini..?? 14.04.06, 22:14
                      Ty zza grobu piszesz czy jak?
                      • kini_m Re: Kini..?? 14.04.06, 22:36
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=40314088
                        • pesher Re: Kini..?? 14.04.06, 23:17
                          aha..
                  • anetina Re: czyli 18.04.06, 08:39
                    nikt się nie stara, bo tu nie o to chodzi
                    a sama nie pomyślę o tym, bo nie chciałam szukać tylko po to, aby Mały miał ojca

                    ps. i tak jest ktoś przy nas smile
    • pawel-szadko Re: żeby być ojcem mojego syna 14.04.06, 12:20
      a żeby być matką Twojego dziecka co należy zrobić? Czy też to kryterium
      wystraczy?
      • iizaa Re: żeby być ojcem mojego syna 14.04.06, 21:53
        Jedno stwierdzę, męzczyźni na tym forum coś polotem nie grzeszą.
        Tu nie chodzi o nazwę "ojciec". Przysłowie mówi, że ojcem jest nie ten co
        zrobił tylko ten, co wychował. I może się taki ktoś ojcem nazywać ale w
        praktyce nim nie jest, bo nie ma go z dzieckiem, obok dziecka, przy dziecku.
        Ot i cała filozofia.
        Co czyni matką? W TYM przypadku noszenie dziecka 9 miesięcy pod sercem, szalona
        miłość za każdym ruchem w brzuchu, wstawanie co noc, karmienie, czuwanie gdy
        jest chore i umieranie z przerażenia żeby mu się nic nie stało. To pierwszy
        ząbek, piersze wzięcie czegoś do rączki, krok , słowo. W TYM przypadku mama
        jest 24 na dobę,ZAWSZE I W KAŻDEJ CHWILI kochająca , troskliwa. Nie urodziła i
        nie zostawiła, kochać będzie do końca swiata. Zupełnie różnie od BIOLOGICZNEGO
        • iizaa Re: żeby być ojcem mojego syna 14.04.06, 21:56
          ... "ojca", który spłodził a potem miał i ma wszystko w d.... zwłaszcza "swoje"
          dziecko.
          Nie uogólniam , bo wiem że ojcowie, którzy mimo rozpadu rodziny szleją za
          swoimi pociechami i starają się za wszelką cene być przy nich. Oni zasługują na
          miano prawdziwego taty. Ale takich jest niewielu.
          • mrs_ka Re: żeby być ojcem mojego syna 15.04.06, 00:07
            Nie zgodzę się. Dobrych ojców jest większość, a Samodzielna Mama jest niszą, o
            czym często zapominamy. Normą jest jednak pełna rodzina, a nie rozbita ( norma w
            znaczeniu powszechności statystycznej, a nie waloryzacji).
            A nie, przepraszam, nie doczytałam: Napisałaś "ojcowie, którzy mimo rozpadu
            rodziny (...)".
            Ale własciwie również się nie zgodzęwink
            To forum naprawdę jest mało reprezentatywne w tej kwestii.

            a.
            • kini_m [...] 15.04.06, 00:17
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lizavieta1 Re: żeby być ojcem mojego syna 15.04.06, 00:38
          Pieprzysz iiiza z ta gloryfikacja matek.
          Zdarzaja sie takie,co porzucaja dzieci, zdarzaja sie cudowni ojcowie i zimne matki.
          • iizaa Re: żeby być ojcem mojego syna 15.04.06, 22:30
            nie wypowiadam się o ogóle społeczeństwa, tylko o tym wątku. Wystarczy czytać
            ze zrozumieniem, nieuogólniem. Pisze o TYM przypadku.

            Co do pieprzu, to owszem, używam ale tylko w kuchni. Klawiatury nie posypuje.
        • anetina iizaa 18.04.06, 08:41
          pięknie napisałaś
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka