anita.taraszkiewicz
18.06.07, 16:14
Za każdym razem przed snem moja córcia krzyczy, nie płacze, a właśnie krzyczy,
wieczorem po kąpieli na szczęście zdarza się to sporadycznie, ale w ciągu dnia
przed każdym pójściem spać, czyli mniej więcej 3 razy. Mała skończyła 4 miesiące.
Ja już wysiadam, myślałam, że mam za sobą, a teraz za każdym razem jak chce
spać to jest jeden wielki krzyk, trwa od 5 minut nawet do 40, w tym czasie nic
kompletnie nic nie działa. W końcu pada ze zmęczenia i jest ok, albo się
uspokaja i się uśmiecha jakby nic się nie stało. Pilnuję schematu dnia, bo już
ma w miarę ustalony, wychodzę tylko na spacery, bo gdzie indziej dalej nie ma
szans wyjść, bo jak mam wytłumaczyć, czemu krzyczy, zaraz pada stwierdzenie,
że na pewno coś zjadłam i prze to brzuch ją boli. Kompletnie sobie z tym nie
radzę, siedzę i płaczę razem z nią, bo nie wiem, co zrobić i efekt jest taki,
że ja jestem zestresowana i na nią działa to jeszcze gorzej Sad Czasami
normalnie mam ochotę zostawić ją samą, żeby się wypłakała.
Jak sobie z tym poradzić ?