Dodaj do ulubionych

dochody moje

01.07.08, 16:55
moje laczne dcogdy to:
500zl alimenty
500-procent od inwestycji, oszczędności, funduszów-zawsze pewne
300-dofinansowanie z programu x dla samodzielnych
48-zasiłek

sa to moje pewne dochody, czasami-jak sie postaram dostaje jeszcze kase ja
jakieś drobiazgi, bo nie pracuje

mam ok. 1300zl misiacznie i wcale ine narzekam-bo sa to pieniądze za samo to
'ze jesteśmy'

jakbym poszla do pracy, to yb sie nie oplacilo- opiekunka itp..
ja zmęczona

wiec głowa do gory-pokręćcie sie a znajdziecie oddaktowe źródełka

p.s. zyje na utrzymaniu rodziców
nie dokładam sie

walczcie!
Obserwuj wątek
    • anita_zu Re: dochody moje 01.07.08, 17:02
      Jezu, ale dlaczego Ty to tutaj piszesz, dumna z siebie jestes czy
      co? Pieniadze za samo to ze jestes, hihihi. Z nieba pewnie sie
      wziely, chcesz aby wszystkie samodzielne mamy poszly Twoim sladem
      czy jak? Gratulacje w kazdym razie (zaradnosci i w ogole...)
      • kajda28 Re: dochody moje 01.07.08, 17:08
        anita_zu a nie uważasz że człowiek sam w sobie jest wartością.
        poza tym koleżanka wyraźnie napisała że od państwa bierze tylko 48 zł- tyle
        bierze KAŻDY , bo jak nie ma rodzinnego, to sobie taką samą kwotę odliczył od
        podatku.
        zazdroszczę zaradności autorce postu smile
        • piszczaca Re: dochody moje 01.07.08, 19:18
          anita_zu... to bardzo podle z twojej strony..
          nie kazdy samotno-samodzielny musi klepać biedę

          zawsze sie da
          trzeba za to bardzo dużo woli i wysiłku włożyć w rożne rzeczy..i pójdzie..
        • megan26 Re: dochody moje 01.07.08, 19:22
          ja też nie pracuję robię w domu bombki powiem wam że nawet kilka
          tysięcy można na tym wyjśc miesięcznie jeżeli tylko się chce (a
          jezeli sie nie chce to około 1000 zł wyjdzie się spokojną ręka),
          dodatkowo robie paznokcie kolezankom i znajomym. Wydaje mi się że
          nigdzie nie znajdę pracy za 4000 tys a czasami i więcej miesięcznie
          i dodatkowo cały czas jestem przy dziecku. pozdrawiam
          • mama.macieja Re: dochody moje 01.07.08, 19:44
            piszczaca napisała:

            > moje laczne dcogdy to:
            > 500zl alimenty
            > 500-procent od inwestycji, oszczędności, funduszów-zawsze pewne
            > 300-dofinansowanie z programu x dla samodzielnych
            > 48-zasiłek
            >
            > sa to moje pewne dochody, czasami-jak sie postaram dostaje jeszcze
            kase ja
            > jakieś drobiazgi, bo nie pracuje
            >
            > mam ok. 1300zl misiacznie i wcale ine narzekam-bo sa to pieniądze
            za samo to
            > 'ze jesteśmy'
            >
            > jakbym poszla do pracy, to yb sie nie oplacilo- opiekunka itp..
            > ja zmęczona
            >
            > wiec głowa do gory-pokręćcie sie a znajdziecie oddaktowe źródełka
            >
            > p.s. zyje na utrzymaniu rodziców
            > nie dokładam sie
            >
            > walczcie!

            jezeli twoim zdaniem życie z utrzymania rodziców i nie dokładanie
            się jest powodem do dumy to GRATULUJEtongue_outPPP

            wiesz, dla mnie to idziesz na łatwizne, lezysz i kasa sama płynie
            tak?
            byłabys za barzdo zmeczona jakbyś musiała iść do pracy? żałosne...
            jestes po prostu mało ambitna, nie myslałaś o wykształceniu, pracy
            dajacej satysfakcje, rozwijaniu się. czy to nie lepsze niz bycie na
            utrzymaniu rodziców, nie dokładanie się i życie "bo jesteśmy"...
          • anita_zu Re: dochody moje 01.07.08, 19:48
            Przepraszam za moja podlosc. Ale moze sprobuje przemowic Ci do
            wyobrazni. A mianowicie wyobraz sobie ze od jutra kazda matka (nie
            tylko samotna) postanowi zyc tak jak Ty, a wiec na koszt innych
            ludzi, z zasilkow, alimentow, zapomogi (nie mowie o pieniadzach
            jakie dostajesz z inwestycji, bo to akurat rozumiem i popieram). Jak
            myslisz, jak wowczas bedzie wygladalo zycie w naszym kraju, skad
            wezmiemy kase na to wszystko. Pojdzmy jeszcze dalej- faceta rowniez
            odechce sie pracowac- no bo to meczace jak sama wspomialas, a poza
            tym nie odmawiajmy faceta checi przebywania caly dzien z dziecmi-
            zamiast meczenia sie w robocie. I co wowczas? Tez dostaniemy kase
            tylko dlatego ze "jestesmy"? No jesli Ty mozesz to ja tez chce, moja
            sasiadka pewnie tez i Pani Basia z warzywniaka rowniez. Bo niby
            dlaczego Tobie sie nalezy a mi juz nie i ja musze meczyc sie w
            pracy i o zgrozo wkrotce oddac moje dziecko pod opieke niani. Tez
            nie chce, mam to w dupie, zwlaszcza jak czytam takie posty.
          • piszczaca Re: dochody moje 01.07.08, 22:17
            megan26 napisała:

            > ja też nie pracuję robię w domu bombki powiem wam że nawet kilka
            > tysięcy można na tym wyjśc miesięcznie jeżeli tylko się chce (a
            > jezeli sie nie chce to około 1000 zł wyjdzie się spokojną ręka),
            > dodatkowo robie paznokcie kolezankom i znajomym. Wydaje mi się że
            > nigdzie nie znajdę pracy za 4000 tys a czasami i więcej miesięcznie
            > i dodatkowo cały czas jestem przy dziecku. pozdrawiam


            hahah!!!!
            pozdrawiam!


            P.S. mam wykształcenie i 'wszystko inne'

            dałam tylko przykład, ze można, że da rade.. nawet samotnie

            nie denerwujcie sie
            w sumie nie kzady może byc mną
            i ja to rozumiemsmile
            • aniazavonlea Re: dochody moje 01.07.08, 22:30
              Nie każdemu starcza 1300/m i nie kazdy ma dość mało empatii żeby źyc z rodziców.
              Spore musisz miec lokaty skoro wychodzi 500 samych procentów ale pokręcone w
              głowce to masz skoro piszesz takie puściutkie wątki.
              Na szczęście większość nie jest Tobą i nie zachwyca się niedokładaniem do
              rodziców, smarując o tym posty samouwielbiające się. No cóż pozostaje zapytać z
              czego dołóżysz do gara niepracującemu swojemu dziecku w przyszlosci które bedzie
              chciało mieszkać z Tobą na Twoj koszt i zyc z procentów, he he??


      • lubie.gazete Re: dochody moje 02.07.08, 10:47
        Jakie samodzielne? Gdyby były samodzielne nie brałyby żadnych pieniędzy od
        państwa (nie mówię tu o osobach ciężko chorych i niepełnosprawnych,choć
        niepełnosprawnych umysłowo samotnych mamusiek jest trochę na tym forum).
    • monicka_2 Re: do piszczaca 02.07.08, 00:34
      Co to jest: Dofinansowanie z programu x dla samodzielnych? Pytam z
      czystej ciekawości!?
    • zjawa1 Re: dochody moje 02.07.08, 00:46
      Pierwszy raz jak przeczytałam ten watek pomyslałam, ze jest to jakis
      zart! Bowiem i forma i tresc wypowiedzi sa zabawne! Teraz czytam go
      po raz drugi, na spokojnie i nie moge oprzec sie wrazwniu, ze
      napisał go ktos, kogo bez wahania nazwac mozna typowym pasozytem, o
      ktorym jest mowa np. w watku pod tytułem:,, Dlaczego nie powinno sie
      brac zasiłkow?"! Jednak nie bardzo rozumiem jeszcze, jaka jest
      główna idea i przesłanie watku? Co chciała nam przekazac autorka tej
      groteski?
    • kicia031 Re: dochody moje 02.07.08, 07:53
      Hmm, no jesli wystarcza ci 1300 pln miesiecznie, to gratuluje. male potrzeby sa
      z cala pewnoscia kluczem dos zczescia i poczucia spelnienia.

      PS czym innym jest zasilek rodzinny, a czyms innym odliczenie od podatku -
      odliczajac od podatku zmniejszasz swoje obciazeniez tytulu dochodow jakie
      wypracowalas, jesli bierzesz zasilek, to pochodzi on z moich np podatkow, ktore
      ja np duzo chetniej dalabym samodzielnej mamie, ktora popadla w klopoty a nie
      swiadomie zdecydowala sie na zywot pasozytniczy.
      • mama_ameleczki Re: dochody moje 02.07.08, 07:59
        ja tez jestem strasznie ciekawwa co to jest dofinansowanie x dla
        samodzielnych?
        a tak wogole 1300zl z dzieckiem ci wystarcza? chyba mieszkasz z
        rodzicami, a nie wolalabys sie usamodzielnic?
        • nicol.lublin Re: dochody moje 02.07.08, 08:41
          nie, po co?
          koleżanka poczeka aż następny frajer się trafi i zabierze ją od
          rodziców do swojego domu z ogrodem...
    • alabama8 Re: dochody moje 02.07.08, 10:29
      Tak w sumie mało perspektywicznie.
      Alimenty skończą się kiedy dziecko się usamodzielni. Skończy się
      zasiłek i dofinansowanie "x". I na emeryturze będziesz dziadować za
      500 zł w mieszkaniu rodziców - bajdełej jaki macie czynsz?). wink
    • balladynka Re: dochody moje 02.07.08, 12:20
      piszczaca napisała:

      > moje laczne dcogdy to:
      > 500zl alimenty
      > 500-procent od inwestycji, oszczędności, funduszów-zawsze pewne
      > 300-dofinansowanie z programu x dla samodzielnych
      > 48-zasiłek
      >
      > sa to moje pewne dochody, czasami-jak sie postaram dostaje jeszcze
      kase ja
      > jakieś drobiazgi, bo nie pracuje
      >
      > mam ok. 1300zl misiacznie i wcale ine narzekam-bo sa to pieniądze
      za samo to
      > 'ze jesteśmy'
      >
      > jakbym poszla do pracy, to yb sie nie oplacilo- opiekunka itp..
      > ja zmęczona
      >
      > wiec głowa do gory-pokręćcie sie a znajdziecie oddaktowe źródełka
      >
      > p.s. zyje na utrzymaniu rodziców
      > nie dokładam sie
      >
      > walczcie!

      Oni faktycznie z tego głodu nawołują do walki i wyjdą niedługo z
      tramwajów na ulice czerwoną rewolucję robić. Strach się bać
      normalnie. Chyba się skryję w swoim szklanym wieżowcu i nie wyjdę
      dziś na lancz.

      Jezu, ja nie mogę czytać takich wątków bo mi się ciśnienie podnosi i
      poglądy radykalizują.
      • e_r_i_n Re: dochody moje 02.07.08, 12:22
        Jesteś zimną suka, co to inne babie noz w plecy by wbiła, zamiast
        rzucać płatki róż, bo URODZIŁA, jest MATKĄ. Idź lepiej na ten lancz,
        żeby dobre podatki płacić wink.
        • balladynka Re: dochody moje 02.07.08, 12:46
          A tam babie zaraz drugiej. Gorzej kochana. Człowiekowi, człowiekowi
          drugiemu ten nóż! To taki typ co czy jest facetem czy kobietą, matką
          czy nie, zawsze se jakieś źródełko znajdzie, nie bój nic. Babcia
          zapłaci za internet, chłopak za solarium i koturny, miasto za
          mieszkanie, rodzice za jedzenie i jeszcze na fajki i piwko dadzą z
          emerytury.

          Idź lepiej na ten lancz,
          > żeby dobre podatki płacić wink.


          Boję sięsmile
          • virtual_moth Re: dochody moje 02.07.08, 13:12
            Tia, poklepujcie sie dalej po pleckach.
            BTW ten szklany wiezowiec, "lunche" i wysokie podatki to chyba w pierwszym
            pokoleniu, co?
            • e_r_i_n Re: dochody moje 02.07.08, 13:15
              Ja tam w szklanym wiezowcu nie pracuje, a pokolenia kilka lat wstecz
              niezle sobie radza. Dzieki wlasnej pracy. Ale rozumiem frustracje.
              • virtual_moth Re: dochody moje 02.07.08, 13:35
                No wlasnie cos mi sie nie wydaje, ty erin podkreslasz prawie w kazdym topicu
                jak ci sie dobrze powodzi, widze balladynka, zwykle nieobecna na SM, tez
                przyleciala weszac okazje do napisania jaka jest fajna i zaradna.
                Przedstawiciel klasy sreniej od n-tego pokolenia raczej nie potrzebuje sie
                dowartosciowywac na forum dla samotnych matek tego typu podkresleniami.
                Tak ,oczywiscie, jestem sfrustrowana klientka MOPSu.
                • e_r_i_n Re: dochody moje 02.07.08, 13:47
                  Sama piszesz, ze w Polsce klasa srednia sie rodzi, wiec trudno jej
                  szukac kilka pokolen wstecz wink.
                  BTW pokaz mi moje wpisy w wiadomych dwoch watkach traktujace o tym,
                  jak mi sie powodzi. Nie przecze, ze jestem zadowolona z efektow
                  WLASNEJ pracy, ale w zadnym z tych topicow o tym nie pisałam.
                  Zadalam Ci za to bardzo konkretne pytanie odnoszace sie do Twoje
                  wpisu i jakoś odpowiedzi nie ma. Może dlatego, ze to wpis dla wpisu,
                  pokazanie, jakie się ma 'szerokie' horyzonty i worek empatii bez
                  dna? Teoretyczne?
                  Szkoda też, że tylko tyle dotarło do Ciebie z ostatnich dyskusji i
                  uczepiłaś się personaliów, a argumenty choćby Pelagi (zeby nie było,
                  ze paskudnych next) o odpowiedzialnosci za zycie swoje i swojego
                  dziecka w miejsce nie szukania źródel finansowania (czy nawet
                  czesciowego finansowania) nie doczekaly sie komentarza.
                  Tak jak komentarza nie doczekały sie wpisy, ze wstyd brac takie
                  grosze - mimo, ze to przez kogos zarobiona i oddana kasa. I nawet za
                  2 zł należy sie dziekuje - bo skoro tak ciezko, to lepsze 48 zł
                  zasilku rodzinnego, niz nic.
                  • virtual_moth Re: dochody moje 02.07.08, 17:02
                    Z ostatnich dyskusji dotarlo do mnie to co z wszystkich innych tego typu: watki
                    na temat 48 zł czy 190 zł zachodza w setki, bicie piany, a wszystko po to by
                    dojsc do jedenj i tej samej konkluzji: trzeba zreformowac system opieki społ. I
                    ja sie zgadzam, obserwuje tylko z pewnym zazenowaniem jak zlatuja sie rozne
                    trole i pod pretekstem "wyrazania pogladow" (serwujac oczywiscie setny raz
                    odgrzewana jajecznice) maja jedna na celu: kreacje, dowartosciowanie sie kosztem
                    zahukanych samotnych matek.
                    Nie bedzie odpowiedzi w drugim watku, bo w zasadzie napisałam juz to, ale
                    powtorze tu: nie da sie nic zrobic, poki mentalnosc nowobogackich sprowadza sie
                    do warowania wokol wlasnego koryta. Najpierw trzeba zmienic myslenie, potem
                    latwiej dzialac, latwiej wybrac odpowiedni rzad, ktorego polityka spoleczna nie
                    sprowadza sie do becikowego czy zlania tematu na calej linii. Jakie elity, taki
                    rzad.
                    A odpowiadac mi sie odechciewa jak po raz kolejny czytam "a bo ja place taaaakie
                    podatki", "a bo ja skonczylam studia", "a bo ja pracowalam od 3 roku zycia" i
                    tak dalej w ten desen. Nuudy.
                    • e_r_i_n Re: dochody moje 02.07.08, 19:55
                      W sumie racja. Sama sie pojawiasz na forach sporadycznie i w tego typu watkach
                      serwujesz te same odgrzewane poglady. Jestes wiec takim samym trollem, jak reszta.
                    • balladynka Re: dochody moje 03.07.08, 02:22
                      I
                      > ja sie zgadzam, obserwuje tylko z pewnym zazenowaniem jak zlatuja
                      sie rozne
                      > trole i pod pretekstem "wyrazania pogladow" (serwujac oczywiscie
                      setny raz
                      > odgrzewana jajecznice) maja jedna na celu: kreacje,
                      dowartosciowanie sie koszte
                      > m
                      > zahukanych samotnych matek.

                      Fora gazety, w tym i to, oferują akurat wiele innych wątków, w
                      których można by się znacznie bardziej dowartościować gdyby człowiek
                      chciał, bez pisania, czasem wystarczy tylko poczytać.

                      Dziwi mnie, że nie widzisz różnicy między autorką tego wątku, panią
                      od wybielania zębów czy przysłowiowym Zdzichem mającym wszystko w
                      de, a "zahukaną samotną matką", chociaż tyle osób ją z powodzeniem
                      dostrzegło a nawet dostrzegło, że inni ją dostrzegli, i nie musiało
                      czuć się zażenowane ani wyciągać daleko idących wniosków co do
                      intencji piszącego. Mało tego, dziwi mnie jeszcze
                      bardziej, że kiedy ja i inni, w tym samodzielne matki, piszemy o
                      zróżnicowaniu prawdziwie
                      potrzebujących vs "potrzebujących" i różnych postawach życiowych, Ty
                      jakimś cudem wyczytujesz z tego, że do drugiego koszyczka wraz ze
                      Zdzichem i innymi tego typu osobami wrzuciłam zahukaną samotną
                      matkę i jeszcze odczuwam z tego jakąś osobistą satysfakcję, bo chyba
                      o to Ci chodziło z tym, że tak "wywęszyłam" okazję żeby się
                      zaprezentować i zabrałam teraz głos. Niezależnie od pełnionych ról i
                      pomysłów na rozwiązanie
                      różnych problemów społecznych, mogłybyśmy się chociaż zgodzić co do
                      tego, że Piszczaca i zahukana samotna matka czymś się różnią. Ale
                      jak Cię to przerasta to nie, trudno. Piszczaca się ucieszy. Myślę
                      jednak, że nie powinnaś się tak autorytarnie wypowiadać na temat
                      szerokości horyzontów.

                      Jakie elity, taki
                      > rzad.

                      Mamy ustrój zwany demokracją, więc jakie masy taki rząd. Elity
                      akurat nie mają za wiele do powiedzenia, gdyż już z samej definicji
                      stanowią mniejszość, i nie o ich głosy trwa batalia. Przeceniasz ich
                      znaczenie. Ale rozumiem, że tak sobie tylko pogardliwie rzucasz
                      bardziej "elytami" w ich stronę. Niech i tak będzie.

                      Masz wiele racji ale nie sądzisz, że ciężko będzie zmienić tę
                      mentalność "pilnowania koryta" przez "nowobogackich", jak ich
                      nazywasz Ty, bądź też przez podatników, jak pozwolisz ja ich nazwę,
                      skoro zamiast szacunku, że utrzymują ten system w jakiej takiej
                      kupie, otrzymują papkę złożoną z nienawiści, zawiści i pomysłów na
                      dodatkowe obciążenia rodzących się w Zdzichowych głowach, zaś słowo
                      przedsiębiorca stosuje się zastępczo
                      ze "złodziejem", "nowobogackim", itd? Może wszyscy powinniśmy
                      popracować nad swoją mentalnością?
                • balladynka Re: dochody moje 02.07.08, 14:39
                  Węsząc okazję...? No wiesz co Virtual. Rozczarowałaś mnie, akurat po
                  Tobie spodziewałam się, że po takim czasie wzajemnego czytania
                  rozpoznasz te wdzięczne figury literackie i odniesienia do Twoich
                  przecież wizualizacji ze skórą, furą, komórą, szklanym wieżowcem i
                  ogrodzonym ogródkiem a nie przypiszesz mi te szklane wieżowce i
                  lunche i popłyniesz w argument nowobogacki, tak jakbyś nie czytała
                  całej reszty, którą napisałam w tych wątkach.
                  Na SM jestem obecna od jakichś trzech lat, tak samo jak i na
                  macochach - to dwa z czterech for, na których jestem aktywna bo tak
                  mi się życie ułożyło i są, że tak powiem, tematyczne. "Przyleciałam"
                  dziś na SM, bo zainteresowała mnie Twoja i Braktalentu wypowiedź, z
                  którą to się generalnie zgodziłam jako realnie brzmiącą i
                  niestereotypowo traktującą temat, nie taki bezduszny zatem ze mnie
                  ten liberał, i od tego zaczęłam swojego pierwszego posta, w którym
                  zwróciłam tylko uwagę na to, że ciężko jest odróżnić osoby naprawdę
                  potrzebujące od tych, co to po prostu wykorzystują i jeszcze są z
                  tego dumne - patrz piszcząca - no po prostu wzór do naśladowania. Do
                  tej pory zdaje się nie odpowiedziałaś co Twoim zdaniem mogłabym
                  zrobić w temacie, chociaż zdajesz się mieć jakieś przemyślenia i
                  oczekiwania w tej kwestii dość mocno sprecyzowane co do tej klasy
                  średniej, jednakże jakoś się do tej pory nie zechciałaś z nami nimi
                  podzielić. A szkoda.
                  Przykro mi, że Cię tak wku.wiam, nie to było moim zamiarem żeby się
                  dowartościować tylko wziąć udział w dyskusji na temat, który mnie
                  generalnie wkurza globalnie i nie ma nic wspólnego z samodzielną
                  matką! tylko człowiekiem o takiej mentalności czy to jest
                  samodzielna matka, macocha, Zenek spod budki z piwem czy inny ktoś i
                  wzięłabym udział w takiej dyskusji na każdym forum, niestety bywam
                  tylko na czterech, i to nie związanych z gospodarką.
                  • guderianka Re: dochody moje 02.07.08, 14:46
                    balladynka

                    w którym
                    > zwróciłam tylko uwagę na to, że ciężko jest odróżnić osoby
                    naprawdę
                    > potrzebujące od tych, co to po prostu wykorzystują i jeszcze są z
                    > tego dumne -

                    tylko człowiekiem o takiej mentalności czy to jest
                    > samodzielna matka, macocha, Zenek spod budki z piwem czy inny ktoś
                    i
                    > wzięłabym udział w takiej dyskusji na każdym forum, niestety bywam
                    > tylko na czterech, i to nie związanych z gospodarką.

                    I od tego należałoby wyjść w tej dyskusj
                    • balladynka Re: dochody moje 02.07.08, 14:58
                      No to coś jest nie tak z moderacją w takim razie bo wątek powstał 28
                      czerwca rano ja zaś przeczytałam go i miałam się do czego dopisywać
                      30 czerwca w okolicach 13.00 kiedy to napisałam swój pierwszy post
                      więc rozumiem, że pani moderator albo uznała, że wcześniejsze 80
                      postów dotyczących Zdzicha i wybielania zębów jest mniej więcej na
                      temat, na który ewentualnie możemy sobie wszyscy podyskutować na tym
                      forum, albo przez dwa dni nie mogła się zdecydować a teraz nagle
                      doznała olśnienia, że to może nie to forum.
    • in-ca Re: dochody moje 03.07.08, 21:33
      Wstydzialabys sie!!!!
      Za takie matki pseudo-samodzielne zyjace na zasiakach pomimo tego, ze przeciez
      wyksztalcenie maja i 'takie-tam' wstyd mi strasznie.

      Jestem matka samodzielna pracujaca, wychowujaca synka bez alimentow, bez zycia u
      mamy, a tym bardziej na jej garnuszku.

      Przez takie oszustki jak wy (*celowo nie pisze z wielkiej litery, bo szacunku
      dla takich ludzi nie mam za grosz) mamy progi w funduszach alimentacyjnych, na
      ktore ja i inne mi podobne, czyt. uczciwe i zaradne, nigdy nie beda mialy szansy
      pomimo tego, ze ojcowie naszych dzieci to takie same ch* i alimenciarze jak
      ojcowie waszych. Niestety Nasze dzieci sa gorsze od waszych chyba tylko li w tym
      wzgledzie, ze matki maja uczciwe.


      twoj post to po prostu ZENADA!!!!


      PS. przepraszam za brak polskich znakow.
      pozdrawiam
    • agnieszka_i_dzieci Re: dochody moje 03.07.08, 23:22
      Nie wiem jaki jest cel tego postu (pierwszego w wątku)... Ale mam tylko jedno
      skojarzenie_ jakbym ja miała alimentów 500 zł na dziecko...
    • krolowanocy Re: dochody moje 03.07.08, 23:25
      mam wrażenie że to jakaś tania prowokacja...
      • in-ca Re: dochody moje 04.07.08, 08:54
        to nie jest żadna tania prowokacja. Post pierwszy, bo zazwyczaj tylko czytałam,
        czerpałam wiedzę, co do rozwodu itp.
        Moje zasądzone alimenty to 600 zł, więc 500zł piszczącej mi wisi koło nie powiem
        czego. A naprawdę wkurza mnie fakt, że są na świecie osoby naciągające jaki
        tylko urząd się da i są jeszcze z tego dumne!!!
        A może to ten pierwszy post to prowokacja, nie pomyślałyście o tym tylko
        dlatego, że wcześniej nastukała parę postów.

        sad a najbardziej z postu piszczącej przeraża mnie to, że jest dumna, że jest na
        utrzymaniu rodziców i się nie dokłada (wow). Normalnie nic tylko na świeczniku
        ją stawiać, jakie to zaradne.
        Jak wiem większość z nas samodzielnych radzi sobie prze duże R pracując, nie
        oszukując, nie naciągając. Piszcząca napisała coś karygodnego, a Wy ją po
        plecach klepiecie, no przepraszam, ale tak mną to wstrząsnęło, że nie mogłam się
        nie odezwać, pomimo tego, że był to mój pierwszy post.

        pozdrawiam i zdrowej oceny zachowań życzę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka