Jaś ma czarne kupki od doby. tak trzy - cztery dziennie.
Odtswiam wszelka surowizne. I dam mu marchewke na obiad. Smecta
chyba nie przejdzie (kiedy spróbowałam, ale za nic nie chciał).
Temp nie ma, ale aptety w normie.
tak sie zastanawiam skad to sie wzielo? Może soczek porzeczkowy,
którego przez dwa dni wypił litr

Reakcja na zwiekszona dawke
furgainu? No albo włożył do buzi brudne łapska?
Macie jakies pomysły skąd to się mogło wziąc i co jeszcze można
zrobić żeby minęło?