To chyba mój pierwszy wątek na tym forum... witajcie

Na przełomie sierpnia i września urodzi się mój synek. Córka będzie
miała wtedy 2 lata i miesiąc. Ciąża - wpadka

Po kilku miesiącach spokoju i "nie myśleniu o tym", zaczyna mnie
dopadać panika podobna do tej z chwili, kiedy dowiedziałam się o
ciąży. Budzę się w nocy i myślę

Nawet nie chodzi o to, czy i jak
sobie poradzę, bo wiem, że będę miała dużą pomoc, mąż ze względu na
charakter swojej pracy jest sporo w domu, zawsze mogę liczyć na moją
mamę, awaryjnie teściową itp.
Chodzi mi o córkę. Ona jest bardzo bardzo do mnie przywiązana, od
kiedy jestem na zwolnieniu znów na etapie "tylko mama". Wróciłam do
pracy jak miała 15 miesięcy, w listopadzie, po czym po 2 miesiącach
okazało się, że jestem w ciąży

Na stałym zwolnieniu jestem od
maja. Jak pracowałam to bez problemu np. kładł ją spać tata czy
babcia, teraz nie ma mowy, tylko mama. To tylko przykład, masa
takich. Bardzo się martwię, jak ona przyjmie taką zmianę w życiu,
jak zareauje, jak sobie z tym poradzi. Przeczytałam wiele wątków
tutaj, teorię znam

o tym, żeby się skupiać na starszym dziecku, o
prezencie od noworodka, o uczulaniu odwiedzających, żeby nie lecieli
od razu do bobasa, bo starsze jest tak samo ważne a dużo więcej
rozumie itd. itp.

Przeraża mnie tych kilka dni w szpitalu po porodzie

kiedy mnie
nie będzie. Teraz jak wychodzę na kilka godzin to jest problem

Mój mąż mówi, że trzeba żyć a nie się martwić, ale musiałam się
wygadać, chociaż pewnie tego typu wątki pojawiają się tu
regularnie...