qpiska Re: Łódzkie mamusie !!! 15.11.04, 10:51 Cześć dziewczyny, mam na imię Karolina (21 lat), Wiktoria 7 miesięcy. Chętnie poznamy mamy z okolic Czerwonego Rynku, Rzgowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
gustka3 Re: kolejne urodzinki 15.11.04, 11:24 no i już stuknał nam siódmy miesiąc, wszystkiego najlepszego dla Lesia (już nie życzę zdrowia bo coś się nie sprawdza). My wchodzimy w siódmy m-c z dwoma ząbkami, Damian bardzo chętnie staje trzymany pod paszki do raczkowania jeszcze się nie zbiera na razie tylko podnosi kuperek do góry - wygląda jak mała gąsienniczka i od kilku dni klaszcze rączkami tylko ciężko zrozumieć co to oznacza dla niego. O przespanych nocach niestety już zapominam bo budzi się około 4 razy na jedzenie, a było tak pięknie. Pozdrawiamy Emii Damianek Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: kolejne urodzinki 15.11.04, 12:20 A ja życzę uśmiechu i zdrówka Damiankowi na ten kolejny miesiąc. ) W zasadzie to wchodzimy w ósmy miesiąc (7 skończonych). Lesio nadal bez ząbków, chociaż już tak gryzie i się ślini, że to powinno nastąpić lada dzień. Też lubi być trzymany pod paszkami i wtedy nie tylko staje na nogach, ale równiez podskakuje. )) Do raczkowania niewiele mu brakuje, bo od wczoraj czasem udaje mu się przesunąć do przodu, już nie tylko do tyłu. Swoje ewolucje wykonuje już podciągając kolana pod siebie... i nawet próbuje siedać podciągając jedną z nóg - fajnei to wygląda. )) W nocy na ogół mamy jedną pobudkę i już nad ranem potem koło 5-6 pogadać sobie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: kolejne urodzinki 15.11.04, 21:48 A my w sobotę skończyliśmy 5 m-cy, wchodzimy więc w 6-sty. Nie mamy ząbków, ale już umiemy przewracać się z plecków na brzuszek (na razie przez jedno ramię). Coraz wyżej podnosimy pupę w górę leżąc na pleckach, coraz chętniej i pewniej siedzimy (oczywiście z podtrzymaniem), podtrzymani pod paszkami chwilkę też stoimy na paluszkach. Rączki nam bardzo ładnie współpracują (przekładanie z ręki do ręki, chwytanie). I to chyba tyle. Wciąż naszą zmorą jest ulewanie, choć jest już dużo mniejsze niż wcześniej. A spanie? Na razie Bartuś jest grzeczny i śpi do 5-tej, 6-stej rano, później dosypia przy cycu jeszcze około 2 godzin. Dziewczyny pocieszcie! Ja za 2 tygodnie do pracy! Buuuuu............. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: kolejne urodzinki 15.11.04, 23:21 Ucałowania dla drogich 5 i 7-miesięcznych jubilatów! No proszę ile tu kwietniówek pochowanych na innych forach Szkoda, że nie piszenie w wątku kwietniowym, ale to chyba normalne, że zostaje się z towarzystwem ciążowym. Moje szczęście buja się na czworaka i kica do tyłu jak zając- rączki razem, nóżki razem. Nie wiem kiedy wpadnie na to, że można naprzemiennie ruszać kończynami.... A na wątku kwietniowym dzieciaki pierwsze kroczki stawiają w łóżeczkach, wstają, większość raczkuje, gada, no czasem czujemy się jak opóźnieni ) I zauwazylam kolejnego pchającego się zęba, więc rosną już 3 dwójki na raz. Jak ząbki dadzą popalić to się budzi się kilka razy w nocy, ale normalnie to śpi bez pobudek od 19.30 do około 5.00, a wczoraj to nawet do 6.00, je, zasypia i o 7.30 już definitywnie poranek. Ogólnie nie narzekam. No i moje dziecko popłakując mówi mem-mem i ma-ma, ale nie płacząc nie ma żadnych "ludzkich" sylab Pozdrawiamy, Malilka i Maciuś 5.04.04 ps. Yesso, wysyłam Ci maila Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Re: kolejne urodzinki 15.11.04, 23:25 I ja dołączam się do życzeń dla naszych 5-cio i 7-mio miesięczniaków. Niech Wasze dzieciaczki rosną duże, zdrowe i szczęśliwe. Przesyłamy buziaczki. Zmykam. Jutro na 8 do pracy a buuuuuu!!!!! Niedługo się odezwę i zdam relację. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
madziki praca i inne 16.11.04, 08:50 Jolu nie martw się, powrót do pracy nie jest taki straszny. Możesz spokojnie siedzieć przy komputerku i popijać kawkę, dziecko głodne nie woła... Trzeba szukać pozytywnych stron. ) Marto czekamy na relację z Twojego powrotu do pracy. Chyba nie było tak strasznie??? Jak Filipek reaguje na brak mamy w dzień? Malilka, zaglądałam kiedyś na wątek kwietniowy, szczególnie na początku. Jak wiesz, mój Lesio jest wcześniakiem i wiekiem korygowanym jest miesiąc młodszy, więc wiele zdolności może mu przychodzić później. Jak czytałam co robią kwietniowe dzieci - pierwsze uśmiechy, pierwsze przekręcanie się, to wolałam się nie stresować i pisać dalej z majówkami, gdzie Lesio jest na wyrównanym poziomie rozwoju. A nie wspominam już o wielkości, bo nawet czerwcowe dzieci są od niego większe, nie wspominając o majowych czy kwietniowych. ) Mój synek rozwija się fizycznie bardzo dobrze, jak mówili mi w poradni wcześniaków. Jest dosyć długi, ubranka już nosi rozmiar 74-80, ale wagowo to chudzina, bo waży dopiero ok. 7,5 kg. Jak dla mnie jest w normie, wygląda zgrabniutko i nie nadźwigam się. ) A zapomniałam Wam napisać, że w sobotę Lesio po raz pierwszy zanurzał się pod wodę - to takie przymiarki do nurkowania. Chyba nawet mu się podobało, chociaż najbardziej się śmiał, jak to ja się zanurzałam i wynurzałam z wody. )) A jak tam inne pływaki??? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: praca i inne 16.11.04, 18:32 Wszystkie naj naj dla 5.6.7 i pewnie niedługo 8 miesięczniakom. Jak ten czas szybko leci. Widać po zdjęciach. Ech.. Do świąt to pewno nie będę wiedziała w co ręce włożyć bo jeszcze mam egzami 16 grudnia - trzymajcie kciuki. A potem od stycznia będę zazdrościć mamą pracującym bo pewno będę się nudzić - zobaczymy. Co kupujecie na prezenty gwiazdkowe??? Odwieczne problemy. Szykam drewnianych klocków - gdzie mogę kupić w Łodzi. Madziki nie przejmuj się Ola ma 5,5 miesiąca i mierzy 65 cm a waży 6700 więc też nie jest wielkoludem i nie sądzę żeby dogoniła za miesiąc twojego Lesia ale może się mylę. Napewno Julcia i Bartuś już ją przegonili i wzrostem i wagą. Na razie raczej nie jest skora do przekręcania się brzuszek czy plecki, za to dużo gada i śpiewa. Na boki owszem ale lubi leżeć na pleckach więc jej się nie chce. Jak położę na brzuchu to pupa do góry nos w koc i płacz - śmiesznie to wygląda. Oli na razie konsystencja zupkowa nie pasuje jak jej zupkę z dyni rozcieńczyłam wodą i dałam w butelce to było mniam mniam jeszcze więc zostanę na razie przy sokach przecierowych. Fajnie to wygląda bo po około 7-8 łyżeczkach zaciska ustka i już nic się jej nie włoży do buzi. Jest nie i już. Jak fajnie jak się zrobiło tłoczniej na tym forum. Piszcie, piszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: praca i inne 16.11.04, 19:34 Szkoda, że ja nie urodziłam w maju albo czerwcu, miałabym mniej stresów Mój Maciuś przekręcił się z plecków na brzuch 5 dni przed ukończeniem 5 miesięcy i był chyba przedostatnim dzieckiem na forum kwietniowym z tą umiejętnością. A ja się przejmowałam... Marto.28- mam przed sobą ulotkę z zabawkami, które będą w promocji w Carrefourze od 17.11 i są klocki drewniane kolorowe, 50 elementów w dużym wiadrze przecenione z 44.90zł na 34zł. Są tam też drewniane niekolorowe, ale bez promocji. Pozdrawiamy Malilka i Maciuś 05.04.04 Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: praca i inne 16.11.04, 23:37 Dzięki za naj, naj. Marta, obiecywałaś, że pokażesz swoją księżniczkę na zdjęciach z chrztu... Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Gdzie na USG ? 17.11.04, 10:23 Dziewczyny, doradzcie, gdzie iśc na USG? W poprzedniej ciązy chodziłam do Diasona, ale słyszałam, że tatejsi lekarze nie koniecznie sa tacy dobrzy. Czy któras z Was chodziła do Dudarewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: Gdzie na USG ? 17.11.04, 12:09 Hej, WIELKIE GRATULACJE!!!! Ja chodziłam do diasonu do prof Szaflika, mój gin mówil, ze jest najlepszy w Lodzi. Wiem, że dobra jest też jakaś pani prof z CZMP, przyjmuje chyba na Zielonej, nazwisko dwuczlonowe (Niewierowicz-....??), czytalam o niej b. dobre opinie na forum. Moze w tym linku coś Ci się przyda. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18090&w=11982185&v=2&s=0pozdrawiam,jola ps. no to watek oczekujacych nie padnie)))Bede tam zaglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Gdzie na USG ? 17.11.04, 22:33 Dorotko, ja chodziłam do Dudarewicza, jeśli chcesz poszukam namiarów. Ja baaaaardzo polecam. Właściwy człowiek na właściwym miejscu, lekarz z powołania itd. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Do madziki !!! 17.11.04, 22:37 Madziu, powiedz jak radzisz sobie z codziennym odworzeniem Lesia do babci. Jak budzę się rano i patrzę na ciemność i pogodę za oknem to ciarki mnie przechodzą. Jak tu zerwać dziecko z łóżeczka i władować do samochodu? Odpowiedz Link Zgłoś
ewolek1 Re: Do coronella. 17.11.04, 22:55 Hej ja byłam raz na usg u Dudarewicza w 14 tyg ciąży i nawet określił łewć dziecka na 95% że chłopiec i miał rację teraz jestem szczęśliwą mamą 7 tyg.Mateusza.Wizyta kosztowała 70 zł ale można mieć kasetę video i on robi nagranie.Sprawdził wszystkie organy czy są dobrze wykształcone ,ploiczył paluszki naprawdę sprawdził wszystko co można zobaczyć w tym tygodniu ciąży.Przyjmuje na Jaracza 19 trzeba umówić się telefonicznie 603166978. Pozdrawia i gratuluję Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Do coronella. 18.11.04, 09:33 Jeśli chodzi o płeć dziecka, to fama po Łodzi niesie, że Dudarewicz jest nieomylny. Ale to nie jest najważniejsze. Wizyty u niego zawsze są miłe, a facet bardzo dokładnie sprawdza płód. Znam koleżankę u której wykrył kłopoty z nereczkami - niestety sprawdziły się po porodzie, ale dzięki temu od początku była pod wnikliwą opieką. Ja z nim nawet korespondowałam - żaden mój mail z pytaniem nie pozostał bez odpowiedzi. On wykonuje też badania prenatalne (te nieinwazyjne), w czasie USG, jeśli dziecko jest źle ułożone bez problemu robi dopochwowe. Ja naprawdę szczerze polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Do Yessy 18.11.04, 09:06 Jolu, ostatnio mama przyjeżdża do Lesia. Ja jeździłam z Bałut na Dąbrowę przez dwa pierwsze miesiące. Nie musiałam zrywać Lesia z łóżka, bo to on mnie zrywa o tak wczesnej godzinie. ) Bez problemu pakowałam go w samochód i najczęściej zasypiał po drodze. To mi samej ciężko się wstawało i wstaje, chodzę niewyspana, ale to już inna historia. No i na razie jeszcze chodzę do pracy na 8, ale pewnie już wkrótce znowu zacznie się jeżdżenie na 7 rano. ( Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Do Yessy 18.11.04, 09:37 Madziu, chodzisz na ósmą, bo pewnie wykorzystujesz przerwy na karmienie, prawda? Jak często musisz przynosić te zaświadczenia od lekarza? Mnie już takie wystawił gin przy okazji wizyty kontrolnej, nadal karmię choć już malutko (w zasadzie tylko rano Bartuś chętnie korzysta), zastanawiam się kiedy będę musiała przynieść następne? Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Do Yessy 18.11.04, 10:29 Zgadza się, wykorzystuję wolną godzinę na karmienie od rana. Zaświadczenie dostałam od pediatry i od firmy zależy jak długo jest ważne. W niektórych podobno trzeba co 3 miesiące przynosić, u mnie nikt nic nie wie i chyba jedno wystarcza. Ja co prawda już nie karmię, ale tak naprawdę nikt tego nie sprawdzi. Poza tym w tak dużej firmie jak moja, co najmniej do roku kobiety wykorzystują przysługującą godzinę na karmienie niezależnie czy karmią czy nie. Chociaż są podobno przypadki, że i do dwóch lat z tego korzystają, ale to już uważam za większe naciąganie. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: płec i USG 18.11.04, 10:06 Dzięki za namiary. Dzisiaj ide do lekarza, więc pewnie mnie wyśle na USG. Choćby po to, by ustalić termin porodu. Bo ta ciąza to taka planowana niespodzianka )) Nie wróciłam jeszcze do pełnej, hmm płodności?? po poprzednim porodzie, wciąż karmie dominisie, a tu bach- dwie kreski Płci znac nie chcę, tak jak poprzednio. Więc na tym mi wcale nie zalezy. Ale podejście do pacjentki i fachowość jest bardzo ważna. Dzięki jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz do yessy i nie tylko 18.11.04, 11:03 Jolu, odpiszę tutaj,bo dawno nie pisalam. Jeśli chodzi o Humanę to chyba jest dobra, możesz poczytać na stronie www.humana.pl. Jak pisalam na czerwcówkach nam lekarka powiedziala, ze to ekskluzywne mleko. Myślę, że poprostu nie rozreklamowane i pewnei dobre, i cena chyba ok. My zostajemy przy warzywkach i owocach, przetestowaliśmy już jabluszko z jagodą Gerbera i ok, dziś byla marchewka z jablkiem bobovity. Nie wiem tylko kiedy podawać, lekarz mówi przed cycem, poradniki (www.laktacja.pl-ciekawe,polecam) po cycu, dziś dalam pomiędzy)) Jeśli chodzi o prezenty to oczywiście sporo pomyslów jest w grudniowych gazetach dzieciecych. Marta z Madzię pisalyście o wagach. Nasza Jula 6400 (5m-cy) i ok. 65 cm, rozwija się wzorowo. Już na foteliku musimy Ją pilnować, bo robi niesamowite akrobacje) pozdrawiam,jola,jula(14/06/04) Odpowiedz Link Zgłoś
mstopka Powrót do pracy 19.11.04, 12:50 W koncu znalazlam chwilke aby napisac Wam o moim powrocie do pracy. (sorrki ale nie mam polskich znaków - oprócz-ó) Wrócilm do pracy we wtorek i narazie jest w porzadku. Pierwsze dwa dni przelecialy na ogladaniu zdjec i opowiesciach o moim syneczku. W zasadzie i tak trafilam na luziejszy okres w pracy wiec i tak traktuja mnie ulgowo. Nie sciagam mleczka w pracy bo nie mam do tego warunkow. Tak wczesniej ustawilam sobie laktacje, ze juz nie musze. A maluch i tak jest zadowolony. Synek w porzadku, jest zadowolony. Opiekunka dobrze sie nim opiekuje - przynakmniej takie sprawia wraznie - ale to jest taka ciocia-babcia. Bawi sie z nim, wyglupia na podlodze. Przyjezdza do nas na 8:30 bo ja ide na 9 do 16. Mam godzinna przer0we na karmienie. Troszke mi przykro, ze nie ma Go ze mna, no ale cóz takie zycie. Karmie Go przed wyjsciem, pozniej od Basi dostaje herbetke, mleczko, soczek, deserek, zupke i czeka na mojego cysia. Jestem zazdrosna. Bo to wszystko do tej pory robilam ja. Kryzys braku synka przy sobie mialam weczoraj. Dzis jest juz lepiej. Mysle ze najgorsze sa poczatki. Mam nadzieje, ze szybko mi to minie. A jak wracam po pracy to caly czas bawie sie z synkiem. Wieczorami jak juz idzie spac to ja biore sie za sprzatanie i gotowanie obiadku. Generalnie caly czas w pospiechu. Troszke wytchnienia mam w pracy. Tak jak pisalas Madziu spokojna kawka, gazeta. No narazie uciekam. Piozdrawiam Was serdecznie. Buziaczki dla wszystkich buziaczkow P.S. Dzis odebralam wyniki posiewu synka. Wszystko jest ok. Marta i Filip (08.05.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
juropka Re: Powrót do pracy 19.11.04, 15:16 Cześć dziewczyny! Miło Was poczytać )) Mam prawie chwilkę bo mała zasnęła. Widzę, że coraz więcej mam wraca do pracy, ja już powoli mam dość i jestem zmęczona ( Moja mała rośnie sobie zdrowo waży już 6000 więc jest co nosić ) Ogólnie nie mam z nią zadnych większych problemów, śpi kilka razy dziennie, ładnie je, wprowadziłam już jabłko i zdrowiutka jest, więc nic tylko się cieszyć )) Trzymajcie się cieplutko w ten pierwszy zimowy dzień Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Łódzkie mamusie !!! - książka 23.11.04, 15:07 Dla niewtajemniczonych chodzi o książkę Tracy Hogg "Język Niemowląt", która na allegro osiąga cenę powyżej 80 zł. Więc ja szukałam na forum i jest. Oto co znalazłam: "Dziewczyny, jest dostępna na www.kdc.pl (na stronie brak, ale) - dzwońcie pod numer (0 prefix 22) 517 50 00 - zostaniecie przełączone do Działu Obsługi Klienta i tam zamówcie książkę. Sama przed chwilą zamówiłam. Cieszę się, że mogę pomóc. Sama jej szukałam. Pozdrawiam serdecznie. Ps. koszt 24.90 + koszt przesyłki." - Za 10 dni książa będzie u mnie. Pozdrawiam Zajrzyjcie też forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24685 Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Łódzkie mamusie !!! - książka 23.11.04, 22:50 Dzięki za namiary. Na podanej przez Ciebie stronie jest też "Język dwulatka" również Tacy Hogg. Może też warto kupić? Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Łódzkie mamusie !!! 29.11.04, 12:50 Witajcie łódzkie mamusie! Troszkę zrobiło się pusto na naszym forum i wątek spadł... No to w górę! U nas od dziś spore zmiany. Mama (tzn. ja ) od dziś w pracy (buuuuu), a Bartuś zaczął codzienne dojazdy do dziadków. Trudna sytuacja, ale pewnie potrwa tylko miesiąc - od stycznia tata zmienia godziny pracy i będzie mógł synkowi poświęcić dużo więcej czasu - dla dziadków "zostaną" tylko jeden lub dwa dni w tygodniu. Macham do wszystkich mam pracujących (do tych niepracujących oczywiście też). Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re:do yessy 29.11.04, 13:13 Trzymajcie się cieplutko i tak jak pisał madzik trochę czasu dla Ciebie. Fajnie że nie musisz zatrudniać opiekunki Faktycznie pusto tu. Czy kupujecie już krzesełka do karmienia, jeżeli tak to jakie i za ile. Mnie podobają się firmy Arti o nazwie alice. Tak około 300-400 zł w zależności od funkcji. Nie chcę takie stoliczek i krzesełko. A może macie jskieś inne pomóżcie. To ma być prezent dla niuni na gwiazdkę Może ktoś tu odpisze? Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Łódzkie mamusie !!! 30.11.04, 08:34 Mamusie są zapracowane, do tego ta ponura jesienno-zimowa pogoda nie nastraja najlepiej. W zeszłym tygodniu jakiś typek (nie będę tu używać słów, które cisną mi się na usta) wybił mi szybę w samochodzie jak stałam na światłach i gwizdnął moją torebkę, którą przełożyłam dosłownie na moment na przednie siedzenie, żeby wyjąć dzwoniący telefon. Jestem strasznie wściekła. Pieniędzy w zasadzie nie miałam (ok. 20 zł), karta od razu zablokowana, ale wszystkie dokumenty tam były!!!!!!!! Nawet nowiutka legitymacja ubezpieczeniowa dla Lesia. (((( Czekałam trochę z nadzieję, że może ktoś znajdzie i odeśle te dokumenty, ale cisza. Dzisiaj jadę złożyć papiery o nowy dowód i jeśli jakimś cudem mi się uda, chciałabym też złożyć papiery o prawko, a z tym może być problem jak słyszałam co się dzieje. (((( Już nie wspominam o dokumentach samochodu i o tym, że teoretycznie nie mogę nim teraz jeździć. Dziewczyny chowajcie głęboko torebki, a telefonów nie odbierajcie w samochodzie, niech sobie dzwonią!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Łódzkie mamusie !!! 30.11.04, 12:07 Strasznie współczuję - fakt, kradzież dokumentów to olbrzymi kłopot. Mnie wydaje się, że jestem ostrożna, ale dla złodzieja nie ma nic trudnego. Marta, niestety jeszcze nie interesowałam sie krzesełkami. Na razie do karmienia używamy leżaczka i to w postaci raczej rozłożonej. Takie krzesełko pewnie kupimy jak Bartuś będzie już pewnie siedział i próbował jeść samodzielnie. Zdaje się, że czytałam na forum właśnie o Arti, ale też chyba o Julii. Sporo osób chwali też te drewniane, z których później zrobić można małe krzesełko i stoliczek. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Łódzkie mamusie !!! 30.11.04, 18:55 Współczuję Magda. Najgorzej że teraz trzeba czasu aby wszystkie dokumenty odnowa wyrobić. Paskudne jest to życie to fakt, ale trzeba znaleźć dobre strony. No będziesz mieć nowe ładnijsze zdjęcie. Coś pocieszającego Co do krzesełka to my chcemy na gwiazdkę a wtedy Ola będzie miała prawie skończone 7 miesięcy więc myślę że to dobry czas. No i nie chiałabym wydać fortuny Piszcie dziewczyny bo jakoś tak podnosicie mnie na duchu Odpowiedz Link Zgłoś
gustka3 Re: Łódzkie mamusie !!! 01.12.04, 10:34 MAgdo wspołczuję, na pocieszenie powiem tylko że w poprzedniej mojej pracy dziewczynie w ten sam sposób ukradli torebkę z całą wypłatą. Napisz co z basenem? ja zapisałam sie na sobotę na 14:15 fajnie jak by ci się udało trafić na tą samą godzinę. Zaczynamy od tej soboty. A jesli chodzi o postępy to Damian pełza już prawie po całym dywanie, na raczkowanie i siadanie na razie musimy jeszcze trochę poczekać, kupiliśmy mu huśtawkę - nawet lubi sie bujać ale góra 5 min. pozdrawiamy Emi i Damianek Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Łódzkie mamusie !!! 01.12.04, 12:25 Marto, w dokumentach aktualizuję fotkę ostatnio co roku, to będzie 3 kolejna... W 2002 roku kupiłam mieszkanie - zmiana adresu - wymiana dokumentów, rok temu wyszłam za mąż - zmiana nazwiska - wymiana dokumentów... no i teraz kolejny raz... Wczoraj złożyłam papiery na dowód osobisty i teraz najlepsze, zgadnijcie kiedy odbiór?????????????????????????? Otóż do odbioru będzie 20 stycznia 2005 roku.... mogę się dowiadywać kilka dni wcześniej. Dzisiaj spróbuję złożyć papiery na prawko, bo wczoraj już pozamykali urząd. Emi na basenie chyba będziemy się mijać. ( Chciałam przełożyć zajęcia na wcześniej i mogę jedynie przesunąć o pół godziny, czyli będziemy chodzić na 14:45-15:15, co oznacza że Wy będziecie wychodzić, a my wchodzić do wody. Lesio pełza, kręci się na brzuchu dokoła, czasem nieznacznie przesunie się do przodu, ale głównie zasuwa do tyłu. Zwiedza już całe podłogi, bo przecież lepiej jest na gołym parkiecie niż na naszykowanym dywaniku i kocyku... Siadać pewnie lada chwila zacznie, bo już się przymierza. Jak sadzamy go do jedzenia opierając o poduszkę, to on siada prosto, bo przecież nie będzie się opierał... Ząbków nadal brak. Przeziębienie odchodzi. ) Chciałabym się spotkać z Wami, ale ciągle brakuje mi czasu. W ostatni weekend miałam koncert Gospel z nowym chórem. ) A teraz w weekend nasza kotka Norweska będzie rodzić i musimy być w pogotowiu. )))) A w tygodniu czasu brak. (( Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Czołem "pełzacze"!!! 01.12.04, 12:35 Pozdrawiam Damianka i Lesia - dwóch łódzkich "pełzaczy" (pewnie jest ich w Łodzi więcej, ale na tym forum nikt nie chce się przyznać ) Ja już nie mogę sie doczekać, kidy Bartuś zacznie podróże po mieszkaniu. Co lepsze, myślę, że on też nie może się doczekać - coraz bardziej protestuje kiedy zbyt długo przebywa w pozycji leżącej. Na razie błyskiem jest hop! na brzuszek i... płacz bo nie wie co dalej ) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Czołem "pełzacze"!!! 02.12.04, 12:50 Jolu pełzanie to nic... Lesio zaczął otwierać szufladę i ją gryźć, chociaż próbował też do niej zajrzeć, czy nie ma tam nic fajnego. ))))))))) No i powoli się rozgaduje, wczoraj świetnie mu wychodziło "dajdajdajdajdajdajdaj" takie lekko niewyraźne, ale wiadomo o co dziecku chodzi... hehehehe ))) No i mówił to do babci, więc babcia za kasę i do sklepu, bo trzeba dziecku coś dać. ))))) A u mnie załatwiania dokumentów ciąg dalszy - wbrew powszechnej opinii papiery na prawko złożyłam podchodząc od razu do okienka bez czekania w jakiejkolwiek kolejce, dopiero do kasy czekałam. Wcześniej musiałam tylko wziąć poświadczenie o zameldowaniu i tu niemiła niespodzianka - 16 zł w znaczkach skarbowych... (( Ale o prawko jazdy mam się dowiadywać już za tydzień, bo to tylko wtórnik do wyrobienia bez zmiany danych. )) Odpowiedz Link Zgłoś
anioleks4 Rodzące w MP??? 02.12.04, 12:57 Witam wszystkich serdecznie! Jestem mamą Jasia który urodził się na początku sierpnia w MP. Czy są na tym forum mamy rodzące we wakacje w tym szpitalu? Pozdrawiam. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj witam!!! 02.12.04, 14:55 nazywam się Karolina, mój synek urodził się 28/03/2004 we Wrocławiu, gdzie obecnie mieszkamy.. Pochodzę z Łodzi a od 6 lat mieszkam we Wrocławiu.. sytuacja przeróżna.. jaka w jakiej obecnie jesteśmy z moją rodzinką..spowodowała, że podjęliśmy z mężem decyzje o przeprowadzce do Łodzi. tak więc czeka mnie wielki come back..hihi.. Igo od zeszłej środy raczkuje, czasami prostuje nóżki do wstawania, ma dwa zęby..reszta jakoś się nie śpieszy.. no i nie wiem co by tu jeszcze na początek.. pozdrawiam wszystkie Łódzkie Mamusie z przecudownego Wrocławia Odpowiedz Link Zgłoś
anioleks4 Re: witam!!! 02.12.04, 17:34 Cześć Karolino! U mnie podobna sytuacja. Ja mieszkam w Łodzi od 10 miesięcy, poprzednio mieszkałam pod Opolem. Ciężko nawiązuje mi się nowe znajomości, stare przyjeżnie zostały daleko, ale myśle że będzie ok. Pozdrawiam ciebie i twoją rodzine. Witaj z powrotem. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: witam!!! 02.12.04, 17:36 W takim razie witamy z powrotem w Łodzi, chociaż chyba szkoda, że musicie wracać, bo Wrocław jest na pewno ładniejszy (sory, że nie jestem lokalną patriotką, ale mam brata we Wrocławiu właśnie). No i zgłaszam się jako rodząca w CZMP tuż tuż przed wakacjami... Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: witam!!! 02.12.04, 20:49 przyznaje sie bez bicia, że nie przeczytałam tego co wczensiej pisałyście.. i ciekawa jestem w jakim wieku sa wasze dzieciaczki.. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: witam!!! 02.12.04, 22:30 Witamy nowe forumowiczki Moja Oleńka skończyła wczoraj pół roku. Urodziła się 01.06.2004 w CZMP. Do madzik Ja zmieniałam dowód osobisty po ślubie i po zmianianie adresu - tu trochę poczekałam - ale potem po 2 miesiącach zgubiłam i wyrabiałam jeszcze raz. Więc prawie to samo. Prawko zmieniałam w poprzednie wakacje 3 lata po ślubie. Więc wiem jakie to utrapienie, więcej zachodu niż straty. Moja Oleńka jeszcze nie pełza, jak leży na brzuchu to pupa w górze a nos w kocu i płacz, jak się uniesie na łapkach to zacznie raczkować, do pełzania się nie garnie za to już prawie przekręca się. Po szczepieniu wyglądają wymiary tak: Długość 65 cm, waga 7300 i pochwała że szczepienia bez opóźniaj znaczy zdrowa i chyba zachartowana przez basen. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: witam!!! 03.12.04, 09:25 Ja również witam nowe mamusie. Mój synek miał być majowym dzieckiem, a urodził się 15 kwietnia również w CZMP. ) Nie wiem ile teraz dokładnie mierzy i waży, bo na szczepieniach ostatnio nikt nie miał czasu na zabawę w pomiary. (( Sama próbowałam ważyć synka i wychodzi mi jakieś 7400g, a długości nie wiem?? Ubranka już nosi 74-80. Jest chudziutki, ale dłuuugi. ) W ogóle jest słodki. )))) Na dokumenty teraz pozostaje mi czekać, dobrze że chociaż prawo jazdy będzie dość szybko... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: witam!!! 03.12.04, 10:39 Pozdrawiam nowe mamusie! Bartuś urodził się 13 czerwca 2004, tak jak wcześniej pisałam, w CZMP. Podobnie jak Oleńka Marty leżąc na brzuszku podnosi pupę w górę podciągając nóżki. Tylko, że wtedy rączki są zgięte. A jeśli pupa grzecznie leży to rączki często są już ładnie wyprostowane (tylko troszke się rozjeżdżają ) Ząbków na razie zero. dzisiejszej nocki po raz pierwszy spała bardzo niespokojnie już od północy. Może to oznaka że idą? W sprawie dokumentów - to wszystko jeszcze przede mną. Dowód mam juz zmieniony (raz po przeprowadzce i drugi po zmianie nazwiska), ale prawko jazdy i dowód rejestracyjny mam na nowy adres ale stare nazwisko. Kiedyś trzeba będzie zmienić... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: witam!!! 03.12.04, 10:46 Zapomniałam o wymiarach ) Bartuś jest chyba dość duży, dwa tygodnie temu ważył 8550 i mierzył chyba jakieś 69 cm. Ale jest taki "napakowany" i ubranka zakładamy już na 80 (body 74 przeważnie są za krótkie). Stale piszemy o tych naszych najmłodszych latoroślach, a jak widać w podpisie Bartuś ma starszego brata. Grzegorz ma 12 lat i jest uczniem VI klasy podstawówki. Obaj chłopcy "mają się ku sobie" i lubią ze sobą gadać, piszczeć i robić "głupie miny". Odpowiedz Link Zgłoś
gustka3 Re: witam!!! 03.12.04, 10:45 witam nowe mamy, mój Damian jak Lesio urodził się 15.04.04 teraz waży 8600g. i mieży coś ok. 70cm (na długość przewijaka) Szkoda Magdo że nie będziemy razem w gruie na basenie może chociaż uda nam się pogadać przy kawie (z automatu), teraz będę jeździć z mężem i pewnie tatuś z małym będzie często pływał a mama wyskoczy na plotki )) A pozatym wracam do pracy od stycznia brrrr - jak mi się nie chce! pozdrawiam Emi i Damianek Odpowiedz Link Zgłoś
madziki do gustka3 03.12.04, 12:01 To ja postaram się przyjeżdżać wcześniej, coby pogadać, bo ostatnio na ostatnią chwilę dojeżdżałam... Niestety mój mąż nie wchodzi do wody z małym, tylko ja. Zresztą jutro jeśli pojadę to na pewno będę sama, a Paweł na dyżurze przy oczekującej kotce. ))) A może w kolejnym kwartale uda nam się na jedną grupę??? A praca nie jest taka straszna. Jak pisałam kiedyś można spokojnie kawkę wypić i poczytać forum, co w domu ostatnio jest u mnie niemożliwe.... )))) Odpowiedz Link Zgłoś
anioleks4 Re: Łódzkie mamusie !!! 03.12.04, 12:51 Witam! Mój Jasio urodził się 4 sierpnia, aktualnie waży ok. 7 kg, niestety nie wiem ile mierzy. Też urodził się w MP, nawet nie było najgorzej prawie wszyscy byli mili i pomimo tego że szpital nazywany jest hurtownią to podobało mi się, choć pare niemiłych sytuacji widziałam. Od którego miesiąca chodzicie z dziećmi na basen i gdzie? Mogłybyście coś o tym więcej napisać? Pozdrawiam. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Łódzkie mamusie !!! 03.12.04, 14:16 Lesio i Damianek mieli niecałe 5 miesięcy jak zaczęli chodzić na basen. Ogólnie można po skończeniu 4 miesięcy. Najlepiej jak dziecko trzyma sztywno główkę, bo inaczej trzeba podtrzymywać caly czas w wodzie. My chodzimy do Wodnisia Jest to niewielki basenik dedykowany tylko dla dzieci. Zajęcia są prowadzone z instruktorami. Lesiowi bardzo podobają się zajęcia, chętnie się pluska i prawie cały czas śmieje. Raz już nawet zanurzał się pod wodę. Niestety ostatnie dwa tygodnie chorował, więc basenik nam przepadł. (( Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Łódzkie mamusie !!! 03.12.04, 19:15 Ja tam mogę jeszcze raz napisać że chodzimy do nowej gdyni Już ten temat bardzo obszernie był omawiany na tym forum nawet w temacie jest basen więc tak dużo wysiłku to nie kosztuje. Ola miała skończone 3 miesiące i 4 dni więc dość wcześnie zaczęłyśmy i nie chorujemy, raz tylko nie byłyśmy ze względu na chrzciny bo chodzimy w niedzielę na 9.00 No i z tym krzesełkiem nik nic się nie orientował i nie kupował?? Tak jakoś mi się przestaje podobać, że nikt nie odpowiada na moje pytania? Bursztynek też się obraził. I mamusie te z oczekujących też się nie odzywają. ŻYJECIE JESZCZE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Krzesełko 04.12.04, 11:33 Marto nie odpowiadam w temacie krzesełka bo nie kupowałam takowego. Kuzynka mi pożyczyła, ale nie mam pojęcia jakiej jest firmy. Stoi obecnie u mojej mamy, więc nawet nie mogę spojrzeć co to za jedno. Może moja siostra będzie w temacie, ale ostatnio tu nie zagląda chyba. A żyć żyjemy ale w ciągłym biegu. Naprawdę brakuje mi czasu na wszystko, zaglądam tu głównie z pracy, w weekendy rzadko. Teraz sprawdzam czy wszystko działa, bo właśnie robiliśmy całkowitą reinstalkę komputera... A siedzimy w ten weekend w domu i oczekujemy na oznaki, czy kicia już rodzi czy nie. )) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Po pierwszym tygodniu w pracy... 04.12.04, 17:25 Witam weekendowo wszystkie łódzkie mamy. Minął pierwszy tydzień codziennego porannego wożenia Bartusia do dziadków. U nas rano wozi tata (do pracy na ósmą) a ja korzystam z godziny na karmienie po południu i wychodząc z pracy o 14-stej jadę prosto odebrać synka. Na szczęście nie było tak źle, na pewno wszyscy ten egzamin zdali pomyślnie. Najgorzej w pracy - jakoś nie mogę przywyknąć, najchętniej patrzyłabym w okno i marzyła o codziennych parkowych spacerkach z wózkiem i sunią. Poza tym jakoś tak jest dziwnie, że każdego dnia po moim powrocie okazywało się, że Bartuś umie coś nowego, tzn. już w poniedziałek odkrył swoje nóżki (na razie tylko trzyma ale nie pakuje do buzi), obraca się na brzuszek przez oba boczki (wtorek), podpiera na wyprostowanych rączkach (środa), obraca z plecków na brzuszek (czasem, zależy od ułożenia rączek - czwartek). W piątek darował mi nowości - może dlatego, że wyszłam z pracy już o 12-stej ) Przez moja pracę również coraz bardziej samodzielny robi się Grzegorz - po powrocie ze szkoły wychodzi z psem, robi podstawowe zakupy, odgrzewa sobie obiad, czasem robi frytki, grzanki itp. frykasy, odrabia lekcje i dwa razy w tygodniu jeździ tramwajem do centrum na angielski. Super. Madziu - internet u nas pracy "idzie jak krew z nosa" (podział dostępu na ogromną rzeszę użytkowników) a kawy nie lubię )) Marta - odnośnie krzesełka - czytałam w necie o tym wybranym przez Ciebie same dobre rzeczy, oglądałam zdjęcia, jest bardzo fajne. I chyba cena OK jak na tego typu krzesełka. Niestety więcej nie pomogę. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Po pierwszym tygodniu w pracy... 04.12.04, 18:13 Yessy i Madzik. Tylko na was mogę liczyć. Yessy zobaczysz zaraz wszystko się unormuje i dzięki pomocy bliskich (Grzesia) bedziesz miała więcej czasu dla siebie niż jak to dotychczas było. Ja z Olą jestem od dzisiaj na urlopie wychowawczym Madzik umieść fotkę kotków jak się urodzą, uwielbiam oglądać takie maluchy. Zakupiłam krzesełko Alice przez internet za 352 z kosztami przesyłki. W Łodzi tego starszego modelu nie mogłąm dostać a była w (KTE, wszystkie DINO) wyczerpane zapasy może jeszcze będą bo te nowe są po 425 najtanie w KTE ale z zabawką na stoliku i co gorsza z kikutem między nogami i jak dziecko urośnie to będzie przeszkadzać no i tapicerka z materiału. To które ja zamówiłam jest tu www.allegro.pl/show_item.php?item=36028597 w koloże beżowym więc chyba będzie OK. A od moich rodziców dostanie kojec (mąż się śmieje że więzienie) ale duże bo 120/80 cm więc nie jest tak źle. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: Krzesełko i nie tylko 06.12.04, 14:27 Hej mamusie! No niestety rzadko tu zaglądałam... ale postaram się częściej. Wiecie, ja mam większe dzieci i troszkę inne problemy .... dlatego rzadziej się pokazuję. Ale zawsze chętnie mogę posłużyć doświadczeniem ))) Marto, to krzesełko co ma Magda jest podobne do tego co pokazujesz. Ma regulowany blat, tzn. wysuwa się do przodu i do tyłu, oraz regulowany podnóżek. Ale nie ma otworów na napoje, nie ma regulowanego oparcia ani wysokości więc nieco uboższe. Korzystała z niego Ola i jestem zadowolona. Siedzisko i oparcie można było umyć, bo nie są materiałowe. Dla porównania mogę powiedzieć, że chłopcy korzystali z drewnianego krzesełka. I tu plusem było to, że dla większego dziecka był duży stoliczek po "przemianie" krzesełka. Ale lepszy uważam ten co będzie miała moja siostra ) Jolu, ziemniaczki możesz wymieszać z niewielką ilością mleczka - wtedy nie są takie suche, a i smak troszkę inny. Ja tak robiłam dzieciom na początku wprowadzania ziemniaczków. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Łódzkie mamusie !!! 04.12.04, 19:47 Yessy dzięki za życzenia odnośnie jedzenia łyżeczką chyba skutkują, ale wiecie co Oleńka jest wybredna. Butlą generalnie zje wszystko może czasami najwyżej mniej. Ale łyżeczką to tylko o odpowiedniej temperaturze. I co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Łódzkie mamusie !!! 05.12.04, 10:24 Nadal czekamy na koteczka, jak się tylko urodzi dam znać i zrobię fotki. )) Marta fajny ten fotelik, ten co mam pożyczony ma podobny stolik, a szczegółów nie pamiętam. Lesio jada siedząc na łóżku lub sofie oparty na poduszkach. A wybredny też jest strasznie. Ma swoje smaki i już. Wiem już że nie zje niczego z owocami leśnymi, ani herbatki, ani kaszki. Wścieka się jak mu daję, próbuje jeść czy pić bo głodny i krzyczy, kaszki nie przełyka tylko trzyma w buzi i się wkurza co ja mu pakuję... Swoją drogą ma to chyba po mnie, bo też nie przepadałam za owocami leśnymi, ostatnio czasem zjem, ale wolę inne. ) Podobnie jest z zupkami, nie pasują mu te z ryżem, no i z indykiem. Z deserków nie zje jabłka z morelą, bo chyba za ostre w smaku. Ot taki mały smakosz się robi. )) Oczywiście wszystko jada łyżeczką, tylko mleko w nocy butlą pije jak jest zaspany. Jolu znam ten ból z nowymi osiągnięciami. Mi też jest strasznie przykro jak słyszę od mamy, że mój synek to robi to, mówi tak itd... Chciałabym być wtedy przy nim. ( Jednak z drugiej strony w pracy trochę odpoczywam, mam kontakt ze światem można powiedzieć. ) A samodzielność Grzesia, no cóż, dzieci dorastają, chłopak super sobie radzi. )) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa W sprawie urozmaicenia menu !!! 05.12.04, 18:38 Madzie i Emi, napiszcie mi proszę, jakie dania dajecie swoim chłopaczkom. Widzę, że Bartuś coraz chętniej je łyżeczką (w zasadzie zjada wszystko) a coraz częściej nie dojada butli. W tej chwili je 2-3 posiłki łyżeczką (zupka, kaszka z owocami, przeciery owocowe) i nadal 2-3 razy butlę. Chciałabym więc wprowadzić mu więcej pokarmów łyżeczką tylko nie mam pomysłów co mu dawać - chciałabym jednak urozmaicać dania. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Jestem (Marta) 05.12.04, 20:48 Hej,jestem, na czerwcówkach wprawdzie juz rzadko,odzwyczajam sie od kompa i uzależnienia od forum. Chetnie bym z Toba pogadala, my chyba jestesmy gaduly))nie wiem czemu Ci sie automatem gg nie włącza jak otwierasz komp. U nas przeziebionko panuje,poza tym chcialabym juz chyba zime i snieżyk,bo takie zgniłe powietrze to do kitu. Widze, że Martusia dopada Cie czasmi nastroj listopadowy,ale...pogadajmy na gg. Czytam "Jezyk niemowląt" i podoba mi sie, powinnam go przeczytac pól roku temu:- ))) pozdrawiam Wszystkie Łodzianeczki,jola,gg 4097587 Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Jestem (Marta) 06.12.04, 15:16 Bursztynku. Muszę męża poprosić aby mi wgrał gg bo po przeinstalowaniu to jakoś tak nie miałam potrzeby. Tak czy tak do 16.12.2004 będę tylko gościem bo uczę się do egzaminu i Ola ząbkuje dość ciężko więc mam powód do dołów. Ale może uda mi się zaglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj do maliki 06.12.04, 15:46 mój tez ie jest alergikiem.. ale ..jakoś się bałam wprowadzac nowe owocki. co do miksowania..wiesz.. gotuję tą zupkę..na kilkanaście porcji.. ale mam taką przystawkę w mikserze do ucierania nie miksowania.. i też zaczynam9chyba trochę pózno) rozdrabniać.. co do mięska.. to mam je zamrożone w porcjach na jeden lub dwa posiłki.. i jak ugituje to rozdrabniam poprostu w palcach.. jutro pójde do lekarza i spytam co z tmi owockami.. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: W sprawie urozmaicenia menu !!! 06.12.04, 08:59 Jolu co do posiłków łyżeczkowych Lesio wcina codziennie rano kaszkę mleczno- ryżową albo ryżową z owocami na mleku, potem deserek (gotowy albo tarte jabłuszko, a wczoraj oceniał banana), koło południa obiadek (gotowa zupka lub danie albo coś ugotowanego przeze mnie), po południu znowu deserek albo jabłuszko, a wieczorem jeszcze raz kaszka, ale dla odmiany kukurydziana. W nocy butla mleka i tyle. Wszystko w dzień przepija herbatką malinową Hippa. Na razie nie da się za bardzo urozmaicić tego. Daję mu różne kaszki, ale nie wszystkie chce jeść, podobnie z różnymi zupkami kupnymi - jedne smakują, inne nie. Dania gotowane przeze mnie jak na razie bardzo mu smakują (marchewka, ziemniak, troszkę pietruszki, selera i pora, pierś z kurczaka i czasem do tego brokuły albo kalafior, a wczoraj koperek). Nic wymyślnego, a bardzo smaczne. Dietka bardziej urozmaicona zacznie się od 10 miesiąca, czyli u Lesia już po nowym roku. Wtedy można powoli wprowadzać rzeczy glutenowe, czyli biszkopciki, do tego szersze menu obiadowe, inne kaszki itd. Ciężko tu wymyśleć jakieś urozmaicenie, może marchewkę? Ja nie daję jej Lesiowi, bo miał już bardzo pomarańczową karnację od marchewki w zupkach... W każdym razie Lesiowi bardzo pasuje to ustalone menu o odpowiednich porach, a szczególnie poranna i wieczorna kaszka. )) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: W sprawie urozmaicenia menu !!! 06.12.04, 10:07 Dzięki, Madziu. Ja na razie staram się urozmaicać podając różne kaszki, ale w danej chwili mam tylko 3 otwarte, bo bym sie pogubiła. Teraz jest więc zwykły kleik ryżowy, kaszka owoce leśne (lubi ) i kukurydziana. Po południu często robię Bartusiowy taki "Misiowy sad" własnej roboty tzn. kaszka na mleku i do tego dodaję pół słoiczka deseru owocowego. Próbujemy różne smaki, bardziej słodkie (np. kaszka i słoiczek owoce leśne lub jagody) lub kwaśne (np. kaszka kukurydziana i jabłko z dziką różą). Mniam - strasznie to lubi. Teraz zastanawiam się nad podawaniem łyżeczką takiej gęstej kaszki wieczorem, mleczka (też trochę zagęszczonego kleikiem) często nie dojada i coraz wcześniej się budzi. Tak myślę też o urozmaiceniu obiadów - przecież zamiast zupki możnaby było podać drugie (ziemnik puree, marchewka, mięsko) ale Bartuś nie ma jeszcze ząbków więc pewnie nie przełknie takiego gęstego papu. Mam jeszcze pytanie - piszesz, że podajesz kurczaka. Masz jakieś pewne źródło czy po prostu kupujesz w sklepie? Warzywka też stosujesz sklepowe? Ja na razie mam warzywka ekologiczne i królika w zamrażalniku. Jednak przy tak małych ilościach zjadanych przez Bartusia to jednak kłopot... Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: W sprawie urozmaicenia menu !!! 06.12.04, 10:41 Witajcie, Rzadko piszę, bo poza Lesiem wszystkie dzieciaczki są młodsze i mam wrażenie, że Was nie interesuje co u nas się dzieje, bo po prostu jesteśmy na innym etapie No ale postaram się pisać więcej. Jolu- bardzo chciałam załapać się na spacerek z Wami przed Twoim powrotem do pracy i pod koniec listopada wychodziłam już o 11.00, no ale nie udało się Może w któryś weekend się spotkamy. U nas przemieszczanie na całego, mały zasuwa bardzo szybko, generalnie na czworaka metodą "nóżki na przemian, rączki razem", ale od wczoraj zaczyna naprzemiennie ruszać łapkami, więc pewnie lada dzień będzie normalnie raczkował. Robi w domu demolkę, chyba będzie z niego chuligan Waży 9.800g, wczoraj skończył 8 m-cy, więc jest w 75 centylu, tłuścioszek jeden. Karmię go już w krzesełku, mamy Bebe Confort, który młody dostał w prezencie na chrzciny, najbardziej lubi walić łapkami w blat i nieustannie próbuje rozpiąć szelki. Je mnóstwo rzeczy, nie daję tylko produktów mlecznych i glutenu, a tak to się nie przejmuję- wcina mandarynki, kapuśniak i w razie awarii słoiki od 10-12 m- ca (bo tak to gotuję sama). Wyłazi mu już ósmy ząb (górna trójka) przez co nie śpimy w nocy drugi miesiąc : (((( Gdyby nie te koszmarne nocki to byłoby zupełnie super. Pozdrawiamy, Malilka i Maciuś 05.04.04 Odpowiedz Link Zgłoś
gustka3 Re: W sprawie urozmaicenia menu !!! 06.12.04, 11:22 no niestety nasze menu bardzo podobne i też zastanawiam się jak je urozmaicić. My jemy tak: rano cyca o 9:00 kaszkę (właśnie wprowadziłam mleczną ale Damian się krzywi więc oszukuję go mieszając mleczną ze zwykłą) o 12:00 tarte jabło lub banana o 14:00 obiadek i tu też standard: zupka ziemniak+marchewka+pietruszka i na zmianę: kurczak, królik, cielęcina, żółtko, dodaję też czasem czerwonego buraka, kalafior czy brokuły ale te są beee. no i ok 17:00 wprowadziłam znów kaszkę - kupiłam też misiowy sad może dzisiaj podam. No i soczek przez cały dzień popijany jak się chce pić a na uśpienie znów cyc. Mniej więcej tak to wygląda i robi się coraz bardziej monotonnie. Damian rwie sie do nowych rzeczy, nieomalże ja muszę jeść po kryjomu bo zaraz łapki wyciąga i papajkę szeroko otwiera. Szczególnie kanapki go pociągają - ale już potrafi ugryźć kawałek chleba swoimi 2 ząbkami więc robi się niebezpiecznie. Daję jeszcze chrupki kukurydziane - też z apetytem zajada. Planuję ugotować kaszę jaglaną tylko nie bardzo wiem z czym podać. Uff i tyle jak wymyślicie coś nowego to napiszcie. Emi i Damianek Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj do maliki 06.12.04, 12:39 witam.. widzę że nasze dzieciaczki sa w podobnym wieku.. Igo osiem miesięcy skończył 18/11 czyli b;liżej mu już do końca dziewiątego.. raczkuje od 24/11.. i juz dobrze wiem.. że dużo spojokniej było jak sobie siedział.. ale .. co do diety.. to jest biedniejsza od diety Twojego szkraba.. z owoców "niezwyczajnych" no to banan.. a mandarynek nawet nie pomyslałąm, zeby spróbować..o kapuście nie mówiąc.. nie wiem ile waży.. jutro idę do lekarza z nim na szcepienie.. ale koło 9 kg.. pozdrawiam gorąco, życzę miłego poniedziałku Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: do kali 06.12.04, 14:29 Witaj, Przepraszam za niedopatrzenie, Twój Igor jest rzeczywiście najstarszy )) Ja też czasem tęsknię do chwil, gdy dziecko można było położyć na macie i spokojnie pójść do kuchni zrobić kawę... Teraz nawet siusiam w biegu przy otwartych drzwiach do łazienki, bo mały jest momentami nieprzewidywalny. Co do diety, to moje słoneczko nie jest alergikiem, więc się nie przejmuję, zresztą jak czytam jak różna kolejność jest w różnych krajach to tym bardziej się upewniam, że nie ma powodu by uznać wyższość kolejności polskiej nad np. niemiecką. Z owoców "niezwyczajnych" mały je banana, kiwi, melona, mandarynki i cytrynę. No i ten kapuśniak to taki oszukany, bo kapusty dziecku nie daję, tylko gotuję go na soku z kapusty Pozdrawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Jedzonko 06.12.04, 14:19 Jolu ja kupuję warzywka i mięsko w normalnych sklepach, w końcu i tak będzie musiał jadać rzeczy ze źródeł niesprawdzonych. Z tym urozmaicaniem diety to właśnie się zastanawiałam, czy nie spróbować podać czegoś od 10 miesiąca. W sumie Lesio próbuje różnych rzeczy już od 4 miesiąca. Ziemniaczki potłuczone z talerza już jadał ode mnie, również brokuły z mojego talerza wcinał i szeroko buzię otwierał. Ale nie traktowałam tego jako cały posiłek. Jeszcze trochę i chcę mu miksować nasze zupki, tyle że ciągle mam obawy co do podawania mu solonych i przyprawianych rzeczy. Kiedyś dosyć szybko wprowadzało się dzieciom różne rzeczy. Z tego co pamiętam ząbkujace maluchy dostawały skórkę od chleba albo przylepkę. Moja siostra podobno kości od udek kurczaka dostawała do gryzienia. )) A raczkowanie Lesiowi już prawie wychodzi.... ale do tyłu......... Może na święta pójdzie już do przodu. )) A rozrabiać też rozrabia... A już rozbroił mnie jak w sobotę pływał na basenie. Na początku nie chciał chlapać rączkami, ale jak się rozchlapał to nie chciał przestać i chlapał na siebie, na mamę.... Potem "płynie" na plecach i co robi??? Zjada swoją nogę... a potem palce do buzi i gada "auuuaaaeeeej", przecież nic nie musi robić, bo mama go prowadzi... normalnie wypoczynek na wodzie. )))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Jedzonko 06.12.04, 14:35 I jeszcze w temacie zupek- ja przestałam miksować jak młody miał 5,5 m-ca, zaczęłam rozdrabniać widelcem (miał wtedy tylko dwie dolne jednyki na wysokość milimetra, ale świetnie miażdżył jedzonko dziąsłami), a miesiąc później zaczęłam połowę drobić widelcem, a połowę drobno kroić. Nie ma z taką konsystencją żadnego problemu. Miksuję tylko mięso, bo nie mam zdrowia do siekania go na drobne kawałeczki, strasznie to pracochłonne. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Jedzonko 06.12.04, 22:53 Oj, dzięki serdeczne za wyczerpujące odpowiedzi. Bartuś za tydzień kończy 6 m- cy, może faktycznie przestać już miksować zupki? Nie mamy jeszcze ząbków, ale przecież siekaczami raczej się odgryza a nie gryzie, więc mocne dziąsła powinny wystarczyć. Czytając Wasze rady mam wrażenie, że może karmię Bartusia za często? Albo daję mu za dużo? Bo on po zupce zaraz jest głodny i potrafi wypić 100 ml zagęszczonego mleczka. A desery owocowe traktujemy jako zupełny dodatek i już godzine po nim zjadamy dużą butlę mleka. Stąd te moje wynalazki tzn. przecier owocowy ale z kaszką na mleku. Malilka, Bartuś tydzień przed moim powrotem do pracy załapał kaszelek i kilka dni nie wychodziliśmy na dwór - pewnie dlatego sie nie spotkałyśmy. Szkoda. Uważaj na mandarynki. Córeczka kuzyna strasznie się nimi struła jak była malutka. Do tej pory wszyscy u nich w rodzinie mają uraz i obchodzą je z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Jedzonko 07.12.04, 08:17 Lesio za tydzień kończy 8 miesięcy, ale nadal nie ma ząbków. Zupki miksuję, ale nie na całkowity kremik, tylko zostawiam takie drobne kawałki, stopniowo coraz większe. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: Jedzonko-cytrusy 07.12.04, 20:02 hej Łodzianeczki, slyszałam, ze cytrusów dzieciom (chyba do 2 lat) nie powinno sie podawać, ponieważ bardzo wypłukują wapń?! Tak w ogóle przecież powinno sie jesć to co rosnie w naszym klimacie?!Więc takie maluchy...tym bardziej,ale..... pozdrawiam,jola,jula(14/06/04) Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Jedzonko-cytrusy 07.12.04, 21:46 Witajcie, Jolu-Bursz, ale mnie wystraszyłaś! Insystut Matki i Dziecka zaleca wprowadzenie cytrusów po ukończeniu roku tylko ze wzgędu na duże ryzyko uczuleń, o żadnym innym ryzyku nie wspominają. Poszperałam trochę w necie i nigdzie nie znalazłam informacji, że cytrusy (czyli wit.C jak rozumiem) może powodować wypłukiwanie wapna, ale jeszcze będę szukać... Przyznam, że nigdy nie słyszałam o takiej zależności, no ale jeśli... Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Jedzonko-cytrusy 07.12.04, 21:58 Wpadłam na chwilę - chyba jestem uzależniona - ale zaraz idę spać bo mała ma 3 dniówkę i teraz już bez temperatury a tylko wysypka w związku z tym nocka taka sobie trzeba odespać. Jolu (yessy) Oleńka dzisiaj zjadła o 9.30 pierś potem odmówiła jedzenia aż do 13.30 ale w tym czasie spała 2 godziny. Dałam jej słoiczek gruszkek wiliams HIPPA i popiła 20 ml herbatki ziołowej HIPPA. Cyca zjadła łaskawie potem dopiero o 16.30 i 19.00 a potem o 20.00 poszła spać i już nie chciała jeść. Zazwyczaj w dzień cyc do woli i zupka lub deserek około 17.30-18.00 i znowy cyc. Myślę że dzisiaj jakoś nie miała apetytu ale faktycznie je mniej niż bartuś. Chociaż deserk zazwyczaj dojada piersią ale zupkę już nie. Natomias soczki klarowne to tylko jako picie i zaraz głodna. Jolu (bursztynek) nie słyszałam o tym że cytrusy wypłukują wapń jak masz artykół to podeślij na netmart@poczta.onet.pl możesz różne ciekawostki podsyłać. Natomiast nie zgodzę się z tym że owoce tylko te co rosną u nas bo dajemy dzieciom banany a one u nas nie rosną? Jak mi się nie chce uczyć(( Odpowiedz Link Zgłoś
bursz poszukuje dobrego weterynarza i ...cytrusy 08.12.04, 11:39 Hej, poszukuję dobrego weterynarza dla 2 letniego owczarka colie. Ma problem z uchem i niestety nasz lekarz nie moze sobie z tym poradzić. Moze Jola (yessa) masz jakiś namiar, sprawdzony. Jeśli chodzi o te cytrusy to zapytam o żródlo info znajomych, (maja 2 dzieci), ktorzy mi to powiedzieli. Marta i inne, mamy zajrzyjcie do encykolpedii "bede zdrowy" wydawanej w listopadzie przez "mamo to ja", tam banany zalecaja od 10 miesiaca. pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: poszukuje dobrego weterynarza i ...cytrusy 08.12.04, 12:44 Jolu, szkoda psiaka - pogłasaj go ode mnie. Ja na szczęście miałam z sunią tylko problemy ortodontyczne - nie przetrenowałam więc dokładnie żadnego weterynarza. Wiem, że bardzo polecany jest dr Jachman, który ma swoją przychodnię na Cieszyńskiej. Zna go bardzo wiele osób, bo od kilku dostawałam na niego namiary. Tylko że u niego trzeba nastawić się na bardzo dłuuuuugie czekanie, bo tam jest straszny kocioł. Odnośnie owoców - kojarzę, że np. banan jest bardzo polecany dzieciaszkom. Kaszki bananowe są od 5 m-ca. Surowego banana jeszcze bym wtedy nie dała, ale napewno z owocami spoza naszej strefy klimatycznej nie będę czekać do 2 lat. Cytrusów boję się ze względu na zatrucia (pisałam o mandarynkach, a moja mama 2 lata temu strasznie struła się arbuzem). Odpowiedz Link Zgłoś
bursz cytrusy-wyjasnienie 08.12.04, 20:52 Hej, właśnie jestem po rozmowie ze "sprawcą zamiesznia" wokół cytrusów i... nie powinno sie ich podawać do 6 roku zycia, bo ich kwasy wypłukują mineraly z kości, a te intensywnie rosna wlaśnie do 6 roku. Ci znajomi maja dwojke dzieci i nie dają,czasami,ale b. rzadko. My nie jedliśmy bo nie było)) Powiecie, a w krajach gdzie one rosną. Tak, tylko tam maja inna diete (jedza oliwki i inne "egzotyki"). Jestem dlatego za tym,ze powinno sie jesc to co rosnie w naszym klimacie. Żrodłem sa zajecia na podyplomowych studiach wf. Marta i jeszce jedna rzecz mi sie nasunęla apropos babanów, piszesz dzieci jedzą i ok,ale to nie jest argument,że jak ktoś coś robi to znaczy, ze tak jest ok. Jednak tez bym podala banana jako jeden z pierwszych owoców,ale ....chyba sie wstrzymam. pozdrawiam,jola ps. Jolu dzieki za namiar na weterynarza,poczytalm na forum i tak tez twierdzi nasz lekarz nie da sie tego wyleczyc, zawsze bedzie problem,ale chyba spróbujemy sie udac jednak do innego lekarza.Dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: cytrusy-wyjasnienie 09.12.04, 07:34 Witajcie, Oj narobiły zamieszania te cytrusy Powiem szczerze- dopóki nie przeczytam jakiegoś fachowego opracowania, to jednak nie uwierzę, 6 lat czekania na wprowadzenie cytrusów wydaje mi się co najmniej lekkim przegięciem. Poza tym gdyby rzeczywiście tak było, to cytrusy byłyby też zabronione przy osteoporozie, w ciąży, w czasie karmienia, bo wtedy minerały i wapń są na wagę złota, a tak przecież nie jest. A banany podaję od 6 m-ca. Przestudiowałam kolejność w innych krajach i w większości banan jest od 5 m-ca i nie mówię o krajach południowych, tak jest np w Niemczech. Banan to u nas owoc nr 1, nie podaję go non stop, bo oczywiście dbam o urozmaicenie, ale Maciek mógłby go jeść codziennie i samego i w kaszce. Ja ogólnie wyznaję podejście "nie dać się zwariować" i o ile widmo celiakii czy skazy białkowej do mnie przemawia i tu jestem ostrożna, o tyle w przypadku owoców to jest tylko kwestia uczulenia, ew. niestrawności i póki się nie sprawdzi to się nie wie. Ale naturalnie każda mamusia ma swoją filozofię i każda stara się, by jej dziecku było jak najlepiej, choć w różny sposób Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
gustka3 Re: echhhhhhhhh 09.12.04, 10:19 Ale jestem zła - miałam wrócić do pracy od stycznia a tu okazuje się że owszem mogę ale na duużo gorszych warunka finansowych - ledwo starczy na opiekunkę i dojazdy. Na dodatek opiekunka ma przedłużoną umowę o pracę do końca stycznia i już w ogóle nie wiem co robić. Sorry musiałam się gdzieś wyżalić. Najwyżej mały zostanie z mamą w domu jeszcze trochę Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: echhhhhhhhh 09.12.04, 10:29 Fakt, przykre. Może zastanów sie czy warto wracać do pracy, jeśli finanse tak marne? Chyba że praca jest "przyszłościowa" i później płacić będą więcej, ewentualnie jakiś awans masz obiecany. No bo zarabiać na samą opiekunkę? A tak ciężko jest zostawiać maluszka w domu. Tym bardziej że wydaje się, że bez mamy jakoś szybciej uczy sie nowych rzeczy. Bartuś od dwóch dni np. "gada" łącząc sylaby w jakiś dziwne wyrazy. A wszystko przez to, że nuczył się przygryzać dolną wargę i przy tym układzie łatwo o ba ma pa itp. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: echhhhhhhhh 09.12.04, 15:51 Emila nie martw się! Szczerze powiem, że gdybym była w Twojej sytuacji pewnie bym została w domu z małym. Jeśli to co zarobię miałoby iść na opiekunkę i dojazdy, to dla mnie bez sensu, lepiej zostać w domu. No chyba że praca sprawia przyjemność, ale to już jest inna rozmowa. Moim synkiem zajmuje się mama, co nic mnie nie kosztuje, do tego zarabiam całkiem nieźle, no i kredyty trzeba spłacać... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: echhhhhhhhh 09.12.04, 21:44 Wpadłam na chwilę. Ja jestem na wychowawczym gdyż moja pensja jest marna i też wychodziło na opiekunkę + osoba do sprzątania i gotowania obiadów a na teściów i rodziców nie mam co liczyć więc tatuś nas będzie utrzymywać. Naszczęście dobrze zarabia więc zostałam. Ktoś mi kiedyś powiedział, że jak się wróci do pracy to potem ciężko się zdecydować na drugie dziecko więc może w przyszłym roku będziemy się starać o drugie ale na razie dzisiaj pierwszy dobry dzień po chorobie Oli. Jestem wykończona. Bursztynku. Ja jadłam owoce cytrusowe a w szczególności banany bo mój tata sporo wyjeżdzał za granicę zresztą cytrusy moja mama kupowała też w Polsce co prawda stała w kolejkach jak po wszystko ale były. Ja myślę że co innego banan a co innego mandarynka, pomarańcza i grejfrut. Bo kobietą karmiącym mandarynka, pomarańcza i grejfrut są nie wskazane ale banany to jak najbardziej. Mnie pediatra wyjaśniła że banan to tanie nie owoc cytrusowy tylko my tak nazywamy wszystko co egzotyczne i pochodzi z poza Polski a banany z powodzeniem można chodować i osiągać owoce w domu. Czytałam na ten temat artyków w "działkowcu" po półtora roku są pierwsze owoce. Moja ciocia ma dobrego weterynarza ale to potrwa zanim się dowiem. Pozrowionka i najważniejsze aby nasze dzieciaczki były zdrowe. Ps. Zmienili układ forum? Odpowiedz Link Zgłoś
anioleks4 Re: Poszukiwana łódzka mamusia! 09.12.04, 22:53 Witam wszystkich! Mam olbrzymią prośbę. W sierpniu tego roku poznałam w CZMP bardzo fajną mamusię. Niestety, albo stety urodziłam wcześniej i nie zdążyłam zapytać się o jakikolwiek kontakt do niej. Pamiętam jedynie że miała na imię Iwona, i urodziła synka 5 sierpnia, ważył 3850g i mierzył 58 cm. Może któraś z was, może mi pomóc. Pozdrawiam i dziękuję. Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Poszukiwana łódzka mamusia! 10.12.04, 07:50 To nie ja )) A tak serio - może zajrzyj na Sierpniówki 2004? Odpowiedz Link Zgłoś
bursz cytrusy c.d. 11.12.04, 19:18 Hej, malinko,jesli chodzi o diete kobiet w ciazy, karmiacych i innych (chorych, itd..) to nie mozna stawiac jej na rowni z dziećmi!! Ja w ciazy jadlam wszystko na co mialam ochote,teraz tez jem bez ograniczen, jestem matka karmiaca. U dzieci procesy mineralizacji sie tworza, u dorosłych sa juz wykształcone. Rzeczywiście jest to kontrowersyjny pogląd, bo jak czyta sie pisma nt. dzieci polecaja cytrusy, choc mysle,ze nikt nie powie głośno,ze nie powinno się, bo to w koncu biznes. Jednak tych cytrusów jest malo,dla mnie moglyby nie istnieć,mamy mnostwo pyszniejszych owoców))Podtrzymuje tez pogląd,ze nasza dieta powinna sie składać głównie z "naszych" dóbr))) (Marta,ze banany to nie cytus to...wiem). pozdrawiam,jola ps. psina bedzie mial zrobione wszystkie badania u dotychczasowego lekarza i zobaczymy jaka bedzie diagnoza,mam nadzieję, że trafna)))w końcu, dzieki,pa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Łódzkie mamusie !!! 12.12.04, 22:14 Hej dziewczyny jak tam prezenty już wszystkie pokupowane. Pochwalcie się co wymyśliłyście dla swoich dzieciaszków. Yessy jak tam książka kucharska. Bursztynek więc ja postanowiłam dawać dzieku banany ale nie dawać mandarynek, grejfrutów, pomarańczy i cytryn. Latem będę mieć truskawki, jagody, maliny, jeżyny, śliwki, jabłka, gruszki, pożeczki, agrest, aronię z ogrodu więc tego nie będę dziecku żałować bo ekologiczne w pełnym tego słowa znaczeniu. A jeszcze sobię dodatkowo warzywka posieję więc to też będzie zdrowe. Jak będzie urodzaj to mogę się podzielić na razie byle do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Bartuś-pół roczku!!!! 13.12.04, 10:35 Hej, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA SYNKA ZAŁOŻYCIELKI WĄTKU - BARTUSIA Z OKAZJI 6-TEGO MIESIĄCA URODZIN!!!Chyba brakuje Mu jeszcze kilku godzin))) Marta co u megan? Nie odzywa się. Mysle,ze jesli chodzi o cytrusy to tez sie z nimi wstrzymam. Marta i inne mamuśki od kiedy podajecie banany?Ja chyba poczekam do 10-tego miesiąca. Piszcie jak wzbogacacie Swoim pociechom manu. Ja narazie deserki. Nie mam przekonania co do sloiczkowych zupek, szczególnie jarzynowych, za duzo skladników naraz i w gerberze jest masło! Z miesem tez sie chyba wstrzymam do ok. 10-12 miesiaca, tak jest w USA i tak radzi Tracy w "jezyku niemowląt". Czytałąyście? Uwazam, ze to dobra ksiazka. Podalabym jednak ok. 7 miesiaca zółtko, jak radza u nas w kraju, jednak Tracy tez radzi po roku?! Kaszek nie podaje, nie mam do nich przekonania,ponoć lepiej mleko modyfikowane z kleikiem. W kaszkach jest chyba cukier?! Do roku kiedy kształtuje sie tkanaka tłuszczowa chcialabym aby manu Julki było...starannie dobrane. Pozdrawiam Was Łódzkie mamuśki,jola,jula (14/06/04) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Bartuś-pół roczku!!!! 13.12.04, 11:58 Dzięki serdeczne za pamięć. Właśnie weszłam na forum żeby pochwalić się tą "Bartusiową półrocznicą" a tu taka niespodzianka! Urodził się o 21.45 więc dużego urodzinowego buziaka dostać musi wcześniej bo o tej godzinie już smacznie śpi. Marta - dzieki za książki, jedna juz miałam, fajna jest ta druga, w Wordzie, ogrom przepisów! Jolu (bursz) może prześlę Ci ją - może w niej znajdziesz sposób na urozmaicenie menu Julii. Ale wieczorem - teraz jestem w pracy (ups!). Odnośnie bananów i innych owoców. Ja podaję owoce słoiczkowe i to przeróżne (jabłka, dziką różę, winogrona, jagody, owoce leśne, w kolejce czekają już gruszki, brzoskwinie ze słoiczków Hippa od 7-go m-ca). Banana podaję w kaszce (od 5-go miesiąca). Ze świeżych owoców Bartuś jadł tylko działkowe tarte jabłuszka (to był jego pierwszy bezmleczny posiłek!), tych kupnych owoców nadal się boję. Odnośnie żółtka - powoli zaczynam podawać (po pół gotowanego w mojej zupce bezmięsnej). Masła się nie boję - od początku dodaję do zupek bezmięsnych (polecenie pediatry). Kaszki faktycznie mają cukier, ale jemy je tylko w ciągu dnia, wieczorem zawsze coś niesłodkiego (np. kleik ryżowy lub kaszka kukurydziana). Jolu, spróbuj może ugotować swoją zupkę - możesz wtedy dowolnie komponować składniki - na początek np. marchew, ziemniak, pietruchę - masz pewnie własne pewne warzywka. Bartuś je już też buraczki, selerka i porę (te dwa ostatnie minimalne ilości) i bardzo mu smakuje. W ogóle sama radość go karmić - tak ładnie otwiera buźkę... Oby tylko tak zostało... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Bartuś-pół roczku!!!! 13.12.04, 12:26 Zupełnie zapomniałam - Bartuś je jeszcze bananka w takim mlecznym deserze Nestle "Misiowy Sad" - pychotka!! Odpowiedz Link Zgłoś
kali_jj Re: Bartuś-pół roczku!!!! 13.12.04, 15:40 witam co do jedzenia.. ja mięsko podaję od jakis trzech miesięcy-gó..e pierś z kurczaczka.. co do żółtka.. próbowałam trzy czy cztery razy po pół żółtka..ale kupa była jakaś dziwna i na razie daję sobie spokój.. myślę, że z mięskiem. to raczej nie ma co czekać tak długo.. banan był drugim owockiem jaki wprowadziłam..ale nie ejst tak, ze jemy go codziennie.. Igo wcina przecudownie danonki i bakusie.. to chyba tyle. pozdrawiam Was ps.czy w Łdozi tez podobnie jak we Wrocławiu tak ponuro dziś??? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Bartuś-pół roczku!!!! 13.12.04, 16:04 Hip hip hura. Niech Ci Bartuś rośnie zdrowo i wszystkie nowe odkrycia dokonuje w obecności mamy. Bursztynek Ja też jeszcze nie podaję banan i się wstrzymam też do 10 miesiąca. Co do zupek to my jemy tylko bobovity marchwiową z ryżem i jarzynową z kalafiorem i ta Oleńce bardziej smakuje. Zaczynałyśmy jednak od naturalnie proste gerbera. To są prawie jedno składnikowe. Jest tesz Hippa dynia z ziemniakiem. W przyszłym tygodni podam jej z mięskiem bobovity z seri kuchnia alergika. A gerber tylko jedną zupkę ma z mlekiem, którą nieopacznie kupiłam a ponieważ Ola ma skazę białkową więc jej nie podam. U nas rozkład dnia jedzeniowego wygląda tak. Do 11-12 pierś według potrzeb - na żądanie potem 1/2 deserku lub soczek. Najlepiej gruszki wiliam hippa bo my jabła nie lubimy i wszyskiego gdzie jest jabłko. Po tem pierś i gdzieś 18-19 1/2 słoiczka zupki czasami więcej. Zupka musi być dość ciepła żeby ją Oleńka jadła łyżeczką. Jak podaję butelką to zje nawet 3/4 słoiczka. Kaszek nie podaję bo postanowiłam nie zastępować mojego mleka modyfikowanym. U Yessy jest inna sytuacja. A teraz spadam do nauki. U nas w Łodzi też tak ponuro i nic się nie chce robić Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Kolejna łodzianka ma pół roczku !!! 14.12.04, 07:41 Wszystkiego naj naj dla Julci Joli (bursz). Życzę wielu postępów w obracaniu się, pełzaniu, siadaniu itp. oraz dobrego apetytu na nowe smaki. Tak, Marta, u nas mleko modyfikowane już od bardzo dawna. No i niestety z żalem, ogromnym żalem - nadszedł czas pogodzenia się, że Bartuś już nie cycowy... Każda próba dostawienia ostatnio trwała nie dłużej niż 10 sekund choć teoretycznie mleczko jeszcze mam (pewnie bardzo niewiele). Piersi mnie nie bolą, Bartuś ma pół roczku - cóż, szkoda ale odstawiamy... Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Kolejna łodzianka ma pół roczku !!! 14.12.04, 15:19 Najlepsze życzenia dla półroczniaków - Bartusia i Julci. Rośnijcie zdrowo i uśmiechajcie się często. )) Jolu, mój Lesio też za długo na cysiu nie wytrzymał po powrocie do pracy. No cóż, taka kolej rzeczy. Przynajmniej nie będę miała problemów z odstawianiem od piersi. )) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Kolejna łodzianka ma pół roczku !!! 14.12.04, 18:22 Wszystkiego najlepszego dla Julci. Żeby zdrowo rosła i mama miała jak nawjęcej czasu na zabawy. Szkoda Yessy żę już kończysz karmić Bartusia ale z drugiej strony karmiłaś go pół roku i to też można uznać za sukces, więc głowa do góry. Moja Ola to niestety głównie cycowa i na inne nieraz się wypiera i wypluwa Dzisiaj zjadła tylko 40 ml gruszek wiliam hippa zobaczymy co będzie z zupką około 19.00. Zaraz jeszcze jeden półroczniak Magdy (madam5)Wiktor(24.06.04). Odpowiedz Link Zgłoś
bursz DZIEKUJEMY:-)))) 14.12.04, 21:21 Witamy wszystkie Łodzianeczki i Ich Pociechy!!!! Serdecznie dziękujemy za życzenia. Był tort, szampan, prezenty i Jula ma świetny urodzinowy nastrój))))Jest WSPANIALA. POZDRAWIAMY WAS,JOLA I PÓŁROCZNA LULA Odpowiedz Link Zgłoś
blaneczka007 Zapraszam na forum ""Rodzeństwo bez rywalizacji?"" 14.12.04, 20:28 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24482 Odpowiedz Link Zgłoś
magbaso Opiekunka albo zlobek 15.12.04, 01:56 Witam po dlugiej przerwie. Jakos nie za bardzo mam czas na pisanie, a od kiedy wrocilam do pracy, to juz w ogole. Czy nie znacie pani, ktora chcialaby zaopiekowac sie pol rozcnym dzieckiem na Radogoszczu? Nijak nie moge znalezc opiekunki do Kubatego. Jesli nie uda mi sie do konca roku, bede musiala oddac Go do zlobka, bo inaczej nie da rady... No i moje kolejne pytanie. Czy znacie zlobek godny polecenia? Kiedys na forum znalazlam informacje o zlobku nr 15 na Wapiennej, ale teraz nie moge odnalezc tego posta. Czy ktoras z was slyszala o tym zlobku? Z gory dziekuje za informacje GG2249956 magdazia@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Opiekunka albo zlobek 15.12.04, 07:57 Fajnie Madziu, że się odezwałaś. Napisz coś o swoim Kubusiu, choć parę zdań. Odnośnie żłobka - ja trafiłam na "post pochwalny" na temat żłobka "Jaś i Małgosia" na Widzewie Wschodzie - to daleko od Ciebie, ale jeśli będziesz zainteresowana to napisz - poszukam. SERDECZNIE DZIĘKUJEMY ZA ŻYCZENIA ) Odpowiedz Link Zgłoś
magbaso Re: Opiekunka albo zlobek 15.12.04, 10:08 Faktycznie, Widzew nam zupelnie nie po drodze Jesli chodzi o Kubatego. Ma 6,5 miesiaca, 2 zebiska (dosc wczesnie od poczatku 5 miesiaca), ladnie siedzi (choc nie wiem, czy nie sadzamy go troche za wczesnie, ale sie "rwie"). Karmie go jeszcze piersia na noc i rano, w dzien dostaje sloiczki. Drugie sniadanie to kaszka ryzowa, obiad - duzy sloik z miesem (jakby bylo 1,5 sloika to pewnie tez by zjadl ) na podwieczorek najczesciej jabluszko z "czyms" lub Misiowy Sad. Facet pija tylko soki, bo nic innego sobie nie zyczy. Wazy 8100, ma 69 cm. I jest absolutnie fantastyczny!!!!!! Oczywiscie chetnie wkleilabym zdjecia ale nie umiem , wiec zainteresowane zdjeciami lodzianki odsylam pod ponizszy adres (moj nick to MagdalenaS), choc sa tam zdjecia sprzed 2 miesiecy... www.samebaby.com/forum/viewtopic.php?t=62727&start=20 Postaram sie zagladac tu czesciej, obiecuje.... A tymczasem usciski dla wszystkich lodzkich Mam Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Opiekunka albo zlobek 15.12.04, 12:57 Byłam, oglądałam - świetny chłopak i cudne fotki. Najbardziej podobają mi się te śpiące z tatą... Na tym forum fotki wstawiamy w zakładce "Zobaczcie" - tam jest opis jak to zrobić - to proste, naprawdę. I trzymamy za słowo, że będziesz nas częściej odwiedzać... Odpowiedz Link Zgłoś
malilka Re: Opiekunka albo zlobek 15.12.04, 17:14 Ucałowania dla wszystkich jubilantów, a szczególnie dla Bartusia, jedynego dzieciaczka z forum, którego znam i którego pewnie bym dzisiaj nie poznała Co diety to ja nie podchodzę do sprawy restrykcyjnie, dziecko wcina wszystko, wygląda jak okaz zdrowia. W sklepie ekologicznym kupuję tylko marchew, pietruszkę, dynię i buraki, głównie jeżdżę tam po marchew, bo ona chłonie wszystkie nawozy jak gąbka i nie chcę jej kupować na bazarku. Resztę kupuję już na straganach- np. fasolkę szparagową (jak była), brokuły, brukselkę, pora, seler, natkę pietruszki. Masło daję od pierwszych zupek na zmianę z oliwą z oliwek. Książkę Tracy Hogg przeczytałam, ale mnie nie zachwyciła, a już pomysł z nie podawaniem mięsa do 10-12 miesiąca uważam za mocno chybiony, to chyba anemia jak w banku... Zresztą mój synek okazał się być mięsożercą i już nie chce jeść zupek bezmięsnych (najbardziej lubi te na wywarze). Żółtko też podajemy, od 7 m-ca po pół 2 razy w tygodniu, teraz już całe, no ale u nas już 9-ty miesiąc w toku. Żadnych kaszek nie kupuję, w każdej jest cukier (to mój wróg nr 1 w niemowlęcej diecie i pełno sztuczności udającej owoce. Najpierw młody jadł kleiki ryżowy i kukurydziany na moim mleku, potem na wodzie (bo mimo że nadal jest na piersi, to nie chciał jeść kleików na mleku), a jak skończył 8 m-cy to zaczęłam podawać kleik na mleku modyfikowanym, dzięki czemu dużo lepiej śpi i w nocy je tylko raz, o 5.00. Poza tym zębów nadal 7 i kolejne w drodze. Ruchowo ogromne postępy- mały raczkuje po całym mieszkaniu, sam siada, klęka, wszędzie pełno tego mojego łobuziaka. Pozdrawiamy, Malilka i Maciuś 05.04.04 Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Opiekunka albo zlobek 15.12.04, 18:14 A Lesio razem z Damiankiem kończą dzisiaj 8 miesięcy. Lesio przesyła najlepsze życzenia dla Damianka. )) Z tej okazji dzisiaj pierwszy raz samodzielnie usiadł i tak siedział potem ćwierkając... Do tego od kilku dni zaczął raczkować do przodu. No i mieszkanie stoi otworem dla łobuza... Wszystkie kabelki są jego. )) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Opiekunka albo zlobek 15.12.04, 23:15 ...a tych kabelków pewnie sporo (jak to w domu u informatyka )). No i koty też pewnie czmychają do mysich dziur (hihi). Ucałowania dla Lesia i Damianka, no i dla Maciusia też oczywiście - przecież to też "ośmiomiesięczniak". Malilko - Bartuś podobnie jak Twój Maciuś gdy skończył pół roczku - nie siedzi samodzielnie, ale moja lekarka nie robiła z tego problemu. Nie mamy też ząbków i musimy zwolnić z wit. D3 bo ciemiączko chyba trochę za szybko zarasta. Poza tym 70 cm, 9 kg i równo "klata i czacha" - po 46 cm. Dostaliśmy też jakiś specyfik na ulewanie, ale najpierw muszę zasięgnąć języka w internecie zanim podam. Taka jestem nieufna ) Odpowiedz Link Zgłoś
mufka1 Re: A my dołączamy... 15.12.04, 23:19 Witam wszystkich serdecznie...Jesteśmy tu pierwszy raz...Kubuś ma juz ponad 9 miesiecy(02.03.2004), urodził sie w Madurowiczu. Na tą chwilę ma ponad 80cm i waży około 9,5 kg(jestesmy przed szczepieniami...). Jezeli chodzi o rozwój:siada, raczkuje, wstaje(w zasadzie stoi cały czas...))i zabiera sie do chodzenia; duzo mówi i często krzyczy , bardzo lubi głosno się smiać;ma 7, prawie 8 zębów(pierwszy wybił w 4 msc); od 4 msc przesypia cała noc(9,5h) bez pobudek i jedzenia; jeżeli chodzi o jedzonko: najbardziej lubi zupki mięsne i banana.I to tyle ...Pozdrawiam...Gosia z Bałut Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: A my dołączamy... 16.12.04, 08:24 Serdecznie witam nową mamę i Kubusia i cieszę się, że nas odnalazłaś. Jak tak dalej pójdzie to może na wiosnę uda nam się zorganizować spotkanko w całkiem sporym gronie... A na razie - do kolejnego napisania ) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: A my dołączamy... 16.12.04, 11:29 Witam sąsiadkę z Bałut. ) W której części mieszkasz? My na Lutomierskiej przy Mokrej. Jak czytam ile mierzą i ważą Wasze dzieci, to utwierdzam się, że mój Lesio to kurdupelek. Ma 8 miesięcy, a waży ok. 7,5 kg, a długi jest na jakieś 70 cm, może ciut więcej. Ale zgrabniutki jest przez to i z łatwością zasuwa po mieszkaniu. Dzisiaj już przyszedł do mnie jak urzędowałam w kuchni i zaczął się dobierać do miski kotów... ech, zaczyna się. )) A koty przed nim nie uciekają, wręcz przeciwnie przychodzą do niego, bo ma takie fajne zabawki. A Lesio czasem łapie je mocno i nie puszcza, koty piszczą... ale i tak przychodzą. )) Ma teraz facet mocny uścisk, w ogóle silny jest. ) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Witam i wszystkiego naj naj 17.12.04, 22:41 Witam nowe mamusie i ich dzieciaczki. Uściski dla wszystkich solenizantów. Miałam wczoraj egzamin ale był dość trudny więc pewno w plecy ale teraz za to mam czas na forum i mogę się już cieszyć świętami. Brakuje tylko śniegu aby się poczuć bardziej świątecznie. W weeken kupię choinkę a w niedzielę popakuję prezenty. Czy będzie się ktoś przebierać za mikołaja. Myślę że dla Lesia, Damianka i innych 8-9 miesięczniaków to już wypada ale moja Oleńka to chyba jeszcze za mała. Podziwiam was mamy pracujące ja jeszcze nie jestem gotowa aby zostawić mała z opiekunką czy w żłobku. Bo u nas niestety babcie się sporadycznie opiekują i zazwyczaj jak ja jestem obok więc właściwie to się nie opiekują. Ach jak ja bym chciała mieć pare godzin tylko dla siebie. A nasze dzieciaczki coraz bardziej ruchliwe i wymagają coraz więcej uwagi) Megan77 jest z nami duchowo. Odpowiedz Link Zgłoś
gustka3 Re: Witam i wszystkiego naj naj 19.12.04, 11:44 Dziękujemy za życzenia, Damian wchodzi w 9-ty miesiąc pełzająco ale zato już w całkiem niezłym tępie, a z postępów w rozwoju trzeba zaznaczyć że odkrył swojego ptaszka i gdy tylko zdejmę mu pieluchę bawi się nim z lubością (tatuś twierdzi że to normalne i wszyscy faceci tak mają). A Mikołaj u nas już był w Mikołajki ale Damian przyjął go z doskomnałą obojętnością. Jeśli chodzi o powrót do pracy to nianię znalazłam na www.niania.pl na razie przychodzi do Damiana na kilka godzin i wygląda na to że się polubili, ale i tak jestem pełna obaw jak to będzie. Pozdrawiamy w ten śnieżny poranek ( a macie już sanki???) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Witam i wszystkiego naj naj 19.12.04, 21:28 Witajcie po weekendzie. Jak ten czas leci - święta tuż tuż. Tym razem po raz pierwszy sprzątanko tylko na bieżąco - na więcej nie ma sił i czasu. Tak jak gdzieś napisała Marta - ciemno będzie, nie będzie widać ) Marta - jak poradził sobie mąż w piątek w czasie egzaminu? I życzę, żeby jednak ten egzamin był "do przodu". Emi - mam pytanie odnośnie Damianka. Wydaje mi sie, że kiedyś pisałaś o problemach z ulewaniem. Minęło troszkę? Samo czy aplikowaliście jakiś lek? Odpowiedz Link Zgłoś
gustka3 Re: Ulewanie 20.12.04, 09:52 Rzeczywiście jak zaczęłam wprowadzać pierwsze jedzenie Damianowi bardzo mu się ulewało i to w dużych ilościach (czasem to były wymioty chociaż trudno odróżnić nieraz). Prawie co druga z wielkim wysiłkiem wpakowana w małego zupka (początki były ciężkie) wracała do nas. Pediatra powiedziała że jeśli dziecko nie chudnie to nie ma się czym martwić bo ulewanie zwłaszcza u dzieci ruchliwych zdarza się często. Z czasem ulewało się coraz rzadziej a teraz już się w ogóle nie zdarza. Wiem że wyglądało to na początku strasznie zwłaszcza że do tej pory było samo mleczko które nawet jak się ulało trochę było prawie niewidoczne a tu nagle wielkie kałuże marchewkowe itp. Chyba nie ma się co martwić wydaje mi się że to kwestia wykształcenia przewodu pokarmowego. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Ulewanie 20.12.04, 21:20 Dzięki, Emi. Dzisiaj Bartuś miał "dzień bez ulewania". Chciałabym sie cieszyć, ale takie dni już wcześniej też sie zdarzały... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Nowe zdjęcia !!! 20.12.04, 09:19 Uzupełniłam Album Bartusia o nowe fotki - zapraszam do oglądania !!! Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Nowe zdjęcia !!! 20.12.04, 10:54 Super fotki Jolu! Bartuś to śliczny chłopczyk i jaki duży, chociaż do brata mu jeszcze daleko. )) Ja też dorzuciłam fotek Lesia na Zobaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Nowe zdjęcia !!! 20.12.04, 21:18 Rewelacyjne zdjątka, Madziu. I jaki Lesio już duży! Widać, że bardzo fajnie sobie radzi z poruszaniem się. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Łódzkie mamusie !!! 20.12.04, 20:44 Yessy i Madzik. Zdjęcia są super. Ale u Madzi brak małych kotków, zgłaszam reklamacje. Dziewczyny może będziecie miały czas na spotkanko jeszcze w nowym roku może po świętach przed sylwestrem? Yessy co do egzaminu to był w czwartek a mąż super się spisał. Jedynie co to stwierdził że mała już jest bardziej absorbująca i jak tylko przyszłam to było "Ola zobacz mamusia weźmie cię teraz na rączki" a ja na to "to teraz się nie dziw, że jak przychodzisz do domu to ja też tak mówię" no i już teraz wie jak mama ciężko pracuje w dzień Wiecie co moja druga połowa zrobiła. Jak byłam u małej i pisałam pierwsze podejście do tego listu on spojrzał że jest ciemny ekran "nie było mnie jakiś czas" i go wyłączył. Więc niestety mój pierwszy list przepadł. Nigdy mi się to nie przytrafiło. No ale wybaczyłam mu Jak tam przygotowania do świąt. Jutro pakujemy prezenty. Są już wszystkie a w środę ubieramy choinkę Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Łódzkie mamusie !!! 21.12.04, 12:06 Koteczków raczej nie wrzucam tutaj na forum, czasem tylko w drodze wyjątku. Od tego mamy stronkę, która ciągle się tworzy i poprawia, ale coś tam już widać. Przede wszystkim jest tam galeria naszego małego 2-tygodniowego Bono. )) Zapraszam tutaj ) Co do spotkania to ja bardzo chętnie, tyle że po świętach również pracuję, więc w grę wchodzą godziny popołudniowe. A rozumiem że chodziło o spotkanie w starym roku jeszcze. Choinka u nas stoi od soboty. Niewielka sadzonka (później pojedzie na naszą działkę) jodły koreańskiej. Stoi na komodzie, żeby Lesio się nie dobrał, ale koty niestety i tak ściągają bombki i łańcuchy......... Prezenty też powinnam już zapakować, ale ciągle czasu brakuje jak zwykle.... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Łódzkie mamusie !!! 21.12.04, 22:19 Yessy u Oli skończyło się ulewanie jak skończyła pół roku może i u Bartusia też z dnia na dzień będzie lepiej. Mówi się, że jak dziecko zaczyna siadać to ostateczny termin kończący ulewanie, bądź dobrej myśli. Madzik byłam na stronie kociaków - poprostu są super i stronka również))) To spotkanko mogłoby i być nawet po południu a jak się piszą inne. Co słychać u Juropki, bursztynka i innych mam??? Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Ja też chcę !!! 22.12.04, 13:22 ... link do stronki z kociakami Madziki !!! Z góry dziękuję )) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Ja też chcę !!! 22.12.04, 13:26 Jolu link do stronki był w moim poście. Wstawiam go jeszcze raz formalnie: www.murasu.pl - MURASU to nazwa naszej hodowli zaczerpnięta z języka starobabilońskiego, jest to fonetyczy zapis określenia dzikiego kota. )) Tam na stronie jest zakładka kocięta i na dole link do galerii malutkiego Bono. Dzisiaj rano wstawione nowe fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka łódzkie mamusie proszę o popdowiedź!!!!!!!!! 22.12.04, 15:11 Witajcie! Jestem mamą 6tyg synka i mieszkam pod Łodzią (ale bardzo blisko Łodzi). Mam problem bo poszukuję dobrego lekarza okulistę dla mojego synka , który ma już od dłuższego czasu spuchnietą górną powiekę w jednym oczku. Zalecenia pediatry nie pomogły i kazała mi iść do okulisty. Ja wolałabym iść prywatnie ale nikogo w Łodzi nie znam i o nikim nic nie słyszałam. Jak możecie to pomóżcie. Będę bardzo wdzięczna!! Mimo iż nie jestem centralnie z Łodzi przyjmiecie mnie do waszego grona??? Mój synek to urodzony Łodziak (bo rodził się w CZMP). Pozdrwiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: łódzkie mamusie proszę o popdowiedź!!!!!!!!! 22.12.04, 15:38 No pewnie, że przyjmiemy !! Serdecznie witamy nową ujawnioną łodziankę. Jak Twój synek ma na imię? Może napiszesz coś o nim. Tu jest kilkoro dzieci, które rodziły sie w CZMP. A odnośnie problemu - niestety ja nie pomogę. Byliśmy z Bartusiem na badaniu oczków, ale w CZMP, nie znam żadnego prywatnego lekarza. Może inne łodzianki coś poradzą... Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Miłych Świat 23.12.04, 15:21 Drogie Łodzianeczki, życzymy Wam i Waszym pociechom miłych,pogodnych i radosnych Świat oraz samych miłych chwil w Nowym Roku,niech nasze Maluchy rosną zdrowo, pozdrawiam,jola z julką(14/06/04) Odpowiedz Link Zgłoś
megan77 Re: łódzkie mamusie proszę o popdowiedź!!!!!!!!! 27.12.04, 19:24 Witaj !!! Mam namiar na okuliste dla takich maluszków Anna Małkus 501 368 202 trzeba się umówić telefonicznie osobiście nie sprawdzałam ale pani pracuje w Korczaku i została mi polecona Pozdrawiam WSZYSTKIE MAMUSIE i DZIDZIUSIE Mój Adaś ma już 3 miesiące i waży 8 kg !!! 63 cm !!! Uściski Magda i Adaś(16.09.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: łódzkie mamusie proszę o popdowiedź!!!!!!!!! 28.12.04, 11:26 Madziu dobrze odżywiasz Adasia. )))))) Mój Lesio jest dokładnie 5 miesięcy starszy i też waży 8 kg, tyle że jest dłuższy o jakieś 10 cm. )))) Chyba mam zabiedzone dziecko... hihihi. ) Pozdrawiamy, Odpowiedz Link Zgłoś
megan77 Re: łódzkie mamusie proszę o popdowiedź!!!!!!!!! 28.12.04, 20:21 Madziu, Lesio na pewno nie jest zabiedzony !!! Adaś to po prostu żarłok ! Najlepiej jakby mógł być przy cysiu cały czas ! Wszystko jedno cyś czy butelka , ważne żeby coś leciało !!! Smoczek uspokajacz nie wchodzi w gre - bo ma feler i nic z niego nie leci. Na szczęście lekarz mówi że jest w normie - po prostu duży chłop ! Uściski Magda i Adaś (16.09.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: łódzkie mamusie proszę o popdowiedź!!!!!!!!! 29.12.04, 10:56 Hi hi, dokładnie jakbyś pisała o Bartusiu sprzed kilku miesięcy. Cycuś czy butla obojętnie byle leciało, zepsuty "uspokajacz" (bo nic nie leci). Niestety w wieku 3,5 miesiaca moje dziecię przeszło metamorfozę - pogniewał się na cyca i zaczął doceniać smoczek. I tak zostało do dziś... Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Boże Narodzenie !!! 23.12.04, 15:47 Drogie Łodzianeczki - ode mnie i całej mojej rodzinki: NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA ZDROWYCH I POGODNYCH ŚWIĄT - PIERWSZYCH Z NASZYMI MAŁYMI POCIECHAMI. NIECH POZOSTANĄ NIEZAPOMNANE TEGOROCZNE. I KAŻDE NASTĘPNE TEŻ. UCAŁOWANIA DLA WSZYSTKICH. Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: Boże Narodzenie !!! 24.12.04, 10:24 Ode mnie również najlepsze życzenia świąteczne, rodzinnej atmosfery, wspaniałych prezentów, niech spełnią się Wasze marzenia. Ucałowania dla cudnych dzieciaczków, Magda z Lesiem Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Szczęśliwego Nowego Roku !! 29.12.04, 21:04 Szczęśliwego Nowego Roku !!! Dla wszystkich mamuś dziewczynek i chłopców, tych małych i tych dużych, grubiutkich i chudziutkich, życzymy samych pomyślnych dni w nowym nadchodzącym roku 2005. Super party na 1 urodziny niechaj będzie huczne i tłoczne od dzieciaczków Dawno mnie nie było ale w święta czas starałam się poświęcić jak najwięcej rodzinie, no i wigilię miałam w swoim domu. Oleńka przestraszyła się brody świętego mikołaja jak wszedł (dotknęła jej), więc się zaraz zdematerializował żeby dziecka nie denerwować. W wigilię Oleńce wyszedł pierwszy ząbek – górna trójka, a wczoraj wyszły dolne jedynki – coś się kolejność małej pomyliła, ale już jak by jej lepiej było No i już coraz lepiej siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewolek1 Re: Pytanie o szczepionke 30.12.04, 19:32 Witam,mam pytanie czy możecie mi podać aptekę w której mogę kupić szczepionke INFANRIX IPV HIB taniej niż 150 zł. Wszystkiego dobrego na Nowy Rok Ewa mama Mateusza Odpowiedz Link Zgłoś
megan77 SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 31.12.04, 14:12 ******* Najserdeczniejsze życzenia na nadchodzący Nowy Rok 2005 zdrowia, rdości i pociechy z maluszków dla Wszystkich Mamuś i prześlicznych Dzidziusiów przesyła Madzia, Adaś i Tata Paweł się dołącza. ******* Odpowiedz Link Zgłoś
annpatka Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 01.01.05, 21:38 W Nowym Roku 2005 życzę Wam i Waszym pociechom wszystkiego co najlepsze, samych radosnych i szczęśliwych chwil. Prosiłam o namiary do okulisty i chciałam bardzo podziękować za podpowiedź. Nie odzywałam się tak długo bo miałam problem z wejściem do internetu (wirus). Mój synek ma na imię Patryk, urodził się w ICZMP 10 listopada 2004. Ważył 4250 i mierzył 57cm. Jest to mój pierwszy dzidzuś i początki były trudne bo uczyliśmy się siebie nawzajem teraz radzimy sobie dość dobrze. Fajnie że mogę do was dołączyć!! Pozdrawiam - Ania z Patrykiem Odpowiedz Link Zgłoś
madziki Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!! 03.01.05, 08:10 Witam serdecznie Anię i Patryka )) Ja również życzę Wam wszystkim samych cudownych chwil w Nowym Roku, oczywiście z naszymi pociechami, a także żeby spełniły się Wasze najskrytsze marzenia. ) Mam nadzieję, że w tym nowym roku uda nam się zorganizować jakieś spotkanko z naszymi cudeńkami. )) Odpowiedz Link Zgłoś
moniapuk Re: --------SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROCZKU 2005------- 03.01.05, 08:21 WITAM ja tez jestem z łodzi i jestem mama 7 miesiecznej julenki(zdjęcia ponizej) rodziłam w szpitalu na szterlinga - rydygier- 13 czerwca o godz 19 przyszła na swiat moja kochana julenka mój skarb najdrozszy od tej pory zycie jest barwne i wesołe. życze wszystkim mama zdrówka w tym 2005 roku i samych radosci z naszych pociech. pozdrawiam. 4583874 to mój numer gg jak by było jakies spotkanie czy cos to prosze o wiadomosc noi pogadac tez mozna hihi papa miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: --------SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROCZKU 2005------ 03.01.05, 15:14 Witamy "odnalezioną" łodzianeczkę z małą Julą. Ja witam tym bardziej serdecznie, że Twoja pociecha jest rówieśniczką Mojego Bartusia. To znaczy Bartuś jest kilka godzin młodszy... Odpowiedz Link Zgłoś
moniapuk Re: --------SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROCZKU 2005------ 04.01.05, 13:14 dziękuje również pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
alusia2405 Re: --------SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROCZKU 2005------ 04.01.05, 22:51 Ja również dołączam się do życzeń Noworocznych. Niech maluszki i te większe dzieci zdrowo rosną na pociechę dla rodziców ))) Odpowiedz Link Zgłoś