Dodaj do ulubionych

Blagam samodzielne mamy pomozcie

22.04.06, 20:23
Hej jestem nowa ale troche was juz czytam bardzo was prosze o rade ,Moj brat
rozwiodl sie z zona 2 lata temu, rozwod bez orzekania o winie aczkolwiek
przylapal ja z facetem w domu ,juz jakis czas wczesniej im sie nie ukladalo,
maja synka 5 latek ktorego baaaardzooo kocha placi alimenty regularnie
zasadzone ma widzenia 1 i 3 niedziela i 2 i 4 sobota od 10.00 do 17.00 chcial
czesciej ale sedzina tak zadecydowala matka nie wywiazuje sie z przyznanych
ojcu odwiedzin mowi ze synek ma goraczke albo spi albo brzuszek boli i co on
ma zrobic ,tak mi go szkoda bo naprawde jest wspanialym ojcem r,ozwiodl sie z
matka a nie z synem ,ex robi mu ciagle awantury ze sie nie interesuje ze go
nie obchodzi syn a on nawet nie moze pogadac z synkiem przez telefon bo ona
nie pozwala ,nie moze go widywac czesciej ,a bardzo chce bo ona nie
pozwala ,jak jej wytlumaczyc ze brat naprawde kocha dziecko i chce sie
widywac ,czemu ona nie pozwala jaki ma w tym cel skoro ojciec jest naprawde
wspanialy, wiem ze pewnie pomyslicie ze bronie brata ale szczerze marzylabym
o takim ojcu dla mych dzieci co poswieca maximum czasu bawi sie kocha
ogromnie, nie samowicie cierpi przez ta zolze wspieramy go cala rodzina ale
naprawde plakac sie chce jak on jest za tym dzieckiem a ta k...wa mu tak
utrudnia spotkania kiedy jej przejdzie kiedy wkoncu zrozumie ze robi krzywde
malemu , a przedewszystkim jak skutecznie wyegzekwowac te widzenia
pozdrawiam i prosze o odpowiedzi z gory dziekujesmile)))
Obserwuj wątek
    • czerwone_korale Re: Blagam samodzielne mamy pomozcie 22.04.06, 20:52
      a ta k...wa mu tak
      utrudnia spotkania kiedy jej przejdzie kiedy wkoncu zrozumie ze robi krzywde
      malemu , a przedewszystkim jak skutecznie wyegzekwowac te widzenia
      pozdrawiam i prosze o odpowiedzi z gory dziekujesmile)))
      ___
      jeśli to k..wa jak mówisz to takiej nigdy nie przejdziewink
      bo czego sie można po ku...spodziewać?wink
      • johny_bravo2 Re: Blagam samodzielne mamy pomozcie 22.04.06, 21:19
        następnym razem jak Twój brat pójdzie na kontakt z dzieckiem a eks mu to po raz
        kolejny uniemożliwi to niech uda się z wyrokiem na Policję, Policja
        zainterweniuje, zrobią notatkę z interwencji a potem brat niech złoży wniosek
        do sądu o ukaranie matki za nie respektowanie postanowień sądu - to powinno
        ukrócić radosną "twórczość" mamusi
    • kai_30 Re: Blagam samodzielne mamy pomozcie 22.04.06, 21:30
      Smutna prawda jest taka, że podobnie jak niewiele można zrobić, by zmobilizować
      ojca do częstszych wizyt, tak i niewiele (realnie) można zrobić, by wymóc na
      matce zgode na częstsze kontakty.

      Mozna próbować metody z policją - ale to jest pójście na noże. Lepiej może
      byłoby po prostu konsekwentnie się dobijać? Tzn przychodzić w wyznaczonych
      terminach i domagać się (grzecznie) widzenia z synem. Sprawa pierwsza - gdzie
      odbywają się te spotkania? Zawsze u matki, czy tez zasądzone są kontakty poza
      miejscem zamieszkania dziecka? Może tu tkwi problem, że matka nie chce wpuszczać
      ojca do siebie do domu, albo odwrotnie - nie chce dziecka tracić z oczu? Może
      jakaś zmiana by tutaj pomogła? W ostateczności - sprawa sądowa.

      Tak sobie hipotetyzuję, ale szczerze mówiąc niespecjalnie wierzę, że coś się da
      osiągnąć.
      • moniaaa7 Re: Blagam samodzielne mamy pomozcie 22.04.06, 21:40
        ojciec zabiera syna do siebie nie w tym tkwi problem ze matka sie martwi o
        dziecko bo nie ma o co ,ono jest w pelni bezpieczne z ojcem to CZYSTA
        ZLOSLIWOSC ZAWISC I NIE WIEM CO JESZCZE ,sprobuje mu doradzic z ta policja a
        le ex wkur.....i sie jak cholera i boje sie ze to pogorszy cala juz
        beznadziejna sytuacjesad(((
    • anka611 nigdy nie bedzie juz tak samo 22.04.06, 23:06
      Rozumiem sytuacje brata, sama nie zabraniam spotykac sie ojcu z dzieckiem
      (pozwolilam mu zabrac dziecko na wczasy w trakcie roku szkolnego), ale
      zrozum.....nigdy juz nie bedzie tak samo. Rozwod jest swiadoma decyzja i ojciec
      powinien zdawac sobie sprawe z jego konsekwencji. Jesli dostane prace za granica
      to wyjade, bez wzgledu czy ojcu to pasuje czy nie-bo ja czuje sie odpowiedzialna
      za dziecko, gdy ojciec zawiodl. Ale poki jest na miejscu walczcie. Prawo to prawo.
      • moniaaa7 do anka611 22.04.06, 23:32
        Walczcie ale jak? sprawa juz byla badania w rodk tez (wyszlo ze syn jest bardzo
        zwiazany z tata) to czemu te widzenia takie rzadkie i tak malo ich i takie
        krotkie? juz nie wiem co mu doradzacsad((
        • johny_bravo2 Re: do anka611 22.04.06, 23:57
          co mu doradzić? doradzać mu to co starsi wiekiem ludzie w taich momentach
          doradzają; jeśli nie pomoże ani Policja ani też próba ukarania matki - nie
          kontaktować się z synem, samemu w jakiś sposób posklejać życie i je układać na
          nowo, ponadto oszczędzi tym sposobem i być syna, który nie będzie mieszany w
          awantury między rodzicami a co za tym idzie będzie miał niejako spokojne
          dzieciństwo; zaś efekty po takim czynie: albo starci kontakt z synem i jak syn
          dorośnie to z nim przyjedzie poważnie porozmawiać, albo rok góra dwa i mama
          sama będzie mu dziecko przyprowadzać, bo nagle stwierdzi, że nie daje sobie
          sama radę ... najgorzej jak się daje takiej kobiecie głupie powody do działania
          i to, że może "górować" nad nim
          • alabama8 Re: johny_bravo2 05.05.06, 12:47
            twoja świetna rada: przestać się interesować, wrócić jak dziecko będzie duże
            i "zrozumie" ... ha ha ha może niech poczeka do osiemnastki syna, potem
            wyskoczy jak diabeł z pudełka i powie - to ja, tatuś, nie przychodziłem bo
            mamusia nie pozwalała, ale teraz jesteś pełnoletni i możemy pogadać. Na co syn
            zapewne odpowie "pocałuj mnie w d..."
            Z drugiej strony, skoro dziecko jest przywiązane do ojca i podobno wg badań w
            RDK mają świetny kontakt to dziwi mnie ustalony termin spotkań na raz w
            tygodniu i to od 10 do 17tej.
            O jakie spotkania wnosił brat na sprawie rozwodowej? Bardzo ciekawa kwestia. W
            tygodniu nie chce się widzieć z dzieckiem?
            • ninaninanina Re: johny_bravo2 05.05.06, 14:04
              Jesli, jak piszesz, matka dziecka jest k...wą, a ojciec ma zal w sercu. Nic
              prostrzego, zabrac dziecko od k....POlecam forum w strone ojca. Tam juz mu
              szczegolowo doradza. Nie moze pozwolic na to, by dziecko przebywało w takich
              warunkach wink

              p.s. Czy w czasie rozowdy ojcu ograniczono prawa?
              • moniaaa7 Re: johny_bravo2 05.05.06, 16:29
                wiec tak ojciec wnosil 3 razy w tygodniu po pare godzin i co drugi
                wekend .Ograniczonych praw wogole nie mial a k...wa jest w przenosni poprostu
                kawal podlej baby.pozdrawiamy
                • kini_m Re: johny_bravo2 05.05.06, 16:51
                  Monia, jestem w takiej samej sytuacji. Mimo że mam sądownie wyznaczone 2xw dni
                  powszednie + co drugi cały weekend dla nas wyłącznie. To jednak ledwo cudem
                  udaje nam sie zobaczyć raz na kwartał. A ta @#$%! jeszcze tutaj na forum mnie
                  oczernia robiąc ze mnie najgorszego, a część dziewczyn tutaj jej w tym jeszcze
                  wtóruje. Prawda Kai i Czerwone_korale?
                  Jak znajdę dłuższą chwilkę to później Ci odpiszę na priva.
                  • moniaaa7 Re: johny_bravo2 06.05.06, 09:51
                    no wlasnie i tak chcialby brat zeby mu przyznano a jakim wieku jest twoje
                    dziecko jak ci sie udalo wyegzekwowac w sadzie tak czeste widzenia?jakich
                    argumentow uzyles?
                    • kini_m Re: johny_bravo2 06.05.06, 23:05
                      Przede wszystkim odpowiednia taktyka: dostosować się do sędziego, a właściwie
                      nie urządzać pieniactwa. Jeśli sąd odrzucał wnioski exi o powołanie świadków,
                      to sam swoich własnych nie wnosiłem. Mówić po prostu za siebie, opowiadać
                      prawdę. Cóż więcej powiem? Pomogła mi też chyba opinia niekorzystna dla mnie
                      RODK. A to dlatego że była tak niekompetentna, że nie dało sie jej wziąć pod
                      uwagę (wcale nie zbadano dziecka).
                      Ale nie nazwałbym tego że sąd wziął moją argumentację pod uwagę, bo strałem się
                      o znacznie więcej.
                      Dopiszę jeszcze na priva.
                      • moniaaa7 do kini_m 08.05.06, 12:32
                        Hej odpisalam na priva pozdrawiam
                • ninaninanina Re: johny_bravo2 05.05.06, 17:02
                  K..wa jest dla mnie okresleniem jednoznacznym. Na drugi raz napisz po prostu
                  wredna baba. Róznica ogromna, prawda?

                  Taka ironia...
                  • moniaaa7 do ninaninanina 06.05.06, 09:50
                    Roznica jest ale z drugiej strony jak nazwac matke ktora nie pozwala kochanemu
                    ojcu widywac sie z synem???? nie ma chyba adekwatnego okreslenia dla takiej
                    osobysad((
                    • milcha31 Re: do ninaninanina 12.05.06, 20:13
                      Najlepiej porozumieć się z matką. Sąd to ostateczność. Gdy idzie odebrać
                      dziecko powienien mieć wyrok z klauzlą wykonalności. Wówczas jeśli Ex nie wyda
                      mu dziecka musi udać się na policję, która sporządzi notatkę służbową i tak za
                      każdym razem. Po 3 takich jazdach wniosek do sądu o ukaranie grzywną. I
                      notorycznie składać wnioski po każdych trzech nieudanych próbach spotkania się
                      z dzieckiem.
                      jak zacznie płacić grrzywny to może się opamięta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka