Dodaj do ulubionych

podzielę się...

01.05.14, 11:00
... swoją inwencją w pacyfikowaniu dziecięcia. A nuż ktoś skorzysta?

Mój pędrak nauczył się siadać. Ale siedzi jeszcze jak wańka-wstańka i co chwilę traci równowagę. Nie mogę więc, jak to robiłam wczesniej, puścić gagatka na podłogę i spokojnie udać się do swoich zajęć, bo obawiam się, że gagstek uszkodzi sobie makówkę. Próbowałam więc pacyfikować wańkę-wstańkę w krzesełku - wrzask. W huśtawce - wrzask. W chuście - też wrzask, chusta w gej chwili jest do spania, a on chce fikać a nie spać. Od trzech dni gryzłam pięści i w bezsilnej złości przyglądałam sie rosnącej hałdzie rzeczy-którymi-nie-mam-kiedy-się-zająć.

Aż dziś, w akcie desperacji, wsadziłam malego koczkodana do wiadra, o takiego. Na rączkach powiesiłam dwie zabawki, parę wrzuciłam do środka. Bingo! Dziecię siedzi tam od ponad czterdziestu minut, grucha z zadowolenia, trzącha zabawkami, a ja w spokoju piję herbatę big_grin
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: podzielę się... 01.05.14, 11:04
      nie mam co prawda niemowlecia na stanie, ale pomysl swietnysmile pozdrawiamsmile
    • andaba Re: podzielę się... 01.05.14, 11:05
      Moja kuzynka miała specjalne wiadro do kąpieli niemowlaka. Dzięki temu dowiedziałam się, że wanienki wyszły z mody smile
      • rosapulchra-0 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:15
        Moje, gdy zaczynały już stać i chodzić to kąpały się bardzo często ze swoim ojcem. Niejednokrotnie cierpiał z tego powodu wink
      • run_away83 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:30
        Wiadro do kąpieki deź posiadam, użytkuję już przy kolejnym dziecku i bardzo sobie chwalę - aczkolwiek używam na przemian z wanienką, dużą wanną i prysznicem wink
    • rosapulchra-0 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:09
      big_grin
      Oby mu się za szybko nie znudziło smile
      • rosapulchra-0 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:10
        Przypomniało mi się, że ja najmłodszą wkładałam do wielkiego tekturowego pudła, też była bardzo zadowolona smile
        • jusiakr Re: podzielę się... 01.05.14, 19:08
          ja swojego też w kartonie trzymałam smile
          • maltry Re: podzielę się... 01.05.14, 22:53
            Moja starsza też w kartonie chowana wink - z młodszym niestety ta metoda się nie sprawdziła, wypełzał z pudła tongue_out
    • araceli Re: podzielę się... 01.05.14, 11:10
      Musisz być bardzo samotna, skoro całe swoje życie musisz omawiać na forum.
      • rosapulchra-0 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:16
        Musisz mieć naprawdę kiepskie życie, skoro tak wszystkim na forum dogryzasz.
    • heca7 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:13
      A są większe takie wiadra? Bo ja bym chętnie włożyła 7-latka big_grin
      • rosapulchra-0 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:16
        heca7 napisała:

        > A są większe takie wiadra? Bo ja bym chętnie włożyła 7-latka big_grin

        big_grinbig_grinbig_grin
      • run_away83 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:21
        Na siedmiolatka to chyba musiałoby być z pokrywką, żeby nie wylazł tongue_out

        Aczkolwiek mój siedmiolatek (wraz z trzyletnim bratem) uwielbia przesiadywać pod stołem w salonie przykrytym dużą narzutą. Biora latarki i siedzą w jaskinii/namiocie/zamku, czy co to tam w danej chwili jest big_grin
        • ichi51e Re: podzielę się... 01.05.14, 11:24
          Ja tak pacyfikuje 21 msieczniaka. Buduje mu baze z poduszek z kanapy (mam taki wielki naroznik3x4 miejsca) zakrywam kocem a on lazi tunelami. Potem rozwala i zachwycony tarza sie w poduchach.
        • kosheen4 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:42
          > Aczkolwiek mój siedmiolatek (wraz z trzyletnim bratem) uwielbia przesiadywać po
          > d stołem w salonie przykrytym dużą narzutą. Biora latarki i siedzą w jaskinii/n
          > amiocie/zamku, czy co to tam w danej chwili jest big_grin

          to jest b a z a !
          wink
          • szmytka1 Re: podzielę się... 04.05.14, 09:49
            potwierdzam, zdecydowanie baza, tak mowi mój 6-latek big_grin
      • misiu-1 Re: podzielę się... 01.05.14, 14:19
        heca7 napisała:

        > A są większe takie wiadra? Bo ja bym chętnie włożyła 7-latka big_grin

        Wiadro to może nie, ale na przykład taki krzyk mody.
    • mary_lu Re: podzielę się... 01.05.14, 11:20
      Raczej wierzyłam teoriom, że gagatki mają sobie naturalnie opukiwać makówki o miękkie meble, dywany i drewniane podłogi, bo to krzywdy im nie zrobi, a nauczy bezpiecznych zachowań.

      Podobno to głównie dzieci chodzikowe i kojcowe po roku chodzą z gigantycznymi śliwami na czołach, bo nie miały zbyt wielu okazji, żeby poćwiczyć na podłodze bezpieczne upadki. U mnie się sprawdziło.
      • run_away83 Re: podzielę się... 01.05.14, 11:27
        Na parterze, gdzie kuchnia i salon, mam na podłodze panele położone na betonowej wylewce - obawiam się, że dzwon potylicą o taką nawierzchnię mógłby mieć o wiele gorsze skutki niż powierzchowny guz. Na piętrach, gdzie mam grube wykładziny na drewnianych stropach, pozwalam mlodemu wywracać się do woli. Ale od czasu do czasu muszę coś zrobić w kuchni i wolalabym, żeby kurdupel nie przypłacił tego wstrząsem mózgu albo pęknieciem czaszki uncertain
        • dag_dag Re: podzielę się... 01.05.14, 14:25
          Alez skad, trojke waniek-wstaniek wychowalam na panelach i kamiennych podlogach. W zyciu nad nimi nie stalam, jak sie przewalilo, to podnioslam i poszlam dalej. W efekcie mam sprawne dzieci, niespecjalnie poobijane. Im szybciej zostawisz same na ziemi, tym szybciej nauczy sie...
          • run_away83 Re: podzielę się... 01.05.14, 15:22
            Ehhem... ja też mam trójkę dzieci. Dwójkę już dużych, biegających i skaczących. I zaręczam, że fakt, iż nie pozwoliłam im rozbijać głów o beton, nie wpłynął ujemnie na ich sprawność fizyczną.

            Powtórzę, bo widzę, że niektorzy nie odczytali - dziecko naumiało się samo SIADAĆ, ale jeszcze nie potrafi SIEDZIEĆ. Więc siada, ale ponieważ nie jest w stanie sam utrzymać równowagi to po chwili leci jak kłoda. Pół biedy jak leci na dziób, bo potrafi się zamortyzować łapkami. Ale gibnięcie się do tyłu kończy się przywaleniem potylicą o podłogę z niezłym impetem - wolę nie testować ile razy musi tak pieprznąć, żeby mieć wstrząs mózgu.

            Liczę na to, że za parę dni zakuma jak się amortyzuje upadki w tył. Póki co wolę mu oszczędzić obijania się o twardą nawierzchnię.
            • lola211 Re: podzielę się... 01.05.14, 17:54
              Jawokol mlodego ukladalam poduszkii,mial w razie czego miekkie lądowanie.
              Jesli mlode nie potrafi jeszcze siedziec samodzielnie to nie powinno spedzac w tej pozycji duzo czasu- ze wzgledu na kregosłup.
              • dag_dag Re: podzielę się... 01.05.14, 19:03
                Dokladnie. Mlode na kocyk badz cos tam, wokol poduszki albo cos miekkiego i niech robi co chce. Zaglada sie co jakis czas robiac swoje, czasem mozna nakarmic albo odkleic od tego podloza; wersja ekskluziw - wytrzec buzie i przewinac. Wczesniej usuwa sie wszystkie kable, szklane stoliki i przytwierdza regaly do scian. Chyba kazda mama wie.
            • dag_dag Re: podzielę się... 01.05.14, 17:55
              Z paneli na podłogach zrobil się już beton... Nie znam niemowlaka, który mialby wstrząśnięcie mózgu po nauce siadania. Twoje dziecko - Twoja sprawa. Ale żeby polecać trzymanie dziecka w wiaderku zamiast pozwolić mu się normalnie rozwijać... Rozumiem dla jego zabawy, ale po to by móc cokolwiek zrobić w domu. Jak to bez sensu można sobie życie utrudniać.
              • run_away83 Re: podzielę się... 01.05.14, 20:41
                Mlody spędza większośc czasu na podlodze odkąd skończył cztery miesiące. Kocyk i poduszki moge se wsadzic w tyłek, bo pełza jak torpeda i z kocyka zwiewa. Puszczoby luzem zasuwa po całym pokoju i jak znajdzie cis wartego uwagi (czytaj: wsadzenia do paszczy) to się na chwilę zatrzymuje, jak się znudzi - zasuwa dalej. Nie sadzam go - on sam siada, tylko nie umie jeszcze utrzymać równowagi. Jak jestem w salonie to mam go na oku i zgarniam na dywan, na piętrze w ogole mam wykladzinę i tam mlody robi co chce, ale czasem muszę coś zrobić w kuchni (np. dać jeść starszemu dziecku) i wtedy muszę gagatka jakoś spacyfikować. Ponieważ dziś odmowił siedzenia w krzesełku, szukałam alternatywy i znalazłam - spokojnie zrobiłam co miałam zrobić, a dziecię miało świetną zabawę smile
    • kamunyak Re: podzielę się... 01.05.14, 12:50
      dla takich dzieci, dla ich bezpieczeństwa, wymyślono kojce, miękko wyściełane.
      Jakos wsadzanie dziecka do wiadra, na 40 minut, mało zabawne dla mnie jest.
      Ale może już się nie znam, mam duże dzieci.
      • mary_lu Re: podzielę się... 01.05.14, 13:02
        Nieee, nie rób z tego wsadzania dzieci do beczek, moje przesiadywało w kartonach jak kot, do tej pory rodzina jest nauczona, że jak mają po czymś duże pudło, to wyrzucić nie wolno, dopóki moje nie przyjedzie i nie nasiedzi się w środku. Duże miski też lubi.

        Przecież małe ma otwór gębowy do darcia się, do tego takie wiadro w końcu by się przewróciło, alby maluch usiedział w środku, potrzebna jest jego chęć i współpraca. Dlatego mnie bardziej kojce przerażają... Widywałam dzieciaki przesiadujące w nich jak skazańcy...
        • ichi51e Re: podzielę się... 01.05.14, 13:08
          Klatka...
        • antyideal Re: podzielę się... 01.05.14, 13:09
          No moj w kojcu siedzial dwa razy - pierwszy i ostatni - gdyz wiedzial jak zrobic
          użytek z otworu gębowego. A tyle byle zachodu z kupnem i przytarganiem kojca uncertain
      • run_away83 Re: podzielę się... 01.05.14, 13:18
        Mam podstawy twierdzić, że w kojec slużyłby u mnie głównie jako trampolina dla trzylatka tongue_out
      • z_lasu Re: podzielę się... 01.05.14, 13:19
        Najważniejsze, że dla dziecka było zabawne, dla Ciebie nie musi być. Jeśli dziecko uszczęśliwia wiadro, to należy mu dać wiadro i zadbać, żeby sobie krzywdy za jego pomocą nie zrobiło.

        • 3-mamuska Re: podzielę się... 01.05.14, 16:50
          Raczej wierzyłam teoriom, że gagatki mają sobie naturalnie opukiwać makówki o miękkie meble, dywany i drewniane podłogi, bo to krzywdy im nie zrobi, a nauczy bezpiecznych zachowań.

          Podobno to głównie dzieci chodzikowe i kojcowe po roku chodzą z gigantycznymi śliwami na czołach, bo nie miały zbyt wielu okazji, żeby poćwiczyć na podłodze bezpieczne upadki. U mnie się sprawdziło.


          Ja tez tak myslesmile
          Ale rozumiem ze mozna nie mieć odpowiedniego podłożasmile
      • melancho_lia Re: podzielę się... 01.05.14, 20:35
        Syn miał kojec. Siedział w nim raz- dobitnie dał do zrozumienia, co o tym myśli.
        Córki nawet nie próbowaliśmy do kojca wsadzać.
        Za to teraz nie można było ich z kojca u znajomych wyjąć (taki duży na pół pokoju) a mają już 8 i 5 lat...
    • beatazet Re: podzielę się... 04.05.14, 09:37
      ja stosowałam dmuchany basenik
      • mariola233 Re: podzielę się... 04.05.14, 14:36
        Z tym wiadrem to stare jak świat,ja swojego do pufa wkładałam i się bawil
    • chocolatemonster Re: podzielę się... 04.05.14, 14:43
      big_grin fajny myk.
      • bei Re: podzielę się... 04.05.14, 20:18
        Fajny sposob smile

        Ja zakładałam kask z gąbkismile
    • misiowamama-2 Re: podzielę się... 04.05.14, 20:42
      big_grin big_grin pomysł extra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka