Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :)

    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) Szymonek 24.01.04, 10:38
      Szymeczku kochany zyczymy Ci zdrowia, malo lez i duzo usmiechow, wesolej minki
      i spelnienia marzonek i marzen smile badz zawsze szczesliwy i kochany
      buziaki Ania i Paula
      • kini_franio Re: życzenia dla Szymka 24.01.04, 11:13
        Szymus kochany! Nie spadaj więcej z łóżka, psoć sporo, niech Cie omijają
        katary i inne wirusy, uśmiechaj sie Słoneczko jak najwięcej!!!I pyszniutkiego
        torta z wysmienitą zabawą urodzinową życzymy dodatkowo
        • danwik Re: życzenia dla Szymka 24.01.04, 13:58
          Zacznę od rzeczy przyjemnych, czyli .... 100 lat, 100 lat dla Szymonka i
          wczorajszego solenizanta Dawcio. Duuuużo zdrówka , uśmiechu na buzi, , jak
          najmniej upadków i miękkich lądowań (to głównie dla Szymka i Joli ;o) i
          wszystkiego naj naj !!!!!!!!!!!!!!!!!!
          A teraz pobiadolę i się Wam wyżalę.Wczoraj miałam mega doła (dziś juz ciut
          lepiej). Nie dość,że Wiki chora i ciągle na rękach (bo wiadomo: chora to i
          marudna biedulka), Daniel też mi się rozchorował (również wirusowe zapalenie
          krtani), męża oczywiście niet w domu (bo i po co ;o(, sąsiedzi (coś w temacie )
          hmmm akurat rozpoczęli remont więc stukanie, wiertarka non stop, to na dodatek
          jak chciałam sobie choć troszkę poprawić humor i z Wami "pogadać" .... brak
          netu. Myślałam, że mnie szlag żywcem trafi !
          Dzisiaj już ciut lepiej, Daniel nie wymiotuje, małej tez się poprawiło (ale
          ciągle okropnie kaszle), niestety sąsiedzki remont trwa nieprzerwanie no ale
          przynajmniej jest net a mąż ... odkurza :o).
          Co do tematu "SĄSIEDZI" to ja również stosuję zasadę (tak jak i Jola) - lepiej
          żyć z sąsiadami w zgodzie i przynajmniej starać się załatwiac problemy "po
          dobroci" "dyplomatycznie" ... a nawet "na litośc" (wazeliniastwo też wchodzi w
          rachubę .... byle uzyskać zamierzone skutki :o). Co sobie o nich myslimi ... to
          nasza sprawa ale jakoś trzeba się dogadać (tym bardziej, że to oni są u
          góry !). A więc czekolada dla "kochanej małej sąsiadeczki" może jakaś kawa dla
          mamusi i ... musi się udać. Trzymam kciuki !!!!Ja to przynajmniej mieszkam na
          ostatnim , czwartym piętrze :o).
          Pozdrawiam wszystkich gorąco, a szczególnie mocno chorowitki i ich pociechy no
          i oczywiście weekendowych solenizantów surprised) (już nie wiem kto chory, kto zdrowy
          więc żeby znowu niczego nie pomieszać nie wymieniam imion). Papatki agnieszka

          PS. Postaram się w ten weekend umieścić (wreszcie) urodzinowe zdjęcia Wiki (aż
          wstyd, ale naprawdę nie miałam kiedy bawić się ze zdjęciami !). Na razie
          zapraszam do obejrzenia zdjęć grudniowych (ja też się ujawniłam :o)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866
          • kini_franio Re: :)) 24.01.04, 15:03
            Hej, hej, tylko my na placu boju?
            danwik trzymaj sie mocno, zdrówka dużo dla Wiki i Daniela, z tym zapaleniem
            krtani to strasznie jest, długo potem utrzymuje sie jeszcze kaszel, no i
            nawroty są czesto!
            Jeśli chodzi o sąsiadów, to nie bardzo wiem w czym dokładnie problem, ale my
            staramy sie grzecznie ale bez poufałości. Mamy sąsiadkę bardzo wścibską
            sstarsza panią z naprzeciwka, ostatnio jak sie dowiedziała ze jeszcze karmię
            to zrobiła duże oczy i była oburzona czemu dała swój wyraz (w miarę delikatnie
            ale kpiarsko). Jestem tak wychowana że rzadko dyskutuję ze starszymi osobami,
            czasami to poprostu nie ma sensu... i tym razem przemilczałam. ale coś czuję
            że tej wiosny czeka mnie zmiana obyczajów własnych - wszak wyjdę z dzieckiem
            na podwórze,a tam... u nas na osiedlu jak na wsi, wszysscy wygrzewająsie na
            ławeczkachi sypią dobrymi radamismile)..
            jakoś do tej pory przemykałam z wózkiem...
            Magda trzymaj sie cieplutko - zapomniałam przecież też jesteś chora, amam
            nadzieje ze Ola sie trzyma! a tak na marginesie: korzystasz z gg?
            pozdrowionka
            • socka2 Re: :)) 24.01.04, 15:48
              Kini, my tez jestesmysmile co prawda Paula teraz spi, ale mama czuwawink

              Dzisiaj wyszlysmy na chwilke na sanki - to tygryski lubia najbardziej - smiechu
              bylo duzo, jeden zaliczony upadek i jazda z gorki na pazurki (tylko mama
              musiala gonic z i pod ta gorke). Paula jest bardzo radosnym i spokojnym (?)
              dzieckiem, ale podobnie jak Franio ma dni, kiedy krzyczy i bije (skad jej sie
              to bierze?). Uwielbia sie stroic i ciagle chodzi z czapkami, szalikami,
              apaszkami, rekawiczkami, opaskami i zaklada ew. prosi o zalozenie jej tego smile))

              Dziewczyny i dzieciatka, zdrowiec szybko, nie dajcie sie zimie!!!
              pozdrawiamy
              Ania i Paula
              • skrzynka3 Re: :))Weekend 24.01.04, 17:05
                Szymonku duzo zdrowka i radosci i nie spadaj z wysokosci!smile)))Tego Zosia z
                bracmi i mama zyczy
                Dopadl mnie mega katar Zosia na szczescie jakos lzej to przechodzi. Wczoraj
                bylysmy na sankach razem ze Stasiem (boje sie troche o to ucho i jeszcze nie
                puszczam do przedszkola). Bardzo sie jej podobalo zjezdzali razem i buzie az
                sie smialy -a ten pisk jak ja wsadzalam z powrotem do wozka!!!
                Zosia tez niestety nauczyla sie bic chlopcow sad( i tez nie wiemy skad taki
                odruch bo oni dalej wyjatkowo delikatni wobec niej a jak tylko cos jej nie
                pasuje piszczy i wali obiema rekami z calej sily. Na razie stanowczo i dosc
                ostro mowie wtedy ze nie wolno i czasem przestaje a czasem robi podkowke i
                uderza w wielki rozzalony placz.
                Bylismy dzis na gieldzie narciarskiej i zaopatrzylismy obu chlopakow w sprzet -
                mamy nadzieje ze w te ferie uda sie im zaszczepic bialego bakcyla. Zosia
                natomiast wrocila w nowym foteliku (jednak maxi cosi priori) tyle ze uzywanym
                z ogloszenia w Gazecie -roznica w cenie prawie wystarczyla na sprzet
                chlopakow smile)Bardzo sie jej spodobala jazda przodem no i to ze mozna widziec
                ukochanego Tate jak prowadzi wink)Potem zaliczylismy jeszcze imprezke firmowa
                dla dzieci i Zosik calkiem do rytmu podrygiwal- nasza panienka bardzo reaguje
                na muzyke a czasem wystarczy tylko powiedzioec lala la i juz kolanka sie
                uginaja w rytm smile) Teraz chetnie bym wczolgala sie pod koc ale jeszcze trzeba
                zrobic zakupy na wyjazd na ferie i jutrzejszy kinderbal Henia. sad( Jak ja
                wytrzymam bez Was cale dwa tygodnie!!!!!????? Buziaczki i duzo zdrowka
                wszystkim zainfekowanym zwlaszcza Franiowi, Wikusi i Jej Bratu i wszystkim
                mamom Kasia
          • ebeatka1 Re: życzenia dla Szymka 24.01.04, 20:38
            Witamy ,
            życzymy CI Szymonku dużo,dużo zdrówka,uśmiechu i wszystkiego naj-naj!
            Maksymilian
    • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 24.01.04, 22:38
      Na poczatek najlepsze zyczenia dla Szymonka i spoznione dla Dawidka - chlopaki
      chowajcie sie zdrowo i wyrosnijcie na madrych i dobrych chlopcow !!!

      Zycze tez wszystkim zakatarzonym szybkiego powrotu do zdrowia !!!

      Jogaj twoje obawy dotyczace ciazy dziele w 100% albo i lepiej. Mam nadzieje, ze
      te wszystkie glupie mysli kiedys mina. Moim marzeniem jest 4 dzieci !!! Jednego
      jestem pewna - nastepny raz nie bede rodzic silami natury !!! Zaplace kazde
      pieniadze za cc !!!

      Olka poki co jeszcze nie chodzi wiec upadkow jeszcze nie przerabiam ale napewno
      dam znac o postepach.

      Dziewczyny, wyobrazacie sobie, ze nie mam ani jednego zdjecia w ciazy !!! To
      prawdziwy skandal !!! Mam wprawdzie jedno ciazowe, ale nie z Olka,
      tylo...poduszka !!! Kilka lat temu zalozylam sie o cos z kolezankami, zaklad
      przegralam i musialam tak chodzic po miescie !!! A musze przyznac, ze bardzo
      fajny ten watek o ciezarowkach...tylko szkoda, ze mnie tam nie
      bedzie...Niektore brzuchy sa naprawde kolosalne !!!!

      Musze czesciej tu zagladac,

      pozdrawiam,

      Kasia mama Oli
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :)- po urodzinach :) 24.01.04, 23:57
        Bylo dzis cudownie,co prawda wszycy przychodzili jak chcieli,ale tak to jest
        jak sie nie wyprawia urodzin tylko czeka na gosci,ktorzy sami pamietaja. Maz
        sie uwinal i dotarl z pracy dosyc wczesnie. Stoj stal w kacie i na nim
        wszystkie rzeczy,taki szwedzki stol,bo ja nie lubie nasiadowek przy stole,a
        ludziska siedzieli troche na kanapie,troche na podlodze,dookola pokoju,a dzieci
        szalaly na srodku,bylo 14 doroslych (sami mlodzi+moi rodzice,tesciwie na
        szczescie nie przyjechali),5 dzieci i pies. Bylo bardzo,bardzo wesolo i
        glosno.Szymon na poczatku troche w szoku,ale chodzil pieknie,a potem sie
        rozbrykal. Swieczki nie zdmuchnal,a wybral kieliszek (ksiazka, kieliszek,
        rozaniec i pieniadze).Prezeny sliczne,Szymon byl tak zaferowany,ze na cyca
        przyszedl dopiero jak zostali juz tylko moi rodzice.W dzien spal tylko raz i
        wytrzymal do 22.30,ale padl po sekundzie.
        Dziekuje ze wszystkie zyczenia,fajnie,ze jestescie.
        Buziaczki-Jola z nieniemowlakiem Szymonem
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 25.01.04, 00:02
        Kasia ja jakos nie zauwazylam,ze wyjezdzasz. kiedy i gdzie? ja tez bym sie z
        chcecia gdzies wybrala,wiec zazdroszcze.
        Na miejscu poszukaj kawiaranki internetowej wink
        Szymon chodzi juz pieknie,super sie asekuruje i spada,to chyba dzieki temu,ze
        on mial bardzo dlugi etap chodzenia przy meblach i scianach.
        Cos jeszcze mialam napisac,ale zapomnialam.
        Ide spac,bo oczy same mi sie zamykaja,duzo dzis wrazen smile
        Buziaczki-Jola
    • paty_mama_olenki zyczenia dla Szymona 25.01.04, 10:53
      Szymon zyczymy Ci zebys byl zawsze takim usmiechnietym i radosnym chlopcem.
      Nie spadaj mamie wiecej z kanapy ani z innych sprzetow. Duzo zdrowka.
      Patrycja z Olenka (28.01.2003)

      Cieszymy sie, ze sie impreza udala smile My impreze robimy w weekend bo jeszcze
      jedna ciotka ma przyjechac.
      • camilcia Re: zyczenia dla Szymona 25.01.04, 18:50
        Najlepsze życzenia dla Szymona i Dawcia– dużo zdrówka i jak najmniej guzów smile

        Wreszcie udało mi się przeczytać zaległe posty, ja ostatnio bardzo dużo myślę o
        drugim dziecku, chciałabym żeby Majcia miała rodzeństwo, ale mam zupełnie inne
        obawy – jakoś mi przykro że nie będę miała już tyle czasu dla Majuni, boję się
        że nie dam rady psychicznie, że nie starczy mi cierpliwości do dwójki maluchów,
        kiedy to mniejsze będzie potrzebowało mojej opieki bo jest za małe aby ktoś
        inny to robił, a to starsze będzie się czuło zaniedbane. Tak naprawdę to nie
        potrafię przewidzieć jak będzie, ale tak się jakoś boję. Może nie jestem
        jeszcze gotowa. Ale nie chcę długo czekać, bo kiedyś jednak chcę wrócić do
        pracy, a jak wrócę niedługo to znowu przerwa później... och trudne te decyzje
        życiowe. Ale zdjęcia ciążowe na zobaczcie są świetne!
        Jolu, czyżby Twój mąż był mundurowym? smile bo coś mi znajomo wyglądają te godziny
        pracy.
        Dużo zdrówka chorowitkom, mi się marzy wiosna i trochę więcej spacerków i
        trochę mniej ubierania, bo Majka strasznie protestuje, a ja jakbym mogła też
        bym nie zakładała tyle ciuchów.
        Paty, my też nie robiliśmy imprezy 16 tylko 17(sobota) bo ja w piątek pracuję
        do 18.30 a to zdecydowanie za późno dla Majci, a tak była wyspana i zadowolona
        i zachwycająca.J
        Majka ma pierwszy ząb! Doczekaliśmy się! Idzie jej więcej, troszkę już widać
        następne, bałam się że będzie gorączkować ale jest ok.
        Kini, Majka też niby nigdzie nie widziała a jak ostatnio z nią byłam na
        spotkaniu mam z dziećmi w poradni to wszystkie dzieci okładała i szarpała, poza
        tym wrzeszczy przeokrutnie jak tylko coś nie po jej myśli. Nie wiem jak
        reagować, ignorować czy stanowczo pokazywać że nie wolno, bo ona nie płacze
        tylko wrzeszczy ze złości.
        Kasiu, nie doczytałam kiedy jedziecie więc już Wam życzę udanych ferii.

        pozdrawiam
        • skrzynka3 Re: ferie 25.01.04, 20:01
          Hej! Wlasnie wyszli goscie po kinderbalu Henia i troche jeszcze szumi mi w
          glowie od tego halasu smile) No i zaraz trzeba klasc towarzystwo spac wiec tylko
          na momencik
          Jedziemy w przyszla sobote 31.01 na cale dwa tygodniue do Sromowcow Wyznych -
          to Pieniny blisko Nidzicy. Pierwszy tydzien bede sama a potem dojedzie do nas
          Kuba. Wiec w pierwszym tygodniu nawet jakbym znalazla kafejke internetowa to
          nie dam rady bo nie bedzie co ze skarbami zrobic ale w drugim tygodniu kto wie
          moze zeczywiscie tak zrobie wink))
          Zosi katar bez zmian za to ja mialam dzis mala goraczke ale juz mi przeszlo.
          NIe bardzo moge sie polozyc na ten tydzien bo wtedy nie bede mogla wyjechac z
          dziecmi na ferie a z drugiej strony musze sie wyleczyc bo sama i do tego chora
          zaplacze sie w tych gorach calkiem. No jakos musze znalezc wyjscie. Caluski
          dla wszystkich Kasia
          • paty_mama_olenki zyczenia dla Olgi 25.01.04, 20:35
            Witajcie

            Chcialysmy zlozyc najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe dla Olgi (od Magii) bo
            nie wiem czy jutro uda mi sie wejsc. Tak wiec Olenko zyczymy Ci duzo zdrowka,
            zeby juz sie wszystkie Twoje klopoty zdrowotne zakonczyly i zebys mogla byc
            beztroskim i usmiechnietym Aniolkiem. Samych sukcesow w poznawaniu Swiata i
            aby to poznawanie bylo jak najmniej bolesne.

            Patrycja z Olenka (28.01.2003)

            Gratulacje dla Majki za pierwszego zabka smile U nas 4 jak byly tak sa i nie
            widac nastepnych sad tzn Olenka nie chce pokazac moze cos tam kielkuje...
            Zamiescilam nowe zdjecia Oli na Zobaczcie - zapraszamy do ogladania smile
            Danwik widze ze Wikunie tez puszeczki od piwa bardzo interesuja wink
            • jogaj Re: spanie 25.01.04, 21:20
              Dzis sie zaniedbalam,ostatnio pisze po 4 posty dziennie,a dzis po 21 pierwszy smile
              Wczoraj Szymon chyba po tych atrakcjach calego dnia obudzil sie po godzinie od
              zasniecia i plakal i nie chcial sie uspokoic,ale potem juz wsatawal jak zwykle.
              Dzis znowu padl na sankach po 15 minutach,wiec wrocilismy do domu (moj Grzes
              poweidzial,ze nie warto bylo wychodzic) i Szymon spal ponad 3 godziny!!!
              Mielismy duzo czasu dla siebie smile
              Kamila moj maz sluzny w Marynarce Wojennej,a Twoj? Oj ja tez sobie mysle,ze nie
              wiem czy mozna kochac drugie dziecko i jak sobie poradze w dwojka i psem,boje
              sie zazdrosci Szymona i braku czasu dal niego,a jednoczesnie,ze malo czasu bede
              miala dla drugiego, dlatego mowie,ze najlepiej byloby wpasc smile A cos nie
              zrozumialam Ty pracujesz? czy chcesz wrocic do pracy?
              Kasia trzymaj sie i nie daj chorobie. Co do halasow dzieciecych to wczoraj jak
              wyszli goscie z dziecmi zrobilo sie tak ciho,ze az ta cisza bolala wink
              Ania dlaczego tak malo piszesz?! mialy byc 3 posty dziennie,zeby nadrobic
              zalglosci kiedy nie mialas neostrady,a tu kiepsciutko...
              Buziaczki-Jola
              • camilcia Re: styczeń 2003 25.01.04, 21:48
                Jolu, mój mąż w Wojskach Lądowych smile ale wyczułam smile
                Ja pracuję tylko kilka godzin dziennie 4 dni w tygodniu (prowadzę kursy
                angielskiego), ale chciałabym kiedyś wrócić do mojej ulubionej pracy - jako
                tłumacz, a to wymaga obecności w biurze i nie tylko.
              • socka2 Re: spanie 25.01.04, 21:55
                No i kolejny raz dzisiaj podchodze do napisania posta - przed chwila polowe
                pieknego i dlugiego wsiorbalo sad

                Wczoraj wyskoczylam ze znajomymi ok. 20 na pizze i pifko - Paula zostala z
                babcia. Juz przed 21 zadzwonila do mnie mama, ze Paula straszliwie placze od
                mojego wyjscia, siedzi pod drzwiami i wola "mamaaaaaaaaaaa, mamaaaaaaaaaaaa"
                glosem rozpaczliwym. Musialam wiec pedem leciec do domu...a jak juz zdyszana
                dolecialam, to moja coreczka bawila sie w najlepsze i na moje "chodz do mamusi"
                uciekala do babci surprisedOOO
                Dzisiaj rano wstala z placzem i kazde moje oddalenie sie chocby na chwileczke
                bylo oplakiwane. Noc tez byla troche do tylu, bo Paula caly czas budzila sie z
                placzem i rzucala na mnie ewentualnie kladla, wiec spalysmy scisniete w jednym
                rogu, a reszta lozka pusta.
                Winowajca tego placzu, moim zdaniem, to kolejne czworka, ktora dzisiaj
                przypadkiem odkrylam. I tylko mam nadzieje, ze nie jest to jakies zapalenie
                cewki moczowej, bo wydaje mi sie, ze za kazdym razem pampersik jest cieply,
                nozki prostowane jak przy kolce i leci seria baczkow...

                Wczesniej mialam napisac posta po przeczytaniu Camilci - mam obawy podobne do
                Twoich, nawet sobie o tym myslalam lezac z Paula przy piersi - jak to bedzie,
                jak urodzi sie drugie, co z Paula, jak ona to przyjmie, czy bede miala dla niej
                czas - to przeciez moje najukochansze sloneczko, moj caly swiat. Chociaz kiedys
                czytalam posta Kasi i pamietam, ze pisala, ze milosc do kazdego dziecka jest
                inna, a kazde kocha sie bardzo mocno. Sama nie wiem...Ale wierze, ze bedzie
                dobrze, ze to jakos samo sie ulozy.

                Dzisiaj Paula rozpoczela remont u babci smile)) - zaczela od zrywania tapety. Z
                tym, ze remont ma byc w maju...

                No to sie rozpisalam. Dziewczynki nie chorujcie, nie ciagajcie nosami i
                chlopczyki tez. Wracajcie do zdrowia szybciutko!!!
                pozdrawiamy
                Ania i Paula
                • jogaj Re: zeby 25.01.04, 22:38
                  Ja tez wymacalam dzisiaj gule w dziasle,idzie gorna lewa czworka,znowu bede
                  mogla sobie tlumaczyc budzenie sie w nocy Szymona smile
                  Kamila ja nie moglam Cie wyczuc,bo za zadko piszesz,a ja to bazgrze o kazdej
                  pierdole i Wy wszystko o mnie wiecie,a same o sobie nie piszecie.
                  Zadam poprawy!!! smile)))))))))
                  Buziaczki-Jola
                  • socka2 Re: :)))) 25.01.04, 22:42
                    Jola, coz Ty opowiadasz!!! Przeciez ja tez ciagle pisze wink))) No i o mnie (nas)
                    tez chyba wiesz wszystko???
                    pozdroofka
                    Ania i Paula
                    • socka2 Re: :)))) zebiska 25.01.04, 22:44
                      A u nas to 2 czworki juz wyszly, bo mnie dzisiaj Paula dziabnela podczas
                      sprawdzania smile
                      A i P
                      • jogaj Re: :)))) zebiska 25.01.04, 23:07
                        Najlepsza jest ta satysfakcja w oczkach jak sie uda kogos ugryzc smile
                        Ale i tak juz jest lepeiej,bo sie nauczyl i juz mnie tak nie gryzie,a wczesniej
                        yo bylam cala w siniakach tak sie we mnie wbijal. Teraz sie glownie ze mna bawi
                        i udaje,ze mnie gryzie.
                        A nie wiem czy Wam pisalam,ze Szymon umie schodzic z kanapy,moj tata go nauczyl
                        i bardzo szybko zlapal o co chodzi,a wczoraj nauczyl sie wchodzic na kanape.
                        Teraz w ogole na wszysko wchodzi,rano otworzyl sobie szyflade w mojej szafce
                        nocnej,wszedl do niej i potem na lozko.Kombinator maly.
                        Juz mialam isc spac,ale sie z Ania na gg zagadalam, no i wlasnie o Ani to wiem
                        wszystko,no moze prawie, z gg a nie z forum.
                        Znowu sie rozpisalam.
                        Dobranoc-Jola-gadula
                        • socka2 Re: :)))) zebiska 25.01.04, 23:15
                          eee, to jeszcze Ci Jola napisze, bo o tym nie rozmawialysmy.
                          Paula juz od jakiegos czasu sama schodzi z lozka i wchodzi tez. Gorzej, jak
                          jest za wysoko i biedna sobie nie radzi - podnosi tak smiesznie na zmiane nozki
                          i probuje, probuje...Ale wczoraj juz nie schodzila, tylko zeskoczyla z moich
                          kolan - mala spryciara.
                          Ostatnio przez caly tydzien miala napompowany ponton i szalala w nim i na nim,
                          a od wczoraj ma duuuzy basen - przy skladaniu pontonu byl placz, a przy
                          rozkladaniu basenu - 100 okrazen stojacej na srodku fontanny i ogromna radocha.
                          Jak niewiele trzeba dzieciom do szczescia smile
                          No to juz koncze na dzisiaj, poczytam sobie ksiazke i poprzytulam do mojego
                          szczescia.
                          Jola 4:4
                          Ania i Paula
                          • jogaj Re: :)))) zebiska i noc 26.01.04, 09:08
                            To bylo nie fair,wiedzialas,ze wylaczam kompa smile))))))))))))
                            A co to za basen? taki na lato? on rozstawiony po porostu do zabawy?
                            U nas bardzo ciezka noc,Szymon obudzil sie po 3 godzinach od zasniecia na
                            cyca,ale przy cycaniu mial czaly czas otwarte oczy,3 tarzy probowalm go
                            odlozyc,ale sie budzil po 5 minutach.W koncy padl na godziene i od nowa to
                            samo,ale tym razem przy 3 razie wzielam go do nas do lozka,nie poscil cyca
                            przez 45 minut.No a potem co pol godziny cycanie.To chyba ta czworka.
                            Nic na oczy nie widze.
                            Buziaczki-Jola
    • franca1 dla Szymona 26.01.04, 09:03
      Kochanie niebieskich migdałów w głowie, różowych okularów na nosie i radości w
      sercu przez całe szczęśliwe dzieciństwo ...

      Magda i Olga
      • jogaj Re: Sto lat dla Olgi 26.01.04, 09:14
        Sama nie wiem,ktore Ole to Olgi,a ktore Aleksandy,dzis chodzi mi o coreczke
        Magii.
        Sto lat,sto lat niech zyje Olenka nam,zdrowecka,usmiechu,bezbolesnego
        wychodzenia zabkow,upadkow na miekkie przednioty i pogody na codzien
        zyczy Szymon z mama
    • franca1 Olga 26.01.04, 09:29
      Olu niech w dniu Twoich urodzin świeci słoneczko, dużo zdrówka i radości

      Magda i Olga
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 09:30
      No i się troszke rozłożyłam - diagnoza - zapalenie krtani - dostałam jakiś
      antybiotyk, który wywołuje u mnie niesamowite uczucie senności - ciekawe jak ja
      wysiedzę dzisiaj w pracy o!
      Olka trzyma się dzielnie, ale coś marudna - chyba idą kolejne ząbki - do tej
      pory ma 2 i doskonale wie jak się nimi posługiwać.
      Ulubione zajęcie - chodzenie na 2 nóżkach z dnia na dzień pokonuje coraz
      większe odległości. Wczoraj próbowała nawet nabrać prędkości. Jej ulubiona
      sztuczka - to łapanie się za głowę i pokazywanie jaki ma duży kłopot (do tej
      pory pokazywała najczęściej gdzie kokoszka dziubała a potem biła sobie brawo).

      Moje gg6290838
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) - Olenka od Magii 26.01.04, 10:25
        Olence duzo zdrowka i radosci, sloneczka i spelnienia marzen, miekkich upadkow
        i super prezencikow
        Ania i Paula
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 10:28
          A u nas lekki kaszel i kichanie - dzisiaj siedzimy w domu, tym bardziej, ze
          mroz -13C Noc jedna z tych spokojniejszych, chociaz Paula kilka razy budzila
          sie na "mniam mniam". Teraz tez juz slodko spi, a mama zamiast cos pozytecznego
          porobic, to znowu siedzi w necie sad
          pozdrawiamy
          Ania i Paula
          • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 11:12
            Witamy mamusie i bąbelki. My juz po roczku. Było fajnie, dwa dni balowania.
            Mały zachował sie super jakby rozumiał, że jego święto i imprezka. Przyjmował
            życzenia i wysłuchałsto lat, bawił sie=ę zabawkami i wędrował z rąk do rąk. Co
            do schodzenia z łóżka to Dawcio sam to opanował jakis czas temu. Z wchodzeniem
            ma problem bo za wysoko. Co do drugiego dzieciatka to podzielam wasze obawy.
            Boje się że Dawcia dla Dawcia nie bedę miała czasu i dosć cierplowści i brak
            warunków i kasy. Miałam cos napisać i skleroza. A obcielismy w koncu Dawcia na
            10 mm wyglada super, szczególnie jak założylismy koszulę i muchę poważny gość.

            życze zdróka wszystkim chorowitkom

            Papajki

            Syla i roczniak Dawcio
            • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 11:20
              Oczywiscie sto lat, sto lat dla Oli, rosnij duza, niech słoneczko Ci zawsze
              świeci, omijaj przeszkody i zawsze sieusmiechaj

              Syla i Dawcio
          • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 11:26
            Moj szrab wlasnie zasnal,chcialam powiedziec,ze umiejetnosc wchodzenia na lozko
            wcale nie jest fajna,bo ciagle sie boje czy nie fiknie z niej w czasie
            zabawy,Szymon jest czasem taki szalony.
            Zamiescilam nowe zdjecia na Zobaczcie,ale jeszcze nie z urodzin.
            Kasiu-Ludikun jak Twoj maz po zlamaniu nogi w lecie na kitesurfingu? a jak
            Twoje studia?
            Ja ciagle o cos pytam i mam nadzieje,ze nie macie mi tego za zle,jak cos to
            napiszcie, dla mnie szczerosc to jedna z najwazniejszych rzeczy w zyciu i sie
            nie obrazam za szczerosc.
            Pozdrawiam-Jola
            • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 14:02
              Witam. Sto lat dla Oli!!!!! Wojciech spi. Minela już godzina a mi się wydaje ze
              to 5 minut. Jola, ja tez mam caly czas ochote o wszystko pytac. Np. ile spia
              wasze pociechy w ciagu dnia? Wojtek ok.1,5 h tylko. Zasypia po 9 i cos ostatnio
              cyrki robi z tym zasypianiem. Tez opanowal sztuke wchodzenia na kanape co
              przyjełam z lekkim niepokojem. Jak nauczyć go schodzić? Ktos pisał że dziadek
              tego nauczył ale jak? Wojtek zjadł wczoraj z nami jajecznice i u babci całkiem
              dużo na obiad. Sukces, może dobijemy w końcu do 9 kg. Byliśmy wczoraj u babci,
              starszy kuzyn troche kaszlał i patrzyłam wściekle na Bogu winne dziecko – to
              nie jego wina ale wizja kolejnego kaszlu u Wojtka mi się nie uśmiecha, może się
              nie zaraził.
              I zamieściłam zdjecia Wojciecha na Zobaczcie. Powiedzcie jak się wam podoba
              młody. Kamila, ja tez ucze angielskiego. tylko teraz dzieci, kiedys dorosłych.
              Tyle jest tych przygotowan do zajec ze ostatnio mysle ze wolałabym troche w
              jakiejs fabryce popracowac i śrubki skręcać żeby nie myśleć. Jola pisz dużo i
              pytaj. Ja tak uwielbiam i będę odpowiadać. Obiecuje. Iwona
              • danwik Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 16:11
                Hi ! Nie wiem czy coś uda mi się "wystukać" ale spróbuję (ja siedzę przy
                biurku, a Wiki ... na biurku i ciągle przy myszce, wyłącza monitor itd itp).
                Iwonko nie wiem jak uczył Szymona schodzić z kanapy jego dziadek (bo Jola o tym
                pisała) ale myśmy Wiki uczyli w ten sposób, że gdy ona przemieszczała się do
                brzegu kanapy głową w przód to my ją obracaliśmy nóżkami do zejścia. Az mała
                zrozumiała, że jak schodzić ... to napierw nóżki i pupa a potem cała reszta :o)
                Życzymy powodzenia !
                Oleńce życzymy zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, uśmiechu, radości i żeby
                zawsze była najjaśniejszym słoneczkiem dla swoich rodziców !!!
                Patrycja - Wiki coś musi mieć po tatusiu (czyli zamiłowanie do piwka ) :o)
                Oczywiście na razie tylko do puszek nie wnikając w zawartość ! A swoją drogą
                gratuluję spostrzegawczości !!!!
                Ocho widzę, że jakaś epidemia zapalenia krtani: do moich milusińskich dołączyła
                Magda (franca1 )Życzymy Ci Madziu szybkiego powrotu do zdrowia !!!!
                Acha jeszcze jedno Iwona pytała ile spią w ciągu dnia nasze pociechy - Wiki śpi
                dwa razy (koło 10-11 ok. 1,5 do 2 godzin i około 15,oo - około 1h - 1,5h ; w
                sumie 2,5 do 3 godzin). Z kolei nocne godziny spania to mniej więcej 21,00 -
                8,00.
                Kończę bo ktoś mi demoluje biurko, wali po szybie w oknie, miętoli żaluzje ...
                ciekawe czy zgadnienie kto to taki ?!
                Pa pa agnieszka
                Ps. Wiki juz zaczyna rozumieć do czego służy książeczka (co wcale nie
                przeszkadza w ich obgryzaniu surprised)
                • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 16:42
                  A Paula jakos sama nauczyla sie schodzic i wchodzic - sprytna dziewczynkasmile
                  Wlasnie zrobilam sobie maly przeglad zdjec na zobaczcie - sliczne sa te nasze i
                  nie tylko malenstwa!!! Kazde inne i kazde cudne!!!
                  Paula spi roznie - czasem uda jej sie 2 razy i wtedy ok. 1-2,5 godz za kazdym
                  razem i wieczorem ok. 21 do 8
                  Ja z kolei mam problem, co dawac i kiedy jesc - jakos nie moge dojsc czy to co
                  daje wystarcza czy moze juz trzeba cos roczniakowi dolozyc?
                  pozdrawiamy
                  Ania i Paula
                  • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 18:16
                    Najlepsze zyczenia urodzinowe dla Magiowej Oli-duzo usmiechu i zdrowia!
                    Zosia spi raz od 2 do 3 godzin. W nocy od 21 do 7 wiec drzemka wypada przed
                    poludniem okolo 11. Dlatego spacery nadal glownie przesypia.
                    Przyslali mi dzis hamulec do wozka (nawet oba!)za porada ktorejs z Was
                    napisalam maila do Polaka i odpisali mi bardzo grzecznie ze przysla czesc
                    bezplatnie co tez zrobili smile)
                    Zosie schodzic uczymy tak samo cierpliwie odwracajac Ja we wlasciwa strone i
                    mowiac najpierw nozki -czasem juz zalapuje i ustawia sie odpowiednio ale
                    jeszcze trzeba ja bardzo pilnowac bo czasem sie zapomina.
                    Wspina sie juz calkiem niezle miedzy innymi na pojemniki z zabawkami chlopcow
                    ale poniewaz raz pozwolilam jej przeleciec "tygrysem" na druga strone -na
                    podlozona poduche i przekoziolkowala to od razu zalapala ze trzeba to robic z
                    czuciem.
                    Pewnie ze jak jest nastepny maluch to jest mniej czasu dla tego starszego(ale
                    wcale nie mniej milosci) ale za to zyskuje on nastepna bliska osobe do
                    kochania co na dluzsza mete jest bezcenne (przynajmniej miom zdaniem). Tez
                    mialam takie obawy ze Henio zaplaci za duzo za mlodsze rodzenstwo tak szybko
                    (miedzy chlopcami jest rok i 8 mc roznicy) ale teraz widze ze duzo wiecej
                    zyskal. Choc nie bede bajerowac pierwszy rok po urodzeniu Stasia byl bardzo
                    ciezki mimo pomocy rodzicow i moich i Kuby -wszyscy pracowali ale byli blisko
                    i np tesciowa zabierala do siebie Henia po powrocie z pracy zebym spokojnie
                    mogla zajac sie tylko malutkim Stasiem, a moi Rodzice przyjezdzali raz w
                    tygodniu pomoc w kapieli i usypianiu kiedy Kubek pozno wracal z pracy. Mimo to
                    nie zaluje i drugi raz zrobilabym tak samo. (podobnie jak nie zaluje ze
                    poczekalismy z Zosia az chlopcy podrosli i sa w stanie sami sie obsluzyc a
                    nawet pomoc w domu i przy Zosi). Ktos tu mowil ze duzo pisze wink)) ale ja to
                    juz krotko nie umiem wcale. Pozdrawiamy cieplutko Kasia
                    • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 18:41
                      Schodzenie z kanapy tak jak pisaly dziewczyny.ale Szymon zapalal o dziwo bardzo
                      szybko.
                      Dzis przeszlam sama siebie i o malo nie padlam ze smiechu,przed spacerem jest
                      duzo rzeczy do zrobienia,ubieram sibie,pakuje plecak biore rzeczy dla
                      Szymona,smycz psa,krem do buzi i takie pierdoly w pewnym momencie zobaczylam,ze
                      pies nie ma obrozy, wzielam i ja zakaladam,dopiero po chwili sie
                      spostrzeglam,ze zakaladalam ja Szymonowi smile)))))))) ja sie smialam,a Szymon i
                      Gines patrzyli na mnie dziwnie.
                      Dzis bylam u kolejnego lekarza,tym razem prywatnie,no i niestety to czego sie
                      obawialam,Szymon ma zmiany atopowe,teraz mamy szukac na co,oprocz tego siusiak
                      sklejony z tendencja do zapalen,mamy przemywac riwanolem.
                      Cosik jeszcze mialam napisac,ale zapomnialam co,a Szymon w dzien spi bardzo,
                      bardzo roznie,czasem raz czasem dwa,czasem 15 min,a czasem 2 godziny.Dzis spal
                      okolo 11 z pol godzinki i to wszystko.
                      Pozdrawiam-Jola
                      • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 21:35
                        Witajcie,

                        Wlasnie ogladam zdjecia Wojtusia. Fajny facet i co pocieszajace nie tylko moja
                        Olenka taka lysiutka wink I jak kazdy styczniak lubi porzadkowac w szafkach smile
                        Moja Ola odkryla niedawno moja szuflade z bielizna i skarpetkami i rajstopami
                        i uwielbia robic w niej przeglad. Przy okazji mnie zdemaskowala bo mialam tam
                        ukrytu prezent walentynkowy dla meza i go wygrzebala i tatus zobaczyl sad
                        Iwonka u nas drzemki podobnie jak u Wiki od Danwik czyli pierwsza ok 10-11 (1-
                        1.5 godzinki) i potem ok 15-16 (1-2 godzin) spac Ola chodzi po 21 a czasem
                        dopiero ok 23 sad i spi do ok 8.

                        Aniu z jedzonkiem to ja mysle ze trzeba dawac tyle ile dziecko chce. Ola od
                        czasu jak odstawila sloiczki to je to co my + kaszki rano i wieczorem a czasem
                        tylko raz dziennie. I jak widze, ze juz niezbyt chetnie otwiera buzke, albo
                        zaczyna sie wiercic i interesowac wszystkim dookola to znaczy, ze juz nie ma
                        ochoty na jedzenie. uwielbia parowki, zjada dwie morlinki z chlebiem!
                        Dzie pierwszy raz dostala biszkopty i bardzo jej smakuja...zreszta jej malo co
                        nie smakuje wink Lubi dziewczyna jesc..po rodzicach i zeby jej tylko nie
                        minelo wink
                        Co do schodzenia z lozka to Ola jeszcze nie umie, ale musze ja zaczac
                        uczyc..poza tym ona malo czasu na lozku spedza. Glowne jej zajecie teraz to
                        chodzenie. Juz przestala sie przemieszczac na czworaka, teraz tylko 2 nozki.
                        Chcialam jej zdjecie zrobic jak chodzi ale to trudne bo za szybko idzie do
                        mnie smile

                        Pozdrawiamy wszystkich a szczegolnie tych schorowanych, chorobom precz!
                        Patrycja z Olenka (28.01.2003)
    • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 21:47
      Czesc dziewczyny !!! Staram sie byc na biezaco ale przy waszym tempie to nie
      lada wyczyn !!!

      Jogaj nawet nie wiesz jak mi milo, ze pamietasz co sie u dzialo i oczywiscie
      pytaj o co chcewsz!!! A z noga Tomka juz ok, ma wprawdzie jeszcze kilka srub
      ale juz sie wybiera na narty w marcu !!! Taki kozak !!! Co do moich studiow to
      teoretycznie od pol roku powinnam pisac prace magisterska ale....nawet nie
      zaczelam !!! Jestem smierdzacym leniem-to pierwszy powod. Malo czsu-owszem ale
      przy dobrej organizacji napisalabym bez problemu...Szczerze mowiac to nawet
      tematu jeszcze nie mam !!!

      Camilcia - to my jestesmy kolezanki po fachu !!! Ja studiuje lingwistyke
      stosowana na UW, a ty co konczylas ? Natomiast ja , w przeciwienstwie do
      Ciebie, UWIELBIAM uczyc, natomiast jesli chodzi o tlumaczenia to literackie
      bardzo chetnie ale ekonomiczne, prawnicze, UE to FUUUUJJJJJJ !!! Ja tez
      przacuje 4 dni w tygodniu po kilka godzin i jestem przeszczesliwa, ze cos robie
      ale i dla maluszka mam duzo czasu !!!

      Jesli chodzi o spanie -1,5 - 2,5 godziny dziennie od ok 12:00. Mam natomiast
      problem z jedzeniem Olki bo odstawiam ja od cyca, a na mleko krowie jest
      uczulona... A odstawianie idzie mi baaardzo zle. Kilka dni temu praktycznie juz
      byla odstawiaona bo karmilam ja tylko rano, doslownie kilka kropelek i do
      piersi tez juz nie naplywalo....ale nie wytrzymalam (smutno mi bylo)i znow
      zaczelam ja karmic...Bardzo chetnie karmilabym ja nawe jeszcxze 2 lata ale ta
      nieszczesna nietolerancja laktozy...sama nie wiem co mam o tym myslec - czy
      rzeczywiscie szkodzi jej moje mleczko ??? A wy jeszcze karmicie czy macie ten
      straszny moment odstawiania juz za soba???

      Kasia mama Oli
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 22:09
        Ja jeszcze karmie,ale po nocy jak dzis mam dosyc,chociaz dopiero pewnie ciaza
        mnie zmobilizuje do odstawnia.
        Mz mnie goni,bo chlopaki doipieo sie wykapali,dzis znowy byli goscie urodzinowi.
        Buziaczki-Jola
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 26.01.04, 22:45
          Ja tez jeszcze nie odstawilam i nie wiem czy tak szybko to zrobie - jezeli
          starczy pokarmu to do 2 latek chce pociagnac...no chyba, ze ciaza smile
          Paty - Paula tez je na zmiane rano i wieczorem: kaszki, bakusia albo morlinki,
          chlebek z serem albo szynka, obiad to zupka i albo sloiczkowe danie albo to co
          ja (ziemniaki, kasza, makaron), no i po obiedzie sa owoce, chrupki, ciasteczka,
          paluszki, a najwazniejsze to cycus 2x jezeli sa dwa spania w ciagu dnia.
          pozdrawiamy
          Ania i Paula
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 10:37
            Ja równiez karmię małą. Daniela karmiłam dokładnie 1 rok i 11 m-cy i moment
            odstawienia przeszliśmy "bezboleśnie dla obu stron". Ale niestety obawiam
            się,że z Wiki nie będzie tak łatwo. Onajest całkiem inna i cycusia chce baardzo
            często choć na chwilkę. Daniel był bardziej konkretny - dwa-trzy razy na dobę.
            Jak na razie nie wyobrażam sobie momentu jej odstawienia.
            Na razie kończe idę ją położyć. PAPA
            • danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 11:16
              Hej czy ja tu dzisiaj sama jestem ?!
              Kasiu ciesze się, że Polak stanął na wysokości zadania i przysłał hamulce. Mam
              nadzieję, że to koniec Twoich przykrych niespodzianek z wózkiem surprised)
              Jolu przykro mi, że Szymonek też ma AZS. Mam nadzieję, że przejdziecie to w
              miarę bezboleśnie i szybciutko wyrośnie z alergii. Pisałam Ci o bdb maści
              cholesterelowej (naprawdę super natłuszcza) a jeśli chodzi o poważniejsze
              wysypki to staraj się wystrzegać maści sterydowej ( bdb maść - Elidel - ale
              niestety droga). Jeśli będę Ci mogła coś w temacie AZS pomóc to chętnie służę.
              Pati - Twoja Oleńka jest urocza (i mnie również miło widzieć, że nie tylko Wiki
              ma powiedzmy hmmm nie tak bujną czuprynkę surprised). To juz jest nas trzech: Ola,
              Wiki i Wojtuś ... kto następny ?!
              Mojemu łobuzowi (mam na myśli Wiki ) znudziło się już wchodzenie na łóżka ... i
              z fotela wspina się na biurko, bądź na łóżko piętrowe (oczywiście te u góry !)a
              z kanapy na stół. Próba ściągnięcia jej kończy się okropnym krzykiem O.
              Dobra kończę... i tak nikt nie czyta, nie pisze surprised(
              • danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 11:20
                No może jeszcze jedno ...zdjęcia z urodzin juz są więc zapraszam

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866
                • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 12:01
                  Nie jesteś sama, próbuję czytać i cos mnie wyrzuca. Tragedia. Czytałam sobie
                  wasze posty i troche mi sie smutno na duszyczce zrobiło, a dotyczy to
                  karmienia. Dawcio sam sie odstawił, ja zamierzała dłuzej karmić, a tu masz,
                  zresztą co do cycusia to musiłą być dokarmiany od 3 miesiaca czy drugiego i
                  odwiczny problem był bo trzeba był wozić puchy z mleczkiem i kaszka tragedia, a
                  cycuś zawsze pod ręką. Myslałam ,że będzie gorzej, ale mały tuli się i wogóle
                  ciagle jest mama, wiec jakos to wszystko sie rekompensuje. Co do snu to u nas
                  jest różnie, w tyg. jak mały jest z babcią to śpi 2 razy i różne ok. 9 - 11 i
                  śpi ok. 1 - 1,5, a potem śpi 14-16 ok. 1, czasami jak opusci którąś z tych
                  drzemek to przysypia ok. 18 ku mojej rozpaczy. W soboty i niedzile śpi raz nie
                  daje sie uspić bo ciagle chce być z nami i zależy o której padnie. Nie mogę sie
                  napatrzyć na jego sciętą czuprynke, bardzo mi sie podoba wyglada juztak
                  chłopieco nie jak niemowlaczek. Czy zauważyłyście, ze 3 Ole w tym tyg. maja
                  urodziny i wypadaja co drugi dzień? Ale sie rozpisałam, juzWas nie zanudzam.
                  Pozdrowionka
                  Syla i Dawcio
                • ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Dylematy. 27.01.04, 12:27




                  Witamy,
                  Jak to nikt nie czyta? A ja to co?Coś mi się wydaje że to taka pora gdy
                  większość mamuś jest z maluchami na spacerku ,i dlatego brak odzewu.
                  Danwik-u ,mój Maks też wdrapuje się gdzie tylko może, a najniebezpieczniejsze
                  są te nieszczęsne schody( z których już raz zleciał winkmuszę i ja nauczyć małego
                  jak samemu sobie radzić bo inaczej to ja zawału dostanę.
                  Ja mam dzisiaj trochę luzu bo ślubny w domu i poszedł z Maksem na dwór, a po
                  południu wybieram się do fryzjera zrobić baleyage (nie wiem czy dobrze
                  napisałam) bo zdecydowanie lepiej czuje się w jaśniejszych włosach, a ostatnio
                  robiłam włosy w październiku – więc już najwyższa pora.Choć mój mąż twierdzi,że
                  nie powinnam nic zmieniać bo te wszystkie pasemka i farby to takie sztuczne i
                  nie naturalne, ale on tak gada bo nie pamięta jak wyglądam w jako „lekka
                  blondynka”.Jak wróce od fryzjera to zmieni zdanie…
                  No dobra, to tyle o mnie i mojej głowie.
                  Maks ma kolejne dwa zęby i nawet tak mocno nie marudził przy „wykluwaniu”
                  się,trochę pokwilił w nocy i wsio .Bogu dzięki.
                  Jak widzę niektóre z Was jeszcze karmią- fajnie macie.U nas już prawie
                  zero,tzn. rano próbuje małego przystawić ale on nie bardzo ma ochotę.Czyli sam
                  sie odstawił.Z jednej strony to dobrze bo nie przeżywamy stresów itp.ale z
                  drugiej mamuśce żal tych przytulanych chwil…ech.
                  Wiecie co, zwierze się Wam z problemu jaki mnie ,a właściwie nas nurtuje od
                  jakiegoś czasu: otóż na wiosnę planowaliśmy rozpocząć budowę domu pod Wawą
                  (28km),wszystko było już prawie ustalone ,a tu nagle ogarnęły mnie
                  ooogromniaste wątpliwości.Czy nie lepiej kupić mieszkanie w mieście- bo to
                  wiadomo- wszędzie blisko,komunikacja miejska,znajomi,sklepy,itp.itd.A tam na
                  wsi będziemy troche na odludziu, wprawdzie okolica piękna i spokojna ale troche
                  się boje samotności i tego że zwykły chleb kupić to już będzie cała
                  wyprawa.Oj ,tysiące tych wątpliwości- tak żle i tak nie dobrze.Sama nie wiem co
                  wybrać, a to poważna decyzja – na całe życie .Ale wiem że musze sama zdecydować
                  bo inaczej się nie da.
                  Sorki,że was zamęczam moimi Beata i dylematami i to wcale nie dotyczącymi
                  dziecka( tzn. może troche i tak) ale jak się wygadałam to troche lżej i może mi
                  się coś w łepetynie rozjaśni .
                  Przydługaśny ten post ale ja tak mam –jak nie pisze to nie,a jak zacznę to cała
                  powieść.
                  Kończę bo chłopaki wrócili i domagają się JEEŚŚŚĆĆĆ!!!!
                  Pozdrawiamy z mrożnej ale i słonecznej dzis Wawy
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 11:50
      Witam wszystkich serdecznie, rzadko się udzielam, częściej czytam, niestety
      brak czasu. Co do jedzuenia i spania, o tez nie wiem czy wystarczajaco i o
      odpowiednich porach. Mati spi przeważnie od 21 do 8, w dzień od 13-15. Co do
      jedzenia to już większy problem , tymbardziej że co chwila dostaje jakąś
      wysypkę, już sama nie wiem od czego bo dostaje mniej wiecej codziennie to samo,
      rano i wieczorem kaszka, na drugie śniadanie danonek lub paróweczka, obiad zupa
      lub miesko z ziemniaczkami, na podwieczorek owoce ze słoiczka. Wysypki zaczęły
      się jak miał 9 msc, byliśmy u lekarza i kazała odstawic wszelkie kaszki i
      owoce, które moga uczulać, jadł tylko kaszki bezsmakowe lub jabłową, z owoców
      jabło , gruszka, danonki waniliowe, i przeszło mu, ale od tamtej pory co jakies
      2 tyg. go obsypuje, zrobiliśmy nawet testy z krwi które nic nie wykazały, ale
      czytałam że te testy sa miarodajne u dzieci powyzej 3 lat. Już sama nie wiem co
      mu dawać do jedzenia, w piatek dałam mu bebiko, i po tym jeszcze bardziej go
      wysypało, boje się żeby to nie było uczulenie na białko krowie, ale od 6 msc.
      dostaje rano kaszke na Humanie, i nic mu nie było. Mam jeszcze pytanie,ile razy
      dziennie wasze dzieci robia kupke i jaką, bo Matyś robi od 3 do 5 i takie
      rzadkie, a dzis zrobił ze śluzem (co chyba jest alergiczne), dodam jeszcze że
      jak ma wysypkę to bardzo źle śpi, i sie drapie, dziś np. spał od 21.30 do 2.30,
      i do rana już nie spał i ja też. Już sama nie wiem co robić, idę dzis do
      lekarza, ale już byłam u dwóch i nic nie pomogli.
      Pozdrawiam Dorota & Mati (25.12.2002)
      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 12:11
        Dorotko jak już wcześniej pisałam Wiki też alergiczek. Wcina kaszkę Sinlac
        (dobra w smaku i co najważniejsze właśnie dla dzieci alergicznych). Robię ją
        czystą lub z dodatkiem owoców. W tym wieku testy są faktycznie niemiarodajne
        (ponoć lepsze i bardziej wiarygodne są testy z użyciem Bicomu - Ja osobiście
        jeszcze nie robiłam ale czytałam wiele pozytywnych opinii choć to takie "czary-
        mary". Co do uczulenia na białko krowie - może być tak, że uczula Matiego jakiś
        składnik w Bebiku (nie koniecznie białko). Wiki dostała paskudną wysypkę po
        zjedzeniu kaszki Nestle a codziennie je jogurty, serki (i inny nabiał) - bez
        wysypek. Co do kupek to poradź się lekarza. Trudno mi powiedzieć. Wiki robi
        ok. 2 na dobę (nie raz mniej lub więcej - nie ma reguł) no i raczej luźniejszą.
        Co do wysypek (pisałam wcześniej) - sprawdza się masc Elidel (działa bardzo
        szybko!) a na codzień maść cholesterelowa. Polecam !
        Pzdr cieplutko i życzę powodzenia.
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 12:20
      Danwik, dzięki za odpowiedz, a jest kaszka gotowa Sinlac, myślałam że to jest
      mleko. Co do maści, to uzywam takiej robionej cholesterolowej i na policzki
      elidel. A jak u Wiki objawiała się alergia, i jak doszłaś co ja uczula.
      Pozdrawiam
      • danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 12:39
        Co do maści - to używasz dokładnie te same co ja. U nas działają! U Wiki
        objawia się alergia wysypką (raz mniejszą raz większą). W tej chwili jest
        super - jest "czyściutka". Co do tego co ją uczula - napewno banan (bo po
        zjedzeniu kaszki bananowej Nestle dostała pokrzywkę ), większość kosmetyków i
        najprawdopodobniej sierść kota (bo sytuacja się uspokoiła po oddaniu naszej
        kici surprised(
        Więcej nie wiem. Jeśli chodzi o jedzonko - to wprowadzamy po jednym nowym
        składniku co parę dni i czekamy na "efekty". No i zastanawiam się nad Bicom-em.
        Poza tym mamy bdb lekarkę (pediatra-alergolog).
        Acha - Sinlac to jest właśnie kaszka (nie mleko). Polecam!
        • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 12:57
          Danwik dzieki za odpowiedz.Ja nie pislam do tej pory,bo dzis duzo zajec
          domowych mielismy,a potem spacer.
          A czemu unikac masci strydowych?
          W czym sie myjecie? czym smarujecie po?
          U nas zwykle dwie kupy dziennie,jedna rano,jedna wieczorem,raczej twarde.
          Koncze,bo mnie Szymon tak ugryzl w reke,denerwuje sie,ze siedze przy kompie.
          Pozdrowionka-Jola
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 13:21
            Jolu - unikać maści sterydowych bo niszczą skórę (skóra robi się cienka, wręcz
            przeźroczysta no i ... zmarszczki !!!). Oczywiście nie chodzi tu o kilkukrotne
            użycie maści (tylko o dłuższe stosowanie masci- bez większych przerw). Dużo
            bezpieczniejszy jest Elidel. Do kąpieli używamy mydła Oilatum (ale od kilku dni
            próbujemy zwykłe mydełko tzn Nivea dla dzieci i jest OK). Niestety żadnej
            piany !!! A po kąpieli - maść cholesterelowa na całe ciałko a na miejsca
            chorobowo zmienione Elidel.
            ---
            A tu moje dwa brzdące przekochane :o)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 13:39
            Jolu - unikać maści sterydowych bo niszczą skórę (skóra robi się cienka, wręcz
            przeźroczysta no i ... zmarszczki !!!). Oczywiście nie chodzi tu o kilkukrotne
            użycie maści (tylko o dłuższe stosowanie masci- bez większych przerw). Dużo
            bezpieczniejszy jest Elidel. Do kąpieli używamy mydła Oilatum (ale od kilku dni
            próbujemy zwykłe mydełko tzn Nivea dla dzieci i jest OK). Niestety żadnej
            piany !!! A po kąpieli - maść cholesterelowa na całe ciałko a na miejsca
            chorobowo zmienione Elidel.
            • danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 13:52
              Przepraszam za "podwójny" post. Najpierw mi wsiorbało posta, ale na szczeście
              (za radą Jogaj) wcześniej go skopiowałam hihi sprytna bestia ze mnie :o))) (
              no ... z Joli). A teraz "doszukałam się" dwóch postów,których wcześniej nie
              miałam *od ebeatki i didi. Dzięki za odzew - myslałam , że sama jestem a reszta
              na spacerkach (niestety my nie - bo Wiki chora :o(
              Ebeatko och chciałabym sie borykać z takim problem jaki Ty masz .... tzn.
              baaardzo chciałabym mieszkać w swoim domku gdzieś gdzie jest bardziej zielono i
              spokojnie (choć może gdybym miała taką możliwość też bym się wahała). Niestety
              mieszkam w bloku, sąsiad poniżej właśnie się remontuje i tłucze (od piątku !!!)
              brrr co za dzięcioł :o(
              • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 14:06
                Danwik wspołczuje sąsiada. To u nas są ci wredni z góry - ale odkąd była mała
                awantura rano jest cicho, muszę im jakoś podziękować. Staram się wszystkie
                dzieci oglądać i są cudne.
                Jeśli chodzi o karmienie - to od 9 mc my już niestety nie - Wojtus sam sie
                odstawił ku smutkowi mamusi. Też był dokarmiany od 4-5 mc i myślę ze z tym
                odstawieniem to skutek tego. No ale mówi sie trudno. Na początku nie płakałam
                bardzo bo musiałam wrócić do pracy a moje piersiątka były bardzo oporne na
                odciąganie. Mam Aventowski odciągacz który u innych jest super a u mnie do
                bani. Trzeba było kupić półelektryczną Medele ale bylo już za późno.
                Kupek luźnych i ze śluzem już mam dość, chociaż ostatnio się w miarępoprawiły
                szczególnie po zupce z buraczkami (takie czerwone placuszkismile poza tym
                codziennie dostaje Lakcid lub Trilac ale chyba z niespecjalnym skutkiem. Ilość -
                2 lub trzy. Próbowałam dziś posadzić młodego na nocniku żółtym jak kaczuszka
                ale nic z tego - nawet sama siadłam żeby mu pokazać i go zachęcić ale nie
                pomogło. Muszę coś poczytać o tych nocnikach a prawie 2 letnia kuzynka już
                porzuciła pampersy na zawsze. Odnośnie alergii nie wiele mam do powiedzenia.
                Wojtka wysypuje chyba tylko po papryce (jak ją kiedyś jadłam i jeszcze
                karmiłam). Odnośnie domu - dla dzieci to jest super, sama też z bloku więc
                tylko marzyć ale przemyślcie sprawę dojazdu dobrze, potem doworzenia do szkół
                itp. Mnie się marzy ogrodzony nowy bloczek w Krakowie. A domek to raczej na
                wakacje bo my zwierzęta stadne i lubimy wszędzie blisko. całuski iwona
                • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 14:24
                  Danwik dzieki,ale bede Cie jeszcze zameczac smile a ta masc cholesterolowa to
                  robiona w aptece na zamowienie,tak? jakis przepis czy beda wiedzieli o co
                  chodzi?
                  Co do domku my tez mamy taki dylemat,ale teoretycznie tylko,bo kaski brak,28
                  km to malo,jezeli bedziesz miala do swojej dyspozycji samochod,no i
                  prowadzisz,wszystko ma swoje plusy i minusy,ale to dosyc blisko,a poza tym
                  zawsze mozesz pozac milych sasiadow,teraz duzo ludzi sie wyproawdza poza miasto
                  i moze znajdziesz wlasnie tam bratnia dusze?
                  Szymon drugi raz dzis padl i zrobil juz druga kupe,a ja ide sie doksztalacac z
                  alergii. Paty pewnie juz sie przygotowuje do urodzin swojej krolweny smile
                  Buziaczki-Jola
              • danwik Re: Styczeń 2003 :) 30.05.04, 21:11
                próba
          • kini_franio Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 14:18
            Uff...nareszcie dobrnęłam do końca, czytam Wasze przypowieści od ranasmile, ale
            dopiero teraz położyłam Franka i mogę coś skrobnąć.
            Najpierew spóżnione najserdeczniejsze życzenia urodzinowe dla Oli - Maggi -
            duzo dużó zdrówka i słonecznych dni jak najwięcej!
            Teraz dalej: co do alergii, Jolu współczuje, własnie niedawno myślałam o Was,
            jak to sie dalej rozwinęło. My używamy Elidelu, jest świetny, do tego kremy
            natłuszczajace lub zwykła wazelina, kąpiele w Oilatum + mydło oilatum jak
            Franuś bierze prysznic. No i codziennie Zyrtec.., ostatnio mieliśmy dwie
            nieprzeswpane noce przez drapanie sie Franka, pomaga dodatkowa porcja Zyrtecu.
            I tropię winowajcę, ale czesto klopoty z buźką Frania (ciałko gładkie dzięki
            Oilatum- ale swego czasu przerwaliśmy uzywanie płynu i kłopoty wróciłysad()
            biorą sie przede wszystkim z wrażliwości skóry, nie moze sie o nic ocierać, bo
            wystarczy trochę tłamszenia sie po poscieli lub po narzucie z domieszką lnu a
            buzia jak burak czerwona. No i odpada mleczko..., franuś kaszki na bebilonie
            petpti wcina bez problemu, do tego sinlac (fajne przepisy, ale Franki jest
            konserwatywny i nie lubi nowości)itp. Najgorsze że moja dieta mleka tak do
            końca pozbawiona nie jest..., dlatego też walczymy z odstawieniem sie. i
            pwoiem Wam dziewczyny że jest koszmarnie!!!! NIkomu tego nie życzę,,,po
            chorobie (w tej chwiii utzymuje sie kaszel któregi ni w ząb nie mogę sie
            pozbyć)Franek jest tak brzydko mówiąc "rozwydrzony", że do ładu nie mogę z nim
            dojść... przy nodze cały bozy dzień, nawet jak mąż wróci z pracy. Myślę ze to
            jeszcze z tydzień potrwa, zwłaszcza ze nie wychodzimy na spacery (franek śpi
            na spacerach a jest zbyt mroźno na to). Franiu jak nie chce mu dać cyca okłada
            mnie rączkami i krzyczy wniebogłosy, włąsciwie to drze sie niemiłosiernie i to
            w srodku nocy! Ale musze być konsekwentna , mleczka i tak prawie nie ma (co
            Frankowi nie przeszkadza zupełnie). No i tak walczymy...Za to zauważyłam, zę
            jak karmiłam częściej to te chwile bliskosci zupełnie mu wystarczały i po
            karmieniu, szłam "w odstawkę". teraz korzysta z każdej nadarzającej sie okazji
            zeby sie przytulić.
            To tyle o karmieniu, co do pozostałych spraw: schodzić z tapczana nie umie, za
            to kaskader jeden staje na nóżki i próbuje chodzić, co mi sie już w ogóle nie
            podoba...No i zamęcza nas czytaniem..., znosi wszystkie obrazki, gazety,
            czasopisma, ulotki, wizytówki, wszystko co znajdzie i każe czytać, opowiadać
            co na obrazku, język mi już kołkiem stajesmile)a gadatliwa jestem , zabawki leżą
            odłogiem a Franio czyta...Przy komputerze też tylko: ko ko (co oznacza
            mikołaja, dzięki Aniu za kartkę raz jeszcze -od miesiąca dzień w dzień ją
            oglądamysmile)Jeśli chodzi o bicie to nic nie skutkuje, rzadne zakazy, dostaje w
            głowę kilka razy dziennie, przy tym dowiaduję sie że jestem be..?!A potem
            przytulanie!Oj ale sie rozgadałam, no jeszcze chwika! Rozbawiłaś mnie Jolu z
            tą obrożąsmile))!A do ebeatki, skoro masz tyle wątpliwości, to może jeszcze
            zastanówcie sie wspólnie co jest dla was najważniejsze przez najblizsze kilka
            lat? NO i życzę wystrzałowej fryzurki!
            Mam nadzieje, ze wszystkie chorowitki wracają do zdrówka!!
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 14:38
              No faktycznie dziewczyny sie dzisiaj rozbryklay,ale to fajnie.
              Kini juz pytalam,ale chyba nie zauwazylas czy ty tym egzaminem zakonczylas
              edukacje? bo ja tak zrozumialam.
              Kasiu-Ludikun nareszcie pokazalas swoja Ole bylam ciekawa jak sie zmienila,bo
              pamietam jej odlotowa fryzurke.
              Ania pisz.
              Dzisaj jestem nudna,a w czymp pierzecie ubrania malych alergikow? dalej w
              proszkach dzieciecych i bez plynu do plukania?
              No dobra juz ide.
              Jola
              • danwik Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 15:36
                Nie wiem co jest dzisiaj z siecią (przynajmniej moją) bo znowu starsze posty
                przychodzą do mnie z opóźnieniem. Właśnie oddczytałam post od Joli dot. maści
                cholesterelowej. Potrzebna jest recepta z racji tego, że jest to lek robiony.
                Napewno lekarz będzie wiedział o co chodzi (nie koniecznie alergolog - pediatra
                też Ci ją przepisze). Wystarczy jak powiesz, że chodzi Ci o maść cholesterelową.
                Co do proszku - my nadal na Jelpie i bez "ulepszaczo-zmiękczaczy".
                Buziaczki dla Szymonka (gł. od Wiki :o)
    • franca1 wieś czy miasto 27.01.04, 16:01
      Ale się dzieje, ale piszecie dziewczyny ... Staram się czytać, ale pracy
      dużo ...
      Co do dylematu wieś czy miasto. Ja całym sercem, duszą i ciałem za wsią i
      własnym domkiem. My mieszkamy ok.. 42km od Warszawy - nie wyobrażam sobie
      siebie w bloku! Jasne są też minusy, ale do nich można się przyzwyczaić, nawet
      do dojeżdzania codziennie pociągiem do Wa-wy. Własny domek z kawałkie
      ogródka ... Tutaj nastąpiła seria westchnień. Te imprezki na działce, grille
      wśród choinkeczek, tańce na trawie ... Świeże powietrze ... No może dość.
      Generalnie Fajnie jest, nawet jak brak mi niektórych przybytków kultury i
      rozrywki.
      *******************
      co do akrobacji Olki - z łóżka schodzi od dawna, wchodzi na nie od niedawna (a
      mamy dość wysokie - sięga jej do pach.), po łóżku skacze na nogach, na tyłku, a
      ostatnio próbuje stawać na głowie. Ulubiona zabawa wyskakiwanie z worka-
      bujawki - ku mojemu przerażeniu, bo wypada na głowę, kaskaderka jedna, potem do
      ulubionych należy rzucannie się na wyżej wymieniony worek oczywiście w celu
      wejśćia do niego, szkoda tylko, że on nie stoi w miejscu smile
      Książki nadal na topie - próbuje brac mnie na litość, jak kładę ją spać i
      wciska mi po kilka do czytania nawet udaje zainteresowanie i słucha

      no to pa
      Magda i Olga
      • danwik Re: wieś czy miasto 27.01.04, 16:43
        A ja teraz z innej beczki ... wrócę do tematu z przed paru dni a mianowicie do
        powiększania rodzin. Jak urodziłam Daniela też się zastanawiałam kiedy następny
        dzidziuś, czy wogóle warto kusić los (bo wiadomo różne choróbska, mamy z mężem
        niezgodne grupy krwi czyli możliwość konfliktu itd itp). Potem poszłam na
        studia więc dzidziuś zszedł na drugi plan - czyli po szkole. Więc jak już
        kończyłam szkołę i chciałam zajść w ciąże ... to niestety ni huhu (na drodze
        stanął jakiś torbiel na jajniku no i operacja)... a więc znowu przerwa ...
        kolejne próby i po paru miesiącach byłam w ciąży ... 12 tygodni trwało nasze
        szczęście ... i znowu przymusowa przerwa a potem już desperackie próby
        dosłownie z termometrem w ręce. W końcu się udało ale zaszłam w ciąże w
        miesiącu w którym wg moich wyliczeń (i termometru!) wogóle nie miałam
        owulacji. Po co to piszę - żeby powiedzieć Wam, że niekiedy nie da się
        wszystkiego zaplanować na tip top ("Człowiek planuje, Pan Bóg kreśli") niekiedy
        po prostu trzeba się poddać losowi. Kiedyś myślałam - jedno dziecko nam
        wystarczy ; teraz nie wyobrażam sobie nie mieć Wiki.
        Wśród naszych znajomych są bezdzietne małżeństwa, bo najpierw kariera, dom
        itd ... a teraz -owszem doszli do konkretnych pieniędzy (3 razy w roku ciepłe
        kraje, co tydzień impreza ...)ale czy są tak naprawdę szczęśliwi ?! Próbują ale
        efektów brak a zegar ... tyka ...
        Boże, ale mnie wzięło sorry jak kogoś zanudzam albo czymś uraziłam !pzdr aga
        • kini_franio Re: różne takie 27.01.04, 17:10
          Mar4cin z Frankiem na krótkim spacerze wiec ja przy kompie i żelazkusmile Jej mam
          dosyć porządków, zbierałam ostatnie ozdoby choinkowe, dokopałam sie do
          pamiątek z chrztu Franka i z naszego ślubusmile wszystko leży bez ładu i składu w
          garderobie, dołączyły do tego zabawki już nieaktualne (grzechotki, gryzaki), i
          ja też pomyślałam: będzie dla następnego pachnącego niemowlaczka...Ale kiedy
          niewiadomo , na pewno nie w ciągu następnych dwóch lat, a latka lecą oj
          lecą..Ale mam jeszcze trochę czasu, wiec pracy nad dziewczynką nie
          zaczynamysmile, franuś na pewno nie będzie sam, ale nie spieszy mi sie
          szczególnie, bo i poród nie był najprzyjemniejszy i najłatwiejszy i cały ten
          rok bardzo trudny, dla mnie w szczególności. Franek nie nalezy do dzieci cicho
          czekajacych... głośno domaga sie tego czego potrzebuje. A ja potrzebuję za to
          chwilii oddechu, dają mi to rózne zajęcia pozafrankowesmile)Co do edukacji to
          skończyłam ją 2 lata temu, z wykształcenia jestem politologiem, obecnie
          dokształcałam sie z zupełnie obcej dziedzinysmile zielarstwa (służę radą jakby
          co). Zazdroszczę mamom nie dość że mówiącym w obcym jezyku to jeszcze
          nauczajacym! To ogromny talent i dar! Sama uczę sie bezskutecznie...
          Co do zdjęc, to zamierzam też wstawic swoje cięzarowe już niedługo. Wasze
          oglądałam z prawdziwą przyjemnością. Magda spróbuję Cię złapać na gg. Ach no i
          jeszcze proszek: Yelp od samego początku, trochę cholera mnie bierze z tymi
          niedopranymi ciuchami i chyba niedługo zacznę próbować czego zwykłego...
          pozdrawiam
    • paty_mama_olenki Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 21:34
      Witajcie

      Jolu faktycznie mysle o jutrzejszym dniu. Zyczenia i prezenty (jezdzidlo
      wlasnie dzis przyszlo, to sie nazywa good timing wink, a poza jezdzuidlem
      jeszcze Basnie Andersena z dedykacja) beda jutro a impreza w niedziele, bo
      ciotki sie zjada i brat Oli (przyrodni)mam nadzieje juz wyzdrowieje i
      przyjdzie, no i tatus nie bedzie pracowal. Wiec torcik i dmuchanie swieczki
      bedzie w niedziele. Obfotografujemy i napewno zamiescimy. Dziekuje przy okazji
      za mile slowa na temat Olenki. Ja tez czesto ogladam nasze Styczniaki i uwazam
      ze sa najsliczniejsze. I czasem ja patrze na nie, np. na Frania albo Paule to
      juz takie dorosle mi sie wydaja te dzieciaczki smile Franio to juz prawdziwy
      mezczyzna smile
      Jesli chodzi o nastepne dzieciatko to ...hmm tez mysle o tym czasami. I z
      jednej strony wiem ze lepiej jest jak jest mniejsza roznica wieku, ale z
      drugiej strony mam pelno dylematow, tak jak Wy (boje sie ciazy, tzn czy bedzie
      wszytsko ok z dzieciatkiem, mniej czasu dla Oli, moj wrodzony brak
      cierpliwosci, czy podolalalbym) dlatego mysle, ze lepiej byloby zaczekac kilka
      lat, az Ola sie usamodzielni, czyli bedzie miala jakies 7-8 latek, ale wtedy
      ja bede miala juz...hoho prawie 40 wiec to troche pozno i tak mi to wyglada,
      ze chyba Ola jedynaczka zostanie smile
      Kini z niecierpliowscia czekamy na Twoje ciezarowe zdjecie smile Jole i Anie juz
      widzialam - do twarzy im z brzusiami smile Jolu tak przy okazji to nie wiem ile
      masz lat (i nie pytam) ale bardzo mlodo wygladasz smile jak nastolatka.

      cos jeszcze mialam napisac ale zapomnialam.....w tym nawale postow, ktory sie
      od wczoraj pojawil wink

      pozdrawiamy zatem serdecznie
      Patrycja z Olenka (28.01.2003)
      • camilcia Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 21:55
        Ja już składam najlepsze życzenia dla Oleńki, bo jutro chyba nie dam rady
        zajrzeć.

        Kasiu, ja też lubię uczyć, ale robię to od pierwszego roku studiów (czyli już
        jakieś 9 lat), ja kończyłam anglistykę na UW ale pracę pisałam w waszej
        czytelni J (specjalizacja tłumaczenia, poboczna semantyka kognitywna). Też się
        nie mogłam zebrać długo, ale jak już zaczęłam to poszło szybko. Jeszcze robiłam
        taka szkołę dla tłumaczy konferencyjnych pod patronatem UE, podobna do tego co
        u was jest przy współpracy z Tepis. No i wolę tłumaczyć, chociaż to ciężki
        kawałek chleba na początku. Szczególnie fajnie być tłumaczem zarządu i jeździć
        z nimi i bywać... no ale, teraz dla mnie jest ważna tylko Majusia. Coś za coś.

        Straszny moment odstawiania mam przed sobą, jakoś też mi trochę przykro, ale po
        niektórych nocach jestem tak wściekła (Majka ciągle przy cycu) ze myślę nad
        tym. Mam nadzieje ze przyjdzie chwila kiedy to nie będzie takie trudne, może
        jeszcze ze 2 miesiące aż te wszystkie choróbska przejdą – jakby nie było to
        zawsze jakaś ochrona, ale karmię tylko w nocy i czasem wieczorem jak mnie tak
        szarpie za bluzkę i płacze że nie daję rady odmówić.

        Beata, my mieszkaliśmy w Warszawie w wynajmowanym mieszkaniu – było super,
        wszedzie blisko itd., jak Maja miała pół roku (akurat czerwiec)
        przeprowadziliśmy się do domu moich rodziców, nie jest to wieś, miasteczko,
        jakieś tam sklepy są. Za Warszawą tęsknię bardzo, jeździmy jak tylko jest
        okazja. Ale jednak dom to jest to. Ja się wychowałam w domu, długo nie mogłam
        się przyzwyczaić do mieszkania w bloku. Oczywiście zimą nie ma takiej różnicy,
        ale jak jest pogoda to z dzieckiem to wygoda, basen i piaskownica w ogródku.
        Dużo jest za i przeciw, zajrzyj na inne podfora, gdzieś już był taki post ‘dom
        czy mieszkanie’. Jak słusznie stwierdziłaś – decyzję i tak musisz podjąć sama.
        Oj, ja to bym mogła napisać

        Kini, Majka tak jak Franio czyta i czyta, dojdziemy do końca książki i od nowa,
        i tak z 5 razy, a już uwielbia jak ma pokazywać pieski kotki itp.

        Aga, masz rację, my też myśleliśmy jeszcze to, tamto gdyby nie to że ja się
        leczyłam i w pewnym momencie mój ginekolog powiedział – będzie bardzo ciężko,
        może się w ogóle nie udać, to dalej bym brała pigułki i czekała nie wiadomo na
        co. Na szczęście jest Majcia. Drugie dziecko na pewno tez będzie, tylko w
        głowie tyle wątpliwości i obaw.

        Moje sposoby na:
        1 pisanie posta
        w jednym oknie mam otwarte forum, w drugim dokument Word i po trochu piszę,
        czytam, piszę, później się łączę z netem, robię w Wordzie kopiuj, w miejscu na
        post wklej i wysyłam. Oszczędza mi to dużo czasu, mogę pisać z przerwami jak
        Majcia nie daje spokoju.
        2 pranie
        załamywały mnie poplamione ciuszki wiec zaczęłam prać tak:
        nastawiam na pranie wstępne (wsypuję tam zwykły proszek) i na pranie właściwe
        (Lovela – uwielbiam zapach) białe piorę w 60, kolorowe w 40. czasem do
        wstępnego dodaję Vanish oxy – zadnych plam!

        pozdrawiam
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 22:24
          Ale dzisiaj postow smile))) przebrnelam przez wszystkie, uffff....
          Ja zaczynalam prac we wloskim proszku "fissan" - chyba jedyny proszek jaki tam
          znalazlam do prania ubranek dzieciecych. Potem, w PL, sprobowalam jelpa, a
          teraz piore w lovelli. Od jakiegos czasu wszystko, co ma troche sztucznosci w
          sobie, strasznie sie elektryzuje i mam ochote dolac jakiegos plynu do plukania,
          ale jeszcze sie nie orientowalam czy jest cos dla dzieci.
          O alergiach na razie nie pisze, bo moze u nas to wcale nie jest to...chociaz
          tarka na buzce od zawsze sad a ostatnio i na ramionkach sad niedlugo wybieram
          sie do lekarza, wiec zobaczymy, co to moze byc
          Jola, pytalas o basen - tak, to taki plazowy, ogromniasty (nawet ja tam sie
          cala wyciagne smile i w sumie kiedys mogl sluzyc za kojec, a teraz jest skladnica
          zabawek i tylko miejsce zajmuje, ale Paula czasem tam siedzi i sie fajnie bawi.
          Co do drugiego dzieciaczka, to my, mimo obaw podobnych do Waszych, moze
          zaczniemy sie starac w czasie wakacji, bo jak pisala danwik, to nie ma tak hop-
          siup. No a latka leca niestety sad w tym roku stuknie mi.....echhhh, lepiej nie
          mowic.
          Dzisiaj Paula caly dzien przy mojej nodze, przed kapiela placz, po tez, w
          trakcie ubierania jeszcze wiekszy, a teraz tez co chwila jeczy sad(( kiedy moje
          sloneczko przespi spokojnie cala noc???
          pozdrawiamy
          Ania i Paula
        • ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Wieczorne rozważania. 27.01.04, 22:42

      • ludikun Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 22:16
        Czesc dziewczyny,

        Widze, ze temat alergii caly czas na topie. My niestety tez sie z tym
        paskudstwem meczymy. Pytalyscie o Bicom - my mamy te testy za soba i wyszlo ,
        ze Olka uczulona jest na: gruszke, mleko, laktoze, jaja i kurz - i wyglada na
        to, ze sie zgadza. Wyszlo nam tez ,ze Olka ma jakiegos grzyba w jelicie...okaze
        sie w piatek...bardzo sie denerwuje. Jesli chodzi o kupki, Ola robi 2 dziennie
        ale ostatnio cos sie dzielo w jej brzuszku i robila 6 i to takich na cala
        pieluche !!!

        Beatka, ja z calego serca polecam dom. Sama mieszkam 20 km od Warszawy i bardzo
        sie ciesze, ze moge mieszkac z dala od tego smrodu, halasu i tloku. A wiesz co
        jest dla mnie najfajniejsze w opcji dom - to, jak robi sie cieplutko i mozesz w
        kapciach i w pizamie wyjsc na trawke !!! Jesli chodzi o dojazd to oczywiscie
        bardzo wygodny jest samochod.

        Jola, ja caly czas piore w Loveli, ale mysle, ze jakbym prala w zwylkym proszku
        to byloby ok. A tak swoja droga to slysze, ze co druga dzidzia ma AZS. Pytalas
        jeszcze o masc cholesterolowa - tez jej uzywam do ciala a do buzi lipobaze.

        Dziewczyny, chcialabym sie was spytac o kinderbal - jakie atrakcje mozna
        przygotowac na ten dzien, wiem, ze sa jakies wrozby czy cos w tym stylu. Jakies
        zabawy ???

        Jesli chodzi o umiejetnosci akrobatyczne Olki to wlasnie dzisiaj dowiedzialam
        sie, ze umie schodzic z lozka. Szczerze mowiac niezle mnie wystraszyla bo bylo
        to nad ranem. Ja jeszcze spalam a tu nagle slysze jakies halasy....otwieram
        oczy a Olka na podlodze. Spimy razem i dotychczas bylam czujna a tu prosze !!!
        Cale szczescie, ze sie obudzilam, bo jeszcze nie kupilismy barierki na schody i
        to sie moglo zle skonczyc.

        Acha, jeszcze jedno pytanko: czy ktores mamusie spia z dzidzia ??? Ja troche
        sie boje, ze teraz jej nie przyzwyczaje do spania w lozeczku...

        Jeszcze jedno: Koniecznie zobaczcie nowe zdjecia Olki. Jakies male wyszly ale
        costam widac. A jesli chodzi o jej fryzurke to byla obcinana juz ok 7
        razy...oprocz kilku kosmykow z tylu glowki, ktore w tym momencie maja ok 17cm
        dlugosci !!!

        Pozdrawiam,

        Kasia mama Oli
        • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 22:28
          Kasia, ja tez spie z Paula. Probowalam z lozeczkiem w pazdzierniku, po powrocie
          z Polski i niestety nie udalo nam sie - byl placz, wymioty i zrezygnowalam.
          Niby tez czujnie spie, ale mialam podobnie jak Ty - obudzilam sie, a Paula na
          podlodze siedziala. W Potenzy mala ma swoja koldre, a tutaj ze mna pod jedna i
          tego sie boje, ze ja moge przykryc w nocy...
          Ania i Paula
          • ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :)Zyczenia. 27.01.04, 22:57
            ach,mialam napisać że
            Oleńce życzymy stu lat w szczęście i zdrowiu.Gratulacje składamy juz dzis bo
            jutro nie wiem czy uda mi sie zajrzeć.A więc duuuuże buziaki na Twoje
            urodzinki,Olu!

            Aaa,i jeszcze jedno (coś nie moge dzisiaj sie z Wami rozstać) -Maks od początku
            śpi w swoim łóżeczku i ja to sobie chwalę- przynajmniej nie musze go
            odzwyczajać.Ale czasami jak czytam jak się Wasze dzieciaczki do Was w śnie tulą
            to mi żal...ech.
            No to uciekam, do miłego!
            Beata .
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 22:47
        Ale ja chetnie odpowiem za miesiac bede miala 28 lat,wiec wcale nie tak
        malo,ale wiem,ze duzo ludzi daje mi duzo mniej, fakt,ze ja sie ubieram sportowo-
        mlodziezowo.
        Znowu nie pamietam co mialam pisac.
        A co do dzieci to mysle,ze zdecydowanie lepiej jest z drugim wpasc,bo cizeko
        wybrac dobry moment. My o Szymona staralismy sie 4 miesiace i teraz tez sie
        boje,ze moze sie tak latwo nie udac.Poza tym to co napisala Danwik,tez mi
        chodzi po glowie,bo mam pare przykladow wsrod bliskoch zanjomych.

        My dostalismy masci Cutivate-sterydowa i zwykla Cuibaza,poza tym mamy sie kapac
        w tym co wy,no i wrocic do Jelpa.
        Szymon mi sie budzi wlasnie co chwile z placzem i przerazeniem,czemu?
        Buziaczki-Jola
    • kingabd1 Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 22:49
      Witam,

      wszystkim bardzo dziekuje za zyczenia dla Zuzi.

      Jednoczesnie duzo usciskow dla wszystkich solenizantów.

      Niestety nie mialam dostepu do kompa przez dluzszy czas, wiec mam spore
      zaleglosci.

      W ostatnia sobote odbyla sie impreza urodzinowa nr 2 dla naszych znajomyh i
      dzieciakow. Bylo ich troje (tylko i az). Pobojoisko jak by tajfun przelecial.
      Ale bylo wesolo. Dzieciaki dokazywali na calego klocily sie i calowaly.

      Wracajac do tematu prania ja piore w lovelli mleczko. Fenomenalne. A na plamy
      vanish oxy.

      My mieszkamy tez na peryferiach (25 km od W-wy w Wawrze). To jest takie
      osiedle 42 domkow 4-rodzinnych. My mamy parter z ogrodkiem. Nie wyobrazam
      sobie powrotu do miast do blokow. Szkoda tylko ze mieszkanko nie jest za duze.
      Co trzeba bedzie wymyslic juz nawet sie rozgladamy, ale na pewno nie wrocimy
      do blokow. Tu nawet nasz pies jest spokojniejszy.

      To na tyle dzisiaj. POzdrowionka
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 27.01.04, 23:16
        No i sie okazuje,ze wszzystie Warszawianki mieszkaja pod Warszawa smile))))))
        Beata to jest najepsza motywacja do powrotu za kolko smile
        Ja mojego posta dlugo wysylalam,bo mnie wywyalao,a jak wyslalam,to juz 3 nowych
        bylo smile
        W zwiazku z wiekiem tak sobie myslalam,ze tak fajnie nam sie gada jak z
        kolezankami,a my pewnie mamy niezly rozrzut wiekowy i nie tylko.
        Moj numer gg 289324,jakby ktos chcial,ja czesto jestem tylko z doskoku,ale
        wieczorami prawie zawsze.
        Mam pytanko czy szczepicie tylko odre czy potrojna? bo ja sie w koncu chyba na
        potrojna zdecyduje, no a potem Hib,bo czekalam do roku zeby tylko jeden raz.A
        Wy? My spimy osobno,ale to dlateo,ze ja lepiej spie bez Szymona,wole 10 razy
        wstac. Po ostatnich kilku nocach tez mysle o odstawieniu,bo wisi mi na cycu pol
        nocy i w koncu biore go do nas coraz wczesniej,a potem zle spie.
        Buziaczki-Jola
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)Sto lat Olu 28.01.04, 00:27
          O kurcze ale macie dzisiaj tempo!!!!
          Pozno wiec o wszystkim po trochu.
          Zosia odstawila sie wlasciwie sama (przestalo ja interesowac ssanie i nie
          dopominala sie i ja to wykorzystalam perfidnie)dwa tygodnie przed pierwszymi
          urodzinami, tez wiecej sie od tego czasu tuli i piesci i ze mna i z Tata i
          bracmi. Na poczatku bylo mi troche zal tego wtulania sie we mnie zwlaszcza ze
          jak ssala to spala ze mna a od odstawienia nie budzi sie (jak jest zdrowa) w
          nocy i przesypia do rana w swoim lozeczku. Ale teraz ssanie cycusia wydaje mi
          sie odlegle o lata swietlne i ciesze sie ze odstawianie bylo bez jednej lzy
          (oj z chlopakami tak slodko nie bylo niestety)
          Piore w Jelpie i uzywam takiego samego plynu do plukania ze wzgledu na
          chlopcow (dlugo dostawali wysypy po innych proszkach) piore w tym wszystko jak
          leci, pewnie mozna by juz w czyms innym ale leci sila rozpedu i nie chce mi
          sie wybierac osobno Zosiowych rzeczy.Kapiemy sie w Oillatum albo Balneum
          Intensive a smarujemy Lipobasa.
          Co dylematow Ebeatkowych -ja mieszkam w domku (to jeszcze Warszawa ale za
          miedza juz jest granica smile)i nie zamienilabym sie w zyciu na blok, ale z
          drugiej strony nie wyprowadzilabym sie za miasto. Mielismy taki wybor 4 lata
          temu i prawie juz kupilismy dzialke ale wymieklam i nie zaluje u mnie tez
          kiepsko z motoryzacja a tu mam komunikacje miejska, szkole, przedszkole,
          przychodnie,apteke, dom kultury z fajnymi zajeciami dla dzieci,park gdzie
          mozna pogadac z innymi Mamami a od wiosny przybedzie basen -wszystko w zasiegu
          spaceru. Zaczelam doceniac jak chlopcy podrosli -szczerze to nie wyobrazam
          sobie wozenia trojki do szkol i na zajecia dodatkowe (no ale ja mam
          specyficzny potrojny punkt widzenia wink))Ale chec wyrwania sie z bloku calym
          sercem rozumiem!!!
          Zosia dzis szalala i ganiala sie z chlopcami po korytarzu na czworakach -ale
          bylo radosnego pisku smile)) a potem siadla w kacie i pol godziny ubierala sie w
          szalik, czapke i rekawiczki ubierala i rozbierala -przesmiesznie wygladala z
          czapka na bakier i tyl na przod wink))
          No i na koniec dluugasnego jak zwykle posta: Kochana Olenko sloneczka i
          usmiechu, duzo zdrowka, jak najwiecej szuflad i szafek do "porzadkowania" wink
          zyczy Ci Zosia z Mama Ps przypomnialo mi sie jak to bylo rok temu kiedy
          trzymalysmy kciuki za Paty i Ole z "niewlasciwym stosunkiem do Swiata"smile))

          Ps Jogaj sie ujawnila to ja tez bo mnie tez zaciekawilo jaki mamy rozrzut
          wieku -ja skoncze w kwietniu 34 smile)) Buziaki Kasia
          • socka2 Re: Styczeń 2003 :)Sto lat Olu 28.01.04, 08:35
            To i ja Olenko dolaczam sie do zyczen - badz zawsze zdrowa, usmiechnieta
            dziewczynka, idz przebojem przez zycie, omijaj przeszkody, a troski i klopoty
            niech nigdy sie Ciebie nie trzymaja, porzadkuj mamie szuflady, nie nabijaj
            guzow i badz zawsze kochana smile
            wielki buziak od Pauli i Ani
            • jogaj Re: Styczeń 2003 :) Sto lat Olenko 28.01.04, 08:43
              Rowniez my sie dolaczamy,badz radoscia dla swoich rodzicow,a bocian niech
              prznisie rodzienstwo smile zdrowka,hucznej imprezy, radosci,bezpiecznych
              zabaw,rownie inentensywnych doswiadczen jak w pieorwszym roczku zycia i zawsze
              usmiechu na slicznej buzi-Szymon z mama
              • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 28.01.04, 08:52
                No to juz kolejny raz zaczynam pisac – teraz juz w Wordzie, bo cierpliwosc
                trace.
                Co do kwestii wiekowych, to ja w sierpniu 32 skoncze...ale wciąż czuje się jak
                24-latka big_grinbig_grinbig_grin
                A jeżeli chodzi o domek – jestem za rozwiazaniem Kasi – cos na peryferiach, tak
                żeby wszystko było w poblizu. No coz, nie mam prawka i to mój najwiekszy
                problem. Sama zrezygnowalam z takiego domku, na rzecz...echhhh szkoda slow.
                Mieszkam w bloku, ale marze o domku, blisko „centrum handlowego”, duzo zieleni,
                plac zabaw dla dzieci.
                Pozdrawiam
                Ania i Paula
    • jogaj Re: Styczeń 2003 :)-znowu pytanie o alergie 28.01.04, 08:51
      Wiem,wiem jestem nudna i upierdliwa.
      No wlasnie,bo juz sie troche zamieszalam,kiedy i ktora masc stosujecie? no i na
      jaka czasc ciala,zawsze czy jak wyjdzie wysypka?
      czy elidel, lipobaze i cuitbaza to te same masci?
      Lece robic sniadanko.
      Buziaczki-Jola
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 28.01.04, 10:04
      Ja również dołaczam sie do zyczeń, Oleńko życzeymy Ci samych radosnych,
      pogodnych dni, mało siniaczków, żebyś rosła zdrowo.
      No to i ja się przyznam, w czerwcu skończe 27 lat, czyzbym była z was
      nalmłodsza. Mieszkam 30 km od W-wy, w małym miasteczku w domu z tesciami, my
      zajmujemy pietro a oni parter. Ale i tak codziennie jestem w W-wie, dojazd do
      pracy zajmuje mi ok.1,5 godz. w obie strony, ale jezdze samochodem, bo
      pociagiem byłoby na pewno dłużej. Od zawsze mieszkałam w domku, i nie wyobrażam
      sobie mieszkania w bloku, choć na pewno to kwestia przyzwyczajenia. W lato
      można sobie sosiedzieć na ogródku, jak Mati miał pół roku w lato stawiałam go w
      cieniu i sobie spał, a sama sie opalałam.Co do spania to własnie staram go
      przyzwyczaić do spania w swoim łóżeczku, choć ciężko to idzie, zasypia juz
      pieknie w łozeczku, najpierw siedzę albo ja albo mąż przy nim, bujamy go (mamy
      takie łożeczko które mozna bujać, albo zablokować , naprawdę super polecam),
      bawi sie pieluszką, wczoraj pierwszy raz wyszłam z pokoju jak jeszcze nie
      usnął, weszłam za pare minut i już smacznie spał, ale w nocy potrafi się
      obudzić po godzinie spania i juz trudniej go uśpić w łożeczku, i zazwyczaj
      biorę go do siebie i spimy do rana, choć ostatnio gorzej śpi ze względu na
      uczulenie, swędzi go skóra i strasznie sie wierci. Ja piore w normalny proszku
      ariel lub persil, i potem płuczę w płynie do płukania, ale się zastanawiam ,
      moze ten płyn go moze uczulać, tak jak mówiła któraś z Was.
      Co do kremów, to ciałko smaruje maścią cholesterolową lub lipobasą, a policzki
      eledelem juz mi się kończy i czasem smaruję lipobasą. Czy znacie taki lek na
      alergie, Lorantine nie wiem jak długo go mozna stosować, Mati go dostała jak
      poprzednio bylismu u lekarza i juz nie pamietam, dałam mu wczoraj ten lek i już
      jest dużo lepiej.
      Ale się rozpisałam, kończę, bo musze popraciwać, od rana tylko czytam posty.
      Pa DOrota & Mati
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 28.01.04, 10:32
        Ja dlugo mieszkalam w domku z rodzicami,potem po slubie juz w bloku,teraz w
        nowym budownictwie na super osiedlu gdzie jest mnostwo mlodych mam,jest kilka
        placow zabaw,zawsze znajdzie sie ktos do pogadania,mamy tu troche znajomych i
        to mi sie bardzo podoba,ale uwielbiam byc u rodzicow,szczegolnie w lato.Ja
        jednego dnia chce mieszkac w bloku na moim osiedlu,a drugiego na jakies wsi
        (ceny dzialek w poblizu centrum sa chore),ale tylko jak bym miala samochod do
        dyspozycji.
        Kini jak nie chce Cie straszyc i nie wiem czy to prawda,ale spotkalam opinie,ze
        nie mozna dlugo podawac Zyrecu,bo on ma jakies skutki uboczne,na Twoim miejscu
        bym sprawdzila. Szymon juz ma drzemke,bo ostatnio wczesniej wstaje.
        Pozdrowionka-Jola
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 28.01.04, 11:16
          Hejka!
          Przyjda dzis robic szafe na ksiazki w korytarzu co oznacza ze jak wroce z
          ferii i sie odpiore wink wyniesiemy ksiazki z gabinetu i zainstalujemy tam
          Zochne-tym samym odzyskamy sypialnie na wylacznosc.Pomalu szykuje rozne
          drobiazgi do jej pokoiku -troche mi odbilo- min ozdoby z aniolkow na okno wink))
          Jeszcze o roznicy miedy rodzenstwem okazuje sie 4 lata to juz spoko, Stas po
          urodzeniu Zosi w sytuacji kryzysowej sam potrafil sie wykapac pod prysznicem,
          ubrac, poscielic swoje lozko itp. a wczoraj byl bardzo zly bo Henik poszedl na
          basen z dziadkami a On przez te uszy ma szlaban do konca zimy i zeby Go
          pocieszyc zaproponowalam mu nakarmienie Zosi kolacja -oboje byli wniebowzieci
          i wspolpraca niezle im wyszla smile).Danwiku a jaka jest roznica miedzy Twoimi
          szkrabami bo mi ucieklo?
          Jogaj Lipobasa to bardzo prosta w skladzie masc do natluszczania z parafina (w
          aptece uzywa sie jej tez jako podloza do innych masci) Elidel to jakas nowosc
          wsrod mazidel na alergiach obczytalam ze skuteczny podobno jak sterydy tylko
          mniej ubocznych (tylko zdaje sie cena zwalajaca) jeszcze nie stosowalismy bo
          przy chlopcach nie bylo a Zosia ma mniejsze zmiany i troskliwe natluszczanie i
          nawilzanie wystarcza (ze dwa razy dopiero byla maznieta sterydem).Probawalam
          wlasnie indyka zeby sie upewnic czy na pewno jest na niego uczulona i dzis
          niestety buzia juz cala szorstka i czerwona sad((
          Kazdy lek ma jakies skutki uboczne (dzialania nieporzadane jak mawiaja
          fachowcy smile) a Zyrtec podawany przewlekle znaczaco obniza ryzyko wystapienia
          astmy u dzieci z alergia pokarmowa (zwlaszcza kiedy co niestey czesto bywa
          przy trudniejszych przypadkach nie udaje sie uzyskac calkowitego wycofania sie
          objawow dieta)W kazdym razie u chlopcow (obaj pili go przez czas liczony w
          latach sad(( zauwazylam na poczatku wieksza sennosc -minela, i wzmozony apetyt -
          Henik byl nawet niezlym grubaskiem ale wszystko sie cofnelo po odstawieniu
          Zyrtecu.Ja tez nie lubie podawac lekarstw dzieciakom ale niestety alergia to
          choroba przewlekla (tak naprawde niestety to sie ja ma do konca zycia moze
          tylko przycichnac na wiele lat ale zwiekszona sklonnosc do reakcji alergicznej
          zostaje na zawsze sad(( i bardzo duzo na ten temat czytalam i rozmawialam z
          roznymi lekarzami i gleboko wierze ze stale przyjmowanie lekow przez Henia
          (wziewna alergia) mniej mu szkodzi niz unikanie ich w obawie ze mu zaszkodze.
          W kazdym razie mimo ogromnych odczynow w testach na roztocza i pylki drzew
          szczesliwienie mielismy jeszcze zadnego napadu dusznosci a zapalenie oskrzeli
          raz w zyciu -gleboko wierze ze uda nam sie uniknac astmy -ktorej panicznie sie
          boje przyznam.No dobra starczy tego wymadrzania sie wink))
          Buziaki i czekam na tych facetow od szafy -kurka juz powinni byc sad Kasia
    • franca1 Ola 28.01.04, 11:01
      Oleńko uśmiechu, zdrowia, rośnij szybko, baw się dużo, ciekawości w odkrywaniu
      i poznawaniu świata no i ... spełnienia wszystkich Twoich marzeń.

      Magda i Olga
    • jogaj Re: Styczeń 2003 do Ani 28.01.04, 11:01
      Ania nie opowiadalas mi,ze tak fajnie sie poznalas ze swoim Rosiario smile
      Ja tez napisalam jak sie poznalam z Grzesiem.
      Polecam watek na emamie-jak sie poznalyscie z mezami
      Jola
      • socka2 Re: Styczeń 2003 do Joli 28.01.04, 11:10
        A widzisz JOla, jakos tak wyszlo. Czasem nudzilam sie potwornie w tej
        kawiarence i z nudow na czat wchodzilam, a ze mialam kamere, wiec moglam sobie
        wybrac delikwenta wink)))) Ten akurat nie dawal mi spokoju, a jak juz dostal nr
        telefonu, to mialam "przerabane" smile Przylecial do Gdanska, wiec spedzilismy 3
        dni w Trojmiescie, mieszkalismy w "Grandzie" w Sopocie, potem odlotowy
        sylwester w Slupsku i zyczenia o polnocy smile)) - spelnily sie!!! po nowym roku
        smutne rozstanie, przedluzone o caly dzien, bo zamkneli lotnisko z powodu
        zamieci snieznych (to wtedy 7 godz. jechalismy do Gdanska). Mialam jechac do
        niego w kwietniu, a juz pod koniec stycznia sie zjawilam big_grin W sumie krotko sie
        znalismy, ale bardzo intensywnie (hmmm...Paula niby 3 tyg za wczesnie sie
        urodzila, ale z wyliczen wychodzi, ze ...... wink)))) Kochany jest ten moj
        slubny, chociaz czasem mam ochote rzucic wszystko (oprocz Pauli) i sie wyniesc
        do Polski. Ale nie zamienilabym go na innego !!!! smile)) Teraz tez dzwoni po
        kilka razy dziennie i ...obiecuje Pauli rodzenstwo smile
        pozdrawiam
        Ania i Paula
    • franca1 szybka ankieta .... 28.01.04, 11:02
      Chyba w końcu zmobilizuję Piotrka do pociągnięcia kabla telefonicznego, zakupię
      aparacik i będę mogła gadać z wami wieczorami, bo jak widzę wtedy cudownie dużo
      się dzieje na naszym forum! A tak wykorzystuję małe przerwy w pracy by coś
      przeczytać albo napisać.
      Mąż jak zwykle w Polsce - wczoraj był w Gdyni (no i jeszcze jest). A my z Olką
      same, strasznie się wierciła w nocy. Wstała rano o 6 i co na nosie zaschnięta
      krew. No i nie wiem jest kilka hipotez:

      1. zadrapała się
      2. wsadziła palec do nosa, przez sen
      3. objaw choroby (jakoś tak ostatnio kręci się przez sen, mruczy, marudzi, ale
      w dzień jest wesoła)
      4. walnęłam ją w nos przez sen?

      Jak Wam się wydaje? Na co stawiacie? Co robić? Bo ja sama nie wiem.

      Co do spania. Olka do pierwszego przebudzenia śpi u siebie w łóżeczku a potem
      domaga się żeby ją wziąć do nas.

      Co do dalszego ujawniania się - zdjęcie grzecznie zamieściłam na zobaczcie w
      wątku "Olga mała smile"
      A latek mam tyle co Jogaj (28 stuknie mi w kwietniu). Chociaż z naszymi
      kochanymi mamami po 30 też mam coś wspólnego - męża 30-kilku letniego smile.
      A wiesz Kini ja też skończyłam politologię (specjalność europejska - czyli na
      czasie, ale jakoś przestała mnie kręcić ta polityka), a dokształcałam się w
      dzidzinie charakteryzacji i wizażu - mam dyplom artysty-palstyka, ale gdzie tam
      ze mnie artysta! Ale posiadam już sporą praktykę w malowaniu dzieci (tygryski,
      myszki i takie tam) więc jakby któraś potrzebowała malarza twarzy, to się
      polecam.

      I jeszcze pooglądałam już część nowych zdjęć styczniowych maluchów - ale
      dorośleją, fajne są te nasze dzieciaczki i ciekawa jestem czy kiedyś uda nam
      się wszystkim spotkać w jednym miejscu - nie wirtualnie, tylko w świecie
      rzeczywistym

      Magda i Olga
      • skrzynka3 Re: szybka ankieta .... 28.01.04, 11:22
        Poprzedni post mi sie wkleil wyzej pod jogaj sad
        Ja bym stawiala na zadrapanie sie przez sen paluszkiem- Zosi sie zdazylo tylko
        to bylo w dzien i widzialam.
        A ja tez mam pytanko od kilku dni Zosia strasznie sie awanturuje i nie pozwala
        dotykac pupy przy przewijaniu, odpycha mi rece i krzyczy i przy przecieraniu
        husteczkami i smarowaniu kremem sad(( Nie wyglada na odparzenie, nie jest tam
        nic zaczerwienione, kurcze zaczelam sie zastanawiac nad jakas infekcja ???
        Tylko nie wiem czy zdaze zrobic choc badanie moczu przed wyjazdem. Ktos mial
        podobny problem? Pozdrowka Kasia
        • socka2 Re: szybka ankieta .... 28.01.04, 11:59
          Kasia, ja co prawda sie z tym nie spotkalam, ale radze zrobienie badan dla
          wlasnego spokoju. U nas prywatnie robia badanie w ciagu 2 godzin, a kosztuje to
          tylko 4 zl.Dowiedz sie, jak jest u Was. Bedziesz wiedziala,czy trzeba cos robic
          czy mozesz spokojnie jechac na ferie.
          Paula sama sie nie podrapala, ale mi paluszek do nosa wsadzila i tak zadrapala,
          ze krew mi sie lala.
          pozdrawiamy
          Ania i Paula wcinajaca paluszki
          • sewerynki Melduję się dziś 28.01.04, 14:05
            Sto lat dla Oli i Zuzi. Jejku kończą mi się ferie i w poniedziałek do pracy.
            Buuuuuuuuu. Nie będę znowu miała siły na rozrywki typu Internet. Dziecko śpi a
            normalnie o tej porze przekazuje dane opiekunce i wylatuję do pracy. Pracuję w
            trochę głupich godzinach (specyfika zawodu) czyli od 14 do 19.30. Lekcji w
            sumie jest z reguły „tylko” cztery ale jak doliczyć rozpakowywanie zabawek ,
            rozmowy z rodzicami i dziećmi + przerwy + dojazd to tak to wychodzi. Trudno mi
            uwierzyć że niektórzy rodzice przyprowadzają na lekcje takie maluchy jak nasze,
            chociaż moje najmłodsze dziecko które uczyłam miało 14 mc jak zaczynało -
            Julek się nazywał. Całkiem fajnie było. Ale ja chyba mimo wszystko poczekam aż
            młody skończy co najmniej 2 - 2,5. Faktem jest że mam dzieci które zaczynały
            jak miały 1,5 - teraz mają 4 lub 5 i niektóre są niesamowite. Ale są też
            takie że wciąż dziwię się że rodzice chcą wydawać taką forsę, zresztą bywa też
            tak że na zajęciach siedzą cicho jak myszki a w domu wszystko wiedzą. Ale się
            zawodowo rozpisałam. Ile godzin tygodniowo was nie ma poza domem?
            Byłam dziś u lekarza i chciałam się właśnie zaszczepić tzn. Wojciecha, ( tak
            jak z Szymonem na Hib i potrójną) wyczekałam się 45 minut po to żeby usłyszeć
            że po chorobie zakaźnej (3dniówka) trzeba odczekać przynajmniej mc ze
            szczepieniem. Buuu. A ja chciałam już mieć to z głowy. Młodemu spodobało się
            echo w przychodni i piszczał że uszy bolały – mnie i innych. I baba nie chciała
            mi przepisać kropli z fluorem na zęby. Czy wasze dzieci biorą je? Znajomi mają
            młodsze dzieci i ich biorą.
            Fajnie że Franiu chce słuchać jak mu się czyta, bo Wojtek tylko wyrywa każdą
            książeczkę i przewraca ją w tempie ekspresowym tak że nawet nie zdążę zobaczyć
            co tam jest, on chyba też nie. Także my oglądamy książeczki a nie czytamy. Za
            to lubi słuchać kaset z Margolcią i misiem - słyszałyście? Piosenki są super.
            Pożyczyłam nową kasetę z tej serii i piosenka o telefonie jest hitem. Ciekawe
            czy Wojtek będzie muzykalny po tatusiu, każde z nas chce żeby grał na innym
            instrumencie, wymyśliliśmy wspólny saksofon. Zobaczymy co on na to.
            Czy pisałyście już o nocniczkach – nikt mi nie odpowiedział jak wam idzie?
            O spaniu – młody śpi osobno lub jeśli już w naszym łóżku to tylko z Pawłem –
            ja nie jestem w stanie z nim spać w jednym pokoju nawet - tzn, on wtedy śpi ja
            nie. W sytuacjach kryzysowych młody jest w naszym łóżku z tatą a ja wyprowadzam
            się do innego pokoju.
            O praniu – ja dawno piorę wszystko razem w Arielu.
            O latach – tyle co Jola chyba – 28 -czyli rocznik 76.
            Tyle pa.
            iwona
    • ebeatka1 Jeszcze raz krótko "dom czy mieszkanie?" 28.01.04, 14:03
      Hejka,
      Mam chwilkę dosłownie więc wpadlam zobaczyc co słychać – o ludzie- ile postów!
      Co za imponujące tempo!.
      Jeszcze raz wrócę krótko do kwestii ”wieś czy miasto”.Ania i Kasia-Skrzynka
      stwierdziły,że najlepiej mieszkać na peryferiach, blisko miasta – taaak,to by
      było optymalne rozwiązanie ale jak zauważyła już Jola ,ceny działek pod miastem
      są kosmiczne i nie stać nas na to…Dlatego albo zaakceptujemy te 28 km.,a ja
      opanuje strach przed samodzielną jazdą, albo
      zamieszkamy w bloku (a potem będę żałować…wink

      Jeśli chodzi o wiek to ja chyba jestem z Was najstarsza – w maju stuknie mi 35
      latek …
      Ale czuje się na gdzieś tak…25-28 wink)))) No cóż ,niektórzy mówią,że kobieta
      jak wino-im starsza tym smakowitsza wink))

      Oleńce składałam już wczoraj życzenia ale buziaki przesylamy po raz kolejny
      Pozdrawiamy z Wawy gdzie śnieg i lekki mrozik nie odpuszczają (kiedy ta wiosna
      bo przez to błoto nasz wózek wygląda jak siedem nieszczęść…wink
      Beata i Maks(20.01.03)


      Ps.
      próbowałam chyba z 5 razy wejść na forum i ciągle "portal nie dostępny"- co sie
      tam dzieje??Wczoraj i przedwczoraj to samo-brrr.
      • kini_franio Re: to i owo 28.01.04, 14:44
        Nareszcie udało mi sie zalogować, gazeta chodzi beznadziejnie , cały dzień z
        nią walczę, czytam i próbuję pisac na okrągło, odgrażam sie że to moja
        ostatnia próbasmile
        No cóż najpierw życzenia dla Szanownej Jubilatki Oli naszej nadmorskiej
        dziewczyny, żeby Ci Olu dobre wiatry wiały, żadnych smuteczków, szerokich
        uśmiechów, zdrówka jak najwiecej i powiedz mamie żeby sie Twoją fryzura tak
        nie martwiłasmile) jesteś śliczna i już!!!
        A propos fryzur to moje ciążowe zdjęcia(dziś mi sie nie udało zamieścić) są w
        długich włosach, zawsze marzyłam zeby bedąc w ciązy mieć długie włosy i tak
        jakoś sie udałowinkA terraz krótkie, ze aż jeża mam na głowiesmile
        Co do roczników: 75' to tak do statystyk Jolismile, ale kończę 29 we wrześniu,
        wiec długa droga przede mnąsmile)No i wiadomo każdy mam tyle lat na ile sie czuje!
        Co u nas: Franek ma 11 ząbka i kupujemy prawdziwą szczoteczkę, bo te co ma są
        za twarde, czas też na nowy niekapek, stary Aventowski zgubił uszczelkę,
        dokupimy pewnie ustniki, ale mam ochotę na nowy super kubeczeksmileDawno nie
        robiliśmy zakupów frankowych i aż sie nie mogę doczekac. Wstyd powiedzieć ale
        dopidero teraz wybieramys sie po prezent na roczek! Ale tacy juz jesteśmy
        spóźnialscy!
        Franuś śpi z nami , w ciagu dnia w swoim łóżeczku lub w wózku na spacerze. Do
        spania z nami już sie przyzwyczaiłam , choc robimy próby "odstawienia".
        Zwłaszcza, że śpie niespokojnie i tak np. przedostatniej nocy, zbudziłam sie
        nagle i jednym susem znalazłam sie na końcu łózka, gdzie pod kołdrą merdały
        nogi mojego męża, ja cap za nogi! i ciągnę ile sił! Jak sie zapewne domyślacie
        myślałam, ze to Franuś spada z łózka, podczas kiedy on spokojnie spał na
        plecach tatusia. Dopiero po chwilii zorientowałam się kto gdzie jest.No i
        takie to noce właśnie...
        Franuś już odzyskał humorek i rozrabia ile wlezie, tylko ten kaszel jeszcze,
        co do zyrtecu to podzielam opinię Kasi, bierzemy go pod czujnym okiem pani
        alergolog i próba odstawienia skończyła sie niepowodzeniem!
        Kwestia wieś czy miasto - Beatko, wieś tez uwielbiam, ale kiedy my
        przenieśliśmy sie trochę za miasto (właściwie to odleglejsza dzielnica miasta)
        okazało sie ze jestem kompletnie uzależniona od męża zmotoryzowanego (ja
        jestem biernym kierowcą)... i szlak mnie trafia bo komunikacji miejskiej nie
        cierpię a boję sie wsiąść za kółkosad(
        No i jeszcze jedno moje wirtualne koleżanki, fajnie byłoby sie spotkać, czy to
        możliwe? Wybieram sie do Poznania w marcu, ale chyba nikkogo z Poznania nie
        ma?
        Kini mama Franka (14.01.2003)
        • didi23 Re: to i owo 28.01.04, 15:07
          W końcu dobrnęłam do końca. Gazeta od kilku dni nie chodzi tak jak potrzeba.
          Po pierwsze to chciałam złożyć życzenia Oli - Oleńko bądź zawsze uśmiechnięta,
          radosna, miej wielu przyjaciół, a kłopoty i zmartwienia niech Ciebie omijają,
          to samo tyczy się guzów.
          Co do spania to Dawcio usypia w naszym łóżku, bo bardzo wędruje i jego łóżeczko
          jest to tego za małe, a potem śpi całą noc u siebie.
          Fluoru nie mamy zapisanego.
          Szczepić będziemy się w lutym i chyba potrójną.
          Dom czy blok? Oczywiście dom!!!!!!!!!!!!!!!! Ja sama mieszkam w bloku na 3
          piętrze tragedia, stare budownictwo, sąsiadki to stare babcie, wścibskie w
          dodatku. Moim marzeniem jest domek i może być poza Cz-wą, mam prawko, samochód
          się skombinuje w razie potrzeby, a Dawcio by miał przestrzeń, to samo moja
          sunia.
          Wiek. Cóż tak jak Dador w czerwcu stuknie mi 27, ale jakoś nie mogę do tego się
          przyzwyczaić. Czuje się młodziej o wiele.
          Uczulenie. Kurcze mały chyba coś łapie. Jego cera mi się nie podoba, może to
          wina kaloryferów, jest sucha i czasami pokazują się krostki. Musze przyjrzeć
          się co je. My pierzemy w OMO, ale nie tym polskim, tylko mój wujcio mi
          sprowadza z Niemiec, bo te nasze to mieszane nie wiadomo z czym. Płuczemy w
          płynie.
          Moim marzeniem było zostać tłumaczem, ale nie spełniło się, co prawda kiedyś
          nieźle sobie radziłam z jeżykiem, ale mi obrzydł, teraz mam mocne postanowienie
          przypomnieć go sobie, bo dawno nie miałam do czynienia. Na zdjęciach również
          się ujawniłam jeśli chodzi o obecny wygląd, a jak znajdę dostęp do skanera to
          zamieszczę ciążowe, ale muszę poszukać bo nie wiem czy jakieś są. Ale się
          rozpisałam. Fajnie, ze Jolu tak często piszesz mam co czytać w przerwach w
          pracy.
          Oczywiście skleroza nie zna granic. Kiedyś pisałyście o biciu, my mamy to za
          sobą. Odwróciłam kota ogonem i pokazałam jak sie robi cacy i teraz Dawcio
          głaszcze, a nie bije. Mamy problem z gryzieniem. Czasami mały buntownik jak mu
          się czegoś nie da to gryzie. No teraz to już chyba koniec.

          Papajki

          Syla i kochany bączek Dawcio

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001&a=10008367

          • danwik Re: to i owo 28.01.04, 16:00
            Na początek - najważniejsze, czyli życzenia urodzinowe dla kolejnego nie-
            niemowlaka czyli slicznej Oleńki - zdróweczka, słoneczka i mnóstwo radości
            każdego dnia surprised)
            Teraz podziękowania dla wszyskich za superowe opinie o moich bąblach (fajnie
            się czyta tak miłe słowa smile))Kasiu poprawię się i niebawem dołączę nowe fotki
            Daniela ! Swoją drogą Twoja trójeczka jest naprawdę prześliczna i widać że
            dzieciaczki są bardzo zżyte ze sobą !
            Co do różnicy wieku pomiędzy Danielem i Wiki ... spora -miało być ok. 6 lat ...
            wyszło 8,5 ! Ale nie ma złego co by na dobre nie wyszło - Daniel suuuper
            opiekuje się Wiki i jest naprawdę takim prawdziwym STARSZYM BRATEM.
            Jolu maścią cholesterelową my smarujemy całe ciałko (dwa razy dziennie - rano i
            wieczorem) a Elidelem tylko zmiany chorobowe. A Elidel tym różni się od
            wymienionej przez Ciebie maści sterydowej, że nie ma w sobie sterydów (choć
            działa równie dobrze i szybko-i to jest właśnie jego duuuży plus - choć jest
            też i minus - jego cena! Acha - Daniel również bierze Zyrtec (lub zamiennie
            Amertil - 3 rok), jest uczulony na alergeny wziewne (roztocza kurzu, trawy).
            Wcześniej były ciągłe anginy i katar a teraz wszystko OK no i zdecydowanie
            mniejsze ryzyko wystąpienia astmy oskrzelowej ! Wiki z kolei nie dostaje
            żadnych leków doustnych (tak zdecydowała jej lekarka).
            Co do wieku ... hmmm w tym roku skończę 32 lata (ale dopiero pod koniec
            października !!!!). Mój nr GG : 3229776 (zapraszam !)
            Pozwoliłam sobie na małe "uporządkowanie" na naszym forum (choć daleko mi do
            Joli i nawet nie śmiem z nią konkurować w statystykach !): średnia wieku ok.
            30, większość - Warszawa i okolice (niedobitki: morze, śląsk, .... a nawet za
            granicą) ; co do ilości milusińskich: Kasia (trójeczka: Henio, Staś i Zosia),
            moja pareczka i cała reszta - po jednym szkrabie (z tym, że większość z
            tendencją na jeszcze jedno "małe co nie co"> Jeśli coś poplątałam to proszę o
            poprawę i z góry przepraszam ))
            Co do spania - my śpimy razem , tzn. ja i Wiki, a tatuś na wygnaniu surprised). Ja
            poprostu uwielbiam z nią spać, a gdy kilkakrotnie próbowałam zasnąć ułożywszy
            ją wcześniej w łóżeczku ... to niestety nie potrafiłam i brałam ją do siebie.
            Daniel też spał ze mną.
            Co do czytania hmm fajnie że Majka i Franio potrafią jedną bajeczkę z 5x. moja
            wytrzymuje jakieś 1-2 ... kartki czyli ok. 15 sekund a potem sobie idzie
            papa surprised)
            Ja również podobnie jak Kini zazdroszczę (w pozytywnym tego słowa znaczeniu!)
            tym z Was, które potrafią się dogadać (bez użycia rąk i nóg) w innym języku niż
            nasz. Ufff u mnie ciiiiżko pomimo kilku lat edukacji sad A co do nauczania
            innych (czegokolwiek !) to też potrafię wyjść z siebie i stanąć obok ... gdy
            tłumaczę cosik Danielowi., który na widok gramatyki bądx książki, którą ma
            przeczytać dostaje dreszczy. Nerwus ze mnie straszny. Ale powiedzcie same, co
            byście zrobiły gdyby Wasze dziecko streszczając mi lekturę pt." Dwanaście
            Miesięcy" powiedziało, że cyt.: "gdy pasierbica wysypała węgliki z ogniska na
            podłogę w izbie to ...SPALIŁA PODŁOGĘ!!!! (Oczywiście miało być, że węgliki
            zamieniły się w talary). Albo drugi przykład: Daniel czyta mi coś tam w
            podręczniku: chłopczyk szedł przez las z ... tosterem na plecach (miał być
            tornister). Nie wytrzymałam i dodałam : oraz z grzanką na głowie !!!!
            No to tyle bo znowu się rozpisałam , a Wiki właśnie się obudziła. PA PA aga
            • socka2 Re: to i owo 28.01.04, 21:07
              Oj, chyba niedlugo i Paula dolaczy do piechurow - dzisiaj podreptala kilka razy
              sama smile)) juz sobie wyobrazam, co bedzie, jak naprawde zacznie chodzic surprisedOO
              oczy dookola glowy smile szkoda, tylko, ze tatus nie widzi osiagniec corki sad
              Jola, znowu zaczelam sie zastanawiac nad spotkaniem. Dzisiaj mowili, ze w
              sobote bedzie +2 , wiec moze...o ile oczywiscie jestes wolna...i o ile znowu
              nie zacznie padac snieg ...
              Dziewczynki, czy bylyscie na bilansie roczniakow? Paula akurat chora byla, wiec
              nie udalo nam sie. Wiecie ile waza i mierza Wasze maluchy? Paula urodzila sie
              krotka (47 cm) i teraz tez raczej nie jest wysoka.
              pozdrawiam i pedze sie kapac
              Ania i Paula
              • paty_mama_olenki Re: to i owo 28.01.04, 21:35
                Witajcie,

                Przede wszystkim serdecznie dziekujemy za zyczenia. Kasiu Twoje slowa o jej
                stosunku do swiata obudzily wspomnienia i az sie wzruszylam, dziekuje smile. Jak
                juz wspominalam imprezka w niedziele, czyli w dzien na ktory mialam wyznaczony
                termin wink ale to przypadek. Dzis byly zyczenia prezenty i kwiaty i toast. Tort
                i dmuchanie swieczki w niedziele.
                Prezenty sie Olence podobaly. Odladala jezdzidlo ze wszystkich stron, tylko
                jeszcze nie umie sie na nim odpychac, chodzi za nim tylko , albo jak sie ja
                trzyma za raczke to popycha je noga :o
                Najserdeczniejsze zyczenia dla Zuzi od Zalidia, ktora tu chyba juz nie
                zaglada, ale i tak zdrowka, usmiechow, radosci i prezentow bez liku.

                Skoro juz zdradzamy takie szczegoly jak wiek to u mnie rowne 10 dni temu
                stuknelo 30! Ach jak przyjemnie byc trzydziestolatka smile

                Co do spania to Ola dzis po raz pierwszy, mozna powiedziec, ze przespala cala
                noc w swoim lozeczku, z pobudka jedna. Wzielam ja nawet do nas jak zwykle, ale
                tak sie wiercila, ze wsadzilam ja z powrotem do lozeczka i tylko glaskalam i
                dotykalam a ona powiercila sie jeszcze z 20 minut i zasnela i spala do 8!

                Beatko jesli moge wtracic na temat misto czy wies to jestem za wsia. Sama
                mieszkam na "wsi" prawie, co prawda miasto moje to tez "wiochamax", a my
                jeszcze na peryferiach mieszkamy w szeregowcu i dla mnie mieszkanie w bloku to
                bylaby kara. Wies to ogrodek, swoboda dla dziecka, swieze powietrze, miejsca
                do spacerow. A jak jest auto to nie ma problemu z dojazdem. A Ty musisz sie
                przemoc poprostu. Wiem co mowie, bo mam na koncie skasowane auto mojego taty i
                mimo lekow, szczegolnie na skrzyzowaniach, wsiadlam za kierownice juz
                nastepnego dnia po wypadku (baba za kierownica wink maluchem wyjechala mi z
                podporzadkowanej). Jedyna korzysc ze zaczelam jezdzic wolniej wink

                Nie wiem czy pisalam juz ze ulubiona zabawa Oli jest krecenie sie z obrptowym
                fotelem. Trzyma sie go i chodzi dokola, a dzis zaczela przy nim biegac i
                oczywiscie zakrecilo sie jej w glowce i bylo "ba" ale to jej wcale nie zrazilo
                i dalej ganiala piszczac z radosci smile Chodzenie juz jej lepiej idzie dzieki
                czemu mniej guzow na glowie wink

                pozdrawiamy serdecznie
                Patrycja z Olenka juz nie niemowlaczkiem
                • jogaj Re: to i owo 29.01.04, 00:05
                  Ja dzis caly dzien an lumpach,a teraz tez mam gosci i pisze do Was,bom ciekawa
                  co slychac,ale tylko tak szybko.
                  Jak sie ciesze,ze takie dlugie posty piszecie smile
                  Dzieki za wszystkie odpowiedzi odnosnie alergii,ale pewnie jeszcze bede Was
                  zameczac smile
                  Ja mam taki pomysl,ze dziewczyny Warszawskie moglyby w jednym czasie zjamiwc
                  sie na wakacje nad morzem.
                  Ania czekam na szczegoly odnosnie spotkania,wiesz Kubara zaprasza na sobote do
                  siebie.
                  Lece do gosci.
                  Buziaczki-Jola
                  • didi23 Re: to i owo 29.01.04, 08:43
                    Jola zaczęła pierwsza dzisiejszy dzień. Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale dziś
                    do klubu roczniaków dołącza Zuzia, dlatego kochana Zuziu wszystkiego
                    najlepszego, jak najmniej guzów a najwięcej słonecznych dni i uśmiechu na
                    twarzy.
                    Dziś miałam nieprzespana noc, Dawcio dostał gorączki w nocy i nie wiem co może
                    być powodem, nie ma kaszlu ani kataru, chyba zęby. Przynajmniej mam taką
                    nadzieję. Co do czytania to Dawcio sobie, a ja sobie, ja czytam a on robi co
                    innego, ewentualnie weźmie książeczkę i ja poobraca na wszystkie strony.

                    Papajki, miłego dnia

                    Syla i Dawcio

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
                  • franca1 Re: to i owo 29.01.04, 09:12
                    Cześć Dziewczynki i Maluszki

                    Jola ja nad morze owszem się wybieram - jeszcze nie wiem gdzie - planuję urlop
                    w okolicach 20 czerwca. Mam nadzieję, że Kini też do nas dołąćzy. Może uda nam
                    się wszystkim spotkać, fajnie by było.
                    Bilans roczniaka mieliśmy - Olka mierzy około 76-78 (jak urodziła się: miała
                    53cm i ważyła 2550g) i waży równe 9kg,
                    My będziemy się szczepić potrójną szczepionką i chyba dodatkowo zdecyduję się
                    na hib - ale muszę jeszcze porozmawiać z pediatrą.

                    A ja dzisiaj jak zwykle do dentysty - już na stałe mam wpis w kalendarzu
                    czwartek 17.30 dentysta smile Przynajmniej sobie trochę odpocznę na fotelu, nóżki
                    wyżej prawdziwy relaks.

                    to wracam do pracy
                    Magda i Olga
                    • jogaj Re: to i owo 29.01.04, 09:25
                      Ja oczywiascie nie sprecyzowalam dobrze swoich mysli,mi chodzilo o wszystkie
                      dziewczyny,nie tylko warszawianki,ale jakos tak mi sie powiedzialo.Sorry.
                      My bilansu jednoroczniaka nie mielismy i nie slyszalam o czyms takim,Szymon ma
                      okolo 13 kg i mierzy troszke ponad 80 cm,ale to wszystko moje pomiary.
                      Buziaczki-Jola
                      • skrzynka3 Re: to i owo 29.01.04, 09:54
                        Hej wpadlam w biegu przed praca
                        Hibem juz sie zaszczepilismy a po 6 tyg. mamy w planie potrojna odra swinka
                        rozyczka.
                        Jeszcze raz mieszkalne dylematy -wiem Ebeatko ze dobre rady Sobieslawa Zasady
                        sobie a brutalne zycie sobie (sorki jesli Cie troche wkurzylam -nie
                        chcialam wink)).Ale jesli jedyna alternatywa ma byc blok na stale to.... trzymam
                        kciuki za twoje szoferowanie smile)) Moze nie bedzie tak najgorzej z tymi
                        dojazdami a z czasem rozne rzeczy uslugowo-oswiatowe pojawiaja sie tam gdzie
                        jest na nie zapotrzebowanie. W kazdym razie bedzie mi troche szkoda ze
                        strace "sasiadke" smile))))
                        Szafa zrobiona, weszystkie ksiazki na podlosdze i juz ich przed wyjadem nie
                        uloze Zocha buszuje szczesliwa w stosie -my tez jeszcze nie dajemy rady czytac
                        ale ogladamy obrazki. Buziaki Kasia
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                        • camilcia Re: to i owo 29.01.04, 10:45
                          Dziewczyny, odwagi. Ja jeżdżę i nie wyobrażam sobie inaczej. Jest to
                          niesamowita wygoda, szczególnie mając małe dziecko i tysiące tobołów i mało
                          czasu na czekanie na autobus. No a poza tym uwielbiam prowadzić (ale ja się
                          prawie w warsztacie wychowałam, więc mam to we krwi) jeżdżę już 11 lat – o
                          matko! i też mam na koncie stłuczkę, niegroźną, nauczyła mnie bardziej uważać.
                          No bo ja, tak jak Jola, skończę za miesiąc 28.
                          Kini, super pomysł, fajnie byłoby się spotkać, ale jak to zorganizować? Może w
                          wakacje bo przecież my wszystkie jesteśmy z tak różnych stron Polski, a jak
                          będzie cieplej to dużo łatwiej.
                          Kurcze, taką fajną stronkę Majci zrobił mój brat i wygasła : ( podobno tak jest
                          że na darmowych portalach maja ograniczoną liczbę odsłon. Więc chyba muszę na
                          zobaczcie coś wstawić.
                          Pozdrowionka
                          • danwik Re: to i owo 29.01.04, 11:43
                            Witam!
                            U nas podobnie jak u Joli nic nie słychać o bilansie "roczniaków" (dopiero za
                            rok - bilans 2-latka). Co do szczepieć Hib - szczepimy i potrójną szczepionką
                            chyba też ale najpierw muszę zapytać alergologa czy przypadkiem nie ma jakis
                            przeciwskazać (związanych z alergią). Wiki waży niespełna 10 kg a ile mierzy
                            hmm trudno stwierdzić bo wiercipięta nie chce stanąć spokojnie przy centymetrze
                            a pomiarze na leżąco wogóle nie ma mowy. Spróbuję jeszcze raz jak wstanie
                            (teraz spi). Na "dzień dobry" mierzyła 58 cm a ważyła 4.150 kg.
                            Magda podziwiam Cię za Twoje "podejście" do ... dentysty. Dla mnie to nigdy nie
                            był relaks i zawsze jestem mokra ze zdenerwowania. Osobiście już
                            wolę ...ginekologa.
                            Co do morza ... bardzo chciałabym Was wszystkie poznać, a dzieci jaką by miały
                            frajde surprised). Zobaczymy, bo szczerze mówiąc nic jeszcze nie planowaliśmy na lato.
                            No ale u nas w rachubę wchodzi tylko czas wakacji.
                            No a jutro urodzinki ostatniego styczniaka ... czyli Oli. Kasiu
                            kiedy "imprezka" ?!
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 29.01.04, 11:09
      hej wszystkim!

      Kilka dni temu Jola, dzisiaj ja rozpaczam, bo Paula spadla z lozka sad(( nie mi,
      mojej mamie - mama prawie sie poplakala, ze zostawila ja sama i odeszla sad mam
      nadzieje, ze Pauli nic nie bedzie. teraz sobie slodko spi,ale po upadku bylo
      placzu co niemiara sad

      Co do spotkania latem ...jestem jak najbardziej chetna, ale u nas wszystko
      zalezy od urlopu Rosario - przewaznie jestesmy tutaj pod koniec lipca -
      poczatek sierpnia. Pewnie ja jak zwykle zostane troche dluzej z Paula, wiec i
      mozliwosci bedzie wiecej. Jadac do PL mam zamiar zabrac meza do Krakowa i
      ewentualnie Wa-wy, wiec i tam bedzie moze jakas mozliwosc spotkania chociaz z
      mamami warszawskimi i okolicznymi smile

      Jola, co do naszego spotkania teraz, to ciagle wielki znak zapytania. Dzisiaj
      mial mroz zelzec i .... rano -9 sad(( Poza tym, skoro kubara zaprasza Was do
      siebie....nie chcialabym przeszkadzac...moze jednak wiosna (o ile bede) albo
      latem?

      Wg moich mierzen, Paula ma cos kolo 76 cm, a zwazyc nie mam gdzie (4 miesiace
      temu wazyla juz 9600)
      pozdrawiamy
      Ania i Paula
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 29.01.04, 11:31
        Ania co Ty opowiadasz,przeciez Kubara Ciebie tez zaprasza,dlatego to
        napisalam,a poza tym jak nie chcesz to ja sie wole spotkaz z Toba!!!
        Co do upadku to wspolczuje.bo wiem,ze to straszne przezycie,ale na pewno bedzie
        dobrze,nic sie nie stalo,bo jak sama wiesz dzici jak spadaja to nie napinaja
        miesni, i Paula plakala,bo sie przestraszyla.
        A kiedy w koncy wracasz? wiesz juz cos? moze sie ta zima skonczy,bo od lutego
        zapowoadaja odwilz.
        Kamila ja tez uwielbiam prowadzic,mglabym jezdzic zupelnie bez celu,ale
        niestety moj maz mi zabiera samochod jak jedzie do pracy,wiec zdana jestem na
        komunikacje miejska,choc z mojego osiedla za bardzo nie musze sie ruszac,bo
        tutaj wszystko mam.
        Koncze,bo maly potwor sie obudzil.
        Buziaczki-Jola
        Dzis chyba nie ma nikt urodzin,wczoraj miala Zuzia,ale w sumie Zalidia sie nie
        odzywa i pewnie dlatego umknela ta data.
        • danwik Re: Styczeń 2003 :) 29.01.04, 12:31
          Wątek mi wskoczył gdzieś do góry, więc powtarzam:
          U nas podobnie jak u Joli nic nie słychać o bilansie "roczniaków" (dopiero za
          rok - bilans 2-latka). Co do szczepieć Hib - szczepimy i potrójną szczepionką
          chyba też ale najpierw muszę zapytać alergologa czy przypadkiem nie ma jakis
          przeciwskazać (związanych z alergią). Wiki waży niespełna 10 kg a ile mierzy
          hmm trudno stwierdzić bo wiercipięta nie chce stanąć spokojnie przy centymetrze
          a pomiarze na leżąco wogóle nie ma mowy. Spróbuję jeszcze raz jak wstanie
          (teraz spi). Na "dzień dobry" mierzyła 58 cm a ważyła 4.150 kg.
          Magda podziwiam Cię za Twoje "podejście" do ... dentysty. Dla mnie to nigdy nie
          był relaks i zawsze jestem mokra ze zdenerwowania. Osobiście już
          wolę ...ginekologa.
          Co do morza ... bardzo chciałabym Was wszystkie poznać, a dzieci jaką by miały
          frajde surprised). Zobaczymy, bo szczerze mówiąc nic jeszcze nie planowaliśmy na lato.
          No ale u nas w rachubę wchodzi tylko czas wakacji.
          No a jutro urodzinki ostatniego styczniaka ... czyli Oli. Kasiu
          kiedy "imprezka" ?!

          I jeszcze jedno. Moją "siostrzyczka-ciężaróweczka" prosiła o spytanie czy nie
          słyszałyście może o tym, iz tabletki Materna powodują alergię u dzieci !!!! Czy
          któraś z Was wie coś na ten temat ?!
    • franca1 Re: Styczeń 2003 :) 29.01.04, 12:40
      Co do podejscia do dentysty, to mam już taką praktykę, że właściwie to stały
      element mojego życia ... A poza tym mój stomatolog to przemiły człowiek,
      strasznie zaangażowany w poprawę stanu mojego uzębienia, ale nie powiem, że
      czekam aż powie do zobaczenia za kilka miesięcy, czekam na tę chwilę z
      utęsknieniem, oj czekam, ale się zaparłam i dam radę.
      To tyle o mojej silnej woli.
      Ania jak będziesz w wakacje w okolicach Warszawy (lub będziecie wybierali się
      np. do Żelazowej Woli - to w moich okolicach) to daj znać, może uda nam się
      spotkać.

      Co do jazdy samochodem - to ja marzę o chwili kiedy wsiądę za kierownicę,
      problem jest tylko jeden - nie mam prawka - ale może wreszcie w tym roku uda mi
      się zdać egzamini - tu pojawia się kolejny problem - kiedy mam to zrobić? Bo i
      tak codziennie jestem 12 godzin poza domem i gdzie tu wcisnąć jazdy? Oj biedne
      to moje dziecko.

      Jeszcze co do wzrostu Olencji - to jest on bardzo przybliżony, bo strasznie
      ciężko ją zmierzyć, ale w przybliżeniu jest na 50 centylu czyli taki
      średniaczek.
      Bilansy - u mnie w przychodni zawsze wpisują mi w książeczce termin następnej
      wizyty, a ostatnio to raczej nie był taki bilans roczniaka tylko sprawdzenie
      blizny po szczepieniu (ospa albo odra - nie pamiętam, ta na ręku - szczepienie
      po urodzeniu). No i nie trzeba ponownie szczepić.

      Rany ja jak już wpadnę w gadkę ...

      Pa
      Magda
      • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 29.01.04, 14:04
        A my wlasnie po wizycie kontrolnej u pediatry. Wypytalam o wszystko, siedzialam
        chyba pol godziny ( w koncu zaplacilam cale 20 zl, wiec trzeba bylo wykorzystac
        hehe). Paula wazy 11800 i jest powyzej (!!!) 97 centyla i ma 76 cm wzrostu
        czyli 50 c - pani doktor powiedziala, ze niezla kluska z niej smile)) Oczywiscie
        moja corka odstawila dramat z tych najbardziej placzliwych lacznie z sinieniem,
        ale ogolnie dala sie zbadac. Z siuskami ok, zabki ok (fluoru nie trzeba, bo wg
        pani doktor (i tu dostalam wyklad) szkliwo niby lepsze, ale zebina slabiutka
        pod tym szkliwem), nozki ok (udka, ze hoho) i nie bedzie chyba po tatusiu
        10:10, poniewaz siedzimy w kraju malo naslonecznionym zima wit. D3 po 2
        kropelki dziennie, no i lipobaza po kapieli i balneum hermal intensiv do
        kapieli, zadnych mydel itp. Pediatra byla zachwycona "mowa" Pauli, w nagrode
        dala jej sloneczko-naklejke (moja corka dumna jak pawbig_grin ), zrobila pieknie pa -
        pa. Od razu pokazalam lekarz moje piersi, ktore mi ostatnio "szwankuja" i niby
        grzybka na nich nie ma i mam smarowac gencjana. Paula na widok piersi radosnie
        wykrzyknela "mniam mniam" smile)) ale niestety nie dostala sad

        Magda, bedziemy w kontakcie co do Wa-wy. A w ogole wierze, ze nam wszystkim
        uda sie spotkac!!! smile

        Pozdrawiamy i pedzimy jesc pomidorowa
        Ania i zarlok Paula
        PS. Do dentysty tez moge chodzic - z kumpela zawsze razem wlazimy do gabinetu (
        u znajomej sie leczymy) i ciagle sie nabijamy, wiec o stresie nie myslimy smile
        Magda, ja tez mysle o prawku, chociaz mnie wcale nie ciagnie. Maz mi kazal i
        juz sad
      • ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :) 29.01.04, 14:06
        Witam wszystkich,
        Kasiu-Skrzynko wcale mnie nie wkurzyłaś, absolutnie nie jestem taka obrażalska
        czy nerwus. Po prostu wyraziłaś swoje zdanie i dzięki Ci za to.W ogóle dzięki
        wszystkim dziewczynom!
        Co do jazdy autem to ja właściwie też to lubię albo lubiłam do momentu tej
        stłuczki. Parę
        m-cy temu prowadziłam i po jakiejś pół godzinie całkowicie się uspokoiłam i
        było o.k.
        Ale co ja się nacierpiałam przed jazdą to szkoda gadać – nogi mi się trzęsły,
        pobolewał brzuch, i od rana o tym myślałam choć wyruszaliśmy póznym
        popołudniem .A jak wsiadłam do samochodu to nie mogłam opanować drżenia jednej
        nogi, co utrudniało mi ruszenie z miejsca.
        Tak sobie pomyślałm ,że może dobrym rozwiązaniem byłoby wykupienie paru jazd i
        rajd po Wawie- tym koszmarze komunikacyjnym .Może bym się odblokowała?
        Skoro kiedyś już jedżdziłam i szło mi całkiem, całkiem…?

        Co do bilansu roczniaka: byliśmy na tydzień przed urodzinami i wyszło, że
        Maksio waży
        12 kg i mierzy 81,5 cm.A szczepionke weżmiemy potrójną.

        Co do spotkania- super! W lecie wybieramy się prawdopodobnie do Jastarni ale
        nie wiem kiedy.A może zorganizujemy coś w Wawie, na wiosnę np.? Byłoby ekstra.

        Idę gotować obiad , musze się sprężać bo na 16.00 zaproszeni jesteśmy na kinder-
        party.
        I znowu objem się ciast i ciasteczek…tylko patrzeć jak przeistoczę się w panią
        słoninkę.
        A co tam…
        Pozdrawiamy ze stolicy,
        Beat i Maks ( śpiący jak suseł)
    • ludikun Zyczenia dla Oli od Paty 29.01.04, 14:39
      Spoznione, co prawda, ale szczere zyczenia dla Oli od cioci Kasi !!! Olenko,
      zycze Ci zebys miala w zyciu duzo szczescia a na wsojej drodze spotykala tylko
      dobrych i zyczliwych ludzi...No i oczywiscie duzo zabawek, bezpiecznych
      akrobacji i duzo zdrowka.

      Wczoraj jak zwykle wieczorem mialam wejsc na neta ale usypiajac Olke sama
      zasnelam !!! Wiecej napisze wieczorkiem,
      pozdrawiam,

      Kasia mama Oli
      • dulko7 Re: Jeszcze jedna mama styczniaka. 29.01.04, 17:59
        Witam wszystkie mamy i ich pociechy.Przypadkowo "odkryłam"Was, szukałam
        (co,jak,itp.)zrobic na pierwsze urodziny i buszowałam po e-dziecku i tak
        odnalazłam forum tak bardzo nas dotyczace tzn.mnie i mojego Minia, czyli
        Michałka,który urodził się 26.01.2003r.Tak więc jesteśmy już po imprezce!
        Miałam juz wczesniej napisać,ale chciałam Was trochę poznac i próbowałam
        przeczytać wszystkie posty!!!!!!!!!ale zwątpiłam tego jest za duzo.Przeczytać
        posty z kilku dni to juz jest wyczyn, może to ja tak odbieram ,bo jeszcze Was
        nie znam i nie mogę sie połapac kto o kim i do kogo?Bardzo pomocne są
        podsumowania statystyczne,oby ich jak najwięcej.Mam na imię Edyta i mieszkamy
        w Łomzy(szkoda że nie ma żadnej mamy z forum blisko nas)ale fajnie też ,że
        bedę mogła poznac mamy z całej Polski i nie tylko(z tego co się doczytałam to
        są mamy i z innych zakątków świata).To tak na początek, bo nie wiem gdzie ten
        post się znajdzie mam nadzieję że na Forum o styczniakach.Pozdrawiam.
        Edyta z Miniaczkiem.
        • skrzynka3 Re: Jeszcze jedna mama styczniaka. 29.01.04, 19:05
          Witaj Edytko bardzo serdecznie! Rzeczywiscie ostatnio styczniaki ciagle na
          topie listy wink)))ale to chyba dlatego ze coraz wiecej nas i oby tak dalej!!!!
          Co do podsumowan to niezawodna w tym temacie jest Jogaj od Szymka, choc ostnio
          Danwik chyba Ja wspomogla.Napiszkoniecznie wiecej o Misiu jaki jest i co lubi.
          A ja mam feeeriee!!!!!!! Jutro juz nie pracuje tylko drobiazg- pakowanko z
          moja czeredka wyjazd na dwa tygodnie to jak mala przeprowadzka. Zwlaszcza ze
          jak zostane sama na pierwszy tydzien to nie bardzo moge liczyc ze jakby co to
          sobie dokupie.Juz czas bylo odpoczac bo znaczaco spadla mi cierpliwosc do
          moich sepleniacych aniolkow i inwencja tworcza mi siadla a to nieomylny znak
          ze pora na przerwe i nabraniu wiatru z zagle
          Ebeatko super ze Cie nie urazilam, po prostu na chwile zamknelam oczy i
          wyobrazilam sobie ze mam dylemat co chce jablko czy gruszke (bo tylko to mam w
          zasiegu) a ktos radzi -sluchaj tylko pomarancze, sa super! No chyba by mnie
          zapienilo wiec super ze Ciebie nie smile)))))My mielismy fart bo dzialke ze
          starym domem kupili tesciowie 20 lat temu kiedy Ursus to byla totalna wiocha a
          my sie podczepilismy pod nich no a teraz zrobilo sie panie dzieju city cala
          geba -szkoda tylko ze 10 km do centrum zdaza sie pokonywac 2 godz w korku ale
          to inny temat sad( Trzymam kciuki za Twoje jazdy i troche zazdroszcze bo ja
          wogole nie mam prawka i ciagle sa mgliste plany ze kiedys by sie wreszcie
          przydalo (na szczescie w naszym duecie to ja jestem "trunkowa" a Kubek raczej
          abstynent wiec przynajmniej tu sie dobrze sklada smile))
          Ciekawi mnie ile postow mi sie wyswietli jak wejde tu po powrocie smile))
          Wpadne jeszcze jutro na pewno sie pozegnac. Caluski Kasia z dzieciakami
        • paty_mama_olenki Re: Jeszcze jedna mama styczniaka. 29.01.04, 19:19
          Witamy nowa Mamusie i jej Synusia smile Pisz jak najwiecej, bo my tu wszystkie
          lubimy czytac smile

          My dzis swiezo po wizycie w przychodni. Blizne po gruzlicy zmierzyli i na
          szczescie nie trzeba szczepic drugi raz. Za miesiac szczepienie i tez potrojna
          sie zaszczepimy. Hiba my juz mamy zaszczepionego, za pol roku tylko dawka
          przypominajaca. Ola dala popis placzu bo byla niewyspana, bo nie chciala sie
          zdrzemnac wczesniej w domku a potem ja zabralam bo by nam przychodnie
          zamkneli, wiec ryk byl nie z tej ziemi. Zatem trudno ja bylo zmierzyc i
          zwazyc. Przyblizone wyniki to 10300g i 76 cm, ale wg mnie jest dluzsza,
          ciuszki na 80 lub nawet 86 nosimy smile
          Dostalysmy tez Zymafluor po 2 krople dziennie.
          Na wakacje to ja zapraszam w okolice Swinskiego to sie bedziemy mogly
          spotkac smile Osobiscie polecam Miedzyzdroje, naprawde ladne miejsce tylko latem
          tloczne, ale tu w okolicy we wszystkich dziurach letniskowych latem jest
          scisk, szczegolnie na plazy..tylko na mojej plazy luzy wink ale tu gdzie
          mieszkam to zero atrakcji poza plaza wiec stad to mniejsze zaludnienie smile

          pozdrawiam goraco i ciesze sie, ze Pauli nic sie nie stalo. Oli dzis zaliczyla
          rog stolu czolem...a juz sie cieszylam, ze trzy dni bez guza wink

          Patrycja z Olenka
          • danwik Re: Jeszcze jedna mama styczniaka. 29.01.04, 20:45
            Witam serdecznie Edytę i jej Michałka. Pisz, pisz duuuużo :o)
            Co do wzrostu Wiki to +/- 79cm (tak mi się przynajmniej wydaje, bo zmierzyć to
            moje cudo to ciężka sprawa :o)
            Paty zazdroszczę Ci tej bliskości do morza !!! Uwielbiam szum fal,
            ten "wszędobylski piach" .... My niestety mieszkamy na Sląsku i jest tu brudno,
            szaro i ponuro (az przykro tak pisać ...ale taka jest prawda).
            Moja Wiki dzisiaj pokazała "pazurki" a własciwie - ząbki. Ugryzła łobuzica
            Danielka aż się biedakowi łezka puściła. Chyba jej to ciągłe siedzenie w domu
            (niestety jeszcze kaszle) bokami wychodzi i ma już serdecznie dość. Może
            jutro jak będzie ładnie to choć na chwilkę z nią wyjdę.
            Co do guzów i siniaków hmmm mamy już całą kolekcje ;o)> Wiki bardzo szybko
            zaczęła chodzić więc teraz już biega po mieszkaniu, no i (o zgrozo!) zaczyna
            chodzić do tyłu - efekty możecie sobie wyobrazić.
            No to tyle, więcej nie nudzę i "poszczekam" na Wasze posty .... uwielbiam je
            czytać !!!!!!!!!!!!!
            pa pa
            • dulko7 Re: Jeszcze jedna mama styczniaka. 29.01.04, 21:41
              Dziekuję za tak serdeczne powitania!Skoro mój post doszedł tam gdzie miał
              dojśc to napiszę cos o moim kochanym syneczku.Michałek zaczął chodzić jak
              skończył 10-miesięcy także teraz to juz biega , wszędzie go pełno jest bardzo
              ciekawskim dzieciaczkiem,każda szuflada, każdy kabelek,przewód nie wspomnę o
              jakimkolwiek sprzęcie typu:suszarka,odkurzacz itp.musi obejrzec,a co mniejsza
              część to do buzi!Ząbków ma 9 "sztuk".Tak ogolnie to jest bardzo żywym
              dzieckiem, ma mnóstwo energii i siły (np.przeciąga odkurzacz z jednego miejsca
              w drugie)! Wasze pociechy też tak się bawią?Z postury to na siłacza nie
              wygląda jest drobnym dzieckiem(na wadze łazienkowej to tak ok.11kg.ale jest
              dosyć wysoki!)Musze sie wybrac z Miniem do p.doktórki, bo przecież trzeba
              sprawdzić blizne poszczepienną gruzlicy to przy okazji zważę i zmieżę
              szkraba.Ja osobiscie to nie słyszałam o bilansie roczniaków,ale warto zrobic
              takie podsumowanie naszym pociechom.Aha jeszcz musze napisać ,że moj skarb
              bardzo lubi tańczyc,aby usłyszał jakieś dżwięki(teraz własnie włączył się
              jakis jego samochodzik i wyje,a on przy tym się już kiwa)przekomicznie to
              robi.A jak wasze dzieciaczki?
              Edyta z Miniaczkiem.
          • ludikun o wszystkim 29.01.04, 21:10
            na wstepie witam i pozdrawiam nowa mamusie !!! Ja tym razem w punktach ( cos mi
            oczy siadaja od mojego badziewnego monitora )

            1. wiek 27

            2. prawo jazdy mam od ok 7 lat ( 5 razy oblewalam i w koncu kupilam !!!!!.
            Dodam, ze bylam taka odwazna ( i glupia zarazem ) ze jak tylko dostalam prawko
            pojechalam na wakacje do Gdanska i oczywiscie cala droge prowadzilam sama. Na
            dodatek spowrotem prowadzilam po 3 nieprzespanych nocach...oj moglo sie to
            wszystko zle skonczyc !!!

            3. A propos dentysty - czy to mozliwe, zeby dentysta mogl uszczesliwic ??? W
            moim przypadku tak - dzisiaj zdjelam aparat ortodontyczny po 2 latach
            noszenia !!!

            4. Nocnik u nas jest grany juz od 3 miesiecy z roznym skutkiem - ale kupke rano
            po kaszce robi zawsze !!!

            5. Danwik, imprezka Oli odbedzie sie w sobote i musze przyznac, ze zapowiada
            sie huczna zabawa - ma byc ok 20 osob. Pytalam na forum jakies zabawy czy
            wrozby zwiazane z tym dniem ale niestety bez odzewu - sama bede musiala cos
            wymyslic !!! I mam do Ciebie jeszcze jedno pytanie - jak dlugo spalas z synkiem
            w lozku? U mnie wszyscy na mnie krzycza, ze potem bede miala problem i tak
            dalej ale ja poprostu nie moge sobie odmowic tej przyjemnosci !!!!!

            6. O tym, ze Materna uczula nic nie slyszalam ale szczerze mowiac wydaje mi sie
            to malo prawdopodobne. Natomiast kilka dni temu byl progran na 2 o tym, ze
            wiekszosc sztucznych witamin szkodzi zamiast pomagac !!!! Wzielam to sobie do
            serca i efekt jest taki, ze nie mam sily dzidzxi swojej na rekach trzymac bo
            jestem tak oslabiona. Bede chyba musiala jakies ziolka pic...

            to chyba wsio, jak mi sie cos przypomni to napisze

            Kasia mama OLi
            • socka2 Re: o wszystkim 29.01.04, 21:27
              My tez witamy serdecznie Edytke i Michalka - piszcie duzo i czesto!!!

              Poki pamietam - tez nic nie slyszalam,zeby materna uczulala. Ja bralam
              prenatal, ale odstawilam, bo mialam problemy z (sorki) zaparciami. Teraz koncze
              opakowanie, bo kupilam 100 tabletek.

              Kasia - ja kupilam na Pauli urodziny kolorowe girlandy w ksztalcie kaczuszek i
              duzo kolorowych balonikow. Dzieciom udostepnilam pokoj z komputerem (chlopcy) i
              mata - puzzle i roznymi zabawkami dla dziewczynek. Kazdy maluch mial kolorowy
              talerzyk i kubeczek. Mialy byc tez czapeczki, ale zapomnielismy kupic.
              Oczywiscie dzieci zajadaly sie chipsami, ale i torta sprobowaly. Mam nadzieje,
              ze Wam tez imprezka wypali i bedziecie sie super bawic, czego Wam zyczymy!!!

              U nas nocnik przewaznie rano - od kilku dni zawsze zagra nam pozytywka smile)) ,
              potem mama zapomina albo jej sie nie chce wysadzic coreczki.

              Ja nadal spie z Paula i nie przeszkadza mi to wcale, a nawet bardzo cieszy. Czy
              ze mna czy w lozeczku i tak sie budzi, wiec mowy o wyspaniu sie nie ma.

              Kasia - skrzynka, juz dzisiaj zyczymy Wam super udanych ferii, duzo sniegu,
              szerokich nartostrad i swietnej zabawy. Jak tylko znajdziesz czas na internet,
              to wpadnij na styczniaki i zdaj nam relacje z zimowych szalenstw.

              pozdrawiamy
              Ania i Paula
              • jogaj Re: postrzyzyny 29.01.04, 21:51
                Wyslalam meza,zeby wykapal Szymona,to mam, Szymon siedzi teraz w zlewiei bawi
                sie kranem,a tata go stzrze maszynka,juz mial bardzo dlugie wlosy.
                Buuuuuu,obcial go za bardzo mial tylko skrocic wlosy,a go mcno ciachnal,juz nie
                jest moim mallym syneczkiem,plakac mi sie chce.
                Kasiu wspanalego wypoczynku,sniegu,no i nie zamecz sie przez pierwszy tydzien
                jak bedziesz sama.
                Dzis przyleciala moja przyjaciolka z mezem z Angli,na 3 dni do rodzicow
                (mieszkaja obok moich) wiec bardzo sie ciesze.
                Buziaczki-Jola
            • jogaj Re: o wszystkim 29.01.04, 21:36
              Witam nowa mame i Michalka,zapraszamy do naszego grona.
              U nas na impreze bylo tylko wybieranie (pisalam o tym juz dwa razy smile
              Przed dzieckeim kladzie sie: rozaniec (bedzie ksiedzem/zakonnica), pieniadze
              (bizneswoman/men), ksiazke (naukowiec) i kieliszek (pijak/pijaczka).
              Moj oczywiscie wybral kieliszek smile))))))))
              Ja mam prawo jazdy od 18 roku zycia,juz sie nie moglam doczekac kiedy bede
              mogla zaczac jezdzic legalnie,bo wczesniej z tata po parkingu i drogach
              osiedlowych jezdzialam.Uwielbiam prowadzic,lubie czasem sobie po prostu
              pojezdzic bez celu.
              A moze dziewczyny podacie daty swoich urodzin,moze imiona mezow/partnerow i co
              tam jeszcze chcecie,a ja dodam to do listy,ktora wczesniej zrobilam? co Wy na
              to? jakies pomysly?
              U nas kazali nie podawac fluoru,witamina D3 2 krople,o Maternie nie
              slyszalam,ale bralam w ciazy,nocnik nie jest fajny Szymon sie denerwuje jak na
              nim siedzi;Szymon coraz odwazniej chodzi.
              Spotkanie bardzo chetnie,licze,ze bedziecie spedzac wakacje nad morzem
              niedaleko 3city lub Swinoujscia (tam mam tescow i sie poswiece i pojade do
              nich,zeby sie z Wami spotkac),no i oczywiscie jak ktos bedzie odiwdzal 3 city
              to sie obraze jak do mnie na kawe nie wpadnie lub sie ze mna nie umowi smile
              Buziaczki-Jola
              • socka2 Re: o wszystkim 29.01.04, 21:51
                No to ja zaczne:
                ur. 5 sierpien
                im 26 lipca
                maz Rosario
              • sewerynki Re: o wszystkim 29.01.04, 21:58
                Witam Michałka i Edyte. Uzupełnienie listy - bardzo prosze - co tam ochrona
                danych
                ur. 24 11 1976
                Krakow, blok 3 pietro, marni sasiedzi z gory
                syn Wojciech (po ur.9.01.2003 - 51 cm, 2800g, cesarka) jedynak
                maz Pawel
                siostra 1 - ma 2 dziewczyny

                ja pracuje od wrzesnia, ogolnie jako nauczyciel j. ang maluszkow i nie tylko
                maz tez pracuje (na szczecie) w prywatnym przedszkolu
                prawo jazdy - brak ale pilnie potrzebne, probowalam - boooooje sie

                wygląd niska, okragla, kręcone włosy, pieprzyki

                lubię - ale nie mam czasu - chodzic po górach, haftować cross stich, pływać,
                jeździć na wakacje, gadać, czytać, słuchać, seks (czasem mam czas smile, słuchać
                jak mój maż gra na pianinie

                dodatkowo - bardzo kocham Pana Boga i i jestem chrześcijanką ale nie katoliczką
                (pisze o tym bo to ma duży wpływ na nasze życie jego styl i w ogóle)

                marzy mi się - córeczka, wyjazd do USA pozwiedzać i odwiedzić przyjaciół, dużo
                wolnego czasu

                Tyle z danych. Poza tym
                przykro mi bo mi nikt nie odpisuje i nie odpowiada na moje pytania buuuuuuuu
                a Wojtek spi a meża nie ma buuuuuuuu

                poza tym padam z nóg bo odwiedzałam dziś dentyste (znieczulenie jest boskie)
                i robilam z teściową pierogi do zamrożenia przy marudzącym Wojciechu.
                Pa
                iwona
                • socka2 Re: o wszystkim 29.01.04, 22:25
                  sewerynka - jak nie odpisujemy? o nocniczku jest, o fluorze jest...ja nie
                  pracuje wiec nie pisze o tym
                  pozdrowka
                  A & P
                • jogaj Re: lista 29.01.04, 22:29
                  Oj ja nie chcialam tak wypytywac,napislam tylko przykladowe rzeczy,chcialam
                  pozanac wasza opinie czy fajnie cos takiego zrobic czy nie i co ewentulanie
                  zamiescic,ale nic na sile.
                  Iwona na pytania odpowiadamy,ale czasem tzreba powtorzyc,bo w natlooku
                  informacji mozna nie zauwazyc,pytaj jeszcze raz. Ja tez haftuje,a raczej
                  haftowalam, krzyzykami teraz malo czasu.
                  Wiekszosc z nas sie ujawnila na zdjeciach zamieszczonych na forum Zobaczcie.
                  Pozdrowionka-Jola
                  • franca1 Re: lista 30.01.04, 09:14
                    witam rano, (popatrzylam na dlugosc i chyba podziele na post w odcinkach)
                    Edytaka i Michałek - serdecznie witamy, piszcie duzo (tak na marginesie, to
                    moja przyjaciolka z czasow studiow pochodzi z Łomzy, jej maz tez, a teraz
                    mieszkaja nad morze)

                    wczoraj dentysta - i 2 ząbki mniej do robienia, ale nadal czeka mnie zabieg
                    chirurgiczny - ale podobno nic nie poczuje, ha i chyba w to uwierze
                    Nocnik - brak postepow, co oznacza, ze nadal Olka nie korzysta
                    Fluor - nie dostalismy zalecenia, zreszta moje dziecie ma tylko 2 zeby....
                    Witamina D3 od dłuższego czasu już nie podaję, zalecenie pediatry, ciemiączko
                    już prawie zrośnięte. Od tygodnia Olka dostaje 6 kropelek Cebion muliti (jak
                    nie zapomnę).
                    Chodzenie - idzie coraz lepiej,
                    Taniec - uwielbia wystarczy, ze zaspiewam tra la la (a śpiewam beznadziejnie) -
                    nozki same sie uginaja
                    ***********

                    cdn ....
    • franca1 ciąg dalszy 30.01.04, 09:16
      A ja jak pislam 28 latek (ur. 22.04.76), imieniny jakos w maju, nigdy nie
      pamietam kiedy, maz - Piotr (tez Byk)
      jak o czyms zapomnialam to jeszcze napisze
      Jola - pisz podsumowania, w koncu fajnie jak sie troszke wiecej o sobie
      dowiemy, w koncu prawie codziennie ze soba gadamy, a kto wie moze uda nam sie
      tez spotkac ...

      Co do ujawniania sie - to juz prawie wszystkie jestesmy w roznych miejscach na
      forum zobaczcie - moze ktos w wolnej chwili stworzy watek "mamy styczniakow" i
      bedziemy w jednym miejscu?

      Pomysl wiosennego spotkania w Warszawie - popieram i sie pisze - jak sloneczko
      zaswieci to chetnie przyjade z Olencja w jakas piekna sobote albo niedziele -
      Kasia pisala ze jest z Ursusa (jak z Północnego to będe Ci machać w drodze do i
      z pracy, bo mój pociag mija stacje Ursus PN), to moze spotkamy sie w Factory
      albo w jakims parku lub placu zabaw.

      rozgdałam sie, rozpisałam ... no i zaraz lecę na długaśne spotkanie
      pa
      Magda i Olka
      • danwik Re: ciąg dalszy 30.01.04, 11:19
        100 lat 100 lat niech żyje nam ostatnia solenizantka z naszych kochanych
        styczniaków, czyli Oleńka – duuuuużo zdrówka, radości i wszystkiego naj
        naj !!!!!!!
        Na wstepie z góry przepraszam, ale ten post będzie na pewno długaśny !A teraz
        po kolei.
        Sewerynko kochana szybciutko odpowiadam:
        Fluoru u nas niet, poza domem jestem -niestety :o( aż 7 godzin (tzn. pracuje na
        pełnym etacie a kończę o 1h wcześniej – przywilej matki karmiącej.
        Co do nocnika hmmm było bardzo fajnie – kilka razy w ciągu dnia siusiu (i nawet
        coś większego) do nocnika. Ale było ... bo teraz posiedzimy chwilke na
        nocniczku a jak wstaniemy to zrobimy siusiu na podłogę wink)
        Ludikun – co do spania. Daniel spał z nami przez cały okres karmienia (tzn.
        niespełna 2 lata). Potem usypiał w łóżeczku (najpierw czytałam mu bajeczkę a
        potem musiałam poczekać az uśnie). No i w nocy (bądź nad ranem) bardzo często
        wskakiwał do nas. Później wystarczyło tylko czytanie i mogłam wyjśc z pokoju.
        Owszem czasem się budził i prosił , żebym z nim spała lub przychodził do nas –
        ale naprawdę bardzo miło ten czas wspominam. Teraz to wręcz buczy jak ktoś mu
        wchodzi a on właśnie zasypia !!! -dlatego tez rzadko jestem wieczorem na
        forum :o(. Tak więc proces samodzielnego zasypiania przeszliśmy bezboleśnie dla
        obu stron. Do dnia dzisiejszego mój WIELKI BRAT potrafi spytac czy może spać z
        nami i bardzo chętnie z tego korzystam, bo wiadomo niedługo już spanie z mamą
        to nie będzie to co tygryski (a w zasadzie tygrysy) lubią najbardziej !!!
        Co prawda każde dziecko jest inne i trudno mi powiedzieć jak to będzie Kasiu w
        przypadku Oli. Nawet nie wiem jak będzie z moją Wiki ! Ale jedno wiem na
        pewno : uwielbiam z nią spać a ona ze mną i jak na razie nie zamierzamy tego
        zmieniać ;O))))
        No a teraz dane osobowe:
        Agnieszka – ur. 26.10.1972 (skorpion) w Bytomiu, im. 21.01.
        Imię męża – Tomasz
        Dzieci: dwoje : Daniel 23.07.1994 (56 cm 3150g a teraz 132,5 cm i 33,5kg) ;
        Wiktoria 16.01.2003 (58cm, 4150g).
        Miejsce zam.: Bytom woj. Śląskie
        Praca : śląski moloch czyli kopalnia
        Sport: hmmm ciężko (pomińmy lepiej ten temat), oooo Daniel i Tomek – trenują
        karate, Daniel dodatkowo – basen.
        Zainteresowania: muzyka, książki, taniec (Wiki też) no i oczywiście FORUM !!!!
        Co do cech zewnętrzych ... odsyłam na stronę :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866
        Jogaj niecierpliwie czekam na podsumowanie !!!!! A co do wątku "mamy
        styczniaków" to naprawdę fajny pomysł i chyba trzeba będzie go założyć wtedy
        bez trudu się wszystkie odnajdziemy :o)
        A nie mówiłam ???!!!! Znowu mi wyszedł dłuuuuuuuuuuuuuugi post!
    • dador1 Re: Styczeń 2003 :) 30.01.04, 10:54
      Witam, jak już wczesniej wspomniałam mam 27 wiosenek (15.06.77) bliźniaczek,
      mąż Darek rocznik 74 byk. Mateuszek waży ok. 12 kg, (ważył tyl na początku
      stycznia) i ma 82 cm, zaczął chodzić jak miał 10,5 msc. teraz już biega, jest
      bardzo "żywym" dzieckiem, wszędzie go pełno, schodzenie z łóżka opanował już
      dawno a teraz zaczyna się sam na nie wdrapytawać, mamy wysokie łóżko, które
      sięga mu prawie po pachy. Ubaw jest co nie miara jak jeci jakaś muzyczka,
      rozpoznaje już jak się zaczynają seriale i zaczyna tańczyć.
      Szczepiłam potrójną, a na początku marca bedziemy szczepić hib, bo czekałam do
      roku.
      Nie wiem co się stało, ale od jakis 2 tyg, budzi sie w nocy ok.2-3 i potrafi 2-
      3 godziny nie spać, biorę go wtedy do swojego łozka, a on sie kręci, przewala
      po całym łożku, i nie chce spać, dziś np. nie spał od 2.20 do 5, a ja rano
      biedna o 7.00 pobudka i oczy na zapałki, macie może jakieś pomysły, dlaczego
      nie chce spać, dodam ze idzie spać o 21 i ładnie usypia w swoim łózeczku, a w
      dzień śpi 2 godz.
      Podrawiam Dorota & Mati
      • jogaj Re: Styczeń 2003 :) 30.01.04, 11:23
        Moj Szymon zrobil sie okropny,bo wspaina sie na wszystko,ale kanapa i fotele to
        nuda,wiec wspana sie na swooj samochod jezdzik (wlazl dzis na kierownice),po
        klockach probowal sie dostac na blat kuchenny,po szyfladach na parapet,no na
        sekune nie moge go spuscic z oka,a bylo juz tak dobrze.
        No i chodzi coraz odwazniej.
        Buziaczki-JOla
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :)do Sewerynki 30.01.04, 11:41
          Hej!
          Sewerynki -odpisujemy jak mozemy ale tyle tego ze czasem umyka (a co robie w
          przedszkolach odpisywalam -doprowadzam mowe milusinskich do
          normy "ogolnopolskiej")i nawet nie wiesz ze "widujemy" sie czasem na
          Wychowaniu w wierze-czytam sobie co tam slychac i nawet mialam cos tam
          skrobnac ale wczorajsza dyskusja o roznicach miedzy chrzescijanami mnie
          dobila sad( bo mnie wydawalo sie lacza nas wielkie i wspaniale rzeczy a roznice
          sa oczywiscie ale mniejszej rangi niz sprawy fundamentalne -na szczescie zdaje
          sie ze jest tam wiecej osob ktore zaluja ze wczoraj bylo jak bylo (chodzi mi
          glownie o styl dyskusji i sposob atakowania "przeciwnika " przez
          niektorych).Ale co tam.Bardzo mi sie podobaja posty i sposob myslenia Marzek a
          dzis sie doczytalam ze macie "duzo wspolnego" smile)) Pozdrawiam serdecznie Was
          obydwie i dzieciaczki -Skrzynka
        • danwik Re: Styczeń 2003 :) 30.01.04, 11:44
          Jogaj my tez przeżywamy okres alpinistycznych zapędów Wiki. Dzis z łózeczka
          próbowala górą wejśc na stojącą obok komodę. Próba - udana ; efekt - komoda
          odstawiona od łóżeczka. Poza tym fotel już nie stoi koło biurka, bo tam tez już
          weszła, krzesło nie stoi obok łóżka piętrowego - ściągałam ją wiszącą na górnym
          łóżku. W kuchni otworzyła dolną szufladę i próbowała wejść na blad (to akutar
          nie wyszło), i jeszcze jedno - drzwiczki od zmywarki (na nich też fajnie się
          stoi), poza tym z krzesełka do karmienia wchodzi na blad, na aucie tez wyprawia
          jakieś dziwne akrobacje .....
          Acha wiedziałam, że o czymś zapomniałam w poprzednim poście (który de facto
          wkeił się ciut wyżej niż miał) - Czy dajecie maluchom słodycze ? Bo ja jak po
          kryjomy zjem coś słodkiego (a po prostu uwielbiam !!!!!!) to potem mam wyrzuty
          sumienia, a jak dam jej kawałeczek ... to tez mam wyrzuty. Tyle teraz piszą o
          tym że słodycze nie zdrowe (a nawet soki !!!)itd itp że sama nie wiem co robić.
          Oczywiście ząbki myjemy i jak na razie bardzo chętnie "siama" to robi (kupiłam
          bardzo fajną homeopatyczną pastę w aptece) Swoją drogą Daniel jadł, je i
          napewno będzie jadł słodycze (oczywiście w granicach rozsądku!) i nie ma
          problemu a ząbki - super! (bielusienkie i prościutkie).
          PA PA aga
        • skrzynka3 Re: Styczeń 2003 :) 30.01.04, 11:48
          Hejka!
          Olu kochana najlepsze zyczenia duuuuzo zdrowka i usmiechu nasz kochany
          najmlodszy styczniaku smile))
          No i prosze nie mamy juz zadnego niemowlaka tylko same bardzo powazne osoby
          wzrostu ponizej metra smile
          Zosia uspana a jak widac intensywnie sie pakuje -na forum wink))
          Zosik ma obecnie 10350g i 78 cm. Uwielbia podrygiwac -czytaj tanczyc- i
          obojetnie czy to radio czy jaka kolwiek zabawka wydajaca dzwieki.
          Mam wniosek racjonalizatorski zeby sie Kasie nie mylily smile) to ja od dzis
          przechodze na Skrzynke -tak wielu znajomych wola na mnie i w realu wiec jestem
          przywzyczajona i lubie ta ksywke.
          Pozdrawiam cieplutko, nie chorujcie cieszcie sie zima i zdam relacje po
          powrocie no chyba ze dam rade wpasc gdzies do netu. Buziaki Pa pa pa Skrzynka
          • danwik Re: Styczeń 2003 :) 30.01.04, 12:08
            Skrzyneczko kochana - bielusienkiego śniegu (po pachy), prześlicznego słoneczka
            i cudownych białych szaleństw na śniegu zyczymy Wam z całego serca !!!!
            Wracajcie CAŁO i ZDROWO .... no i czekam na relacje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Pzdr cieplutko agnieszka, Wiki i cała reszta
          • didi23 Re: Styczeń 2003 :) 30.01.04, 12:19
            Wszystkiego najlpeszego z okazji urodzin dla Oli, rosnij zdrowo, bądź
            usmiechnięta i radosna.

            Co do spotkania nad morzem to bardz chetnie. Ja mam zaplanowany urlop na 2 - gą
            połowę lipca. Miejsca konkretnego nie mam, najwazniejsza plaża, morze i szum
            fal.

            Kasiu wypoczywaj i korzystaj z kazdego dnia odpoczynku i nie zapomnij o nas.

            Wiatm Edytę i Michasiem, pisz duzo o wszystkim, a co do połapania sie kto jest
            kto to myślę, że niedługo nas poznasz.

            Serwerynko ja jestem maą pracujacą po 8 godzin i czasami mam nadgodziny. Fuloru
            nie dajemy, ale idziemy jak dobrze pójdzie do lekarza w piatek i sie wszystko
            okaże. Co do spaania to nasz berbeć śpi sam w łóżeczku. ja uwielbiam jak usypia
            ze mna i śpi ze mną ale duzy tygrys marudzi, że nie ma miejsca, nie wysypia sie
            bo się rozpychamy z małym. Chyba go zrzuxcimy na podłogę jak bedzie marudził
            dalej. Co do reszty ur. 26.6.77 im.9.07. Mąż Tomek uparty Byk. Syn Dawidek ur.
            23.01.2003 r siłami natury 55 cm waga 3050. Obecnie ok. 10 kg wzrost nie
            wiadomy bo ubranka kupujemy 80 - 86. Ostatnio mierzylismy ale wyszlo 76 cm,
            pomiar nie zbyt dokładny bo mały wiercoch nie da sie zmierzyć. Prawko mam od
            17 - tego roku życia i uwielbiam jeździć. Uwielbiam pływać, jeździć konno,
            czytać i słuchać dobrej muzyki i spotkamia z przyjaciólmi i taniec. Dawcio też
            uwielbia tańczyć, sam sobie śpiewa i tańczy.

            Aniu mam nadzieję, że razem z Rosario wpadniecie do Cz - wy jak sieumawiałysmy
            wstępnie.

            A czy Wasze maluchy też zanim podreptały na dobre zrobiły bunt. Dawcio sie
            cofnął. Chodzi wzdłuż mebli, a np ode mnie do mojego ślubnego nie chce chodzić
            tak jak dawniej tylko na czworaka biega. Co miałam jeszce napisać moze sobie
            przypomnę to napiszę

            Syla i Dawcio
            • socka2 Re: Styczeń 2003 :) Olenka 30.01.04, 12:38
              Olu , wszystkiego co najlepsze, najpiekniejsze, zdrowka, usmiechow i milosci
              zycza
              Ania i Paula

              PS. Z nosa mi leci, wkurzam sie i nic nie pisze
              • sewerynki Re: Styczeń 2003 :) Olenka 30.01.04, 13:43
                Uwielbiam was dziewczyny. dziekuje baaaaardzo ze pokazałyście że czytacie moje
                posty i odpisujecie. Jola - ja tak dla śmiechu napisałam tyle rzeczy o sobie,
                miałam głupawkę po tych pierogach. siedze teraz u siostry - na wspólnym dniu z
                dziećmi żeby małżonek mógł się uczyć po pracy. cieszę się że nie tylko ja jedna
                zamgam się z pracą i długimi pobytami poza domem. Słuchajcie a jak byśmy stworzyły
                swoje własne forum, może byłoby szybciej. I też strasznie bym chciała się z wami
                spotkać i zapraszam do grodu Kraka, mamy jeden tzw. duży pokój - rodzinka się
                zmieści w polowych warunkach. Wojtek zjadł wczoraj jajko na miękko. Sukces.
                Poza tym cieszę się że zostałam zdemaskowana na forum o wychowaniu w wierze.
                MOja siostra bardzo się ucieszyła że jej zdanie jest mile przyjęte - była bardzo
                sfrustrowana tym filozofem .
                Caluski.
                • ebeatka1 Re: Styczeń 2003 :) Zyczenia + dane osobowe :-) 30.01.04, 14:51
                  Hejka,
                  Nie miałam jeszcze okazji więc teraz witam 2 nowe mamusie i ich dzieciaczki u
                  nas na forum .Mam nadzieje, że będzie się Wam tu podobać – i oczywiście piszcie
                  jak najwięcej!

                  A teraz serdeczne życzenia dla Oli : 100 lat, 100lat i duża bużka!

                  Dane osobowe:
                  Beata, ur. 27.05.69(!) imieniny 6.09.
                  Dzieci: syn- Maksymilian ,ur. 20.01.03 (3510 kg , 57 cm.)
                  Mąż : Paweł ( wiecznie w pracy)
                  Hobby :czytanie książek (i postów) , teatr, muzyka (soul, lekki jazz, piosenka
                  literacka),
                  wędrówki w nieznane i letnie wieczory przy grillu.
                  Praca : niet (ale może kiedyś...)
                  Studia : no właśnie- zamiast już dawno być po , to ja się dopiero obudziłam…
                  ale zawsze coś mi przeszkadzało zakończyć edukacje: a to nie ten kierunek, a to
                  dziekanka ,a wreszcie 10 lat n nieobecności w „Polszcze” mojej ukochanej.
                  Wady : humorzasta ( opinia mężą) ,trochę leniwa , wybuchowa ,
                  pyskata ,ciekawska, ulegająca wpływom. Więcej grzechów nie pamiętam smile
                  Zalety : punktualna , słowna (staram się!), wesoła , towarzyska , ambitna
                  i w ogóle ach i och smile
                  No, ja to się o sobie rozpisałam…ale już milknę.
                  Kasi-Skrzynce życzymy „supernowych” ferii- pozdrówcie góry w moim imieniu!

                  Maks od 2 dni nie w humorze – toleruje ewentualnie moją obecnośc i troche
                  pieszczot.Tata niezbyt mile widziany, bez kija nie podchodż , nawet dotknąć
                  się nie dał co wprawiło Pawła w ogromny smutek i zadumę nad niewdzięcznością
                  dzieci .I tak zastanawiał się wczoraj cały wieczór…aż musiał sobie koniaczek
                  łyknąć („ to dla spokojności , matka „smile) )
                  A swoja drogą czy Wasze szkraby tez takie muchy w nosie miewają?
                  Poza tym dziecie moje chodzi coraz sprawniej i wygląda jak uzdrowiciel jakiś: z
                  rękoma wyciągniętymi przed siebie wink
                  Wczorajsze kinder – party bardzo udane : Maksio w roli głównej i cztery
                  dziewczynki .
                  „Ten to ma dobrze”- westchnął mój mąż, ooo widzieli go…

                  No to” kończ waść”bo ludzie chcą poczytać jeszcze jakąś inna twórczość…
                  Idę coś zjeść bom głodna paskudnie wink
                  Pozdrowienia z naszej „ukochanej” Warszawy, znowu śniegiem opruszonej…
                  Beata i Maks
                  Papa!
                  • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) Zyczenia + dane osobowe :-) 30.01.04, 17:20
                    Ale wy jestście twórcze ,w końcu dobrnęla do ostatniego posta!Synek śpi to
                    mogę w spokoju cos napisać.Aha zacznę od danych osobowych tak więc
                    ur,27.03.72r ,im.16.09 dziecko jedno(Michał 26.01.2003)mam nadzieję ,że nie
                    ostatnie.Mąż Romek-skorpion 73"Uwielbiam ja ,jak i mój mąż podróże,
                    (bliskie ,dalsze,nie ważne,najwazniejsze zeby coś nowego zobaczyć kogos
                    ciekawego poznac!Dużo czytamy książek ,publikacji,gazet,przewodnikow
                    przyrodniczych,turystycznych.Takze ja również bardzo chętnie bym się z wami
                    gdzieś spotkala.Latem z Michałekiem byliśmy w Łebie było super (a przed
                    wyjazdem trochę mialam cykora, że może Minio jeszcze jest za malutki na taką
                    podróż,ale ja to małe piwo najbardziej to nasz wyjazd przezywali dziadkowie)
                    Wróciliśmy cali i zdrowi,chociaz byl moment,że się bałam o Minia(wybraliśmy
                    się do latarni morskiej w Czołpinie od drogi do latarni po scieżce jest ok.1km
                    i wtrakcie złapała nas ulewa ,a my jestesmy w polowie drogi i nie wiadomo
                    wracać do samochodu czy iśc dalej poszlismy dalej,ale przemoklismy cali .
                    Michałek troche mniej bo osłanialismy go czym tylko sie dało.My
                    bylismy "trochę przerazeni", a synek miał niezły ubaw prawie cały czas się
                    śmiał tylko mu nóżki podskakiwały w nosidełku!Ooo chyba się budzi mój
                    skarb,taze pa,pa!
                    • paty_mama_olenki Re: Zyczenia + dane osobowe :-) 30.01.04, 19:12
                      Olenko z okazji Twoic_ urodzinek zyczymy Ci duzo zdoweczka i usmiec_u
                      codzienne_o na Twojej slicznej buzce. Rosnij duza, smiej sie zawsze i badz
                      Sloncem w dni poc_murne nawet dla swoic_ Rodzicow. A wloskow zazdroscimy...7
                      strzyzen juz :o a u nas nadal nie ma w co wpiac spineczki. A mnie sie marza
                      kiteczki i inne cudawianki wink

                      Jak widac znow mi klawiatura szwankuje.

                      Skrzynko bawcie sie dobrze. Trzymamy kciuki za pierwszy tydzien. No i
                      wspolczuje pakowania wink

                      Danwik pytalas o slodycze. Dla mnie taki fanatyzm, ze nie wolno nic slodkieo
                      to jest troc_e dziwny, bo jak wiadaomo owoc zakazany smakuje najlepiej wink Poza
                      tym jak sie samemu lubi slodkie to jak dziecku wytlumaczyc, ze to jest be?
                      Uwazam ze w rozsadnyc ilosciac to czekolada jeszcze nikomu nie zaszkodzila, no
                      i oczywiscie trzeba zabki myc. Przy okazji jak Wasze maluc_y rea_uja na mycie
                      zebow? Bo Ola od 3 dni nie c_ce sobie dac umyc zabkow sad a slodycze lubi,
                      szcze_olnie _rzeski i _ryza dostaje. A zebyscie widzialy ten usmiec_ kiedy
                      tatus jej podaje wafelka, poprostu pelnia szczescia.

                      Zapomnialam co jeszcze mialam napisac a poza tym Olenka mnie tu absorbuje i
                      nie moe sie skupic.

                      pozdrawiamy
                      Patrycja z Olenka
                      • jogaj Re: Zyczenia 30.01.04, 20:38
                        Jejki,ja rano stwierdzila,ze dzis 29 nie ma nikt urodzin,a teraz wrocilam i
                        czytam,no i przeciez dzsi 30.
                        Pozne zyczenia wszystkiego najepszego dla Olenki,zdrowka,radosci przez cale
                        dnie, rodzenstwa,szczesliwych upadkow i kochajacych rodzicow zyczy Szymon z mama
                        • kini_franio Re: ojej 30.01.04, 22:35
                          NO własnie, ojej ile postów, dwa dni nie zagladałam i teraz zasypało mniesmile
                          Przyznam szczerze mam mętlik w głowie a już wasze dane osobowe to mi chyba po
                          nocach sie bedą śnićsmilecóż macie zacięcie..
                          Najpierw życzenia zdrówka samego i uśmiechu szerokiego dla Oleńki Kasi i
                          życzenia śnieżnych i zdrowych ferii dla Kasi Skrzynki i jej słodkiej ferajnysmile
                          bawcie sie dobrze!
                          Pokrótce: z tymi bilansem jednolatka to coś pokręcone jest, najpierw mi mówili
                          że jest a wczoraj byłam to nikt sie nie pofatygował zeby Franka zmierzyc i
                          zważyc?! NO nic pójdziemy za tydzień raz jeszcze (wczoraj głównie lekarka
                          zainteresowana była gardłem Frania). Franuś chrypi odrobinę ale rozrabia jak
                          pijany zając. Co do szczepionki to Hib mamy za sobą, zostało jescze
                          przypominające szczepienie, nie wiem co z tą potrójną szzepionką. Słyszę że
                          szczepicie.Fluor jest wg naszej lekarki niekoniecznie potrzebny wystarczy
                          regularne mycie ząbków i brak słodyczy (co u nas jest duzo prostsze bo Franek
                          i tak jest uczulony na mleko, wiec unikamy słodkości z mlekiem)Co do dentysty
                          to mam ulubioną stomatolog która prowadziła mnie przez całą ciąze i również
                          teraz - wizyty u niej to raczej przyjemność niż przykra koniecznośćś.
                          Dzis zakupiliśmy nocnik, zobaczymy co z tego wyjdzie...narazie wylądowały w
                          nim butki Frania (również świeży zakup!). Na dziś to tyle, padam ze zmęczenia,
                          witam nową mamę i dziewczynom które tu zagladają od niedawna życzę odrobinę
                          cierpliwośći w poznawaniu nas wszystkichsmile
                          pozdrowienia i całusy w śliczne buziaki styczniaków
                          • sewerynki Re: ojej 31.01.04, 09:16
                            co to wszyscy jeszcze śpią? mamy śliczną pogodę może pójdziemy na spacerek ale
                            przyplątał nam się katarek mały - pewnie od kuzynki Zuzi się wczoraj pojawił,
                            więc ciężkawa noc za nami.
                            Już pewnie ten temat był przerabiany - ale czy macie jakieś teorie odnośnie
                            dyscyplinowania naszych szkrabów, ja jestem za klapsem jak najbardziej (w
                            granicach rozsądku i przyzwoitości oczywiście) ale Wojtek wciaż mi się wydaje
                            za mały żeby zrozumieć znaczenie takiej lub w ogóle jakiejś kary. z drugiej
                            strony ten łobuzerski uśmieszek jak weźmie lub zrobi coś czego nie wolno i te
                            oczka kukające na moją reakcję pokazują że wie i sprawdza co zrobię czy się
                            poddam czy nie. Męczy mnie niemożliwość oglądnięcia czegos na chwilę w tv bo
                            WOjtek jest przyklejoiny dosłownie do ekranu i największa radość do bieg do
                            niego kiedy go najpierw odciągnę i powiem stanowcze nie. czy inne dzieci są
                            posluszne i grzeczne? Moja siora ma świra na punkcie posłuszeństwa i ich dzieci
                            były ostro dyscyplinowane od początku, ale kurcze naprawdę są teraz grzeczne.
                            nic idę.
                            • camilcia Re: ojej 31.01.04, 11:35
                              No tak, nie ma mnie dwa dni i potrzebuje paru godzin na przeczytanie wszystkich
                              postów, ale tempo. Chociaż to dobrze bo nam nieźle wątek odżył smile
                              To chyba będzie mój najdłuższy post
                              Ja brałam maternę w ciąży i jest wszystko dobrze. Słyszłam tylko takie
                              powiedzenie ‘bierz maternę, urodzisz Manna : )’ nie sprawdziło się, Majka
                              ważyła 3100
                              Na imprezie urodzinowej Majusia też wybierała, ale położyliśmy jej dużo
                              różności i wybrałą – strzykawkę! Babcia się cieszy, że pójdzie w jej ślady. To
                              właściwie dziwne bo tej strzykawki prawie wcale widać nie było, a ona
                              wyciągnęła.
                              Majka ma już 4 zęby (tzn malutkie, dopiero co wyszły) dobrze że tak bez
                              problemów większych, bo szły jednocześnie.

                              Dane:
                              Kamila ur 25.02.1976, mąż Marcin
                              Majunia ur 16.01 przez cc, 3100 51cm
                              Mieszkamy tymczasowo w Rawie Mazowieckiej (80km od W-wy) u moich rodziców w
                              dużym (na szczęście) domu, ale mamy nadzieję szybko wrócić do Warszawy.
                              Ja się piszę na każde spotkanie nawet jakbym miała daleko jechać.

                              Pracuję , parę godzin dziennie więc mam czas dla Majusi, która jest całym moim
                              życiem i jestem w niej zakochana do szaleństwa. W moim mężu też jestem
                              zakochana i czasem tęsknię za momentami kiedy byliśmy sami... ale tylko
                              dlatego, że Maja w nocy cycusia i nie możemy jej np. zawieźć do babci na
                              weekend a sami spędzić go romantycznie (czytaj:w łóżku).

                              Jestem na wychowawczym z mojej firmy i mam zamiar wykorzystać ich jeszcze na
                              jeden macierzyński, pewnie za jakiś rok lub dwa.

                              Uwielbiam scrapbooking – robienie albumów, u nas chyba nikt o tym nie słyszał,
                              a szkoda
                              Nienawidzę telewizji i doprowadza mnie do furii jak czasem Marcinowi zdarzy się
                              przysnąć na wieczornym filmie.
                              Mogłabym godzinami spacerować po plaży i oglądać zachody słońca, szkoda że nie
                              mieszkamy nad morzem. Zawsze w wakacje jeździmy na ile się da.

                              Iwona, jak to nikt Ci nie odpisuje? Przecież wszystkie ciągle piszemy!
                              Majka na nocnik robi jak ją posadzę, czasem sama woła albo przynosi nocnik i
                              zrobi. Kupkę parę razy jej się udało.
                              O dentyście nie chcę nic mówić, ja całe życie na fotelu a w ubiegłą sobotę
                              miałam usuniętą ósemkę i mam szwy : ( a do robienia tyle, że aż strach. Zawsze
                              tak było, chociaż szczoteczkę mam elektryczną, nitkuję, płuczę Elmexem i to
                              wszystko za przeproszeniem o kant d... potłuc!

                              Skrzynko jeszcze raz udanego urlopu!

                              no i wreszcie najlepsze życzenia dla Oli.

                              Buziaczki
                              • jogaj Re: ojej 31.01.04, 12:36
                                Statystyka na szybko juz jest az 3 mezwo BYKOW !!! dzewczyny,ktore nie podaly
                                prosze uzupelnic znaki zodiakow.
                                Na razie mysle,jak to wszystko zgrabnie polaczyc,jak to zrobic i czy zamiescic
                                na forum liste,ktora zrobie czy przeslac na priv dla kazedego.
                                Jak wszystkie imprezki urodzinowe,bo chyba duzo odbedzie sie w ten weeekend?
                                Kary cielesne juz byly poruszane,ja raczej przeciw jestem,ale wiem,ze moze mnie
                                zycie zweryfikowac,na razie wydaje mi sie,ze jest tylke innych mozliwosci
                                ukarania dziecka,no ale zycie pokaze smile
                                Slodyczy staram sie nie dawc,bo Szymon i tak dobrze wyglada,ale jak jakies
                                ciasto jem to jemu tez daje,czekoladka wykluczona,bo mamy podejrzenie o alergie.
                                Zeby Szymon uwielbia myc i cieszy sie jak mu je szoruje.
                                Ja dzis znowu jade na spotkanie z mamami z forum Lutowego,gdybe ktos byl w
                                okolicach trojmiasta to zapraszam,no i moze jest jakas trojmiejska mama,ktora
                                tylko czyta smile
                                Oj jak fajnie,ze juz nie tylko ja pisze takie dlugie posty wink
                                Buziaczki-Jola
                              • dulko7 Re: ojej 31.01.04, 12:50
                                Dzisiaj na dworzu jest cudownie ,właśnie wróciliśmy ze spacerku Michał
                                oczywiscie z płaczem ,że za krótko ale ja juz miałam dość ciągania go na
                                sankach(tata w pracy,a mama ma słabą kondycję!)Ale jak się wyśpi to jeszcze
                                raz pójdziemy ,ale już z tatą.Co do nocniczka to Minio omija go z
                                daleka,dostał go jak miał 7-m-cy i do tej pory nie chce się z nim
                                zapoznać.Owszem czasami się nim pobawi ,bo jest b.ładny w kształcie psa ,ale
                                to wszystko.Wczoraj mój synek nauczył się sam schodzić z łóżka i robi to
                                exstra!Kamila jak Ty robisz te albumy(z jakiś resztek,skrawkow?)napisz cos
                                wiecej o tym!Pa,pa.
                                Edyta z Michałkiem.
                                • danwik Re: ojej 31.01.04, 15:04
                                  Śpieszę szybko i uzupełniam dane: mój mąż to zodiakalna panna
                                  My również już po spacerku - było super (tym bardziej, że Wiki cały tydzień
                                  siedziała w domciu z powodu choroby). Pogoda bajeczna i choć na śląsku śnieg
                                  rzadko bywa biały - to dzisiaj taki był (no przynajmniej w parku !).
                                  Mnie równiez tak jak i Edytę (dulko7) interesuje sprawa albumów tworzonych
                                  przez Kamilę. Prosimy o bardziej szczególowe informacje !!!!
                                  Na razie wsio bo mała zjada myszkę .... pzdr agnieszka
                                  • socka2 albumy 31.01.04, 15:19
                                    A jeszcze jezeli chodzi o albumy, to mam w Potenzy kolezanke Wloszke, ktora
                                    wlasnie uwielbia "robic" albumy - ozdabia je suszonymi liscmi, kwiatami,
                                    zdjecia ciacha i wkleja je nie zawsze prosto. Tutaj nie widzialam, ale tam jest
                                    duzo sklepow z takimi rzeczami z tzw recyclingu (chyba tak to sie po polsku
                                    pisze?)
                                    A
                                • socka2 styczen 2003 31.01.04, 15:15
                                  Jola, no to uzupelniam liste do statystyksmile
                                  Ja 5.08.1972 (32 latka,a myslalam ze 23) czyli lew
                                  Rosario 16.10.1976 czyli waga
                                  Paula 5.1.2003- 3150 g, 47 cm, godz.23.40 koziorozec, a miala byc wodnik
                                  studia pozaczynane i niepokonczone sad tzn bez magisterki (teologia i geografia
                                  spec. turystyka)
                                  hobby: sport!!!! (kiedys czynnie teraz biernie przed tvsad((( podroze (az mnie
                                  zagnalo do Wlochsmile
                                  nalogi: internet big_grinbig_grinbig_grin

                                  jak cos jeszcze trzeba, to ja bardzo chetnie

                                  Dzisiaj czuje sie gorzej niz wczoraj ale jakos sie trzymam - gdybym nie umiala
                                  wycierac nosa, to jak nasze dzieci latalabym z glutkami do samej ziemi smile
                                  Przez to nie pojechalam na spotkanie z Jola (buuu), ale wczoraj porozmawialysmy
                                  troche i mam nadzieje, ze jednak dojdzie nasze spotkanie do skutku.
                                  Wczoraj Paula zasnela juz o 19.30, ale o 22 sie przebudzila - a mama zamiast ja
                                  szybciutko ululac, to zadzwonila do Joli i mala bestyjka sie rozbudzila i nie
                                  spala do 0.40. Ja padlam chyba 3 razy, ale moja corka skutecznie mnie budzila
                                  dajac mi do calowania pieska albo tlukac mnie tym pieskiem po glowie. Za to
                                  spala do 9.20!
                                  Moja corka co prawda wyciagnela podczas urodzin rozaniec i kase, ale wczoraj
                                  zastalam ja w kuchni z butelka po piwie (karmelku) przy ustach!!! wiec skad te
                                  sklonnosci???
                                  A dzisiaj moja corka pokonala sama dosyc duze odleglosci czyli juz chyba na
                                  stale dolaczyla do grupy piechurow.
                                  Camilcia - to ja zapraszam na spotkanie do Potenzy - raptem 2000 km od Wa-
                                  wy smile)) no a jeszcze jak lubisz morze...co prawda plaze nie takie piekne jak
                                  nasze, ale woda cieplejsza.
                                  Oj, dzisiaj to chyba ja najdluzszego posta wymeczylam smile
                                  pozdrawiam
                                  Ania i Paula
                                  • paty_mama_olenki Re: styczen 2003 31.01.04, 17:43
                                    Witajcie

                                    Ja dzis w ferworze przygotowan do jutrzejszej imprezki. Zaraz bede krem do
                                    torta mieszac i go, czyli torta dekorowac..zobaczymy jak mi wyjdzie wink

                                    Tak sobie przypomnialam, ze ja chyba nie napisalam o mezu nic, wiec pisze:
                                    Darek - Koziorozec tak jak i ja, Ola tez chcielismy zeby byla koziorozec ale
                                    Ona wolala byc wodnikiem. Poza tym co ja lubie...? czytac, ogladac filmy,
                                    najchetniej w kinie ale w mojej "wsi" nie ma, tzn teraz to juz chyba naprawde
                                    zamkneli ostatnie ale nawet jak bylo to dla mnie tak jakby go nie bylo ;
                                    smrod, brud i zimno i 8 osob na seansie..to moje ostatnie wspomnienie z kina.
                                    Poza tym lubie jezdzic na rowerze, robic zdjecia i sluchac muzyki i jeszcze
                                    lubie pilke nozna, szczegolnie w wykonaniu MU.
                                    Co do karcenia dzieci to tez chcialabym bez kar cielesnych ale zobaczymy co
                                    zycie przyniesie.Poki co jak Ola robi cos niedozwolonego to mowie, ze nie
                                    wolno i zabieram jej raczki od tego, albo ja palcem klepne po paluszkach. A
                                    Ona czasem uslucha a czasem szelmowsko patrzy na mnie, usmiecha sie i robi
                                    swoje wink
                                    Dobra lece robic torta
                                    pozdrawiamy
                                    Patrycja z Olenka
                                    • jogaj Re: styczen 2003 31.01.04, 20:31
                                      My juz po spotakniu,bylo bardzo milo,ale bylysmy tylko we trzy mamy,Szymon byl
                                      jedyem facecikiem i 5 bab smile
                                      Ja robie takie albumy z wyjazdow zagranicznych (bo intensywne),ze wklejam
                                      zdjecia i wszystkie wycinki np. bilet lotniczy, na metro,wejscia do muzeum,do
                                      kina,jakies informatory,taki przeglad kazedgo dnia.Ale na codzien to tylko
                                      podpisuje zdjecia.
                                      Znowu zapomnialam co mialam pisac.
                                      Buziaczki-Jola
                                      • danwik Re: styczen 2003 31.01.04, 21:08
                                        No dobra ... przyznam się - dzisiaj dałam Wiki klapsa (ale takiego leciutkiego
                                        no i oczywiście w pampersa - zapewniam, że nic a nic nie poczuła ale się lekko
                                        zdziwiła i chyba zrozumiała, że zrobiła źle). A za co ? Ugryzła mnie mała
                                        złośnica w nogę tak mocno, że aż mam krwiaka! A tak wogóle to dzisiaj nas
                                        sprawdzała na ile może sobie pozwolić. Juz po próbie sił z ząbkami wzięła się
                                        za atakowanie kwiatów. Mąż jej mówił - "Nie wolno" - na co ona reagowała
                                        płaczem - takim 5 sekundowym - i znowu brała się za kwiatka (patrząc Tomkowi
                                        prosto w oczy surprised)i tak z kilka razy. Wreszcie mąż zasłonił kwietnik fotelem na
                                        co moja spryciulka wzięła do rączki zabawkę (taką na patyku do pchania) ... i
                                        dawaj ! znowu uderzała w kwiatek ! Ot charakterna ta moja córeczka (nie wiem
                                        dlaczego ale moja mama twierdzi, że co jak co ale charakterek to ma po mnie
                                        hmmm ciekawe dlaczego ?!)
                                        Dobra kończę bo znowu się rozpisałam .... pzdr gorąco. agnieszka
                                        • camilcia Re: styczen 2003 01.02.04, 10:34
                                          Śpieszę donieść, że mój mąż to BYK z 14.05 : )
                                          A wiesz Aniu, ja nawet myślałam niedawno, że jakby się udało Jolę namówić to
                                          się zapakujemy i możemy sobie zrobić spotkanko u Ciebie nad tym ciepłym morzem.

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was mieszka w Łodzi? Bo my się wybieramy w odwiedziny
                                          i chcę moją chrześnicę zabrać do jakiegoś centrum zabaw dziecięcych (miesiąc
                                          starsza od Majki) dziewczyny by się przewalały a jej mama by sobie odpoczęła.
                                          Tylko ona nic nie wie, jak i za ile? a ja tym bardziej. Może jakieś wskazówki?

                                          Pomysł na albumy przywiozłam ze Stanów, tam to cały przemysł i
                                          najpopularniejsze chyba hobby wsród kobiet. Trudno to opisać, przykład tu

                                          www.creatingkeepsakes.com
                                          Robię Majci album teraz, ale tempo mam żółwie a zdjęć bardzo dużo.
                                          • jogaj Re: styczen 2003 01.02.04, 11:49
                                            Ja oczywiscie chetnie sie zabiore z Kamila nad cieple morze smile
                                            Ale chyba zarty z tymi Bykami,moze ja cos pomieszalam,bo wychodzi 4 byk,a na
                                            podanych znakow az 4 to byki (Kamili,didi,dador i francy).
                                            Kamila muszisz pokazac nam sowje dzielo i wtedy bedziemy wiedzialy o co chodzi
                                            z tymi albumami smile
                                            Moj maz wlasnie robi zurek z biala kielbasa dla naszych znajomych z Angli,to
                                            moja najepsza przyjaciolka z mezem (polakiem urodzonym tam),od jakis 15
                                            lat,mieszkalysmy obk siebie i wszystko robilysmy razem,nikt mnie tak nie
                                            rozumie jak ona,niestety wypowadzila sie do Birmingham.
                                            Skrzynka juz pewnie szaleje na stoku.
                                            Buziaczki-Jola
    • socka2 Re: Styczeń 2003 :) 01.02.04, 17:00
      Kasia i Jola - ja bardzo chetnie, zgadzam sie z Wasza propozycja i super
      jest !!! Co prawda nad samym morzem nie mieszkam, ale tesciowa ma domek w
      Peastum nad M. Srodziemnym - 80 km na pd od Neapolu. Ale by bylo swietnie!!!
      Pomyslcie, poplanujcie, koniecznie. W sumie najlepiej jest w czerwcu albo
      wrzesniu bo nie ma upalow - chociaz rok temu...ufff...

      Paula drepcze juz sama smile)) chociaz jeszcze na czterech woli smile) no i nie udalo
      sie tatusiowi zobaczyc, jak coreczka stawia pierwsze kroki sad

      Dzisiaj moje dziecie pol godziny stalo przy babci i wylizywalo filizanke po
      kawie - glaskala sie po brzuszku i krzyczala mniam-mniam smile))

      Kamila, strona o albumach swietna. Zamawialas moze jakies produkty czy moze
      tutaj cos znalazlas w sklepach? Chcialabym zrobic Pauli takie albumiki -
      bardzo mi sie podobaja.

      A dzisiaj z racji pogody i nie najlepszych nastrojow takie pustki tutaj ???

      Aaa, Paula tez uwielbia tanczyc - wystarczy lala i juz sie kolysze smile))
      pozdrawiamy
      Ania i Paula
      • dulko7 Re: Styczeń 2003 :) 01.02.04, 17:44
        To prawda, dzisiaj tak jakoś pusto na forum?Szkoda ,że śnieg już ginie i znowu
        sanki trzeba odstawić.Dzisiaj u nas brzydko na dworzu(deszcz,wiatr) także
        siedzimy w domu i bawimy się z Michałkiem ,bo jutro znowu poniedziałek i
        trzeba iśc do pracy, a dni są wtedy b. krótkie.Wracam po 15 do domu zaraz mały
        idzie spać ,póżniej trochę się pocieszymy sobą i znowu spanie!Najbardziej to
        lubie jak juz jest po pracy w piątek i wiem że następny dzień to wolna
        sobota,niedziela!Ale i to szybko mija.Tak bardzo czekam na wiosnę,lato ,bo
        wtedy dzień jest dzień dłuższy no i upragniony urlop.Też bym chciała spotkać
        się z Wami gdzieś nad ciepłym morzem!Teraz uzupełnię dane,bo tego jeszcze nie
        napisałam;Michałek urodził się przez cc ,ważył 3200g o dł.56 cm,17:40 w
        niedzielę, troche się pośpieszył(zaczęło mu tętno spadać wtedy to przeżyłam
        chwile grozy!), bo mialam mieć cięcie w poniedzialek.Całe szczęście,że się
        wszystko dobrze skończyło! Właśnie mój skarb się obudził także pa,pa.
        Edyta i Minio.(26.01.2003)
        • paty_mama_olenki po imprezie 01.02.04, 21:12
          Witajcie

          My juz po imprezce. Milo bylo bardzo. Ola w centrum zainteresowania i cala
          szczesliwa latala. Z fantow wybrala...dlugopis, a przy drugim podejsciu
          pieniazek, znaczy sie bestseller jakis napisze wink Reszta fanto wcale ja nie
          zainteresowala, czyli abstynentka, bo kieliszek byl i ateistka wink Ksiazeczki
          tez nie wziela...hmmm..nie wiem co o tym myslec bo teraz berdzo ksiazeczki
          lubi. A moj tato jeszcze zanim zaczela wybierac to typowal na dlugopis, bo Ola
          mu zawsze dlugopis do krzyzowek probuje zwinac wink
          Balony sie Oli podobaly. Jeden mi pelk w trakcie dmuchania i nawet sie na
          szczescie nie wystraszyla. Ja chyba bardziej od niej, bo mi az w uszach
          strzelilo.
          Swieczke dmuchala Ola przy pomocy babci smile
          Najgorsze jest to, ze jedyne zdjecie z tortem niezbyt sie udalo, bo Ola sie na
          nim krzywi jakby miala plakac. Niestety nie ja robilam bo bylam zajeta
          trzymaniem torta a potem jak obejrzalam zdjecia to tort juz byl zjedzony..i
          teraz nie wiem czy to zdjecie umiescic na forum.
          Co do zdjec to jesli nikt nie zalozyl watku o styczniowych mamach, a nie
          widzialam na zobaczcie, to ja sie pisze na ochotnika smile i zapraszam do
          zamieszczania fortek abysmy sie mogly lepiej poznac.

          pozdrawiam
          Patrycja z Olenka
          • ludikun o wszystkim 01.02.04, 21:47
            Na wstepie bardzo dziekuje wszystkim mamom za zyczenia dla Olki !!!

            A teraz jak zwykle w punktach (nigdy nie bylam dobra w pisaniu wypracowan -
            dlatego dla was bedzie lepiej jak bedzie krotko i zwiezle !!!)

            1. Info: moje urodziny 23.09.76 (waga), maz Tomek ur. 28.06.79 (rak) ( Socka -
            obie mamy mlodszych o pare lat mezow i tak trzymac !!!). Mieszkamuy w
            Konstancinie (ok.20 km od Warszawy). Z Tomkiem jestesmy razem od ponad 6 lat a
            poznalismy sie kiedy on byl w 6 klasie podstawowki a ja pierwszej liceum !!!
            (potem napisze jak to dokladnie bylo !!!)a o tym co lubie tez w oddzielnym
            poscie, bo bedzie dluuuugo.

            2.Impreza olki suuuper !!! Wybrala ....kieliszek....Obiecuje niedlugo zamiescic
            zdjecia z urodzin.

            3. Slodyczy Olce nie daje a co do klapsow jestem przeciw. Musze przyznac, ze
            mamy na Olke swietny patent - jesli cos jest niedozwolone to mowimy, ze
            Gizmontka (naszego pieska) i nie zdarzyo sie, zeby wziela ( na razie... )

            4. Na koniec chcialabym sie o cos spytac. Czy wasze dzieci chodza po domu w
            bucikach (a jesli tak to w jakich - za kostke czy przed, miekkich czy twardych)
            czy moze w skarpetkach. Nam ortopeda powiedzial, zeby chodzila w skarpetkach
            ale wszedzie slysze, ze mamy zakladaja dzieciom buty.

            Na dzisiaj tyle, pozdrawiamy serdecznie,

            Kasia mama Oli
    • kingabd1 Nadrabiam zaleglosci 01.02.04, 22:19
      Ojojoj! Ale sie tego nazbieralo. Szalejecie dziewczyny nie ma co.

      Przede wszystkim najlpsze zyczenia dla naszej ostatniej solenizantki Olenki.
      Rosnij duza i zdrowa.

      Moje dane:

      Kinga ur.07.07.1976 (Rak)
      Maz: Wojtek ur. 02.06.1976 (blizniak) - informatyk
      Dziecko: Zuzia 19.01.2003 godz. 23.55 (ostatnie 5 minut Koziorozca)
      waga 4040g wzrost 56 cm.

      Skonczylam ekonomie i podyplomowe w zakresie HR i w tymze zakresie pracowalam.
      Obecnie nie pracuje. To znaczy zajmuje sie Zuza co do latwych obowiazkow nie
      nalezy.
      Do pracy narazie nie wracam, bo nie wyobrzam sobie malej z kimkolwiek obcym
      zostawic. Babcie niestety pracujace.

      Hobby: Fotografika, kino no i oczywiscie moje dziecko.

      Mieszkamy cala trojeczka na peryferiach Warszawy (Wawer).

      POza tym probuje odstawic Zuze od jej ukochanego cyca. Ciezka sprawa.
      Najgorzej w nocy. Ale probujemy.
      Ile z Was jeszcze karmi piersia? Tez Wam sie maluchy budza po 6-7 razy w nocy
      zeby possac, czy tylko moja to taki egzemplarz?

      Zauwazylam ze Zuzia coraz rzadziej bierze do buzi rozne rzeczy. Jak cos
      znajdzie podejrzanego to mi od razu przynosi.

      Czy Wasze dzieci tez maja faze typu "tylko mama". Zuzka nie daje mi sie ruszyc
      z pokoju. JAk robie sniadanie siedzi na blacie w kuchni, jak susze wlosy
      siedzi w umywalce w przeciwnym razie wisi mi u nogi. Wieczorem jak Wojtek
      przyhodzi z pracy to jest szczesliwa i wesola ale tylko jak ja jestem tym
      samym pokoju. Jak tylko wstaje z fotela i ide cos zrobic to nie wazne jak
      bardzo jest pochlonieta tym co robi, to z piskiem rzuca mi sie na nogi. Obled.
      Moze minie.

      Wczoraj bylismy u znajmoych bylo czworo dzieci. Zuza najmlodsza, ale
      fantastycznie bawila sie z innymi dziecmi. Jak tak na nia patrzymalam to
      stwierdzilam, ze dziecko mi dorasta.


      Zuzka tez uwielbia ksiazki. Ma swoje ulubione i kaze sobie je czytac na
      okraglo. Juz je znamy na pamiec.

      Co do spotkania w Warszawie. Dajcie tylko znac gdzie i kiedy ja moge w kazdej
      chwili.

      To na tyle do przeczytania za tydzien.
      • jogaj Re: odpowidam 01.02.04, 22:45
        Ja jak zwykle odpowiadam na pytania,Szymon chodzi po domu w kapciach
        Tombut,trzewiczki, www.tombut.com.pl, w skarpetkach sie slizgal mimo ABSow,a w
        tych kapiach jest OK.
        My jeszcze cycamy i budzimy sie czesto w nocy,to standard z tego co czytalam.
        Wlsnie z tego powodu padam wlasnie na pysk i ide spac.
        Buziaczki,milych snow-Jola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka