Dodaj do ulubionych

Gdzie śpi noworodek?

20.01.06, 09:08
Jestem tu pierwszy raz więc przepraszam jeśli dubluję wątek. Chciałabym
zapytać mamy, które już mają swoje maleństwa, kiedy najlepiej wstawić
łóżeczko do pokoju dziecięcego (od razu po powrocie ze szpitala czy dopiero
po kilku miesiącach). Dodam, że mamy w mieszkaniu dwa pokoje - jeden właśnie
dla dziecka a drugi taki ogólnoużytkowy.
Obserwuj wątek
    • gika_gkc Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 09:20
      My do roku spalismy w jednym pokoju, pozniej przenieslismy sie do pokoju obok,
      Na poczatku (przezok. 3 tygodnie) Maly spal z nami w łóżku ze wzgledu na wygode
      karmienia - trudno bylo dlugo usiedziec. Pozniej sypial w lozeczku. Musze
      przyznac ze teraz jak spi sam w pokoju jego sen jest znacznie spokojniejszy -
      nasz tez smile
      • nadka1 Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 10:38
        Odrazu.
    • christych Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 12:22
      Ja bym noworodka samego w pokoju na noc nie zostawiła na pewno. Myślę, że
      dziecko można najwcześniej do osobnego pokoju przenieść, gdy skończy pół roczku.
      Do spania w swoim łóżeczku trzeba przyzwyczajać od pierwszych dni, jednak
      zazwyczaj wygrywa wygoda matki karmiącej i noworodek pierwsze tygodnie swego
      życia spędza w łóżku rodziców.
      • karolinazajac Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 12:29
        Bardzo dziękuję za odpowiedzi. A może jeszcze ktoś ma jakąś sugestię?
        Pozdrawiam! smile
        • malwisienia Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 12:37
          najlepiej jak dziecko od razu śpi u siebie w pokoju, wtedy nie ma problemów z
          odzwyczajaniem itd., rodzic nie wstaje na każde poruszenie i jękniecie dziecka,
          dziecka, ponadto w osobnym pokoju ma ono ciszę i spokój, co daje rodzicom
          więcej swobody, można normalnie funkcjonować, zaprosić znajomych, oglądać tv;
          owszem na początku wstawanie w nocy na karmienie jest uciążliwe, wiadomo
          łatwiej mieć dziecko pod ręką, ale warto się przemęczyć, tym bardziej że
          dziecko przestaje jeśc w nocy około 3-4 miesiąca życia
    • majan2 Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 12:48
      Ja tez bym nie kladala noworodka w odzielnym pokoju, ale starala sie aby
      dziecko jak najczesciej spalo w swoim lozeczku w pokoju rodzicow. Moja coreczka
      spiw swojej kolysce w naszym pokoju, ja tez lubie jak ona jest blisko i jak sie
      bdzui w nocy to za nim sie rozplacze na dobre to ja biore do lozka karmie i jak
      sie obudze -czyli gdzies po 40 minutach to ja odkladam do siebie. Dzieki temu
      ona sie calkiem nie wybudza.
    • annairam Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 13:05
      Córeczka od samego poczatku śpi w swoim łóżeczku. Po 3 tygodniach przenieśliśmy
      je do jej pokoju. Odbyło się to bezproblemowo więc polecam zrobić to szybko.
    • figrut Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 13:19
      Z cala moja trojka po kolei spalam we wspolnym lozku. Nie zasnela bym w nocy
      gdyby tak malutkie dziecko spalo w innym pokoju. Biegala bym co chwile sprawdzac
      czy oddycha, czy nie ulalo i sie nie zadusi. Zawsze po urodzeniu kazdego
      dziecka, mialam bardzo czujny sen [wczesniej ciezko bylo mnie obudzic]. Mysle ze
      u mnie decyzje podjela intuicja - nie dalam jej zagluszyc wszelkimi, robiacymi
      wode z mozgu poradnikami. Zrobilam tak, jak robily matki od tysiecy lat i
      ludzkosc przez to nie wyginela. Radze sluchac wlasnej intuicji - cokolwiek by
      ona Ci nie podpowiadala, to dzieki niej nie skrzywdzisz swojego dziecka. Kazde
      dziecko jest inne [i kazda mama takze] - jedne od urodzenia nie lakna ciaglej
      bliskosci rodzica, inne przeciwnie.
      • vanessa27 Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 13:32
        Mój synek nie jest noworodkiem już-ma 4,5 m-ce. Zasypiał zawsze z nami ,a potem
        przenosiłam go do łóżeczka i spał spokojnie do kolejnego karmienia. Mimo, iż trzymałam go do odbicia po każdym karmieniu,w okresie przeziebienia zachłysnął się śliną. Na szczęście łóżeczko jest w naszym pokoju, koło naszego łóżka i mogłam w pore zareagować. Nie oddychał chwilę, ale uratowałam go klepiąc po pleckach i wpychając palce do bużki wywołując odruch wymiotny. To były sekundy jeszcze chwila i bym nie miała synka. Mój starszy ma 4 latka i nigdy nie wywinał mi takiego numeru. Oczywiscie zgłosiłam sie na obserwację 24-godzinną i wszystko było ok.
        Zrobisz jak będziesz uważała, nie chcę cię straszyć, ale gdyby spał w drugim pokoju pewnie bym nie usłyszała. Pozdrowienia
    • falka32 Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 16:07
      noworodek nie odróżnia dnia od nocy. Jeżeli planujesz wysypiać się tak jak
      poprzednio, mając noworodka w domu, to wynajmij nianię, która będzie spała w
      pokoju dziecka. Albo ustaw przy swoim uchu nianię elektroniczną ustawioną na
      pełny regulator - tylko wtedy się nie wyspisz niestety.
      Przepraszam, jeżeli z mojego postu bije złośliwość, ale mam już dosyć czytania o
      tym, jak to noworodek powinien się przyzwyczajac do dorosłych zachowań,
      uszanować sen rodziców i w ogóle najlepiej, zeby nie komunikował żadnych potrzeb
      innych, niż dwulatek, bo mama też się musi wyspać i jest nie tylko matką, ale
      przede wszsytkim żoną i kochanką. Mam dość czytania listów polecających gorąco
      metodę "uśnij wreszcie" czyli zostawiania płaczącego dziecka samego w pokoju,
      żeby się "nauczyło", że teraz rodzice mają czas dla siebie. Wkurza mnie
      traktowanie noworodka jak dużego dziecka i stawianie mu takich absurdalnych
      oczekiwań. Wkurza mnie pomysł zostawiania noworodka samego na całą noc w innym
      pokoju. Niedługo matki zaczną pisać, że uczą swoje 3-tygodniowe dzieci mówić
      "dziękuję" po każdym posiłku i "przepraszam" po każdym beknięciu i puszczeniu
      bąka i zaczną wymieniać się radami, jak taki efekt uzyskać. Oczywiście wszystko
      to dla dobra dzidzi, która się musi socjalizowac.
      Trochę pojechałam nie na temat, ale musiałam sobie ulżyć. A świeżym mamom
      debiutantkom zamiast głupich poradników polecam przestudiowanie podstaw
      psychologii dziecięcej, i zdrowy rozsądek,t o wystarczy.
      • asia710 Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 16:22
        hej falka32, dzieki ze to napsalas, bo mi zazwyczaj tylko opadaja rece,
        rzeczewiscie od noworodkow wymaganie doroslosci a rodzice sami jakby
        niedojrzali, jak czytam te posty o samodzielnym zasypaniu to mam wrazenie to
        zdesperowane matki co najmniej czworki dzieci w podobnym wieku,
      • malwisienia Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 18:06
        oczywiście, że rodzice maja też prawo do życia! ale jak widać tolerowane są
        tylko postawy dziecko = martyrologia
        • falka32 Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 19:14
          a dzieci mają prawo do szczęsliwego dzieciństwa zgodnie ze swoimi potrzebami. a
          jak rodzicowi się to nie podoba, to albo niech nie robi dzieci albo po urodzeniu
          zatrudni całodobową nianię i mamkę, jak to robiły kiedyś damy.
    • alicez Re: Gdzie śpi noworodek? 20.01.06, 17:45
      Nasz synek pierwsze 3 miesiące życia przespał w wózku w naszej sypialni.
      Pierwsze tygodnie stawiałam gondolę koło siebie w łóżku i wyciągałam małego na
      karmienia. Jako, że spał w gondoli nie miał świadomości spania z nami w łóżku a
      ja miałam go pod ręką. Po trzech miesiacach wyemigrował do swojego pokoju,
      kulturalnie do łóżeczka.
      • peggy1 Re:moje luzne refleksje ..... 20.01.06, 18:38
        Nie wiem czemu - ale obserwuje taka tendencje (nie tylko na forum ale w realnym
        zyciu wsrod znajomych) : najpierw kobitka nie moze zajsc w ciaze, potem gdy ta
        ciaza juz jest obchodzi sie ze soba jak z jajkiem (a nie ma podstaw do takiego
        zachowania - nie mowie o ciazach zagrozonych), a jak sie juz to upragnione
        dziecko urodzi to najfajniej by bylo jakby ono w wieku 7 dni samo zasypialo
        (obowiazkowo bez cyca), Mialo na wszystko stale pory (wygodne dla mamy) no i
        oczywiscie pragnelo cyca nie dluzej niz na 40 minut dziennie (????). nie chce
        nikogo obrazic, ale juz dawno cos takiego mi sie nasuwa (glownie z rozmow ze
        znajomymi).

        tematy z rodzaju : jak nauczyc noworodka samodzielnie zasypiac mnie rozbrajaja smile)))
        • karolinazajac Re:moje luzne refleksje ..... 20.01.06, 19:42
          Ale ja wcale nie oczekuję za dużo od dziecka! Po prostu pytam, to jest moja
          pierwsza ciąża i chciałam zapytać doświadczone mamy jak powinno to wyglądać.
          Cenię wszystkie rady i bardzo za nie dziękuję.
          • falka32 Re:moje luzne refleksje ..... 20.01.06, 20:35
            ok, mój post był raczej adresowany do tych osób, które zalecają uczenie
            noworodka samodzielności od urodzenia a chęć poczucia bliskości ciałą matki
            także w nocy traktują nie jak wrodzoną potrzebę tylko jako zły nawyk, który
            trzeba natychmiast wykorzenić.
            • mj77 Re:moje luzne refleksje ..... 20.01.06, 20:41
              trochę masz rację, chociaż sama dużo dowiedziałam się z forum, mam pierwsze dziecko i chciałabym mieć gotową instrukcję obsługi. Trochę mi to zajęło, zanim do mnie dotarło, że tak się nie da.
              Może to u niektórych z nadmiaru czasu wolnego się bierze?
              • peggy1 Re:moje luzne refleksje ..... 20.01.06, 21:00
                Moze to glupie co napisze ale zrozumialam co oznacza "ciezar macierzynstwa" i
                jaka wielka to jest odpowiedzialanosc gdy uswiadomilam sobie ze moje dziecko
                niekoniecznie bedzie takie, jakie je sobie wymarzylam. Gdy uswiadomilam sobie ze
                on ma swoje "widzi mi sie", ze jesli nie bedzie chcial isc spac to zadne "usnij
                wreszcie" nie pomoze. Nie mowie tu juz o niemowlaku ale wiekszym dziecku ktore
                pokazuje " na co go stac". Noworodek i niemowle jeszcze nie potrafi pokazac
                czego chce wiec ryczy. A my matki czesto dorabiamy sobie rozne teorie - (np
                kazde dziecko potrafi samo spac smile))) ).

                Masz racje mj77 - wiekszosc nas rady czerpie tu z forum. Wiec moze czasem dobrze
                jest matce uswiadomic ze dziecko nie maszynka i nie mozna go do konca urobic go
                tak jak nam sie podoba (mozna go wychowac ale nie da sie go zaprogramowac).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka