aldira
22.03.12, 19:32
gdy tylko wyjde z córą na spacer to zaczyna sie gonitwa. Nie byłby to problem gdyby nie zaczepiała obcych. Nikomu nie odpusci od najmłodszego po staruszka. Wołam ją, prosze itd a ona nic chodzi swoimi drogami, nic się nie słucha. wszystkiego musi dotkąć, zobaczyć itd. Daleko jej nie puszcze samej bo strach ze pojdzie z kims. Czy są tutaj mamy brzdąców takich jak moja perełka. Jak poradziłyście sobie z tym to prosze poradzcie bo spacery powinny relaksowac a mnie wcale nie relaksuja.