Błagam drogie mamy pomóżcie mi, podpowiedzcie co robię źle. Mój synek ma
wiecznie mokre plecki od siuśków i ciągle tylko prawą strone. Bywa tak, że
przebieram go 3 razy na godzinę.Wydaje mi się, że nie robię nic innego tylko
piorę i przebieram...Ale nie tu jest problem-boję się, że będzie chory lub
miał problemy z nerkami od tego mokrego. W czym tkwi problem? Pieluchy zapinam
dobrze, używam 1 pampers. Zmieniam je często, czasem pielucha potrafi pozostać
sucha a plecy i tak są mokre- to już w ogóle jest dla mnie jakaś magia.
Myślałam, ze są może za małe i kupiłam 2 ale było to samo. Mały ma 3 tygodnie.
Siusiaka układam na dól gdy zakładam pieluchę, górną część ciała ma nieraz
wyżej a i tak plecki zalane

Nie rozumiem w ogóle tego. Czy mamy
dziewczynek też mają taki problem, a może tylko ja mam taki problem??? Jak tak
dalej pójdzie nie wyrobię na proszki i wodę