madzia3006
05.09.16, 20:26
Witam
Jakis czas temu mieliśmy wypadek samochodowy, auto zajechało nam drogę, uderzenie było dość mocne, ale córci nic się nie stało. Niestety zaczęły się olbrzymie problemy ze snem. Przed wypadkiem mała była nauczona zasypiania albo przy piersi, albo po odłożeniu do łóżeczka z minutę się popatrzyła, zaczynała ssać kciuk i tak zasypiała bez kołysania, śpiewania wogóle sama w pokoju od jakiegoś miesiąca. Po wypadku prawie wcale nie kładłam jej spać ja, tylko jedna z babć, ponieważ mąż miał rękę na wyciągu, a miłe panie w szpitalu nawet kaczki nie wylały, więc nie wiele byłam w domu. Z tego co mówiły i sama widziałam była przestraszona, piszczała przez sen, rzadko kiedy zasnęła w łóżeczku, nawet na ręcach ciężko było ją uspokoić jak zaczęła piszczeć, budziła się po nocach. Sytuacja z piskiem ustabilizowała się od kiedy oboje jesteśmy w domu, ale jest wielki problem z zasypianiem. Gdy odłoże ją spać, zaczyna się płacz, marudzenie i tak potrafi 1,5h. Uspokaja się tylko jak ją wezmę, ale przecież szybko nauczy się na stałe zasypiania na ręcach. Rzadko kiedy zaśnie w łóżeczku a jak już to po kilkudziesięciu minutowym płaczu. Nie pomaga kołysanie głaskanie, śpiewanie nic. A wieczory są najgorsze, wogóle nie daje się odłożyć ani do łózeczka ani do wózka, tylko ręce wchodzą w grę. Proszę o pomoc, bo już nie mam siły. Tym bardziej że mąż ma rękę w gipsie więc w pewnym sensie mam dwójkę dzieci w domu. Dodam że mała ma 8msc, i śpi od 6 msc po ok 30-40 min 3-4 razy dziennie. Bardzo rzadko po 1,5 h ale jeśli tyle to potrafi spać tylko 2x. Odrazu powiem że wiem że to mało, ale nie jest zmęczona czy nie wyspana, a lekarz uznał że widocznie tyle snu jej wystarczy i żeby nie zmieniać tego na siłe. Bardzo proszę o rady jak zmienić sytuację z zasypianiem i zgóry dziękuję za odpowiedzi