u mojej coreczki (prawie 3 miesiace) ortopeda stwierdzil zwichniete
bioderko. Zalecil noszenie poduszke frejki przez 3 tyg a pozniej
szyny. Dziewczyny czy ktoras miala taki problem u swojego dziecka?
jak dlugo trzeba ta szyne nosic? lekarz mowil, ze nawet do 4
miesiecy

Z ta poduszka jest juz niewygodnie, co prawda Mała nie
placze, ze ją musi nosic ale niestety nie miesci sie z nia do wózka
tzn miesci ale jest jej strasznie ciasno i spacery staly sie
delikatnie mowiac koszmarem

Mała cały spacer placze, wiec chodzimy
tylko na max 10 min. Niestety na czas spaceru nie mozna tej poduszki
sciagnac, lekarz zalecil bezwzgledne noszenie a sciaganie tylko na
czas zmiany pieluchy i kąpieli. Nie wiem jak bedzie z szyna bo nie
wiem jak ona wyglada moze jest wygodniejsza od poduchy. Dziewczyny
napiszcie o swoich doswiadczeniach w tym wzgledzie i czy szybko
dzieciaczki wychodzily z tego. Dodam jeszcze, ze jak wczesniej
bylismy u ortopedy a bylo to w 6 tyg zycia dziecka to on nie widzial
problemu, stwierdzil , ze to mala dysproporcja, i ze mam wykonywac
cwiczenia Małej a ja podczas tych cwiczen czułam, ze z jednym
bioderkiem cos ewidentnie jest nie tak, tzn przeskakiwala kosc w
panewce. Ale myslalam ze skoro ogladal to lekarz i kazał wykonywac
te cwiczenia to wie co mowi. Dopiero jak poszlismy prywatnie na
wizyte do pediatry to ona powiedziala, ze na jej oko to jest
zwichniecie stawu i mamy isc do innego ortopedy. Poszlismy no i
niestety okazalo sie, ze miala racje.