problem z odbiciem

24.02.07, 22:12
mały ma 1 miesiąc. Jedenego dnia ładnie odbija, drugiego trzeba go trzymać
godzinę i potem jeszcze kilka razy podnieść zanim odbije. Przy każdym odbiciu
pręży się, jęczy, czasem płacze tak jakby go bolał brzuszek. Potem odbija i
jest spokój. Jak mu pomóc. Karmiony jest piersią. Nie dopajam go.
Zastanawilaiśmy się z mężem czy czasem się nie przejada. Strasznie się zrobił
tłuściutki na tym mleku. Wprowadziłam ostatnio nawet smoczek, żeby nie jadł
za często i wytrzymywał te 3 godziny. Czasami budził się wcześniej i trzeba
było go znów przystawiać do piersi bo "szukał". Myśleliśmy też żeby moze go
dopajać, zeby pokarm był zadszy w brzuszku, że może wtedy łatwiej mu się
będzie odbijało... sama nie wiem. Miał ktoś takie doswiadczenia?
    • aaniac Re: problem z odbiciem 24.02.07, 23:00
      Lepiej skonsultować z lekarzem ten problem. Natomiast chyba nie potrzebnie
      podałaś smoczek, a na pewno nie jest dobrym pomysłem dopajanie Maluszka. Nie
      przekarmisz Synka swoim mlekiem- powie Ci to każdy pediatra. Widocznie masz
      dobre mleczko i prawidłowo się odżywiaszsmile, tylko pogratulować. Nie wiem, więc,
      czy byłoby sensowne to zmienać. Tak malutkie dziecko potrzbuje Ciebie, Twojej
      bliskości i karm na żądanie!!!Nie czekaj 3 godzin, to dawne i błedne zasady
      żywienia niemowkąt i noworodków.
      Koleżanka miała podobny problem. Po konsultacji z lekarzem okazało się, że
      córeczka miała jakieśproblemy z układem pokramowy. Nie musi ytak być w Waszym
      przypadku, ale na pewno lekarz powinien rozwiać Wasze rozterki.
      Pozdrawiam!
      • nulka83 Re: problem z odbiciem 25.02.07, 08:46
        moja zcórca też miała problemy z odbijanie, dopiero po ukończemiu 2i pół
        miesiaca zaczęła odbijać po każdym posiłku. Moze po prostu przewód pokarmowy
        musi dojrzeć?
    • niusianiusia Re: problem z odbiciem 25.02.07, 11:44
      Wczoraj cały dzień mały się męczył. Co pół godziny musiałam podnosić go do
      odbicia, po kilka razy po każdym jedzeniu. W nocy pilnowałam, zeby nie połykał
      powietrza. Kiedy słyszałam, że razem z pokarmem łyka powietrze, przerywałam
      karmienie i podnosiłam go do odbicia. Dzięki temu noc w sumie była cała
      przespana, z wyjatkiem przerw na karmienie oczywiście. Za którymś razem zasnął
      przy odbijaniu i nie zjadł tyle co zwykle. Nie mniej przespał potem 4 godziny.
      Coś mi się wydaje, że przyczyna tkwi w powietrzu, które połyka. Bąbelki z
      powietrzem są w róznych miejscach wtedy i godzinami się przesuwają. Jedno
      odbicie tutaj nie wystarcza.
    • wegatka Re: problem z odbiciem 25.02.07, 11:58
      Niestety chyba nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko przetrwać, jednocześnie
      udoskonalając techniki odbijania wink
      Ten sam problem miałam ze swoimi córkami, które w dodatku strasznie męczyły się
      podczas samego jedzenia, ponieważ zalegające powietrze z poprzedniego posiłku
      utrudniało połykanie przy następnym karmieniu. Starałam się wtedy jak najwięcej
      nosić dziecko w pozycji pionowej. Problem na dobre minął dopiero wtedy, gdy małe
      zaczynało siadać.
Pełna wersja