Drogie, jak radzicie sobie z pociechą na etapie "łapię się czegokolwiek i wstaję"? Moja mała wstaje przy czym bądź i malowniczo leci po chwili do tyłu, przodu lub w bok. Centralnie głową w podłogę. Nie da rady jej posadzić, położyć, chce wstawać i już. Nie wyrabiam, nie mogę się oddalić na 10 cm, a tu starszak na stanie, obiad trzeba zrobić itp. Macie jakieś rady? Zaczęłam myśleć o kupnie kasku

. A, ona nie umie raczkować - z pełzania siada, a z siadu od razu prostuje nogi, pupa do góry, i twarzą w podłogę...