Dodaj do ulubionych

Helen Doron - zapisywać?

04.10.05, 19:37
Witam
Chcę zapisać 3-latka na te zajęcia. Czy warto? Daje efekty?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Helen Doron - zapisywać? 04.10.05, 20:47
      W zależności od nauczyciela i sposobu prowadzenia zajęć. Jeśli ma 'charyzmę' i
      trzyma się ściśle metody, powinno dawać, jeśli idzie na komercję, brak mu
      przygotowania (szkolenie a przede wszystkim skończona filologia ang
      nauczycielska)a objawi się to tak że np używa polskiego na zajęciach
      (teoretycznie nie powinien wcale) zajęcia będą miłą zabawą ale z edukacji nici.
      Trzeba sprawdzić i się przekonać.
    • adane99 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 13:58
      Nikt więcej nie posyłał dzieci na takie zajęcia? To może faktycznie nie warto ...
      • anetina Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 14:01
        mój Mały chodzi
        był już na 2 zajęciach i uwielbia to
    • aniask_mama Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 14:32
      Mój syn chodzi od kiedy skończył 2 lata.
      Jeśli oczekujesz wielkich efektów - nie warto! To znaczy: dziecko liźnie trochę
      słowek, piosenek (weź też pod uwagę konieczność codziennego puszczania
      płyty/kasety 2x).
      Wiem co mówię, mój syn ma angielski w przedszkolu, ale codziennie (u HD 1x w
      tyg) i efekty są znaczące i niewspółmierne na korzyść przedszkolawink

      A mało osób Ci odpisuje, bo temat już był przerobiony na maxa - szukaj przez
      wyszukiwarkę.
    • janeausten1 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 15:30
      Choć temat był przerabiany wielokrotnie, ja się dopiszę, ponieważ od niedawna
      mam zdanie na ten temat. Syn mój chodzi na HD drugi rok. Zapisałam go jako
      5latka, teraz ma 6 lat, więc moje uwagi, problemy dotyczą raczej dziecka
      starszego.
      1. nauczyciel wprowadza dużo nowych słówek. Mam wrażenie, że dzieci nie utrwalą
      sobie poprzedniej partii, a już są następne. Zbyt dużo to też moim zdaniem zbyt
      szczegółowo. Jako przykład podam słówka - części ciała. Syn nauczył się nazwy
      każdego palca u ręki (serdeczny, środkowy, kciuk ...), do tego była aż
      piosenka. Teraz nauczyciel zaprezentował : polczek, łokieć, kostka u nogi. Po
      co to 5latkowi? Równolegle uczył się słów
      z dziedziny ruchu drogowego np. sygnalizacja świetlna
      posiłki i co jemy na...
      pogoda: słońce, deszcz, chmury
      instrumenty muzyczne
      i to wszystko chwilami na jednej lekcji (wiolonczela, chmury, łokieć,
      sygnalizacja świetlna). Wg mnie wystarczą słowa podstawowe, ale dobrze
      utrwalone.

      2. w tej metodzie bardzo ważne jest słuchanie płyt!
      Mam kłopoty z przekonaniem syna do tego. Lekcje angielskiego nie są już dla
      niego zabawą. Chwilami buntuje się, bo my idziemy na angielski a koledzy przed
      blokiem graja w piłkę i syn protestuje, nie chce iść na lekcje. Zabawą dla
      niego teraz jest zabawa z rówieśnikami,a do angielskiego najzwyczajniej nie ma
      motywacji. I trudno od niego takiej motywacji oczekiwać, bo ma 6 lat.
      Chciałam w tym roku z HD zrezygnować, bo ma płatny angielski w szkole,ale
      angielski w szkole to kpina z uczniów i rodziców tzn. lekcje ma 1 raz 30 min.
      (to ok) i 2 dni po 15 min. Lekcja angielskiego trwa 15 min, a 6latków jest 19.
      Pozdrawiam
      • adane99 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 15:58
        Przepraszam nie doczytałam tamtych wątków. No ale dzisiaj idę na pierwszą lekcję
        z małym - zobaczę jak będzie się tam czuł. W głębi duszy mam nadzieję, że mu się
        spodoba bo to chyba jedyna możliwość dla niego żeby był w grupie. Do przedszkola
        za żadne skarby nie chce iść.
        Pozdrawiam
        • pacynka27 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 16:42
          Mój trzylatek właśnie zaczął drugi rok z HD. Jeśli ktoś liczy na wielkie efekty to może się rozczarować. Mały zna trochę słówek, piosenek i to tyle. Ale mi chodzi tylko o to żeby sie osłuchał i dobrze bawił.
          Rok temu zapisałam go głównie dlatego żeby miał kontakt z dziećmi. Ale to jednak nie jest normalny kontakt z innymi dziećmi. Maluchy nie nawiązują ze soba żadnych relacji, bo nie ma na to czsu. Istnieje tylko relacja nauczyciel -dziecko. Zajęcia HD nie zastąpią zwykłej spontanicznej zabawy rówieśników (jaka ma miejsce w przedszkolu).
          • adane99 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 18:35
            Pacynko27 Twój post już mnie całkiem zdołował... Najpierw mały stał 15 minut w
            drzwiach twierdząc uparcie że "tam nie wejdzie" i tak oglądał co inni robią,
            potem dał się skusić na wyklejankę, ale "samolotu" już robić nie chciał...
            Ehh..Sama nie wiem zapisać czy nie...
            • agnieszkas72 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 19:04
              Starszy syn ma za sobą 3 lata nauki HD,młodszy zaczął drugi rok,kiedy trzeba go
              było przeniesc(ciągłe zmiany godziny zajęć).Zaczął chodzić na angielski dla
              przedszkolaków w klubie osiedlowym,owiele tańsze i w porównaniu zHD naprawdę
              rewelacyjne.Obecnie przeprowadzamy się,klub nie wchodzi w grę,namówiliśmy panią
              na prywatne lekcje dla trójki naszych dzieci,bo córa już dojrzała do
              angielskiego a do HD na pewno jej nie poslę.Jeśli chodzi o kontakt z dziećmi to
              nie ma absolutnie żadnego.Polecam rytmikę,zajęcia plastyczne.W Gdańsku są fajne
              zajęcia w Pałacu Młodzieży dla przedszkolaków nie chodzących do przedszkola.
              • adane99 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 19:10
                W takiej małej mieścinie w jakiej my mieszkamy niestety nie ma żadnej oferty dla
                3-latków oprócz tego właśnie angielskiego. Zaczynam wątpić w sens prowadzenia go
                tam.
            • pacynka27 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 19:20
              Jeśli Ci zależy żeby "łapał" angielski to może daj synkowi jeszcze szansę. Może on potrzebuję troszkę więcej czasu żeby się oswoić z nową sytuacją. Ja bym jeszcze nie płaciła ale ustaliła z n-lem że przyjdę na jeszcze 2 zajęcia i zobaczę jak mały będzie reagował.
              A jesli najważniejsze jest żeby Twoje dziecię miało kontakt z rówieśnikami to rzeczywiście nie ma sensu. Lepsza naprawdę będzie rytmika, jakieś zajęcia muzyczne czy plastyka.
    • mama_mika Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 19:21
      Hej!
      Właśnie dzisiaj zastanawiałam się nad tym samym, z tym że mój synek ma 1,5 roku.
      Zadzwoniłam do pani prowadzącej te zajęcia i umówiłam się na lekcje pokazową
      (bezpłatną). W środę zobaczę. Na razie jestem nastawiona pozytywnie. Uważam że
      na naukę nigdy zawcześnie, a jedynym minusem tej metody jest jej cena 20 zł za
      30 minut + wpisowe 140 zł. Ale może ktoś już chodził z dzieckiem na takie
      zajęcia?
      • adane99 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 19:28
        U nas płaci się 333 zł a potem 3 raty po 150 zł w podanych terminach. W cenie są
        materiały tzn. książeczki i kasety w plecaku. Darmową lekcję pokazową mieliśmy
        właśnie dzisiaj. Zajęcia są bardzo fajne.
        • beciapecia77 Re: Helen Doron - zapisywać? 06.10.05, 21:23
          teraz moja mała rozpoczęła drugi rok nauki ale prawdą jest że codzienne zajęcia w przedszkolu dały duuuuużo więcej. nie oczekuję po jednym spotkaniu w tygodniu cudów ale niech się szkoli tym bardziej że nie ma oporów
          • gosiawitek Re: Helen Doron - zapisywać? 07.10.05, 07:49
            ja tez się zastanawiam moj syn ma 2,5 roku bylismy juz na lekcji pokazowej jaet
            fajnie , ale jast drogo ja w krakowie na poczatek 231,00+156,00zł (to za
            ksiazli i plyty) CZYLI ZA trzy miesiace 231,00zł jedna lekcja w tygodniu po 45
            minut.
            dodam ze moj syn chodzi do złobka wiec nie chodzi tu o kontakt z dziećmi
            • izabela_741 Re: Helen Doron - zapisywać? 07.10.05, 11:03
              Gdansk, Krakow i inne wieksze miasta maja duza oferte roznych zabaw i zajec dla
              dzieci a takze nauki angielskiego - od 4-5 roku zycia - w szkolach jezykowych
              (juz z naciskiem na nauke, co nie oznacza absolutnie sluchania kaset na okraglo
              ani nudy).
              Dlatego ja zastanowilabym sie czy zalezy mi na zabawie z dziecmi (a tej na
              kursach nie ma, mozna tylko ogladnac inne dzieci) czy na nauce. Jak na
              pierwszym to mozna zapraszac kolegow/kolezanki z piaskownicy do domu, zeby sie
              pobawic, wychodzic na plac zabaw, czasem pojsc do bajlandii/fikolandii, na
              basen czy jak-mu-tam.
              Jak na nauce to mnie nie zalezy, zeby male dziecko (do 4-5 lat) plynnie mowilo
              po angielsku, bo wykorzysta te umiejetnosc gora 1-2 razy w roku. A to dla mnie
              oznacza, ze moze zaczac sie uczyc wlasnie w wieku 4-5 lat, kiedy bedziemy mieli
              wiekszy wybor kursow i szkol i kiedy moze zaczniemy jezdzic w 3 na wakacje za
              granice. Do tego czasu stawiam na poprawna poslugiwanie sie polskim
              (opowiadanie, spiewanie itd) a po angielsku czasem ogladniemy kreskowke,
              pokazemy jakas gre. Oczywiscie jak zobacze, ze dziecko bedzie sie interesowac
              obca mowa to mu bronic nauki nie bede.
              Na razie nie zapisuje.
              • adane99 Re: Helen Doron - zapisywać? 07.10.05, 11:46
                No to wyglada na to, że musielibyśmy się przeprowadzić żeby zapisać dziecko na
                jakieś zajęcia. Tak jak pisałam u nas tylko HD dla dzieci w tym wieku. Wczoraj
                natomiast zaskoczyła mnie reakcja prowadzącej te zajęcia. W pewnym momencie
                dzieci miały wyklejać podartymi papierkami obrazki w książce, zanim te maluchy
                nasmarowały kartkę klejem i wogóle coś przykleiły pani powiedziała koniec -
                reszte w domu zrobicie bo czas zajęć się skończył, dzieci zaczeły mówić ze chcą
                skończyć tutaj, ale mowy nie było. Po zajęciach czekałam trochę na parkingu na
                taksówkę i zobaczyłam że po 10 minutach wyszła pani zamknęła lokal i pojechała.
                I tak sobie myślę, chociaż ja jeszcze nie płaciłam, czy za spore przecież
                pieniądze nie mogła poswięcić 5 minut więcej???
                • aniask_mama Re: Helen Doron - zapisywać? 07.10.05, 12:08
                  Wiesz, u nas kiedyś było tak, ze pani notorycznie się spóźniała, ale naprawdę:
                  zajęcia rozpoczynały się ZAWSZE co najmniej 5 min. później, ale kończyły się
                  punktualnie, żadna 5min. dłużej. Poawanturowałam się i wynegocjowałam pod
                  koniec roku dodatkowe zajęcia wink

                  Coraz częściej mam wrażenie, ze to zbijanie kasy pod przykrywką "dobra dziecka".
    • mama-zuzi Re: Helen Doron - zapisywać? 07.10.05, 15:11
      Dla mnie oczekiwanie wielkich efektów po nauce angielskiego u 3-latka jest
      niezbyt rozsądne. Przecież u takiego malucha chodzi tylko o osłuchanie się.
      Moja mała ma 2 latka i chodzi na angielski w przedszkolu. Zapisałam ją tylko po
      to, żeby sobie posłuchała obcego języka i przy okazji trochę się pobawiła. Nie
      wierzę, że moje dziecko, ani którykolwiek z chodzących tam z nią 3-latków,
      okaże się geniuszem i po roku nauki będzie miało szeroki repertuar wierszyków i
      piosenek w języku angielskim. Nie wymagajmy od naszych dzieci zbyt wiele!
      Przecież w nauce języka u maluchów chodzi tylko o osłuchanie się z językiem,
      nauczenie jakiejś pioseneczki i tyle. Chyba, że faktycznie lekcje są
      codziennie, to wtedy dzieciaczki naprawdę mogą się czegoś nauczyć. Poza tym na
      właściwą naukę jeszcze przyjdzie czas, gdy dziecko pójdzie do szkoły.
      Pozdrawiam.
    • monita2 Re: Helen Doron - zapisywać? 07.10.05, 22:15
      Mój 4 latek chodzi tam już 2 rok. Zapisałam go w zeszłym roku, żeby właśnie
      pobył trochę z dziećmi itd. Z dziećmi się nie zaprzyjaźnił (j.w. - nie było
      czasu) ale nauczył się ang. (oczywiście w zakresie swojego materiału). Naprawdę
      ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, swobodnie się porusza w tym zakresie, zna
      słówka, piosenki i rozumie co do niego mówią. Myślę, że jest to b. skuteczna
      metoda dla tak małych dzieci. Niestety droga.
    • kanna Re: Helen Doron - zapisywać? 10.10.05, 20:13
      Bartoszek (2,10) idzie pojutrze na trzecia lekcję.

      Co ważne:
      - lubi pania prowadzącą;
      - jest w miarę zsocjalizowany (potrafi uczestniczyć w zabawach, naśladuje itp).
      Jesli macie dziecko, które nigdy nie uczestniczyło w zadnych zajeciach, to
      darujcie sobie HD - będzie was zalewała krew, jak kolejne 25 zł perzeleci, a
      wasze dziecko ciagle w was wtulone...)
      - jeat nauczony słuchania płyt, sam sobie puszcza i zmienia
      - mówi w miarę dobrze po polsku (choc w załozeniech metody piszą, że to
      niepotrzebne)

      Kupiłam pacynke (pani Agata ma nosorożca Bennego) i sie bawie z małym w domu
      (Wake up. hello, nose itp.)

      Co do rezultatów, to poczekamy...

      pozd. Ania
      • pacynka27 Re: Helen Doron - zapisywać? 13.10.05, 17:52
        Żeby dziecko "łapało" angielski wcale nie musi aktywnie uczestniczyć w zajęciach. Jeśli wtula się w mamę bo sie wstydzi, ale patrzy na to co się dzieje, słucha to efekty takich zajeć wcale nie nuszą być gorsze niż u dziecka, które wykonuje wszystkie polecenia, powtarza itp. Nam dorosły wydaje się że nauka jest możliwa tylko wtedy gdy się człowiek skoncentruje, powysila. Dzieci nie potrzebują pełnego skupienia. One "nasiąkają" wiedzą jak gąbki, zupełnie bez wysiłku.
        • kanna Re: Helen Doron - zapisywać? 15.10.05, 21:44
          Nasiąkaja mówisz... Moze trochę, ale dzieci najlepiej ucza sie przez doznania
          wielozmysłowee, tzn, jak naraz słuchają, mówia i pokazują. Ucza sie głównie
          przez ruch, nie przez bierne słuchanie. Choc u ytakiego wtulonego tez efekty
          bedą, tylko mniejsze.

          Ja tylko poleacam 'ośmielic' dziecko na tańszych zajeciach, a na te przychodzić
          juz z dzieckiem choc trochę zsocjalizowanym. Bo wydaje mi sie też, że jak wam
          zależy na kontakcie dziecka z innymi dziecmi - to nie Doron. Tu jest na to
          bardzo mało czasu.

          pozd. Ania
    • acorns Oczywiście - czas wystartować w wyścigu szczurów 10.10.05, 22:35
      Oczywiście że zapisać. Trzy lata to czas najwyższy żeby wystartować w wyścigu
      szczurów. Niektórzy jak się okazuje wystartowali rok wcześniej, więc musicie
      szybko nadgonić żeby nie zostać w tyle.

      Apeluję o zachowanie rozsądku. Pozwólcie dzieciom korzystać z dzieciństwa.
      • kanna Re: Oczywiście - czas wystartować w wyścigu szczu 11.10.05, 19:57
        Trzylatek to ma juz właściwie dwa lata stracone, bo tam to roczniaki mozna
        zapisywać...

        pozd. Ania
    • lucy_cu Re: Helen Doron - zapisywać? 12.10.05, 23:31
      HD to chała-drogie,przereklamowane,tak samo skuteczne jak metody,nazwijmy je w
      uproszczeniu,tradycyjne.Lepiej zapisać dziecko na "zwykły" angielski.Grunt to
      fajny nauczyciel,wesoło i zabawowo prowadzone zajęcia...Efekty u kilkulatków i
      tak nie będą oszałamiajace...Więc nie ma co szaleć,szkoda kasy wink.Tak w ogóle
      jestam filologiem,więc,...ekhm...,moje podwórko..Pozdrawiam
      • kanna Re: Helen Doron - zapisywać? 15.10.05, 21:47
        Generalnie masz racje. Problem w tym, że zajecia dkla maluchów z angielskiego,
        prowadzone w formie zabawy to rzadkość. Sa dla 6-o latków, ale juz z książkami.

        pozd. Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka