Moja mama nie byla sentymentalna wiec z mojego dziecinstwa nie zostalo nic procz kilkunastu zdjec. Ja mam male pudelko z jakimis "serdecznosciami" zachowanymi ku pamieci poczatkow mojej trojki na swiecie. Wciaz trzymam to pudelko choc z rosnacym poczuciem bezsensu tego trzymania. Mam tez zachowane wszystkie notatki dotyczace rozwoju i rosniecia calej trojki ale to sie czasem przydaje do porownan etc.
Ostatnio pomagalam kolezance w przygotowywaniu domu do remontu i natknelysmy sie w jej basement na wielgasna walize, w ktorej trzymane sa wszystkie pamiatki z niemowlectwa i dziecinstwa jej jedynego syneczka, dzis lat prawie 30

I ta moja znajoma, sensowna i rozsadna kobita, ktora sama przyznala, ze od lat juz do tej walizy nie zaglada i wrecz zapomniala o jej istnieniu, dalej to wszystko zamierza trzymac "bo tak". Nie skomentowalam, bo po co.
Trzymacie takie swoje pudelka? Zagladacie do nich choc czasem?