Dodaj do ulubionych

Komu sie ulozylo?

31.12.06, 19:47
WItam, a moze w nadchodzacym 2007 podbudujemy sie troche? I te, ktorym sie
udalo podniosa nas na duchu ze znalazly nexta i sa szczesliwe. Podzielcie si
eswoim szczesciem- jak dlugo po i w jaki sposob pozanlyscie nexta i jak oni
traktuja wasze maluszki.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pelagaa Re: Komu sie ulozylo? 31.12.06, 21:46
      Mnie sie chyba ulozylo wink Pisze chyba, bo ktoz to moze wiedziec na jak
      dlugo?? wink))) Moj men kolacje wlasnie przygotowuje wink A ja sobie ucieklam do
      kompa na chwilke (ach to uzaleznienie tongue_out) wink
      Zycia bywa rozne, raz lepsze, raz gorsze smile Wazne, aby w facecie nie odnajdywac
      celu zycia smile Fajnie miec obok jakis udany egzemplarz, ale warto miec tez inne
      cele.
      Szczesliwego Nowego Roku wszystkim szukajacym i juz nieszukajacym tez smile
    • madziulec Re: Komu sie ulozylo? 31.12.06, 21:48
      Mi chyba tez wink Dostalam piekny prezent od losu na Gwiazdke ...
    • virtual_moth Re: Komu sie ulozylo? 31.12.06, 22:40
      cyganka0 napisała:

      > I te, ktorym sie
      > udalo podniosa nas na duchu ze znalazly nexta i sa szczesliwe.

      A to szczęscie samodzielnych uzaleznione jest od "znalezienia nexta"? Wypraszam
      sobie!tongue_out
      • redtower Re: Komu sie ulozylo? 31.12.06, 22:52
        smile))))) Ja też jestem zdania że najwazniejsze jest to żeby smodzielnie być
        szczęśliwą... potem można Eksa dopiero ewentualnie szukać smile Ja jakby nie było
        jakiegoś odpowiedzialnego i najwspanialszego na świecie będę musiała znaleźć bo
        nie wyobraam sobie żeby mój Młody był jedynakiem smile))
        • virtual_moth Re: Komu sie ulozylo? 31.12.06, 23:09
          redtower napisała:

          > nie wyobraam sobie żeby mój Młody był jedynakiem smile))

          No wiesz.
          Po pierwsze, nie wyobrażam sobie po raz kolejny miec dziecko, to byłby harcore;-
          )
          Facet - taaak, ale ani nie do "szczęścia", ani prokreacji.

          IMHO PODSTAWĄ na której każda kobieta moze budować swoje szczęście jest
          niezależność. To czy ma faceta, "udane" dzieci, wykształcenie i duży biust ma
          trochę mniejsze znaczenie, aczkolwiek BYWAJĄ faceci, na których można oprzeć
          swe zmęczone ciaglą walką o niezalezność ramięwink
    • baabcia Re: Komu sie ulozylo? 31.12.06, 22:53
      ale numer chciałam gdzieś złożyć noworoczne życzenia i powiedzieć Wam, ze mnie
      się udało i już jest taki wątek.
      Dziewczyny trzeba się starać nie ma ani łatwo ani lekko ale to daje efekty,
      wychowałam trójkę dzieci są dorosłe i radzą sobie, teraz życie zależy od nich a
      ja się cieszę ich sukcesami oby im się układało.
      Kiedy zostałam sama zaczynały podstawówkę a ja nie pracowałam myślałam, ze umrę
      i to był fajny pomysł tylko czy ja mogłam być taka świnią i zrobić to swoim
      dzieciom? kiedy zaczynały się dowiadywać, że najukachańszy tata odpływa ... da
      się przetrzymać, da się zebrać do kupy, da się być szczęśliwą kobieta i matką.
      Tego Wam życzę, to w Was jest siła, która pozwala stworzyć rodzinę, urządzić
      święta i doczekać się wnuków. Takiej radości jak mam ja życzę wszystkim mamom,
      które muszą uwierzyć w siebie i nie oglądać się na nikogo tylko cieszyć się tym
      co mają. trymajcie się i wspierajcie się. Ściskam i obyście za kilka lat mogły
      tak spokojnie spędzać sylwestra.
      • guderianka Re: Komu sie ulozylo? 01.01.07, 10:08
        ku pokrzepieniu serc-byłam samotna mama ponad 3lata. drugie tyle moja corka ma
        prawdziwego tate ktory ja kocha i dba o nia a od 9 mcy siostrewinkdziewczyny-
        spotka was szczescie dzielenia z kims zycia-trzeba tylko wierzycwink)))
    • kubowa Re: Komu sie ulozylo? 01.01.07, 11:20
      i mnie się ułożyło i po kilku latach wiem, że nie ma co rozpaczać, bo co nie
      istnieje nie może trwać, a na to miejsce może powstać coś, na co się całe życie
      czekało, czego i tobie zyczęsmile
      • nanai11 Re: Komu sie ulozylo? 01.01.07, 12:36
        Mi ułozyło sie boa mam dobra prace, sukcesy zawodowe bardzo wielkie, co
        zaspokaja moja próznosć...
        Ułożyło sie bo mój syn jest najwspanialszym dzieciakiem swiata...
        Ułożyło sie bo omijaja nas chorrósbka, i znalazłam fajnych przyjaciół...
        A to co teraz trwa?? Jest fajnia ale...to napewno nie dla mnie. Ten anioł ,
        który sie pojawił, jest raczej nie dla mnie .Powinien szukac kobiety bez
        zobowiazań, wolnej, bez złamanej przeszłosci...
        Ale i tak jest miło.
    • marner4 Re: Komu sie ulozylo? 01.01.07, 14:54
      No tak....

      W styczniu mam ostatnią (mam nadzieję!!!) rozwodową !!
      Mały olewa już tatusia (2 lata i 3 m-ce ma synek) choć nie mówię nic złego na
      ojca wink)
      Ja po 5 operacjach mam już zdrowe nogi (chyba! -ostatnia 10 stycznia )
      Jedziemy do Stanów smile)
      • cyganka0 Re: Komu sie ulozylo? 01.01.07, 15:20
        Witam,
        dziekuje za odpowiedzi. Nie zrozumcie mnie zle- ja jestem szczesliwa, ze w
        koncu odwazylam sie zakonczyc toksyczny zwiazek, mam wspanialego synka,
        samochod, mieszkanie, stabilna prace, publikuje itd. Chodzilo mi raczej o to,
        ze caly czas (rowniez w malzenstwie) musialam sama do wszystkiego dazyc, byc
        silna i niezalezna. Czasami po prostu chcialabym miec kogos na kim mozna
        by "można oprzeć
        swe zmęczone ciaglą walką o niezalezność ramięwink".


    • martina.15 Re: Komu sie ulozylo? 01.01.07, 17:19
      Hania dzis skonczyla 11 miesiecy, zostalysmy same w 4 mc. od 2,5 miesiaca jestem
      bardzo na serio ze wspanialym czlowiekiem i... no i wyglada ze to jest to.

      spedzilismy wlasnie wspanialego wspolnego sylwestra, zyczac sobie kilkadziesiat
      temu podobnych smile
    • viwka Re: Komu sie ulozylo? 01.01.07, 17:31
      Za miesiac rodzę córcię ... Mój mąz więc bedzie miał parkę smile

      Wczoraj minęły 2 lata od pierwszej randki...Od 1,5 roku syn ma tate, a ja
      cudownego faceta u boku.
      więcej o nas www.futraki.blox.pl

      Buziaki noworoczne!
      I.
      • kati_ffc Re: Komu sie ulozylo? 01.01.07, 18:42
        no tak nie nalezy szukac szczescia w drugiej osobie, caly czas probuje
        odnajdywac wlasne szczescie w swojej osobie, wlasnym zyciu. ale jak kazda osoba
        pragne spotkac w koncu bratnia dusze. kogos w kim nie bede odnajdywac szczescia
        lecz bliskosc i oparcie, zrozumienie..aale narazie widze ze ciezko mi bedzie
        kogos takiego spotkac. czasami ktos mi powie ze mnie podziwia bo przeszlam
        przez male piekielko i niezle sobie daje rade. mam cudownego synka, ktory za 4
        mies skonczy dwa latka i mieszkamy sobie samismile(prawie od samego poczatku)
        nieraz czuje ze jest niezle, biore oddech i czuje ze jestem malym bohaterem
        kazdego toczacego sie dnia, samotnym zaglem na szerokiej wodzie. czasami mnie
        to nakreca, dodaje sil; ale nieraz jeszcze sie gubie i trace sens i chcialbym
        by ktos wtedy szczerze byl przy mnie i by nie trzeba bylo tak strasznie walczyc
        o rzeczy najprostrze, tak elementarne i naturalne dla niektorych.
        zycze wam wszystkim aby to byl dobry rok smile
    • anetina Re: Komu sie ulozylo? 02.01.07, 08:23
      podnieść na duchu to za bardzo się nie da, wiem z własnego doświadczenia

      po prostu nalezy myśleć pozytywnie
      iść z uśmiechem przez świat, nawet jak nas kopią big_grin

      z M. jesteśmy dokładnie prawie rok i 4 miesiące
      za 5 miesięcy ślub

      Małego traktuje jak swojego syna
      Mały ma drugich dziadków
      ma ciotki i wujków

      M. przedstawia wszystkim Małego jako swojego syna
      i nie prostuje stwierdzenia, że jest jego tatą
      • mammaciusia Re: Komu sie ulozylo? 02.01.07, 15:58
        mam nadzieję że też już moge mówić że sie ułożyło. Zostałam sama jak mój
        starszy syn miał 9 miesięcy- znudziło sie tacie byc mężem i ojcem. czekałam
        jeszcze ok póltorej roku, ale tatuś się nie zjawił, potem szybki rozwód (bo
        uczuć żadnych nie było, nawet te złe sie wypaliły bo sie nie widzieliśmy ponad
        rok). No i zaczęło sie układać. Najpierw skończyłam studia, potem praca, awans,
        kupiłam mieszkanie.Byłam 6 lat sama, ale uważałam, że wreszcie mi sie układa. W
        końcu i w sferze osobistej mi sie ułożyło. Od 3 lat mały ma tatę(już nie taki
        mały bo 11 rok mu idzie), a od 7 miesięcy jest z nami mały Maciuś. Jest ok,
        układa nam się i mam nadzieję ze bedzie tak dalej.Ślubu nie wzięłam, jakoś złe
        doświadczenia i to że przez pare lat sama zapracowałm na swoje sukcesy zrobiło
        swoje.Jest dobrze i niech tak zostanie. Życzę wszystkim mamom w Nowym Roku,zeby
        sie ułożyło po Waszej myśli.
    • samamama8 Re: Komu sie ulozylo? 04.01.07, 13:22
      a ja zostałam sama jakiś tydzień po tym jak się dowiedzieliśmy, że jestem w
      ciązy...byłam zupełnie samiutka, aż pewnego dnia, gdy mój synek mial jakieś 10
      miesięcy zadzwonił kolega, którego znalam jeszcze z czasów szkoły średniej, ale
      nie za dobrze...zaczął przyjezdzac! zaczeliśmy sie do siebie
      zblizac...baaaaardzo długo trwalo zanim mu zaufalam, ale on byl kochany,
      cierpliwy, wyrozumiały, zawsze mogłam na Niego liczyc i tak jest do dzis...
      dzis kocham i jestem naprawdę kochana bezwarunkowo i bezgranicznie...KOCHAM ale
      chyba juz nie tak jak kiedys, nie jestem ślepo i naiwnie zakochana, kocham
      mądrze, bo uczyłam się od nowa miłości, zaufania, akceptacji, życia...
      Mój mąż mnie tego wszystkiego nauczył...(!!! własnie dzwoni do mnie...wink

      Wszystkim Wam życzę tego samego z całego serca! Głowa do gory, nawet z
      najgorszego upadku jesteśmy w stanie się podnieść, a los nam kiedyś wszystko
      wynagrodzi...Pamiętajcie: co nas nie zabije to nas wzmocni, a od momentu gdy
      siędniemy dna, może być już tylko lepiej...nigdy gorzej...

      • monika9920 Re: Komu sie ulozylo? 04.01.07, 14:19
        Bardzo fajny ten watek - podnosi na duchu... faktycznie moze nie kazdemu do
        szczescia next potrzebny... ale mi tak.... od 4 lat jestem sama i łatwo nie
        jest... i jak sobie pomysle, ze
        nigdzie nie "bywam"
        rok "wiszenia" na sympatiu nic nie dal
        jestem bardzo malo atrakcyjna i gruba
        wszyscy mezczyzni, ktorych znam (a jest ich doslowanie kilku )sa zajeci

        to naprawde traci sie nadzieje, ze jednak uda sie spotkac tego kogos smile

        dlatego lubie jak piszecie o nowych partnerach, meżach, ktorzy pokochali was i
        wasze dzieci...
        M
        • anetina Re: Komu sie ulozylo? 04.01.07, 14:25
          > dlatego lubie jak piszecie o nowych partnerach, meżach, ktorzy pokochali was
          i
          > wasze dzieci...

          ale jednak trochę głupio pisać, gdy inny się smuci

          ale musimy więcej o swoich dzieciach pisać, o sobie o przyjemnych rzeczach
    • drmonka Re: Komu sie ulozylo? 05.01.07, 17:17
      Ja byłam sama przez 5 lat.I nie byo to łatwe 5 lat w moim życiu.Jakieś żałosne
      nieudane romanse,na siłę szukanie szczęscia,potem gdzieś po roku przyszła faza
      zobojętnienia.Byo mi ciężko chyba między innymi z tego powodu że musiałam
      mieszkać z rodzicami bo moje zarobki niestety niepozwalały na wyprowdzkę i
      wynajem mieszkaniasamej.To było strasznie frustrujące,myślę że dużo lepiej
      znosiłabym samotność gdybym miała własny kąt.I powiem szczerze że strasznie
      denerwowały mnie hasła w stylu:przecież nie jesteś sama masz maleństwo.To
      powodowao jeszcze większą depresję.W każdym razie nagle pojawil się Piotrek rok
      temu jak grom z jasnego nieba.Był to pierwszy i chyba ostatni człowiek który się
      nie bał mnie i nie bał się być ze mną i Alą.I to nie o to chodzi że jest moim
      całym światem,nie.Ale mam poczucie bezpieczeństwa,mam się do kogo przytulić itd,itp.
      • nanai11 Re: Komu sie ulozylo? 05.01.07, 22:16
        Fajnie tak czytać bo podnosi to na duchu. Monika napisała ze jest gruba i mało
        atrakcyjna. Monika! Ja jestem super laska ! Serio! 20 lat tańca, instruktor
        fitness, wszystko na miejscu .I co?? i nic... Wcale nie o to chodzi. O ta
        figurę napewno nie .Ja wiem ze budzę strach bo jestem aż za bardzo samodzielna
        ale tak nauczyło mnie życie. Tylko nie pisz ze figura jest blokadą. Ja nie wiem
        na co oni patrzą...
      • ybarra70 Do Drmonki 06.01.07, 15:39
        Witam Cię!Ja jestem w podobnej sytuacji co Ty z tym,ze mam dwoje dzieci,od
        pewnego czasu spotykam sie z mężczyzną,kazdy mieszka u siebie ja z rodzicami
        on rowniez.Zaówno on jak i ja jesteśmy po przejsciach. Napisałaś,że masz
        poczucie bezpieczeństwa,masz sie do kogo przytulić ale mozesz odp.mi na pytanie
        czy Twoja sytuacja w dalszym ciagu jest taka sama tzn czy nadal mieszkasz u
        rodzicow?Czy on ma swoje mieszkanie i w ten sposob zapewnia Ci poczucie
        bezpieczeństwa a moze w inny sposób?Czy Twoi rodzice wiedza,ze jest Ktos w
        Twoim zyciu?Przepraszam za te pytania,ale u mnie pomimo ze ktoś sie pojawil w
        moim zyciu to nadal mam wiele watpliwosci pomimo jego zapewnień, chodzi mi
        glównie o to iz podobnie jak ja ta osoba nie ma własnego kata,zostawił wszystko
        zonie,wiem że mysle egoistycznie ale nie wiem czy jest w stanie zaoferować
        wiecej anizeli samego siebie dlatego boje sie w to dalej brnac i w dalszym
        ciagu sie zastanawiam ja mam dzieci i pragnę pewnej stabilizacji.Prosze odp. mi
        jak to jest u Ciebie?
        • drmonka Do ybarra70 06.01.07, 17:59
          Wyobraź sobie że u mnie wszystko stało się jakby za dotknięciem czarodziejskiej
          różdżki.Spotkałam Piotrka,tydzień później nagle zmarła moja babcia(tzn to nie
          jest powód do radości absolutnie,mowię tylko jak sytuacja się potoczyła),więc
          odziedziczyłam mieszkanie,i 2 tygodnie po poznaniu się razem
          zamieszkaliśmy.Pragnę zauważyć iż ani ja ani Piotrek nie mieliśmy pracy.Ja byłam
          tak zdołowana swoją wcześniejszą sytuacją że nie byłam w stanie nawet poszukać
          pracy.Totalny marazm,wszystko było mi obojętne.Miałam jakieś prace ale to
          wszystko było mało płatne i beznadziejne.Więc że rzuciłam się poniekąd na
          głęboką wodę.Przez poł roku nie mieliśmy WOGÓLE pieniędzy.Nie wiem jak to
          zrobiliśmy ale dało się.Moja mama absolutnie nie chciała się zgodzić na
          wyprowadzkę,bo przecież jestem nieodpowiedzialna i nie dam sobie rady!!!!!Zero
          wsparcia tylko afera za aferą.Więc powiem Ci nie wiem czy zaryzykowałam dużo czy
          nie ale to wszystko spadło mi z nieba,ja poprostu musiałam coś zmienić bo
          myślałam że zwariuję.Teraz mieszkam z Piotrkiem już gdzie indziej w super
          miejscu.Jesteśmy rok razem i tak mam nadzieję już zostanie.Mam pracę którą we
          miarę lubię,Piotrek też.Da się?Da się.Ale podkreślam to był ciężki i długi okres
          beznadziei w moim życiu te 5 lat,z wielun powodów nie tylko z tego że byłam
          sama.Teraz jestem cały czas uśmiechnięta,nie tylko przez Piotrka,równierz przez
          Alę z którą bardzo się kochamy i nikt się nam nie wtrąca (babcia diadek).
          P.S.dodam tylko że z wynajmu mieszkania mam 400zł dla siebie ,żadne kokosy.Myślę
          że gdybyście oboje mieli pracę moglibyście zamieszkać razem.Jestem pewna że
          poczułabyś się lepiej.Jak już raz staniesz na nogi to potem już jakjoś leci.
          Piotrek dał mi siłę do jakichś zmian których sama nie byłam w stanie dokonać.
          Moim zdaniem jeśli nie jesteś pewna to poczekaj rozwiązanie przyjdzie samo.Aha i
          Piotrek w zasadzie oprócz siebie też nic nie miał do zaoferowania.Ale to co mi
          dał to baaaardzo dużo.
      • anetina Re: Komu sie ulozylo? 06.01.07, 18:44
        i właśnie ja ma tak samo
        big_grin
    • ybarra70 Do Drmonka 06.01.07, 20:08
      Bardzo Ci dziekuje za obszerna odpowiedż troche podparłas mnie na duchu i
      wierzę ze jak czlowiek chce to wszystko moze się zdarzyc i ulozyć Ty jestes
      tego przykladem,ale Twój post czytałam jak bajkę.u Ciebie zawazył przypadek,że
      zyskałas mieszkanie u mnie raczej jest to niemozliwe.My akurat obydwoje
      pracujemy ale głownym powodem mojej niepewności jest brak mieszkania a moi
      rodzice napewno bedą myślec podobnie jak Twoi.Mój partner ma możliwość zajecia
      pietra u swojej siostry,ale nie wiem czy byłabym zdolna wprowadzic sie tam z
      dwojka dzieci,chociaz on mysli zupełnie innaczej.Jednak po Twoim poście doszłam
      do wniosku że czas wszystko zweryfikuje.Ale napisze jeszcze ze szczęście sie do
      Ciebie usmiechnęło i zycze zeby w dalszym ciagu ukladalo Ci się tak jak sobie
      wymarzysz.Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam.
      • drmonka Do Ybarra70 07.01.07, 07:01
        Bardzo dziękuję za życzenia.Powiem Ci że najgorsze zmartwienia w końcu
        mijają,wszystko się jakoś układa.Wiem to po sobie,chociarz myślałam że mi się
        nigdy nie ułoży.W sumie mój przykład chyba nie jest najlepszy ,bo to
        rzeczywiście było jak sen.Przez pierwsze dwa tygodnie chodziłam jak pijana,nie
        mogłam uwierzyć.Za dużo szczęścia naraz.Zdaję sobie sprawę że nie każdy ma tyle
        szczęścia z mieszkaniem.To chyba dla wielu dziewczyn tutaj z maluchami jest
        problem.Moim zdaniem stąd rodzi się wiele nieporozumień ,problemów,bo trzeba
        mieszkać z rodzicami,z mężem którego się już nie kocha itd.Powiem tylko
        tyle,wiem że każdej dziewczynie się ułoży wcześniej czy później.Takie jest
        życie.Nie może cały czas być źle.Życzę tego każdej jednej mamie na tym
        forum.Pozdrawiam was serdecznie.
    • danika58 Re: Komu sie ulozylo? 10.01.07, 14:37
      Witam.
      nie bylam sama, nie w sensie fizycznym, mieszkalam z mezem bo nie mialam gdzie.
      ale bylo postanowienie rozwodu, brak uczuc, obojetnosc. ale i strach jak to
      bedzie, przeciez nikt nie zechce kobiety z 8letnim dzieckiem a ja nie chce byc
      sama!!!
      zechcial. nie zechcial mnie, zechcial NAS. tak jak my chcemy jego.
      czego i Wam zyczesmile
    • wojag Re: Komu sie ulozylo? 11.01.07, 12:12
      a ja mysle, ze mi sie w tym roku wszystko pouklada!!! i wcale nie lacze tego z
      jakims facetem!!! pouklada, tzn. bede wiedziala na czym stoje, rozwiode sie w
      koncu i bedzie juz ok i od nowa!!! a na razie niepotrzebny mi jest do tego
      zaden facet!
      TRZYMAJCIE SIE DZIEWCZYNY!!!!
    • baabcia Re: Komu sie ulozylo? 13.01.07, 18:52
      Cyganko mam wrażenie, ze Ty nie musisz się na nikim opierać !!!
      wyluzuj i puść wolno tych którzy na Tobie wiszą. Uwierz w siebie i niczego nie
      szukaj przez pewien czas, daj SOBIE szansę poczytaj jak znaleźć w sobie siłę o
      której zapomniałaś. Najlepiej poszukaj prostych wzmacniaczy np dla DDA - tam
      jest krótko napisane co jesteś warta. Mozesz szukać w dowolnym miejscu ale Tobie
      brak tylko doceniania tego co masz. Nie wikłaj sie w zwiazki puki nie poczujesz
      jak wiele jesteś warta.
    • kilowisni Re: Komu sie ulozylo? 15.01.07, 21:17
      Fajnie poczytać i pomysleć ,że wszystko jest przede mna))).A podstawa to polubic
      siebie, nie szukac na siłę, zając się soba i dzieckiem , dbac , kochac i ,
      powtarzam, nie szukać na siłę.Na wszystko czas przychodzi wtedy kiedy jesteśmy
      gotowe ...ja na razie cierpię po rozstaniu i niech to sobie naturalnym zgonem
      zemrze))))
    • paproszek57 Re: Komu sie ulozylo? 16.01.07, 16:02
      mnie sie ulożyło, rozwiodam sie w 2001, potem wpakowałam sie w związek z
      facetem tysiace razy gorszym od byłego męża, w czercu wyszlam za mąż, w
      listopadzie urodziłam syna, z pierwszym mężem mam córke 8.5 roku, i powiem wam
      że aktualnego męża poznałam jak już zaczęłam myśleć że już do końca będę sama i
      z tą myśla bylo mi dobrze, więć nie traćcie nadzieji smile
      • cyganka0 do baabcia 16.01.07, 22:49
        Dziekuje Wam wszystkim za slowa otuchy i wiare w lepsze jutro. Mysle, ze
        niejedna z nas to postrzymalo na duchu. Ja ostatnio bylam sama w kinie, nie
        bylo tak zle smile)
        Do baabcia: Co oznacza skrot DDA? Milo mi ze wzglegu na tak cieplego maila.
        Pozdrawiam
    • baabcia Re: Komu sie ulozylo? 03.02.07, 19:54
      dobrze, ze tu zajrzałam; już odpowiadam tak jak potrafię;
      DDA dorosłe dzieci alkocholików;
      grunt przestać szukać - bo to cholernie uciążliwe - zgadzam sie z Wami;
      a jeszcze cos dopiszę;
      Czy zdajecie sobie sprawę jak różnica jest miedzy wdową a porzuconą kobietą i
      matką. Chodzi mi o psychikę i kobiety i dzieci. To okropne ale wnioski nasuwają
      się same. Ciekawe czy mężczyźni ( oczywiście dotyczy to tak samo zostawionych
      ojców - moze nawet bardziej) zdają sobie sprawę, ze krzywdzą tak bardzo.
      Nie bedę więcej się rozpisywała, bo to najlepiej samemu sobie przemyśleć i
      wrzucić na luz . Nie ma co w tył się oglądać - bo i za czym?
      • cyganka0 do baabcia 03.02.07, 20:40
        Chyba czegos nie zrozumialam? Co ja mam wspolnego z DDA?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka