Dodaj do ulubionych

rany na główce

08.10.04, 13:13
Malutki ma skazę białkową, nie ma już śladów na ciele, została tylko żółta skorupa na główce (to nie jest ciemieniucha chyba, ciemieniuchę zwalczyłąm "skarbem
matki"), która po nasmarowaniu oliwką lub nanobazą robi się mniej sucha i ścieram to ręcznikiem, niestety po starciu skóra się
sączy, wygląda jak ropiejąca rana.. Wygląda nieładnie. Co zrobić??? Smarowac bepanthenem???
Obserwuj wątek
    • mkolaczynska Re: rany na główce 08.10.04, 14:19
      To co opisujesz to prawie na pewno jest wynik skazy białkowej, taki przypadek
      był opisywany w którymś z numerów gazety "mam dziecko" mam ją gdzieś w domu
      postaram się poszukać może jest napisane jak to pielęgnować, ale to potrwa(nie
      za bardzo mam czas) więc może lepiej idź do pediatry, moze coś mu przepisz
      jakiś espunisan czy masć jaką:chydrocortizon??? Ja tam bym poszła i mu to
      pokazała.
    • mamaaniolka Re: rany na główce 08.10.04, 14:36
      Ja tez bym poszla do lekarza na Twoim miejscu. Akurat hydrokortizanu nie
      polecam, bo moje dzieco po masci Primafucort, w ktorej sklad wchodzi
      hydrokortizan, mialo caly brzuszek i plecki w wysypce. Chociaz to mogla byc
      reakcja alergiczna na inny skladnik tej masci.
      Pozdrawiam i wspolczuje malutkiemu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka