Mój synek ma 10 miesięcy.
Dopiero zaczyna raczkować o ile to można tak nazwać

o co chodzi - przybiera pozycje do raczkowania i "zrobi" najwyżej trzy
"kroki",weźmie przedmiot,który chciał i wraca do siadu.
Zauważyłam,że zawsze prawą nogę trzyma podkurczona pod pupą.
Hmm,nie wiem co o tym myśleć - czy on się boi ruszyć na całego czy sprawdzić
nogę u ortopedy?
Pytam,czy panie miałyście podobne sytuacje.