babea 17.11.05, 10:58 Drogie mamy! Pisze, aby poznac Wasze niezawodne sposoby na to, by dziecie nie zawijalo sobie uszek (zeby potem nie odstawaly Macie jakies? , bo czapka sie raczej nie sprawdza pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama_kotula Re: klapniete uszko ;) 17.11.05, 11:01 Odstawanie uszek nie ma nic wspólnego z ich zawijaniem się, ale jak już musisz, przewiąż chustką zwiniętą na kształt opaski. Odpowiedz Link Zgłoś
laurka2005 Re: klapniete uszko ;) 20.11.05, 20:35 U nas sprawdziły sie zwykłe, aptekarskie plasterki. Wycina sie 2 kawałeczki o dł. 4 cm. i przykleja końcówke uszka do główki. Są niezawodne, nie odklejają się ( jak są dobrze przyklejone). My zmieniamy plasterki co 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia.no Re: klapniete uszko ;) 17.11.05, 14:31 Na odstające uszka nie ma żadnego sposobu, to czysta genetyka.Zawijanie uszek u malucha nie wpłynie na ich wygląd w przyszłości.Jak mają być ostające to będą, niestety.Ja męczyłam moją córcię przez tydzień plasterkami, a póżniej opaskami na główkę.Po wizycie u lekarza dałam spokój.Ma uszka po tatusiu.)) Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia.no Re: klapniete uszko ;) 17.11.05, 14:33 oj,miało być "odstające",a nie "ostające" Odpowiedz Link Zgłoś
babea Re: klapniete uszko ;) 18.11.05, 10:04 Hmmm...naprawde? Bo moj syncio jak sie urodzil mial sliczne uszka, a teraz ma odstajace. Myslalam, ze to dlatego, ze ciagle mu sie zawijaja, ale skoro twierdzicie, ze to genetyka... widocznie to po tatusiu pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia.no Re: klapniete uszko ;) 18.11.05, 21:20 Na razie te odstające uszka wyglądają rozkosznie, ale co potem??? W przedszkolu jakoś przejdzie,w podstawówce może być gorzej. Fajnie jakby się sypnęły gęste, długie loki na główce i trochę zamaskowały to i owo. Tatuś Angeli cierpiał z tego powodu w "odległej" przeszłości,a mały kompleksik pozostał do dziś. Podobno po ukończeniu 6 lat maluch może przejść zabieg i wszystko będzie ok. Myślałaś już o tym babea? Odpowiedz Link Zgłoś
111a4 Re: klapniete uszko ;) 19.11.05, 21:23 ja mojemu malenstwu przyklejam plaster.na noc.pozniej cąły dzien chodzi w plasterku na uszach.przy kapieli plasterek sie odmacza i schodzi bezbolesnie. i uszka juz mniej odstajace sa!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania7713 Re: klapniete uszko ;) 19.11.05, 22:38 a jakimi plasterkami przyklejasz te uszka?My z mężem też przyklejamy ale się odklejają od włosków Odpowiedz Link Zgłoś
111a4 Re: klapniete uszko ;) 21.11.05, 20:54 kupiłam takie delikatne, kobieta w aptece doradziła - juz nie pamietam nazwy a opakowanie wyrzuciłam.mi sie nie odklejaja od włosków. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: klapniete uszko ;) 20.11.05, 01:57 111a4 napisała: > ja mojemu malenstwu przyklejam plaster.na noc.pozniej cąły dzien chodzi w > plasterku na uszach.przy kapieli plasterek sie odmacza i schodzi bezbolesnie. i > > uszka juz mniej odstajace sa!!!!!! Hm, niektórzy jak coś bardzo chcą zobaczyć, to zobaczą. Jak przestaniesz kleić te plastry, uszka wrócą niestety do swojej własnej odstającej normy. Odpowiedz Link Zgłoś
111a4 Re: klapniete uszko ;) 21.11.05, 20:56 no ja widze poprawe.fakt, ze sa jeszcze lekko odstajace ale mysle ze po kilku zabiegach z plasterkiem...zreszta to sposób który doradiła mi babcia.mysle ze wie co mówi!sama tak robiła!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: klapniete uszko ;) 22.11.05, 00:48 111a4 napisała: > no ja widze poprawe.fakt, ze sa jeszcze lekko odstajace ale mysle ze po kilku > zabiegach z plasterkiem...zreszta to sposób który doradiła mi babcia.mysle ze > wie co mówi!sama tak robiła!!!!!! Hi hi moja babcia radziła mi "codziennie naciągać dziecko, aby zapobiec przełamaniu", i jeszcze kilka innych rad od niej dostałam... Babcie są fajowe, ale w kwestii "dobrych rad z autopsji" kompletny niewypał. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: klapniete uszko ;) 20.11.05, 01:55 Olimpia, daj dziewczynie spokój z myśleniem o zabiegu! Sama napisałaś: po ukończeniu 6 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia.no Re: klapniete uszko ;) 20.11.05, 16:04 Ale z ciebie nocny Marek!A wracając do uszek, to niech nasze dzieciaczki same się wypowiedzą na ten temat jak podrosną.Może polubią swoje fajne uszka? A jeśli nie to my, mamusie pomożemy.Racja, że teraz jest jeszcze o wieeeeeeele za wcześnie na jakieś konkrety.Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
babea Re: klapniete uszko ;) 21.11.05, 21:44 Nie popadajmy w paranoje! O ile przyklejanie uszek plasterkiem jeszcze bylabym w stanie zrozumiec (choc swojemu Malenstu nie zafunduje takiej "kuracji"!), to operacja w życiu nie przyszłaby mi do głowy! Myślę, że to może bardziej zwichnąć dziecku psychike niż najbardziej nawet odstające uszka! Ale, to tylko moje zdanie... Pozdrawiam i życze trafnych decyzji! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa12111 Re: klapniete uszko ;) 22.11.05, 10:03 A ja też przyklejam swojej córce uszka plasterkami i uważam, że lepiej trochę poprzyklejać zwłaszcza, że mała nawet tego nie zauważa i zupełnie jej to nie przeszkadza niż ma w przyszłości mieć z tego powodu kompleksy. Oczywiście,że nikt mi nie zagwarantuje 100% poprawy, ale wolę to robić nawet gdyby miało nie przynieść efektów niż potem żałować, że nic nie zrobiłam zwłaszcza, że to żaden wysiłek dla mnie. Oczywiście wszyscy w koło się dziwią i dopytują co się stało mojej małej z uszkami ale co tam to zwykła ludzka ciekawość i mam ją w nosie, ważne , że mam świadomość, że na tym etapie zrobiłam tyle ile można zrobić nie narażając dziecka na ból i stres. Jak nic z tego nie wyjdzie to trudno ale jak przyniesie skutek to będę się cieszyła, że zrobiłam coś niewielkiego dla dobrego samopoczucia mojej córki. Odpowiedz Link Zgłoś
111a4 Re: klapniete uszko ;) 22.11.05, 20:38 Mysle dokładnie tak samo!popieram!tez przyklejam plasterki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wizard5 Re: klapniete uszko ;) 22.11.05, 21:00 A jak mialo by zadarty nosek? To co trzeba przyklejac?Sa jakies plasterki do nosa? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiamam Re: klapniete uszko ;) 22.11.05, 21:53 nosek trzeba codziennie rano naciągnąć od oczek do dołu Odpowiedz Link Zgłoś
wizard5 Re: klapniete uszko ;) 22.11.05, 22:42 Ale czym? Jakas tasma moze teflonowa? Odpowiedz Link Zgłoś