Dodaj do ulubionych

uwiązanie

13.02.09, 20:18
Właśnie próbowałam wyjść pierwszy raz od 4 miesięcy (bo tyle ma
dzidzia) i dała taki koncert, że trzeba było odwołać.Czuję się jak
uwiązany pies.Oprócz tego dzidzię nie interesuje nic poza
cyckiem.Chciałam karmić ale teraz trochę załuję,że choć czasami nie
dałam butelki.To nas od siebie strasznie uzależniło.Poza tym ciągle
tylko ja jestem z małą (mąż ze starszym synkiem śpią w drugim
pokoju).Jestem strasznie smutna,co będzie dalej...
Jak u Was,drogie mamy?
Obserwuj wątek
    • pecia2 Re: uwiązanie 13.02.09, 20:26
      ja mam dopiero pierwsze dzieciątko, ale myślę, ze powinnaś
      zmotywować męża do częstszego zajmowania sie maluszkiem, zmeczona
      mama to nic dobrego a chwila relaksu dobrze ci zrobi, powodzenia!!!!
      • maja_bzz Re: uwiązanie 13.02.09, 20:31
        dokładnie popieram przedmówczynie. ja na początku przez 3 miesiące też nigdzie
        nie wychodziłam ale w końcu się zbuntowałam, odciągłam mleko i dałam małemu żeby
        zobaczyć czy będzie pił. Pił jakby nigdy nic. jak chciałam gdzieś wyjść to
        odciągałam mleko małego zostawiałam z mężem i wychodziłam. co prawda nie było
        mnie 1-1,5h ale zawsze coś.
    • siasiunia1 Re: uwiązanie 13.02.09, 20:34
      moje dziecko po raz pierwszy zostało z babcią jak miało 6 tygodni. właśnie od tego momentu postanowiłam że będe małą przyzwyczajać że zostaje z kimś innym niż mama. raz ją kąpałam ja raz M, podobnie z usypianiem (od kiedy mała jest na butli)
      proponuje powoli ją przyzwyczajać do tego że jest ciągle z mamą - może niech tata da picie w butli czy ściagnięte Twoje mleko? próbójcie zostawiać ją na trochę czasu i stopniowo wydłużać.
      i może zacznij spać nie z mała?\
      pozdrawiam
    • monlud3 Re: uwiązanie 13.02.09, 21:03
      piękne dzięki za rady.dzidzia nie chce butelki więc trzeba będzie
      poszukać może innych butelek.w zasadzie mam ochotę dać jej mleka
      modyf. choć co któryś raz.Nie zapowiada się to dobrze,ale trzeba
      próbować,tym badziej że mam wrócić do pracy-o czym już kiedyś
      pisałam.A i z M będę próbować.Pozdrawiam szczególnie te mamy,które
      przechodzą to samo smile
    • beliska Re: uwiązanie 13.02.09, 21:28
      Wprowadź butlę i będzie lżej. Zaczęłam uczyć jak moja mała miała około 4 miesięcy. Zaczęłam tez wprowadzać stałe pokarmy. Dużo to u nas poprawiło i choć i tak nie mogę się ruszyć nigdzie, bo mąż pracuje poza domem, to przynajmniej czuję się psychicznie lżej, wiedząc, że jakby co, to się dasmile A dalej bedzie tylko lepiej. Czy ja wierzę w to co mówię? Chyba takwink
      • emigrantka34 Re: uwiązanie 13.02.09, 21:33
        bardzo "madra" rada. madra inaczej.
      • ola11mar Re: uwiązanie 13.02.09, 21:44
        zgadzam się z beliske. U mnie sytuacja taka jak u Ciebie. Mała tylko i wyłacznie
        na cycu, nie chce butli i żadnych nowości (ma pół roku). Jest bardzo ze mną
        związana (typ cycoholika). Zostaje z dziadkami tylko jak ma dobry humor, czyli
        od rana. Wieczorem możemy wyjść z mężem max. na godzinę. Poza tym kaszana.
        Postanowiłam, że przy drugim dziecku maleństwo raz dziennie będzie dostawało
        butle, aby nie było totalnie uzależnione ode mnie.Pozdrawiam i powodzenia.
    • mika_p Re: uwiązanie 13.02.09, 21:47
      E, a po co teraz butla? Niedługo zaczniesz jej rozszerzać dietę, więc będzie ci
      coraz łatwiej wyjść bez obaw, że dziecię zapłacze się z głodu. Najgorszy okres
      masz za sobą.
      A pierworodny w jakim wieku?
      • oda100 Re: uwiązanie 13.02.09, 21:54
        mialas juz, jak piszesz, jedno dziecko, i co? jakie masz
        doswiadczenia? do kiedy czulas sie uwiazana??
        dla mnie cale macierzynstwo to uwiazanie, nie mowie o wyjsciu na
        koncert, ale ogolnie, o zmianie priorytetow i sporym ograniczeniu
        wlasnych potrzeb na rzecz dziecka.
        Muszisz byc mozno rozrywkowa, ze chesz dac dziecku butle, bo nie
        mozesz wyjsc na imprezkesmile) moze trzeba bylo z drugim zaczekac...
        • alpe Re: uwiązanie 13.02.09, 22:24
          Decydując się na dziecko i na karmienie piersią wiedziałam, że prawdopodobnie
          przez pewien czas będę musiała posiedzieć w domu. I nigdy nie pomyślałam nawet,
          że jestem uwiązana, traktowałam to raczej jako naturalny stan rzeczy. Uważam, że
          na wszystko jest odpowiednia pora.
          Moja cierpliwość najwidoczniej się opłaciła, bo synek sam odstawił się od piersi
          i tym samym mam więcej czasu dla siebie i możliwość zabalowaniawink na dłużej.
        • mika_p Re: uwiązanie 13.02.09, 23:44
          Oda, z perspektywy matki nie-niemowlaka życie jest inne. A w sytuacji
          tu-i-teraz, kiedy dni się minimalnie różnią, wyjście bez dziecka urasta do rangi
          wydarzenia wysokiej klasy. I jak się już człowiek nastawi, naprzygotowuje,
          poumawia, a musi zostac w domu, to nie dziwne, że czuje się sfrustrowany i
          rozżalony.
          A nawet najgrzeczniejszy, najmniej kłopotliwy maluch potrafi się rozchorować czy
          rozfochowac akurat wtedy, jak mama planuje wyjście raz na kwartal.

          Im starsze dziecko, tym wyjście jest łatwiejsze, organizacja łatwiejsza i w
          ogóle. I przewidywalne toito bardziej, i dogadać się idzie...
          • oda100 Re: uwiązanie 14.02.09, 15:43
            mika_p napisała:

            > Oda, z perspektywy matki nie-niemowlaka życie jest inne. A w
            sytuacji
            > tu-i-teraz, kiedy dni się minimalnie różnią, wyjście bez dziecka
            urasta do rang
            > i
            > wydarzenia wysokiej klasy. I jak się już człowiek nastawi,
            naprzygotowuje,
            > poumawia, a musi zostac w domu, to nie dziwne, że czuje się
            sfrustrowany i
            > rozżalony.
            > A nawet najgrzeczniejszy, najmniej kłopotliwy maluch potrafi się
            rozchorować cz
            > y
            > rozfochowac akurat wtedy, jak mama planuje wyjście raz na kwartal.
            >
            > Im starsze dziecko, tym wyjście jest łatwiejsze, organizacja
            łatwiejsza i w
            > ogóle. I przewidywalne toito bardziej, i dogadać się idzie...
            >

            mam teraz i niemowle prz piersi i za drugim razem latwiej jest mi
            zaakceptowac owo uwiazanie, brak czasu, itp . Przy pierwszym mialam
            syndrom wieznia, ale teraz znosze niedogodnosci o wiele lepiej, ale
            i dziewczynka okazuje sie byc latwiejsza w obsludzesmile
        • zefirekk Re: uwiązanie 14.02.09, 08:15
          pewnie jakby była mocno rozrywkowa to by od razu butelkę dała, i cyckiem nie karmiła.
      • mik-lo Re: uwiązanie 14.02.09, 10:57
        Najpierw wyczekujecie tego dzieciaczka a potem kombinujecie jakby się tu od
        niego uwolnić... Przecież wiadomo, że dla 4 mies. dziecka najważniejsza jest
        mama, choćby właśnie z powodu karmienia piersią, wyluzujcie, bo ten czas bardzo
        szybko zleci i po prostu cieszcie się z tego okresu w waszym życiu.
    • hanah.vic Re: uwiązanie 14.02.09, 10:38
      hej
      Po pierwsze; zacznij przyzwyczajać córę, by zostawała z kimś innym
      niż Ty.Skoro daje koncerty, to proponuje zacząć stopniowo;
      codziennie, za to 15, 20 min i przedłużamy wyjście. Ja za każdym
      razem mówiłam swojej córce dokąd idę i że za tyle i tyle wrócę
      (mówiłam jej tak, nawet jak miała 4,5 m-cy). Nigdy nie
      wychodziłam "uciekając".
      Co do karmienia; mleko zawsze można ściągnąć i zostawiać. Ja tak
      robiłam jak młoda była bardzo mała ( 6-7 tygodni), tata z nią
      zostawał a ja śmigałam z koleżankami. Dziś nadal ją karmię (13 m-cy)
      i póki co nie zamierzam z tego rezygnować.
      Powodzeniasmile
      • carolinecat Re: uwiązanie 14.02.09, 11:02
        podpisuje sie pod hanah.vic w 100%.
    • atucapijo Re: uwiązanie 14.02.09, 13:02
      przeciez 4 miesieczne dziecko je co ok 4 godziny, wiec w czym tak
      problem???? moj je co 3,5 h, i wychodzimy razem raz ziennie, a ja
      sama np na basen miedzy karmieniami, a babcia z wnuczkiem. tez spie
      w inym pokoju, ale nie czuj esie uwiazana... chyba nie rozumiem w
      czym problem...
      • siasiunia1 Re: uwiązanie 14.02.09, 15:57
        moze w tym ze dziecko syrenę włacza jak mamy nie ma...

        • belzio Re: uwiązanie 14.02.09, 17:57
          pewnie tak bo mój tak właśnie robi
          • siasiunia1 Re: uwiązanie 14.02.09, 20:09
            poza tym nie każde dziecko 4 miesięczne je co 3-4 godziny. moje jadło i nadal tak je że mało i często. na szczęście w nocy odstąpiła od tej metody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka