Dodaj do ulubionych

Kupno mieszkania a sepaarcja!PROSZE O RADĘ

11.01.08, 08:58
Nie mieszkam z męzem od prawie dwóch lat. Nie mamy formalnie rozwodu
ani separacji. Ja wraz z dziećmi mieszkam we włsnym mieszkaniu,
które dostałam od rodziców jeszcze przed ślubem. Teraz chce to
mieszkanie sprzedać, ponieważ jest dla mnie za duze. Moje pytanie,
brzmi, czy kupując inne nowe mieszkanie (za pieniądze ze starego
mieszkania, które otrzymałam od rodziców)bedzie podlegac wspólnocie
małżeńskiej? Czy mój mąż będzie miał jakieś prawo do niego? Czy w
akcie notarialnym przy kupnie mieszkana nalezy coś uwzględnić ze to
jest tylko moje mieszkanie? Bardzo Prosze o radę, ponieważ jest to
sparwa dosć ważna dla mnie i bardzo pilna! Pozdrawiam Agata.
Obserwuj wątek
    • mokrasa Re: Kupno mieszkania a sepaarcja 11.01.08, 09:45
      Z tego co wiem umieszcza sie informację, że środki na zakup pochodziły z majątku
      odrębnego
      • oliwija Re: Kupno mieszkania a sepaarcja 11.01.08, 10:18
        ale skoro nie macie rozwodu nie macie rozdzielnoci majątkowej to
        moze zostac potraktowane jako zakup w trakcie trwania małzeństwa
        czyli wspólnota majątkowa i bedziesz sie musiała podzielic
        • mokrasa Re:opinia prawnika z netu 11.01.08, 15:27
          Zgodnie z art. 33 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego do majątku osobistego
          każdego z małżonków wchodzą przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem
          wspólności ustawowej. Nabycie własności mieszkania nastąpi po powstaniu tej
          wspólności, a tym samym zakupione mieszkanie wchodzi w skład majątku wspólnego,
          chyba że zostanie ono nabyte wyłącznie ze środków należących do majątku
          odrębnego (wszelkich aktywów majątkowych zgromadzonych przez przed powstaniem
          wspólności ustawowej).
    • aneta_mil Re: Kupno mieszkania a sepaarcja! 11.01.08, 22:27
      Z tego co mi wiadomo wspólnota majątkowa jest po 5 latach trwania małżeństwa.
      Jeżeli mieszkanie dostałaś przed ślubem to nie podlega wspólnocie. Miałam
      podobny problem z serii "nie wkopać się na przyszłość". Zabezpieczyłam się tym,
      że najpierw poszliśmy do notariusza i zrobiliśmy rozdzielność majątkową. Tym
      sposobem każde finansowe ruchy od dnia rozdzielności nie dotyczą drugiego (np
      kredyty). Jeżeli chcesz to mogę podać tel do notariusza, który wg mnie nie jest
      w ciemię bity i potrafi doradzić. Najpierw poszłam sama, omówiłam sprawę a na
      podpisanie razem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka